Dodaj do ulubionych

Nauka językow- negatywne opinie znajomych

10.06.09, 19:44
Witam, zwracam się do poliglotow, gdyż wasze zdanie jest
opiniotworcze. Chcialabym poznać wasze opinie na ponizszy
temat.Jestem przed czterdziestką, ale bardzo chcialabym nauczyć się
trzech języków.Gdy tylko zaczynam o tym mowić wśród znajomych,
wszyscy odradzaja mi.jednoglosnie stwierdzili, że nie nauczę się
NIGDY w tym wieku trzech języków w sposób komunikatywny. Chcialabym
wbrew wszystkim udowodnić, że naucze się i że w każdym wieku mozna
tego dokonac. Prosze o wasze opinie oraz przede wszystkim, pomożcie
jak tego dokonac jak zacząć uczyć się?Ile godzin? Jakim systemem i z
jakich korzystac podręcznikow?(chce uczyć sie sama, kursy odpadają-
brak czasu)Czy uczyć sie jednoczesnie , czy po kolei?Języki, ktorych
chce nauczyć się to: angielski -nie znam prawie wcale, prócz slówek
zasłyszanych w środkach masowego przekazu, niemiecki - znam sporo
słow, jednak moja mowa nie jest gramatyczna, niderlandzki - tak samo
jak niemiecki , węgierski - tak samo jak niemiecki i niderlandzki.te
języki chciałabym znac komunikatywnie. Jeżeli nauczę się to bardzo
chcialabym poznać jeszcze wloski i hiszpanski. Bardzo prosze o
wszelkie porady, opinie. Będe bardzo wdzięczna.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szczoter Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 18.06.09, 13:10
      Metodykiem nie jestem, więc od tej strony ci nie pomogę. Moim
      zdaniem jednocześnie powinnaś uczyć się języków zbliżonych do
      siebie, a więc np. niemiecki i niderlandzki albo włoski i hiszpański.

      Kluczem do sukcesu jest systematyczność. Nawet jeśli będziesz uczyć
      się samodzielnie to musisz ustalić rytm i trzymać się go. Moim
      zdaniem minimum 3 godziny tygodniowo na język.
      • maria333 Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 20.01.11, 16:34
        Niestety rada zupełnie nietrafiona. NIE WOLNO uczyć się od podstaw tak podobnych języków - jednocześnie! Ja tak zaczęłam z francuskim i hiszpańskim i dopiero po 10 latach przestało mi się mieszać - nawet w liczeniu do 10ciu. Więc jeśli już, to lepiej dwa zupełnie różne, a najlepiej skupić się na jednym - i codziennie poświęcać na naukę i powtórki CO NAJMNIEJ 15 minut - im więcej, tym lepiej. nauka języka jest długotrwała, więc radzę nie zakładać, że w 2 lata pozna Pani 5 - lepiej skupić się na jednym, wypracować metody nauki - z następnym pójdzie już łatwiej ;-))

        Dzieciom łatwiej, ale potrzebna jest motywacja i chęci - wszystko można. Powodzenia.

        --
        Precz z Preczami!
    • randybvain Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 03.07.09, 01:11
      Możliwe, ale trudne bez kontaktu z żywym językiem. Słownictwo dobrze
      poznawać przez jego praktyczne wykorzystwanie, np. krzyżówki więcej
      dają niż ślęczenie ze słownikiem nad artykułem czy książką. Dużo
      materiałów dźwiękowych - są dostępne w internecie. Gramatyka jest
      moim zdaniem mało istotna, wzorce powtarzają się w podobnych
      językach i dość szybko nauczysz się układać zdania, gdy zrozumiesz
      ich strukturę. Możesz pisać pamiętnik tłumacząc wybrane słowa potem
      frazy i całe zdania. Nie bierz za dużo na siebie od razu tylko, bo
      trochę czasu minie, zanim z mózgu odparują miazmaty rzekomej
      nieudolności i niemożności nauczenia się czegokolwiek w tym wieku:><
      --
      Aurë entuluva!

      Polska strona języka walijskiego - na razie 9 lekcji.
      • smutnybelg wiek a nauka jezyka. 03.07.09, 23:29

        Jest oczywistym i zbadanym naukowo,ze dzieci ucza sie szybciej jezyka itd...To
        wlasciwie truizm.

        Jest tez oczywiste, ze w wieku 70 lat troche ciezej przychodzi nauczenie sie
        nowego jezyka czy w ogole nowych rzeczy.

        Jest tylko jedna rzecz, ktora niepokoi. NADUZYWANIE tego argumentu.
        Wiek, a zwlaszcza wiek do 50 lat,choc istotny w nauce jezykow, jest tu
        najmniejsza przeszkoda. (Chyba ze osoba choruje na jakas chorobe zwiazana z
        zaburzeniami funkcjonowania pamieci czy tez koncentracji).
        Wiek w nauce jezykow? Nie przywiazywalbym do tego wiekszej uwagi. Zamiast tego,
        powtorzylbym dwie listy nowych slowek.:)
    • horatio_valor Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 04.08.11, 05:10
      Jeśli zaczynasz w tym wieku to faktycznie masz jakby pod górkę. Ale to nie znaczy, że się nie da. Powiem nietypowo - najważniejszą sprawą w nauce języków jest motywacja. Jeśli starczy Ci samozaparcia, nauczysz się choćby dwudziestu. Ale niestety zwykle w 95 proc. przypadków ludzie rezygnują (z lenistwa/przypadków losowych) w trakcie, potem się zapomina i nic z tego nie wychodzi.

      Dlatego nie radzę brać się za trzy języki równocześnie. Będziesz mogła poświęcić każdemu z nich mniej czasu, więc wyniki będą słabsze, więc będziesz miała słaby impuls zwrotny, zachęcający do dalszej nauki. Moja prognoza - dasz za wygraną po paru tygodniach. Lepiej więc weź się tylko za angielski na początek. Jeśli solidnie się przyłożysz, zobaczysz efekty, a to daje psychologicznego kopa do dalszej nauki.

      Spokojnie możesz nauczyć się komunikatywnie paru języków, nie zależy to od wieku. Oczywiście, im później, tym ciężej, ale lepiej późno niż później.

      > Niestety rada zupełnie nietrafiona. NIE WOLNO uczyć się od podstaw tak podobnych
      > języków - jednocześnie!

      Bzdura. U jednego tak, u innego nie. Każdy ma inaczej. Mnie się nigdy nie miesza np. hiszpański z włoskim, francuskim i łaciną. Komuś może, mnie akurat nie. Nie wszystko, co się sprawdziło u jednego, u innego też będzie prawdziwe. Uczenie się podobnych języków jednocześnie pozwoli np. na wyeliminowanie trudu uczenia się podobnej gramatyki.
      • midar1 Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 09.08.11, 11:08
        Wydaje mi się, że uczenie się języka jest dosyć łatwe. Praktycznie każdemu z nas (nie wyłączając inicjatorki tego wątku) kiedyś się to udało. Ważne jest chyba by pamiętać, że ten proces nigdy się nie kończy. Nie warto go nigdy przerywać. Tak jak nie warto zapuścić ogródka. Jakiej wielkości ogródek będzie najlepszy? Odpowiedź dla każdego będzie inna, ale raczej nie warto rzucać się od razu na hektary;). Dla mnie bardzo ciekawy był pod tym względem przypadek Toniego Halika - facet szczególny pod tym względem, że 1.) zapomniał niemal kompletnie swój ojczysty język,
        2.) ponownie nieźle się go nauczył, choć z wyraźnym trudem. Krótko mówiąc, czego raz się "dochrapało" lepiej nie utracić, a by nie zapomnieć, trzeba czasem powtórzyć.
    • blue.green Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 11.08.11, 23:53
      Oczywiscie, ze bedac "przed czterdziestka" mozna opanowac trzy jezyki w sposob komunikatywny.
      Moim zdaniem najlepiej jest uczyc sie jezykow po kolei, nie rownoczesnie - i optymalnie byloby mieszkac chociaz przez jakis czas w kraju, w ktorym sie danym jezykiem mowi. Jesli to niemozliwe, poszukac sobie znajomych native speakerow :)
      Powodzenia!
    • mayacita Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 12.09.12, 12:13
      jeśli chodzi o naukę języków obcych, to prawdą jest, że języki z danej grupy (np. germańskiej) są zbliżone, ale nie robiłabym prostych porównań: niemiecki to to samo co niderlandzki czy hiszpański a portugalski to jeden "ciort". lepiej przyłożyć się do nauki jednego języka i szlifować go na bieżąco (najlepiej codziennie przez 15-30 minut, ale naprawdę codziennie). przez 8 lat uczyłam języka obcego i niestety dosłownie garstka ludzi naprawdę codziennie poświęcała czas na naukę, za to mieli efekty. trzeba uczyć się słówek, czytać teksty i słuchać języka mówionego (w erze internetu jest to o wiele łatwiejsze niż kiedyś), przykładać się do gramatyki i wymowy. w nauce języków obcych przede wszystkim ważna jest regularność i wytrwałość oraz samozaparcie. owszem, z wiekiem nasz mózg chłonie trudniej, ale pracowitością można wiele nadrobić.
    • fueradesi Czerwona nić na jęczmień na oku, splunąć za siebie 20.08.13, 15:28
      hahaha ale ludziska pitolą...

      Przykre, że można być tak mocno przywiązanym do przesądów... a niby dlaczego osoba przed 40. miałaby nie dać rady się nauczyć czegoś nowego? Jakie to tajemne umiejętności traci się wraz z 24/25 urodzinami [koniec etapu studenckiego]??? Zakładamy więc, że każdy wyższy stopień naukowy: magister ---> doktor ---> profesor nadzw. ---> prof. zwyczajny to tylko pic na wodę, bo przecież umiejętności nauki i chłonięcia informacji z wiekiem zanikają? :D [a im wyższy tytuł, tym więcej jednostka ma lat].

      Problem może mieć człowiek przed 80. Ze względu na Alzheimera czy inne poważne problemy z pamięcią. Osoba przed 40. może mieć problem z ...brakiem czasu. Jeśli spędza w pracy codziennie 8h + dojazdy + obowiązki domowe, to zostaje może 3h dziennie na naukę. To mało w porównaniu ze studentem, zwłaszcza filologii które całe dnie poświęca na naukę.

      Ogólnie uważam, że to straszne bzdury co opowiadają Pani znajomi. Nie każdy musi po godzinach oglądać "Na wspólnej" lub jakoś inaczej marnować czas. Spokojnie się Pani nauczy jeśli tylko Pani zechce :).

    • kasz0 sam sie nauczylem 29.09.13, 17:59
      ewap131 napisała:

      > Jestem przed czterdziestką, ale bardzo chcialabym nauczyć się
      > trzech języków.

      Mniej wiecej w tym wieku nauczylem sie z tym, ze jednego jezyka. Akurat ten byl czwartym jezykiem obcym. Podobno przy kolejnych latwiej.

      Mialem warunki wiec przez rok uczylem sie minimum trzy godziny dziennie.

      > NIGDY w tym wieku trzech języków w sposób komunikatywny.

      W trakcie intensywnej nauki nawet snilem w tym jezyku. Pozniej po pewnym czasie mialem okazje pojechac do tego kraju u uzywac go codziennie.

      > (chce uczyć sie sama, kursy odpadają-brak czasu)

      To bardzo zle wiadomosci.

      > angielski
      > niemiecki
      > niderlandzki
      > węgierski

      Niestety liczenia uczylem sie tak dawno, ze wychodzi mi cztery a nie trzy. Alzheimer?

      Polaczylbym niemiecki z wegierskim. Majac podstawy szybciej beda sukcesy co zmotywuje.

      > chcialabym poznać jeszcze wloski i hiszpanski

      Latwiej byloby jeden z tych jako trzeci.

      Przed niderlandzkim preferowalbym angielski. Bardziej popularny. Znajac angielski i niemiecki mozna porozumiec sie w Holandii. U Flamandow bardziej przydatny bylby francuski. Maja w szkole obowiazkowy.

      Przy nauce jezykow istotne jest zakuwanie slowek. Mozna to robic w srodkach komunikacji. Latwiej w komunikacji publicznej. We wlasnym samochodzie mozna sluchac nagranych tekstow. Do zakuwania slowek tez sie cos znajdzie. Zapewne, bo nie szukalem i nie korzystalem.

      Tez kiedys mialem ambicje. Pozostaly mi podreczniki do chinskiego, japonskiego i arabskiego. Znikly szanse wykorzystania wiec spasowalem.

      Kontakt z zywym nauczycielem zawsze uwazalem za wybitnie motywujacy. Najlepiej gdy sie spi w tym samym lozku.
        • kasz0 Re: sam sie nauczylem 30.09.13, 19:09
          ilonka45 napisała:

          > Z ciekawosci, dlaczego polaczylby pan niemiecki z wegierskim?

          Sa tak rozne, ze sie nie mieszaja. A przynajmniej tak mi sie wydaje. Wegierskiego nie znam, aczkolwiek musialem korzystac z wegierskich tekstow. W razie czego poszukam po czesku (morawsku).
          • ilonka45 Re: sam sie nauczylem 01.10.13, 09:45
            Rozumiem. Mysle, ze niemiecki blizszy wegierkiemu niz np polski :) Nie znam niemieckiego, ale widze podobienstwa do wegierskiego jesli chodzi o wymowe niktorych u, o, e z kropkami i kreskami nad.
            • mentalcoach Re: sam sie nauczylem 01.10.13, 11:04
              Nie wiem czy wymowa "umlautów" ma aż takie znaczenie. Akcent i wymowa na ogół zawsze są rozpoznawalne., chyba że ktoś ma niezwykle dobry słuch. Waże jest aby nauczyć się myśleć w danym jązyku i płynnie nim posługiwać.
              Przykład języków o podobnej składni to niemiecki i holenderski ( tylko po co uczyć się holenderskiego) hiszpanski ( bardzo łatwy do nauczenia ) i portugalski. Także włoski jest łatwym do przyswojenia językiem.
                • duzeq Re: sam sie nauczylem 04.10.13, 21:25
                  Ale niemiecki nie ma nic wspolnego z wegierskim, wiec rada jest dobra. Na Wegrzech latwiej bylo do niedawna porozumiec sie po niemiecku, co zwiazane jest z historia, nie fonetyka.

                  W jezykach europejskich wymowa niektorych glosek jest zbiezna ( dlugie u w nidzerlandzkim wymawia sie tak samo jak u francuskie), ale nadal przy nauce dwoch jezykow naraz najlepiej uczyc sie dwoch zupelnie roznych niz dwoch podobnych.
              • simply_z Re: sam sie nauczylem 05.10.13, 19:34
                osoby,które znają hiszpański głównie do poziomu średnio zaawansowanego uznają go za bardzo prosty język ,tyle,że od poziomu zaawansowanego tak łatwo już nie jest.Podobnie zresztą z portugalskim.
    • mentalcoach Re: Nauka językow- negatywne opinie znajomych 01.10.13, 01:30
      Naturalnie, języków można nauczyć się i po 40-ce.Uzależnione jest to od uzdolnień w tym kierunku przy czym atutem jest to, że jesteś kobietą. oczywiście nauka musi być bardzo intensywna i systematyczna. Po pewnym czasie powinna przyjś umiejętność myślenia w danym języku. Wtedy powinno się wyjechać na min. 3 tygodnie do danego kraju i "pójść między ludzi".
      uczenie się języków o podobnej składni jest zdecydowanie łatwiejsze, Także podobna gramatyka
      ułatwia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka