Dodaj do ulubionych

Najtrudniejsze jezyki dla Polaka

28.12.06, 15:41
Wiem ze ten temat jest czesto poruszany, ale to temat rzeka wiec moze ktos
moglby podac mi ktorem jezyki sa dla Slowian czy Polakow najtrudniejsze
chodzi mi o jezyki europejskie?
Dzieki
Edytor zaawansowany
  • pieciupancernych 28.12.06, 19:44
    Napisze tylko o wymowie. Uwazam angielska za najtrudniejsza dla Polaka z powodu
    wiekszej ilosci samoglosek (wymawianych, nie pisanych), niz w jezyku polskim. Z
    tego powodu wloska i hiszpanska wymowa jest dla mnie bardzo prosta. Wiem, ze
    moj akcent angielski nigdy nie bedzie tak dobry jak wloski, czy hiszpanski.
  • mistrz_ip 05.01.07, 22:39
    a dla mnie na odwrot;-)moj akcent angielski jest perfekt a wloski....szkoda
    gadac :-((
  • julie_bella2001 06.01.07, 10:11
    nie ma czegos takiego jak akcent wloski :-)) gdyz akurat akcent i sposob
    mowienia roznia sie znacznie w roznych czesciach wloch.nawet w obrebie tego
    samego regionu ludzie inaczej akcentuja slowa.do tego kazde miasto ma
    oczywiscie swoj wlasny dialekt.
  • mistrz_ip 06.01.07, 14:55
    a no tak to wiem. w koncu mieszkam z ladna zbieranina.aczkolwiek mowia mi czesto
    ze "sbaglio accenti"i poludniowe i polnocne i wszystkie wogole:-))
  • julie_bella2001 07.01.07, 04:45
    kurcze to trafiles na jakis nietypowych wlochow :-) jak mozesz miec zly akcent
    skoro oni tam we wloszech maja ich dziesiatki. A poza tym wlosi zazwyczaj sie
    ciesza jesli ktos probuje mowic w ich jezyku...Coz.Pozdrawiam
  • mistrz_ip 07.01.07, 11:49
    a juz sie zalilam na forum wloskim na ten temat- coz moja wspolokatorka dosc
    konkretnie ze mnie polewa, ze niby mowie tak smiesznie po wlosku. mnie towkurza
    bo nie dosc ze mowi po angielsku zenujaca, po niemiecku wcale a o moim ojczystym
    jezyku nawet nie wspomne to ma czelnsoc sie smiac.a no i a propos polnocy czy
    poludnia, u mnie w domu wiecznie trwaja klotnie o slowko- ostatnio np jak sie
    nazywa szczotka do kibla- polnoc mowi ze "spazzola" poludnie ze "spazzola"to do
    wlosow, a do kibla to "spazzolone" :> pozdrawiam
    --
    per aspera ad astma
  • libaneska 19.04.07, 21:53
    może łotewski,walijski,niderlandzki)ze względu na wymowe
  • steinbock 23.04.07, 14:06
    To co w takim razie powiecie o węgierskim?
    ("języki europejskie" - rozumiem, że tu chodzi o umiejscowienie, bo węgierski
    nijak do języków (indo)europejskich zaliczać się nie może).
    Dla mnie bardzo trudne jest usłyszenie różnicy między bardzo podobnymi
    samogłoskami. (Może dlatego, że uczę się z tekstów pisanych ;) zamiast słuchać
    żywych Węgrów)

    --
    Forum o hebrajskim
  • ehes 18.05.07, 11:43
    węgierski akurat mi się wydaje w wymowie łatwiejszy od angielskiego.Polecam zresztą kanał Duna tv [jak się ma satelitę można znaleść) często lecą tam też filmy polskie z węgierskim dubbingiem-ciekawe połazenie :P

    A najtrudniejszy wydaje mi się litewski- bardzo pokręcony. Niby łączyla nas wpólnota bałto-słowiańska, ale gramatyka jest bardziej skomplikowana niż polska [wg mnie]. Ale najgorsza jest fonetyka i akcent.Nie dość, że może padac gdzie tylko popadnie to jeszcze wyróznia się parę rodzai intonacji.
  • kingusia1974 12.05.08, 00:28
    Niderlandzki bywa trudny ze względu na dziką wymowę i dużą ilość
    idiomów.
  • josip_broz_tito 28.05.08, 16:43
    Albański.
    --
    Duda, Duda, Duda, zakaj me ne zoveš?
    Duda, Duda, Duda si zabila moj broj?
    Duda, Duda, Duda, vrag ti mater zemi!
  • shoqja 30.05.08, 20:55
    hm, bez przesady ;)
  • randybvain 30.05.08, 17:59
    Walijski... ma trochę dziwną ortografię (f wymawia się jako w a w
    jako u) i parę nieznanych dźwięków (ll, th, dd, rh, y), a
    najtrudniej się przyzwyczaić do zmian pierwszej spółgłoski, bo jest
    problem ze znalezieniem słowa w słowniku...
    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego - w budowie, ale się staram rozwijać. Jak dużo
    Polaków zna walijski?
  • sturm_und_drang 03.12.08, 21:00
    Hej :) od razu się przywitam, bo dopiero teraz na to b. fajne forum zajrzałam.
    W brew obiegowej opinii, że angielski przez swoją wszechobecność i wpłwy jest łatyw, to właśnie z tym językiem mam kłopoty :(
    2 lata temu zdałam CPE z wynikiem B, studjuję filologę ang i niem i od pewnego czasu czuję wielki niedosyt co do języka angielskiego. Uczę się go od 3 może 4 roku życia, a nadal nie posługuję się nim całkowicie swobodnie i mam świadomość swoich braków. Kiedyś wydawało mi się, że zrozumienie filmu lub przeczytanie książki jest już osiągnięciem, dzisiaj kiedy patrzę na niesamowite bogactwo językowe, dialekty i odmiany czuję się ze swoją wiedzą malutka. Jeśli nie udało mi się go nauczyć przez kilkanaście lat zastanawiam sie czy jest to wogóle możliwe.
    Jestem całkowicie dwujęzyczna (PL-Niem, ze wskazaniem na niemiecki) zanam na poziome b2 hiszp, kominikatywnie czeski i po raz pierwszy bezmiar mojej niewiedzy z jakiejś dziedziny (czyt english) mnie przeraża. Bo o ile w pl, niem czy moim marnym hiszpańskim jestem w stanie oddać swój styl mówienia, poczucie humoru, to na ang padła jakaś blokada, mniej precyzyjnie się w nim wyrażam i nie jestem w stanie tego przeskoczyć mimo codziennego kontaktu z językiem, pracy w nim i nad nim. Czy ktoś mam może podobne doświadczenia? Czy języka można po prostu nie czuć?
    Będę wdzięczna zo odpowiedzi :)
  • juliahz 17.12.08, 15:46

    To ja mam odwrotnie :)
    Studiuję w Szkocji, więc angielski nie jest dla mnie problemem, zresztą
    wcześniej też nie był. Ale obecnie uczę się hiszpańskiego - jestem zresztą teraz
    w Granadzie na Erasmusie - i naprawdę, tęsknię za tym, by brzmieć inteligentnie
    i dowcipnie :)
    Co do niderlandzkiego - nie jest taki trudny, jeśli ktoś wcześniej miał
    styczność z niemieckim, bo grmatyka podoba, choć w niderlandzkim łatwiejsza,
    moim zdaniem. Ale jeśli chodzi o wymowę, tu znajomość niemieckiego może
    przeszkadzać, bo czytając ma się ochotę wymawiać wszystkie 'sch' jako 'sz', 'z'
    jak 'c' itp.


    --
    Zabawne, jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak
    niesamowicie niezbędna dla ludzkości, gdy prosisz o urlop...
  • mistrz_ip 09.02.09, 15:14
    jak juz pisalam x miesiecy temu
    z ang zero problemow-wlasnie ten jezyk 'czuje'
    ale mnie rozwalaja wszystkie romanskie
    oprocz wloskiego, zaczelam ostatnio portugalski
    niby znam lacine, ale co innego miec w glowie lacinskie koncowki a co innego odmieniac je w mozgu z szybkoscia swiatla i wymawiac
    jezykow romanskich oficjalnie nie czuje
    wole germanskie- angielski,niemiecki, szwedzki
    --
    Kwestor nie jadał dużo, ale żył nerwami. Był przekonany, że jest anorektykiem, ponieważ za każdym razem, kiedy patrzył w lustro, widział tam grubego człowieka. Był to nadrektor, który stał z tyłu i krzyczał na niego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka