Dodaj do ulubionych

angielski+francuski czy angielski+niemiecki?

08.09.05, 10:10
prosze o porade: który zestaw języków wybrać? moge w szkole uczyć się albo
angielskiego i niemieckiego albo angielskiego i francuskiego. która
konfiguracja jest lepsza??? i dlaczego? prosze poliglotów o pomoc!
Edytor zaawansowany
  • ronja_curka_zbujnika 01.11.05, 19:43
    Stawałam przed identycznym wyborem i zdecydowałam się na angielski+niemiecki. Osobiście uważam,
    że francuski jest o niebo fajniejszy (w niedalekiej przyszłości zamierzam zresztą zacząć się go uczyć),
    ale wzięłam pod uwagę nauczyciela i wypadło na niemiecki, bo sorka od francuskiego tylko zniechęca
    do tego - pięknego przecież - języka. Myślę, że tak naprawdę w szkole (nie mam tu na myśli
    prywatnych szkół językowych) nie można się nauczyć języka-za duże klasy, brak native-speakera itd.,
    weź więc pod uwagę przede wszystkim, kto będzie Cię uczył, czy znudzony frustrat, czy prawdziwy
    pasjonat i oczywiście wybierz tego drugiego.
    W każdym razie życzę trafionego wyboru :)

  • drabiniasty 04.02.06, 05:57
    Ja bym polecal angielski i francuski z tej prostej przyczyn, ze 75% zrodloslowu
    angielskiego jest pochodzenia francuskiego. Na dobra sprawe mozna pisac w
    jednym jezyku i bedzie to zrozumiale dla obu nacji.
  • regias 07.02.06, 19:21
    > Ja bym polecal angielski i francuski z tej prostej przyczyn, ze 75%
    zrodloslowu
    >
    > angielskiego jest pochodzenia francuskiego. Na dobra sprawe mozna pisac w
    > jednym jezyku i bedzie to zrozumiale dla obu nacji.

    pierwszy raz slysze ze piszac w jednym jezyku (ang lub fr) bedzie to zrozumiale
    dla obu nacji, zwazywszy ze jezyki te naleza do roznych grup jezykowych,
    angielski do germanskiej, a francuski do romanskiej. a czesc podobnego
    slownictwa wywodzi sie razcej z laciny, a nie z francuskiego...

    jezeli zas chodzi o pyt w temacie to nalezy zadac sobie pyt ktory jezyk przyda
    mi sie w przyszlosci (do studiow za granica, do pracy itp.) i ktory mi sie
    bardziej podoba (z czego wynika wieksza motywacja do nauki), choc nauczyciel, o
    czym wspomnial poprzednik, nie pozostaje bez znaczenia...
  • regias 07.02.06, 19:24
    dla scislosci to wlasnie ang i niem naleza do tej samej grupy jezykowej
    (germanskiej), choc nie mozna powiedziec ze maja szczegolnie podobna gramatyke
    czy slownictwo (tak jak np francuski, wloski i hiszpanski jako jez. romanskie)
  • drabiniasty 08.02.06, 05:11
    To zle, ze po raz pierwszy slyszysz o tym, ze zrodloslow jezyka angielskiego w
    75% jest francuski. Jezyk francuski byl bowiem jezykiem Wilhelma Zdobywcy,
    francuskiego Vikinga. Vikingowie francuscy nazywani byli Normanami i
    zamieszkiwali tereny polnocnej Francji dzisiejszej Normandii. Stamtad wlasnie
    pochodzil Wilhelm Zdobywca, ktory w 1066 roku, po bitwie pod Hastings objal
    tron angielski i od tej pory jezykiem panujacym na dworze angielskim byl
    wylacznie jezyk francuski i tak bylo przez najblizsze 400 lat!!! Dynastia
    francuskich Vikingow - Plantagenetow, dala Anglii 14 krolow. Cale zycie
    kulturalne toczylo sie oczywiscie po fracusku. Miejscowy jezyk, szczatkowo
    przypominajacy obecny angielski, byl jezykiem niskich, niewyksztalaconych klas.
    Dopiero Goeffrey Chaucer zaczal powoli pisywac po angielsku a krol Henryk IV
    jak pierwszy mial ceremonie koronacji po angielsku. Nie jest wiec zadna
    niespodzianka fakt, ze wiele slow w jezyku angielskim ma swoj poczatek we
    francuskim. Byl to w Anglii jedyny jezyk pisany przez wiele wiele lat.
    Dobrze o tym wiedziec, jesli sie chce uczyc jakiegos jezyka, bo nie biora sie
    one z powietrza ale doswiadczenia historycznego kazdego narodu. Niekoniecznie
    wszystko pochodzi od Rzymian (a jeszcze przedtem byli starozytni Grecy, a
    wiele innych rzeczy mamy od starozytnych Chinczykow!!!).
    A jak juz pisalem mozna pisac po francusku i kazdy Anglik zrozumie i na odwrot:
    Code Postal-po francusku
    Postal Code-po angielsku
    I takich przykladow mozna mnozyc bez liku. I tak z malego pytania wyszedl dlugi
    wywod. Na twoim miejscu nie wydawalbym opinii na tematy, jakich nie znasz, bo z
    powodu swojego neidouczenia wychodzisz na durnia...
    Powodzenia zycze w nauce jezykow i nie tylko i zanim bedziesz sie stroszyl i
    wydawal opinie poczytaj troche.
  • regias 10.02.06, 16:53
    hmm, i kto tu sie stroszy...
    Widze ze masz duza wiedze i troche mniej kultury w jej przekazywaniu.
    Ciekawie i rzeczowo piszesz, masz racje z tym zrodloslowem, bylam w bledzie,
    ale siegne do zrodel, by wyjsc z "niedouczenia".
    Musze Cie jednak zawiesc ze nie poczulam sie durniem, bladzic ludzka rzecz,
    uczymy sie przez cale zycie, a ja przynajmniej wyszlam z blednego, nie pamietam
    gdzie zaczerpnietego przekonania.
    75% wydaje sie dosc duzo, ale jakbys mogl wskazac mi jakies zrodlo, to chetnie
    poczytam.

    Jakbys jednak troche dokladniej przeczytal moj post to zauwazylbys, ze nie to,
    ze 75% zrodloslowu jezyka angielskiego pochodzi z francuskiego slysze po raz
    pierwszy, ale to, ze pismo w tych jezykach jest wzajemnie zrozumiale dla obu
    nacji, moze pojedyncze slowa, jak ten kod pocztowy, i owszem, ale cale zdania?
    Dla porownania:
    1.Qu'il prenne le parapluie.
    Let him take the umbrella.
    2.Je cherche un médecin qui sache parler anglais.
    I'm looking for a doctor who can speak English.

    Czy odpowiednio Anglik/ Francuz to zrozumie? Nie sadze zeby Anglicy z taka
    latwoscia czytali Le Monde...
    Nawet bowiem jezeli czesc slownictwa bedzie podobna, do zrozumienia sensu zdan
    potrzebna jest gramatyka, ktora w przypadku tych jezykow jest dosc rozna.
    Nie watpie natomiast, ze podobne slownictwo ulatwi Anglikom nauke francuskiego
    i odwrotnie.
    Pozdrawiam cieplo!!
  • drabiniasty 13.02.06, 03:07
    Jesli pomyslalabys choc troche sama doszlabys do wniosku, ze poniewaz jezyk
    francuski panowal na dworze angielskim dlugie lata, to logicznym tego
    rezultatem byloby to, ze slowami, ktore przeniknely do jezyka angielskiego z
    francuskiego beda przede wszystkim slowa zwiazane z administracja panstwowa i
    tzw slowa "trudne" a wiec te, ktorych zwykly chlop nie uzywal....Rozczarowujesz
    mnie, kiedy widze jaki masz mozliwosci logicznego myslenia, pomijam znajomosc
    historii. W Polsce powinni wprowadzic obowiazkowo matematyke na wszystkich
    kierunkach studiow, moze poziom umyslowy ludzi by sie podniosl. W USA trzeba
    koniecznie miec zaliczona matematyke, nawet jesli studiuje sie filologie
    (historie tez!!!!).
  • regias 13.02.06, 19:24
    Musze Cie znowu rozczarowac, mialam matematyke na studiach i jestem w niej
    bardzo dobra. Zdaje sobie sprawe jakiego typu slownictwo pochodzi z
    francuskiego i ze wiekszosc na codzien uzywanego slownictwa jest jednak
    pochodzenia germanskiego. Dalej nie rozumiem jednak dlaczego twierdzisz ze
    piszac w jednym z tych jezykow bedzie to zrozumiale dla obu nacji...
  • ferres 24.10.06, 17:23
    regias napisała:

    > Musze Cie znowu rozczarowac, mialam matematyke na studiach i jestem w niej
    > bardzo dobra. Zdaje sobie sprawe jakiego typu slownictwo pochodzi z
    > francuskiego i ze wiekszosc na codzien uzywanego slownictwa jest jednak
    > pochodzenia germanskiego. Dalej nie rozumiem jednak dlaczego twierdzisz ze
    > piszac w jednym z tych jezykow bedzie to zrozumiale dla obu nacji...

    Jesli nie rozumiesz, to wez do reki gazete i poczytaj o polityce albo o ekonomii.

    Wezmy pierwszy z brzegu przyklad: glowny artykul z lemonde.fr:

    Les forces irakiennes "seront capables d'assurer leur sécurité d'ici 12 à 18 mois"

    forces = forces
    capable = capable
    assurer = assure
    securite = security

    Le commandant des forces américaines en Irak a évoqué ce passage de relais
    mardi. "Le succès est possible", a pour sa part indiqué l'ambassadeur des
    Etats-Unis.

    commandant = commendant
    forces = forces
    evoquer = evoke
    passage = passage
    succes = success
    possible = possible
    part = part
    indiquer = indicate (nie znaczy dokladnie to samo, ale mozna sie domyslic)
  • jacek-pisarczyk 01.07.06, 19:05
    Matematyka w USA.. Hm,zależy gdzie i na jakim poziomie, ale... Wiem coś o tym i
    wg. mojej wiedzy przeciętny amerykanin z ich szkoły średniej nie ma żadnej
    szansy z przeciętnym polskim licealistą w tej dziedzinie (sprawdzone). A wogóle
    dlaczego tak niegrzecznie polemizujsz z koleżanką? Pozdrawiam
  • ferres 24.10.06, 17:14
    Drabiniasty ma rację, tyle że 75% wspólnego słownictwa to trochę przesada.
    Bardziej coś koło 50%. I bynajmniej nie są to wspólne zapożyczenia z łaciny,
    tylko angielskie zapożyczenia z francuskiego.

    Zwróć uwagę na przykład na takie angielskie słowa:
    vendor, commence, vigilant, perceive, vestige
    Te same słowa po francusku:
    vendeur, commencer, vigilant, percevoir, vestige

    I porównaj z niemieckimi:
    Verkaeufer, anfangen, aufmerksam, wahrnehmen, Uberbleisbel

    A co do gramatyki, to też jest bardzo podobna. Dużo bardziej niż angielska do
    niemieckiej. Zwróć uwagę na tryby warunkowe: po angielsku i po francusku są
    dokładnie analogiczne. Po niemiecku? Zupełnie inne. Następstwo czasów: bardzo
    podobne po angielsku i po francusku, po niemiecku nie występuje. System czasów:
    usuń z angielskiego czasy typu continuous i masz praktycznie francuski system
    czasów, brakuje Ci tylko imparfait. Gdzie sie podzial? Ano, mowiac w pewnym
    uproszczeniu, jedno ze znaczen present perfect (przeszlosc nieokreslona) to
    wlasnie takie francuskie imparfait.
  • olina75020 06.11.06, 09:25
    coup d'etat engl=french
    seduction engl=french
    resum=resumer
    admit=admettre
    conclusion=conclure....................
    to tylko przyklady. Ja dzieki francuskiemu znacznie szybciej lapalam angielski.
    Dodam ze biegle wladam niemieckim i na pewno nie byl on dla mnie tak przydatny
    w podszkolaniu angielskiego jak francuski.
  • cornelie 10.02.06, 09:20
    wybralabym angielski + niemiecki.
    --
    forum Care Assistants
  • non_mollusca 03.07.06, 17:38
    to wszystko zależy od tego czy jeśli wybierzesz którys z języków <poza
    angielskim> to czy później zamierzasz mimo wszystko uczyć się tego nie
    wybranego. Jeśli tak, to polecałabym Ci uczyć się niemieckiego w szkole, bo w
    szkole mimo wszystko uczą książkowych przykładów i nie można poznać prawdziwego
    języka. A francuskiego uczyć się prywatnie w jakiejś dobrej szkole albo
    prywatnie u kogoś, kto nauczy Cię naprawdę przydatnych rzeczy. Francuski,
    którego ja się z zamiłowania uczę, jest ślicznym językiem, ale jest jednak
    trudny, zaś niemiecki ma swoje podstawy, ale jest o niebo łatwiejszy <uczyłam
    się go też w LO>...Nie ma tylu zasad jeśli chodzi o pisaownię, poza tym Niemcy
    nie ucinają słów w połowie i nie wymawiają czegoś zupełnie inaczej niż się to
    pisze :) naprawdę jest łatwiej :)
  • ferres 24.10.06, 17:00
    Ludzie źle Ci doradzają. Wybierz angielski+francuski.

    1. Francuski to język oficjalny organizacji międzynarodowych i główny język
    roboczy UE. A niemiecki w świecie (poza Europą Środkową) się nie liczy.
    2. Niemiecka gramatyka jest trudniejsza. W praktyce większą trudność sprawia
    odmiana przez przypadki (niemiecki) niż 10 francuskich czasów i subjonctif.
    3. Jeśli znasz DOBRZE angielski, to znasz już mnóstwo francuskich słówek. Tylko,
    że nie tych podstawowych, tylko tych z górnej półki, których używa się w
    gazetach. Niemiecki ma może kilkadziesiąt słów podobnych do angielskich (w tym
    tak ważne jak wyrzymać :), nie licząc zapożyczeń. Po angielsku POŁOWA słownictwa
    pochodzi z francuskiego (najazd normański etc.)
    4. Ostatni, może mniej mądry argument: studiowałem na lingwistyce stosowanej
    angielski i niemiecki, z francuskiego mam skończony kurs access au dalf, pracuję
    jako tłumacz. Więc mniej więcej wiem o czym mówię :) I uwierz mi: często żałuję,
    że to nie francuski studiowałem.
    5. Argumenty o tym, że np. francuska fonetyka jest trudna, to opinie laików. Tak
    naprawdę to angielska jest trudniejsza (w każdym słowie akcentujesz inną sylabę
    (np. jak akcentuje się słowo "circumvent": CIRcumvent, cirCUMvent czy
    circumVENT?), jest więcej dźwięków niż po francusku, redukcja samogłosek w
    sylabach nieakcentowanych, nieregularne zależności pisownia-wymowa). Po
    francusku akcent jest stały, pisownia bardziej regularna niż po angielsku, mniej
    jest dźwięków, których nie ma po polsku.\

    A tak w ogóle to najlepiej uczyć się angielskiego, niemieckiego i francuskiego
    naraz. Bo większość Polaków wybiera angielski + niemiecki + rosyjski albo
    angielski + francuski + hiszpański, i ludzi którzy znają i angielski, i
    niemiecki, i francuski jest bardzo mało. Znam mnóstwo studentów filologii
    różnych, lingwistów, studentów SGH - z tego grona może 3 osoby znają angielski,
    niemiecki i francuski naraz.
  • ppo 24.10.06, 17:20
    Z Niemcami dogadasz się po angielsku (uczą się tego języka tak samo jak my,
    albo nawet bardziej). Dodatkowo Niemcy szanują kogoś, kto zna angielski
    (zwłaszcza lepiej niż oni!), natomiast zeby szanowali cię za twój niemiecki, to
    musiałby on być naprawdę perfekcyjny. Co do Francuzów, to oni z zasady nie uczą
    się języków obcych, a osób anglojęzycznych wręcz nie lubią (względy
    historyczne). Reasumując: z Niemcami po angielsku- tak; z Francuzami po
    angielsku- nie. Wniosek: wybierz angielski i francuski.
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • redandyellow 24.10.06, 22:59
    Francuski jest bardziej "swiatowy" i latwiej znalezc kogos poslugujacego sie nim (chyba, ze jestes w Niemczech czy Austrii...). Dlatego polecam angielski i francuski.
  • hermenegilda_zenia 27.10.06, 09:53
    Tak, ale Niemcy to nasi sąsiedzi i w Polsce funkcjonuje więcej firm z
    niemieckim kapitałem, oczywiste że te firmy poszukują osób znających
    j.niemiecki. Decyzja jest zawsze osobista, ale moim zdaniem pod kątem przyszłej
    pracy - wiem z autopsji - tylko ang. + niem.
  • shmoo 27.10.06, 14:51
    Wystarczy zobaczyć w ilu ogłoszeniach o pracę w Polsce wymagany jest francuski,
    a w ile niemiecki. Z przykrością stwierdzam, że BEZ PORÓWNANIA częściej szukani
    są ludzie znający NIEMIECKI...

    A wybierz ten, który bardziej się Ci się podoba. Niemiecki i francuski są na
    tyle rózne, że nie wierzę by podobały Ci się na równi. W moim przekonaniu to
    kluczem do poznania dobrze języka jest to czy Ci się od spodoba, a nie czy 75%
    czy 30% jego słó pochodzi z angielskiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • hormeza 27.10.06, 22:42
    W pełni się zgadzam. Znam dobrze angielski i francuski. W mojej pracy liczy się
    właściwie tylko angielski. Francuski to dla mnie trochę taki ozdobnik, cecha
    "panienki z dobrego domu". Choć oczywiscie, na wakacjach we Francji jest
    niezastąpiony. A gdybyn znała niemiecki, już by mnie tu prawdopodobnie nie
    było... (ciekawe oferty pracy w moim zawodzie :-)
  • ampolion 29.10.06, 14:44
    A może dla pogodzenia odrębych opini warto by wybrać rosyjski? Ma kolosalną
    przyszłosć gdziekolwiek...
    --
    "Mądrej głowie dość dwie słowie".
    Przepisy kulinarne są dłuższe.
  • de_oakville 30.10.06, 13:35
    Po pierwsze angielski to jezyk germanski, chociaz blizszy holenderskiemu niz
    niemieckiemu (sam holenderski wywodzi sie z dialektow polnocnoniemieckich - w
    przeszlosci Holandia byla czescia Niemiec). Najblizszy jednak fryzyjskiemu.
    Angielski zostal jednak "naszpikowany" wyrazami pochodzenia francuskiego na
    skutek inwazji Normanow, tak ze na dobra sprawe jego slownictwo jest mieszanka
    holendersko-francuska rowniez z duza zawartoscia wyrazow pochodzenia
    skandynawskiego (inwazja Dunczykow jeszcze przed Normanami), lacinskiego itd.
    Obok nauki angielskiego polecalbym zdecydowanie niemiecki, choc wcale nie ze
    wzgledu na jego podobienstwa z angielskim ("Das ist gut", "That is good"), tylko
    wlasnie ze wzgledu na roznice, ktore tym latwiej sobie przyswoic im jest sie
    mlodszym ("Lerne zeitig klüger sein" - Goethe).
    Nie oznacza to wcale zyciowej rezygnacji z francuskiego, wrecz przeciwnie. Po
    latach, znajac juz dosc dobrze angielski, mozna rozpoczac nauke francuskiego,
    ktora przyjdzie bardzo latwo, poniewaz przynajmniej 50% slownictwa juz sie zna,
    trzeba tylko nauczyc sie inaczej wymawiac poszczegolne wyrazy, co we francuskim
    jest dosyc latwe, poza tym akcent pada zawsze na ostatnia sylabe. A w angielskim
    i w niemieckim? Prawidlowy akcent to czasem koszmar i tylko slownik wymowy (lub
    klikanie na wyrazy, ktore sa na CD dolaczanym do slownikow) moze tu w wielu
    przypadkach pomoc (w niemieckim, o niebo latwiejszym pod tym wzgledem od
    angielskiego, sa reguly, ale nie zawsze jest "alles klar" jesli chodzi o akcent
    na podstawie samej pisowni wyrazow - lepiej sprawdzac, bo jest wiele slow
    "pulapek").

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka