Dodaj do ulubionych

powstaje nowa płyta KSA

29.03.08, 08:51
"Pracowicie zaczął się ten roku dla KSU - "ustrzyckiego produktu
eksportowego". W styczniu w "trzydziestolatek" (w 2008 r. zespół
obchodzi 30-lecie działalności) w Ustrzyckim Domu Kultury nagrano
część materiału na kolejną płytę CD. Początek lutego zaś to koncerty
w Wielkiej Brytanii i Irlandii.
O KSU usłyszałem, a właściwie przeczytałem, będąc w Krakowie, pod
koniec lat 70. ub. w. W jakimś czasopiśmie (zdaje się, że był to
firmowany przez Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej
tygodnik "Dookoła świata") natknąłem się na artykuł o polskich
zespołach undergroundowych, które - jak twierdził autor - powinny
wkrótce wyjść na powierzchnię i zamieszać w muzyce młodzieżowej.
Wśród nich był KSU.
Prognoza się sprawdziła. KSU wyszedł z podziemia i nieźle zamieszał.
Zresztą nadal miesza. Wierzyć się nie chce, ale to mieszanie trwa
już 30!

Jest super!
W ciągu tych 30 lat w KSU zagrało ok. 30 muzyków. Skład grupy
zmieniał się często. Z pierwszej ekipy uchował się jedynie
Eugeniusz "Siczka" Olejarczyk. Bez niego nie ma KSU!
KSU do tej pory wydał (chyba) dziesięć płyt oficjalnych. Ale muzyka
KSU znalazła się na (też chyba) ok. czterdziestu "piratach".
Poza tym zespół często gra na żywo, dając co roku po kilkadziesiąt
koncertów w całej Polsce i od czasu do czasu za granicą. Ostatni
wypad zagraniczny przypadł na początek lutego.
- Lutowe wyjazd to koncerty do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Granie
w klubach w Londynie, Edynburgu oraz Dublinie - mówi
Jarosław "Jasiu" Kidawa.
- W ostatnich latach co roku tam jeździmy - dodaje "Siczka". - Jest
super! Ludzi przychodzi mnóstwo. W Londynie zabrakło miejsc w sali i
nie wszyscy chętni mogli wejść. Przychodzi dużo ludzi z Ustrzyk, z
Bieszczadów. Ale nie brakuje też z innych regionów Polski, a także -
w zależności, gdzie gramy - Anglików, Szkotów czy Irlandczyków.

Akustycznie i folkowo
Na trzydzieste urodziny KSU przygotowuje nową płytę. Część materiału
została już nagrana podczas sesji w UDK.
- Staramy się nagrać płytę typowo akustyczną - mówi "Siczka". - Ta
nagrana na 15-lecie zespołu okazała się - tak to dzisiaj oceniam -
kichą. Nie nazywam nowej płyty "bez prądu", tylko po prostu "płyta
akustyczna". Na roboczo nazwaliśmy ją: "Na 30-lecie akustycznie.
Część I"."
www.gb.media.pl/gazeta/wczesniejsza.htm
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka