Dodaj do ulubionych

Swiadkowie Jehowy

06.04.13, 06:53
Wczoraj odwiedzili mnie świadkowie Jehowy. Rozmawiali na temat Ewangeli,zdaje mi się że bardzo religijnie podchodzą do nauk Chrystusa. W każdym razie po kilku "ścięciach" z nimi poddałem się. Może ktoś mi poda jakiś argument żeby wytknąć im błędy jakie popełniają. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • klawisz2 06.04.13, 07:01
    Podstawowym błędem popełnianym przez Jehowych jest fakt, że stanowią alternatywę dla kościoła i wartości chrześcijańskich. Taka konkurencyjna firma wpływa na mniejsze przychody tej pierwszej. A to jest nie do zaakceptowania w naszym kraju
  • darino 06.04.13, 10:20
    Myślę, że z nimi nie wygrasz, są bardzo głęboko religijni, czytają Pismo Święte przy każdej okazji, część znają na pamięć. Jeżeli nie przygotujesz się należycie z tego tematu, nie będziesz miał do nich startu w dyskusji. Nie ma drogi na skróty.
  • baristan 06.04.13, 11:48
    I fajnie, że ich wpuściłeś. Zobaczyłeś jak ludzie potrafią poświęcać czas dla zgłębiania swojej wiary. Podzielam zdanie klawisza, są alternatywą, pewną "konkurencją" a to dobrze. Teraz możesz na dzień dobry się poddać i przyjąć ich nauczanie, lub zacząć szukać odpowiedzi. Mnie zawsze takie spotkania ubogacały, bo pokazywały jak mało jeszcze wiem o swojej religii.

    Czy mają rację? Nie wiem o czym była dyskusja i jakie argumenty padały. Ale posłuchaj jak posługują się tekstem. Są dobrze przygotowani retorycznie i starają się narzucić swój tok rozmowy. Jeżeli nie zna się treści/sensu/kontekstów poszczególnych zdań to człowiek się nie połapie. Pamiętajmy Pismo św. to przede wszystkim tekst (poza objawieniem w nim zawartym), tekst napisany w danym momencie Historii i jak każde tego typu pismo podlega pewnym prawom analizy lingwistycznej. Tekstem można łatwo manipulować, tym bardziej jeżeli się go dobrze zna.
    Jedyna rada, zacznij szukać odpowiedzi. Poznaj co na ten temat uważa kościół, zaproś księdza na kawę i pytaj, szukaj i pytaj. A jeżeli dojdziesz do wniosku, że świadkowie jehowy mają rację - to dobrze bo mamy wybór, byle by tylko to był świadomy wybór.
  • uskok1 07.04.13, 08:44
    Chociaż osobiście staram się przestrzegać Dekalogu i nie ulegać odstępstwom od nauk Chrystusa które dokonał kościół katolicki, to uważam że świadkowie Jehowy zbyt rygorystycznie przestrzegają Pismo Święte, np. przykazanie: " Nie zabijaj"-Swiadkowie Jehowy za nic na świecie nie pójdą do wojska, nie wezmą broni do ręki, a ja myślę że jeżeli kraj w którym mieszkam zostanie napadnięty, to należy go bronić wszelkimi dostępnymi metodami,to samo dotyczy pomocy lekarskiej-świadkowie nie zgodzą się na transfuzję krwi, nawet jeśli grozi to smiercią. Zbyt fundamentalnie traktują Ewangelię.
  • wiahor 07.04.13, 10:07
    Czyli dla katolika jeżeli jest napisane "Nie zabijaj" oznacza "Raczej nie zabijaj bez powodu" ?
  • baristan 07.04.13, 13:22
    "Nie zabijaj bez powodu" - jest trochę nietrafnym określeniem - bo zawsze można tak dobrać sobie przesłanki, by ten powód znaleźć. Katolik ma nie zabijać, ale jak przychodzi jakaś osoba i chce wyrządzić krzywdę Tobie, Twojej rodzinie, bliskim, przyjaciołom - masz prawo bronić siebie i innych, a nie klękać odsłaniać szyję i podawać miecz do ścięcia głowy.

    Ten problem rozwiązano w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich, gdzie wyznawcy Jezusa nie chcieli służyć w armii. Dopóki były to małe wspólnoty nie było to jakimś wielkim problemem, ale później kiedy Konstantyn zrównał religię Chrześcijańską z innymi, a wręcz propagował ją jako czynnik mający scalić upadające imperium, chrześcijanie musieli stanąć do oręża. Tym bardziej, że Cesarstwo zaczęło nękać wielu zewnętrznych wrogów.
  • wiahor 07.04.13, 14:57
    Obroną przed biedą można uzasadnić także aborcję, czyli przykazanie "Nie zabijaj" może być interpretowane, jak ktoś sobie zechce. Wszystko jest względne.
  • baristan 07.04.13, 15:40
    Dlatego teologia jest przede wszystkim nauką, czyli usystematyzowanym zbiorem zagadnień. Do tego korzysta z innych nauk (i ich metodologii) min. filozofii, historii, filologii, archeologii, psychologii, etyki i wielu innych, po to by nikt nie zarzucił, że ksiądz interpretuje sobie pismo jak mu się podoba.

    To że żyjemy w relatywnym świecie chyba każdy wie. Ideą aborcji jako obroną przed biedą kierował się ruch eugeniczny. Tak samo można tłumaczyć eutanazję, czy zabijanie dzieci niepełnosprawnych. W skrajnych przykładach, zawszę mogę zabijać by obronić się przed głupotą. Na szczęście tak nie jest.

    Nie wszystko jest względne - bo czy biały kolor w ciemnym pomieszczeniu przestaje być białym? Czy pod pływem światła czarny dokonuje się jakaś magiczna zamiana? Nie biały jest białym, tylko nasze władze poznawcze w danym kontekście, nie są w stanie do tego dotrzeć.
    Zasada względności głosi, że te same zdarzenia mogą w różnych układach odniesienia być inaczej widziane. Jednak, czy w związku z tym zmieniać się mogą również prawa fizyki? Odpowiedź Einsteina brzmi: NIE. Liczby w równaniach fizyki będą różne, ale ostatecznie równanie musi być zachowane. Nie ma zatem takiego układu odniesienia, w którym przestaje obowiązywać prawo grawitacji, lub w którym siła z tego prawa wynikająca nagle staje się zależna nie od kwadratu lecz od sześcianu odległości (jednak wartość tej siły i same odległości mogą się w różnych układach odniesienia różnić).
    Zatem, wbrew naiwnym poglądom, Einstein nie twierdził, że „wszystko” jest względne. Faktem jest natomiast, że zjawiska obserwowane z różnych układów odniesienia mogą być różnie opisywane.
    To co powiedział Einstein, można łatwo ekstrapolować na grunt humanistycznych rozważań o ideach.
    Każdy z nas podlega prawu naturalnemu i ono obowiązuje wszystkich ludzi na ziemie, niezależnie, od kontekstu.
  • thadd 07.04.13, 19:28
    Biblia dla S.J nie jest jedynym zrodlem wiedzy. Innym i to wazniejszym sa interpretacje jakich dokonuja mezczyzni ze scislego kierownictwa tej organizacji. Jest jednak jedno male "ALE"; biblia nazywana slowem bozym jest bezposrednio skierowana do rodzaju ludzkiego i jest przepisem warunkujacym zycie wieczne. Zatem przepis ten powinien byc zrozumialy zawsze i dla kazdego i to bez udzialu posrednikow, interpretatorow czy tlumaczy. Prawda jest ze kazdy moze interpretowac zapisy bibli na swoj sposob, zatem moze byc tyle interpretacji ilu jest ludzi. Moze o to wlasnie bogu chodzilo by kazdy byl soba . Moze dlatego 10 przykazan w sposob jednoznaczny i bezdyskusyjny ustala podstawowe zasady wspolzycia. Nie zabijaj znaczy nie zabijaj i nie ma w tym wzgledzie zadnych odstepstw i zaden relatywizm nie znajduje tutaj zastosowania.


  • wanderan 08.04.13, 06:11
    Głównym moim zarzutem wobec nich był fakt że tak uparcie chodzą po domach i namawiają do rozmowy o religi, stwierdziłem że miejscem do rozmów o religi jest kościół. Jednak oni zacytowali mi fragment z Bibli w którym było napisane że Jezus również odwiedzał ludzi w miejscu ich zamieszkania a nie czekał w kościele aż do Niego przyjdą.stwierdzili ponadto że nakazał swoim uczniom właśnie chodzić do ludzi wyjawniać Jego nauczanie. cały czas podpierali swoje wywody cytatami z Bibli. Ponadto powiedzieli że nie znam 10 przykazań a jako wierzący mam obowiązek je znać. Trochę mi tym wszystkim wkurzyli.
  • klawisz2 08.04.13, 06:53
    „Głównym moim zarzutem wobec nich był fakt że tak uparcie chodzą po domach i namawiają do rozmowy o religi, stwierdziłem że miejscem do rozmów o religi jest kościół”.
    Jehowi chodzą po domach, ale nie okradają kasy państwa, czego niestety nie można powiedzieć o kościele rzymskokatolickim.
    Kościół rzymskokatolicki rozmawia o religi w mediach ( Tram), szkołach ( nauka religi), bilbordach, domach ( kolęda), czyli praktycznie wszędzie gdzie można pozyskać nowego klienta lub ugruntować swoją pozycję na rynku.

    „Abp Józef Michalik zapytany przez „Gościa Niedzielnego” o skromne życie lansowane przez papieża Franciszka odpowiedział, że „przestrzegałby przez zbytnimi skrótami.
    Czy ewangelizacja zyska na tym, że papież Franciszek opuści stary pałac papieski i zamieszka w bloku? Albo że będzie sobie gotował, zamiast zaprosić na obiad i twórczą rozmowę ciekawych ludzi, jak robił Jan Paweł II?” – pyta retorycznie. Polscy hierarchowie prędzej porzucą swojego papieża, niż swe wille, fury i pełne konta…”

  • baristan 08.04.13, 11:53
    "...stwierdziłem że miejscem do rozmów o religii jest kościół"

    Religia jest pojęciem szerokim. Dla katolika owszem, Kościół ma być takim miejscem, ale jehowy to gdzie ma w takim razie nauczać??? Do kościoła go nie wpuszczą, do cerkwi tym bardziej, w meczetach mogą stracić życie. Można im udostępnić jakieś godziny w Goku na wykłady, ale ilu ludzi by przyszło?. Na świecie mają swoje programy dokumentalne, prowadzą sympozja i nauczają zgodnie z prawem obowiązującym w danym państwie. U nas na razie chodzą po domach.

    Według rozporządzenia MEN to rodzice ustalają która religia ma być nauczana w szkole - pretensje do rodziców, że jest to religia Katolicka.
    Istnieją dyskusję czy religia jest częścią kultury. Ja uważam, że jest jej częścią, choćby z powodu wpływu jaki wywarła na nasz Kraj w historii. A skoro jest częścią kultury to ma prawo do pokazywania się w mediach i wygłaszania poglądów. Zresztą kto go dzisiaj nie ma. Wpisz w YouTube papa dance i skoro on może się wypowiadać na forum światowym to dlaczego ja nie mogę?
    A co do pieniędzy z państwa, to dlaczego masz pretensję o to do Kościoła? Jak państwo daje, to głupi by nie wziął. W sumie to wina Tuska;) i pretensje proszę mieć do rządu. Ci wszyscy co głosowali na niego z powodu hucznie zapowiadanej likwidacji funduszu kościelnego, mogli zobaczyć jak szanuje wyborców.

    "Polscy hierarchowie prędzej porzucą swojego papieża, niż swe wille, fury i pełne konta"
    I oby Ci, dla których pieniądze są najważniejsze szybko porzucili Kościół.
  • thadd 08.04.13, 17:33
    Jest spora roznica miedzy katolikami a swiadkmi j. katolicyzm nie jest religia, jest instytucja. Katolicy nie maja swego boga ale maja wielu bogow: zydowskiego boga, Maryje, Chrystusa i powiekszajacy sie poczet swietych. A przeciez pierwsze przykazanie mowi" nie bedziesz mial bogow cudzych nademna..."
    Swiadkowie j. reprezentuja chrzescijan i to doslownie, przynalaznosc do zgromadzenia warunkuje osobiste stwierdzenie dojrzalosci i chrzest , tak jak to uczynil Jan z Chrystusem. Obchodza tylko jedno swieto zgodnie z nakazem Chrystusa "to czyncie na moja pamiatke".
    A chodza po domach nie dlatego ze nakazal im Chrystus ale sam Jehova. A ze nie sa lubiani, nawet to jest napisane w bibli ze nie beda akceptowani " dla imienia mego...(Jehovy).".
    Mysle ze zaden katolik nie zna dziesieciu przykazan. A nie zna bo pierwsze przykazanie zostalo okrojone , skrocone i dopasowane do potrzeb kosciola katolickiego.
    Czy mozna zapedzic s.j w tzw kozi rog ? Oczywiscie ze mozna i to nie wychodzac poza pierwsze wersety ksiegi rodzaju.
    Czy wiecie jaki byl cel stworzenia czlowieka i jaki jest warunek zbawienia.
  • baristan 08.04.13, 19:10
    Ja jednak do dyskusji wolę zasięgnąć innych nauk

    SJP - RELIGIA: zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne.
    Więc proszę nie mówić, że katolicyzm nie jest religią. To, że jest zinstytucjonalizowana to żaden argument. Zresztą Świadkowie Jehowy jako związek/ruch wyznaniowy też posiada elementy instytucji - muszą je posiadać by funkcjonować. Wielkie religie politeistyczne, też były zinstytucjonalizowane - i nikt nie sprzecza się że nie były religiami.
    Mam problem z tym związkiem wyznaniowym - dlaczego nie uznaje się świadków Jehowy za religię?
    Z tymi Bogami to przesadziłeś, mamy chyba jasne credo (wierzymy w jednego Boga). Po resztę odsyłam do pism Soborowych. Gdybyś śledził historię pierwszych wspólnot, wiedziałbyś z jakimi problemami się zmierzyli i skąd się wzięły poszczególne elementy katolickiego wyznania wiary.
    Pierwsze przykazanie nie zostało okrojone (patrz wątek spowiedź, końcówka).

    Turnau pięknie śpiewał "Skąd przychodzimy kim jesteśmy i dokąd idziemy", każdy człowiek stawia sobie te pytania i życia by zabrakło, żeby poznać ile do tej pory ludzie udzielili na nie odpowiedzi. Skąd pewność, że Twoja odpowiedź to ta prawdziwa.

    Jeżeli jesteś świadkiem Jehowy (nie wiem tak wnioskuję, dlatego wybacz jak się mylę), dobrze bądź i głoś swoją naukę, tylko proszę - jak już coś mówisz o kościele i jego doktrynie to najpierw ją poznaj.

  • uskok1 09.04.13, 05:30
    Mam pytanie. Ile u świadków Jehowy kosztują takie posługi jak u nas-chodzi mi o: chrzest. ślub. czy np. pogrzeb, jak praktycznie wyglądają.
  • thadd 09.04.13, 14:45
    baristan, chyba nie bardzo rozumiesz pojecia wiary . Wiara to bezwzgledne podporzadkowanie sie jej zasadom i nauka nie ma z tym nic wspolnego. Jesli wierzysz w boga to po pierwsze musisz go znac , musisz rozumiec czego on od ciebie oczekuje i musisz postepowac tak by spelnic boskie wymagania. Religia to pojecie systematyzujace zasieg i oddzialywanie wiary.
    Katolicyzm nie jest wiara ani religia, to kosciol a kosciol to zgromadzenie tych ktorzy ten kosciol tworza. Katolikiem jest sie poprzez przestrzeganie zasad koscielnych a one maja niewiele wspolnego z zasadami bozymi gorzej one stoja w jaskrawej sprzecznosci z boskimi przykazaniami.
    S.J nie sa zwiazkiem wyznaniowym, to chrzescijanie i to w nieskazonej postaci, ludzie z ktorych nalezy brac przyklad.
    Pisma soborow, encykliki i ta cala katolicka podbudowa to tylko i tylko zarzadzenia ustanawiane przez ludzi i dla ludzi i nie maja nic wspolnego z bogiem.

    Na zakonczenie powiem tak: nie znasz boga, nie wiesz czego on od ciebie oczekuje i nie wiesz jak zaskarbic sobie zbawienie. A szkoda.
    S.J nie jestem, katolikiem tez nie .

  • birczaa 09.04.13, 16:12
    Kurcze jaka ta Bircza ma fachowcow w zakresie religioznastwa..
    Nie chodza do kosciola, ale najwiecej maja do powiedzenia na temat katolikow. Zalosne. A te Jehowe co chodza po Birczy to by sie wstydzili, bo nawet po niedzieli spokój ludziom zabieraja.
  • klawisz2 10.04.13, 07:26
    „Nie chodza do kosciola, ale najwiecej maja do powiedzenia na temat katolikow.”
    No właśnie. Nie chodzimy do kościoła, nie interesuje nas ta złodziejska sekta, codziennie czytamy o przestępstwach kryminalnych popełnianych przez obłudnych pasibrzuchów, ….a musimy utrzymywać tę czarną chołotę. Jak to jest?
  • komunywielbiciel 27.04.13, 03:23
    klawisz2 -na poczatek masz pałe z ortografi. Pisze sie hołota anie cholota. PO drugie masz pałe z zachowania, i takaz sama z histori i nauk spolecznych. Krotko mowiac jestes cymbał.

    Domyslam sie ze jestes dostatecznie glupi by byc biedny a wiec nie dokladasz do zadnej koscielnej kasy wiec zachowaj swoje"cenne" uwagi o tych ktorzy jednak sporo dobrego zrobili i robia dla kraju . A popelniaja bledy bo sa tylko ludzmi.
  • klawisz2 27.04.13, 09:49
    Dawniej tacy jak ja kończyli na stosie lub byli nabijani na pal. Czasami odcinano im genitalia i wsadzano…Oczywiscie wszystko to odbywało się w asyście przedstawiciela kościoła, na środku miasta, w obecności wszystkich mieszkańców, no i rzecz jasna, w imię boże
    Dzisiaj ktoś, kto kwestionuje działalność kościoła RK nazywany jest „cymbał”, „głupi” i „biedny”.

    Gratuluję postępu cywilizacyjnego, tolerancji i szacunku do bliźniego.

  • baristan 27.04.13, 18:29
    Oczywiście komunywielbiciele zachowali nie fajnie tak atakując.
    Za czasów rewolucji francuskiej za takie słowa mogliby zostać skróceni o głowę. W imię postępu mordowano tysiące ludzi (w tym katolików i księży. Ponosili śmierć w imię wolności, równości i braterstwa). Dzisiaj ktoś kto deklaruje się jako katolik nazywany jest katolem, ciemnogrodem czy zacofańcem. Gratuluje oświeconym, że nie potrafili i nie potrafią postępować inaczej niż ludzie których potępili/potępiają.

    Może przestańmy iść drogą wspólnych wyzwisk bo obie strony mają sobie sporo do zarzucenia i zacznijmy się szanować pomimo różnic światopoglądowych.
  • komunywielbiciel 28.04.13, 04:28
    baristan, ubawil mnie setnie twoj filozoficzny wpis. Gdzie ty w nim widzisz atakowanie albo wymiane swiatopogladow. Albo co ma moj wpis z rewolucja francuzka. To bylo jedynie wskazanie na fakt ze klawiszem targa nienawisc do kleru a jego jezyk to jezyk chlewa. I nic wiecej.
  • baristan 28.04.13, 11:13
    Nie jestem za wspólnymi wyzwiskami, stąd moja dysaprobata dla nazywania kogoś głupim. Lubię, tak jak już kiedyś pisałem, dyskusję na argumenty.
    Co do rewolucji francuskiej to ten fragment skierowany był do klawisza. Ciągle pisze o wyprawach krzyżowych, inkwizycji o grzechach historycznego kościoła, chcąc umniejszyć wartością zawartym w jego nauczaniu. Nie zauważa przy tym, że inne ruchy np. oświeconych, pod hasłami wolności, równości, sprawiedliwości, mordowały ludzi na potęgę, w swoim postępowaniu nie różniły się od tych których potępiali.
    Co lepsze, większość zarzutów kierowanych pod adresem kościoła da się spokojnie odnieść do innych grup np. ateistów.
  • klawisz2 28.04.13, 15:27
    Ale to nie ateiści mówią o życiu w miłości do bliźniego, szacunku, prawdzie, cnocie, dobroci itd., tylko właśnie kościół. W tym samym momencie organizacja ta kradnie, gwałci, rabuje, wyzyskuje, żyje w przepychu, bezcześci szczątki zmarłych i co najgorsze…. Wszyscy obywatele tego kraju muszą na nich łożyć w tym ateiści i wyznawcy innych religii.
  • komunywielbiciel 28.04.13, 15:42
    klawisz, problemem nie jest co mowi kosciol ale jaki jest twoj stosunek do tego co naucza kosciol powolujac sie na ich zwierzchnika Chrystusa. Nie ma znaczenia jak postepuja duchowni, znaczenie ma jak postepujesz ty sam. Nie musisz chodzic do kosciola , nie musisz dawac na tace, nie musisz chrzcic dzieci, brac slubu czy wedrowac na cmentarz poprzedzany przez ksiedza. Jestes Polakiem a wiec twoja nienawisc moze byc uzasadniona bo rasowy "polak" nienawidzi wszystkiego czego nie rozumie i co nie wspisuje sie w jego chlopska filozofie pojmowania. Z drugiej strony generalizujesz bo nie kazdy duchowny zyje w przepychu, jest pederasta czy pedofilem. To dokladnie tacy sami ludzie jak ty, a kaplan to zawod, jak piekarz czy slusarz, ale zawod bedacy odpowiedzia na potrzeby religijnego spoleczenstwa. Zatem, nie dokladaj do koscielnej kasy , omijaj koscioly szerokim lukiem i najwazniejsze; nie pyskuj ! i napisz cos jeszcze jak dorosniesz bo bzdurzysz "przyjacielu" niemilosiernie.
  • baristan 29.04.13, 00:07
    "Ale to nie ateiści mówią o życiu w miłości do bliźniego, szacunku, prawdzie, cnocie, dobroci itd., tylko właśnie kościół" - ostrożnie z takimi hasłami, bo skoro ateiści nie głoszą miłości, prawdy, dobra, piękna to co, nienawiść, zakłamanie chaos??? No chyba nie.

    Mam nadzieję, że w Polsce powstanie coś na bazie niemieckiego kirche stiftung - bo masz rację, niekatolicy nie powinni utrzymywać infrastruktury kościelnej.

    Kościół to nie tylko gwałciciele i złodzieje - problem polega w tym, że ty nie podkreślasz tego co w kościele dobre, a taka postawa jest nie mądra (w klasycznym rozumieniu mądrości jako poszukiwania prawdy). Chyba, że nie ma w nim nic dobrego to powiedz.
  • komunywielbiciel 28.04.13, 15:56
    baristan, krwiozerczosc czlowieka to nie wina religi. Czlowiek takim wlasnie jest, zwierzeciem drapieznym ( po to masz kly w uzebieniu) bezwzglednym i bezlitosnym. Jest na szczycie laucucha pokarmowego zwierzat a wiec ma nie tylko biologiczne prawo ale i obowiazek likwidacji jednostek slabszych od siebie. To nazywa sie naturalna selekcja. Pisanie na forum to ten sam rodzaj wzajemnego wyniszczania, bo kazdy chce zmusic przeciwnika do przejecia pogladow piszacego inaczej mowiac chce go intelektualnie pozrec. Kosciol chce wyciagnac od wiernych jak najwiecej a wierni nie maja ochoty lozyc na kosciol i to tez walka. A podpieranie sie szlachetnoscia, czlowieczenstwem, wyjatkowa inteligencja czy kultura to farmazony i narzedzia w tej slownej wojnie. Tobie marza sie rozmowy "kulturalne" bez wyzwisk i ostrych sformulowan; nic z tego. Kazdy jest bydlakiem a jego stopien zbydlecenia zalezy tylko od okolicznosci.
  • baristan 28.04.13, 23:04
    "baristan, krwiożerczość człowieka to nie wina religii" - ja tak powiedziałem???

    "Czlowiek takim właśnie jest, zwierzeciem drapieznym ( po to masz kly w uzebieniu) bezwzglednym i bezlitosnym. Jest na szczycie laucucha pokarmowego zwierzat a wiec ma nie tylko biologiczne prawo ale i obowiazek likwidacji jednostek slabszych od siebie" - strasznie behawioralne podejście i ciekawe porównanie, tylko nie wszyscy są drapieżnikami. Oprócz kłów mamy też inne rodzaje zębów i od nas zależy z których chcemy skorzystać. Idąc za porównaniem, w społeczeństwie da się wyróżnić o wiele więcej gatunków zwierząt.

    "Pisanie na forum to ten sam rodzaj wzajemnego wyniszczania, bo kazdy chce zmusic przeciwnika do przejęcia poglądów piszącego inaczej mówiąc chce go intelektualnie pożreć" - zależy, ja bym to nazwał rywalizacją. Tylko teraz, jak kto rozumie rywalizację. Jedni dzięki niej chcą zdeptać rywali i pokazać swoją wyższość, inni chcą sobie coś udowodnić niektórzy dzięki rywalizacji są wstanie przejść samych siebie, rozwinąć się, skonfrontować poglądy .

    Pracuję z ateistami, protestantami i gdybyśmy się tylko zwalczali to albo by nas wyrzucono, albo firma by upadła. Da się rozmawiać z zachowaniem szacunku do innych. Wyrażać swoje opinie bez zagryzania współrozmówcy. Da się mieć oddzielne poglądy a jednocześnie mieć wspólny cel. W Polsce chyba tego nam brakuje, jakiegoś wspólnego jednoczącego celu.
  • omnia222 18.06.13, 15:26
    "A popelniaja bledy bo sa tylko ludzmi." - no właśnie sa tylko ludzmi jak my, więc dlaczego krzycza z ambony ze mlodziez jest beznadziejna bo mieszka razem bez slubu, bo mlode malzenstwa maja tylko jedno dziecko albo nie maja bo tak jest wygodnie i inne pierdolety...ale nie powiedza ze niejeden z nich ma kobiete ze niejden z nich jest pedofilem alkoholikiem itp - ale im wolno popelniac bledy bo sa TYLKO LUDZMI...
  • baristan 09.04.13, 17:35
    W NIEDZIELĘ? w dniu, który ma być poświęcony Bogu? zamiast oddawać jemu cześć i chwałę? nieładnie ;)

    Co do pojęcia wiary. Nie mogę rozumieć definicji, którą sami sobie stworzyli. Ja korzystam z pojęć i definicji wypracowanych przez społeczeństwo i opartych na filozofii.

    A jak mam poznać Boga? Tylko czytając Pismo Św.? A jak czytając to co, mam je rozumieć jak mi się podoba? Jeżeli wychowałem się w patologicznym domu, to jak będę rozumiał słowa: Bóg Ojciec, miłość, wierność? Jeżeli nie poznam znaczenia tych słów w jakim zostały wypowiedziane, zniekształcę przekaz i łatwo popełnię błędy w rozumieniu.

    Tak jak pisałem nauka i religia muszą iść razem i razem się uzupełniać w tedy mogą odkrywać coraz bardziej Boga. Gdyż "z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę" - zaprzeczysz? Jeżeli nie będę poznawał stworzeń, ominę Boga w nich ukrytego. A do tego potrzebuję nauki.
  • thadd 09.04.13, 18:16
    baristan, powiedzmy ze twoi bogiem jest ten ktorego opisuje biblia. Zeby go poznac musisz znac biblie a zwlaszcza te wersety ktore ustalaja relacje miedzy bogiem a czlowiekiem. Bog stworzyl czlowieka tylko do jednego: by wielbil boga a dodatkowo przestrzegal wprowadzone przez niego zasady przy czym pozostaja one niezmienne niezaleznie od czasu, rozwoju nauki, "falszywych" prorokow czy wlasnego widzimisie. Podstawowym i tak na dobra sprawe jedynym dokumentem ustalajacym te relacje jest 10 przykazan. Czlowiek powinien przestrzegac tych zasad, ale nie musi ma w koncu wolna wole i bierze odpowiedzialnosc za swoje czyny. Bog nie ingeruje w zycie i postepowanie ludzi. Nie musi tego robic. Jego zasady sa proste a ich nie spelnianie prowadzi do katastrof zyciowych.


    J. nie stworzyli definicji wiary, bo ona wynika z natury tego slowa. Wierzyc tzn. przyjmowac bez zastrzezen. Nie boj sie nie ominiesz boga, on sam cie znajdzie niezaleznie od tego gdzie i jak zyjesz, Taka to jego natura.


  • baristan 09.04.13, 18:36
    Tylko, że Kościół też uczy, że człowiek został stworzony przez Boga po to, by czł. oddawał mu cześć. Więc żadna nowość. A oprócz dziesięciu przykazać dokłada jeszcze przykazanie miłości Boga i bliźniego. Które dopełnia ST.

    Przestrzegam tylko przed dosłownym traktowaniem całości PS. I swobodną interpretacją.

    Zasady się nie zmieniają, ale zmieniają się konteksty.
  • baristan 09.04.13, 19:24
    Jezus nie stworzył definicji wiary, bo mówił do ludzi ich językiem i używał ich rozumienia słów. Ale poczekaj, on przemawiał do Żydów żyjących 2000 lat temu, i skoro mówił do tamtych ludzi, używał ich słów, w przypowieściach posługiwał się przykładami dla nich oczywistymi, to chyba błędem byłoby to wszystko porzucić i uprawiać samowolkę interpretacyjną.

    Bóg przemawia do wszystkich i na wiele sposobów. Znam fizyka, który nawrócił się po tym jak zobaczył jak poukładane są atomy w cząsteczkach i jaka panuje pomiędzy nimi harmonia. Stwierdził, że to nie może być dziełem przypadku.

    INTERPRETACJA

    Hermeneutyka Teoria i praktyka rozumienia i interpretowania tekstów, biblijnych lub innych. (KO 12) – Bóg przemawia do ludzi na sposób ludzki, więc komentator Biblii powinien uważnie badać co hagiografowie chcieli powiedzieć i co Bóg chciał ujawnić – uwzględniać rodzaje literackie.

    Krytyka – zbiór zasad i działań za pomocą których można dokonać poprawnej analizy – odnaleźć właściwy, wyrazowy sens np. w biblii.

    1. Krytyka tekstu: próby odtworzenia teksty oryginalnego, który do nas nie dotarł. Kryteria zewnętrzne: liczba, czas powstania i staranność odpisów

    2. Krytyka literacka: jedność utworu, struktura, kontekst literacki i właściwości języka, gatunki literackie, mentalność autorów, faza spisywania (przedliteracka)

    3. Krytyka historyczna: stara się odtworzyć środowisko, w jakim dana księga powstała: autor: jego pochodzenie, wykształcenie, stanowisko społeczne, warunki w czasie pisania; adresaci, czas i miejsce powstania pisma

    Metody interpretacji: metoda to całość postępowania naukowego mającego na celu wyjaśnienie tekstów. Najważniejsza i przyjmowana przez Kościół jest metoda historyczno-krytyczna. Jest historyczna – ukazuje historyczny proces powstawania tekstu, aby w ten sposób dojść do znalezienia właściwego sensu wyrażonego przez autorów tekstów biblijnych. Jest krytyczna, bo stosuje odpowiednie i ścisłe kryteria naukowe. Obejmuje 3 rodzaje krytyki (j. w.).

    Istnieją również inne metody badań historyczno-literackich: formgeschichte (metoda historii form); traditionsgeschichte (metoda historii tradycji); redaktionsgeschichte (metoda historii redakcji). Wszystkie dotychczas wymienione są metodami diachronicznymi, czyli uwzględniają proces powstawania tekstu w czasie. Istnieją ponadto metody synchroniczne, które badają tekst jako gotową całość, nie uwzględniając czynnika czasu)

    Teologiczne reguły interpretacji Biblii:

    jedność całej Biblii (Augustyn: In Vetere Novum latet et in Novo Vetus patet – w Staryn Nowy się kryje, a w Nowym Stary nabiera blasku)

    zgodność z nauczaniem Kościoła w odniesieniu do danego miejsca interpretowanego (nauka Ojców kościoła, orzeczenia Urzędu Nauczycielskiego Kościoła)

    analogia wiary (zgodność z całością prawd wiary)
  • birczanin7 05.05.13, 15:53
    Świadkowie Jehowy
    Jehowy Świadkowie,
    kiedy świat się skończy
    PANOWIE?
    Jak o tym się dowiem
    to życie spędzę w odnowie...
  • janbociek 14.05.13, 01:24
    birczanin7 napisał:

    > Świadkowie Jehowy
    > Jehowy Świadkowie,
    > kiedy świat się skończy
    > PANOWIE?
    > Jak o tym się dowiem
    > to życie spędzę w odnowie...
    > Czy jeszcze drogie religijne panie
    krew mieszacie na tapczanie?
  • birczanin7 15.05.13, 15:41
    A FE ! jambociek!
    ...tapczanie miieszanie...
    Alboś JAM,
    albo bociek
    jambociek.
    Po co zaraz to klekanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka