Dodaj do ulubionych

Cerkiew w Kotowie

10.11.04, 12:36
Zdjęcia cerkwi do obejrzenia na www.bircza.edu.pl/news.html .
Żal patrzeć jak ta cerkiew się rujnuje - czy władze gminy i Wojewódzki
Konserwator zabytków robią coś w tej sprawie , czy też dopuszczą do jej
zawalenia lub spalenia, jak to się stało z kilkoma cerkwiami na terenie gminy
(Brzuska, Leszczawa Górna).
Czy też jak w przypadku cerkwi w Birczy która została na życzenie władz gminy
wysadzona w powietrze przez wojsko w końcu lat 60 ?
--
www.bircza.pl
Edytor zaawansowany
  • upowiec 26.05.05, 14:15
    "Jadąc nadal w kierunku północno-zachodnim trafimy do wsi Kotów. Ruinę cerkwi
    odnajdujemy na początku zabudowy, wśród zadrzewień, po prawej. Jest to cerkiew
    greckokatolicka p.w. Św. Anny, zbudowana w 1923 roku.
    Drewniana, konstrukcji zrębowej, na planie krzyża z centralną kopułą. Przy
    prezbiterium dwie zakrystie.
    Po 1947 roku użytkowana jako magazyn przez miejscowy PGR. Prace przu
    zabezpieczeniu ruiny świątyni prowadziła młodzież z Pracowni Kultury Tęczy w
    Rzeszowie.
    Obecnie cerkiew stoi bez większości dachów.
    Wieś Kotów powstała w XV wieku. W 1565 roku odnotowano tu "dwa okna do
    dobywania surowicy i cztery wieże wielkie, na których cały rok prócz żniw i
    świąt wielkich robiono sól do flisu wbijając ją w beczki."

    --
    Dolina Wiaru
  • upowiec 28.05.05, 21:46
    TVP Rzeszów, sobota, 28 maja 2005 godz. 19:34

    W ostatniej chwili

    Bieszczadzkie i beskidzkie cerkwie coraz bardziej jednak odczuwają brzemię
    czasu. Na szczęście coraz częściej znajdują się ludzie, którzy chcą i potrafią
    je ratować.

    Tak stało się np. w Kotani w Beskidzie Niskim, tak dzieje się w Smolniku koło
    Lutowisk, w Bieszczadach. Remont rozpoczął się dosłownie w ostatniej chwili.
    Trzystuletnia bojkowska cerkiew - obecnie używana przez katolików - przechyliła
    się już bowiem o 30 centymetrów i groziła zawaleniem. Budynek podniesiono i
    oparto na nowej podmurówce. Teraz trwają prace związane z wymianą pokrycia
    dachu. Na nowy złoży się prawie 12 tysięcy gontów. Ludzie, którzy podjęli się
    remontu świątyni, na co dzień są zrzeszeni w działającym od dwóch lat
    Stowarzyszeniu "Bieszczadzkie Drewno". Skupia ono przetwórców tego surowca: od
    cieśli, stolarzy po rzeźbiarzy i konserwatorów mebli. Ich zdaniem drewno to
    szansa dla wielu mieszkańców Bieszczadów. Pieniądze na remont świątyni pochodzą
    ze składek parafian i sprzedaży kartek pocztowych upamiętniających między
    innymi słynny atak niedźwiedzia, który chciał dostać się do pszczelej barci
    ukrytej w szczelinach smolnickiej cerkwi.


    --
    Dolina Wiaru
  • darino 25.04.06, 22:39
    Cerkiew ta jest zrujnowana i już długo nie postoi.
    Może ktoś ma jakiś pomysł na zdobycie funduszy i remont cerkwi ???




    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • arges 03.05.06, 11:41
    Przychodzi mi na myśl cerkiew z Tarnoszyna, a obecnie greckokatolicka cerkiew
    parafialna w Lublinie. Może jakaś parafia greckokatolicka potrzebuje świątyni i
    mogłaby przenieść ten zabytek i zrekonstruować go w innym miejscu. Wiadomo, że
    parafie greckokatolickie są nieliczne, to może prawosławni by się tym zajęli...
    Ciekawe, czy takie przeniesienie, np. na Mazury byłoby możliwe? Nie wiecie,
    gdzie zostali wysiedleni mieszkańcy Kotowa? Może są "za oceanem" i wspomogliby
    remont, tak aby można było pozyskać fundusze unijne. Kolejne może: Może warto
    nawiązać kontakt z o.dr Michajliszynem, który jest tak bardzo zaangażowany w
    ratowanie cerkwi baligrodzkiej. Gdybyśmy żyli w cywilizowanej części Europy, to
    na ratunek tej cerkwi przyszliby też wierni innych konfesji, a nawet
    niewierzący... Zdaje się, ze przy Przemysko-Warszawskiej Metropolii UCGK działa
    jakiś organ "troszczący się o pamiątki cerkiewne" - pewnie jego dziąłania są
    bardzo ograniczone przez niewielkie fundusze.
  • darino 08.06.06, 08:42
    W kwietniu pan wójt wspominał na forum o pomysle koła łowieckiego, aby zrobić z
    cerkwi kościółek myśliwski.
    Czy za tym pomysłem idą jakieś konkretne propozycje ?






    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • piotrzr 23.01.07, 19:15
    Zaglądnąlem i wskazane przez was zdjęcia i do albumiku M.Skowrońskiego Cerkwie
    Nadsania sanok-Przemysl.
    Sprawa tej cerkiewki jest przerażające i chyba przegrana. :(
    Ciekawe tylko na ile jest ona zdokumentowana - zinwetaryzowana itd. Pewnie i
    jest i przez słuzby MBL z sanoka i tak zwane słuzby ochrony zabytkow.
    A ze zdjęć wynika i zerawny dach nad nawą i zbutwiałe szalowania ścian i
    skorodowana blach na baniach :(
    Jej stan przypomina mi widok unikatowej w skali Polski cerkwi w Wiekich Oczach -
    unikatowej z uwagi na kontrucję ścian w "murze pruski", ładnie zlokalizowanej w
    narożu rynku , po przekątnej do koscioła katol. i niedalego od niszczejącej
    synagogi z epoki secesji.
    Pewno niedługo "zagramy reqiem" dla kolejnej cerkwi :(
  • surowiczny 26.06.06, 00:02
    Kościół w Tworyczowie i cerkwie w Szczebrzeszynie i w Mycowie - te obiekty
    sakralne wciąż można kupić


    Na liście zabytków wystawionych na sprzedaż przez Wojewódzki Urząd Ochrony
    Zabytków w Lublinie była także synagoga w Łaszczowie. W ubiegłym roku upomniał
    się o nią Związek Gmin Żydowskich w Polsce.
    - Obecnie przed komisją regulacyjną ds. gmin żydowskich Rzeczpospolitej
    Polskiej toczy się postępowanie dotyczące praw własności do synagogi. Na razie
    obiektem opiekuje się starostwo. W tym roku wystąpiliśmy do wojewody
    lubelskiego z wnioskiem o przyznanie 100 tys. zł na zabezpieczenie synagogi -
    informuje Krzysztof Chyżyński, rzecznik prasowy tomaszowskiego starostwa.
    Wszystkie przeznaczone do sprzedaży obiekty sakralne od lat są
    niezagospodarowane i popadają w ruinę.

    W Tworyczowie, w latach osiemdziesiątych wybudowano nowy kościół. Stary,
    drewniany pozostał i niszczeje.
    - Mamy za mało funduszy, żeby coś z nim zrobić. Opłacam tylko konieczne
    ubezpieczenie. Na więcej parafii nie stać. Dawaliśmy ogłoszenia do gazet.
    Przyjeżdżali księża zainteresowani adaptacją naszego kościoła na tymczasową
    kaplicę, oglądali i stwierdzali, że niestety jest za duży – tłumaczy ks.
    Krzysztof Jankowski, proboszcz parafii w Tworyczowie.
    Konserwator zabytków zdecydował, że nie wszystkie wystawione na sprzedaż
    obiekty sakralne mogą zostać przeniesione. Cerkwie na przykład muszą pozostać w
    tym miejscu, w którym się znajdują.

    Nikt nie chciał kupić cerkwi w Mycowie i w Szczebrzeszynie. Pierwszą świątynią
    praktycznie nikt się nie interesuje. Opiekę prawną nad nią sprawuje Starostwo
    Powiatowe w Hrubieszowie. W obiekcie nie prowadzono żadnych prac remontowych.
    Na utrzymanie szczebrzeszyńskiej cerkwi nie ma pieniędzy również Starostwo
    Powiatowe w Zamościu.
    - Nie możemy uzyskać żadnego dofinansowania z Ministerstwa Kultury, a obiekt
    trzeba remontować. Dwa lata temu wymieniliśmy rynny, w tym roku wstawiliśmy
    nowe drzwi. Cerkiew wymaga renowacji, ale nikt nie jest zainteresowany taką
    inwestycją. Kiedyś próbowaliśmy namówić księży ze Szczebrzeszyna na adaptację
    cerkwi na potrzeby parafii, ale i oni nie byli zainteresowani. Myślę, że w
    obecnej sytuacji parafia albo diecezja mogłaby użytkować cerkiew nawet
    nieodpłatnie, gdyby tylko chciała się nią zaopiekować – mówi Kazimierz Tchórz,
    zastępca kierownika wydziału geodezji Starostwa Powiatowego w Zamościu.
  • lammpo 20.12.06, 19:01
    Smuci mnie postawa ksiezy i parafii, ktorymi zarzadzaja.
    Przeciez tu chodzi o zabezpieczenie swiatyni, dziesieciu chlopa niech sie
    wezmie w cztery soboty i podeprze taka cerkiew. Obiekt mozna wykorzystac chocby
    jako salke teatralna, zeby tam cos sie dzialo... smutne
  • darino 19.01.07, 08:25
    "Sołtys wsi Kotów – Pan Stefan Czycz wnioskował, by ustalić, kto jest
    właścicielem cerkwi oraz cmentarza w Kotowie, celem podjęcia działań związanych
    z uporządkowaniem tych obiektów."
    www.ug-bircza.e-zet.pl/default.php?menu=33;47;;;1;525
    Czy już coś wiadomo w tej sprawie - kto jest formalnie właścicielem cerkwi w
    Kotowie i cmentarzy greckokatolickich w całej gminie ?
  • upowiec 19.01.07, 15:38
    Czy tak jak w Birczy z cerkwią i synagogą ?
  • dymek25 19.01.07, 09:15
    Dlaczego pomysł z kościółkiem myśliwskim jest zły?
    Czyżby lepiej było żeby całkiem zniszczała?
  • darino 19.01.07, 09:27
    Chodzi o ocalenie cerkwi. Niestety z kościółkiem chyba nikt nie podjął
    tematu ...
  • tawnyroberts 13.02.07, 13:52
    Proponuję spotkać się wczesną wiosną w Kotowie. Usunąć zbędne zadrzewienie,
    krzaki itp. z terenu przycerkiewnego. Wyciąć te drzewa, które wrastają w
    cerkiew. Ściany cerkwi bez dachów należy prowizorycznie zabezpieczyć przed
    opadami, wnętrze świątyni uprzątnąć. Koszty takich operacji są niewielkie,
    właściwie ważniejsze są chęci. Spotkamy się, zobaczymy ilu nas jest i
    zdecydujemy co dalej. Kilka prostych czynności wydłuży życie cerkwii o
    kilkanaście lat. Ze swojej strony mogę zaoferować piłę motorową, drabiny, liny,
    szelki bezpieczeństwa itp.
    Ale dobrze byłoby wiedzieć na czyim terenie działamy...
  • darino 16.02.07, 11:04
    Co do własności, to poprzedni pan Wójt twierdził, że cerkiew jest własnością
    gminy.
    Jako pomysłodawca rzuć hasło dwa tygodnie przed akcją, ja się piszę :))

  • tawnyroberts 16.02.07, 11:16
    No to jest już nas dwóch. Czekamy na kolejnych chętnych...
  • ralston 16.02.07, 12:28
    Nie wiem, czy dam radę, bo mieszkam daleko - ale dajcie znać - może uda mi się
    dołączyć.
    --
    Tea Time
    Zapraszam :)
  • carexic 16.02.07, 13:30
    jeśli będę mógł przyjechać w tym czasie do Birczy z Krakowa to też chętnie
    pomogę. Pozdrawiam:))
  • dymek25 17.02.07, 18:14
    I Chłopaki, tak trzymać!!!
  • non-b 20.02.07, 10:40
    Popieram apel o zachowanie dorobku kulturowego Żydów i Ukraińców. Wzbogaci to
    nasz region i nas samych.
  • tawnyroberts 19.03.07, 12:14
    Witam,
    W jednym z wątków na forum zaproponowałem wstępnie prace przy cerkwisku w
    Kotowie na dzień 31.03.2007 r. (tj. ostatnia sobota marca). Proszę o wpisy
    chętnych na pracę w Kotowie w tym terminie. Pozdrawiam!
  • carexic 19.03.07, 12:22
    Witam:)) Ja niestety sie nie pojawię bo do Birczy przyjeżdżam 2 kwietnia chyba
    ,że będzie mało chętnych i dat przesunie się na 3 kwietnia to wtedy jestem jak
    najbardziej do dyspozycji. Pozdrawiam
  • tawnyroberts 19.03.07, 12:27
    O.K., poczekamy do końca tygodnia i zobaczymy co dalej.
  • tawnyroberts 26.03.07, 09:12
    Witam,
    Co z naszym terminem? Czy odpowiada Ci 4 kwietnia 2007 r. (tj. środa), godzina 9.00?
    Pozdrawiam!
  • carexic 26.03.07, 11:04
    Witam:)) Myślę że tak:)) Bardzo możliwe że już w Sobotę Będę w Birczy. A gdzie
    się spotkamy ( na miejscu czy na Rynku w Birczy np??) Pozdrawiam.
    Ps.: Czyli wychodzi na t że jest nas dwóch???????
  • tawnyroberts 26.03.07, 11:22
    Spotkajmy się na miejscu przy cerkwi. Nie będzie nas tylko dwóch, bo przyjadę z
    bratem. Oczywiście przywiozę niezbędny sprzęt, ale gdybyś miał coś, co przyda
    się przy pracach związanych z wycinką zbędnego zadrzewienia itp., to weź ze sobą.
    Skoro data Ci odpowiada, to ustalamy, że 4 kwietnia 2007 r. (środa), godz. 9.00,
    jest oficjalnym terminem prac przy uprzątnięciu cerkwiska w Kotowie. Wszyscy,
    którzy zechcą pomóc będą mile widziani.
  • carexic 26.03.07, 12:35
    ok!! Jesteśmy umówieni. na pewno będę miał maczetę i siekierkę . A jak dobrze
    pójdzie to załatwię pilarkę spalinową . Pozdro
    to mój tel. 662-610-032 w razie jakiś zmian czy coś w tym stylu.
  • tawnyroberts 26.03.07, 13:03
    O.K. Podaję też swój numer telefonu: 509 194 974. Zaglądam też codziennie na
    forum. W razie czegoś, pisz. Pozdrawiam!!!
  • tawnyroberts 03.04.07, 08:10
    Jutro wszystko aktualne? Z mojej strony jestem gotów.
  • carexic 03.04.07, 10:17
    Witam :)) Z mojej strony tez jestem gotowy . Jesteśmy umówieni na 9 rano:) Jeżeli cos by sie zmienilo ale to mało prawdopodobne to wieczorem dam znac telefonicznie. Pozdrawiam
  • dymek25 04.04.07, 09:32
    Mam nadzieję, że podzielicie się wrażeniami i pochwalicie
    efektami, bo nie mogąc pomóc, liczę na Was.
  • krouk 04.04.07, 09:54
    mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało - carexic deklarował, że będzie miał
    ze sobą maczetę i siekierę ;)))

    a inicjatywa uprzątnięcia cerkwiska oczywiście godna uznania :)
  • carexic 04.04.07, 20:51
    nic sie nikomu nie stało nie martw sie krouk:)) Uprzatnelismy wspolnie z Mariuszem i jego bratem Mirkiem zbedne zadrezwienie wokól cerkwi i przynajmniej teraz jest widoczna z drogi itd. Ogólnie bylo fajnie sobie popracowac i jednoczesnie zapraszamy wszystkich chetnych na weekend majowy bo pracy jeszcze sporo. O szczegółach jeszcze napiszemy. Pozdrawiam :))
  • krouk 05.04.07, 08:36
    GRATULUJĘ !!!

    Gdybym mieszkał niedaleko - mógłbym pomóc - ale tylko w towarzystwie kilku
    swoich kolegów i upewniwszy się oczywiście wcześniej że carexic jest bez
    maczety ;)))

    ale mieszakam zbyt daleko :((



  • darino 05.04.07, 11:11
    Może to początek lepszych czasów dla cerkwi w Kotowie ?
  • carexic 05.04.07, 14:39
    Bardzo mozliwe ponieważ wczoraj rozmawiał ze mna pan Hajnold który mówił że jeżeli znajdzie się ktos mogący pomóc napisać projekt to są duże sznse na pozyskania środków z Uni na jej renowacje.
  • arges 08.04.07, 20:56
    Mam nadzieję, że się Wam uda! :)
  • carexic 08.04.07, 23:49
    Dzieki:))) Fajnie by było gdyby udało sie ja odbudowac. Uważam Ze była by to jedna z atrakcji gminy Bircza. :) Pozdro
  • arges 09.04.07, 19:35
    Znalazły się pewne fundusze (państwowe) na odbudowe cerkwi w Komańczy oraz
    drewno. Cieszy mnie to, ale zastanawia też, dlaczego "forsa" pojawia się, kiedy
    zabytek już nie istnieje? Nie ma pieniędzy w państwowym mieszku na niszczejące,
    ale jeszcze istniejące obiekty?

    www.cerkiew-komancza.pl/aktualnosci.html
  • tawnyroberts 10.04.07, 08:47
    Widzę, że Carexic ma podobną przypadłość jak ja, tzn. nie pamięta imion po
    przedstawieniu się. Przyznaję się bez bicia, też nie pamiętałem Twojego imienia,
    ale zapytałem brata i w końcu coś ustaliliśmy (Grzegorz?).
    Wracając do tematu, udało się uprzątnąć jakieś dwie trzecie zbędnego
    zakrzaczenia. Pozostały jeszcze krzaki od strony drogi i przycinanie gałęzi
    starodrzewia wrastających w cerkiew (prace wysokościowe). Potem jeszcze
    "utylizacja" wyciętego drzewa i pierwszy etap będzie z głowy.
    Podsumowując te prace, to pewien krok został zrobiony, coś zaczęło się dziać,
    ale wszystko i tak będzie zależeć od "dyplomacji" tzn. zdobycia środków na
    remont cerkwi. Mam nadzieję, że uda nam się coś osiągnąć także w tym temacie.
    Pozdrawiam Carexica (obawy Krouka co do jego osoby okazały się bezzasadne,
    Carexic to wyjątkowo spokojny koleś, choć co prawda nie zabrał maczety, za to
    nieźle rozrabiał z sekatorem) i nie mogę się doczekać kolejnego roboczego spotkania.
  • krouk 10.04.07, 09:24
    nie zabrał z sobą maczety bo wiedział, że mnie tam nie będzie :)))
  • carexic 10.04.07, 16:45
    no taknie zabralem niestety bo dzień szybciej złamała mi podczas podkrzesywania świerków w lesie:)) NIe martw sie gdym mial Cie "uszkodzić" bądx cos w tym stylu to nie potrzebował bym maczety:))))))
  • krouk 11.04.07, 10:53
    to fakt carexic – nawet bez maczety potrafisz człowiekowi krzywdę zrobić –
    człowieka może np. „pokręcić” ze śmiechu podczas czytania twoich ignoranckich
    wypowiedzi ;)))


    ps. (raczej nie do Ciebie) – jeśli chodzi o ew. ubieganie się o środki z
    funduszy unijnych na remont to zasadniczą sprawą jest określenie stanu prawnego
    nieruchomości (działki) oraz naniesień na tej nieruchomości (cerkwiska) – stan
    prawny musi być uregulowany tzn. musi być jednoznacznie określony właściciel –
    nie wiem jak to wygląda w Kotowie. Jeśli jest z tym OK. to można się
    zastanawiać co dalej tzn. czy istnieje jakiś program unijny, pod który można
    byłoby się "podpiąć" z tym tematem itd. itd.
  • carexic 10.04.07, 21:07
    Witaj:)) Niestety ale posiadam taką przypadłośc że zapominam imiona nowo poznanych ludzi ale myśle że jak mi przypomnisz too juz zapamietam sobie na dobre. Myśle że podczas weekendu majowego sie ponownie spotkamy na kolejnym etpie pracy itd. A co do kasy to widziałem sie wczoraj z Darinem na piwku w BIrczy który rozmawiał z panem Hajnoldem na ten temat i jak najbardziej będzie sie starał pozyskac na cel odbudowy środki. Jednoczesnie zapewnił , że Nadleśnictwo jest w stanie dac za darmo 200 m3 drzewa na ten cel. Ale najpierw trzeba napisac jakis program do instytucji unijnych tymi sprawami sie zajmujących. Jeżeli masz jakis znajomych którzy sa nieco zorientowani w temacie to byłoby swietnie . Ja zaczynam od jutra poszukiwania po necie co? i Jak? w tym temacie ma wygladac. MOże nam sie uda wspólnymi siłami i przy wiekszym zaangażowaniu miłośników historii tego regionu odbudowac cerkiew. Pozdrowienia dla Ciebie i Brata i do zobaczeni w Kotowie.
  • darino 10.04.07, 17:01
    Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, wiedzę na temat zdobywania funduszy unijnych, lub
    umiejętność pisania projektów, będzie mile widziany.
  • krouk 11.04.07, 17:18
    carexic może by tak więcej dystansu do własnej osoby ?? - nauczyłem się, aby od
    chwili gdy zostałeś administratorem robić kopie swoich wpisów w wordzie - bo
    mogą się przydac ;))

    rano napisałem coś w odpowiedzi na twój wpis i coś o środkach na remont -
    najwyraźniej za głupawe uznałeś zarówno swój własny wpis jak i moją na niego
    odpowiedź bowiem jedno i drugie wyciąłeś - tu się zgadzam, bo głupi był zarówno
    twój wpis jak i moja świadomie dostosowana "poziomem" odpowiedź - chociaż ja
    nie jestem taki przewrażliwiony na swoim punkcie ja Ty - nie robiłbym
    dziecinady i zostawił i jedno i drugie, bo twojej szacownej osoby dotyczył
    tylko mały fragment mojego wpisu i raczej trudno nazwac go drastycznym ;))

    a poniżej usuniety fragment wpisu nie dotykający Sz. P. carexica : ;))

    "jeśli chodzi o ew. ubieganie się o środki z funduszy unijnych na remont to
    zasadniczą sprawą jest określenie stanu prawnego nieruchomości (działki) oraz
    naniesień na tej nieruchomości (cerkwiska) – stan prawny musi być uregulowany
    tzn. musi być jednoznacznie określony właściciel – nie wiem jak to wygląda w
    Kotowie. Jeśli jest OK. to można zastanawiać się co robić dalej tzn. zbadać,
    czy istnieje jakiś program unijny, pod który można by się "podpiąć" z tym
    tematem".





  • carexic 11.04.07, 19:22
    wyciąłem je ponieważ uznałem że nie są związane z tematem . Pisanie o tym czy
    miałem maczete czy nie i czy komus sie coś nie stało w uwazam za troche nie na
    miejscu. dystans mam i to zawsze a do Ciebie to nabrałem takiego dystansu jak
    droga z Birczy do Irkucka. Juz przywracam oba posty wedle życzenia i
    jednoczesnie prośba : Przestańmy wreszcie pisac o jakis tam maczetach i obawach
    że miał bym niby Ci coś zrobic itp. , itd. a co do Unii to masz 100% racji. Z
    tego co mi wiadomo to działka jest własnościa Gminy ( ktos na tym forum juz
    kiedys o tym wspominał)
  • krouk 12.04.07, 10:17
    "...Pisanie o tym czy
    miałem maczete czy nie i czy komus sie coś nie stało w uwazam za troche nie na
    miejscu...." (carexic)

    Ja natomiast uważam, że "trochę nie na miejscu" było kilka twoich
    wcześniejszych wypowiedzi - i dlatego napisałem o maczecie itd. ;)))

    To, że ktoś na forum kiedyś wspominał, iż działka jest gminna to jeszcze o
    niczym nie świadczy - znam przypadek, gdy taki pogląd odnośnie pewnej działki
    utrzymywał się "wśród ludu" przez kilkadziesiąt lat i nie miał pokrycia w
    faktach - trzeba byłoby zapytać o to w Urzędzie Gminy.
  • tawnyroberts 23.04.07, 07:27
    Do Carexica
    Nasze plany w sprawie cerkwi na weekend majowy są aktualne? Napisz, który dzień
    najbardziej Ci odpowiada. Pozdrawiam!
  • carexic 23.04.07, 09:42
    Witaj:)) Ja przyjeżdżam do Birczy w Sobotę to może być poniedziałek lub wtorek.
    Pozdrawiam!!
  • tawnyroberts 24.04.07, 07:16
    To może we wtorek o 9.00. Popracujemy trochę w Święto Pracy. Brzmi nieźle...
  • carexic 24.04.07, 10:57
    Mysle że to dobry pomysł.:)) Tylko ja nie wiem jeszce jak u mnie będzie z
    dojazdem bo ponoc brat sie gdzies wybiera itd. a le mysle że bedzie ok!! pozdro
  • tawnyroberts 25.04.07, 07:41
    Dojazdem się nie przejmuj. Zabierzemy Cię po drodze.
  • carexic 25.04.07, 13:41
    tom spoko to ja b ede czekał koło tej bramy przy dawnym zakładzie pomu gdzie
    ostatnim razem wysiadałem
  • tawnyroberts 26.04.07, 07:55
    O.K. Będziemy tam ok. 8.45, tak żeby na 9.00 być na miejscu. Postaram się
    przyjechać Lublinem, może oprócz mnie i brata będzie jeszcze ktoś. Przywiozę
    dla Ciebie materiały odnośnie zdobywania środków na remont zabytków z kasy
    Województwa Podkarpackiego. Myślę, że jest jakaś szansa (niestety raczej w
    przyszłym roku), ale będzie to wymagało finansowego zaangażowania się Gminy w
    tę sprawę. O szczegółach pogadamy na miejscu. Gdyby coś Ci wypadło to dzwoń na
    komórkę. Od soboty będę poza zasięgiem Internetu. Pozdrawiam!!!
  • carexic 26.04.07, 09:54
    witam:))Świetnie , raczej nic mi nie wypadnie. A o resztych sprawach pogadamy na
    miejscu pozdro
  • arges 15.05.07, 18:33
    plfoto.com/1232501/zdjecie.html
    Mam nadzieję, że cerkiew w Kotowie doczeka się takiego stanu jak korczmińska.
    Światynia w Korczminie również była ruiną, a teraz pięknie prezentuje się i
    jest miejscem ukraińsko-polskich spotkań.

    plfoto.com/1232501/zdjecie.html
  • jodla14 20.05.07, 20:47
    Być może znalazłam rozwiązania problemu cerkwi w Kotowie. Trzeba wystąpić do
    Funduszu dla Organizacji Pozarządowych z projektem renowacji tej cerkwi.
    Oczywiście najpierw trzeba znaleźć organizację pozarządową z terenu gminy
    Bircza, która ma osobowość prawną i jest no profit, np. Ochotnicza Straż Pożarna
    w Birczy w partnerstwie z radą sołecką Kotowa i Rudawki. Rozmawiałam już z
    radnym panem Ryszardem Hajnoldem, to bardzo konkretny facet i nastawiony
    przychylnie do wszelkich inicjatyw społecznych. A zatem trzeba napisać ładny
    projekt, mogę się tego podjąć, ale potrzebuję pomocy w postaci sprawnego
    kosztorysanta i informacji o w/w organizacji pozarządowej. Poza tym potrzebne
    będą załączniki w postaci wpisu do KRS-u, nr konta bankowego i inne, ale to już
    szczegóły. FOP jest finansowany z Europejskiego Mechanizmu Finansowego i z
    Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Obydwa fundusze wspierają rozmaite działania
    organizacji pozarządowych. Środki jakie można uzyskać to, co najmniej 5000 euro
    do 250000 euro. Myślę, że gra jest warta świeczki.
  • jodla14 27.05.07, 13:33
    No co jest, panowie i panie. Najpierw robicie dużo rabanu, że trzeba ratować
    cerkiew w Kotowie, umawiacie się na konkretne akcje, alarmujecie, że koniecznie
    trzeba znaleźć środki unijne na jej renowację, wymieniacie meile codziennie, a
    jak loguje się na forum osoba, która ma jakieś doświadczenie w ściąganiu
    środków grantowych i pisaniu projektów do rozmaitych funduszy, to nabieracie
    wody w usta. (trochę przydługie to zdanie, ale jest ono moim wyrazem
    emocjonalnym) Deklaruję jeszcze raz gotowość do napisania projektu na ratowanie
    tej cerkwi, bo znalazłam odpowiedniego grantodawcę. Czekam na odzew Ja Jodła.
  • carexic 28.05.07, 09:37
    nikt nie nabrał wody w usta:)) Nasza działalność polegała na uporządkowaniu terenu wokół cerkwi , która jeszcze początkiem kwietnia była zarośnieta drzewami , krzakami itp. Jeśli pani tam jeszcze nie byla to prosze pojechać tam i zobaczyc jak teraz to wyglada (przynajmniej jest widoczna i każdy kto tamtedy przejeżdza ja widzi). Druga rzecz to fakt że Ja czy tawnyroberts lub darino nie wiemy jak pisze się projekty na róznego typy pozyskanie srodków bo nikt z nas nigdy tego nie robił. Po za tym tawnyroberts pozyskał wniosek o dofinansowanie na takie cele z kasy województwa ale że by je otzrymac to gmina musi dac taki sam wkład . Ciągle nie wiadomo jaki status ma taCerkiew( czy jest wpisana do rejestru zabytków i do kogo prawnei nalezy teren na jakim sie znajduje) próbowałem to ustalic ale nic konkretnego w tej sprawie sie nie dowiedziałem. Oprócz tego Darino rozmawial podczas swiaty wielkanocnych z panem Hajnoldem , który zdeklaraował zając sie ta sprawą. Ja mysle że nalezało by sie spotkac i pewne rzeczy ustalić....
  • carexic 28.05.07, 09:45
    tylko nie wiem kiedy moze do niego dojść. Ja jestem na studiach w Krakowie , darino mieszka tam na codzień a Tawnyroberts jest z okolic Dynowa. Uważam że lezy w gestii władz zainteresowanie sie ta sprawa poniewaz w przyszlości może to byc jedna z atrakcji naszej gminy i na koniec to szczerze wstyd mi za naszych mieszkanców bo 2-krotnie spotkalismy sie w celach porządkowania Cerkwiska i tylko jedna osoba z Birczy(ja) brała udział w tej akcji a pozostali ludzie byli z innej gminy( konkretnie Dynów) i wszelkie koszty zwiazane z dojazdem , sprzetem ponosili z własnej kieszeni. Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie tawnegorobertsa
    G. Kaczmarz
  • tawnyroberts 28.05.07, 10:35
    Przepraszam, że się nie odezwałem, ale przez tydzień byłem odcięty od internetu.
    Postaram się szybko nadrobić zaległości.
    Bardzo się cieszę, że jeszcze ktoś zainteresował się tematem ratowania cerkwi w
    Kotowie i to w dodatku ktoś z konkretną propozycją. Mam kilka pytań odnośnie
    tego jakie wymagania należy spełnić, aby móc się starać o takie dofinansowanie.
    Czy taki obiekt musi być zabytkiem, czy potrzebny jest jakiś wkład własny itp.
    Proszę, napisz coś więcej na ten temat.
    Jeśli chodzi o kosztorysowanie, to nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie,
    ale postaram się coś wymyślić. Myślę, że najważniejsze w tej chwili to znaleźć
    odpowiednią organizację. Czy rozmawiałaś na ten temat z Panem Hajnoldem? Z tego
    co wiem, to radny udziela się w jakimś stowarzyszeniu. W ostateczności możemy
    sami założyć takie stowarzyszenie, które walczyłoby o środki na renowację
    różnych obiektów w naszej okolicy, nie tylko cerkwi w Kotowie.
    Z mojej strony jestem gotowy do współpracy i poświęcenia swojego czasu i energii
    dla tego szczytnego celu. Jestem pewien, że możemy liczyć także na Carexica.
  • czesio48 28.05.07, 13:04
    grek-kat pw, Św. Anny z 1923 r. jest wpisana do rejestru zabytków pod nr rej.
    A-57 z 18.11.1982
    ponadto są wpsane cerkwie: Rudawka, Roztoka, Malawa, Lipa, Kuźmina, Jawornik
    Ruski i Brzezawa
  • tawnyroberts 28.05.07, 13:18
    To jest wspaniała wiadomość!!! Szczerze mówiąc obawiałem się tego, bo cerkiew
    jest stosunkowo młoda. To otwiera nam drogę do dotacji z kasy województwa, tylko
    Gmina musi się w to zaangażować (także finansowo).
    Ze swojej strony próbowałem się tego dowiedzieć, ale konserwator nie odpowiadał
    na moje e-maile. Dzięki za wiadomość!!!
  • jodla14 05.06.07, 01:17
    Naliczyłam, że jest nas czynnych ratowników, kibiców i sympatyków cerkwi w
    Kotowie 12 luda. To poważna siła. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że
    wystarczy 15 osób aby założyć stowarzyszenie!!! :-)))
  • jodla14 28.05.07, 13:07
    Jeżeli kogoś uraziłam, przepraszam. Cieszę się, że zebrała się grupa gotowa do
    prac na rzecz tej cerkwi. Doceniam Wasz wysiłek, sama dokładam swoją kasę do
    Spółdzielni Socjalnej "Krępak", więc wiem jak bolą wszelkie przejawy
    niezrozumienia. Moje ponaglenie wynikało głównie z troski o losy tego obiektu,
    bo mamy niewiele czasu na napisanie sensownego projektu. Termin składania
    wniosków mija 28.06.07 r.
    A teraz kilka słów na temat szczegółów: Wnioskodawcą powinna być organizacja
    pozarządowa pożytku publicznego, mająca osobowość prawną i niezależne konto
    bankowe oraz działająca na rzecz społeczności lokalnej od co najmniej 12
    miesięcy przed datą ogłoszenia konkursu, a więc przed 28.04.06r. Kryteria takie
    spełnia Ochotnicza Straż Pożarna z Leszczawy i być może z Birczy ( trzeba się
    upewnić czy OSP Bircza ma zapis w statucie o non profitowym statusie u pana
    Andrzeja Atamańczuka - komendanta OSP). Kryteria takie spełnia również
    Stowarzyszenie Charytatywno - Opiekuńcze "Birka", którego wiceprezesem jest pan
    Hajnold, ale piszę właśnie projekt dla tego stowarzyszenia na świetlice
    przedszkolne w gminie, a jedna organizacja pozarządowa może wystąpić tylko z
    jednym projektem w tym konkursie.
    Tak na marginesie, mamy za mało organizacji pozarządowych w gminie, aby
    zaabsorbować środki dla tych organizacji, które są przeznaczane na rozmaite
    cele: od zakupu piłek do gry w siatkówkę, przez walkę z uzależnieniami,
    bezrobociem i wykluczeniem społecznym, aż po finansowanie działań związanych z
    odbudową tradycji ludowych (dziedzictwo kulturowe) i sortowni śmieci czy
    wyznaczaniem nowych szlaków turystycznych.c.d.n.
  • tawnyroberts 28.05.07, 13:31
    Szkoda, że Stowarzyszenie Charytatywno-Opiekuńcze "Birka" występuje już z innym
    projektem, bo liczyłem zwłaszcza na nich.
    Co do OSP, to myślisz, że byłyby zainteresowane firmowaniem takiego projektu?
    Oczywiście wiem, że w zasadzie to nic ich nie kosztuje, ale czasami brak nawet
    dobrej woli.
    A termin rzeczywiście krótki...
  • jodla14 28.05.07, 14:27
    Osobiście znam Andrzeja Atamańczuka, komendanta OSP Bircza i wiem, że to bardzo
    fajny człowiek. Poza tym już współpracowaliśmy przy projekcie dotyczącym ochrony
    dziedzictwa kulturowego wsi Stara Bircza. W tym projekcie projektodawcami były
    OSP Bircza i Rada Sołecka ze Starej Birczy i konta użyczała właśnie straż
    pożarna z Birczy. W tym programie niestety nie mogą uczestniczyć takie organy,
    jak rady sołeckie, komitety odbudowy czy inne nieformalne zgrupowania obywateli
    działające na rzecz tego czy tamtego. To musi być organizacja ze statutem,
    numerem KRS, NIP i kontem bankowym, czyli mająca osobowość prawną. Na pewno taką
    organizacją jest OSP w Leszczawie. Również osobiście znam pana Andrzeja Łabiaka,
    komendanta tej straży, a zatem jeżeli obydwoje z Ryśkiem Hajnoldem zwrócimy się
    do jednej lub drugiej organizacji, nie odmówią nam, tym bardziej, że będą mogli
    liczyć na wzajemność ze strony "Krępaku" odnośnie pisania innych projektów.
    Prawdę mówiąc już napisałam dla nich za friko dwa ładne projekty. I ich
    mobilizacja i zaangażowanie w zbieranie koniecznych informacji i załączników
    były dla mnie jedyną zapłatą, a czasu było jeszcze mniej. Informacje o konkursie
    przywiozłam do Birczy 12.04.07, a termin składania wniosków mijał 23.04.07. Nie
    mówiąc już o tym, że między 12.04, a 18.04 napisałam jeszcze dwa projekty na
    inny konkurs dla Leszczawki i Rudawki.
    Ale projekt dla cerkwi w Kotowie będzie wymagał więcej pracy, bo to nie remont
    świetlicy wiejskiej, ale renowacja zabytkowej cerkwi, dlatego już dzisiaj
    wieczorem obdzwonię odpowiednie osoby i zamieszczę krótkie sprawozdanie z tych
    działań na forum.
  • tawnyroberts 28.05.07, 14:49
    To świetnie. Z niecierpliwością czekam na wyniki Twoich rozmów. Pozdrawiam!!!
  • carexic 28.05.07, 15:12
    A czy np. Koło Łowieckie z Birczy spełania wymagania dot. ubiegania sie o srodki, bo z tego co pamietam były plany przeznaczenia tej Cerkwi jako Kościólka Mysliwskiego??? Bardzo możliwe ze w niedługim czasie uda mi sie spotkac z moja wychowawczynia ze szkoły średniej Panią Kingą Zawadzką-Dadelą , która może okazać się cennym źródłem informacji np. co do tehnologii renowacji itp. Z tego co pamietam z jej opowidan kilka lat temu mąż Pani Kingi remontował jedną z Cerkwi w Bieszczadach bodajrze w Nowym Łupkowie a to moze byc bardzo pomocne w przyszłości.
  • jodla14 28.05.07, 15:20
    Dajcie jakiś namiar na to koło: telefon, nazwisko prezesa, albo członka.
  • wiahor 28.05.07, 15:35
    Pan Hajnold należy chyba do Koła ?
  • jodla14 28.05.07, 15:56
    No, mamy organizacje non profit, a mianowicie Koło Łowieckie. Rozmawiałam przed
    chwilą z Ryśkiem Hajnoldem. Potwierdził, że w/w koło ma osobowość prawną i
    status organizacji non profit. Dzięki z namiar.
  • jodla14 28.05.07, 15:18
    Musimy wymyślić jakąś społeczną funkcję dla tego obiektu np. Centrum Integracji
    Społecznej lub Centru Wystawiennicze. Po moich rozmowach z dyrektorem Muzeum
    Narodowego oddz. w Przemyślu panem Olbromskim, wiem, że szuka jakiegoś kąta na
    urządzenie stałej ekspozycji etnograficznej. Może uda się połączyć te dwie
    funkcje: tj. CIS i CW ze stałą ekspozycją etnograficzną i wystawą prezentującą
    artystów ludowych z terenu gminy Bircza i okolic. Żeby zapewnić długi żywot
    inicjatywie społecznej, można uruchomić punkt sprzedaży wyrobów rękodzieła
    ludowego i punkt informacji turystycznej (chociaż to zbyt daleko od drogi
    głównej). W każdym razie koniecznie trzeba podciągnąć dalsze trwanie tego
    miejsca pod funkcję społecznie użyteczną, bo renowacja wtedy będzie uzasadniona
    podwójnie, a może nawet potrójnie: 1. Ochrona dziedzictwa kulturowego gminy, 2.
    Odbudowa wielokulturowości regionu, 3. Nadanie nowej funkcji społecznej
    zabytkowemu obiektowi.
  • tawnyroberts 29.05.07, 10:01
    Jeśli już musimy wymyślić jakąś funkcję społeczną dla cerkwi w Kotowie (bo jak
    rozumiem nasz wniosek będzie miał wtedy większe szanse), to proponowałbym
    Centrum Wystawiennicze. Ze względu na sakralny charakter obiektu, którego
    oczywiście nie można zatracić, można w cerkwi organizować czasowe wystawy ikon
    lub rękodzieła ludowego, ale związanego ze sztuką sakralną. Punkt sprzedaży
    połączony z informacją turystyczną można uruchomić w samej Birczy, np. jako
    samodzielną placówkę lub w ramach istniejących sklepów. Myślę, że chętni by się
    znaleźli.
    Jeśli zaś chodzi o organizację pozarządową, to rozumiem, że pozostajemy przy
    Kole Łowieckim w Birczy. Pytanie tylko czy kierownictwo Koło zgadza się
    firmować taki projekt?
  • jodla14 29.05.07, 16:48
    Zgadzam się z tym, że centrum wystawiennicze czy wręcz muzealne to lepszy pomysł
    niż Klub, czy Centrum Integracji Społecznej. Przy czym nie widzę żadnych
    przeszkód aby do tej cerkwi nie wróciły ikony z muzeum w Sanoku, jeśli tam są i
    żeby były tam odprawiane msze w porządku rzymsko- i grekokatolickim czy
    prawosławnym. Mielibyśmy na terenie naszej gminy naprawdę ekumeniczny obiekt
    sakralny i doszlusowalibyśmy do chociażby Francji, gdzie zabytkowe romańskie i
    gotyckie kościoły są użytkowane przez różne gminy wyznaniowe na zasadzie
    wynajmu, a sam budynek jest własnością merostw, które czerpią zyski z tego
    wynajmu i mają środki finansowe na ich renowację i utrzymanie w dobrym stanie.
    Poza tym te kościoły są atrakcją turystyczną i są zwiedzane za opłatą poza
    czasem, gdy trwają msze.
    Jestem właśnie po rozmowie telefonicznej z sekretarzem Koła Łowieckiego panem
    Krzysztofem Fabianem i niestety muszę zmartwić Was. Koło Łowieckie wykazało
    bardzo dobrą wolę i gotowość do daleko idącej współpracy, ale niestety nie ma
    osobowości prawne, ani nie jest organizacją non profit czy chociażby non for
    profit. Potem dzwoniłam do Andrzeja Atamańczuka i obiecał mi przemeilować statut
    OSP Bircza. tak więc znowu musimy wrócić do punktu wyjścia tzn. szukać dalej
    organizacji pozarządowej, która może być grantobiorcą
    Jeśli chodzi natomiast o punkt informacji turystycznej, państwo radni wyrzucili
    z budżetu środki na ten cel, a więc do końca tego roku nie ma zagwarantowanej
    nawet złotówki na promocję gminy jako gminy turystycznej. Jedyna nadzieja to, że
    pani Ela Skrzyszowska z Leszczawy zmobilizuje 15 osób i założą w końcu Lokalną
    Organizację Turystyczną.
  • jodla14 28.05.07, 19:00
    Następna sprawa to, kto jest właścicielem obiektu sakralnego w Kotowie i gruntu,
    na którym stoi cerkiew? To pytanie kieruję głównie do wójta, wicewójta i rady
    sołeckiej Kotowa. O ile wiem, wszystkie prawa własności ludności
    grekokatolickiej z terenu Podkarpacia w 1947 roku zostały przeniesione na
    samorządy gminne, powiatowe i wojewódzkie, albo na skarb państwa w ramach tzw.
    nacjonalizacji i w ramach "Akcji Wisła". Ale mogę się mylić. Gdybym się jednak
    nie myliła, to sprawa jest prosta. Cerkiew i działka, na której stoi jest
    własnością bądź gminy Bircza, bądź wsi Kotów lub Agencji Własności Skarbu
    Państwa i może być nieodpłatnie przekazana wnioskodawcy na cele społeczne w
    zamian za co wnioskodawca zobowiązuje się do przeprowadzenia renowacji i
    urządzenia obiektu zgodnie z przeznaczeniem.
  • jodla14 29.05.07, 19:25
    Po na razie pobieżnej lekturze statutu OSP Bircza myślę, że ta organizacja może
    być grantobiorcą. Ale zadam pytanie operatorowi programu, żeby się upewnić. Przy
    czym, jeżeli tak, to musimy wymyślić rodzaj działalności wpisany w zakres
    statutowy w/w organizacji np.: Cerkiew w Kotowie jako Centrum Wystawiennicze i
    miejsce gdzie mogą odbywać się spektakle teatralne, występy chórów amatorskich,
    czyli musimy uwzględnić w kosztorysie możliwość zamontowania i demontażu
    sceny.lub innego podwyższenia. Być może uda się zorganizować pod patronatem OSP
    jakiś kameralny chór. Sama chętnie pośpiewałabym nawet po rusku.
  • czesio48 29.05.07, 21:37
    działka jaki wszystkie pod cerkwiami i cmentarzamigreko-kat. jest własnością
    skarbu państwa, tylko nie mam pewności w czyim zarządzie. Powinni wiedzieć w
    gminie, a jak nie to sprawdzcie w starostwie w przemyślu w geodezji (ewidencja
    gruntów) tą informację to podadzą nawet telefonicznie.
  • jodla14 03.06.07, 13:47
    Przepraszam, że tak długo nie meldowałam się na forum, ale właśnie wczoraj
    wróciłam ze szpitala i jestem po małym zabiegu chirurgicznym.
    A zatem mogę poinformować szanownych internautów, że po dogłębnej analizie
    statutu OSP Bircza, że organizacja ta świetnie się nadaje jako grantobiorca.
    Cytuję na forum stosowne fragmenty statutu OSP Bircza. Są tam wszystkie
    potrzebne zapisy dotyczące zarówno działalności społecznej,
    oświatowo-kulturalnej, jak i tego, że wszystkie zyski z działalności
    gospodarczej organizacji są przeznaczane na cele statutowe.

    Rozdział II
    CELE I SPOSOBY DZIAŁANIA.

    § 9. Celem Ochotniczej Straży Pożarnej jest:

    1. Prowadzenie działalności mającej na celu zapobieganie pożarom oraz
    współdziałanie w tym zakresie z instytucjami i stowarzyszeniami.
    2. Branie udziału w akcjach ratowniczych przeprowadzanych w czasie pożarów,
    zagrożeń ekologicznych związanych z ochroną środowiska oraz innych klęsk
    i zdarzeń.
    3. Informowanie ludności o istniejących zagrożeniach pożarowych i ekologicznych
    oraz sposobach ochrony przed nimi.
    4. Rozwijanie wśród członków OSP kultury fizycznej i sportu oraz prowadzenie
    działalności kulturalno-oświatowej i rozrywkowej.
    5. Uczestniczenie i reprezentowanie OSP w organach samorządowych
    i przedstawicielskich.
    6. Wykonywanie innych zadań wynikających z przepisów o ochronie przeciwpożarowej
    oraz niniejszego statutu.
    § 10. Zadania i cele wymienione w §9. ochotnicza straż pożarna realizuje przez:
    1. Organizowanie zespołów do prowadzenia kontroli stanu ochrony ppoż.
    w miejscowości własnej i pomocy wzajemnej.
    2. Organizowanie spośród swoich członków pododdziałów pożarniczych.
    3. Przedstawianie organom władzy samorządowej i administracji rządowej wniosków
    w sprawach ochrony ppoż.
    4. Prowadzenie podstawowego szkolenia pożarniczego członków OSP i współdziałanie
    z Państwową Strażą Pożarną w organizowaniu szkolenia funkcyjnych OSP.
    5. Organizowanie młodzieżowych i kobiecych drużyn pożarniczych.
    6. Organizowanie zespołów świetlicowych, bibliotek, orkiestr, teatrów
    amatorskich, chórów, sekcji sportowych i innych form pracy społeczno-wychowawczej
    i kulturalno-oświatowej.
    7. Organizowanie zawodów sportowych i imprez propagujących kulturę fizyczną.
    8. Prowadzenie innych form działalności mających na celu wykonanie zadań
    wynikających z ustawy o ochronie przeciwpożarowej i niniejszego statutu.

    Rozdział V
    MAJĄTEK I FUNDUSZE OSP

    § 49. Majątek i fundusze OSP powstają z:
    1. Składek członkowskich.
    2. Dotacji, darowizn, spadków i zapisów.
    3. Dochodów z majątku i imprez.
    4. Ofiarności publicznej.
    5. Wpływów z działalności gospodarczej.
    § 50. OSP może prowadzić działalność gospodarczą wg. ogólnych zasad określonych
    w odrębnych przepisach. Dochód z działalności gospodarczej i uzyskane fundusze
    OSP służą realizacji celów statutowych i nie mogą być przeznaczone do podziału
    między członków OSP.

    Poza tym rozmawiałam telefonicznie z Andrzejem Atamańczukiem i po tej rozmowie
    wywnioskowałam, że OSP podejmie się roli wnioskodawcy, pod warunkiem, że nie
    będą musieli wykonywać fizycznie zbyt dużo działań, bo brakuje im rąk do pracy.
    Obiecałam mu, być może zbyt pochopnie, że ich rola będzie ograniczać się do
    pomocy w sprzątaniu terenu przed pracami budowlanymi i po tych pracach oraz do
    nadzoru nad wykonawstwem poszczególnych etapów renowacji cerkwi i do rozliczenia
    całości finansów, jeśli dostaniemy pieniądze. Poza tym, skoro Koło Łowieckie
    deklarowało współpracę, mogą pełnić rolę partnera projektu i dogadać się z OSP
    odnośnie zakresów działań.
    Następna kwestia dotyczy zagwarantowania 10% udziałów własnych, z czego 8% może
    być w formie rzeczowej czyli materiałów i robocizny, a 2 % w formie żywej
    gotówki. Trzeba poruszyć niebo i ziemię, żeby zdobyć te fundusze, może od
    wojewódzkiego konserwatora zabytków, może z urzędu marszałkowskiego, może od
    sponsorów takich, jak nadleśnictwo Bircza albo krośnieńska dyrekcja lasów
    państwowych. Na samorząd bminy ne mamy co liczyć. To tyle newsów. Pozdrawiam.
  • darino 03.06.07, 14:06
    Wiem, że Andrzej Atamańczuk jest człowiekiem w porządku, i mam nadzieje, że nie
    będzie stawiał przeszkód. No chyba, że Straż tej już skorzystała z jakichś
    funduszy ?
  • jodla14 03.06.07, 19:56
    Otóż właśnie nie, nie skorzystała z tego programu, bo jest on przeznaczony
    wyłącznie na działania społeczne, a nie na zakup wozów bojowych czy innego
    wyaruża. Poza tym Andrzej Atamańczuk ma problem z coraz to bardziej topniejącą
    ilością ludzi, bo wszyscy wyjeżdżają do Wielkiego Brytana.
  • sosna2008 03.06.07, 21:14
    Czyżby pozamiejscowy, etatowy," młodziutki" inspirator darino usiłował nam,
    mieszkańcom Gminy Bircza wmówić, że nie mamy innych problemów poza odnowieniem
    zniszczonej cerkwi w Kotowie.Czy to nie jest ta sama cerkiew, w której - jak
    słyszałem od pamiętających tamte czasy ludzi - banderowcom święcono noże przed
    napadami na Birczę i okoliczne wsie. Oczywiście nie mam nic przeciwko
    cerkwi.Jest to tylko budynek, który był poświęcony Bogu, ale ludzie, jak widać,
    nie zawsze wykorzystywali go do wielkich i wzniosłych celów. I prawdziwą
    przyczyną jego ruiny i upadku była zbrodnicza, antypolska działalność band UPA
    na tutejszym terenie. I o tym nie powinniśmy zapominać. Niech go więc odnawia
    kto chce, ale instytucją tą, moim zdaniem nie powinna być Straż Pożarna w
    Birczy, która jest powołana do zupełnie innych celów. Należy się również
    zastanowić komu budynek ten obecnie ma służyć. Może najprościej byłoby
    przekazać go Parafii Rzymskokatolickiej w Birczy,niech dalej służy Bogu, który
    jest jeden, bo wyznawców greko katolicyzmu, czy prawosławia w Kotowie i okolicy
    nie ma.
  • darino 04.06.07, 02:39
    Od razu widać, że nie pochodzisz z naszej gminy, a nienawiść do wszystkiego, co
    ukraińskie, całkiem Cię zaślepiła.

    Nikt tam noży nie święcił, nikt nożami nie walczył :)))

    PS. Co to za głupota na koniec, że "Bóg jest jeden, bo wyznawców greko
    katolicyzmu, czy prawosławia w Kotowie i okolicy nie ma" ?
  • viking30 04.06.07, 09:18
    Faktycznie, straż pożarna jest do innych celów. Uwazam że Gmina ma większe
    problemy do rozwiązania niz cerkiew w Kotowie!
  • jodla14 04.06.07, 13:39
    "Nic nie palim, nic nie gasim, ino paradujem". Na pewno krzywdzące są te słowa w
    stosunku do OSP Bircza, która nie tylko gasi pożary, ale również sprząta zatory
    na rzekach ze śmieci wrzucanych tradycyjnie "do potoku" przez mieszkańców gminy.
    Jeśli się ktoś wczyta uważnie w statut tej formacji, to stwierdzi, że stawia
    sobie jeszcze inne cele takie, jak prowadzenie teatrów amatorskich, chórów,
    orkiestr dętych, ognisk świetlicowych i pracę wychowawczą z młodzieżą.
    Ograniczanie roli w społeczności lokalnej tylko do ochrony p.poż. to duże
    nieporozumienie. Zawsze ochotnicze straże pożarne były, są i będą animatorami
    rozmaitych działań prospołecznych. Jeśli tylko chcą i deklarują gotowość do
    takich działań, należy to pielęgnować i wykorzystać.
    Nie wątpię, że w gminie są też inne problemy do rozwiązania. Ale o nich jakoś
    nie pisze się na tym forum. Między innymi dlatego chcę się przeprowadzić do
    gminy Bircza, bo chcę służyć mieszkańcom moim doświadczeniem i wiedzą w
    rozwiązywaniu tych problemów. Przy czym twierdzę z całą stanowczością: nie
    musicie oglądać się na władze, że zrozumie wasze kłopoty i czekać jak petenci aż
    jakiś urzędnik zlituje się nad wami i rozwiąże wasze problemy. Możecie pomóc
    sobie sami przez organizacje pozarządowe. Możecie zakładać towarzystwa,
    stowarzyszenia, kluby, związki i inne grupy i czerpać pełnymi garściami
    pieniądze z rozmaitych funduszy, fundacji i organizacji grantodawczych. Wieś
    małopolska i lubelska już się tego nauczyła. Nie widzę powodów, dla których wieś
    podkarpacka nie mogła by się tego nauczyć. Uważam jednak, że cerkiew w Kotowie
    obok pałacu w Birczy to dwa największe zaniedbania w dziedzinie zachowania
    substancji zabytkowej architektury w gminie. I jeśli myślimy poważnie o
    powołaniu nowego szlaku turystycznego od cerkwi do cerkwi, to musimy odbudować
    cerkiew w Kotowie, bo będzie to kolejny przystanek na trasie tego szlaku i w
    dodatku w ok. 1/3 długości tego szlaku. O ile wiem, rozmowy z oddz. przemyskim
    PTTK są już prowadzone na ten temat.
    Wracając do głównego wątku tej przydługiej wypowiedzi, dodam, iż odnoszę
    wrażenie nikłe, choć trudne do zbagatelizowania, że w społeczności naszej gminy
    jest za mało myślenia pozytywnego i chęci do brania swoich spraw w swoje ręce.
    Jeśli nawet pojawi się na horyzoncie grupa gotowa poświęcić swój czas, pracę i
    pieniądze na rzecz realizacji konkretnego pomysłu, zaraz pojawia się kontrgrupa,
    która swoją energię skupia na działaniach destrukcyjnych takich, jak
    krytykanctwo, pomówienia, plotki do obelg. A weźcie się do roboty. Zdiagnozujcie
    swój problem, określcie liczebność grupy jakiej on dotyczy, wymyślcie sposoby
    rozwiązania tego waszego problemu i poszukajcie środków finansowych, zawiążcie
    jakieś stowarzyszenie czy komitet "np. Budowy Mostku", a ja wam pomogę napisać
    projekt na realizację tego konkretnego celu i jeszcze poszukam odpowiedniego
    grantodawcy, który zechce dać fundusze na takie cele.
    12.06.2007 r.o godz. 13,00 odbędzie się w GOK-u zebranie założycielskie grupy
    "Wrota Karpat Wschodnich", która chce powołać do życia stowarzyszenie pod nazwą
    Lokalna Organizacja Turystyczna. W skład grupy wchodzą gospodarze gospodarstw
    agroturystycznych, przedstawiciele PTTK, nadleśnictwa, Spółdzielni Socjalnej
    "Krępak" i Kół Gospodyń Wiejskich. Zapraszamy wszystkich aktywnych mieszkańców
    gminy do udziału w tym spotkaniu, podyskutujemy na temat problemów trapiących
    mieszkańców i może niektóre uda się wpisać do statutu LOT-u, jako cele do
    realizacji. Będzie to pierwszy, konstruktywny krok na długiej i mozolnej drodze
    do rozwiązania ich.
  • jodla14 04.06.07, 15:06
    Nie , nie jest to ta sama cerkiew. Poza tym chcę przypomnieć sosnie2008, że
    żyjemy już w XXI wieku, w którym walczy się z nacjonalizmami, rasizmami i
    ksenofobią, a rozwija się postawy współpracy, pojednania i demokracji. Dla
    uzasadnienia takich działań przytoczę kilka faktów (mądry człowiek z faktami nie
    dyskutuje). Przed drugą wojną światową na terenie naszej gminy mieszkała ludność
    grekokatolicka i stanowiła ok.70% całej ludności gminy. To byli nasi sąsiedzi,
    których odwiedzaliśmy, z którymi rozmawialiśmy po rusku i po polsku, z którymi
    żeniliśmy się i mieliśmy dzieci. Tak, że już nikt nie pamiętał jakiej jest
    narodowości. Jedynym wyróżnikiem był obrządek religijny rzymsko- lub
    grekokatolicki i język. Świadczy o tym fakt, że tak wielu obecnych mieszkańców
    gminy ma krewnych na zachodzie Polski, a niektórzy również na Ukrainie. I
    żyliśmy zgodnie wszyscy na kupie, aż pojawili się całkiem inni chłopcy z całkiem
    innej gminy i zaczęli rozróżniać tych co według nich mają prawo, żeby żyć, bo są
    grekokatolikami, od tych, którzy tego prawa nie mają, bo są rzymskokatolikami.
    Mało tego, ci chłopcy odmówili również prawa do życia tym spośród swoich, którzy
    odmówili współpracy z nimi. Przykładem tego niech będzie chociażby sołtys z
    Leszczawy, który był grekokatolikiemi i Ukraińcem, a został zamordowany przez
    bandy UPA dlatego, że odmówił współpracy, bo powiedział, że on nie będzie
    zabijał swoich sąsiadów i krewnych, i kazał się banderowcom wynosić z jego wsi.
    Takich przykładów jest więcej. A zatem proponuję odświeżyć pamięć zbiorową i
    uznać, że nasze korzenie są rozmaite, wielonarodowe, wielowyznaniowe i
    wielokulturowe. Przy czym, nikt nie namawia do zapomnienia o bólu i cierpieniach
    zadanych przez bandy UPA w czasie ostatniej wojny światowej i tuż po niej. Ale
    proszę pamiętać, że były one udziałem większości ludności gminy, niezależnie od
    wyznawanej wiary i narodowości. Wszyscy poddali się terrorowi band UPA. Wszyscy
    ryzykowali swoim życiem i utratą swego mienia, bo każdy kto nie był z nimi, był
    przeciwko nim.
    Aby uszanować naszych niedawnych, dobrych, grekokatolickich sąsiadów i krewnych
    powinniśmy odbudować tę cerkiew i przeznaczyć ją na muzeum etnograficzne,
    prezentujące bogactwo kulturowe naszej ziemi. Powiemy im w ten sposób, że
    pamiętamy o nich, że rozumiemy i wyciągamy dłoń do pojednania, a jednocześnie
    potępiamy zbrodnie banderowców. Ale wiemy, że banderowcy to tylko epizod w
    naszej wspólnej długiej historii i że już nigdy nie dopuścimy do tego, aby obcy
    mieszali w naszym życiu i dobrosąsiedzkich stosunkach.
  • tawnyroberts 04.06.07, 21:21
    "Aby uszanować naszych niedawnych, dobrych, grekokatolickich sąsiadów i krewnych
    powinniśmy odbudować tę cerkiew i przeznaczyć ją na muzeum etnograficzne,
    prezentujące bogactwo kulturowe naszej ziemi. Powiemy im w ten sposób, że
    pamiętamy o nich, że rozumiemy i wyciągamy dłoń do pojednania, a jednocześnie
    potępiamy zbrodnie banderowców. Ale wiemy, że banderowcy to tylko epizod w
    naszej wspólnej długiej historii i że już nigdy nie dopuścimy do tego, aby obcy
    mieszali w naszym życiu i dobrosąsiedzkich stosunkach."
    Pięknie powiedziane... W zasadzie ta wypowiedź może nam służyć za motto
    przyświecające naszemu szczytnemu celowi, jakim jest odbudowa cerkwi w Kotowie.
    I może przekona tych niezdecydowanych...
  • tawnyroberts 04.06.07, 21:37
    Jeśli chodzi o ręce do pracy, to moja grupa dynowska nadal zamierza uczestniczyć
    w tym projekcie. Nie jesteśmy fachowcami, ale pomożemy we wszelkich
    nieskomplikowanych robotach związanych z remontem obiektu, np. sprzątaniu terenu
    przed pracami budowlanymi i po tych pracach. Możecie na nas liczyć.
    Jeśli zaś chodzi o organizację z odpowiednim statutem, to mamy OSP Bircza
    (ciągle chyba nieoficjalnie), ale co dalej? Czy nie należałoby zorganizować
    jakiegoś spotkania ze strażakami, na którym zapadłyby oficjalne decyzje w tej
    sprawie. Na razie wszystko jest tylko na telefon...
  • jodla14 05.06.07, 00:52
    No i tak mi mówcie. Będę w Birczy 12.06.07 w GOKSiT przy rynku od godz. 10,00,
    najpierw na spotkaniu członków Spółdzielni Socjalnej "Krępak", a potem od 13,00
    na otwartym spotkaniu grupy "Wrota Karpat Wschodnich", aż do upojenia. Zapraszam
    serdecznie, będzie na tym spotkaniu również Andrzej Atamańczuk - komendant OSP
    Bircza oraz panowie z Nadleśnictwa Bircza i z PTTK oddz. Przemyśl. Jeżeli
    zaproponuję umieszczenie w porządku obrad dyskusję na temat propozycji ratowania
    cerkwi w Kotowie jako jednej z głównych atrakcji turystycznych gminy Bircza, to
    znajdzie się ten problem w porządku obrad. Jeśli zawiązałaby się na razie
    nieformalna grupa Ratowników Cerkwi w Kotowie, a wszystko na to wskazuje, że już
    się zawiązała i mam nadzieję,że zaliczam się do tej grupy, wówczas możemy
    wystąpić jako sekcja Ratowania Zabytków Architektury Pogórza
    Przemysko-Dynowskiego i jako taka wstąpić do Lokalnej Organizacji Turystycznej i
    dalej działać oficjalnie jako sekcja LOT-u. Możemy się umówić na spotkanie z
    członkami OSP Bircza i wystąpić z prośbą o pomoc w ramach solidarności
    organizacji pozarządowych. Jestem dobrej myśli. A zatem do zobaczenia w Birczy.
  • jodla14 05.06.07, 01:38
    Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że czynnych ratowników, kibiców i
    sympatyków cerkwi w Kotowie naliczyła 12 osób. To bardzo poważna siła. Do
    powołania stowarzyszenia wystarczy 15 osób, członków założycieli. Tak mówi
    ustawa o stowarzyszeniach i wlontariacie. Jeszcze raz zapraszam wszystkich, tym
    bardziej, że spotkanie będzie otwarte, a znaczy to, że każdy może brać w nim
    udział i zabierać głos.
  • dymek25 05.06.07, 08:09
    Gorąco kibicuję projektowi i życzę sukcesów w działalnośći
    stowarzyszenia. W historii Birczy żyłka społecznikowska
    była obecna zawsze[np.rodzina Kuników wspierająca ochronkę,
    o czym była już mowa na forum].
    Chcieć to móc.
  • krouk 05.06.07, 08:38
    :))
  • viking30 05.06.07, 09:16
    Po dokladnej analizie tematu zmieniam zdanie i jestem za remontem cerkwi w
    Kotowie .Nienawisc na aut!!!
  • jodla14 05.06.07, 11:09
    Gratuluję Vikingowi30 odwagi cywilnej i cieszę się, że zmienił zdanie i dołączył
    do grona kibiców naszej drużyny. A może aplikuje do czynnych ratowników? Jeśli
    tak i w dodatku mieszka blisko Birczy, zapraszam serdecznie na spotkanie
    12.06.07 w GOKSiT. Wszyscy zainteresowani mogą się spotkać o 12,30 przed
    zebraniem, żeby ustalić ilu nas jest i co, kto ma mówić. O numerze sali
    powiadomię was, gdy sama będę go znała. Do zobaczenia :-)))
  • dymek25 05.06.07, 11:44
    I tak trzymaj...
  • jodla14 05.06.07, 16:01
    Rozumiem, że poznam osobiście Dymka25 czy tak???
  • jodla14 09.06.07, 01:07
    Po chwilowym ożywieniu kontaktów wszystko ucichło. Wolałabym, żeby była to cisza
    przed burzą niż cisza grobowa. Tym bardziej,że nie namawiam Was do niecnych
    czynów, ani nie chcę z Wami pić wódki. Myślałam, że zależy nam na ratowaniu
    cerkwi w Kotowie i nie chciałabym się pomylić. Zatem jeszcze raz apeluję do
    internautów z Birczy i okolic: przyjedźcie 12.06.07 r., zobaczcie co się szykuje
    w gminie, jeśli nie chcecie się zrzeszać, nikt Was siłą nie zmusi do zapisania
    się do stowarzyszenia. Wszyscy jesteśmy dorośli, albo próbujemy tacy być, ale
    przypominam, że czasu jest coraz mniej 28.06.07 r. mija ostateczny termin
    składania wniosków konkursowych do FOP-u w tej edycji programu, a renowacja tej
    cerkwi to bardzo poważne przedsięwzięcie wymagające wielu ustaleń wstępnych,
    szczegółowego kosztorysu i zabezpieczenia 2% wkładu gotówkowego. A jak my mamy
    się starć o inne źródła finansowania, jeśli nawet nie wiemy ile środków
    szacunkowo trzeba wydać na ten cel. Ja liczę, że na remont cerkwi trzeba wydać
    ok. 200 -300 tys.PLN, z tego 4000 -6000 musimy mieć żywą gotówką na koncie
    bankowym. To niby nie dużo, ale musimy mieć promesę na piśmie o przekazaniu
    takiej kwoty od sponsora innego niż FOP. A pokażcie mi sponsora, który da swoje
    pieniądze prywatnej bandzie, która nie dość, że nie ma osobowości prawnej, czyli
    nie można jej ścigać w sposób przewidziany prawem za ewentualne
    sprzeniewierzenia, to jeszcze nie ma osobnego konta bankowego. Dlatego ludzie
    cywilizowani zrzeszają się na całym świecie, do czego Was namawiam, choć nie
    wykręcam rąk.
  • antykomuch11 09.06.07, 14:02
    > A pokażcie mi sponsora, który da swoje pieniądze prywatnej bandzie,
    > która nie dość, że nie ma osobowości prawnej, czyli
    > nie można jej ścigać w sposób przewidziany prawem za ewentualne
    > sprzeniewierzenia, to jeszcze nie ma osobnego konta bankowego.

    Ja bym chetnie dal (no.. nie cale 6000:) pod warunkiem ze w tym
    projekcie beda uczestniczyc ludzie ktorzy nie wychwalaja UPA
    (uwazaja jej czlonkow za zolnierzy i bohaterow) i nie pisza
    "polska" z malej litery, a "POLSKIE BYDLO" z duzej.
    Mowie tu np. o Darino. Separujcie takich ludzi od siebie.

    Powinni to robic ludzie ktorzy postepuja _w zgodzie_
    ze swoja wiara, a intencje ich sa czyste a nie.

    W ogole to jestem pod wrazeniem tego co robisz Jodla14 i
    mysle niestety patrzac na Twoja energie ze proroctwa
    Sexmisji juz blisko :)
    Slowem - BABY RZADZA! :)

    PS: Tak szczerze to dalbym duzo (i na) upamietnienie
    w jakis sposob tego bohaterskiego Soltysa o ktorym piszesz
    co zginal w obronie normalnego zycia.
    Jakas skromna tablica ze wzmianka o nim moze ?
    Cokolwiek, byle pamietac.
    Nie nie, nie chce popadac w "uniesienia patriotyczne",
    ale jakze malo sie o takich ludziach ktorzy w tak trudnych
    czasach postapili po prostu (i az) przyzwoicie pamieta.
    No ale to osobny temat, przepraszam.
  • antykomuch11 09.06.07, 14:11
    Faktycznie stan cerkwi w Kotowie przedstawia sie tragicznie :(

    www.pbase.com/pkotla/cerkwie&page=1
  • jodla14 09.06.07, 19:58
    Może kwestie wiary zostawmy na boku, bo żadna z nich nie nakazuje ryzat
    innowierców. Ale zostańmy przy przyzwoitych ludziach, którzy postępują uczciwie
    i nie chcą za wszelką cenę oszukać innych, byle tylko wyjść na swoje.
    Od niedawna wchodzę na to forum, dlatego nie znam zbyt dobrze Darino, ale z jego
    wypowiedzi wynika, że nie jest on faszystą, ani ukraińskim nacjonalistą, ale
    podobnie jak ja, broni prawdy obiektywnej, która jest skomplikowana i
    niejednoznaczna oraz słabo udokumentowana, niejednokrotnie zafałszowywana
    świadomie lub nie.
    Dzięki za tak hojny dar w postaci gotowizny. Rozumiem, że jeśli ogłosimy zbiórkę
    na ten szczytny cel, drogi Antykomuch11 dorzuci się ze swoją działką.
    Natomiast odnośnie mojej energii, czyżby mężczyźni naszej gminy zazdrościli mi
    jej???:-)))
  • darino 10.06.07, 11:46
    Niestety nie będę 12 czerwca w Birczy, jednak przyjadę w tydzień później. Jeśli
    brakowałoby jakiegoś podpisu (bo nie wiadomo, ile osób się zgłosi), to chętnie
    uzupełnię listę. Oczywiście też deklaruje datek - myślę, że może to być na
    początek 200-300 zł. Pozdrawiam !!!
  • jodla14 10.06.07, 14:50
    Na razie jest lepiej z potencjałem finansowym niż ludzkim, a w działaniach
    organizacji pozarządowych chodzi głównie o to, żeby skupić potencjał ludzki w
    celu pozyskiwaniu potencjału finansowego od instytucji, które same nie wiedzą na
    co mogą wydać miliardy PLN z naszych podatków. A zatem myślę, że powinniśmy się
    skupić w pierwszej kolejności na zebraniu potencjału ludzkiego i zawiązać jakieś
    stowarzyszenie, może to być sekcja pod skrzydłami LOT-u, ale nie musi, jeśli nie
    chcecie. Ale nadarza się niepowtarzalna okazja, aby przyspieszyć proces
    zawiązywania i formalizowania naszych działań, bo proces legislacji
    stowarzyszenia trwa co najmniej trzy tygodnie w KRS-ie i we wniosku o dotację
    będziemy mogli wystąpić jako jeden z partnerów projektodawcy "w trakcie
    rejestracji". Poza tym zyskamy poważnych sprzymierzeńców w postaci Nadleśnictwa
    Bircza, PTTK z Przemyśla, Dyrekcji Muzeum w Przemyślu, no i wójta gminy Bircza.
    Sam LOT nie może brać udziału w konkursie, bo będzie miał za krótki staż
    działalności, ale za rok, w 3 edycji konkursy, czemu nie.
    Polacy zawsze byli hojnym narodem i potrafili się ofiarnie zjednoczyć wokół
    słusznych celów. Dlatego doceniam gotowość do dawania pieniędzy. Ale nie na tym
    rzecz polega, żebyśmy wydawali swoje własne pieniądze, ale na tym, żebyśmy
    potrafili solidarnie i ofiarnie wydobyć pieniądze od grantodawców i sponsorów. I
    dlatego bardziej mnie cieszy deklaracja gotowości do złożenia podpisu, "gdzie
    trzeba". Pozdrawiam wszystkich internautów "forumu" i do zobaczenia, mam
    nadzieję w kilkuosobowym gronie w Birczy 12.06.07 r. o godz. 12,30 w GOKSiT w
    sali konferencyjnej na II piętrze.
  • jodla14 10.06.07, 16:44
    Trochę nam wątek się rozjeżdża no poboczne i osobiste wycieczki. Może spotkajcie
    się panowie i "dajcie sobie po krótkim" i będzie spokój. Przypominam starą
    prawdę "Niezgoda rujnuje, a zgoda buduje". A ja cały czas czekam na
    konstruktywne ruchy ze strony internautów z Birczy i okolic. Zaproszenie nadal
    aktualne!!!
  • antykomuch11 10.06.07, 15:44
    > Może kwestie wiary zostawmy na boku, bo żadna z nich
    > nie nakazuje ryzat innowierców.

    Nie widze powodu aby nie moc oceniac ludzi na podstawie
    zgodnosci postepowania ze swoja wiara.
    To dla mnie najzupelniej podstawowe kryterium oceny
    danego czlowieka.

    > Ale zostańmy przy przyzwoitych ludziach, którzy postępują uczciwie
    > i nie chcą za wszelką cenę oszukać innych, byle tylko wyjść na swoje.

    To jest tez moim celem.
    Dlatego tez sugerowalem izolacje takich ludzi ktorzy nie spelniaja
    tego kryterium. Takim czlwiekiem w/g mnie jest wlasnie Darino.

    > Od niedawna wchodzę na to forum, dlatego nie znam zbyt dobrze Darino,
    > ale z jego wypowiedzi wynika, że nie jest on faszystą,
    > ani ukraińskim nacjonalistą, ale podobnie jak ja, broni prawdy
    > obiektywnej, która jest skomplikowana i
    > niejednoznaczna oraz słabo udokumentowana, niejednokrotnie zafałszowywana
    > świadomie lub nie.

    Otoz od pol roku czytam wypowiedzi Darino i twierdze dokladnie
    cos odwrotnego niz Pani.
    Swiadomie i z rozmyslem falszuje on historie.
    Swiadomie i z rozmyslem wybiela UPA a Polakow czyni glownymi
    sprawcami "walk" na podkarpaciu miedzy UPA a Polakami.
    itp itd
    Wiem ze to smutne bo tego czlowieka znacie na codzien,
    ale przykladow jego "dzialalnosci" jest nazbyt wiele.
    Oficjalna jego deklaracja pisanie 'Polska' z malej litery
    czy jego 'POLSKIE BYDLO' to tylko symbol jego pogladow (w sumie
    malo znaczacy bo malo niebezpieczny).

    > Dzięki za tak hojny dar w postaci gotowizny. Rozumiem, że jeśli
    > ogłosimy zbiórkę na ten szczytny cel, drogi Antykomuch11 dorzuci
    > się ze swoją działką.

    Owszem, ale tylko wtedy jesli beda w inicjaltywie uczestniczyc
    ludzie czysci od falszu. Darino do nich niestety w mojej ocenie
    absolutnie nie nalezy.

    Poki co wole "ta dzialke" przeznaczyc na Pani dzialanosc dla
    bezrobotnych bo jestem pod wrazeniem Pani "chciejstwa".
    Moge pomoc nie tylko finansowo (bo to jednorazowe i nietrwale),
    ale moge pomoc merytorycznie - zwlaszcza dla mlodziezy glownie
    po studiach jednak - a jak dobrze wiem takiej tez na podkarpaciu
    pelno (i w Birczy zapewne tez nie zabraknie).
    Niestety obszar tej pomocy dotyczylby glownie informatyki
    (bo w niej siedze od lat) ale _wbrew pozorom_ nie
    sa to kwiatki na Ksiezycu mimo ze byc moze Panswtu tak sie moze
    w pierwszej chwili wydawac.
    Wbrew temu ew. "wydawaniu" sadze ze to jedna z nielicznyh drog
    dla mlodziezy podkarpacia slowem - tzw nowe technologie i wiedza
    wiedza jeszcze raz wiedza.
    Uwazam ze mimo ze dla ucha mile i niby "blizsze cialu"
    dziedziny typu gospodarstwa ekologiczne, turystyka itp
    zaciemniaja tylko sprawe.
    Podkarpaciu jest koniecznie potrzebna duza wiedza
    i powazne inwestycje firm z branzy nowych technologii.
    Oczywiscie nie polskich ale zachodnich.
    Dopuki jednak sie na to nie zanosi (przy takich wladzach
    Rzeszowa i podkarpoacia i takim ich podekscieu
    nie ma raczej na to szans) to jednak sa szanse znalazienia
    naprawde dobrej pracy w branzy IT dla nie tylko mlodych ludzi
    (ja ma 55 lat :) wcale nie tak daleko od podkarpacia tu w Polsce.
    Napisalem zbyt szeroko ale bardzo jestem ciekaw
    zdania Pani w tym wzgledzie.
    Prosze odpowiedziec _nawet_ jesli sie Pani wyda
    ze ta moja propozycja/inicjatywa jest z gruntu smieszna :)
    Dla ulatwienia:
    Wystarczy poszukac ogloszen na _dowolnym_ site
    headhunterskim:
    oferty np. dla programistow:
    malopolskie: 45
    wielkopolskie: 58
    slaskie: 28
    dosloslaskie: 71
    mazowieckie: 163
    podkarpackie: 3 (w tym jedno z.. Gdanska:)

    Jak widzi Pani w tym kierunku i konkretnie Pani
    inicjatywie czyli Spoldzielni chcialbym pomoc.

    Oczywiscie wiem ze to temat na inny watek
    ale nie chcialem go tworzyc jesli sie okaze po
    dyskusji ze np z jakichs wzgledow to co pisze
    nie ma sensu czy racji bytu.

    > Natomiast odnośnie mojej energii, czyżby mężczyźni naszej
    > gminy zazdrościli mi jej???:-)))

    1. zazdroszcza
    2. podziwiaja
    3. moze sie i troche ciesza ze ich zony sa nieco mniej energiczne
    bo nie daj Boze gdyby ta energia przejawiala sie eee.. wszedzie :)
    Zwlaszcza w wieku np.. 55 lat :)
  • darino 10.06.07, 16:11
    "Owszem, ale tylko wtedy jesli beda w inicjaltywie uczestniczyc
    > ludzie czysci od falszu. Darino do nich niestety w mojej ocenie
    > absolutnie nie nalezy".

    Nigdy nie ukrywałem swoich poglądów, i czego jak czego, ale fałszu nie można mi
    zarzucać :))

    Co do Pana osoby natomiast, to Pan wybaczy, ale osoba "sadząca" błędy
    ortograficzne nie jest wiarygodna, nawet jako informatyk.
  • jodla14 10.06.07, 16:38
    Może jest dyslektykiem i dysgrafikiem
  • darino 10.06.07, 16:45
    Może ...
    Sądząc jednak po jego atakach szału i wyzwiskach, jakimi raczy innych, powinien
    brać leki ...
  • antykomuch11 10.06.07, 16:55
    Tak, atakuje neonacjonalizm, neofaszyzm.
    Wszelki.
    Na jego widok faktycznie dostaje szalu.
    Potwierdzam.
    Dostale szalu na widoc ONR jak i w/g Pana
    na widok 'bohaterow' z UPA.

    Nie chce mi sie tu Pana cytowac, a watek _swiadomie_
    skierowalem w inne bardziej praktyczne strony.
    Wiec niech Pan da spokoj.

    Przed Panem jedynie swiadomie tez ostrzeglem.

    Natomiast jesli Pan chce to moge cytowac Pana
    wypowiedzi dowodzace moja opinie o Panu.
    Tylko czy ma to sens ?
    Jesli Pan jednak chce to nie ma problemu.
  • antykomuch11 10.06.07, 16:50
    Nie :)

    Jestem po prostu niechlujnym informatykiem
    co pisze dosc szybko i nie sprawdza :).

    No ale jesli to mnie dyskwalifikuje w/g Pana Darino..
    to coz, trudno :(

    PS0: Po czym poznac informatyka: nei po nei ale po nei

    PS: Za dysleksje i dysgrafie w zeszytach szkolnych
    po prostu dostawalem w tylek :) Pomagalo !
  • jodla14 10.06.07, 16:55
    Trochę rozjeżdża nam się wątek na poboczne i osobiste wycieczki, ale cieszę się,
    że obydwaj panowie nie pozbawieni są poczucia humoru i dystansy do siebie. A ja
    cały czas czekam na konstruktywne posunięcia ze strony internautów z Birczy i
    kolic. Zaproszenie cały czas aktualne.
  • carexic 10.06.07, 20:39
    Witam:)) dłuższy czas byłem nieobecny na forum i dalej będe nieobecny ( sesja
    juz jutro sie zaczyna na uczelni ) ale ok. 26 czerwca wracam na wakacje do
    Birczy i jak najbardziej moge nadal (o ile sie na coś przydam) pomagac w
    próbach odbudowy Cerkwi. Mysle że niedługo ustawie sie jakoś z Tomkiem ( tawny
    roberts) na kolejny etap prac (mam na mysli wykoszenie trawy wokól cerkwiska
    itp. ) A co do temtu czyja wlasnościa jest Cerkiew to zastanawia mnie jeden fakt
    ; Podczas ostaniego spotkania przy porządkowaniu Cerkwiska Ja i Tomek
    rozmawialiśmy z jednym z mieszkańców Kotowa który powiedział nam że kilkanaście
    lat temu Cerkiew miała byc przeniesiona do Kalnikowa( naewt na belkach sa
    poznaczone numerki kredą) ale ostataecznie mieszkańcy sie nie zgodzili . MOzliwe
    że warto zbadac ten wątek dogłębniej bo może to dac nam odpowiedx na pytanie
    dlaczego władze gminy milczą w sprawie odp. na pytanie na czyim gruncie i czyja
    własnościa jest Cerkiew w Kotowie?? Pozdrawiam Grzegorz K.
  • darino 11.06.07, 01:24
    Rzeczywiście interesujące !
    PS. Życzę udanej sesji.
  • tawnyroberts 11.06.07, 09:46
    Z rozmowy z mieszkańcem Kotowa wynika, że próby przeniesienia cerkwi do
    Kalnikowa były podejmowane dwukrotnie. Za każdym razem były organizowane
    zebrania z mieszkańcami wsi, w celu przekonania ich do tego projektu, ale
    spotykało się to z ich odmową. Mieszkańcy Kotowa mieli nadzieję, że kiedyś
    świątynia zostanie wyremontowana i będzie im służyć jako filialny kościół
    rzymskokatolicki. Do tej pory nie udało się tego dokonać, a minęło już prawie
    dwadzieścia lat.
  • fumba1 11.06.07, 13:06
    Ale przez 20 lat nic nie zrobili w tym kierunku. Kto miał za nich to zrobić ?
  • antykomuch11 11.06.07, 15:21
    Czy ktos moze pomyslal, ze w tym stanie rzeczy
    dosc dobrym rozwiazaniem byloby odtworzenie
    tej cerkwii jako faktycznie czegos w rodzaju
    kaplicy dwuwyznaniowej ?

    Oczywiscie ta dwuwyznaniowosc trzeba by jednoznacznie
    prawnie (wiem ze to nie takie proste) zagwarantowac.

    Bardziej by to gwarantowalo doplyw "zywych funduszy"
    czy innych naturalnych form pomocy ze strony mieszkancow
    Kotowa i zainteresowanie odtworzeniem cerkwi chrzescijan
    obrzadku rzymskiego ktorych jak sadze w Kotowie jest
    zdecydowanie wiecej niz grekokatolikow ?

    Wlasnosc moglaby przeciec pozostac gminna (rozumiem ze taka jest).
    Oddanie w uzytkowanie jakiemus wspolnemu podmiotowi jest o wiele
    prostrze prawnie i finansowo niz zmiana wlasciciela.
  • wiahor 11.06.07, 16:14
    Czy nie dość się Kościół Rzymskokatolicki nachapał ? Zresztą nie na to daje
    Unia pieniądze.
  • antykomuch11 11.06.07, 18:37
    > Czy nie dość się Kościół Rzymskokatolicki nachapał ?

    Przeczytales moj list dokladnie ?

    > Zresztą nie na to daje Unia pieniądze.

    Taaa..
    Myslisz ze Unia da pieniadze _jakiekolwiek_
    jesli sprawa jest:
    1. nieuregulowana prawnie
    2. nie sluzy ogolowi
    3. jest konfliktowa

    PS: Masz lepszy i bardzie realny pomysl 'samofinansowania'
    sie tej cerkwi ?
  • tawnyroberts 13.06.07, 11:04
    Przypominam, że dzięki Kościołowi Rzymskokatolickiemu sporo cerkwi zostało
    uratowanych od niechybnej zagłady, z czego większość za pieniądze wiernych. Co
    prawda niektóre świątynie, wskutek remontów prowadzonych przez "znawców sztuki
    sakralnej", zatraciły swój pierwotny wygląd (np. cerkwie w Obarzymie, Krzywem,
    Krzemiennej) i upodobniły się do kościołów. Były jednak też takie, które miały
    więcej szczęścia do nowych gospodarzy i nadal zachwycają swoim oryginalnym
    wyglądem zewnętrznym i pięknem wyposażenia, które pozostało na swoim miejscu.
    A na szcególną uwagę zasługuje postawa ks. Piotra Bartnika z parafii w
    Górzance, który próbuje przywrócić oryginalny wygląd tamtejszej cerkwi, po
    zmianach dokonanych przez poprzednich proboszczów.
  • darino 12.06.07, 03:19
    Nie wyłożą na remont cerkwi ani złotówki. Nie żartuj nawet, proszę !
  • antykomuch11 12.06.07, 13:17
    > Nie wyłożą na remont cerkwi ani złotówki.
    > Nie żartuj nawet, proszę !

    Kim ty jestes ze _wiesz_ ?
    Nie kosciol ma wylozyc ale glownie _ludzie_ mieszkancy
    Kotowa (i nie tylko).
    I nie na remont cerkwi ale na remont dwuwyznaniowej kaplicy.

    Masz jakis bardziej realny i w duzym stopniu samofinansujacy
    sie pomysl czy tylko liczysz ze inni (Unia) cos dadza ?
    Niby dlaczego maja dac ?
    Dla kilku osob ?
  • tawnyroberts 13.06.07, 10:03
    Takie też wstępne ustalenia zapadły wczoraj na spotkaniu dotyczącym powołania
    Lokalnej Organizacji Tyrystycznej w Birczy. Doszliśmy do wspólnego wniosku, że
    najlepszym rozwiązaniem będzie użytkowanie cerkwi w Kotowie przez wiernych obu
    obrządków, jeśli oczywiście będą tym zainteresowani. Do tego dochodzi jeszcze
    wykorzystanie świątyni jako miejsca czasowych wystaw związanych z tradycją i
    kulturą regionu. Fukcja społeczna obiektu jest bardzo ważna, ze względu na
    przychylność komisji oceniającej wnioski o dofinansowanie ze środków FOP.
    Najważniejsze to przecież uratować cerkiew...
  • antykomuch11 13.06.07, 15:28
    Tomku (? nie pamietam jak masz na imie)

    Wielkie uznanie !
    Chyle czola.


  • antykomuch11 13.06.07, 15:31
    Masz 100% racji.

    > Fukcja społeczna obiektu jest bardzo ważna, ze względu na
    > przychylność komisji oceniającej wnioski o dofinansowanie
    > ze środków FOP.

    To jest _podstawowa sprawa_ w staraniach o fundusze
    (nie tylko zreszta z FOP).
  • tawnyroberts 11.06.07, 14:05
    Jodła14 napisała: "Wolałabym, żeby była to cisza przed burzą niż cisza grobowa."
    Ja także, dlatego wybieram się na spotkanie w Birczy i gorąco zachęcam
    pozostałych!
    A więc do zobaczenia jutro o 12.30 w Birczy.
  • jodla14 18.06.07, 14:33
    Hej, hej, hej!!! Drodzy internauci. Witam na forum po mojej długiej i owocnej
    wyprawie do gminy Bircza i już spieszę, żeby podzielić się z Wami najnowszymi
    wieściami: 1. Rysiek Hajnold rozmawiał z posłem Kuchcińskim na temat renowacji
    cerkwi w Kotowie i po interwencji posła Wojewódzki Konserwator Zabytków
    zobowiązał się do wyłożenia kasy na ten cel, ale dopiero od lutego 2008 r. Do
    tego czasu wyżej wspomniany konserwator ma wykonać całą niezbędną dokumentację i
    kosztorys. Na razie renowacja cerkwi została wpisana do planu działań na 2008 rok.
    2. Już prawie powstała nowa organizacja pozarządowa pod nazwą Lokalna
    Organizacja Turystyczna "Wrota Karpat Wschodnich". Co prawda jeszcze nie
    uchwaliliśmy statutu i nie wybraliśmy zarządu, ale już powołaliśmy dwie komisje:
    historyczną i przyrodniczą, które mają opracować folder promocyjny. Mamy tam
    swoich ludzi, bo tawnyroberts jest członkiem komisji historycznej, natomiast ja
    jestem członkiem komisji przyrodniczej. Tawnyroberts okazał się być znawcą
    cerkwi całego Pogórza i Bieszczadów i bardzo fajnym, młodym, rozsądnym i
    pozytywnie myślącym człowiekiem. A zatem myślę, że współpraca będzie się rozwijać.
    3. Wieś Leszczawka wygrała konkurs na mikrogrant od Fundacji Wspomagania Wsi.
  • darino 18.06.07, 14:36
    Sprawy poszły bardzo do przodu :)))
  • tawnyroberts 18.06.07, 14:55
    To świetna wiadomość!!! Oby tylko wszyscy zainteresowani dotrzymali słowa i
    żeby wystarczyło pieniędzy. Gdyby się nie udało, będziemy mieli dokumentację
    techniczną i kosztorys. Dla LOT-u i naszych poprzednich planów to też poważny
    krok do przodu. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem!
  • jodla14 18.06.07, 23:52
    Chyba poseł Kuchciński zainwestował dostatecznie dużo prywatnych pieniędzy, jak
    można wyczytać w innym wątku, żeby przypuszczać, że zechce doprowadzić do tego,
    aby te jego inwestycje zwróciły się wkrótce. A zatem rozwój turystyki na Pogórzu
    leży w jego osobistym i dobrze pojętym interesie. Tak więc przypuszczam, że
    będzie osobiście kontrolował konserwatora zabytków z jego prac na temat cerkwi w
    Kotowie, która ma być jednym z przystanków na nowym szlaku turystycznym. Poza
    tym, my jako organizacja ponad gminna, mikroregionalna też będziemy to robić. A
    zatem konserwator zabytków nie ma wyjścia musi dać kasę na renowację cerkwi.
  • carexic 21.06.07, 14:22
    witam :)) Jeżeli będzie potrzebna pomoc w sprawach przyrodniczych to ja się
    pisze :)) Pozdrawiam
  • jodla14 23.06.07, 23:55
    Chętnie widzimy w swoim gronie ludzi młodych, z wyobraźnią i chętnych do pracy,
    a za takich uważam bywalców forum. O najbliższym spotkaniu LOT "Wrota Karpat
    Wschodnich poinformuję, gdy tylko będę go znała. Do zobaczenia wkrótce :-)))))
  • warszawa17 27.11.07, 23:49
    Droga JODŁO socjaliści utopijni przeminęli z wiatrem...
  • darino 25.06.07, 12:48
    Zadziwiające jest dla mnie to, że państwo polskie na wyścigi oddaje dobra
    kościołowi rzymskokatolickiemu, a jednocześnie jest właścicielem cerkwi ???
    A już ewenementem jest GS w roli właściciela cerkwi ...
  • tawnyroberts 25.06.07, 13:44
    Tak kiedyś sobie myślałem, że gdybyśmy zachowali wszystkie cerkwie, jakie
    otrzymaliśmy "w spadku" po wysiedlonych, to dopiero bylibyśmy turystyczną
    potęgą. Ale niestety, jest jak jest... Jakiegoś spójnego programu na ratowanie
    zabytków architektury cerkiewnej jak nie było, tak nie ma. Chociaż oczywiście
    zdarzają się pozytywne wyjątki.
    Pamiętam moją rozmowę z proboszczem parafii łacińskiej w Krościenku na temat
    ratowania cerkwi w Liskowatem, przez pewien czas użytkowanej przez łacinników.
    Zapytałem wprost, dlaczego zamiast remontować wspólnie z wiernymi tę śliczną
    cerkiewkę, wybudował jakąś betonową stodołę z przeznaczeniem na kościół.
    Proboszcz zapytał mnie, czy wiem ile taki remont kosztuje. Wtedy dowiedziałem
    się, że za pieniądze przeznaczone na remont wybudowałby kilka takich "stodół".
    Wiadomo parafia biedna, a konserwator, mimo wielokrotnych próśb i nalegań, nie
    chciał dać ani grosza. Cerkiew nadal popada w ruinę. I tak niestety często
    wygląda ta "pomoc" państwa.
  • jodla14 25.06.07, 16:19
    Prawdę mówiąc jestem zbudowana tymi waszymi pogwarkami o cerkwiach. Ja osobiście
    nie jestem historykiem czy znawcą architektury, ale zawsze przyciągał moją uwagę
    specyficzny i niepowtarzalny urok cerkwi. Raczej jestem z temperamentu
    intelektualnego przyrodoznawcą, bo eksperyment, doświadczenie i obserwacja to
    moja metodologia poznawania rzeczywistości, a nie grzebanie w archiwach,
    analizowanie dokumentów czy spisywanie relacji naocznych świadków. Ale podziwiam
    znawstwo zwłaszcza Tawnyrobertsa i jego osobiste zaangażowanie w historię każdej
    cerkwi z osobna i wszystkich razem. Myślę, że jest to duży potencjał ludzki,
    którego nie można zmarnować. Dlatego mam propozycję: może naprawdę załóżmy
    stowarzyszenie miłośników cerkwi i jako oficjalna organizacja zacznijmy działać
    razem. Co Wy na to???
  • tawnyroberts 27.06.07, 10:07
    Jestem jak najbardziej za powstaniem takiego stowarzyszenia i chętnie poświęcę
    na to swój czas. Jest sporo w tym temacie do zrobienia, dużo obiektów zostało z
    różnych przyczyn zaniedbanych, a więc powołanie takiej organizacji wydaje się
    bardzo zasadne. W grupie możemy wiele zdziałać...
  • tawnyroberts 26.11.07, 13:16
    W ubiegłą sobotę (24.11.2007 r.) po raz kolejny spotkaliśmy się na
    cerkwisku w Kotowie. Nie dawałem znać na forum, bo termin wyklarował
    się dopiero w środę wieczorem, a poza tym znalazłem kilku chętnych
    do pomocy (wyłącznie grupa "dynowska"). W sumie było nas pięciu,
    czyli jak na Kotów to niezły tłum.

    Jeśli chodzi o zakres prac, to dokończyliśmy odkrzaczanie i
    sprzątanie terenu wokół cerkwi, a więc ciąg dalszy akcji zaczętej
    jeszcze na wiosnę, wspólnie z Carexiciem (w międzyczasie sołtys
    Kotowa wyciął starą, olbrzymią trześnię, która zagrażała świątyni).
    Pozostał tylko starodrzew i drzewka, które w przyszłości mogą
    aspirować do tego miana. Wypaliliśmy także masę gałęzi, patyków i
    liści. Oczywiście wszystko w tzw. czynie społecznym.

    Podsumowując tą sobotnią akcję, mogę powiedzieć, że teren wokół
    cerkwi został odkrzaczony, oczyszczony i przygotowany do remontu
    świątyni, który ma się rozpocząć (według źródeł zbliżonych do
    pewnych i sprawdzonych) wczesną wiosną 2008 r.

    A teraz coś na deser - kilka pamiątkowych fotek.

    Obecny wygląd cerkwi - stan na 24.11.2007 r.:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972579,2,1.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972580,2,2.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972560,2,10.html

    Chłopaki w akcji:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972557,2,7.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972559,2,9.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972558,2,8.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972556,2,6.html

    I w czasie zasłużonego odpoczynku:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972581,2,3.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972582,2,4.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,972583,2,5.html
  • darino 26.11.07, 13:59
    A nikt z miejscowych nie kwapił się do pomocy ?
  • tawnyroberts 26.11.07, 14:46
    Nikt. W wiosce był spory ruch, ale wszyscy zajmowali się swoimi
    sprawami. Za to odwiedził nas sołtys Kotowa i tradycyjnie p.
    Hajnold. Od sołtysa dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy na temat
    cerkwi. Napiszę o tym jutro w osobnym wątku.
  • carexic 26.11.07, 15:49
    Fajnie że udało sie ponownie wykonać jakieś prace . Przynajmniej teraz zapewne
    jest o miejsce widoczne z drogi bo przedtem to ludzi zastanawiali się gdzi ona
    jest w tym Kotowie bo tak była zarosnięta Krzakami itp. Szkoda ze nic o tej
    akcji nie wiedziałem bo bym sobie popiłował troche :))) a byłem akuratnie na
    miejscu w Birczy. Pozdrawiam
    --
    "Where ever you are IRON MAIDEN gonna get you!!!!!!!"
  • 1000m 26.11.07, 18:40
    chłopaki ,jestem pod wrazeniem, kawał dobrej roboty, tak trzymać!
  • tawnyroberts 27.11.07, 21:31
    W sobotę, podczas pracy na cerkwisku, odwiedził nas sołtys Kotowa
    pan Stefan Czycz, rodowity mieszkaniec tej wsi. Dowiedziałem się od
    niego kilku ciekawostek dotyczących cerkwi.

    Po wysiedleniach ludności ukraińskiej w Kotowie zaczął gospodarować
    PGR. W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku cerkiew wykorzystywano
    jako magazyn zboża, znajdował się tam nawet młynek. Jeszcze wtedy
    było tam kompletne wyposażenie cerkiewne: ikonostas, ołtarz,
    świeczniki, chorągwie itp. Kłopoty zaczęły się gdy PGR wyniósł się
    ze świątyni. Nowi mieszkańcy Kotowa (tzw. "obcy"), którzy zjechali
    tutaj z różnych stron Polski, zaczęli dewastować świątynię. Na
    pierwszy ogień poszły deski szalunkowe ścian i deski podłóg, z
    których budowano ule. Potem rozkradziono całe ruchome wyposażenie,
    były przypadki wykorzystywania ikon na opał (!). Przedwojenni
    mieszkańcy Kotowa przyglądali się temu bezsilnie. Nie mogli
    przeciwstawić się temu procederowi, bo wszędzie pełno było ormowców
    i innych donosicieli. Był jeszcze epizod z wykorzystywaniem przez
    pół roku budynku cerkwi jako owczarni, ale na szczęście znalazł się
    ktoś, kto przekonał niesfornego gospodarza, że Domu Bożego nie
    należy w ten sposób hańbić.

    Reszty zniszczeń dokonał czas. Dachy nad babińcem, prezbiterium i
    dwiema zakrystiami pokryte były gontem i po pewnym czasie uległy
    zawaleniu. Zawalił się także daszek kolebkowy nad wejściem. Nawa,
    która jest pod blachą, do dzisiaj jest w niezłym stanie i dzięki
    temu możemy jeszcze mówić o remoncie (odbudowie) tej pięknej
    świątyni. A kiedyś wyglądała naprawdę cudnie. Ojciec pana Czycza
    pamiętał jeszcze czasy budowy cerkwi...
  • darino 28.11.07, 08:02
    Pamietam, że w kotowie istniała filia Zakładu Karnego - barak
    ogrodzony i strzeżony przez strażników. Więźniowie pracowali w PGR.
    ZK w Kotowie został zlikwidowany chyba na początku lat 70 ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka