Dodaj do ulubionych

śliwowica "Birczanka"

19.02.05, 08:13
Upływa już 10 miesięcy od zapowiedzi władz gminy podjęcia starań o
rejestrację produktu lokalnego - śliwowicy "Birczanka":
archiwum.pressmedia.com.pl/d.asp?u_file=2004/2004.05.27/F.txt
Jestem smakoszem śliwowic, w tym słynnej "Śliwowicy Łąckiej", chciałbym więc
dowiedzieć się, czy coś w tej sprawie zostało zrobione, czy też jak
zwykle "nie da się" ?
--
www.bircza.pl
Edytor zaawansowany
  • holejnik 19.02.05, 22:06
    Jestem na TAK aby w końcu udało się zrealizować pomysł. Gdyby była w smaku jak
    ŁĄCKA to super. Miałbym bliżej. Zapytam szwgra co jst powodem że to się tak
    slimaczy.Pozdawiam.
  • upowiec 19.02.05, 22:19
    Raz tylko miałem okazję spróbować "śliwowicy łąckiej" i jestem zachwycony, z
    tym że jest to trunek na bardzo krótkie imprezy - po godzinie wszyscy są
    skończeni !
    Zadziwiające jest to, że jest to trunek nielegalny, a na butelce jest
    certyfikat Wójta Gminy Łącko, a oprócz tego szyjka butelki jest oklejona
    specjalną "łącką" banderolą. Słyszałem, że 0,5 l kosztuje około 40 zł !
  • darino 19.02.05, 22:56
    Trzeba mieć świadomość, że destylacja alkoholu w warunkach domowych jest
    nielegalna. Sądzę, że z tego powodu nie ma szans na legalizację - tak jak i
    śliwowica łącka. Inna sprawa, że życie stanowi inaczej niż prawo, i można ją
    kupić za około 40 zł (ja kupuję po znajomości za 35 zł).
    Jednak, mówiąc szczerze, nigdy chyba nie spotkałem się ze śliwowicą birczańską !
    Piłem różne samogony w naszej gminie, pędzone z ziemniaków lub cukru, z
    dodatkiem różnych owoców lub soków z owoców, ale żadnego samogonu z Birczy !
    Mój tata na przykład produkował specyfik z dodatkiem wywaru z kwiatu lipy -
    mniam ! Chyba trzeba będzie za jakiś czas przejąć rodzinną tradycję !
    --
    www.bircza.pl
  • upowiec 15.04.05, 17:03
    Miałem teraz w święta okazję spróbować odrobinę wyrobu z okolic Birczy -
    wspaniałość !
    No i dobre samopoczucie w dzień następny ...
  • darino 16.04.05, 03:31
    Ja też uczestniczyłem w kilku degustacjach - przebojem dla mnie jest nalewka
    wiśniowa na bazie bimbru. Spróbowałem jej w dwóch miejscach. Uważam, że ten
    produkt wart jest promowania zamiast śliwowicy "Birczanki" !
    --
    www.bircza.pl
  • holejnik 16.04.05, 09:35
    Witam, jeżeli to mozliwe to podajDarino namiar na ten specyfik - też bym chciał
    spróbować gdy się pojawię na urlopie w lecie - do zobaczenia
  • nina40 16.04.05, 10:32
    Myślę,że hitem byłaby "tarkówka",gdyby ją oczywiście ktoś zaczął produkować.
    Dawno temu robił ją mój tata też na bazie samogonu. Znajomi zachwycali się tym
    produktem. Wyjaśniem,że nazwa pochodzi od owoców tarniny zarastającej miedzy
    np.w Kamionce. Polecam.
  • darino 16.04.05, 12:59
    Pamiętam, że w dzieciństwie objadałem się owocami tarniny - były bardzo
    cierpkie. Czy mogłabyś podać więcej szczegółów produkcji - czy owoce mają być
    dojrzałe, czy z pestkami czy bez, i w ogóle jak się przygotowuje ten produkt ?
    Oczywiście recepturę produkcji samego samogonu mam praktycznie opanowaną !
    --
    www.bircza.pl
  • nina40 16.04.05, 19:03
    Przykro mi Darino ale receptury nie znam. Wiem tylko z własnego
    doświadczenia,że tarki zbiera się po przymrozkach(tracą część goryczki),mozna
    zbierać nawet w grudniu. Można zebrać je przed przymrozkami i zamrozić na dobę
    w zamrażarce. Wiem też jak robi się sok ale to chyba jest proste i nie muszę
    podawać przepisu. Tarki do przetworów mogą byc z pestkami, mozna też pestki
    usunąć przez przecieranie. Do soku dobrze jest dodać kilka gożdzików aby
    wzbogacić aromat.
  • upowiec 17.04.05, 20:20
    Czyli pierwsza produkcja dopiero w zimie ?
    Szkoda ...
  • darino 31.07.05, 14:24
    Przepis znalazłem w poradniku "Kuchnia siostry Filomeny" :
    "Kamionkowe lub szklane naczynie napełnić przemarzniętymi owocami tarniny bez
    pestek i szypułek. Zalać spirytusem (lub produktem lokalnym), żeby zakrywał
    owoce, zamknąć, odstawić na 3 miesiące. Płyn zlać, na 1 l dodać syrop ugotowany
    z 10 dag jasnego płynnego miodu i 3 goździki, ostawić na 2 tygodnie.
    Przefiltrować, zlać do butelek, odstawić na 6 miesięcy, żeby dojrzała."

    Strasznie długi cykl produkcyjny :)))

    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 31.07.05, 14:32
    Składniki: 5 dag tarek, 1 l produktu lokalnego o mocy 45 %, 50 dag cukru, pół
    szklanki wody.
    Tarki umyć, włożyć do słoja, zalać alkoholem, szczelnie zamknąć, i odstawić na
    3 miesiące. Po 3 miesiącach płyn przefiltrować. Wodę z cukrem zagotować,
    przestudzić. Zimny syrop wlać do alkoholu, odstawić na miesiąc.


    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • tyrawa 02.08.05, 11:58
    Darino, proszę o więcej przepisów !
  • darino 16.04.05, 12:56
    Namiarów niestety nie mogę podać, ponieważ produkcja nadal jest nielegalna, a
    produkuje się ją tylko do celów prywatnych - na imprezy rodzinne. Jednak jestem
    umówiony na staż, więc może do wakacji opanuję arkana produkcji !
    --
    www.bircza.pl
  • holejnik 16.04.05, 23:26
    OK, liczę na Ciebie Darino i w towarzystwie Niny, Upowca i innych w lecie myślę
    że się napijemy, a to ze się spotkamy to przecież przesądzone - PRAWDA ?
  • upowiec 17.04.05, 20:22
    Ja niestety wyjeżdżam na całe wakacje za granicę "za chlebem", ale Darino
    będzie mnie godnie reprezentował !
    Pozdrawiam wszystkich i życzę smacznego, a na razie, po tej lkturze napiję się
    piwa !
  • darino 17.04.05, 23:30
    Jak najbardziej, będę w Birczy w sierpniu !
    --
    www.bircza.pl
  • darino 14.05.05, 02:18
    Ministerstwo Rolnictwa prawdopodobnie uwzględni produkty lokalne z naszego
    regionu na liście unijnej. Dzięki temu europejski status otrzymać mogą
    proziaki, gomółki, kiełbasa markowska, pierogi jaglane z Wierzawic, chleb z
    piecowiska z Wólki Grodziskiej i miody ze spadzi jodłowej.

    Podkarpacki Urząd Marszałkowski już od dłuższego czasu promuje za granicą
    produkty lokalne. Jednak na razie nie mają one certyfikatu Unii Europejskiej.
    Będzie to możliwe dopiero po utworzeniu ministerialnej listy produktów
    tradycyjnych.

    - W Polskiej Izbie Produktu Regionalnego i Lokalnego zarejestrowano dotąd 10
    smakołyków, wszystkie z Podhala - informuje Henryk Wujec z PIPRiL. - Jest duża
    szansa, że na Podkarpaciu bardzo szybko europejską markę zdobędzie kiełbasa
    wiejska z Markowej. Już teraz dobrze sprzedaje się ona w zachodniej Europie.

    Pszczelarze twierdzą, że powodzenie w Unii będą miały miody ze spadzi jodłowej
    oraz wrzosu. W Europie można je sprzedać dwa, trzy razy drożej niż w Polsce.
    Takich miodów nie ma bowiem w krajach zachodnich. Podobnie jest z wiejskim
    chlebem z Chmielnika Zdroju. Jest to naturalne pieczywo, trochę nieforemne, ale
    chrupiące, smaczne i wypiekane zgodnie z dawnymi recepturami.

    and

    Super Nowości z dnia 13_05_2005

    --
    www.bircza.pl
    www.kawiarnianaukowa.org
  • darino 10.11.05, 07:51
    "7 produktów z Podkarpacia figuruje w spisie Ministerstwa Rolnictwa jako
    potrawy i wyroby regionalne.

    Są to chleb flisacki z Ulanowa, chleb sanacyjny pieczony na liściu kapusty,
    bryndza kozia, ser wołoski z koziego mleka, gomółki, kiełbasa markowska i
    przysmak zapiekany markowski do smarowania pieczywa.

    Tylko trzem województwom w Polsce udało się do tej pory zarejestrować większą
    niż Podkarpaciu liczbę produktów regionalnych. Są to: lubelskie (11 produktów,
    z których 4 to miody pitne), małopolskie (11, w tym sól wielicką) i podlaskie
    (10). Ani jednego regionalnego produktu nie zarejestrowano dla województw w
    środkowej i północnej Polsce, w tym dla Wielkopolski, a także dla Śląska."
    www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=HH%2ETXT
    Czy Bircza nie miała nic do zaoferowania oprócz alkoholu ?
    Może ogłosić jakiś konkurs gminny na produkt lokalny ?
    Ja proponowałbym "pieróg birczański", taki z nadzieniem z ziemniaków albo
    kapusty, pieczony w piecu chlebowym ?!




    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 10.11.05, 07:55
    "Głosując w plebiscycie "Smaczne bo Podkarpackie" wybieramy najlepszy produkt
    spożywczy naszego regionu. Organizatorem konkursu jest - po raz piąty już -
    Centrum Promocji Biznesu.

    Celem plebiscytu jest wypromowanie produktów najlepszych - smacznych, zdrowych
    i posiadających najwyższą jakość. I takich, które znajdują uznanie konsumentów,
    albo powinny je znaleźć! Czasem bowiem sami nie wiemy, co posiadamy, nie
    doceniamy własnych producentów. Plebiscyt jest szansą na promocję naszych
    podkarpackich produktów.

    W tej konkurencji nie przeciśnie się żadna dmuchana buła, ani inny wypiek,
    importowany często w mrożonych kawałach ciasta. Mamy się czym chwalić. Na
    liście są produkty bez grama chemii, z najlepszych jakościowo półproduktów i
    tradycyjnych receptur babcinych.

    jeden - najlepszy, drugi - najpopularniejszy

    Kapituła plebiscytu - złożona z fachowców i osób zaufania publicznego -
    zakwalifikowała do konkursu 37 produktów 26 firm. Są to pretendenci do dwóch
    tytułów plebiscytu: Najlepszy Spożywczy Produkt Podkarpacia 2005 oraz
    Najpopularniejszy Spożywczy Produkt Podkarpacia 2005.

    Plakaty z produktami ubiegającymi się o zwycięstwo już od miesiąca zdobią nasze
    sklepy, natomiast kupony, za pośrednictwem których można wybierać swoich
    faworytów, dostarczyli do Państwa skrzynek pocztowych listonosze. Kupony były
    także publikowane w każdym piątkowym wydaniu "Super Nowości oraz w Anonsach.

    Jeśli nie macie Państwo kuponu do głosowania - żaden problem - zapraszamy do
    Internetu. Swoje głosy można także oddawać ze strony internetowej
    www.plebiscyt.rze.pl

    Jeśli Państwo jeszcze nie zdążyli wybrać swojego ulubionego "smakołyku",
    przypominamy - ostateczny termin mija 15 listopada."
    www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=j%2ETXT



    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • mirast 10.11.05, 11:41
    No i jak nie mysleco tym zeby u Was mieszkac, kiedy rysuja sie takie
    perspektywy :)
  • darino 11.11.05, 08:02
    Bedziesz musial troche pomieszkac, zanim odnajdziesz zrodla tego specyfiku.
    Musze zresetowac komputer, bo cos sie stalo z klawiatura .


    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • mirast 11.11.05, 13:23
    Musze powiedziec ze i w naszych stronach mamy lokalne specyfiki :) A moze tak
    np w lato zrobic gdzies wspolna degustacje?:) Co Wy na to?:)
  • darino 11.11.05, 21:03
    Ja chętnie, ale jescze nie chciałbym się deklarować. W zeszłe wakacje umówiłem
    się z Henrykiem, a w ostatniej chwili wypadły mi ważne zajęcia, czego bardzo
    żałuję :(((




    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 19.11.05, 15:26
    "Pijalnia bimbru to najnowsza atrakcja rosyjskiego Woroneża. Można w niej
    smakować blisko 40 gatunków samogonu, choć jego sprzedaż jest w Rosji
    nielegalna. - Wiemy o tym lokalu - przyznaje milicja i nie wstydzi się swej
    bezczynności.

    Pijalnia "Garaż" powstała na peryferiach Woroneża, które słyną z obfitej
    produkcji samogonu i domowego wina. Dotychczas sprzedawało się je tutaj
    wyłącznie "w oknie", czyli przechodniom, którzy wiedzieli, w którą szybę należy
    zapukać. Nie zadowalało to jednak Igora Pczelnikowa, który postanowił
    ucywilizować swój biznes i założyć - jak sam to nazywa - "kawiarnię bimbrową".

    W "Garażu" serwuje się głównie "nalewki wódczane" o stałej 40-procentowej mocy.
    Cena jest kilkakrotnie niższa niż w sklepie spirytusowym - 100 g kosztuje 5
    rubli (45 gr), a butelka - 25 rubli (2,25 zł). Niezależnie od wymyślnych nazw i
    dodatków smakowych wszystkie specjały "Garażu" są w istocie bimbrem, którego
    sprzedaż jest w Rosji ścigana prawem.

    Czy władze nie wiedzą o nielegalnej pijalni bimbru? - Nic nie możemy zrobić.
    Pczelnikow odpowiada, że obsługuje tylko swoich prywatnych gości - tłumaczyli
    rosyjskim dziennikarzom urzędnicy woroneżskiego magistratu.

    Nadzwyczajna wyrozumiałość władz wobec Pczelnikowa budzi podejrzenia o
    korupcję, ale może być też przejawem rezygnacji wobec bardzo rozpowszechnionego
    bimbrownictwa. Nielegalna produkcja alkoholu rozkwitła w ZSRR za rządów
    Michaiła Gorbaczowa, który usiłował administracyjnie zwalczać alkoholizm. W
    jego czasach sprzedaż wódki spadła wprawdzie o ponad 30 proc., ale - jak się
    szybko okazało - tę lukę wypełnił samogon.

    Choć niemal wszystkie antyalkoholowe ustawy epoki Gorbaczowa zniósł w 1992 r.
    Borys Jelcyn, to do dziś ponad 30 proc. sprzedawanego w Rosji alkoholu jest
    produkowane nielegalnie. Co więcej, rosyjscy eksperci ostrzegają, że udział
    nielegalnej produkcji znów zaczął rosnąć. Statystyki pokazują, że w 2005 r.
    rosyjskie sklepy sprzedadzą o 7 proc. mniej wyrobów alkoholowych niż przed
    rokiem, co - jak interpretują Rosjanie - oznacza, że owe 7 proc. powstaje
    głównie w dużych bimbrowniach poza kontrolami sanitarnymi i fiskusa. Przeciętny
    Rosjanin nadal wypija rocznie ok. 9 l spirytusu (w postaci różnych trunków)."
    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3021602.html



    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 18.01.06, 14:03
    Kilka dni temu kupiłem własnie 2 butelki sliwowicy łackiej (80%), oraz 1
    gruszkówkę łącką (nowy produkt - 65%),i wysyłam za granicę do znajomych, którzy
    stali się wielbicielami tego trunku.
    A dziś czytam w "Dzienniku Polskim", że sadownicy z Łącka już wkrótce będą
    legalnie produkować śliwowicę. Podobno "dzięki staraniom posłów z regionu przy
    Ministerstwie Rolnictwa powstał zespół, który po krótkim czasie opracował
    rozwiązania korzystne dla producentów z Łącka".

    Tak więc może i dla "Birczanki" przyjdą lepsze czasy ???


    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 18.02.06, 17:08
    W Łącku wyprodukowano nowy nielegalny napój (chłopcy się rozwijają).
    Jest to wiśniówka o mocy 60 %. Jej cechą charakterystyczną jest to, że jest
    biała, przeźroczysta, a nie czerwona jak inne wiśniówki !
    Bardzo smaczna !!!
    Oczywiście producenci dalej działają nielegalnie, naklejają nawet swoje, łąckie
    banderole :)))



    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • dymek25 18.02.06, 18:30
    Myślę,że nie gorsza jest Pigwówka mazowszańsko-dolnosląska, ale chyba nie na taka skalę.Wszystko przed nami,tylko przyjaciele nie dają szans na rozpowszechnienie.
  • darino 04.06.06, 16:38
    Wczoraj miałem przyjemność uczestniczyć w degustacji nowego nielegalnego
    produktu z Łącka - jabłkówki o mocy 60 %.
    Oczywiście jak zwykle w doborowym gronie :)))
    Napój oczywiście smaczny, jednak najlepszy nie w postaci czystej, jak w
    poprzednich przypadkach, a raczej w drinku z sokiem jabłkowym.
    Jednak w dalszym ciągu najwyżej oceniam łącką wiśniówkę !!!




    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • darino 02.09.06, 07:03
    "W niedzielę łąckowianie świętować będą owocowe żniwa. Bohaterką dnia będzie
    słynna śliwowica łącka - ta, co daje krzepę i krasi lica.
    - Nasza gmina wiele zawdzięcza temu zapisanemu w rejestrze niematerialnemu
    dobru kultury narodowej - mówi Franciszek Młynarczyk, wójt Łącka. - Od ponad
    wieku okowita promuje naszą gminę szeroko w kraju. Bywało, że trafiała na
    cesarskie stoły w Wiedniu, teraz jest obecna na salonach warszawskich i nie
    tylko. Śliwowica przyniosła nam sławę!

    By uchronić się przed zarzutami promowania nielegalnie pędzonej gorzałki,
    sprytni łąckowianie ze Stowarzyszenia Łącka Droga Owocowa rozpoczęli
    przygotowania do zarejestrowania i uzyskania dla niej certyfikatu
    europejskiego.REKLAMA Czytaj dalej

    Jutrzejsze święto ich dumy wypełnią liczne konkursy, występy zespołów
    folklorystycznych z różnych regionów Małopolski i Słowacji. Nie zabraknie
    wystaw prezentujących sztukę ludową, potrawy regionalne. Dla chętnych
    spróbowania okowity przygotowane będą symboliczne kusztyczki. A kto zna wartość
    leczniczą śliwowicy, z pewnością spożyje ,herbatę z prądem".

    Nie braknie jednak i poważniejszych tematów. Ten rok sądeccy sadownicy
    zaliczają do marnych. W czerwcu i lipcu uderzył grad, straty są znaczne. W
    dodatku sady śliwowe są praktycznie w zaniku. Od blisko 20 lat dziesiątkuje je
    niewinny motyl - szarka. Jutrzejsze święto sprzyjać będzie więc także dyskusjom
    dotyczącym przyszłości gospodarstw sadowniczych."

    wiadomosci.onet.pl/1379745,69,item.html
    Doskonała forma promocji ...

  • darino 06.04.06, 15:41
    "Proboszcz z Chełma pod Bochnią złożył wniosek o wpis na listę produktów
    tradycyjnych "chełmskiej śliwowicy". Tyle że przepis na produkcję trunku jest
    identyczny z recepturą słynnej śliwowicy z Łącka.

    Wniosek proboszcza Antoniego Tworka wpłynął już do Małopolskiego Urzędu
    Marszałkowskiego. Duchowny chce zarejestrować "Śliwowicę wyborną - przedni
    destylat z Chełmskiej Góry nad Rabą."

    - Mam zacięcie rolnicze, bo wokół kościoła parafia ma ponad 10 hektarów pola i
    sadu. Rośnie tu jakieś dwieście śliw - mówi ks. Antoni Tworek. - Żeby śliwy się
    nie zmarnowały, postanowiłem z nich pędzić śliwowicę. Pierwszy raz jeszcze w
    latach 70. I tak to trwa do dziś. Produkcja nie jest zbyt wielka, nie więcej
    niż sto butelek rocznie. Biskup bokiem patrzy na tę moją działalność, ale ja
    produkuję śliwowicę wyłącznie w celach zdrowotnych. Nie ma lepszego lekarstwa
    niż herbata z odrobiną dobrej śliwowicy - zachwala proboszcz.

    Dębowe beczki do produkcji trunku ksiądz przechowuje w szopie przy kościele.
    Elementy aparatury destylacyjnej ma pochowane na samej plebanii.

    - To przyzwyczajenie z dawnych czasów - tłumaczy. - Za komuny to milicja
    chodziła i szukała takich urządzeń. Teraz już nikt nie chodzi, ale lepiej
    trzymać je w bezpiecznym miejscu.

    Śliwowica produkowana przez księdza ma przynajmniej 60 proc. alkoholu. Na
    etykietach butelek, które duchowny rozdaje znajomym, umieścił krótki
    wierszyk: "Czerstwość wzejdzie na twe lica, boć to chełmska śliwowica. Krasne
    będziesz mieć policzki, a w swych oczach błogie świeczki".

    - Chciałbym, by chełmską śliwowicę uznano za produkt tradycyjny. Wtedy
    moglibyśmy ją legalnie oferować w miejscowej galerii turystom odwiedzającym
    naszą miejscowość - snuje plany proboszcz.

    Skąd ksiądz spod Bochni tak dobrze zna się na produkcji śliwowicy?

    - Przed laty służyłem na parafii w Łącku - wyznaje ks. Antoni Tworek. - Przez
    pięć lat pobytu tam nauczyłem się wytwarzania tego trunku.

    Władze gminy Łącko - która od lat słynie w całej Polsce ze znakomitej
    śliwowicy - są zaskoczone inicjatywą proboszcza z Chełma.

    - Księdza Antoniego Tworka dobrze znamy. Kiedy u nas mieszkał, poznał tajniki
    produkcji śliwowicy. Ale nie spodziewaliśmy się, że wywiezie przepis i będzie
    chciał produkować trunek na własną rękę - dziwi się Franciszek Młynarczyk, wójt
    Łącka. - Nazwa i receptura naszej łąckiej śliwowicy zostały już zastrzeżone.
    Jeszcze w tym roku spodziewamy się ministerialnego pozwolenia na handel. Jeżeli
    proboszcz z Chełma rozpocznie produkcję śliwowicy według łąckiej receptury, to
    będziemy zmuszeni podjąć kroki prawne. Przecież musimy chronić nasz wyrób
    regionalny.

    Co na to ksiądz?

    - Wprawdzie recepturę śliwowicy poznałem w Łącku, ale mój trunek produkowany
    jest z wyselekcjonowanych śliwek pochodzących z nasłonecznionych stoków wzgórz
    chełmskich. Więc jest bardzo dobrej jakości i różni się od śliwowicy pędzonej w
    Łącku - uważa proboszcz Antoni Tworek."
    miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3263458.html


    --
    forum gminy Bircza i okolic
  • upowiec 13.04.06, 09:33
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3278781.html
    "Gminy w całej Polsce będą mogły same pędzić alkohol i handlować nim jako
    wyrobem regionalnym. Ministerstwa Rolnictwa i Finansów powołały specjalną
    komisję międzyresortową, która opracuje zasady produkcji lokalnych samogonów

    Obecnie za nielegalną produkcję alkoholu można nawet trafić na rok do
    więzienia. Tak mówi ustawa o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów
    spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych z 2 marca 2001 r.

    Tyle że ustawą mało kto się przejmuje. W pędzenie samogonu angażują się nawet
    samorządy. Bo taka jest tradycja w niektórych regionach, np. w Łącku pod Nowym
    Sączem.

    - Nasza łącka śliwowica jest znana w całym kraju. Zarejestrowaliśmy już w
    Urzędzie Patentowym znak towarowy "Łącka śliwowica". Zezwolenia na produkcję
    nie mamy, ale i tak gospodarze pędzą śliwowicę po szopach - nie kryje
    Franciszek Młynarczyk, wójt Łącka i członek międzyresortowej komisji do spraw
    legalizacji regionalnych alkoholi. - Choć śliwowica pojawia się na ludowych
    festynach, handel nią jest nielegalny. Chcemy w końcu skończyć z tym absurdem.

    W lokalną produkcję alkoholu angażują się także duchowni.

    - Złożyłem już wniosek o rejestrację chełmskiej śliwowicy jako produktu
    tradycyjnego - zdradza ks. Antoni Tworek, proboszcz z Chełma pod Bochnią. -
    Chcielibyśmy produkować w parafii kilkaset butelek rocznie i oferować trunek
    turystom w miejscowej galerii - dodaje.

    Pędzenie lokalnych trunków jest legalne m.in. w Austrii, Czechach i na
    Słowacji. Korzystają z tego także Polacy. Do regionalnej gorzelni w Stonavie
    niedaleko Czeskiego Cieszyna przyjeżdżają polscy sadownicy, bo tam legalnie
    mogą wyprodukować ze swoich owoców alkohol - ze znakami czeskiej akcyzy.

    Ministerstwo Rolnictwa chce, by takie gminne gorzelnie powstały też w Polsce.

    - Jest organizowana międzyresortowa komisja ministerstw Rolnictwa i Finansów,
    która ma opracować zasady produkcji i handlu regionalnymi alkoholami. Zadaniem
    komisji będzie wprowadzenie rozwiązań systemowych dla całej Polski, a nie tylko
    dla jednego trunku, na przykład śliwowicy z Łącka - mówi Małgorzata Książek,
    szefowa biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa. - W tym celu będzie potrzebna
    zmiana polskiego prawa.

    - Zgodnie z naszym projektem w gminie mogłaby powstać oficjalna gorzelnia, w
    której każdy rolnik będzie mógł przerobić swoje uprawy na regionalny alkohol.
    Takim trunkiem, ze znakiem państwowej akcyzy, można by legalnie handlować -
    wyjaśnia Franciszek Młynarczyk. - W porównaniu z Polmosami, gminne gorzelnie
    będą niewielkimi producentami. Dlatego nie stać nas na płacenie państwu
    wysokiej akcyzy . Moglibyśmy płacić jakieś 30 proc. tej stawki - oblicza wójt
    Łącka. - Wtedy nasz alkohol byłby sprzedawany po przystępnych cenach.

    - Wielkość produkcji różnych regionalnych nalewek jest w Polsce trudna do
    oszacowania, bo jest to cały czas produkcja nielegalna - mówi Franciszek
    Młynarczyk, wójt Łącka i członek międzyresortowej komisji. - Przyjmuję, że w
    Łącku można wyprodukować w ciągu roku około 5 tysięcy litrów alkoholu. Gmin
    zainteresowanych podobną produkcją jest kilkadziesiąt. Roczna produkcja w całym
    kraju mogłoby więc sięgnąć 500 tysięcy litrów. Nie jest to ilość, która zagrozi
    dużym Polmosom -, dodaje Młynarczyk.

    Dzisiaj za półlitrową butelkę pokątnie pędzonej łąckiej śliwowicy trzeba
    zapłacić 40 zł.

    Nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że obecny minister rolnictwa Krzysztof
    Jurgiel jest gorącym zwolennikiem legalizacji gminnych bimbrowni. Pochodzi z
    Podlasia, zwanego zagłębiem samogonu. Wójtowie z jego rodzinnych stron już
    ustawiają się w kolejce do rejestracji nielegalnych gorzelni ze swoich terenów."

    Trzeba by pomyśleć o gminnej gorzelni w Birczy !

  • darini 04.06.06, 19:15
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • teresa996 04.06.06, 19:48
    Myślę ,że należy promować inny produkt lokalny niż birczański bimber, który
    zdecydowanie przegrywa w cenie ze wschodnią pszeniczną na 8 zł .W tej gminie
    co 5 dom prowadzi nielegalny handel alkoholem ze wschodu oraz sklepy i bary .
    To wielka hanba dla władzy gminnej , że wystepuje z taka inicjatywą .
    Zwłaszcza ,że dobrze widzi gminny problem alkoholizmu , tragedii rodzinnych ,
    przemocy w rodzinach alkoholiczych . Podpowiadam kilka produktów jak wspaniały
    chleb birczański bez konserwantów , czy wędliny p. Żurowskiego itp.
  • upowiec 06.06.06, 07:14
    Widziałem strony internetowe, gdzie sprzedaje się sztuke ludową, oraz można
    zamówić produkty regionalne. Można podpisać umowę z firma kurierską (np. z
    naszym dobroczyńcą z Lipy) na dostawy takich zamówionych produktów.
    Musi jednak ktoś nad tym panować - może Biuro Informacji Turystycznej, które
    nie ma zbyt duzo pracy ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka