Dodaj do ulubionych

Wylęgarnia...

30.03.05, 14:43
Witajcie wiosennie smile

Ostatnimi czasy zastanawiam się bardzo o co chodzi z Galerią
Wylęgarnią...Kiedy próbowałam wystawić tam swoje prace, to Pani Joanna
zapewniała mnie ze prace są interesujące ale nie mogą ich przyjąć ze względów
technicznych...A tu tym czasem przyjmują innych twórców..notabene niektóre
prace tak podobne że szok....bardzo mi jest przykro, ale cały czas mam
zapewnienia, że zachowają mój kontakt jak zlikwidują "problemy techniczne"
hmm już sama nie wiem czy wierzyć...sad
Obserwuj wątek
          • sigrun Re: Wylęgarnia... 30.03.05, 21:23
            Moje drogie, sprawa w Wylęgarni wygląda tak, że pokłady altruizmu i niczym
            nieskalanego zamiłowania do sztuki już dawno się skończyły. Ta galeria jest
            obecnie nastawiona wyłącznie na cele czysto lukratywne i basta (a może tak było
            już w założeniu?)sad(( Nowy regulamin nie pozostawia zbyt wiele wątpliwości.
            Trzeba najpierw sprzedać za określoną sumę, zanim zobaczy się cokolwiek na
            koncie. Wcześniej tego problemu nie było. Po pierwsze, skoro klient zapłacił w
            dobrej wierze, a ja w dobrej wierze mu zakupiony produkt przesłałam, to czemu
            moje uczciwie zarobione pieniądze mają procentować na cudzym koncie? Po drugie,
            w dobie elektroniki i wszechobecnej sieci można dokonywać przelewy internetowe
            na naprawdę śmieszne sumy, ergo dla Wylęgarni zapłacenie mi należnych pieniędzy
            koszuje tyle ile kliknięcie myszką, ale jak widać za duży to wysiłek. Czekam
            nadal na zapłatę. Jednym słowem, ta elitarność w/w galerii, to pic na wodę
            fotomontaż, ot co. Zysk żaden, no może poza jako taką promocją własnej
            twórczości. Nic więcej. Niestety nie sądzę aby cokolwiek zmieniło się na lepszesad
            • loriaan Re: Wylęgarnia... 30.03.05, 22:45
              a ja własnie zupełnie nie rozumiem, dlaczego wszyscy uwazaja wylegarnie za
              prestizowa, ceny tam maja z kosmosu( wiem opłaty)ale naprawde to nie jest
              niewiadomo co( przynajmniej dla mnie)
              • ania_z_poddasza Re: Wylęgarnia... 30.03.05, 22:51
                zgadzam się z loriaan.
                Pisałam o tym do tycinki prywatnie by pocieszyć dziewcze smile
                wylęgarnia to poprostu kolejne miejsce sprzedaży.i nie ma nic wspólnego z
                prestiżem czy też wyznaczaniem pozycji twórcy.
                a wyroby,no cóż,rużnei to bywa ale każdy ma swój gust i oczy.
                -- kobieta winna być jak herbata - mocna,słodka i gorąca
              • tycinka Re: Wylęgarnia... 30.03.05, 23:00
                Nie zrozumcie mnie źle, nie rozpoczęłam tego wątku aby
                podkreślić "prestiżowośc" Wylęgarni, ale aby wyrazić żal i rozczarowanie jak
                zarządzające osoby podchodzą do osób tworzących!
                A to że większosć ludzi uważa Wlęgarnię za prestiżową to sie zgadza...hmmm może
                wynika to z jej stażu na "rynku" i ilości osób tam sprzedających? Nie wiem...
                Pozdrawiam loriaan i Anię z poddasza, która tak mnie pociesza (dziewczę wink )
                smile
                I oczywiście pozostałych tworzących smile
              • toxicloki Re: Wylęgarnia... 30.03.05, 23:46
                loriaan napisała:

                > a ja własnie zupełnie nie rozumiem, dlaczego wszyscy uwazaja wylegarnie za
                > prestizowa, ceny tam maja z kosmosu( wiem opłaty)ale naprawde to nie jest
                > niewiadomo co( przynajmniej dla mnie)

                tej, lorian, jakie oplaty?smile w przypadku intewrnetowych sklepow, galerii etc
                koszty to pikus jestwink przy wykupionej domenie i porzadnym serwerze to kolo 100
                zl rocznie zaledwie! biorac pod uwage ceny tam panujace to chyba nie maja z tym
                problemuwink za lokal, wyposazenie, pracownikow nie placa(a to wlasnie lwia czesc
                kosztow u przedsiebiorcow), co najwyzej ZUS - ale taki lajf, kazdy prywaciarz
                placi a inni tak cen nie winduja! moim skromnym zdaniem wlascicielce(?) od tego,
                ze byla jedna z piewrwszych i miala dobry poczatek zdeka sie w glowce
                poprzewracalo i teraz sie ma za ministra kultury i sztuki.....
                --
                Wszystkie Agnieszki to fajne chłopaki!!!
                serwetki
                • rozgwiazda1 Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 00:54
                  Moze po prostu piszac "oplaty" ma na mysli marze,jaka narzucana jest na
                  wszystko,co "artysta" chce wystawic w Wylegarni.Marza zalezy od tego,co chce
                  sie wstawic.A jest czasem nieziemska...Wiem,bo wstawiam tam swoje wypocinkismile
                  • sigrun Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 08:41
                    Drogie Panie, jakież to mogą być koszty usprawiedliwiające tak wygórowane marże?
                    Powiem że nawet warszawskie galerie na Chmielnej czy na Nowym Świecie biorą 40%
                    marży. Nadmieniam iż marża ta pokrywa niebotyczne czynsze, opłaty za prąd, wodę,
                    etc, wynagrodzenia rzeczoznawców i kadry kierowniczej oraz 10% podatku od umowy
                    komisowej. Ponadto marża jest stała dla wszystkich twórców. Nie ma rozróżnienia
                    jak w Wylęgarni na bardziej i mniej "chodliwe" przedmioty i potem mamy takie
                    absurdy jak 60% marży na niektóre błyskotki. Szczerze wkurzyłabym się kupując
                    plastikowe kolczyki za 60 zł. Poza tym jaki ZUS? Czy łudzicie się, że każdy z
                    wystawiających jest na umowie o dzieło czy komisowej? Toż to sprzedaż na
                    zasadzie Allegro i dobrej woli, jak kto chce.
                    Fakt, galeria nie jest prestiżowa senso stricte, ale istnieje już od maja 2004 i
                    w międzyczasie zdążyła już narobić wokół siebie trochę zamętu marketingowego,
                    czyli tzw. reklamę. W końcu dużo klientów "załapało się" dzięki drobnym
                    artykułom w prasie kobiecej.
                    Dla mnie jako wystawiającej, tego typu galerie są przyszłością. Tutaj nie muszę
                    chodzić od galerii do galerii, niczym akwizytor-komiwojażer-domokrążca i
                    zgadywać, czy akurat moje prace pasują do targetu klienta danej galerii, czy
                    nie. W przypadku takiej Wylęgarni, to klient szuka tego co mu się podoba i klika
                    myszką np. na ikonkę mojej Galerii Gościnnejsmile Wtedy wiem, że moja twórczość
                    się komuś podoba i nie czuję się już jak intruz z portfolio nagabywający
                    szacownych kierowników trendowych galerii.
                    • tycinka Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 10:25
                      Taaaaakkk......interesujący jest fakt ruchomej prowizji od sprzedaży.hmmm
                      fajnie jedni mają więcej inni mniej, no super smile
                      Osobiście w realu nie spotkałam się z niczym takim. Jak wstawiam do galerii to
                      zawsze mam stały procent i wiem czego mogę oczekiwać "na wyjściu" ceny.
                      Choć powiem wam w sekrecie , że w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, to tez potrafią
                      sobie windować...szczególnie jak "Warszawaka" ma przyjechać..no cóż..takie
                      życie.
                        • katewalker Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 17:32
                          A ja chetnie skomentuje jak rozumiem to zdanie...kochajmy uzdolnionych
                          1. przeciez z ich pracy zyjemy,

                          wspierajmy ich swoimi decyzjami
                          2. trzeba placic im psie pieniadze co by sie nie rozbrykali i jednoczesnie
                          dopingujemy ich do dalszej pracy oraz doskonlenia swoich umiejetnosci
                          bo....(patrz punkt 1)
                      • kiciun Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 13:47
                        tycinka napisała:

                        >Osobiście w realu nie spotkałam się z niczym takim.
                        A jak wystawiasz, dajmy na to, misę ceramiczną, za którą chcesz 150 zł (w
                        "realnej" galerii), galeria ją wystawi za 225 zł? A jak wystawisz np. mozaikę
                        ceramiczną wielkości 120cm x 70cm i chcesz za nią 3000zł, to galeria nie może
                        (nie powinna) jej wystawić za 4500zł. To zależy od ceny.
                        • tycinka Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 14:09
                          Nie spotkałam się w realu z niczym takim, to miałam na myśli stały procent. Ja
                          spotkałam się ze stałym procentem bez względu na moją własną ustaloną cenę.
                          Im przedmiot droższy tym ten procent oczywiście bardzo podraża przedmiot, no
                          niestety. I czasami tak jest ze coś za 3000 sprzedają za 4500 sad
                • loriaan Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 08:41
                  toxi,miałam na mysli opłaty narzucone przez właścicielke galerii za
                  udostępnienie miejscasmile wiem ze opłaty za domeny sa malutkie , znaczy sie
                  interesowałam sie tym hih
    • emilia13 Re: Wylęgarnia... 31.03.05, 13:51
      Ja też prowadze sklepik internetowy, który startował równoczesnie z wylęgarnią.
      Dostałam nawet maila z propozycja współpracy od nich i tak poraz pierwszy tam
      trafiłam. Tylko, że mój sklep nie jest nastawiony na zysk, to bardziej ukłon w
      strone uzytkowników strony, która prowadzę. Zasypywali mnie listami, gdzie
      sprzedać swoje prace i tak powstał sklep kaiem. Zmierzam do tego, że koszty są
      rzeczywiscie niewielkie. Ja narzucam marże ok. 10 procent. Piszę około, bo
      przeważnie trzeba zaokrąglić kwotę, żeby nie była śmieszna. Przy drobiazgach za
      np 5 zł czesto w ogóle od niej odstepuję. Tylko, że ja nie traktuje sklepu jako
      żródła zysku, to wydatek na hobby i tyle. Ale gdybym chciała sie utrzymać z
      niego pewnie wygladałoby to inaczej. No i jeszcze sprawa "szumu". Każa reklama
      jest dobra. A czasem cena czyni cuda i dla snoba drobiazg wart 10 zł okaże sie
      interesujacy i "artystyczny", gdy będzie kosztował 100 zł. Może taki cel
      przyswieca właścicielom (włascicielowi) Wylęgarni. Tak tylko teoretyzuję, bo
      nie wiem jak ten sklep działa.
      --
      www.kaiem.xip.pl
    • populargirl bardzo dobra reklama WYLĘGARNI 01.04.05, 00:48
      Najpierw do Sigrun: chyba "nie kąsa się ręki, która Cię karmi" - bo jeśli
      dobrze rozumiem też wystawiasz się w Wylęgarni.
      Myślę, że artyści wystawiający sie w wyżej wymienionej galerii powinni wam
      podziękować - za dobrą reklamę (jak widzę kolejna osoba dowiedziała się o
      Wylęgarni )- "nie ważne jak mówią - ważne,że mówią".
      O co wam chodzi z tą marżą? za duża? dlaczego skoro artystom się za tyle
      sprzedają przedmioty to co was tak boli...
      Przecież wg was to nie jest prestiżowa galeria - to chyba nie chcecie się tam
      wystawiać??
      "W końcu dużo klientów "załapało się" dzięki drobnym
      artykułom w prasie kobiecej" - a może to ONI reklamują WYLĘGARNIĘ, gdy ich
      twórczość KTOŚ pokazuje w prasie kobiecej - to - ARTYŚCI mówią gdzie można ich
      prace dostać (dzięki prasie kobiecej ludzie w całej Polsce mogą kupić twórczość
      artystów w galerii internetowej (w galerii na Chmielnej - tylko WARSZAWKA! )
          • sigrun Re: bardzo dobra reklama WYLĘGARNI 01.04.05, 14:24
            Wiem że nie kąsa się ręki, która Cię karmi. Problem w tym, że ta ręka bez powodu
            trzyma w kułaku moje jadło za które sobie zapracowałam. Jak wcześniej pisałam,
            na początku naszej współpracy pieniądze spływały z opóźnieniem, lecz regularnie.
            Obecnie, w świetle nowych zasad współpracy, galeria zatrzymuje na czas
            nieokreślony moją należność, dopóty nie osiągnę wyznaczonej kwoty. Konkretniej
            miałam dostać pewną sumę, ale w międzyczasie sprzedałam i wysłałam kolejną
            pracę. Poinformowałam o tym "szlachetnego pracodawcę - nieskalaną dłoń karmiącą
            nędznika, którym jestem i który bez łaski tejże szacownej ręki zdechłby z
            głodu". Kilka dni póżniej zapłacono mi pierwotną kwotę bez uwzględnienia nowej
            sprzedaży. Nadmieniam że należne mi pieniadze nadal widnieją na koncie galerii,
            a minął już okrągły miesiąc od wysłania przeze mnie przesyłki.
            Ponadto co do reklamy, klienteli i artystycznych uniesień, rówież z nowego
            regulaminu odnosi się zbyt jasne wrażenie, jakby celowo galeria stosowała
            totalne embargo na bezpośrednie stosunki Klient-Artysta, ergo uzurpuje sobie
            monopol na wszelkie kontakty. Jest nawet paragraf dotyczący tego co mogę napisać
            Klientowi w liście dziękczynnym, a co nie, a w zasadzie dobrze by było gdybym
            nie pisała nic. Osobiście uważam że minimum ciepłych słów Klientowi się należysmile
            Owszem, gdyby były jakieś alternatywy, zaniechałabym współpracy, bo na razie
            żadnych korzyści nie uświadczyłam. Na dodatek właścicielka robi wszystko by
            pozostać w tajemnicy, a ja uważam że to współpraca obustronna, więc przynajmniej
            trochę zaufania i dobrego wychowania się należy. Niestety w świetle obecnych
            wydażeń coraz mniej czuję się uprzywilejowana, a coraz bardziej (wybaczcie
            trywialność) "dojona". Nie czuję się bynajmniej artystą, a kolejnym trybikiem w
            machinie do robienia łatwych pieniędzy. Jednak jeśli uważacie że taki cel to
            szczyt Waszych osiągnięć, to wasza sprawa. Fakt, że popularności w skali
            Warszawki i w skali całego kraju nie da się porównać. Problem w tym, że dzięki
            Warszawce można się jako tako utrzymać, a nawet nieźle ustawić (jak się ma
            obrotnego promotora), a z tej internetowej sławy to mi nawet na siatkę zakupów w
            tanim markecie nie starcza, tym bardziej że należności są obecnie "cykane" a nie
            wypłacane regularnie. Niestety samą wirtualną sławą i pochwalnymi peanami na
            koncie mailowym za rachunki nie zapłacęsad Life is brutalsad((
            Mogłabym tupnąć nogą i sobię pójść (i na pewno to zrobię), tyle że na razie
            krucho z alternatywami. Niestety nie da się tego rozwiązać w sposób bardziej
            prywatny (ponadto dobrze aby aspirujące "wylęgarnianki" wiedziały zawczasu czym
            to pachnie), bo ta pani robi wszystko by być nieosiągalnasad(( Skoro wszystko
            jest tak różowe, dlaczego ona tak postępuje? Same sobie odpowiedzcie na to
            pytanie. Ja niestety mam już swoją odpowiedź i nie brzmi ona zbyt pochlebnie.
            Bardzo chciałabym się mylić, ale to zachowanie nie daje mi nadziejisad
            Pozdrawiam i życzę szczęścia, jakiekolwiek by nie były Wasze decyzjesmile
            • sigrun Re: bardzo dobra reklama WYLĘGARNI 01.04.05, 14:46
              Ach, jeszcze jedno, tak dla wyjaśnienia. Marże. Szczerze to pisńco mi do ich
              wysokości dopóty moje wyroby się sprzedają. Ale niezmiernie irutuje mnie jak
              ktoś podnosi własną stawkę a mnie nie płaci. A galeria kasę dostaje, bo klient
              zapłacił, ja dostałam namiary i wysłałam co trzeba, więc nie ma kwestii, że
              pieniędzy nie ma. Taki proceder ma swoją nazwę i nie ma ona raczej nic wspólnego
              ze sztuką. To tyle w kwestii rzekomej zawiści, że ktoś zarabia na mojej pracy.
              Póki by dawał zarobić i mnie nie było by w tym nic dziwnegosmile
            • dczeraniuk Re: bardzo dobra reklama WYLĘGARNI 04.04.05, 10:33
              Sigrun, jesli wspolpracujesz z wylegarnia na pewno latwo ci przyjdzie sie
              domyslic, skad ta anonimowosc i nieosiagalnosc wlascicielki.
              Wystarczy odpowiedziec sobie na pytanie - czy za przekazane prace wystawiane sa
              faktury? ...
              --
              Z pozdrowieniami
              Dorota ------ Poznan
              --------------------
              www.antique-deco.com
    • agnes.gruszka Re: Wylęgarnia... 03.04.05, 11:43
      Witam!
      mam do Was pytanie i prosbe - moglybyscie napisac mi, w jaki sposob
      rozwiazujecie kwestie prawne wystawiajac gdzies przedmioty? czy trzeba placic
      jakies podatki, zakladac dzialalnosc etc? ja slyszalam tylko, ze w przypadku
      sprzedazy rekodziela artystycznego trzeba placic ZUS 160 zl miesiecznie...czy
      moglybyscie napisac mi, jak to jest w Waszym przypadku? czy np w galeriach
      zostawiacie przedmioty na zasadzie komisu? bardzo prosze o jakiekolwiek info -
      moze na priv? z gory dziekuje!!

      pozdrawiam
      Agnes
      --
      moje albumy:
      foto.onet.pl/albumy/szukaj.html?q=abu_simbel&autor=4
    • poliarts Re: Wylęgarnia... 06.04.05, 09:42
      Witam.
      Tez mnie to spotkala ze strony Pani Joanny i dlatego otworzylam swoja wlasna
      galeriesmile
      Jesli zechcialaby Pani zaprezentowac w niej swoje prace to bedzie mi bardzo milosmile
      Zapraszam wszystkich:

      www.poliarts.prv.pl


    • ania_z_poddasza Re: Wylęgarnia... 06.04.05, 10:23
      apeluję ponownie-czy któraś z was może Mi podesłać regulamin,umowę z
      wylegarnią?bardzo chciałabym to przeczytać tak dla siebie a nie w celach
      wejścia w to.
      Bardzo proszę smile

      --
      kobieta winna być jak herbata - mocna,słodka i gorąca
    • kalak1 Re: Wylęgarnia... 12.08.05, 15:07
      Mam dla Ciebie propozycję skorzystania z innego adresu gdzie można wystawiać
      swoje prace na sprzedaż, również kupować... Zrobiła to moja koleżanka, strona
      istnieje od niedawna więc jest ona zainteresowana osobami chętnymi współpracą.
      Zapraszam...
      www.decobazaar.pl/
    • zajac1111 Re: Wylęgarnia... 16.08.05, 10:21
      Witam, Wylęgarnia niech sobie zyje wlasnym zyciem, ja zapraszam wszystkich
      twórcow do nowego portalu z rękodziełem artystycznym www.mikart.pl ruszamy 1
      wrzesnia i czekamy na artystow. Prosimy o prace na adres mikart@mikart.pl
      moja kom. 693377814 CZEKAMYYYYY
    • koczes Re: Wylęgarnia... 20.08.05, 14:11
      Witajciebig_grin
      Tak sobie czytam i czytam...
      Na moim serwerze jest duuużo miejsca, mam ambitne plany na utworzenie portalu
      internetowego o rękodziele wraz z pasażem sklepików innych artstówsmile
      Gdyby ktoś był zainteresowany- zapraszamsmile))Piszcie ne e- mail: admin@nikawero.az.pl
      Pozdrawiam gorącobig_grin
      Aga
      --

      nikawero.az.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka