Dodaj do ulubionych

zaczynam pierwszy rok. milion rozterek :)

17.09.04, 10:32
witam. znalazłam to forum i bardzo się ucieszyłam , bo od pażdziernika
zaczynam studia na filologii polskiej na UwB. jakoś tak troszkę boję się tych
studiow :( zawsze uwielbiałam polski, wszelkie dyskusje na lekcjach na temat
danych utworów itp., ale była to raczej moja pasja,a uczyć się za dużo nie
lubiłam. więc co mnie czeka na studiach? poradzę sobie? nie zniechecę się?
straszne są te wszystkie lektury i egzaminy? będę bardzo wdzięczna jeżeli
ktoś mi choć troszkę przybliży to wszystko.
Edytor zaawansowany
  • 17.09.04, 21:24
    Hmm.... szczerze mówiąc, nie każdy, kto lubił lekcje polskiego, odnajdzie się
    na polonistyce. Niestety, polonistyka to nie jest takie pitu-pitu, gadanie o
    niczym czy, fiołkach i róż rwaniu, jak mawia moja pani od gramatyki opisowej,
    do tego trzeba się jeszcze uczyć, chociaż z tym to naprawdę przróżnie bywa;).
    Egzaminy jak egzaminy - są różne, mniej i bardziej straszne, u mniej czy
    bardziej normalnych wykładowców. Ale jakiego kierunku byś nie wybrała, wszędzie
    tak jest. A czy lektury są straszne...? Niektóre - owszem, a jeszcze inne są
    bardzo straszne:) Załóż, że sobie poradzisz, i nie zniechęcaj się, na
    polonistyce fajne jest to, że naprawdę rozszerza horyzonty, bo nie uczysz się
    tylko i wyłacznie literatury i języka, a przynajmniej tak jest u mnie - sporo
    zajęć z filmu czy teatru. No i - według mnie to najważniejsze - na polonistyce
    liczy się konkret, a nie lanie wody, niezależnie od tego, czy piszesz pracę,
    czy odpowiadasz na egzaminie. No i wszystko zależy od wydziału - u mnie jest
    poniekąd "rodzinnie", ale są też molochy, w których ludzie przemykają pod
    ścianami i nikt nikogo nie zna.
    Co masz sobie nie dać rady, mnie się jakos udaje, to Tobie też musi.


    16%VOL
    22%VAT

    --
    Takie tam... Forum homeopatia
  • 20.09.04, 23:30
    Witaj!
    Bedziesz studiowała filologię polską na UwB w
    trybie dziennym czy zaocznym?

    Pozdrawiam.
  • 21.09.04, 10:39
    dziennym. a dlaczego pytasz?
  • 21.09.04, 13:30
    Pytam, bo ja też będę studiowała filologię polską na
    UwB w trybie dziennym.
    Też się trochę boję jak to wszystko będzie wyglądało.
    Mam jednak nadzieję, że poradzę sobie.

    Pozdrawiam.
  • 21.09.04, 14:09
    Aż tak strasznie nie jest :), ale musisz się przygotować na to, że polski w
    liceum i studia filologiczne to jednak zupełnie inna bajka. W LO dobry uczeń z
    polskiego musiał po prostu przeczytać ze zrozumieniem wszystkie lektury i
    uważać na lekcjach - i właściwie wiele więcej do szczęścia nie było potrzeba,
    typowa NAUKA, o której piszesz, raczej nie była potrzebna w dużych ilościach.
    Na studiach, zwłaszcza w wypadku literatury staropolskiej, dyskusji na temat
    treści utworu nie ma zbyt wiele (przynajmniej tak było u mnie), liczy się
    wiedza faktograficzna, znajomość definicji, dat :/, nazwisk; także rozumowanie,
    ale poparte jakąś wiedzą... Do tego wszystkiego dochodzą zajęcia z gramatyki,
    które mają się nijak do tego, co było wcześniej (a właściwie do tego, czego nie
    było, bo zwykle w liceum gramatyki nie ma wcale, a o podstawówce wszyscy już
    zdążyli zapomnieć). Ale najważniejsze to nie zniechęcać się, skoro to Twoja
    pasja, musi Ci się podobać :).

    --
    Forum MISH
    Forum polonistyczne i filologiczne
  • 21.09.04, 15:23
    dzięki Tawananna. czytalam już dużo Twoich postow i widzę że polonistyka to
    naprawde Twoja pasja. kurde ja też bym tak chciala :) tylko ja troszkę taka
    leniwa do nauki jestem i tego właśnie się boję. ale postanowilam sobie że
    systematycznie będę się uczyła :) a jeśli chodzi o gramatykę to jej chyba
    najbardziej się boję... czy jest ona bardzo trudna?
  • 21.09.04, 15:52
    tawananna napisała:

    > liczy się ...) także rozumowanie, ale poparte jakąś wiedzą...

    a to w szkole było inaczej?:)



    > Do tego wszystkiego dochodzą zajęcia z gramatyki


    luuuudzie, nie straszcie gramatyką, na dowolnej filologii to ponoć groza i
    horror, a - po pierwsze - to bardzo ciekawa dziedzina wiedzy, po drugie - dobry
    wykładowca cuda potrafi uczynić

    uszy do góry
  • 21.09.04, 15:58
    fiolko, ale nie-pasjonat nie ma szans na filologii, bo to rzemioslo wtedy jest
    a nie studia... Ale zycze powodzenia:)
    --
    Ať si bylo, jak si bylo, přece jaksí bylo, ještě nikdy nebylo, aby nejak
    nebylo :-)
  • 21.09.04, 16:06
    szczerze mowiąc to szama nie potrafię określić czy jestem pasjonatką czy nie?
    zawsze marzyłam o tym aby studiować filologię polska, tylko na tym kierunku
    siebie widziałam. lubię czytać , i o tym co przeczytalam dyskutować. czy
    jestem pasjonatką dowiem się chyba jak zacznę studiowac na tym kierunku :)
  • 21.09.04, 16:10
    sie zwyczajnie basz, jak każdy fuks powinien:) ale nie zapętlaj sie w
    dumaniach, jakie to wszystko jest Straszne i Poważne, a ja tu taki mały
    zajączek, bo dopiero wtedy wpuścisz sie w kanał. w końcu ty wybrałaś sobie te
    studia, znaczy cuś sie w tobie tli

    jak ci sie nie spodoba, to kierunek możesz zmienić, a na razie z
    zainteresowaniem wyglądaj pierwszych zajęć:) i nie marudź:))
  • 21.09.04, 17:21
    > liczy się ...) także rozumowanie, ale poparte jakąś wiedzą...
    > a to w szkole było inaczej?:)
    No, niby nie inaczej, ale proporcje jakże różne ;) (moim zdaniem:)). Wydaje mi
    się, że w liceum, zakładając, że dobrze rozumowałaś, kojarzyłaś fakty, myślałaś
    logicznie, czytałaś ze zrozumieniem itd. , wystarczała często dobra znajomość
    treści lektury i jakaś wiedza ogólna i z dziedziny literatury. A na
    polonistyce - przynajmniej ja tak uważam - niestety te wszystkie cnoty nie
    wystarczają i bez typowej nauki się nie obędzie :).

    > luuuudzie, nie straszcie gramatyką, na dowolnej filologii to ponoć groza
    > i horror, a - po pierwsze - to bardzo ciekawa dziedzina wiedzy, po
    > drugie - dobry wykładowca cuda potrafi uczynić
    Oj, co jak co, ale ja akurat nie od straszenia gramatyką tu jestem :), to mój
    ulubiony przedmiot. Nie piszę więc, że to groza i horror (choć wiele osób tak
    uważa; dlaczego - nie wiem, podejrzewam, że może dlatego, że jest to
    najbardziej "ścisły" przedmiot na polonistyce), piszę tylo, że to zupełnie co
    innego niż gramatyka nauczana w szkole.

    > szczerze mowiąc to szama nie potrafię określić czy jestem pasjonatką
    > czy nie? zawsze marzyłam o tym aby studiować filologię polska, tylko na
    > tym kierunku siebie widziałam. lubię czytać , i o tym co przeczytalam
    > dyskutować
    "zawsze marzyłam", "lubię czytać", "tylko na tym kierunku siebie widziałam" -
    no tak, żadna z Ciebie pasjonatka ;PPP
    --
    Forum MISH
    Forum polonistyczne i filologiczne
  • 21.09.04, 20:03
    ja poprosze definicję pojęcia 'typowa nauka', bez której sie nie obędzie, bo
    nie do końca wiem, o czym mówimy:)
  • 21.09.04, 20:26
    No dobra, minus punkt dla mnie za nieprecyzyjne wyrażanie się, wakacje robią
    swoje ;).

    Miałam na myśli to, że o ile w liceum często wystarcza dobra znajomość lektury
    plus umiejętność jej analizy, na polonistyce do opanowania jest jeszcze sporo
    faktów, informacji dotyczących genezy dzieła czy jego recepcji, języka utworu,
    biografii autora itd. i tu często oprócz zrozumienia niezbędne jest np.
    spamiętanie tego wszystkiego. Oczywiście, nie twierdzę, że tego nie ma w
    liceum; w żadnym wypadku - uważam tylko, że proporcje na studiach są inne (na
    korzyść wiedzy faktograficznej). Cały czas mam na myśli HLP.

    --
    Forum MISH
    Forum polonistyczne i filologiczne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.