Dodaj do ulubionych

początkujące decoupażystki

16.11.05, 11:59
witajcie,
ponieważ sama jestem w 100% początkująca i dopiero zaczynam swoją przygodę,
pomyślałam, że na pewno jest na tym forum jeszcze kilka podobnie nowych osób:-
)

Może powymieniamy się tutaj swoimi doświadczeniami? Bo w kilka osób zawsze
jest raźniejsmile

Ja oczekuję dzisiaj mojej pierwszej paczki z farbami i już się nie mogę
doczekać

A zainteresowałam się decoupage, ponieważ nigdy nie miałam zdolności
plastycznych, choć lubię otaczać się ładnymi przedmiotami i spodobała mi się
idea tworzenia pięknych przedmiotów bez koneicnzości malowania motywówsmile

Mam nadzieje, że znajdzie się jakaś początkująca osoba, która zechce pogadać.
A jeśli jakaś mistrzyni zechce podzielić się swoją wiedzą, to też bardzo mnie
to ucieszysmile

Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • bric-a-brac 16.11.05, 12:00
    jestem na etapie przekopywania forum, bo mam mnóstwo pytań i wątpliwoścismile

    A, i dziękuję Kasiabie za kurssmile
  • niki129 16.11.05, 13:09
    Gdzie zamawialas farbki. Ja zamowilam ksiazke do decoupage i moze dzis albo
    jutro przyjdzie, tez sie nei moge doczekacsmileJuz widze moje dziela oczami
    wyobraznismile
  • wiola22 16.11.05, 13:31
    Witajcie!!! Ja też jestem początkująca i podobnie jak bric-a-brac nie posiadam
    zdolności plastycznych. Myślałam że da się to jakoś obejść smile)) w tej technice
    no ale nie do końca. Metodą prób i błędów jakoś przebrnęłam przez malowanie ,
    lakierowanie i naklejanie serwetek ale jedyne co mi nie wychodzi to cieniowanie.
    Tutaj właśnie przydałyby się te zdolności plastyczne ktorych nam braksmile))Patrząc
    na prace niektórych dziewczyn na tym forum i na ich piękne cieniowania to
    poprostu mam ochotę się poddaćsad((Piszcie jak Wam idzie z cieniowaniem , może
    macie jakieś patenty dla takich lewusów jak ja.Pozdrawiam
  • bric-a-brac 16.11.05, 18:37
    Witajcie!

    Niki,
    farby kupiłam na allegro, mam nadzieje, że się sprawdząsmile Książki nie
    kupowałam, będę się opierać na wiadomosciach z tego forum i z kursu Kasiabysmile

    Wiolu,
    Też o tym pomyślałam, że nie będę umiała cieniowaćsad Bo też jestem zacofana
    plastycznie:-p Ale może się nauczęsmile Razem się nauczymysmile Najpierw pouczę się
    decou bez cracków, jak mi będzie w miarę ładnie wychodzić, to rzucę się na tę
    pęknięcia... Kupiłam już serwetki, przygotowałam sobie kilka przedmiotów do
    udekorowania. Jak coś zrobię i nie będę się wstydzić to wkleję zdjęcia. Ale jak
    wyjdzie tragicznie, to pewnie nie wkleję:-p

    Pozdrawiamsmile
    ps. skąd jeteście? ja Warszawa
  • greglis 16.11.05, 18:53
    Witajcie w gronie zakręconych smile
    Tutaj na pewno znajdziecie wiele ważnych informacji na temat decoupage'u
    Możecie spokojnie zacząć od klasycznego decoupage'u bez
    cieniowania,craków.Wystarczy motyw i lakier.Radzę też spróbować z
    papierami,serwetki wbrew pozorom są ciężke w stosowaniu.Drą się i marszczą.
    I pytajcie śmiało smilejeśli z czymś będą problemy
    --
    www.carta.com.pl
  • bric-a-brac 16.11.05, 18:56
    o witaj, Greglissmile

    to ja chcę spytać o farby, tutaj już pytałam, ale nikt nie odpisał:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=28158247
    chodzi o to jaką kupić farbę (białą) czy emulsję czy emalię, bo pogubiłam się
    trochęsad ???

    z góry dzięki!
  • greglis 16.11.05, 19:45
    Potrzebna jest farba podkładowa,akrylowa emulsja do powierzchi drewnianych i
    metalowych.Ta do ścian się nie nadaje.Wystarczy się w sklepie budowlanym
    zapytać i spokojnie coś doradzą.Z doświadczenia też wiem że zamiast białej
    przydaje się odcień kości słoniowej.Bardzo często jest tak że maluję tym
    kolorem jako podkład ,przyklejam motywy i lakieruję.Biały jest jednak za biały
    (ale to brzmismile)Przydają się również farby akrylowe "artystyczne" w tubkach lub
    malutkich buteleczkach do cieniowania czy uzupełniania motywu.Nie jest
    koniecznością kupowania wielkich zestawów.Wystarczy 5-6 kolorów
    podstawowych .Można z nich wymieszać wszystkie inne kolory
    --
    www.carta.com.pl
  • saba871 08.01.06, 21:58
    ja rowniezsmile..jeszcze nic nie stworzylam..zbieram przedmioty i buszuje na
    forum...
    Ale zdazylam juz zawrzec znajomosc z 2-ma fantastycznymi dziewczynami ktore
    naprawde duzzo mi wyjasniaja...mam nadzieje ze wkrotce poznamy sie
    osobiscie..tak jak mamy w planachsmile
    naprawde juz jest wspaniale...ja juz dostalam obledu...12 godz przed kompem non
    stop...jeszcze troche a nic nie bede widziala poza swiatem procz decu smile
    pozdrowienia dla wszystkich
    dziekuje Wam dziewczyy Reniu i Agnieszko!
  • margot34 16.11.05, 19:50
    Moje doświadczenie w materii decou też znikome, ale motywacje miałam podobną i
    jak na razie nie czuję sie rozczarowana. Rodzina i znajomi też chwalą, ale
    spróbowali by tego nie robić smile))
    Zaczynałam od takiego zestawu z creativ hobby (doniczka, farby, krak, haftgunt,
    lakier).To dobry, choć dość drogi sposób na rozpoczęcie tej przygody. Potem
    klasyczne decou i oblepianie serwetkami przedmiotów, które i tak miały być
    poddane utylizacji smile
    Cieniowań na razie unikam. Zdjęć nie prezentuję, bo nie mam cyfrówki sad ale
    niech no tylko ją dopadnę!
    A odpowiadając na pytanie w sprawie farb - EMALIA akrylowa do metalu i drewna (w
    każdym markecie budowlanym) - najlepiej biała + barwniki (tempery, barwniki z
    marketów albo np. farby akrylowe - były niedrogie w Rossmanie - więcej o tym w
    linku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=31041702&a=31041702
    uffff... ale się rozpisałam smile
  • bric-a-brac 16.11.05, 19:56
    kurka, i znowu na przemian słowo 'emalia' i 'emulsja':-o
    i co ja biedna mam kupić?

    Margot, ja właśnie już mam komplet farb w tubkach,ale chce go oszczędzać, żeby
    nie zbankrutować tak szybko na nowym hobbysmile
    w sobotę wybieram się do budowlanego marketu kupić farbę i jeszcze parę rzeczy
    chętnie przeczytam temat, do którego wkleiłaś linksmile
    dzięki!
  • margot34 16.11.05, 20:10
    Uwaga, cytuję z opakowania smile
    "Wodna emalia akrylowa". Ta moja jest firmy MALFARB, ale kupując ją kierowałam
    się ceną, innych producentów tez się nada. Byle wodorozcieńczalna i akrylowa.
    Najtańszy sposób to własnie zakup dużej puszki białej farby i dodawanie
    barwników by uzyskać taki kolor jakiego potrzebujesz.
    Acha, co do książek - odradzam pozycję "Decoupage. Ozdabianie przedmiotów
    techniką serwetkową" Marceli Hudovej. Przepiekne i bardzo inspirujące sa włoskie
    ksiązki
    decu.pl/sklep/index.php?cPath=41&topSsid=5d6fd86a00a98f7f7ecd535f4c0b1198
    Ale nie są niezbędne. Na tym forum naprawdę są wszystkie informacje potrzebne
    dla początkujących, tylko trzeba zaprzyjaźnić się z wyszukiwarką :- )))
    i na początku przekopywac sie, czytac, czytac czytać...
  • bric-a-brac 16.11.05, 20:24
    Dziękuję Wamsmile

    czyli na Waszą odpowiedzialność (:-p) kupię emalię akrylową, wodorościeńczalną
    do drewnasmile

    Pozdrawiamsmile

  • jaroosi 16.11.05, 20:00
    No to i ja witam. Też jestem poczatkujaca i jak sam amówię o sobie "żółtodziób".
    Jełsi chodzi o malowanie i stosowanie kraka do peknięc to przebrnęłąm bez
    większych problemów, chociaż zawsza korzystałam z rad wspaniałych
    doświadczonych forumowiczek. Natomiast największą moja zmorą są cieniowania.
    Takie piękne na dziełach innych dziewczym, a mnie nie wychodzą. Próbowałam
    pędzelkiem, tak siak owak...i raczej marnie. Włąsciwie to najlepiej rozmazuje
    mi się palcem, ale czy to jest cień, chyba nie, to raczej nowy rodzaj
    decoupage. Zrobiłam kuzynce na prezent 2 segregatory, była zachwycona - no ale
    ona wogóle nie ma o tym pojęcia to mogło się jej podobać. Napiszcie jak sobie
    radzicie z cieniowaniem smile))
  • bric-a-brac 16.11.05, 20:03
    jak tylko zabiorę się za sztukę cieniowania, dam znaćsmile

    a teraz mam dylemat jaką kupić farbę akrylową do rozcieńczania: emalię czy
    emulsję? są też chyba podzielone zdania co do tego, cze taka do ścian się
    nadaje czy też szukać takiej do drewna...
  • jaroosi 16.11.05, 20:10
    Ja mam szybkoschnącą emalie akrylową do drewna i metalu firmy NOBILES.
    Rozcieńcza się ją, w razie potrzeby, wodą. Za puszke o,4 L zapłaciłam cos 12 zł
    i n asporo mi wystarczyła. Do tego kupowałam płynny koncentrat pigmentowy, w
    takich buteleczkach za ok. 5 zł jedna. Kilka kolorów i robiłam rózne odcienie.
    Sprawdziło mi się na puszce, papierze i drewnie. Oczywiście wszystkie najpierw
    dokładnie matowiłam papierem. Z tego co wiem to te farby do ścian NIE nadaja
    się !!!!
  • niki129 16.11.05, 21:16
    Wiecie co ja to czytam to az sie boje zaczac, te farby, emalie, itp mam metlik
    w glowie i zdecyduje sie na kurs Musze zaoszczedzic troche pieniedzy i zobacze
    to od podszewki. Szkoda ze dopiero 26 listopada jest klasyczny decoupage w
    Warszawiesad Ja juz sie nei moge doczekac.
  • bric-a-brac 16.11.05, 21:23
    jak mam 100zł przeznaczyć na kurs, to wole za to materiały kupić, a poczytać
    trochę tutuaj na forum.... no chyba, że dla kogoś taka stówka do mało

    jak już się czegoś nauczę, to dopiero wtedy rzucę się na kurs, bo wtedy chociaż
    z niego więcej skorzystamsmile teraz pewnie by to przeze mnie przeleciało,
    zachwyciłabym się ideą, ale w praktyce niewiele bym zapamiętała i użyła we
    własnych dziełach

    Niki, przecież na podstawie informacji z tego forum można sporo zrobićsmile Ja
    też jestem z W-wy, jak będziesz chciała się jakimiś serwetkami powymieniać np
    daj znaćsmile
  • niki129 16.11.05, 21:39
    A moze sie umowimy na wspolne decoupagowanie Co Ty na to? A ta 100 to nei jest
    dla mnie malo nawet gdybym zarabiala kokosy za 100 to ja dzis zakupy zrobilam
    do jedzonka w Lidlu i wcale tak powalajaco duzo tego nie bylosmile
  • bric-a-brac 16.11.05, 22:00
    hej!
    jestem za, tyle tylko, że najpierw muszę się czegoś sama nauczyćsmile

    mam nadzieje=ę, że w weekend uda mi się kilka dzieł wykonać, żebym chociaż
    wiedziała czy to zajęcie dla mnie czy też kompletnie się do tego nie nadaję:-p
  • niki129 16.11.05, 22:02
    Ok to sprawdz swoje sily ja jeszcze nei zaczelam - czekam na ksiazke. Po
    weekendzie sie odezwij i wtedy mozemy sie umowic, peweni sie od ciebie czegos
    naucze , mam nadziejej ze bedziesz miala owocny weekendsmile Ja mieszkam na
    Ursynowie jakby cosmile
  • bric-a-brac 16.11.05, 22:08
    ja mam nadzieję, że będzie wowocny weekend i że wszysrko pójdzie gładko i
    piękniesmile bo napatrzyłam się już trochę na zdjęcia tutaj i też chciałabym
    robić takie cudasmile

    pozdrawiam ciepłosmile
    dobrej nocy!
  • wiola22 16.11.05, 22:42
    Ja też jestem z W-wy więc jakby jakieś spotkanko to się piszę , niestety tylko
    popołudniami bo mam dzieciaka i dopiero jak mąż wraca z pracy mam wolny czas.
    Korzystając z okazji, mam pytanie do doświadczonych w sprawie cieniowań. Czy
    używacie jakiegoś medium do cieniowania. Nie mogę sobie z tym poradzić,
    powierzchnia pomalowana akrylem jest dosyć śliska i zamiast cieniowań wychodzą
    mi jakieś mazaki.Co zrobić żeby te kolory przechodzily płynnie jeden w
    drugi.Doradzcie coś bo się chyba załamię.Pozdrawiam
  • bric-a-brac 16.11.05, 22:47
    ja sie pisz ena spotkanie, tak, tak! tylko pocekajcie jeszcz etroche az sie
    wprawiesmile fajnie, ze jestecie z warszawysmile ja co prawda mam czas raczej przed
    poludniem, ale jakos sie moze uda spotkacsmile cieniowanie to dla mnie jeszcze
    odlegly tematwink
  • saba871 08.01.06, 22:16
    wszystkie jestescie z W-wy....a moze ktoras ze szczecina sie znajdzie (niestety
    jestem tylko w polsce od27 - 6.02) sad
    pozdrawiam
  • anqa3 17.11.05, 00:04
    Witam! Ja również jestem z W-wy i jestem już tylko o jeden mały kroczek od
    ropoczęcia swojej przygody z decoupage. Bardzo spodobały mi się efekty pracy
    forumowiczek. Swoim zapałem zaraziłam nawet męża, który chce abym spróbowała
    zrobić coś takiego i co ważniejsze da mi nawet na to kasę!

    Kupiłam już emalię akrylową, zostały mi jeszcze pigmenty i lakier. A propos
    jakie kolory kupić na początek? Chciałam ze 3 kolory, a pierwszą pracę planuję w
    beżu. Wystarczy żółty i brąz?

    Tak sobie myślę, że udany decoupage będzie fajnym świątecznym prezentem dla
    najbliższych. Myślicie że się wyrobię z czasem? A jak nie wyjdzie, to trudno,
    pobiegnę po czekoladki..
  • 131mariola 17.11.05, 02:03
    Witam!
    Mam kilka uwag dotyczących cieniowania,do eksperta mi daleka ale metodą prób i
    błędów sprawdziłam że do cieniowania niezbędne jest medium które powoduje że
    farbka jest bardziej delikatna,lepiej się rozprowadza,i dłużej schnie można nią
    dłużej cieniować.Polecam:
    1.Medium Pittorico 80ml.-12zł w www.naszehobby.pl
    2.Medium laserunkowe 59ml.-10.45zł w www.creativehobby.pl
    3.Opóżniacz do farb Stemperi 50ml.-13zł w www.decu.pl
    Do medium dodajemy wybranego koloru ja używam farbek akrylowych w tubkach
    (niedrogo a dużo kolorów)zasada jest taka że więcej medium mało farbki,polecam
    rozrabianie małych ilości(koło 1/2 łyżeczki)można na spodeczku tak
    przygotowaną farbką cieniujemy delikatnie od brzegu wzorku można rorcierać
    pędzlem,gąbką albo pędzelkiem z gąbki.Następny kolor nakładamy gdy wyschnie
    poprzedni inaczej sie zbryli.I jeszcze jedna sprawa do malowania bardzo dobre
    są farby Dulux-wodna emalia akrylowa można stosować na
    drewno,metal,karton,szkło,gline koszt to 15zł za 0,5litra duży wybór
    kolorów,używam tez farbek Hobby Acryl Mat z www.creativehobby.pl 59ml.-9zł.
    Mam nadzieję że choć troche pomogłam.
    Mariola
  • bric-a-brac 17.11.05, 08:34
    czesc Anqasmile
    jak braży to chyba wystarczy klilka żółto-brązowych pigmentówsmile Może najpierw
    kup jakieś serwetki, to będziesz do motywu dobierać
    I mój jeszcze-nie-mąż też pomaga mi gromadzic materiały i też bardzo mu się
    podoba. No jasne, że to fajny prezent, też o tym pomyślałam, tylko nie wiem
    jeszcze czy sie w ogole nadam do takich pieknosci:-p

    Mariola,
    pewnie, ze pomogłassmile ja mialam klopot z ta emulsja/emalia, ale juz teraz
    wiem, ze na pewno emalia. I faktycznie moze kupie tego duluxa, bo firma
    sprawdzila sie przy remoncie mieszkania:-p
    a takie medium kupoie sobie, jak juz sie nauczce zwyklego decou. Potem
    przyjdzieczas na zakup cracka, a potem medium. No chyba, że wcześniej wygram w
    totka, wtedy kupię wszystko jednocześnie:-p
    Ale dziękujemy za pomocsmile Zaglądaj częściej!
  • wiola22 17.11.05, 10:46
    Oczywiście, że pomogłaś. Następne cieniowania będę robiła już z medium. Ciekawe
    tylko czy firma Rayher ma takie medium bo mam niedaleko do Empika w którym
    sprzedają ich produkty.Właśnie dzisiaj odebrałam przesyłkę z pudełkiem
    drewnianym na chusteczki zakupionym na Allegro. Postanowiłam sobie, że tego to
    już nie mogę zepsućwink)) Narazie wyżywam się na pojemniczkach po herbatkach dla
    dzieci, chociaż trudne są do malowania bo ich powierzchnia jest śliska.Jednak za
    radą jednej z przemiłych i doświadczonych koleżaneksmile zaopatrzyłam się w
    wałeczek do malowania i jakoś to idzie. Może jeszcze ktoś podrzuci jakieś swoje
    uwagi dotyczące cieniowania. Pozdrawiam
  • dotkat 17.11.05, 15:18
    Cześć, Ja też nie należę do bardzo doświadczonych dekupażystek, ale jeśli
    chodzi o cieniowanie to Greglis na kursie dekupażu klasycznego uczy cieniowania
    gąbeczkami i myślę że na początek jest to bardzo fajny sposób cieniowania.
    Nawet dla osób mniej uzdolnionych plastycznie tak jak ja smile)
  • wiola22 17.11.05, 15:28
    No tak, pewnie pod okiem doswaidczonej to można się nauczyć. Ja też próbowałam
    gąbeczką ale to co mi wychodzilo to byl koszmar.Po prostu jakieś ciapy..No a na
    kurs raczej mnie nie stać a może nie tyle nie stać, co wolę te pieniążki
    przeznaczyć np. na materiały. Chociaż nie jestem pewna czy nie lepiej byłoby iść
    na kurs bo inaczej materiały mogą się nie przydaćsmile))
  • dotkat 17.11.05, 16:31
    Myślę że na kurs nie trzeba iść - chociaż warto, dużo dają też prezentacje
    takie jak ta zorganizowana przez Zeberkę w sklepie Smart. Na takich
    prezentacjach można się również trochę nauczyć, zwłaszcza jeśli osoba
    prezentujaca technikę ozdabiania przedmiotu tak cierpliwie odpowiada na pytania
    jak robiła to Zeberka. Poza tym, przy okazji uczestnicy też wymieniją się
    własnymi doświadczeniami dotyczącymi techniki wykonywania różnych rzeczy jak i
    materiałów dlatego warto uczestniczyC w takich pokazach smile)
  • m.arcy 17.11.05, 15:50
    Witajcie! i mnie dopadła mania decupażowaniasmile Dziś przyszła paczka z decu.pl
    (BTW błyskawiczna wysyłka). O matko! jAKIE CUDNE PAPIERY. Tylko że chyba nie
    ośmielę się ich nigdzie przykleić, bo jeszcze zmarnujęwink Właśnie schnie mi
    deseczka, ale chyba powinnam rozrzedzić farbę, bo brzydko mi się pomalowałasad
    No i pewnie kupiłam zły lakier, bo nie przeczytałam, że gwarantuje super
    połysk!
    No to idę sprawdzić deseczki.
    --
    pozdrawiam
    m.arcy i Nataszka
    <a href=foto.onet.pl/albumy/album.html?id=41335&q=Nasza%
    20natasza&k=2>Natasza</a>
  • bric-a-brac 18.11.05, 08:43
    Witaj m.arcismile


    ja juz dziisaj chyba zgodzine przeczesuje forum w poszukiwaniu wiedzy tym razem
    na temat lakieru. Zamierzam kupic lakier w budowlanym, zeby bylo taniej i
    wiecej. Kupie wodnorozpuszczalny, mimo, ze jeszcze nie mysle o kraku (a co do
    piero dwuskladnikowym), ale kiedys pewnie o nim pomysle:-p I czym wiecej czytam
    forum, tym wiecej mam watpliwosci czy oby ne pewno nie zainwestowac w jakis
    profesjonalny lakier w sklepie plastycznym. Boje sie, ze bede miala klopot,
    zeby nalozyc na tyle cienka wartswe, zeby nie zepsuc swojej pracy. Ostatnio
    bylam w pobliskim sklepie budowlanym i jak spytalam o lakier akrylowy, to pan
    spytal czy ma byc twardy:-o a ja na forum nie wyczytalam nic o twardosci
    lakieru. Wiecie cos moze? W kazdym razie zaproponował mi lakier do parkietow,
    ale nie kupilam, bo byl pelny polysk. Czy taki do parkietow jest ok?

    I pedzle tez mam ze zwyklego budowlanego, ale chyba jednak kupie w plastycznym,
    tak na wszelki wypadek. Ma byc miekki wlos i cienki pedzel. Ktos cos pisal o
    pedzlu z koziego wlosa, chyba poszukam.

    Jaki macie lakier, jakier firmy? I czy faktycznie na poczatku trudno jest
    lakierowac?
  • jaroosi 18.11.05, 10:45
    Ja nie wyrzucałam kasy na jakies specjalistyczne farby. W Castoramie kupiłam
    szybkoschnącą emalie akrylową do drewna i metalu firmy NOBILES.
    Rozcieńcza się ją, w razie potrzeby, wodą. Łatwo sie zmywa i nawet jak coś źle
    pomalowałam, zajechałam nie tak, to wytarłam wilgotna ściereczką nie tracąc
    przedmiotu. Uważam, że wystarczy. Wykonałam nia decu na drewnie, puszce i na
    grubszym kartonie i wszystko okey. Użyłam kraka jednoskładnikowego i super
    pękniecia wyszły. Pędzle tez mam z Castoramy, ale chyba kupie sonie wałeczek bo
    wiele dziewczyn poleca, że lepiej rozprowadza się farba. Ja osobiście polecam
    zwykła farbę. za tę kaskę co została mam zamiar kupić madium i powalczyć z
    cieniowaniem - jeszcze nie robiłam sad((
  • margot34 18.11.05, 11:14
    Jasoosi ma rację. Na początku lepiej kupic zwykłe farby i lakiery z marketów
    budowlanych (najtaniej i największy wybór), a zaoszczdzone pieniądze przeznaczyć
    na zakupy tych rzeczy, których w marketach nie uświadczysz - media, kraki,
    papiery do decu...
    Lakier - najlepiej akrylowy wodorozcieńczalny (stopień nałbyszczenia zalezy od
    upodobań) - nadaje się i do klasycznego decu i do kraka jednoskładnikowego. Nie
    śmierdzi, łatwo się zmywa, po nałożeniu jest mlecznobiały, ale jak wyschnie
    staje się przezroczysty.
    Z pędzlami to jest różnie. Kupiłam w sklepie pasmateryjnym i po dwóch użyciach
    każdy włos sterczał w inną stronę. Rewelacyjne (acz dość drogie) są pędzle
    Kozłowskiego.
  • margot34 18.11.05, 11:17
    pędzel oczywiście kupiłam w sklepie papierniczym, a nie pasmanteryjnym. Kiepsko
    dziś jarzę smile
  • bric-a-brac 18.11.05, 11:36
    dobra, inwestuje w pedzlesmile
  • a_pola 18.11.05, 11:07
    witam dziewczyny ,ja jestem zupelnie poczaykujaca, ale postanowilam zrobic
    wszystko po kolei , bo tchorz jestem i nie ufam sobie wiec poszlam na kurs , a
    nawet na dwa - na decu klasyczny i na kraki... wiem wiecej ,ale moje pierwsze
    dzielo samodzielne wykonane po kursie , mnie zawiodlo...
    kupilam farbe podkladowa taka jak Greglis mi wskazala, lakier tez , firmy
    Flugger, nakupowalam klei , krakow, nozykow do wycinania, i mase papierow,
    potem jesczcze farbki akrylowe zestaw 12 kolorow, lacca scurante , porporine
    itd... maz troche sie zdziwli,ze az tyle tego ,ale ostatnio strasznie
    marudzilam,ze mi sie nudzi , ze nie mam hobby itd wiec nawet przygotowal mi
    miejsce na warsztatsmile

    ni i rzucilam sie zza nomowa Greglis ,na gleboka wode , no i coz , podklad
    wyszedl super, nastepnie przyklejenie motywu to pestka, potem zaczely sie
    schody przy lakierowaniu, poniewaz byl to kuferek, to sciekajacy
    lakier ,porobil zacieki , po prostu nie nadazalam , tu malowalam , tam mi
    cieklo , no zostaly brzydkie zolte zacieki, polakierowalam ze 4 razy , a
    przydalo by sie jesczcze pewnie z osiem , no i wzielam sie za krak, wyszedl tak
    sobie, pekniecia raczej drobne, odstawilam i poszlam spac , rano jak zpbczylam
    te zotle gdzieniegdzie slady to sie troche wkurzylam ,ale postanowilam za
    namowa meza , potrakotac ten obiekt szkoleniowo i zabralam sie za wypelnianie
    pekniec lacca scurante, wg instrukcji zrobilam to wacikiem, a ten zaczal sie
    kleic do lakieru i dopiero zaczela sie jazda - uratowalam co sie da ,ale
    kuferkiem bawi sie teraz moja coreczka i raczej sie nie nadaje to pokazywania
    szerszej publicznosci ...

    moje Drogie poczatkujace, nie wiem czy mam racje,ale wnoisek jaki wyciagnelam
    brzmi: nie wolno absolutnie sie spieszyc,ja po prostu nie moglam sie doczekac i
    zrobilam to w tempie eksperesowym,a tu czekac cierpliwie az kazda kolejna
    warstawa wyschnie absoltunie, i ostroznie z lakierem,smile no i polecam kurs u
    Greglis z calego serca...naprawde warto wydac te sto zlotycz,zeby zoabzyc krok
    po kroku jak powstaje dzielo sztukismile))

    pozdrawiam,a na spotkanie z poczatkujacymi chetnie bym sie wybrala,
    pozdrawiam
    i powodzenia
  • bric-a-brac 18.11.05, 11:36
    A_pola,
    dzięki wielkie za opisianie twoich pierwszych doswiadczensmile
    ja wlasnie ze wzgledu na swoje tchorzostwop i swiadomosc, ze plasty ze mnie
    zerowy, postanowilam robic wszystko powoli. nie kupuje jeszcze zadnych cudow,
    tylko zabiore sie za tradycyjny decou, farby+motyw+lakiersmile

    A czy kurs Greglis, to ten na tej stronie z muzyczka? bo myslalam, ze tylko tak
    ma ten link w stopce wklejony, to jest jej strona?

    no i Greglis jako jedyna radzila jednak (w tym temacie, wyzej) zakup nie
    emalii, ale emulsji... Ale ja jednak chyba te emalie, nobiles albo dulux, co
    bedzie
  • a_pola 18.11.05, 11:45
    och mnie tez sie te nazwy mylą, i to na "e" i to na "e" wiec poszlam do
    fluggera i powiedzialam tak: "poprosze farbe akrylowa do drewna i metalu" i
    dostalam dokladnie taka jaka greglis uzywala na kursie gdy bylam u niej...

    Bric-a-brac, chyba jestes jednak rozsadniejsza,ale jak po dwoch seansach u
    Greglis czulam sie juz gleboko wtajemniczona,ale niestety do decoupage'u trzeba
    precyzji i cierpliwosci,a to nie są moje mocna stronysad...
  • bric-a-brac 18.11.05, 11:50
    cierpliwa jestem, precyzji mi nie brak... ale najgorsze jest to, ze juz jako
    dziecko bylam beztalenciem plastycznym, nikt nigdy nie wiedzial co jest na moim
    rysunku:-o i wszystkie moje laurki i obrazki z przedszkola sa monotematyczne:-p
    umialam narysowac/namalowac jedynie jeden widom: gorka, na gorce domek, u gory
    chmurki i slonko:-p moze dzieki decoupage zadorobie moje plastyczne zacofanie;-
    )
  • a_pola 18.11.05, 11:57
    serio??? ja tez zawsze tylko gory w tle i domek z dymkiem , i pare drzewek...
    ale wszyscy chwalili ,ze ladne,a rodzice sie nabijali ,ze maluje tylko to co
    juz umiem...smile))
  • bric-a-brac 18.11.05, 12:00
    tak, tak! z mojego domku tez wydobywal sie dymek:-p
    i gory tez rysowalam, takie maksymalnie szpiczaste, jedna przy drugiej wink
  • a_pola 18.11.05, 12:06
    tak , ta strona www.carta... to strona Greglis, sklep i kursy prowadzi
    osobiscie i jest uroczasmile
    sorki,ze nie od razu odpwoiedzialamsmile
  • bric-a-brac 19.11.05, 22:12
    Kupilam dzisiaj w markecie budowlanym m.in.:
    - 'szybkoschnaca emalia akrylowa do drewna i metalu', Nobiles, biala, 0,4l.,
    11,23zł
    - wodny lakier akrylowy do drewna, HartzLack, mat, 0,75l, 23,72zł
    - doniczki i spodki

    w Reducie, w tym sklepie z ozdobami kupiłam pędzelek, kosztował chyba 8zł, nie
    wiem jakiej firmy, ale ma miekki wlos

    pomalowalam kilka przedmiotow i szczerze mowiac zaskoczyla mnie jedna rzecz.
    nie spodziewalam sie, ze tak trudno bedzie mi uzyskac jakis kolor. zalezalo mi
    na odcieniu zieleni, mieszalam bialy nobiles z akrylami marie's, najpierw z
    zielonym, potem jeszcze z brazowym i takim sraczkowatym (przepraszam, za
    okreslenie). Mieszanie farb to wcale nie taka latwa sztuka, ale w koncu jakos
    wyszlo (podkreslam 'jakos') wink

    naklejanie serwetki sobie chyba utrudnilam, bo motyw nie miescil sie na jednej
    powierzchni i musialam w doniczce wejsc na ta gorna czesc. przez to
    gdzieniegdzie porobily sie male zmarszczki na serwetcesad ale nie porwala mi
    sie nigdziesmile

    dzisiaj polakierowalam tylko raz i zauwazylam, ze w trakcie lakierowania motywu
    w niektorych miejscach serwetka jakby odrywa sie od podloza, ale to palcami
    jakos wygniotlam:-p

    jutro jeszcze troche polakieruje, jak nie wyjdzie tragicznie, wkleje zdjecia

    gdyby jakies doswiadczone osoby mialy uwagi/wskazowki itp, to bede wdziecznasmile
  • bric-a-brac 20.11.05, 16:08
    oj, az wstyd pokazywac te zdjeciasad
    ale moze ktos mi cos poradzi.

    zaczne od doniczki:
    - po naklejeniu motywu gdzieniegdzie mi sie zmarszczyla. chyba niepotrzebnie
    zaczynalam od takiego duzego motywu. jak zaczelam nakladac lakier (w sumie 3
    warstwy), to pomarszczyla sie jeszcze bardziej, co dobrze widac na zdjeciu.
    moze ktos poradzi co zrobic zeby serwetka sie nie marszczyla?
    - nie probowalam nawet cieniowac wokol motywu, bo chcialam zobaczyc czy w ogole
    mi sie motyw przyklei i czy nie splynie wszystko po polakierowaniu. dlatego
    wyraznie widac granice tlo/motyw

    img514.imageshack.us/img514/4112/doniczka0053sk.jpg


    a tutaj fragment wieszaka:
    img519.imageshack.us/img519/4083/doniczka0092xh.jpg


    wieszak nie był dobrze starty papierem, bo nie mialam takiego drobnego i
    potraktowalam go grubym papierem sciernym:-p wieszak polakierowany tylko raz
  • bric-a-brac 20.11.05, 18:53
    oj, chyba jednak zaszaleje i wybiore sie na kurs...
    na pewno bedzie mi sie wtedy latwiej nauczyc...

    mam nadzieje, ze ktos skomentuje moj poprzedni postsmile
  • greglis 21.11.05, 10:31
    Serwetka się zmarszczyła bo marszczyć się będzie i ona tak ma.Ale możemy
    troszkę zniwelować zmarszczenia .Tak duże elementy przyklejamy na posmarowaną
    już powierzchnię (bo można również smarować po motywie przyłożonym na suchą
    powierzchnię)Nie przykładamy od razy całego motywu tylko przyklejamy
    fragmentami jak folię samorzylepną.Potem baardzo mocno dociskamy
    paluszkami.Serwetka pod wpływem wilgoci "powiększa się" dlatego przyklejamy ją
    po kawałeczku.Po przyklejeniu jeszcze raz mocno dociskamy a wszelkie załamania
    wygładzamy paznokciem np.Jeszcze raz smarujemy klejem po powierzchni.Na to
    conajmniej 4 warstwy lakieru ,za każdyn razem czekamy aż wyschnie.I możemy
    przeszlifować papierem ściernym grubości 220-240 .Po przetarciu powinno już być
    gładziudko.Potem kolejne warstwy lakieru.A jeśli chodzi o Two motyw to był on
    na tyle prosty że powinnaś wyciąć go dokładnie.Albo idealnie dobrać kolor tła i
    domalować.Decoupage wymaga ogromnej cierpliwości i pośpiech jest baardzo
    niewskazany.Po co mamy zepsuć nasze dzieło smile.Ale głowa do góry pierwsze koty
    za płoty.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów w decoupage'u
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • bric-a-brac 21.11.05, 10:37
    Przyklejałam ja po troszeczku i nawet tak sie poczatkowo nie zmarszczyla.
    Rozczarowala mnie dopiero przy nakladaniu pierwszego lakierusad Bo nagle
    zaczela sie marszczyc. Czyli naloze jeszcze jedna warstwe lakieru i zetre,
    zobaczymy jak wyjdziesmile
    A z tym tlem faktycznie wyszlo tragicznie, nie moglam wymieszac takiego koloru,
    caly czas czegos dokladalam, az zrobilo mi sie tyle farby, ze starczyloby na 5
    takich doniczek:-p Jedna pomalowana czeka na jakis fajny motyw, z ktorym ta
    zielen nie bedzie sie gryzcsmile

    Dziekuje Ci Greglis!
  • greglis 21.11.05, 10:46
    A czy po przyklejeniu motywu posmarowałaś go jeszcze raz od góry klejem?
    powinno dobrze wyschnąć.I lakieru poinno być w pierwszej warstwie bardzo z
    umiarem
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • bric-a-brac 21.11.05, 10:52
    tak, posmarowalam (bialkiem), i jak kleilam do tez mialam palce w bialku
    wypackane zeby mi sie nie kleilo

    wyschlo dobrze, ale nie suszylam suszarka, a podobno lepiej byloby suszarka

    lakieru za kazdym razem staralam sie dac malo, ale moze trudno za pierwszym
    razem ocenic ile to jest malo. I moj pedzel nie jest plaski, tylko taki miekki,
    14
  • greglis 21.11.05, 11:01
    Moja rada taka,zainwestuj w klej.Białko wymyśliłam 3 lata temu,kiedy nie było
    jeszcze na rynku materiałów do decoupage'u.Białko to takie opakowanie
    zastępcze smile)Klej ma właściwości również lakierujące,dlatego trzeba zawsze
    motyw posmarować również od góry.Potem żaden lakier już nie jest straszny
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • bric-a-brac 21.11.05, 11:19
    pojde za Twoja radasmile bo wlasnie zaczelam scieranie i nie wiem czy bede umiala
    pomalowac te ubytkisad przy moich umiejetnosciach malarskich czarno to widze:-p

    dalsze losy doniczki (ze zdjeciami) bede umieszczac tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=32284674
    Dzieki jeszcze raz!
    Pozdrawiam
  • loriaan 20.11.05, 22:12
    witajciesmile i powodzenia dziewczynysmile
    --
    ===============
    Atelier
  • a_pola 21.11.05, 10:09
    hej dziewczynysmile, ja osobiscie o marszczeniu nic nie wiem, bo na razie uzywalam
    papieru klasycznego i nic sie stalo,ale papierem sciernym , wydawalo sie,ze
    najdrobniejszym wszytko zepsulam, albo za mocno tarlam ,albo zlym
    papierem ...sama nie wiem...a kurs polecam z calego serca,a jak bedziesz sie
    wybierala, to moze dasz mi znac to pojde na replay, bo czuje,ze potrzebuje
    korepetycjismile))
    pozdrawiam
    Pola
  • bric-a-brac 21.11.05, 10:18
    pewnie, że dam znaćwink
  • niki129 21.11.05, 10:23
    Ja sie wypowiem jako laik jak: mi sie podoba , zeby moje piewrsze kroki tak
    wygladalysmile Zycze dalszych sukcesow i tylez samo zapalusmile
  • bric-a-brac 21.11.05, 10:25
    dziekuje za mile slowo,
    inne pierwsze dziala jakie ogladalam na forum ze zdjeciami byly ladniejsze -
    pod tym wzgledem oceniam swoje jako slabiutkiesad
    ale z drugiej strony nie mam zdolnosci plastycznych i moze z czasem sie naucze
    i bede robic rzeczy piekniejszesmile zapalu nie tracesmile
  • a_pola 21.11.05, 20:59
    wiesz Bric-a-Brac,mnie sie podoba ta twoja doniczka, a że pomarszczona,...co z
    tego...w koncu jestesmy poczatkujace , ja jak patrze na moja skrzyneczke to
    udaje ,ze nie widze tych zoltych glutow z lakieru....hihi


    p.s.a i nie mow tym co nie wiedza co to decu i na pewno wpadna w zachwytsmile)),
    ja np pieczolowicie zaprojektowalam swoj przedpokoj, trzy miesiace szukalam
    odpowiedniego materialu , znalazlam az we wloszech , zaparlam sie , kazalam
    stolarzowi zamowic i zrobic zabudowe, a jak przyjechal z montazem , to ani
    kolor sie nie zgadzal , ani wykonanie, ani material - a ja wszystkim , ktorzy
    wchodzili do mnie do domu opowiadalam ta historie ze lzami w oczach , w koncu
    mi sie znudzilo, a teraz jak ktos wchodzi to mowi,ale macie czadowy
    przedpokoj ,a ja tylko sie usmiecham pod nosem... wiem\,ze to nie do konca
    anegdota na temat,ale mnie nauczyla nie pastwic sie nad wlasnymi porazkami...
    a Twoja doniczka jest fajoska i super! o!

    ps.2. moze i ja sie odwaze pokazac moj kufereksmile
  • inez.maria.roza 21.11.05, 21:20
    dawaj ten kufereksmile
  • greglis 21.11.05, 21:38
    Kochane początkujące,myślę że naprawdę nie ma czym się przejmować.Wiadomo ,że
    początki są najtrudniejsze.Gdzieś tam na dnie szafy zalegają moje pierwsze
    rzeczy i chyba nie zobaczą już światła dziennego.Człowiek całe życie się uczy i
    dochodzi do doskonałości.Jak oglądam swoje prace sprzed roku,to też widzę wiele
    błędów.Wszystko jeszcze przed nami.
    PS
    Może założymy wątek moje pierwsze koszmarki,zapewniam Was że miałabym co
    pokazać smile))
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • bric-a-brac 21.11.05, 21:51
    big_grin big_grin
    A_pola, ja też chcę zobaczyć Twój kuferekbig_grin
    Ja tam pokazuje, a co mi tam, chociaż pośmiać się można.

    Greglis, ja jeszcze mam takie jedno pytanie, czy takie całkowite tłuki, które
    nic jeszcze nie umieją, nadają się na Twój kurs? Czy lepiej zniszczyć jeszcze
    kilka doniczek i dopiero wtedy się wybrać? I czy zawsze Twoje kursy są w sobotę?

    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę!
  • greglis 21.11.05, 22:24
    bric,zapewniam Cię że 90 % osób które przychodzą do mnie na kursy są na
    zupełnym początku drogi smile))
    Kursy organizuję w soboty,a kiedy będę już w pracowni będzie można umówić się
    na indywidualne zajęcia,organizowane dle tych co nie mogą w sobotę.
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • aaaasia 22.11.05, 00:32
    hej początkujące!
    ja też zapaliłam się do decu i rzuciłam się w wir pracy i niestety porażka. Aby
    zaoszczędzić sobie mieszania farb kupiłam próbkę Duluksa i 1. odcień wyszedł
    nie taki jak chciałam a po 2. widać mazy pędzla i wygląda to koszmarnie. Co
    gorsza wydaje mi się że widać też mazy na lakierze ale mogę się mylić. Czy
    farby powinno się bardziej rozcińczać?
  • bric-a-brac 22.11.05, 08:30
    Asiu, ale kupilas zwykle farby do scian? Bo te male duluxy i jedynka to chyba
    do scian. Mi polecono na tym forum kupic akrylowe farby do drewna i metalu. No
    i u mnie tez troche widac smugo po pedzlu, ale to chyba tez kwestia wprawy, a
    ja nie mam zadnego doswiadczenia w malowaniu. Bardzo duzo dowiedzialam sie
    dzieki tutejszej wyszukiwarcesmile
  • joamor 22.11.05, 09:00
    Aby uniknąć śladów po pędzlu, proponuję zaopatrzyć sie w gąbeczki-zmywaki
    kuchenne (ja używam firmy Spontex, mają małe pory). Ucina się kawałek takiego
    zmywaka, i zamiast pędzlem pokrywa się przedmiot farbą przy jego użyciu.
    Szybkimi ruchami w górę i w dół, tzw. tepowanie. Uderza się gąbeczką tak długo,
    aż powierzchnia będzie jednolita. Gwarantuję, że będzie to wyglądało dużo lepiej
    niż po pędzlusmile Ja obecnie wszystko maluję w ten sposób.
    A do lakieru trzeba koniecznie mieć dobry, bardzo miękki pędzel, taki nie
    zostawia śladów.
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości w pierwszych próbach.
  • bric-a-brac 22.11.05, 09:11
    dzieki wielkiesmile
  • a_pola 22.11.05, 09:52
    tak tak , z ta gabkla to prawda, zwykly kawalek , leciutko zanurzyc w farbie i
    gabka , dosc mocno i szybko , a jak sie robia zgrubienia to jesczce raz gabka,
    wtedy bedzie gladziutkosmile

    a co do pedzla do lakieru , kupila taki od Greglis , wiec u mnie to nie pedzel
    zawinil tylko moj wewnetrzny chaos, z jednej strony lakierowalam ,a z drugiej
    cieklo i zasychalo...ech... szcczescie debiutanta opuscilo mnie przy
    lakierowaniusmile
  • aaaasia 22.11.05, 11:33
    Dzięki za rady. Teraz sprubuję gąbką i zwykłą emulsyjną się pobawić. Może mi
    lepiej wyjdzie. A pozatym przy pierwszym "dziele" chyba za szybko działałam bo
    chciałam jak najszybciej zobaczyć efekt teraz postaram się o więcej
    cierpliwości smile
  • pepe27 22.11.05, 11:50
    Dziewczyny,malowanie pędzlem to ostatecznosc, polecam gąbki i wałeczki -kilka
    cienkich warstw i z pewnością będzie gładko. I nie chciec zbyt wiele na
    początek. Lepiej dochodzic do wszystkiego powoli, opanowac każdą czynnośc dobrze
    , bo z regóły błędy lubią się utrwalac . I ogólnie - nie przejmowac się .Ćwiczyc
    na mało wartościowych przedmiotach a efekty przyjdą same. Kiedyś jak utworzy się
    taki wątek z naszymi " koszmarkami" to też pokażę moje autentycznie pierwsze
    prace, które zachowałam. Myślę , że będzie sporo śmiechu.
  • wiola22 22.11.05, 12:57
    Tak tak wałek to super sprawa na początek, chyba lepszy niż sama gąbka.Pozdrawiam
  • m.arcy 22.11.05, 20:00
    Przez parę dni tu nie zaglądałam, bo był padł mi komp, a tu takie rady... zmywak kuchenny w roli pędzlasmile Moja deseczka to miał być obrazek do pokoju córki, ale nie wiem, czy go zawiesimy. Córce się podoba, więc może znajdzie się na niego miejsce gdzieś za szafą.

    --
    pozdrawiam
    m.arcy i Nataszka
    <a href=http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=41335&q=Nasza%20natasza&k=2>Natasza</a>
  • bric-a-brac 23.11.05, 08:32
    A powiedzcie mi jakim wałeczkiem malujecie? Bo chyba nie takim z budowlanego? I
    czy po doniczkach też można?

    M.arcy, podobne miejsce spróbuje znaleźć dla mojej doniczki:-p Jeszcze muszę ją
    polakierować, ale jakoś czasu nie mogę znaleźć. A w weekend pewnie wkleję
    zdjęcia mojej drugiej doniczki
  • greglis 23.11.05, 09:28
    Wałeczek taki malutki,najlepiej welurowy do dostania w marketach
    budowlanych.Wałeczka z gąbki nie polecam do za bardzo pieni farbę i lakier
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • bric-a-brac 23.11.05, 09:36
    Wałeczek z gąbki jeszcze pamiętam w remontu naszego mieszkania:-p I za to
    pienienie farby go właśnie znienawidziłamwink
    Czyli welurowy, dzięki!
  • wiola22 23.11.05, 22:53
    Ja mam z gąbki ale też zaprzestałam go używać i mam też ( nie wiem może to
    welurowysmile) takie kudłate coś.Wygląda jak jakaś włóczka czy coś w tym stylu,
    jest świetny.Jest mały więc można też mniejsze przedmioty malować. Pozdrawiam
  • honka-skarbonka 23.11.05, 23:48
    te kudłate wałeczki, to wałeczki flokowesmile))
    cudowna nazwa, taka wpadajaca w uchosmile
  • m.arcy 24.11.05, 10:11
    a po kraku to tez można wałeczkiem? czy trzeba pędzlem?
  • k_izydorczyk 24.11.05, 17:02
    Witajcie dziewczyny, ale się gęsto zrobiłobig_grinD
    M.arcy, rozumiem, że pytasz o krak 1 składnikowy? Bo przy tym kraku w
    zależności od tego czy użyjesz pędzla czy gąbki czy wałka będziesz mieć inne
    spękania (inny kształt). W zależności od tego jak poprowadzisz pędzel (proste
    długie pociagnięcia czy krótkie w "jodełkę" czy jakieś inne), tak ułożą się
    spękania. Spróbuj na małej powierzchni, na kawałku, który potraktujesz
    jako "szkoleniowy" i którego w razie czego nie będzie żal, jak coś nie wyjdzie.
    Sama zobaczysz jaki kształt spękań najbardziej Ci się spodoba i wtedy
    zadecydujesz czy malować pędzlem czy wałkiem. Można tym i tymsmile
    Pozdrawiamsmile
    --
    Zapraszamy na kursy decoupage we Wrocławiusmile
    Już 26.11 decoupage na ozdobach świątecznych!!
    Szczegóły na: www.artizana.pl
  • bric-a-brac 24.11.05, 20:38
    a ja się bardzo cieszę, że topic nie zginąłsmile
    piszcie początkujące i pokazujcie swoje pracesmile

    ja w tygodniu nie mam na nic czasu, dzisiaj dopiero położyłam pierwszą warstwę
    lakieru na tej mojej pechowej doniczce... Położę jeszcze ze dwa lakiery i
    schowam doniczkę w jakimś mało widocznym miejscu:-p Przy okazji tego
    likwidowania zmarszczek uznałam, że zobaczę na ile umiałabym zniwelować różnice
    zieleni i teraz są jeszcze bardziej widoczne. No ale spróbowałam na czyms, co i
    tak nie przypomina decoupage'u, więc nie było mi bardzo szkodasmile

    Już powycinałam motywy z tych samych winogron na następną doniczkę, którą
    zrobię w weekend. To dokładne wycinanie to też niezła robotka, wymaga
    cierpliwości, dokładności i czasu... Trzymajcie kciuki żeby nie wyszły
    zmarszczki!

    I jeszcze pytanie do doświadczonychsmile Czy tałam na forum, że aby w
    zdecoupażowaną doniczkę wsadzić kwiatek, trzeba ją dobrze zalakierować, żeby
    wilgoć nie dostała się do farby. Ile warstw lakieru powinnam położyć na
    następną doniczkę (która mam nadzieję wyjdzie)? I czy powinnam zrobić coś
    jeszcze oprócz porządnego zabezpieczenia lakierem?
  • greenbu 25.11.05, 09:04
    z tego co wiem takie doniczki najlepiej traktować jako osłonki do kwiatków.
    Może i udaje sie zabezpieczyć odpowiednio lakierem ale ja nie ryzykowałam. I
    też jestem początkującasmile I też bardzo zarażona decusmile pozdrawiam
  • greglis 25.11.05, 09:14
    Nie będziesz w stanie zabezpieczyć dostatecznie doniczki ceramicznej.Prędzej
    czy później pojawią się wapienne wykwity.Szkoda pracy.Zrób doniczkę jako
    osłonkę
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • inez.maria.roza 25.11.05, 13:49
    namęczyłam się z kilkoma butelkami. napędzlowałam się i ciągle nie byłam
    zadowolona z efektu. aż w końcu wypróbowałam trójkątne gąbeczki do podkładu
    (używane w makijażu). efekt rewelacyjny. nie smużą, nie pienią farby... jednym
    zdaniem - dają idealnie gładką i równo pokrytą powierzchnię. i to po raptem 2
    warstwach farby. przy użyciu pędzla potrzebowałam minimum 3 warstw by dobrze
    pokryć, no i ciągle męczyłam się z zaciekami.
    jak dobrze, że człowiek umie czytać...
    a jeszcze lepiej, że mądre baby dzielą się swoją wiedzą
    i za to stokrotne dzięki

    Inez.Maria.Roza
  • lurien 25.11.05, 15:39
    Hej dziewczyny ja tez zaczynam smile jestem na etapie malowania mojej pierwszej pracy, jest to taca, hmm, serwetka troche mi sie pomarszczyla, ale chyba dlatgeo ze mam dosc duzy motyw i nie za bardzo nadazalam z przyklejaniem, no to ide lakierowac smile

    --
    Ania mama Tyma (20.01.2005)
    Tego świata wczoraj jeszcze nie było...
  • bric-a-brac 26.11.05, 22:13
    witajciesmile
    mozliwe, ze jutro wrzuce zdjecia swojej nowej doniczki... mam mały kłopot z
    kompiterem, ale spróbuję wkleić...

    Tym razem motyw wycielam.
    Ale i tak wyjdzie pewnie slabo...

    Wiekszym problemem niz zmarszczki są takie purchle z powietrzem. Na zmarszczki
    faktycznie pomaga suszarka, tzn. po nałożeniu kleju (na wierzch) wygniatałam
    zmarchy paznokciem i zanim się zepsuło suszylam suszarkąsmile Tyle tylko, że
    niestety po pierwszym lakierze musiałam znowu działać z suszarką, bo znowu pod
    wpływem wilgoci serwetka mi sie odklejałasad czy to normalne, ze przy pierwszym
    klejeniu trzeba nadal walczyc z ta serwetka?

    jutro kupie normalny klej do serwetek, bo znowu kleiłam białkiem.

    No i w ferworze naklejania serwetki doniczka mi spadła na podłogę i pękłasad
    wiem, sierota ze mnie... pęknięcie widać, ale nie rozpadła sie na dwie części,
    więc będę ją lakierować... lepiej poświęcić pierwsze dzieła niż następne...

    i zachęcam do wrzucania zdjęć swoich pracsmile
  • bric-a-brac 27.11.05, 11:16
    Tutaj można za darmo umieszczać własne zdsjęcia:
    www.imageshack.us/
    wystarczy je tylko zaladowac i skopiowac linka
    te, ktore wklejalam wyzej byly wlasnie tak zahostowanesmile
  • m.arcy 27.11.05, 18:59
    dzięki za pomoc
  • bric-a-brac 27.11.05, 19:48
    spoko, ładna skrzyneczkasmile

    pozwolilam sobie tez obejrzec zdjecia dzieciakówsmile

    a ja wlasnie po raz drugi lakierowalam swoja doniczke, zobaczymy jak wyjdzie.
    Jak ją skończę, to na pewno wkleję zdjęciasmile

    No i byłam dzisiaj w dwóch empikach i w żadnym nie udało mi się kupić kleju do
    serwetek. W jednym to w ogóle nie mieli nic do decou.
  • bric-a-brac 29.11.05, 09:13
    podciągam tematsmile
    Jesteście tu?
  • m.arcy 01.12.05, 00:27
    jesteśmy, jestesmysmile
    w końcu zapanowała cisza w domu i zabieram się za robotę, mam 2 godzinki dla siebie, bo niedługo obudzi się Mały Gluś na jedzenie. Na razie maltretuję nie wartosciowe przedmioty, ale tak patrzę na biurko i wydaje mi sie jakieś takie prostewink może walnąć jakiś szlaczekwink
  • beata.m 01.12.05, 22:48
    Witam wszystkich początkujących. Też się do takowych zaliczam.
    Jednak odważnie spróbuję przedstawić moje pierwsze dzieło.

    decoupage.cudaniewidy.ehost.pl/morze/index.php
    To obrazek zrobiony przy pomocy gotowego zestawu z Lidla,
    ale serwetkę nałożyłam swoją smile. No piecież to "musiały" być aniołki wink.
    Jakoś trudość mi sprawiło nałożenie tego lakieru do spękań, choć bardziej
    obawiałam się naklejania samej serwetki.
    Przeżyłam horror w trakcie tworzenia... Kiedys wysychał lakier do spękań
    opiekunce spadła na mój obrazek kartka... Kobieta widząc panikę w moich oczach
    chciala ratować sytuację i... porwała mój obrazek. Płakać mi się chciało jak
    zobaczyłam ślady palców na lakierze. Ale po powrocie z pracy wyglądało to nie
    najgorzej smile. Lakier ma chyba właściwości masy samopoziomującej się smile.

    Pozdrawiam

    BeataM
  • bric-a-brac 01.12.05, 22:53
    ok, wczesniej nie wywaliło mi jeszcze postu z właściwym linkiemsmile

    no i co, ładny! mi sie podobasmile Sama bym tak chciała! A z crakiem jeszcze nie
    probowałam
  • bric-a-brac 01.12.05, 22:51
    Beata,
    chętnie obejrzę Twoje dzieło, tylko wklej jeszcze raz linkasmile Bo w tym wychodzi
    zestaw serwetek
  • bric-a-brac 04.12.05, 12:51
    to ta druga doniczka juz po lakierze:
    img204.imageshack.us/img204/3801/doniczka26xq.jpg
    duży motyw to na początek za duże wyzwanie...

    więc postanowiłam sprawdzić czy będę umiała nakleić mały motyw bez zmarszczek i
    zrobiłam bombkę (tylko dwa razy polakierowana):
    img204.imageshack.us/img204/6825/bombka3vj.jpg
    img204.imageshack.us/img204/6165/bombka24ir.jpg
    trochę brzydka, ale nie ma zmarszczeksmile


    Zrobiłam jeszcze serwetnik (też tylko dwa lakiery i to na samym motywie):
    img461.imageshack.us/img461/1143/serwetnik4ec.jpg
    img461.imageshack.us/img461/104/serwetnikmot6bk.jpg
    Może jest jakiś taki nijaki, ale kolor tła był nieplanowany, zostało mi sporo
    farby po bombce...


  • bric-a-brac 06.12.05, 19:40
    a to beztalencie co było dzisiaj na kursie u Greglis to ja :-p
  • masiczka 04.01.06, 14:52
    Cześć, też jestem początkująca smile Moje pierwsze decu można zobaczyć
    tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34295861
    i tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34296951
    Mogę się z Wami podzielić moimi obserwacjami. Otóż zauważyłam, że serwetkę
    lepiej się klei jeśli za bardzo jej się nie zamoczy klejem, bo wtedy sie rwie i
    marszczy. Do klejenia serwetki używałam zwykłego wikolu, ktróy rozprowadziłam
    po powierzchni pędzelkiem i przyklejałam serwetkę, gdzieniegdzie tylko
    delikatnie dociskając. Za bardzo nie przyciskałam serwetki i nie malowałam
    serwetki klejem, bo gdy tak zrobiłam serwetka się rwała. Jeśli chodzi o
    malowanie to malowałam zwykłym pędzlem, ale bardzo cieniutko kilka warstw.
    Wtedy nie robią się zacieki. Moczyłam czubeczek pędzla w farbie i malowałam, aż
    wymalowałam całą farbę z pędzla.
  • koczes 04.01.06, 15:26
    a ja wszystkie początkujące dziewczyny zapraszam do odwiedzenia portalu gdzie
    pod pilnym okiem specjalistów w tej dziedzinie możecie się dużo dowiedzieć na
    temat decoupage i nie tylko. Są też kursy obrazkowe z opisem krok po kroku, a
    także kompetentny słownik tematycznysmile))
    Wiedza w pigułce nie tylko o decoupage, ale innych technikach artystycznych.
    --
    nikawero.az.pl
    cafeart.pl -portal dla hobbystów
    artystów
    forum.cafeart.pl - forum o
    rękodziele
  • caillou 04.01.06, 17:02
    Witajcie
    Jakiś czas temu wsiąkłam w to forum, choć tego nie widać, bo bardziej czytam i
    uczę się niż piszę. Szukałam pomysłów na masę solną a znalazłam dużo więcej.
    Zaraziłam się manią decoupage'u i dobrze mi z tym bez dwóch zdań wink Wczoraj
    odważyłam się pokazać moje " dzieła zebrane" czyli świąteczne aniołki z masy
    solnej i moje decu (dwa ostatnie, w sumie zrobiłam cztery). Są tutaj
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34327401.
    Beata.m my się już skądś znamy winkdokładnie z Daru (Aga). Fajnie,że i tu jesteś.
    Pozdrawiam
    również początkująca Caillou
  • yoannah 08.01.06, 14:57
    Witajciesmile. Utknęłam na tym Forum na długie godziny... Ale nadal mam pytanie.
    Mam drewniana lakierowana szkatulke w naturalnym kolorze. Wyczytalam, ze w
    przypadku malowania trzeba lakier zmatowic papierem sciernym, bo inaczej farba
    moze sie nie trzymac. Ale ja chcialabym miec motyw na "drewnianym" tle, nie na
    kolorowym. Czy w takim wypadku powinnam cos zrobic z tym lakierem, czy moge
    przykleic motyw bezposrednio na niego? Bede wdzieczna wszystkim Dobrym Duszom
    za podpowiedzsmile.
    Pozdrawiam.
  • greglis 08.01.06, 15:03
    Spokojnie możesz przykleić motyw papierowy,serwetka po przyklejeniu zrobi się
    transparentna i będzie widoczne tło pod spodem.Oczywiście możesz delikatnie
    odrysować motyw serwetkowy i ten fragment podmalować białym kolorem.I będzie ok
    --
    www.carta.com.pl
    zapraszam na kursy decoupage'u w Warszawie
  • yoannah 08.01.06, 15:20
    Dziekuje bardzo za blyskawiczna odpowiedzsmile.
  • neferett 08.01.06, 15:44
    Hej!
    Decu bawie sie od paru miesiecy , jedne "obiekty " wychodza lepiej , inne
    gorzej, caly czas ucze sie na bledach, no i oczywiscie na forumsmile
    Z jednym nie wiem o co chodzi: uzywam lakieru akrylowego do drewna , kiedy go
    poloze na bialym tle , zolknie. Jednak nie sa to zacieki a jakby cienie , ktore
    pojawiaja sie dopiero po ok. 2 miesiacach od ukonczenia pracy.
    Czy ktos ma pomysl , dlaczego tak sie dzieje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka