Dodaj do ulubionych

Turnicki PN

11.07.10, 00:43
Kto ciągle blokuje powstanie Parku?
Gmina, leśnicy, mieszkańcy ?
Edytor zaawansowany
  • wiahor 13.07.10, 11:45
    To już historia, niestety. Nie będzie parku narodowego, bo interesy zbyt wielu
    osób ucierpiałyby na tym.
  • salamander9 13.07.10, 22:30
    Nom ważniejsze deski i polowania..A właśnie Park byłby największym interesem w rozwoju gminy..Białowieża jest znana na całym świecie, a Bircza gdzie ??
  • why2 15.07.10, 20:16
    salamander9 napisał:

    > Nom ważniejsze deski i polowania..A właśnie Park byłby największym interesem w
    > rozwoju gminy..Białowieża jest znana na całym świecie, a Bircza gdzie ??

    Białowieża drogi kolego ma najlepiej zachowane subkontynentalne lasy grądowe o
    charakterze pierwotnym w całej Europie. W Birczy natomiast do ciekawostek należy
    Buczyna karpacka zbliżona do lasu naturalnego ( choć tu by mozna wskazać tyle
    samo za i przeciw temu stwierdzeniu) w różnych wariantach a to nie jest od razu
    powód do tego by robić PN ponieważ w POłudniowej Polsce ( Beskidy, Bieszczady ,
    Sudety itd.) jest sporo obiektów lesnych o podobnych a niekiedy wyższych
    walorach niż lasy w paśmie Turnicy i jakoś nikt tam Parku Narodowego nie
    powołał. Obszary te podobnie jak nasze są objęte niższymi formami ochrony
    przyrody, które moim zdaniem w zupełności wystarczają do ich zachowania.
  • okoli 16.07.10, 23:09
    drogi kolega powiela korporacyjny pogląd wyrażany przez lasy
    państwowe za pośrednictwem swego rzecznika

    co do meritum - oczywiście park narodowy powstanie - to tylko
    kwestia czasu i dostrzeżenia przez społeczność lokalną korzyści

    któżby nie zamienił niebezpiecznej i ciężkiej pracy drwala czy
    zrywkarza na zawód przewodnika, strażnika parku czy właściciela,
    choćby małego, pensjonatu?

    oczwiście - ranga rejonu wzrośnie - w wymiarze narodowym
    owszem, porównywanie do Białowieży, która ma rangę co najmniej
    europejską, to może trochę przesada
    wystarczy jednak spojrzeć na najbliższe parki narodowe bieszczadzki
    i magurski - jak pozytywne dla ludności zmiany tam zachodzą

    zyskają wszyscy
    wprawdzie osiąganie krociowych zysków przez nielicznych zostanie
    ograniczone, ci jednak, jako ludzie z potencjałem, będą potrafili
    się przebranżowić stwarzając dodatkowo innym nowe miejsca pracy
    ludność lokalna powinna móc korzystać z zasobów, choćby drewna, dla
    swoich potrzeb
    powstanie parku narodowego jest impulsem rozwojowym, daje
    perspektywy, podnosi poziom infrastruktury, edukacji i oczywiście
    przyciąga tych którzy gotowi są nieźle zapłacić za kontakt z piękną
    przyrodą
    i oczywiście chroni całość przyrody danego terenu czego inne formy
    ochrony przyrody nie są w stanie zastąpić
    jet to bowiem sposób ochrony całości ekosystemu i jego procesów
    uważany w całym współczesnym świecie za najlepszy i nie do
    zastąpienia
    zatem "Nie lękajcie się" (parku) :)
  • kawa_na_lawe01 09.10.11, 22:35
    Jeszcze nie słyszałam, aby drwal lub zrywkarz był przewodnikiem w jakimkolwiek parku, który powstał, to leśnicy zostaną strażnikami i przewodnikami w parku, a oni akurat nie muszą sie martwić o pracę. Pensjonaty to niewypał, ponieważ agroturystyka w Birczy obecnie świeci pustkami. W chwili obecnej przynajmniej od wiosny do jesieni ja i mój mąż możemy zarobić pieniądze w lesie i nazbierać grzybów, co w TPN byłoby niemożliwe. Z moich informacji wynika, że powstanie tzw. otulina (oznacza to że bedzie wyznaczona granica od parku w której nie bedzie można budować domów i wycinać drzew w swoim lesie). W chwili obecnej mój znajomy nie dostał pozwolenia na budowę domu obok domu rodzinnego, poniewaz jest w otulinie "Natura 2000". Biorąc pod uwagę bezrobocie jakie panuje w tym regionie - EKOLODZY ODWALCIE SIE I NIE POZBAWIAJCIE NAS CHLEBA!!!
  • salamander9 17.07.10, 00:34
    Ochrona małych skrawków, przyczyni sie tylko do ich izolacji i degragacji. Tylko kompleksowa polityka ochrony większego obszaru pozwoli na odrodzenie niszczonej co roku infrastruktury leśnej, powrót do niej unikalnych zwierząt, które potrzebują do rozwoju dzikiej przyrody, i starodrzewu, a nie hordy drwali w pobliżu. Wycinane jest co roku 126.000 m3 drewna. Za parę lat nie będzie już czego chronić, i obudzimy się z ręką w nocniku. Ludzie zawsze muszą wszystko niszczyć wokół siebie, dla krótkowzrocznych korzyści.
    pl.wikipedia.org/wiki/Turnicki_Park_Narodowy
  • loszak5 16.07.10, 15:28
    wiahor napisała:

    > To już historia, niestety. Nie będzie parku narodowego, bo interesy zbyt wielu
    > osób ucierpiałyby na tym. ,w tym Pani i mężą!
    A tak poza tym to są wakacje pani pedagog,polecam odpoczynek a nie męki na tym
    banderowski forum.
  • wiarusik 29.07.10, 01:10
    wiesz ile rodzinek wkoło robi "w drzewie"?;)
    nikt nie ma nad tym kontroli,cały las wytną.leśnicy po znajomości(lub za małe co
    nieco)przymykają oko.pytałem znajomego gów-niarza jakie ma plany na
    przyszłość?on że idzie do liceum leśnego(czy jakoś tak)bo chce zostać leśniczym
    jak ojciec.no to pytam dalej-by robić przekręty jak tata?on-nooo;)
    rodzinki robiące w lesie to zamknięty syndykat,obcy nie mają tam wstępu.żeby
    wyciąć dorodnego buka nie cofną się przed niczym i zniszczą wszystko.okoliczna
    ludność tnie drzewo na opał po lasach,kłusuje.tam naprawdę trzeba by wywrócić
    wszystko do góry nogami.
    --
    [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg[/img]
  • wiarusik 29.07.10, 01:12
    zresztą będąc tam rok temu stwierdziłem,że okolica jakaś taka bardziej
    przetrzebiona;)
    --
    [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg[/img]
  • salamander9 31.07.10, 01:12
    No właśnie, wycinają co się da i gdzie się da..całe lasy rozjeżdżone traktorami..
    Lech Wałęsa, zakochany ostatnio w Arłamowie, został honorowym obywatelem Ustrzyk Dolnych, i co to daje?
    Gdyby objął honorowy patronat na PN to by się coś wreszcie zmieniło i ruszyło.
  • salamander9 31.07.10, 01:43
    "Kiedy wszystkie drzewa zostaną wycięte, kiedy wszystkie zwierzęta zostaną wybite, kiedy wszystkie wody zostaną zatrute, kiedy całe powietrze stanie się niezdatne do oddychania, dopiero wtedy zrozumiesz, że nie możesz jeść pieniędzy."-przepowiednia Cree

    A Ziemia już się mści..
  • okoli 31.07.10, 09:32
    to może zrobić coś w tym kierunku?

    zresztą sam i Lech nie pomoże

    trudno zrezygnować z zysków
    dotyczy to i leśników i drwali i nauczycieli i hotelarzy i nas
    wszystkich

    państwo powinno zrekompensować straty i wierzę że tak się stanie
    a zyski z tutystyki i inne związane z Parkiem Narodowym pojawią się
  • salamander9 09.08.10, 23:56
    W USA też np. Park Narodowy Yosemite zatwierdził Prezydent Abraham Linkoln, potem odwiedził i zobaczył Prezydent Theodore Roosevelt, i przekonał się do ochrony tych terenów. Wcześniej też głównie drwale gosdpodarowali tymi terenami, wycinajac dorodne 100m sekwoje, chwaląc się 7m średnicy pniami.
    L.Wałęsa ma swoje strony na necie, ale nigdzie nie można czegoś wpisać, skomentować.
    Powinno wystąpić z taką propozycją Stowarzyszenie na rzecz Turnickiego PN, jeśli takowe jeszcze w ogóle istnieje.
  • wodzu01 08.08.10, 10:04
    hej nie martwcie się moi drodzy ekolodzy czy jak tam nazwać was tych którzy tak
    martwicie się o lasy i wogóle powiadam wam birczańskie lasy przeżyją jeszcze nie
    jednego z was będą się nimi cieszyć jeszcze następne pokolenia długo bardzo
    długo i nie trzeba tworzyć PN.

    Może nie wiecie ale las najlepiej sadzi się siekierą może ktoś z was wie co to
    znacze widze że wiele ludzi nie ma zielonego pojęcia o pewnych rzeczach a chce
    coś zmienić dlaczego?
  • okoli 08.08.10, 21:37
    > hej nie martwcie się moi drodzy ekolodzy czy jak tam nazwać was
    tych którzy ta
    > k
    > martwicie się o lasy i wogóle powiadam wam birczańskie lasy
    przeżyją jeszcze ni
    > e
    > jednego z was będą się nimi cieszyć jeszcze następne pokolenia
    długo bardzo

    jesteś prorokiem? skąd to wiesz, jakaś szklana kula?

    > długo i nie trzeba tworzyć PN.
    >
    > Może nie wiecie ale las najlepiej sadzi się siekierą może ktoś z
    was wie co to

    jeśli uważasz, że skoro wiesz na czym polega "sadzenie lasu
    siekierą" świadczy, iż Twoja wiedza jest szeroka, to jesteś w błędzie
    ale może wiesz dużo więcej - zatem podziel się wiedzą

    > znacze widze że wiele ludzi nie ma zielonego pojęcia o pewnych
    rzeczach a chce

    skąd ta opinia o czyjejś wiedzy? czyżby znowu jakieś paranormalne
    zdolności?

    > coś zmienić dlaczego?

    bo ktoś opierając się na swojej wiedzy uważa, że to lepsze
    rozwiązanie
    jakiś kompromis pomiędzy siekierą i ochroną jest konieczny
    choćby dlatego, że zniszczyć coś jest dużo łatwiej niż naprawić
    dlatego, że lepiej zapobiegać niż leczyć
    wystarczy rozejrzeć się co się dzieje w różnych miejscach na Ziemi
    by dostrzec, iż ta przyroda (nie tylko lasy) jest skarbem Pogórza,
    który warto ocalić

    pozdrawiam

  • salamander9 09.08.10, 23:22
    Ciemnogród zawsze wie wszystko najlepiej. Jak się spytać takiego po co jest las, to powie, że do ścinania. Dorodne drzewo potrzebuje 100lat, a ścina się je w 5 min. I ręka nikomu nie zadrży.
  • wiarusik 19.08.10, 01:30
    w średniowieczu też mówili,że "nie było nas-był las,nie będzie nas-będzie
    las".od tego czasu obszar znacznie się przerzedził i trzeba było podjąć
    działania ratunkowe,czyli zakładać parki;)
    --
    [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg[/img]
  • salamander9 20.08.10, 00:18
    Pewnie pójdziemy w ślady Sumatry i Borneo, gdzie wycięto już 85% lasów www.worldwildlife.org/what/wherewework/borneo/threats.html
    Nie wspominając o Syberii, czy Amazonii, gdzie też króluje grabieżna gospodarka leśna.
    Na marginesie, bagna Syberii pochłaniają 1/4 dwutlenku węgla całego Świata ! Po 'radosnych' wycinkach, bagna zamierają, gniją, i odwrotnie wtedy, wydzielają mnóstwo trującego amoniaku.
  • salamander9 08.09.10, 02:17
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8333105,Zmien_prawo_i_chron_przyrode__Twoj_glos_tez_sie_liczy.html
    i może wtedy powstałby też Turnicki PN..
  • salamander9 09.09.10, 01:15
    > " Ryszard Kapuściński o Puszczy

    Nikt, uwierzcie mi nikt, nie napisał nic celniejszego i lepiej oddające to co dzieje się w Puszczy Białowieskiej niż Ryszard Kapuściński w III Lapidarium. Napisał to zapewne w 1996 roku gdy toczyła się walka o powiększenie parku narodowego, który przypomnę dziś zajmuje tylko 16 proc polskiej części Puszczy. Kapuściński jest więc wciąż aktualny.....

    Białowieża

    Dyskusja na temat dalszych losów Puszczy Białowieskiej. Ścierają się dwa obozy, więcej - dwie kultury, dwie mentalności. Jeden obóz to pogrobowcy zbieracko-myśliwskiej epoki rozwoju społeczeństw: traktują przyrodę jako służebnicę człowieka. Jeżeli jest las - trzeba go wyciąć, jeżeli jest zwierzę - trzeba je zabić. Kiedy plemię wykarczuje las i wybije zwierzynę - wędruje dalej, aż natrafi na nowe łupy. To mentalność ludzi, dla których ziemia nie ma granic, a jej bogactwa nie mają dna i końca.

    Drugi obóz to ludzie, dla których natura nie jest po prostu najzwyczajniejszą zdobyczą, ale czymś zupełnie innym - jest naszym współtowarzyszem i pobratymcem, którego obecność to warunek istnienia. Jeżeli jest las, to musi rosnąć, jeżeli jest zwierzę - musi żyć. Człowiek nie jest sam, jest częścią natury; zabijając naturę - unicestwia siebie. Oto sedno sporu o puszczę, której potężne szczątki ciągle jeszcze stoją. (s.492)

    Jeszcze Białowieża

    Jeżeli wycięliście stary las, a na jego miejsce posadziliście nowy, to nie znaczy, że zachowaliście w naturze równowagę albo że równowaga ta zostanie przywrócona, kiedy młody las urośnie. Starego lasu nie przywrócicie nigdy. Tego sędziwego drzewostanu z jego gęstwą, cieniem i zapachem, z jego wewnętrznymi splotami, powiązaniami, zależnościami nie da się odtworzyć, skopiować, powtórzyć. Wraz z wycięciem lasu jakaś część świata ginie na zawsze. (s.493)

    Ryszard Kapuściński, "Lapidaria" Warszawa 1997 " <

    TO SAMO DOTYCZY I KARPAT WSCHODNICH
  • loszak5 12.09.10, 11:42
    oślizły płaz salamandra napisał: Kto ciągle blokuje powstanie Parku? Gmina ,leśnicy,mieszkańcy?
    Odpowiedz jest prosta tępaku.Powsatanie TPN blokują:Gmina,leśnicy i my wszyscy mieszkańcy Gminy Bircza.Gdyż nasze plemiona już dawno wyszły z jaskiń i ziemianek ,i dzięki mediom dowiedzieliśmy się jak to kiedyś cywilizowani ludzie z wielkich miast omamili wielkimi obietnicami
    Indian,Masajów czy innych Aborygenów robiąc ich w h..a przez izolację i pozbawianie ich ,ich własnych dóbr.Tak więc napływowy pomiocie wynocha z Birczy ,najlepiej do Doliny Rospudy wspomagać Wajraka w jego halucynacjach.DARZ BÓR !!!!!!!
  • wiahor 12.09.10, 13:54
    Bardzo nerwowo reaguje pan na wpisy proekologiczne. Czy jest to związane z próbami zmiany ustawy dotyczącej tworzenia parków narodowych ? Teraz wpływ samorządów na tworzenie nowych parków może zmaleć.
  • loszak5 12.09.10, 20:03
    wiahor napisała:

    > Bardzo nerwowo reaguje pan na wpisy proekologiczne. Czy jest to związane z prób
    > ami zmiany ustawy dotyczącej tworzenia parków narodowych ? Teraz wpływ samorząd
    > ów na tworzenie nowych parków może zmaleć.
    Nie chcę się powtarzać ,ale już raz pisałem:"górnicy do kopalni ,leśnicy do lasu".Teraz napiszę tak:"pedagodzy do szkoły/Gimnazjum/ ,leśnicy do lasu".Każdy niech robi to na czym się naprawdę zna.A tak na marginesie czy Pani już zapomniała czemu zawdzięcza swój status materialny i społeczny w Birczy.Tylko Nadleśnictwu Bircza i Jego rabunkowej gospodarce leśnej,czyli :deskom,brusom i kantówkom.
  • salamander9 14.09.10, 03:04
    Lepszy jeden Wajrak niż 1000 loszaków..
    Tak samo jak jeden duży dąb, wytwarzający tyle tlenu ile 1000 młodych.
    Wszystko jest do czasu..
  • wiahor 14.09.10, 15:20
    Uważam, że przyroda jest dobrem wspólnym, i mam takie samo prawo wypowiadać się co do jej przyszłości, jak panowie leśnicy.
    Dla pana jest to praca, w której ma pan pozyskać jak najwięcej drewna, nie wycinając doszczętnie lasu, i tylko tyle.
    Natomiast ustalanie strategii ochrony przyrody na wiele lat nie należy na szczęście do pana obowiązków. Mam nadzieję, że ustawa zostanie zmieniona, i powstanie u nas park narodowy, obojętnie pod jaką nazwą.
  • salamander9 14.09.10, 03:00
    a loszaki na gościnny Księżyc..do takich pomiotów plemiennych to tylko wstyd się przyznawać i należeć.
    Leśnicy może go zalesią i będzie piękny..
    Kiedyś był zawód wygaszacza ulicznych lamp naftowych, i jakoś czasy się zmieniły i zaginął bezpowrotnie..
    Leśnicy lasowi w niczym nie są potrzebni, tylko las im.
  • darino 14.09.10, 07:37
    wiadomosci.onet.pl/kraj/ekolodzy-nie-chca-pytac-ludzi-o-zgode,1,3567960,wiadomosc.html
  • loszak5 14.09.10, 14:12
    Mamy namacalny dowód. Okazuje się , że dziennikarz to nie jest wolny zawód, bezstronny , niezależny chciałoby się powiedzieć. Dziennikarz jest gościem do wynajęcia, który pisz pod tego , kto dał mu pieniądze.
    Adam Wajrak wyceniony był następująco „Dwa artykuły Wajraka i modułowe zapowiedzi redakcyjne tychże artykułów wyceniono na 47,8 tys. zł, a działania na stronie Gazeta.pl – na 13,42 tys. zł” – pisze „Press”.
    Co prawda to nie Wajrak podpisał umowę tylko Agora, ale bohater pisał , że te artykuły są zgodne z jego sumieniem i przekonaniami. Zgnilizna większa niż w Dolinie Rospudy , którą z takim zaangażowaniem bronił Wajrak.
    Ciekawe czy Rospudy bronił za pieniądze , czy zgodnie ze swoim sumieniem?
    Ponad 60 tys. zł , niezła sumka. Na tyle wycenił swoją służalczość pan dziennikarz. Za pieniążki chwalił byłego min Ochrony Środowiska.
    No i co tumanowaty płazie!!!
  • wrosien 16.03.14, 12:49
    Może zrezygnuję z argumentowania inwektywami bowiem sądzę, że wartość przekonywująca takiego wystąpienia jest co najmniej wątpliwa. Nieco na poboczu toczonej tu dyskusji pozwolę sobie zadać pytanie: Jak żyć w otoczeniu lasów, parków krajobrazowych i obszarów Natura 2000? Reprezentuję stowarzyszenie, które postawiło sobie za cel wspomaganie rozwoju i promocję regionu Masyw Śnieżnika, ubogiego krewnego lepiej rozwiniętej, zachodniej części Ziemi Kłodzkiej. Ostatnie 20 lat ub. wieku zapisały się tutaj znacznym i niemal całkowitym zanikiem rolnictwa (gmina Stronie Śląskie), wkrótce potem także upadkiem niewielkiego przemysłu (Huta Szkła Kryształowego Violetta) i zamknięciem - w trosce o ochronę przyrody -  kamieniołomów (w tym słynnego marmuru Biała Marianna). Jeszcze kilka lat temu burmistrz, na tradycyjny wieniec dożynkowy, sprowadzał kłosy zboża z sąsiednich gmin bowiem na gminnych polach ich nie było. Dzisiaj nie ma już sensu organizowanie dożynek bowiem po rolnictwie zostały tylko gospodarstwa agroturystyczne. W tymże  czasie uzdrowiska Lądek i Długopole traciły na znaczeniu a urokliwe Międzygórze, wraz z FWP staczało się po równi pochyłej. Turyści pojawiali się tutaj na 40 minut spaceru po wspaniałej Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie i tyle ich było widać.

    Zmiany ustrojowe stworzyły szansę na uratowanie egzystencji regionu i ochronę przed wyludnieniem w turystyce, z racji naturalnego bogactwa przyrody i krajobrazu, odkrytego już w XIX wieku przez holenderską królewnę, Mariannę Orańską. Międzygórze, Lądek Zdrój, schroniska, wieża na Śnieżniku i przede wszystkim drogi oraz rozwój lokalnego przemysłu, to istniejąca do dziś spuścizna jej aktywności, do której należało powrócić. Zrozumiały to lokalne samorządy i w ostatniej dekadzie ub. wieku przyjęły rozwój infrastruktury turystycznej jako główny kierunek rozwoju, sprzyjając i uruchamiając lokalną aktywność.

    Walory przyrodniczo-krajobrazowe regionu stały się jednak tak zaletą jak i przekleństwem tego regionu. Dla przykładu obszar gminy Stronie Śląskie to w 77 % lasy, z których gro to tereny Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego i Natura 2000. Z niewielką tylko przesadą można powiedzieć, że poza tymi terenami znajdują się jedynie drogi i zabudowania.
    Jednak to nie tereny chronione kładą kłody pod rozwój regionu ale polityka uprawiana przez ich właścicieli - Lasy Państwowe i zarządców - Parki Krajobrazowe. Niemalże cudem udało się utworzyć  na obrzeżach tego parku ośrodek narciarski Czarna Góra, dzięki któremu istotnie rozwinęła się baza noclegowa i gastronomiczna. O koncepcji "drugiego Zakopanego" z lat 60. ub. wieku czy kolei gondolowej na przełęcz pod Śnieżnikiem, która zrównoważyłaby istotnie konkurencyjność czeskich ośrodków po drugiej stronie gór, nikt już nawet nie marzy wobec ściany oporu ze strony Lasów i Parku. Tymczasem Czesi po swojej stronie ustanowili ostrożnie granice parku na 17 km2 (www.sneznik.cz/) i to tak, aby starannie omijały te obszary, które nadają się do turystycznego zagospodarowania (Dolni Morava, Paprsek). Po naszej stronie to 288 km2 parku i 149 km2 jego otuliny (powierzchnia gmin Stronie Śląskie i Lądek Zdrój to razem 264 km2).

    Zdaje sobie sprawę z tego, iż znając publikacje A. Wajraka nie znajdę w nim sojusznika w pokonywaniu oporu,  zwłaszcza Parku, jednak jeden z jego postulatów uznaję za szczególnie ważny, żeby nie powiedzieć doniosły. To pytanie o to, "dlaczego pieniądze z wykorzystania przyrody nie są przeznaczane na jej ochronę? Np. na dotacje dla gmin, tam gdzie są chronione obszary". Dolnośląskie gminy takie jak Polkowice czy Kobierzyce rozwijają się z wpływów z podatku od nieruchomości. Jak ma się rozwijać np. gmina Stronie Ślaskie, gdzie z tego podatku wyłączone jest 77% jej obszaru? Wprawdzie gminie należy się podatek leśny ale pomimo ogromnego obszaru leśnego, wpływ z tego podatku w 2013 r wyniósł 192 tys. zł bowiem z podatku wyłączone są lasy z drzewostanem w wieku do 40 lat oraz te, wpisane indywidualnie do rejestru zabytków. Dla porównania, market wielkości Biedronki płaci ok. 80.000 zł łącznego podatku od nieruchomości.

    Tymczasem drogi gminne i powiatowe są rozjeżdżane przez ciężarówki do przewozu ściętego drewna (np. 38 ton, Scania Trakker) nie mówiąc już o pieszych i rowerowych szlakach turystycznych, prowadząc najzwyklejsza działalność gospodarczą. - Sami postulujemy, by zwiększyć płacony samorządom przez Lasy podatek od tzw. lasów ochronnych. Dziś płacimy połowę tego, co za zwykłe lasy gospodarcze. A możemy i powinniśmy płacić całość - mówi Adam Wasiak, dyrektor generalny Lasów Państwowych w wywiadzie w GW. Właśnie te pieniądze potrzebne są gminom bogatym w lasy na małe inwestycje w ich rozwój, jako swoisty rodzaj odszkodowania za pozbawienie ich przychodów z terenów zajętych przez lasy.
    Lasy są i będą naszym bogactwem, także dzięki nim regiony takie jak Masyw Śnieżnika mogą sie rozwijać. Tylko pożytki z gospodarki leśnej powinny być również w  części udziałem regionu gdzie są one pozyskiwane.
  • salamander9 28.09.10, 01:46
    Ludzie, zwłaszcza przeciętni, w ogóle nie rozumieją ekosystemów i ich złożoności. Potrafią tylko je niszczyć dla chwilowych korzyści. Widzą tylko to co dobre dla nich, a nie dla przyrody.
    Na zasadzie pole dobre, las zły.
    I dziedzictwo przyrody powinno być chronione ponad wszystko, i ponad podziałami. Ziemia nie należy do ludzi, tylko jesteśmy jej cząstką.
  • loszak5 28.09.10, 10:32
    salamander9 napisał:

    > Ludzie, zwłaszcza przeciętni, w ogóle nie rozumieją ekosystemów i ich złożonośc
    > i. Potrafią tylko je niszczyć dla chwilowych korzyści. Widzą tylko to co dobre
    > dla nich, a nie dla przyrody.
    Gratuluję, salamander9 trafnej charakterystyki osobowości Wajraka i jemu podobnych !
  • turnickipark 02.08.11, 21:17
    Zapraszam na mojego bloga o Turnickim PN:
    turnickiparknarodowy.blogspot.com/search/label/Gr%C4%85d%20w%20rezerwacie%20Kalwaria%20Pac%C5%82awska
  • bastekss 17.08.11, 10:42
    ...park nie powstanie, bo nie ma już czego chronić ...

    fragment artykułu z nowin "świątecznych" 12-15 sierpnia
  • darino 17.08.11, 15:42
    Przyczynek do legendarnej "ekologiczności" Pogórza Przemyskiego, i Birczy :)
  • salamander9 16.10.11, 01:41
    'Ekologiczna' będzie Autostrada..
  • bastekss 17.10.11, 11:10
    Witam
    fragment artykułu z wyborczej
    ... - Park powinien powstać także ze względu na położenie. Na Pogórzu Karpackim do tej pory nie ma żadnego parku narodowego. W dodatku w tym miejscu stykają się trzy krainy roślinne: nizinno-wyżynna, górska i pontyjsko-panońska. Innymi słowami: tu styka się nizina europejska z łańcuchem Karpat i ze stepami ukraińskimi - to jedyne miejsce w Polsce. Właśnie dlatego mamy tu dużo gatunków typowych dla tych trzech krain. Jest tu też wododział Morza Czarnego i Morza Bałtyckiego. W dodatku jest to teren praktycznie bezludny, bo po wysiedleniach w ramach akcji Wisła mamy tu 20 km przestrzeni bez człowieka. Co więcej: prawie cały teren jest własnością skarbu państwa.

    i do tego fragment z rzeszowskiego forum

    ...A moze wybrac inna droge? Moze powoalc park narodowy? Pomimo rozglaszanych stereotypow w parku mozna wiele:) Lasy i tak musza byc "przebudowane", co gwarantuje prace dla miejscowych. Polowania beda w jakims stopniu ograniczone ale to chyba wiekszy problem notabli niz przecietnych- mieszkajacych tam ludzi? Park narodowy to dodatkowe miejsca pracy, slawa w kraju i Europie, rozglos turystyczny - agroturystyka, z czasem jakas marka turystyczna.
    Dotychczasowa marka turystyczna - czy taka jest? - Bircza chyba
    nie jest w Polsce rozslawiona? Moze Arlamow jest dosyc dobrze znany, ale kto na nim zarabia pieniazki - jedna, dwie, trzy osoby? A moze wlasnie o to chodzi
    - aby miejscowi nie tworzyli miejsc agroturystycznych i nie roblili konkurencji dla Arlamowa lub Trojcy?
    - aby nie sprzeciwiali sie Lasom, ktore tna swobodnie i nie beda musieli ukierunkowac swoje dzialania na przebudowe drzeostanow?
    - aby mysliwi mogli nadal polowac praktycznie bez ograniczen - co pozbawi dewiz - ale kogo?
    mieszkancow? kola lowieckie? Lasy Panstwowe?

    tubylcy twierdzą że po zakończeniu budowy Arłamowa, Park powstanie bardzo szybko
    a co się z tym wiąże:
    - rygorystyczne ograniczenie jakichkolwiek inwestycji, szczególnie tych (turystycznie) prywatnych, bo wystarczy "arłamów"
    - zakaz wjazdu wszelkimi pojazdami za wyjątkiem tych z "arłamowa"
    - zakaz zbierania runa leśnego, za wyjątkiem terenów "arłamowskich"

    Ośrodek sztandarowy w środku Parku Narodowego i to bez jakiejkolwiek konkurencji ?
    Któż by nie chciał
  • dymek25 17.10.11, 11:26
    Zastanawiam się czy słuszne było zwalczanie " Państwa Arłamowskiego", skoro powstaje nowe.
    Stary hotel jest paskudny, bez atmosfery - z konieczności kiedyś tam spędziliśmy kilka dni.
    Wszystko rekompensowały grzyby i rowery, słowem wolność i swoboda poruszania się.
    (Straż Graniczna w okolicy Paportna była usmiechnięta i życzliwa).
  • salamander9 18.10.11, 00:18
    Do Skarbu Państwa, czyli do Nadleśnictwa..a nadleśnictwa są Państwem w Państwie i z niczym się nie dzielą do budżetu. Albo strajkują przeciw temu.
    I nikomu tu nie zależy na PN, najwygodniej nic nie robić, nic nie rozwijać..tzn. tylko pozyskiwać tani surowiec i zwierzynę, a drogo sprzedawać.
    Krótkowzroczna działalność. A potem w PN będą chronione same miejsca po wycinkach?
  • darino 10.01.12, 13:52
    www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/polska/sejm-o-losie-przyrody/
  • turnickipark 10.01.12, 23:14
    turnickiparknarodowy.blogspot.com/2012/01/jak-sie-wycina-lasy-gminne.html
  • jodla14 21.03.12, 16:25
    13. 03.br. odbyło się wysłuchanie publiczne w Sejmie RP w Sali Kolumnowej. Byłam obecna na tym posiedzeniu i wyraziłam stanowisko LOT "Wrota Karpat Wschodnich" w sprawie obywatelskiego projektu poprawki do ustawy o parkach narodowych. Oto tekst wygłoszony przeze mnie:
    Panie Przewodniczący, Szanowna Komisjo
    Lokalna Organizacja Turystyczna „Wrota Karpat Wschodnich” jest stowarzyszeniem skupiającym gospodarzy gospodarstw agroturystycznych, osoby prywatne, stadniny koni, biura podróży z terenu dwóch gmin: Bircza i Fredropol. Nie chcemy, aby samorządy miały prawo do swoistego „liberum veto” w odniesieniu do decyzji o powołaniu parku narodowego.
    Powodów naszego stanowiska jest kilka. Z przyczyny ograniczeń czasowych, przedstawię tylko dwa najistotniejsze:

    Po pierwsze:
    Samorząd Gminy Bircza i Gminy Fredropol jest tylko pozornym reprezentantem i wyrazicielem woli społeczności lokalnej.
    *Ponieważ zarówno wójt, jak i radni uwikłani są w rozległą sieć interesów i powiązań rodzinnych z ajentami leśnymi, właścicielami tartaków oraz Nadleśnictwem Bircza.
    Bronią jedynie interesów swoich rodzin czy klanów.
    Z najnowszych badań ankietowych przeprowadzonych przez panią Agnieszkę Bernaś w ramach pracy magisterskiej pt.: „Przyrodnicze i społeczne uwarunkowania dla powołania TPN”, wynika jasno, że
    Cytuje: „tylko 27% badanych określa swój stosunek do powołania parku jako negatywny, za powołaniem parku jest 38%, a 35% ma do tego zagadnienia stosunek obojętny” - koniec cytatu.
    A zatem większość społeczności lokalnej jest za utworzeniem TPN. Mimo prawie 20 lat celowej kampanii dezinformacji i swoistego szantażu ekonomicznego prowadzonych przez Nadleśnictwo Bircza, które jest największym pracodawcą i najbogatszym przedsiębiorstwem w naszych gminach.
    W naszych gminach nie obowiązują standardy demokracji. Panują w nich stosunki feudalne i kto ma kasę ten ma władzę, a kto ma władzę ten decyduje za wszystkich.
    Przypuszczam, że takie same mechanizmy i stosunki zależności występują w wielu gminach parkowych.
    I z tego powodu samorządy nie powinny mieć decydującego głosu w tak ważnej sprawie.



    Po drugie:
    Powołanie parku narodowego otworzyłoby szansę na rozwój ekonomiczny gmin parkowych, ponieważ park narodowy to zawsze pewna marka.
    Która przez sam fakt istnienia na danym terenie przyciąga turystów.
    Nie mówiąc o tym, że Dyrekcje PN prowadzą działalność promocyjną, szkoleniową również dla społeczności lokalnej.
    Wyręczając w tym zakresie samorządy. Znamy tego liczne przykłady z Bieszczadzkiego i Roztoczańskiego PN.
    Niestety nasi radni nie rozumują w tych kategoriach. Nie planują rozwoju gminy, nie zastanawiają się z czego mają się utrzymywać mieszkańcy.
    Jedyne co potrafią robić to zajmować się bieżącymi sprawami, jak przepusty i mosty. Dlatego nie powinni mieć decydującego głosu w tak prorozwojowej dla mieszkańców decyzji, jak decyzja o powołaniu PN.
    Dziękuję za wysłuchanie. Mam nadzieję, że nasz głos zapadnie szanownym Państwu Posłom zarówno w pamięć, jak i w serca.

  • darino 21.03.12, 19:38
    Zwięźle i na temat.
  • wiahor 21.03.12, 23:54
    Brawo ! Gratuluję Pani wystąpienia ! Nareszcie ktoś powiedział prawdę o tych sprawach.
  • jodla14 22.03.12, 12:30
    Dziękuję za słowa poparcia. Swoją drogą przydałoby się mieszkańcom gminy szkolenie z myślenia obywatelskiego, ekonomii i ochrony przyrody. Odnoszę wrażenie, że sami nie wiedzą co mają i jak to co mają można wykorzystać do zarabiania godziwych pieniędzy na utrzymanie.
  • salamander9 22.03.12, 13:05
    No, tu uczą, że las rośnie po to żeby go wycinać..
    Przypomina mi się zdarzenie, z przed paru lat, gdy jakaś kobieta oficjalnie opowiedziała się za utworzeniem PN, leśnicy zaraz zamknęli jej usta, stwierdzeniem, że drewno na opał wtedy będzie brała z Parku. I już cicho siedziała.
    Trzeba tak pokierować sprawy, żeby zapewnić uregulowanie takich rzeczy.
    Poza tym z wypowiedzi Adama Wajraka wynika, że dofinansowanie Parków Narodowych wynosi połowę tego co na lasy gospodarcze. Dlatego też leśnikom nie opłacają się PN. Jak nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze.
  • jodla14 22.03.12, 15:33
    A tak na marginesie, jest to możliwe (myślę o pozyskiwaniu drewna na opał z terenów PN). Wszystko zależy od tzw. Planu Zagospodarowania Parku Narodowego, który musi być konsultowany ze społecznością lokalną. I tak np. w Bieszczadzkim PN cena drewna opałowego w tym sezonie wynosiła 70 zł/ kubik, gdy tym czasem w Nadleśnictwie Bircza za takie samo drewno trzeba było zapłacić 130 - 140 zł/ kubik. Nieprawdą jest to co wciska nam nadleśnictwo, że jak powstanie PN, nikomu nie będzie wolno wejść na jego teren, do lasu bez biletu czy specjalnego zezwolenia. To zarządzenie dotyczy jedynie rezerwatów ścisłych. I to niezależnie od istnienia czy nieistnienia PN. Wszyscy mieszkańcy będą mogli nadal pozyskiwać płody runa leśnego i zbierać drewno na opał.
  • salamander9 23.03.12, 00:08
    No właśnie, należałoby wydać jakąś broszurkę na takie tematy, i kampanie uświadamiającą zrobić. Tylko ile już w między czasie cennych drzewostanów zniknęło?
    A propos wystąpienia, w rządzie i wszędzie szerzy się kumoterstwo, układziki, protekcje, tak, że dla nich to też żadna nowość..zgodnie z regułą 'najważniejsza rodzinka', swoja, bo inna to już 'wróg'..
  • czesio48 24.03.12, 18:34
    że parki to nie samo szczęście, tylko też masę ograniczeń i w cale nie jest pewne że mieszkańcy by na tym zyskali.
  • jodla14 24.03.12, 21:01
    Jaką masę ograniczeń ma czesio na myśli? Proszę o konkrety.
  • meteor_13 24.03.12, 22:18
    "Czego nam nie wolno w parkach narodowych"

    ZAKAZY
    Przebywając na obszarach chronionych, musimy przestrzegać obowiązujących tam reguł. Kary za ich łamanie mogą być bardzo wysokie.

    W 23 parkach narodowych (a tylko Tatrzański Park Narodowy odwiedza rocznie ponad 2,5 mln turystów) obowiązują szczególne regulacje. Dyrektor parku może wyznaczać miejsca udostępniane odwiedzającym oraz maksymalną liczbę osób mogących w nich przebywać. Ma także prawo pobierać opłaty za wstęp do parku lub na niektóre jego tereny i to on ustala ich wysokość. Opłaty mogą być też wprowadzone, zarządzeniem regionalnego dyrektora ochrony środowiska, za wstęp do któregoś z 1300 istniejących w Polsce rezerwatów przyrody.

    Zarówno w parkach narodowych, jak i w rezerwatach przyrody nie można schodzić z wyznaczonych szlaków, zbierać grzybów, roślin, poroży zwierzyny łownej, łowić ryb poza wyznaczonymi miejscami, dokarmiać i płoszyć zwierząt. Nie wolno także polować, organizować imprez sportowo-rekreacyjnych bez odpowiedniej zgody, palić ognisk i biwakować poza wyznaczonymi miejscami, hałasować, jeździć motorówkami poza wyznaczonymi akwenami, stawiać tablic reklamowych.

    Dozwolona jest jazda konna, na nartach i na rowerze, ale tylko po określonych trasach. Samochodu można używać jedynie na drogach publicznych i innych do tego wyznaczonych. Psy mogą być wprowadzane na smyczy i w kagańcu, i to tylko wtedy, gdy zezwala na to dyrekcja parku.

    Ogólne ustalenia zawiera ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (DzU. nr 92 z 2004 r., poz. 880). Szczegóły znajdują się w zarządzeniach dyrekcji parków wywieszonych np. przy wejściach.

    (Źródło: www.gdos.gov.pl)
  • jodla14 26.03.12, 12:42
    Te zakazy obowiązują tylko turystów i nie obowiązują miejscowej ludności. Jeszcze raz powtarzam: Ewentualne zakazy, nakazy i prawa ludności miejscowej są zagwarantowane w Planie Zagospodarowania PN. Taki plan tworzy się tuż po powołaniu PN w trakcie konsultacji ze społecznością lokalną. Każdy obywatel ma prawo wypowiedzieć się w trakcie takich konsultacji. Tak więc meteor 13 stosuje starą sprawdzoną metodę propagandy szarej: trochę prawdy, ale nie do końca.
  • meteor_13 26.03.12, 15:16
    A kto według przepisów zalicza się do ludności miejscowej i które to konkretnie zakazy nie dotyczą tej ludności?
  • jodla14 27.03.12, 15:23
    O ile wiem, nie ma definicji prawnej pojęcia "miejscowa ludność". Natomiast zdefiniowano pojęcie społeczności lokalnej: "Społeczność lokalna jest to zbiorowość zamieszkująca wyodrębnione, stosunkowo niewielkie terytorium, jak np. parafia, wieś, czy osiedle, w której występują silne więzi wynikające ze wspólnoty interesów i potrzeb, a także z poczucia zakorzenienia i przynależności do zamieszkiwanego miejsca".

  • meteor_13 27.03.12, 19:03
    jodla14 napisała:

    > Te zakazy obowiązują tylko turystów i nie obowiązują miejscowej ludności. Jeszc
    > ze raz powtarzam: Ewentualne zakazy, nakazy i prawa ludności miejscowej są zagw
    > arantowane w Planie Zagospodarowania PN.

    Sama Pani pisze o miejscowej ludności, więc odnoszę wrażenie, że nie wie Pani co pisze. Bez urazy.
  • jodla14 28.03.12, 02:27
    Ale mi meteor 13 przywalił między oczy. Czyżby była to próba wywarcia nacisku, żebym się zamknęła? Czy od tej pory wszystko co powiem i napiszę może być użyte przeciw mnie w sadzie?
    Czy każda moją wypowiedź powinnam konsultować z moim adwokatem?
  • salamander9 28.03.12, 21:51
    No, czepiają się słówek, szukają dziury w całym.
    Każdy tylko szuka korzyści dla siebie, a gdzie korzyści dla Przyrody ?
  • jodla14 29.03.12, 00:56
    Ja nie jestem nawiedzonym ekologiem. A mimo to popieram ideę utworzenia TPN, ponieważ park narodowy działa, jak magnes przyciągający turystów. Obliczyłam, że gdybyśmy tylko każdego dnia w ciągu 60 dni sezonu letniego gościli 6,5 tys. gości (czyli tyle,ile aktualnie wynosi liczba mieszkańców) i każdy gość zostawiłby jedynie 80,00 zł dzienni (60,00 zł za kwaterę agroturystyczną z całodziennym wyżywieniem + 20,00 zł na lody, napoje, bilety, pocztówki, pamiątki), mielibyśmy 31 200 000 zł przychodu dla mieszkańców:
    60*6500*80=31200000
    To jest proste działanie arytmetyczne.
    Wiadomo nie od dziś, że każda złotówka zaimportowana do gminy daje 3 - 4 zł obrotu w obrębie gminy:
    31200000*3=93600000 (słownie dziewięćdziesiąt trzy miliony sześćset tysięcy złotych).
    TO NIE W KIJ DMUCHAŁ. KTO POGARDZIŁBY TAKĄ KASĄ?
    Antropopresja wywierana przez 13 tys. ludzi na obszar naszej gminy byłaby niewielka. Gęstość zaludnienia z 24 osób na km kw. wzrosłaby do 48 osób na km kw. i to tylko przez 2 miesiące. Równocześnie bylibyśmy konkurencyjni wobec wszystkich parków narodowych gdzie ceny za kwaterę agroturystyczną osiągają 120,00 zł od osoby i tylko ze śniadaniem. No i sprzedawalibyśmy usługi, a nie surowiec (drewno), jak to ma miejsce obecnie. A wiadomo, że usługi charakteryzują się najwyższym wskaźnikiem zwrotu kosztów inwestycji, podczas gdy sprzedaż surowców ma najniższy wskaźnik.
    Kiedy przedstawiłam moje obliczenia (zupełnie probabilistyczne i szacunkowe) poprzedniemu Przewodniczącemu Rady Gminy Bircza, podczas naszej rozmowy, w której usiłowałam przekonać go do wpisania 100 tys.zł w budżet gminy na zabezpieczenie środków finansowych na promocję gminy Bircza, otworzył oczy ze zdziwienia i powiedział cytuję: nigdy tak nie patrzyłem i nie pomyślałem. Przypuszczam, że takie niepatrzenie i niemyślenie jest cechą wielu naszych radnych, z całym szacunkiem.
    Park narodowy, jako jednostka budżetu państwa i dysponuje środkami finansowymi na swoją promocję. Reprezentanci PN jeżdżą na targi turystyczne rangi ogólnokrajowej i międzynarodowej, wydają foldery informacyjne, albumy, produkują filmy. I zapewniam, że nie jest to bidne 100 tys. PLN rocznie. Wiem, bo sama widziałam na Międzynarodowych Targach Turystycznych w Gdańsku i w Warszawie stoiska Świętokrzyskiego PN, Roztoczańskiego PN, Ojcowskiego PN. Na takich stoiskach promuje się nie tylko sam park, wystawiane jest także wszystko co najlepsze wokół parku: miody, kiełbachy, zioła, rękodzieło ludowe, pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne i.t.p. Widziałam na stoisku Roztoczańskiego PN w Warszawie nawet ulotki małego zakładu ze Zwierzyńca serwisującego i wypożyczającego rowery. Nota bene wydawnictwo sponsorowane przez Roztoczański PN.
    To daje do myślenia. Czyż nie?
  • oldrin 29.03.12, 07:00
    Kiedy tworzono tereny Natura-2000, byłem gorącym zwolennikiem tego programu, tez miały być korzyści dla mieszkańców, no i na własnej skórze przekonałem się jak budowałem dom, po pierwsze musiałem uzyskać akceptację z UW gdzie musiałem zwrócić się z pisemną prośbą, zapłaciłem 150 zł, otrzymałem polecenie wykonania ekspertyzy za którą zapłasiłem 250 zł, na wszystko czekałem 3 miesiące i łaskawie otrzymałem akceptację zawierającą ograniczenia -musiałem zmienić projekt budowlany-ot i takie korzyści odczułem na własnej skórze-a miało być tak kolorowo.
  • jodla14 29.03.12, 12:04
    Moja babcia zwykła, była mawiać w takich razach: I psy by robiły, gdyby lekko było. Ja również musiałam ponieść koszty ekspertyz podczas procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę. Ale mam pewność, że gdy przebrnę przez całą machinę biurokracji i wybuduję dom, będzie on zarabiał na swoje i moje utrzymanie, ponieważ z góry założyłam, że będzie to gospodarstwo agroturystyczne. Każde miejsce na naszej planecie ma swoje ograniczenia i atuty. Na Placu Zwycięstwa w Warszawie nie można zrobić warsztatów koszenia kosą czy orki koniem dla turystów, a u nas można. Na rynku w Krakowie nie można obserwować watahy dzików buszującej na polu kartofli, a u nas można. Trzeba po prostu uruchomić taką funkcję naszego mózgu,jak wyobraźnia.
  • jodla14 29.03.12, 14:00
    PAŃSTWOWA RADA OCHRONY PRZYRODY
    THE STATE COUNCIL FOR NATURE CONSERVATION
    CONSEIL NATIONAL POUR LA PROTECTION DE LA NATURE
    Member of IUCN
    The World Conservation Union
    Wawelska 52/54, 00-922 Warszawa, e-mail: prop@mos.gov.pl
    tel: (+48 22) 57 92 603, fax: (+ 48 22) 57 92 730, www.mos.gov.pl/prop



    OPINIA
    PAŃSTWOWEJ RADY OCHRONY PRZYRODY
    W SPRAWIE PROJEKTOWANEGO
    TURNICKIEGO PARKU NARODOWEGO

    Państwowa Rada Ochrony Przyrody, kierując się postanowieniami art. 96 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, wg których do zadań Rady należy m.in.:
    – opiniowanie strategii, planów i programów dotyczących ochrony przyrody;
    – ocena realizacji „Krajowej strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej”;
    – przedstawianie wniosków i opinii w sprawach ochrony przyrody;
    przedstawia poniższe stanowisko w sprawie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego.

    W dniach 14-17 września 2011 r. Rada odbyła plenarną sesję wyjazdową w Przemyślu, poświęconą projektowanemu od 1992 r. Turnickiemu Parkowi Narodowemu.
    W wyniku wysłuchania prezentacji przygotowanych przez zaproszonych referentów, wizji terenowej, zapoznania się z licznymi materiałami merytorycznymi oraz przeprowadzonej dyskusji, Rada uznaje, że istnieje nadal potrzeba i możliwości utworzenia Turnickiego Parku Narodowego, za czym w szczególności przemawiają:
    – ciągle zachowane, unikatowe na skalę międzynarodową wartości przyrodnicze, potwierdzane współcześnie prowadzonymi badaniami; przy wyższych (w skali punktowej Denisiuka i in. 1990, 1991) walorach przyrodniczych niż niektórych istniejących już, górskich parków narodowych, np: Gorczańskiego, Magurskiego czy Gór Stołowych;
    – brak w Polsce parku narodowego reprezentującego wartości przyrodnicze Pogórza Karpackiego;
    – reprezentowanie przez teren projektowanego parku aż trzech prowincji geobotanicznych: nizinno-wyżynnej, górskiej i pontyjsko-pannońskiej (jedyny fragment w Polsce!), czego konsekwencją jest rzadko spotykana różnorodność gatunków i zespołów o odmiennych wymaganiach siedliskowych;
    – reprezentowanie połowy powierzchni reliktowej puszczy karpackiej znajdującej się w polskiej części łańcucha Karpat;
    – bogactwo szaty roślinnej, w tym kompleksy leśne o wysokim stopniu naturalności, zespoły grądów, bogate gatunkowo zbiorowiska łęgów górskich i podgórskich, znaczny udział zbiorowisk kserotermicznych z elementami flory pontyjskiej
    i subpontyjskiej, liczne stanowiska gatunków roślin górskich, pomnikowe okazy drzew i krzewów lub ich zgrupowania, interesujące procesy sukcesji wtórnej na gruntach porolnych;
    – wyjątkowe bogactwo dużych drapieżników (niedźwiedź, ryś, żbik, wilk) oraz rzadkich gatunków ptaków (orzeł przedni, orlik krzykliwy, rzadkie dzięcioły i sowy);
    – wypełnianie roli kluczowego korytarza ekologicznych dla dużych ssaków;
    – liczne stanowiska bardzo rzadkich, chronionych gatunków owadów, w tym chrząszczy ksylobiontycznych charakterystycznych dla pierwotnych kompleksów puszczańskich;
    – mały stopień zanieczyszczenia i przeobrażenia środowiska, wyrażający się liczbą co najmniej 230 gatunków porostów, w tym 27 gatunków wymierających i 33 narażonych na wymarcie;
    – wyjątkowe splatanie się reliktowych wartości przyrodniczych, historyczno-kulturowych oraz krajobrazowych;
    – przestrzenna zwartość obszaru projektowanego parku, jego czytelne granice oraz jednolite prawne uwarunkowania gruntów będących w dominującej większości własnością Skarbu Państwa;
    – niewielkie zainwestowanie w techniczną infrastrukturę;
    – znaczne wyludnienie terenu;
    – zaniedbanie gospodarcze i kulturowe regionu, dla którego utworzenie parku narodowego może być bodźcem rozwojowym.
    – opracowana W ROKU 1993 dokumentacja projektowa.
    Jednocześnie Rada zwraca uwagę, że dotychczasowy stan ochrony obszaru projektowanego parku jest dalece niewystarczający, bowiem:
    – dotychczas utworzone rezerwaty zajmują jedynie 2,6% powierzchni jego obszaru;
    – status obszaru Natura 2000 chroni aktualny stan wybranych gatunków i siedlisk, natomiast zadaniem rezerwatu oraz parku narodowego jest – zgodnie z ustawą o ochronie przyrody - ochrona całokształtu wartości przyrodniczych, krajobrazowych, naukowych, społecznych, kulturowych i edukacyjnych, w tym naturalnych procesów ekologicznych spajających wszystkie lokalne ekosystemy, ostoje i siedliska przyrodnicze, a także siedliska poszczególnych gatunków roślin, zwierząt i grzybów.
    W przekonaniu Rady, park narodowy na Pogórzu Przemyskim – oprócz ożywienia gospodarczego związanego z rozwojem turystyki – może odegrać istotną i bardzo potrzebną rolę kulturową, zapobiegając marginalizacji tego regionu.
    Aktualnie zgłaszane zastrzeżenia ze strony samorządów lokalnych mają charakter wyłącznie ekonomiczny i wiążą się z obawami utraty części dotychczasowych miejsc pracy oraz podatku leśnego wpływającego do gmin. Nieufnie przyjmowany jest niezaprzeczalny fakt, że na całym świecie utworzenie parku narodowego z reguły prowadzi do znacznego ożywienia gospodarczego danego regionu, a nie do zubożenia. Szybkość i skala takiego ożywienia w znacznej mierze zależy od aktywności samej społeczności lokalnej. To brak szyldu parku narodowego i związanej z nim popularności bywa powodem nieznajomości walorów niejednego, nawet atrakcyjnego miejsca. Jednocześnie wypada podkreślić zrozumienie miejscowego Nadleśnictwa dla znaczenia zachowania terenów otwartych na terenie Lasów Państwowych oraz zabezpieczania ich przed żywiołową zabudową.
    W związku z powyższym Państwowa Rada Ochrony Przyrody wnioskuje o etapowe doprowadzanie omawianego obszaru do statusu parku narodowego poprzez podjęcie w pierwszej kolejności następujących działań:
    1. Jak najpilniejsze rozszerzenie ochrony rezerwatowej najcenniejszych ekosystemów projektowanego parku, z uwzględnieniem zwłaszcza obszarów trudno dostępnych, mało opłacalnych dla gospodarki leśnej.
    2. Objęcie wybranych rezerwatów ochroną ścisłą, do której obszar ten jest szczególnie predestynowany.
    3. Rozważenie możliwości wyłączenia z pozyskiwania rębnego okazów starych drzew, z zastosowaniem rozwiązań opracowanych dla Puszczy Białowieskiej;
    4. Uaktualnienie istniejącego stanu wiedzy przyrodniczej o obszarze projektowanego parku, z wykorzystaniem istniejących wyników badań. Dane takie powinny posłużyć delimitacji granic postulowanych rezerwatów. PROP oferuje pomoc w uzyskaniu takich materiałów.
    5. Podjęcie działań na rzecz zmiany przepisu zawartego w ust. 3 art. 4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o podatku leśnym, ustanawiającego zmniejszenie o 50% podatku leśnego z parków narodowych i rezerwatów, a powodującego w całym kraju negatywny stosunek gmin do tych obszarowych form ochrony przyrody.
    6. Opracowanie programu wsparcia dla przekwalifikowania się części gospodarki miejscowych gmin, w celu lepszego wykorzystania szans zrównoważonego rozwoju stwarzanych przez park narodowy (np. rozwój bazy turystycznej i edukacyjnej, promocja turystyki ekologicznej, stworzenie, rozwój i promocja produktów lokalnych).
    Proponowane działania posiadają następujące zalety:
    – zabezpieczają bezcenne dziedzictwo przyrodnicze;
    – nie są w kolizji z interesami samorządów lokalnych;
    – są zgodne z linią Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, kładącej wielokrotnie nacisk na inne niż park narodowy formy ochrony przyrody, szczególnie potrzeby ochrony rezerwatowej;
    – usuwają spodziewane i bardzo kłopotliwe w konsekwencjach konflikty na linii ochrona przyrody – gospodarka leśna, nie wiążąc się jednocześnie z radykalnymi zmianami w zakresie funkcjonowania miejscowego nadleśnictwa;
    – dają możliwości konsensusu z gospodarką łowiecką.
    c.d.n.
  • jodla14 29.03.12, 14:08
    c.d.
    Pozwalamy sobie zwrócić uwagę, że zgodnie z zapisem w „Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego 2010-2020: Regiony, Miasta, Obszary Wiejskie” przygotowanej przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego:
    „W porównaniu do innych krajów europejskich polskie regiony charakteryzują się dużym udziałem obszarów o wysokich walorach przyrodniczych, które z jednej strony ograniczają możliwości inwestycyjne, z drugiej jednak strony mogą okazać się niezwykle atrakcyjnym czynnikiem wpływającym na rozwój turystyki i jakość życia mieszkańców.
    W połączeniu z podniesieniem jakości dóbr i rozwojem usług oferowanych w sferze kultury oraz ochroną cennych przyrodniczo obszarów, rozwój turystyki może okazać się niezwykłą szansą rozwojową dla regionów (szczególnie Polski wschodniej), które dysponują wysokim potencjałem w tym zakresie, a jednocześnie ograniczonymi możliwościami inwestycyjnymi. Niekontrolowane procesy urbanizacyjne mogą zagrażać funkcjonalności i spójności wielu cennych ekosystemów, które ukształtowały się i istniały dotychczas w warunkach umiarkowanej antropopresji, głownie ze strony rolnictwa, czy gospodarki leśnej. /…/
    Dotychczasowe doświadczenia z wdrażania programów operacyjnych współfinansowanych przez UE w Polsce wskazują, że największy wpływ rozwojowy mają inwestycje związane z najważniejszymi obiektami przyrody i kultury, mające znaczenie krajowe i regionalne, takimi jak obiekty wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO czy parki narodowe. Dla uruchamiania rozprzestrzeniania procesów rozwojowych niezbędna jest jednak polityka wykorzystywania walorów przyrodniczych i kulturowych położonych w oddaleniu od ośrodków wojewódzkich (np. w postaci specjalnych priorytetów bądź kryteriów wyboru) – i rozszerzania dzięki temu możliwości wykorzystywania turystyki jako dźwigni rozwoju i restrukturyzacji w ośrodkach subregionalnych, lokalnych i na obszarach wiejskich.”
    Rada zwraca jednocześnie uwagę na wielce nieadekwatny do bogactwa polskiej przyrody fakt, że objęta wszystkimi naszymi parkami narodowymi jej część stanowi zaledwie 1% obszaru kraju, gdy np. kilkakrotnie gęściej zaludnione, a znacznie uboższe w naturalne ekosystemy Niemcy lub Japonia chronią w taki sposób odpowiednio aż 2 i 5% krajowej powierzchni.

    Warszawa, 21 X 2011 r.
  • czesio48 31.03.12, 21:03
    z wcześniejszych wypowiedzi wynika że masz gospodarstwo agrootur. i to chyba na pogórzu jak tak to chciałbym parę dni w nim pomieszkać, czy to możliwe.
  • jodla14 01.04.12, 01:50
    Proszę serdecznie czesia 28 i wszystkich forumowiczów, żeby uważnie czytali posty. Napisałam, że: "gdy przebrnę przez machinę biurokracji i wybuduję dom...", a nie, że "przebrnęłam przez machinę biurokracji i wybudowałam dom". Jeszcze nie mam gospodarstwa agroturystycznego, do którego mogę kogokolwiek zaprosić. Przykro mi. Ale cieszę się, że wzrasta zainteresowanie pięknym Pogórzem Przemyskim. W końcu, jak wynika z Opinii PROP w sprawie powołania TPN, mieszkamy w jednym z najatrakcyjniejszych pod względem przyrodniczym zakątków Polski i Europy.
  • na-kuzim 01.04.12, 13:02
    czesio48 napisałeś:z wcześniejszych wypowiedzi wynika że masz gospodarstwo agrootur. i to chyba na pogórzu jak tak to chciałbym parę dni w nim pomieszkać, czy to możliwe.
    czesio na szczęście dla ciebie to ta jodła nie ma domu i mam szczerą nadzieję,ze go mieć nie będzie.Nie ma ona pojęcia o agroturystyce i ekologii, jedynie pływa w tych tematach na internecie.Ale jeśli by się jej udało sklecić jakiś chlew to pewnie nie wytrzymał byś smrodu i odoru z tego co jej koty pozostawiają po sobie.Czesio osoba ta jest delikatnie mówiąc bardzo nieciekawa . Dowodem na to jest totalny brak asymilacji i porozumienia z miejscową ludnością .
    Od czasu gdy się sprowadziła na teren naszej gminy to nigdzie nie zagrzewa miejsca na dłużej .
    Wielokrotnie zmieniała mieszkania i miejscowości w których mieszkała,zrażając do siebie miejscową społeczność.Ale jeśli już jesteś ciekaw jej agroturystycznych umiejętności to zasięgnij informacji w Leszczawce, u sąsiadów pewnego starego kawalera u którego zamieszkiwała ta jodełka.
  • czesio48 01.04.12, 15:53
    No to szkoda.
  • buk33 05.04.12, 21:23
    witam, czytając te wypociny jodla14 sz...k mnie trafia-jak można w taki sposób próbować ogłupić miejscową ludność i pluć jadem? (a pewnie na święta do kościoła poleci).dotyczy to też pozostałych! Park pytam po co?co chcemy chronić? może chrońmy te "nasze" lasy przed jodla14 i jej podobnymi???
  • salamander9 05.04.12, 22:15
    boszz..po takim buku widać jaki tu ciemnogród..
  • buk33 07.04.12, 11:58
    ciemnogród proponuje poszukać w swoim towarzystwie, niestety wolność słowa (anonimowość) daje możliwości pisać co się chce, nawet takie głupoty jak w przypadku projektu parku.
    Ps. proponuje poszukać zastępczego tematu;)
  • darino 02.04.12, 08:32
    > Kiedy tworzono tereny Natura-2000, byłem gorącym zwolennikiem tego programu, te
    > z miały być korzyści dla mieszkańców, no i na własnej skórze przekonałem się ja
    > k budowałem dom, po pierwsze musiałem uzyskać akceptację z UW gdzie musiałem z
    > wrócić się z pisemną prośbą, zapłaciłem 150 zł, otrzymałem polecenie wykonania
    > ekspertyzy za którą zapłasiłem 250 zł, na wszystko czekałem 3 miesiące i łaskaw
    > ie otrzymałem akceptację zawierającą ograniczenia -musiałem zmienić projekt bud
    > owlany-ot i takie korzyści odczułem na własnej skórze-a miało być tak kolorowo.

    Ale program Natura-2000 nie jest powiązany z parkami narodowymi ?
  • jodla14 02.04.12, 16:16
    Poza tym program Natura 2000 nie ma specjalnego budżetu na działania promocyjne i edukacyjne. A park narodowy taki budżet posiada i jest on związany z konkretnym miejscem. Czyli park narodowy wydaje pieniądze na promocję samego siebie. Prowadzi działalność edukacyjną na swoim terenie. Wreszcie o parkach narodowych uczą się dzieci w szkołach całej Polski
  • buk33 05.04.12, 21:35
    wyjaśnię- to tz. wolny rynek, popyt na dany produkt wpływa na cenę, dlatego w BPN cena jest niższa! Zawsze można sprawdzić sposób kształtowania się cen drewna. Po drugie w parkach jak wszystkim wiadomo poruszamy się po szlakach ( wyjątek strażnicy, straż graniczna itp). Proszę nie wciskać kitu o pozyskaniu płodów runa po to jest PARK! polecam rozmowę z miejscową ludnością Parku Bieszczadzkiego (pewnie na ich nastawienie mieli wpływ leśnicy;))





  • darino 21.10.12, 10:42
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12698729,Puszcza_Bialowieska_urzedowo_chroniona__Sukces_przyrodnikow.html
  • salamander9 22.10.12, 00:41
    A tu wycinają na gwałt co się da..
    Podobno Nadleśnictwo zbiera podpisy i agituje przeciw Turnickiemu Parkowi?..koronnym argumentem ma być pytanie 'a skąd będziecie brać drewno na opał?'..i że obszar Parku ma się rozciągać aż po Dynów..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka