Dodaj do ulubionych

Jakość życia w Piasecznie

13.07.12, 12:19
Czy w tym mieście naprawdę mieszka się tak źle że większość na tym formu tylko marudzi? Czy to tylko kwestia charakteru niektórych osób które nic innego nie potrafią w życiu robić poza narzekaniem?
Edytor zaawansowany
  • pakulson 13.07.12, 12:56
    Tomjani nigdy się nie zmieni i musimy nauczyć się z nim żyć :P Mi się Piaseczno podoba bardzo, mam szybki dojazd do pracy na Mokotowie (ok. 35-40 min), mamy bardzo piękne centrum z kościółkiem i fontannami, dobra infrastruktura, są szkoły (z przedszkolami wszędzie jest lipa), basen, stawy, plażę, prak, las, klub sportowy, boiska, ma być skatepark (nie wiem komu potrzebny, ale ważne że będzie) targ, rynek, ścieżki rowerowe, wszędzie blisko, ja mam PRAWIE wszystko czego potrzebuje. Do tego prawie zaliczę kino (niedługo będzie), dobry klub na poziomie gdzie można potańczyć w SPOKOJU, alternatywę dla Puławskiej. Póki co brakuje znajomych, ale z soboty na sobotę jest lepiej :) Taka polska mentalność, ludzie lubią narzekać. A trzeba się cieszyć z tego co jest, bo np. jutro może przejść gradobicie przez nasze wspaniałe miasto i wtedy dopiero będzie lipa. Słowa po....dź nawet nie chce wypowiadać/pisać, bo mnie ciarki przechodzą na samą myśl o wodzie.
    Upał odpuścił, więc można się dziś wybrać na jakąś dłuższą przejadżkę na rowerze :)
    --
    Pozdrawiam
  • misiania 13.07.12, 18:08
    Tomjani nie mieszka w Piasecznie. Co mi przypomina o koleżance z pracy, która na pytanie, że skoro jest taki ładny dzień, zaczęliśmy miło dzień, więc czemu tak monotonnie pieprzy bez sensu i powodu, odpowiedziała: "Obudziłam się rano, to mówię."
    --
    [IMG]http://i56.tinypic.com/2n1uckp.gif[/IMG]
  • larsvon 13.07.12, 23:27
    Świetnie to napisałaś-dobry przykład misiania.Lubię czytać to forum.Tematy często idą w dobrym kierunku,robi się merytorycznie...aż do czasu włączenia się w dyskusję tomjani.Człowieku,wiem ,że jest wolność słowa-ale błagam oszczędż siebie ludziom.Bo masz DAR SPIEPRZENIA każdej tutaj dyskusji!
  • tomjani 16.07.12, 00:18
    larsvon napisał:

    > oszczędż siebie ludziom.Bo masz DAR SPIEPRZENIA każdej tutaj dyskusji!

    Więc może - słoiki - zaproście do dyskusji na moje miejsce rdzennych, szacownych mieszkańców Piaseczna którzy tu mieszkali gdy was jeszcze na świecie nie było. Zwłaszcza tych zamieszkałych w kwartale Dworcowa - Sienkiewicza - JPII - WP, którzy w tej sielskiej niegdyś okoliczy pobudowali swoje domy. Jak im się żyło tak powiedzmy ze 20 lat temu (aby nie było że chcę przez to powiedzieć że za komuny było lepiej), jak im się żyje teraz gdy wieczorami zamiast dawnego śpiewu ptaków i grania świerszczty słyszą tylko ryk hartowanych samochorowych silników i jazgot palonych gum, a już zwlaszcza jak im się żyło w 2010 roku, gdy ich dobytek nagle znalazł się pod wodą: tylkko dlatego że pazerny developer za przyzwoleniem sprzedajnych władz zasypał dolinkę Perełki, a projektant nasypu z szamborurą ul. WP okazał się skończonym cymbałem.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • len_y 16.07.12, 09:34
    tomjani napisał:

    > larsvon napisał:
    >
    > > oszczędż siebie ludziom.Bo masz DAR SPIEPRZENIA każdej tutaj dyskusji!
    >
    > Więc może - słoiki - zaproście do dyskusji na moje miejsce rdzennych, sz
    > acownych mieszkańców Piaseczna którzy tu mieszkali gdy was jeszcze na świecie n
    > ie było.

    A co są winni Ci wszyscy mieszkańcy którzy przeprowadzili się do Piaseczna??
  • larsvon 16.07.12, 10:36

    tomjani:
    Więc może - słoiki - zaproście do dyskusji na moje miejsce rdzennych, szacownych mieszkańców Piaseczna którzy tu mieszkali gdy was jeszcze na świecie nie było.


    Witam Panie Janiszewski:
    Pisząć o SŁOIKACH,musi Pan poznać to forum:
    sloiki.waw.pl/sloiki/definicja-sloika/
    Dowiedział się Pan,ze SŁOIKAMI nazywana jest ludność napływowa do Warszawy?A przypominam,że jest to forum PIASECZNA...Piaseczna,którego Pan ponoć nawet nie zamieszkuje.Proszę nie obrażać ludzi przyjezdnych.Ci przyjezdni najczęściej będą bardziej merytoryczni od Pana.Proszę też nie dyskryminować ludzi ze wzgledu na wiek.

    Znalazłem forum dla Pana:
    www.forum.polityka.org.pl/viewforum.php?f=62
    Z racji wykonywanego zawodu prędzej,czy później mam szanse Pana poznać osobiście.A więć,być może do zobaczenia!

    >
  • tomjani 16.07.12, 11:26
    larsvon napisał:

    > Dowiedział się Pan,ze SŁOIKAMI nazywana jest ludność napływowa do Warszawy?
    > A przypominam,że jest to forum PIASECZNA...

    A to ciekawe: słoiki to tylko w Warszawie? A lemingi, jak rozumiem - to tylko w Miasteczku Wilanów? :-P
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • pw.1984 16.07.12, 12:03
    Nie ma co psuć kolejnego wątku.
  • tomjani 16.07.12, 12:11
    Najlepiej zacznij od siebie, to zrobi się spokój. A już zwłaszcza wtedy, gdy zaprzestaniesz nachalnego wychwalania w każdym praktycznie wątku Najwspanialszych Developerów oraz ich Wiekopomnych Dzieł.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • larsvon 16.07.12, 12:56
    Trzeba dać sobie spokój z Janiszewskim i jego wpisami.Nie potrzebnie się Jego krytyką zająłem.Przepraszam Panie Janiszewski-nie jestem lekarzem (o wiadomej specjalizacji),nie pomogę Panu.
    Piaseczno lubię pomimo wielu zaniedbań i dobrze się tu mi i mieszka ,i pracuje.
    Pozdrawiam wszystkich piszących na temat.
  • tomjani 16.07.12, 22:28
    larsvon napisał:

    > Przepraszam Panie Janiszewski-nie jestem lekarzem (o wiadomej specjalizacji),
    > nie pomogę Panu.

    Dziękuję za taką łaskę. Sowieckie psychuszki mają w takiej "pomocy" długą tradycję, na szczęscie nawet tuskinowskiemu ustrojowi trochę do sowietyzmu jeszcze brakuje.

    > Piaseczno lubię pomimo wielu zaniedbań

    Nowomowa czystej wody. Zupelnie jakbym zajrzał do wydanej za Gierka "Encyklopedii II Wojny Światowej" gdzi epod hasłem "Stalin" cały ogrom jego zbrodni, przewyższający nawet "dokonania" samego towarzysza Adolfa Hitlera określono eufemiistycznym mianem "naruszania w pewnym okresie leninowskich norm życia partyjnego". Nie inaczej jest tu: "zaniedbania" nie mają na ogół trwałych następstw, zwykle jak sama nazwa wskazuje wystarczy zadbać o to co zostało zaniedane, aby złe następstwa zaniedbania minęły. Ciekawe jak entuzjaści developerskiego raka który toczy miasto wyobrażają sobie choćby tylko wyprostwoanie komunikacyjnevh łamańców powstałych w jego następstwie, na przykładzie ciągu Dworcowa - JPII - Powstańców Warszawy. Puławska - bis tego nie rozwiąże. To nie są zaniedbania, to jest prowadzona z rozmysłem POlityka niszczenia tkanki miejskiej - w imię doraźnego zysku paru cwaniaczków.

    > Pozdrawiam wszystkich piszących na temat.

    Belki we własnym oku się nie widzi?
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 3fx 17.07.12, 09:00
    tomjani napisał:
    > Ciekawe jak entuzjaści developerski
    > ego raka który toczy miasto wyobrażają sobie choćby tylko wyprostwoanie komunik
    > acyjnevh łamańców powstałych w jego następstwie, na przykładzie ciągu Dworcowa
    > - JPII - Powstańców Warszawy. Puławska - bis tego nie rozwiąże. To nie są zanie
    > dbania, to jest prowadzona z rozmysłem POlityka niszczenia tkanki miejskiej - w
    > imię doraźnego zysku paru cwaniaczków.

    Poświęć trochę czasu, ściągnij sobie dokument "Studium układu komunikacyjnego" (jest dostępny na stronie UMiG Piaseczno, 93,2MB), przeczytaj, przemyśl i wtedy wrócimy do dyskusji. Jesteś kolejną osobą, która marudzi, krzyczy, narzeka, oskarża wszystkich dookoła, a nie poświęci nawet pięciu minut, żeby zapoznać się z dostępnymi dla wszystkich dokumentami, które wiele wyjaśniają.
  • tomjani 17.07.12, 11:29
    3fx napisał:

    > > wyprostwoanie komunikacyjnevh łamańców powstałych w jego następstwie, na
    > > przykładzie ciągu Dworcowa - JPII - Powstańców Warszawy.

    > Poświęć trochę czasu, ściągnij sobie dokument "Studium układu komunikacyjnego"
    > (jest dostępny na stronie UMiG Piaseczno, 93,2MB), przeczytaj, przemyśl i wtedy
    > wrócimy do dyskusji.

    To studium jest łatwiej dostępne na stronie SIUŚKOMU pod linkiem siskom.waw.pl/planistyka/aglomeracja/piaseczno/tekst.pdf Sprawdziłem, to ten sam dokument co ten mozolnie ściągalny z UMiG Piaseczno. Ale nie odnosisz wrażenia że jest on cokolwiek nieświeży (powstał w 2008 roku!) A od tamtego czasu tu developer wcisnął znowu parę gargameli, tam wciśnięto Biedronkę, i uwarunkowana są dziś nieco inne. W szczególności nie może już być mowy (str. 17) o wykorzystaniu doliny Perełki w roli terenów rekreacyjnych, jako że ostatni jej naturalny fragment na terenie miasta (od ul. WP do gmachy s(w)ądu został niedługo po tragikomicznej POwodzi obsypany kolejną porcją gruzu, zamknięty w głębokim kanionie, po to aby od połuidniowej strony powstał parking i plac manewrowy przy nowym salonie meblowym.

    A teraz zostawny może ambitne plany Puławskiej-Bis, przebudowy DK79, a nawet obwodnicy Bogatek(!) na drodze do Grójca. Pytałem wszak wyraźnie o jeden konkretny ciąg komunikacyjny, wyprowadzajacy ruch z Arkadii, Słowiczej a takze częśc tranzytu ze strony Zalesia Dolnego i Gołkowa w kierunku ul. Okulickiego i dalej Puławskiej do Warszawy. Można by zostawić go na żywioł, niech się auta kiszą w korkach na życenie ich właścicieli - gdyby nie fakt że tamtędy kursują autobusy, w tym 709 główna linia ZTM w Piasecznie. A propozycji rozwiązania tego problemu w Studium nie widzę, i nic dziwnego. Z jednej strony, w 2008 nie występował on aż tak jaskrawo jak dziś z racji niepomiernie mniejszej liczby samochodów jako znaczna ceśść obecnej developerki w tych rejonach jeszcze nie istniała, z drugiej - skutecznym rozwiązaniem mogłoby być jedynie wyburzenie części tego co właśnie wybudowano (w tym i bloku w którym niedawno jarała się elewacja, lub arcykosztowny tunel wykopany w niestabilnych. aluwialnych gruntach naniesionych przez Perełkę. Piszą tam natomiast o jakichś strefach parkingowych, ścieżkach rowerowych oraz buspasach wzdłuż Kościuszki czy Sienkiewicza. a nawet, (mimo że na stronie 15 mapomykają o rewitalizacji kolejki wąskotorowej) o... wykorzystaniu "dawnego" terenu zajętego przez kolejkę wąskotorową w kierunku Grójca, I taki może być smutny finał obecnej niepohamowanej expansji developerskich gargamelowisk., choć na dłuższą metę nawet zagłada tego co pozostało z ciuchci pomoże niewiele.
    A, przepraszam, na str. 13 piszą coś o wykorzystaniu ul. Jarząbka w celu przejęcia ruchu z ul. Dworcowej. Sam na to wpadłem niedawno, kwitujuąc to jednak stwierdzeniem, że drogi nadłoży się od pyty.

    > Jesteś kolejną osobą, która marudzi, krzyczy, narzeka, oskarża wszystkich
    > dookoła, a nie poświęci nawet pięciu minut, żeby zapoznać się
    > z dostępnymi dla wszystkich dokumentami, które wiele wyjaśniają.

    W tych dokumentach aż roi się od pojęć w rodzaju: "autostrada" "droga ekspresowa", "węzeł drogowy". Ale pytam po raz kolejny: co po tym wszystkim pasażerom autobusu 709 któremu drogę blokuje jeden samochód usiłujący skręcioć z JPII w Powstańców Warszawy, tylko dlatego że jakiś idiota nie przewidział wyprowadzenia jej bezpośrednio na przedłużenie Dworcowej, a nawet wydzielenia pasa do skrętu? A potem zmuszonych dymać do centrum miasta z buta od jego dalekich peryferii przy technikum, ponieważ inny idiota zlikwidował dawny przystanek Szkolna 04?
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 3fx 17.07.12, 13:36
    Szukałem w sieci jakiejś starej mapy Piaseczna, ale nie znalazłem, więc zapytam Ciebie jako znawcy okolicy. Czy przypadkiem ulice Dworcowa, Jana Pawła II (ex 22 lipca), Powstańców Warszawy nie są starymi ulicami, dużo starszymi niż powstałe później osiedla? Spoglądając na stojące przy tych ulicach budynki odnoszę takie wrażenie. Jeżeli tak jest to oznacza, że układ dróg nie zmienił nam się od dawna i wybudowanie nowych osiedli nie miało wypływu na ten układ, a "jedynie" znacząco zwiększył się ruch na tych drogach. Sama przebudowa dróg, ze względu na istniejące zabudowania nie jest prosta do zrealizowania dzisiaj tak samo jak nie była prosta do zrealizowania 10 lat temu (czyli przed pojawieniem się deweloperów w Piasecznie:).
  • richo 17.07.12, 14:27
    "Nowe" są tylko WP (po starym śladzie torów kolejki, początkowo tylko do JPII), Okulickiego, AK. Z tych większych.

    --
    richo
  • tomjani 17.07.12, 14:58
    3fx napisał:

    > Czy przypadkiem ulice Dworcowa, Jana Pawła II (ex 22 lipca), Powstańców Warszawy nie
    > są starymi ulicami, dużo starszymi niż powstałe później osiedla?

    Ależ oczywiście że tak własnie było; pisalem zresztą przy innej okazji że autobus z Grójca do Warszawy skręcał własnie w Dworcową, a potem w obecną JPII. Nie skręcał tylko w Powstańców Warszawy, lecz jechał do Pulawskiej, która wtedy była dwukierunkowa, zaś obwodnica dopiero się budowała. Nie było natomiast ul. WP (pierwotnie Hanki Sawickiej) na odcinku od JPII do Sieniewicza, tylko ścieżka na dawnym nasypie ciuchci z romantycznym mostkiem nad Perełką.

    > Spoglądając na stojące przy tych ulicach budynki odnoszę takie wrażenie.
    > Jeżeli tak jest to oznacza, że układ dróg nie zmienił nam się od
    > dawna i wybudowanie nowych osiedli nie miało wypływu na ten układ, a "jedynie"
    > znacząco zwiększył się ruch na tych drogach. Sama przebudowa dróg, ze względu
    > na istniejące zabudowania nie jest prosta do zrealizowania dzisiaj tak samo jak
    > nie była prosta do zrealizowania 10 lat temu (czyli przed pojawieniem się dewe
    > loperów w Piasecznie:).

    Ale osiedle Słowicza to już powstalo za developersich czasów, prawda? Skoro tak - to przewidujący gospodarz miasta zatroszczyłby się o to co tu się będzie działo po wybudowaniu osiedla, i zarezerwował miejsce pod przyszły łącznik Dworcowej z Powstańców Warszawy, tak aby nie trzeba było skręcać w JPII. W końcu przy budowie "Słowiczej" i tak pewnie bez przynajmniej pojedynczych wyburzeń się nie obyło. Zamiast tego oddano developerom w pacht cały teren ograniczony od południa ul. JPII, od wschodu zaś - Powstańców Warszawy i puszczono wszystko na żywioł. W osi Dworcowej zlokalizowano zaś... kościół, jakby z myslą o odwróceniu uwagi od developerów, którzy nie mieli innego zamiaru jak tylko obłowić się na budowie, a jak się tam będzie żyło - to już nie ich zmartwienie.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 3fx 17.07.12, 15:42
    Powiem tak... jak ktoś chce sprawnie wyjechać to wyjedzie. Kolega pakulson wyjeżdża Jarząbka, ja choć najbliżej miałbym Wojska Polskiego do Okulickiego jeżdżę do Chyliczkowskiej i dalej Armii Krajowej i do Puławskiej. Jak się chce to się da:) Natomiast nikt nie zgodzi się na zlikwidowanie skrętu w lewo z Jana Pawła II w Powstańców Warszawy, nawet wtedy jeżeli były jakiś łącznik Dworcowej z Powstańców Warszawy (zresztą możliwość takiego przejazdu już jest, a po wybudowaniu Bocianiej będzie kolejna możliwość).

    Najlepszym rozwiązaniem byłoby rondo przy mleczarni i dedykowany pas do skrętu w lewo z Jana Pawła II w Powstańców Warszawy, ale z braku miejsca, ani jedno, ani drugie nie powstanie.
  • mo_nicka_ja 17.07.12, 22:06
    nawet jak czegoś nie wiesz to wypowiadasz się bardzo kategorycznie...

    > a dwukierunkowa, zaś obwodnica dopiero się budowała. Nie było natomiast ul. WP
    > (pierwotnie Hanki Sawickiej) na odcinku od JPII do Sieniewicza, tylko ścieżka n
    > a dawnym nasypie ciuchci z romantycznym mostkiem nad Perełką.

    nie było WP tylko między Jana Pawła (czyli dawną 22 lipca) a Nadarzyńską, dalszy kawałek istniał właśnie jako H.Sawickiej, ot, ubita droga cicha i spokojna

    > Ale osiedle Słowicza to już powstalo za developersich czasów, prawda? Skoro tak
    > - to przewidujący gospodarz miasta zatroszczyłby się o to co tu się będzie dzi
    > ało po wybudowaniu osiedla, i zarezerwował miejsce pod przyszły łącznik Dworcow
    > ej z Powstańców Warszawy, tak aby nie trzeba było skręcać w JPII. W końcu przy
    > budowie "Słowiczej" i tak pewnie bez przynajmniej pojedynczych wyburzeń się nie
    > obyło. Zamiast tego oddano developerom w pacht cały teren ograniczony o
    > d południa ul. JPII, od wschodu zaś - Powstańców Warszawy i puszczono wszystko
    > na żywioł. W osi Dworcowej zlokalizowano zaś... kościół, jakby z myslą o odwró
    > ceniu uwagi od developerów, którzy nie mieli innego zamiaru jak tylko ob
    > łowić się na budowie, a jak się tam będzie żyło - to już nie ich zmartwienie.

    o matko
    niczego by nie zarezerwował bo między Dworcową a Powstańców jest i BYŁA Słowicza i wszystkie te domki jednorodzinne
    mało tego - plan pierwotnie był rozsądniejszy bo ulica Bociania dochodziła do Powstańców i była główną drogą rozprowadzającą ruch z osiedla, dzięki czyimś działaniom budowa tej ulicy wypadła z planów na kilkanaście lat ale wreszcie ma być zrealizowana

    uwielbiam czytać jak strzelasz taką głupotę "pojedyncze wyburzenia"!
    całe to osiedle stoi na terenie dawnych pół i sadów, domy które stały przy dawnej Fabrycznej a obecnie Jarząbka to nie jakieś ofiary deweloperów - sprzedali te działki zapewne za piękną cenę, a parę domów nadal sobie spokojnie stoi...
    a, tereny pod osiedlem to nie był grunt miasta tylko prywatne grunty rolnicze
    kościół zlokalizowano również na takiej działce, zresztą PRZED budową osiedla

    wiesz co, jak na osobę która mieszka na Stegnach strasznie się martwisz o samopoczucie mieszkańców Piaseczna ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców osiedla Słowicza
    nie martw się, ono jest całkiem niezłe
    w Warszawie więc bliżej ciebie ludziska też narzekają może czasem bardziej niż u nas
    o! dodam że ja też mieszkam na osiedlu Słowicza i to od samego początku i żyje mi się tu dobrze
    choć nie idealnie :)
    jestem rodowitą mieszkanką a w życiu nie przyszło mi do głowy obrażać nowych mieszkańców, nazywać ich słoikami, lemingami, albo klasyfikować na podstawie rejestracji, bo to jakim ktoś jest człowiekiem nie od tego zależy
    może być cham - Warszawiak z dziada pradziada - i kulturalny człowiek z małej wioseczki w górach czy na Pomorzu
  • tomjani 18.07.12, 09:55
    mo_nicka_ja napisała:

    > nie było WP tylko między Jana Pawła (czyli dawną 22 lipca) a Nadarzyńską, dalszy
    > kawałek istniał właśnie jako H.Sawickiej, ot, ubita droga cicha i spokojna

    Jak już się mamy licytować co gdzie kiedy powstało - przypomnę że ul. Hanki Sawickiej między Sienkiewicza a Nadarzyńską również nie istniała "od zawsze" (może conajwyżej jako dróżka szeroka na dwa rowery), obecna szeroka jezdnia powstala bowiem kosztem części torów stacji kolei wąskotorowej, gdzieś na przelomie lat 70-tych i 80-tych. W szczególności na jej miejscu byl niegdyś stacyjny tor glówny zasadniczy łączący Warszawę i Górę Kalwarię, wpasowujący się z jednej strony na ów żelazny mostek, z drugiej zaś biegnący łukiem tam gdzie dziś znajduje się ul Gerberta. Dziś na węzłowej niegdyś stacji zostały tylko trzy tory główne (dawne tory dodatkowe), których nijak niedasie dopasować do śladów po dawnym ciągu komunikacyjnym.

    > niczego by nie zarezerwował bo między Dworcową a Powstańców jest i BYŁA Słowic
    > za i wszystkie te domki jednorodzinne

    A więc co, nie ma i nie będzie winnych? Wszak sama wskazalaś lukę w zabudowie, na wysokości Bocianiej, a ja widzę jeszcze jedną, znacznie bliższą, bo zaraz za kościołem, na przedłużeniu ul Czyżyków. Dom z którym skośny łącznik Slowiczej z Powstańców mógłby kolidować wygląda na całkiem nowy, więc tamtędy w swoim czasie można bylo wyprowadzić ruch tranzytowy z Dworcowej, nie generujac zbędnych korków. Jeżeli jednak się mylę - należało wypłacić jego mieszkańcom godziwe odszkodowanie aby mogli się pobudować w innym miejscu, względnie zaproponowac im przeprowadzkę do nowego mieszkania na przyszlym osiedlu: rzecz jasna nie do apartamentu 36,95mkw o standarcie pokoju w hotelu robotniczym (choć tam to przynajmniej dostęp do wspólnej kuchni mają, lokatorzy takiego "apartamentu" to mogą sobie conajwyżej na maszynce elektrycznej gotować, a naczynia i sztućce zmywać nad umywalką, względnie używać jednorazowych)

    > mało tego - plan pierwotnie był rozsądniejszy bo ulica Bociania dochodziła do Powstańców
    > i była główną drogą rozprowadzającą ruch z osiedla, dzięki czyimś działaniom budowa
    > tej ulicy wypadła z planów na kilkanaście lat ale wreszcie ma być zrealizowana

    Ale nawert gdy powstanie - to i tak tranzytu z Dworcowej nie zalatwi, jako że ul Słowicza przy takiej a nie innej zabudowie do tej roli przygotowana nie jest i nie będzie. Można bylo to zrobić podczas budowy osiedla, no ale wtedy mniej gargameli by się wcisnęło.
    >
    > uwielbiam czytać jak strzelasz taką głupotę "pojedyncze wyburzenia"!

    Wszak nie napisałem że należy zrównać z ziemią wszyskie domy jednorodzinne między Powstańców a Słowiczą, a jedynie te które znalazłyby się na trasie ukośnego łącznika.

    > całe to osiedle stoi na terenie dawnych pół i sadów, domy które stały przy dawn
    > ej Fabrycznej a obecnie Jarząbka to nie jakieś ofiary deweloperów - sprzedali
    > te działki zapewne za piękną cenę, a parę domów nadal sobie spokojnie stoi...
    > a, tereny pod osiedlem to nie był grunt miasta tylko prywatne grunty rolnicze
    > kościół zlokalizowano również na takiej działce, zresztą PRZED budową osiedla

    Czyli chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Postawiono jak najwięcej, byle szybciej i na ziemi możliwie najniczyjszej Co tam zawracać sobie głowę jakimiś wykupami, odszkodowaniami, budowac jak leci a ciemny lud to kupi! No i teraz płacz i zgrzytanie zębów że niedasie. Niedasie przeprowadzić sensownego ciągu komunikacyjnego od dworca w stronę Starej Iwicznej i dalej Warszawy. Niedasie nawet zrobić ronda ani pasa do skrętu, co sam 3fx wyżej przyznał, bo to czego nie zabudowano jeszcze starym - skrzętnie zabudowano nowym. Zostają tylko objazdy: a to przez Jarząbka, a to przez JPII i AK (tylko właściwie jaką motywację ma ktoś kto dopchał się wreszcie do krytycznego skrzyżowania JPII z Powstańców miałby drogi nadkładać zamiast odczekać jeszcze jedną zmianę światel blokując ruch wszystkim co stoją zanim po czym skręcić w lewo i popruć już prościutko na Warszawę) , wreszczie tak jak Ty zapropoowałaś: w Nadarzyńską i dalej w WP. Ale tam jest akurat rondo bez sygnalizacji świetlnej, i taki nieprzerwany sznur samochodów wyjeżdżających Nadarzyńską od strony Dworcowej, przy jednoczesnym praktycznym braku samochodów jadących WP od strony JPII (a taka sytuacja ma miejsce w porannym szczycie) bardzo skutecznie zablokuje wjazd na rondo od strony Sienkiewicza, co wynika z zasad pierwszeństwa na takim skrzyżowaniu. Trzeba tylko aby dostateczni dużo kierowców odkryło proponowany przez Ciebie skrót.
    >
    > wiesz co, jak na osobę która mieszka na Stegnach strasznie się martwisz o samopoczucie
    > mieszkańców Piaseczna ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców osiedla
    > Słowicza

    Martwię się o siebie gdy czasem dojadę do Piaseczna kiblem aby kontunuować podróż autobusami 709 i 710 w kierunku Skolimowa (jazda bezpośrednio od strony Warszawy, z korkami na skrzyżowaniu Dol. Służewieckiej z Wilanowską powodowanymi przez mieszkańcó tamtejszego osiedla drive-in zwanego Miasteczkiem Wilanów, potem z analogicznymi korkami przed Klarysewem, tym razem za sprawą kolejnego osiedla drive-in zwanego Konstancją, pętaniem się autobusu naokoło przez Mirków, i następnie koło Sztocera uśmiecha mi się jakby nieco mniej), i niedługo po odjeździe spod dworca PKP utykam w korku, wskutek czego odjeżdżając wreszczie z przystanku z WP zdążam jeszcze zauważyć ogon uciekającego mi 710. Następny w zależności od dnia tygodnia - za 20 lub za 40 minut :-(

    > jestem rodowitą mieszkanką a w życiu nie przyszło mi do głowy obrażać nowych mi
    > eszkańców, nazywać ich słoikami, lemingami, albo klasyfikować na podstawie reje
    > stracji, bo to jakim ktoś jest człowiekiem nie od tego zależy
    > może być cham - Warszawiak z dziada pradziada - i kulturalny człowiek z małej w
    > ioseczki w górach czy na Pomorzu


    Pełna zgoda. A teraz zobacz kto pierwszy zaczął obrażać tych rodowitych mieszkańców Piaseczna, którym takie dogęszczanie zabudowy dokuczyło bardziej niż Tobie, bo tyle szczęścia co Ty nie mieli: Jak są tacy wspaniali to niech się wyprowadzą. O, tu właśnie:

    forum.gazeta.pl/forum/w,234,137361245,137398960,Re_Nowa_inwestycja_na_rogu_Dworcowej_i_Sienkie.html
    Jakbym wrócił do roku 1997. Gdyby tak Czerwona Cimoszka piastowałby urząd Burmistrza Piaseczna 1 2010 roku - to też miałby mieszkańcom tylko tyle do powiedzenia co wtedy: Nie będzie żadnych odszkodowań, trzeba było się ubezpieczyć!. No wtedy ptrzynajmniej pamiętano aby w trakcie występu w telavizrorni podkolorować mui ślepia na niebiesko, tak że aż błękit bił z ekanów, bowiem wybory się zbliżały. Ciekawe czy autor zacytowanego wyżej posta założył choć niebieskie szkiełka. Może bogaty developer którego rzecznikiem się jawi na przyszość mu je sfonansuje...
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • pw.1984 18.07.12, 10:21
    Nie jesteś tu mile widziany. Idź zamknij się w swoim kiblu o kolosalnym metrażu 1 M2 w gigantycznym 50 metrowym apartamencie rodem z PRLu i nie truj ludziom d... bo z każdym wpisem tylko się kompromitujesz.
  • ada2233 18.07.12, 11:05
    do pw1984: takim wpisem to raczej ty sie kompromitujesz, wiesz czlowieku - to, ze kupiles w Piasecznie lokum, zakredytowales sie na cale zycie, wcale nie musi oznaczac, ze kazdy ma sie z toba zgadzac, podziwiac w jakim to "cudownym miejscu" bedziesz mieszkal, jak dobrego wyboru dokonales, baaa, moze jeszcze ci zazdroscic beda, nie ? ;) (marzenie scietej glowy ;) a ile ma ten twoj apartament w klinkier-bud? 50m? w czym to jest lepszy od mieszkan warszawskich??? i ty sie dziwisz, ze zlym okiem patrzy sie na takich mieszkancow jak ty??? taki wpis bardzo dobrze o tobie swiadczy. kultury czlowieku, troche kultury, moze jej sie nauczysz zanim sie tu wprowadzisz... w co smie powatpiewac
  • ek1111 18.07.12, 11:17
    O! Tomjani vel szamborura vel kibel vel słoik znalazł obrońcę :-) Słowo daję, to ładnie o Was obojgu świadczy, swój swego rozpoznał ;-)
  • pw.1984 18.07.12, 11:24
    Ja nie kupiłem mieszkania. Ja jestem przedstawicielem okolicznych developerów według tomjani. A co do wpisu czasem trzeba dopasować styl rozmowy do rozmówcy.
  • paulusek83pias 18.07.12, 11:30
    Pakulson - czy mógłbyś ewentualnie oszczędzić Sadybę - czasem tam na rowerze pomykam? :) :) :)
  • paulusek83pias 18.07.12, 11:37
    Taki mały komentarz do wielu "wątków politycznych" na tym forum. Nie podobają mi się na tym forum ataki uwzględniające informację, że ktoś wziął kredyt. I atakowanie ludzi tekstami w stylu "będziesz spłacał „se” 30lat pseudo-apartamenty"... A jak inaczej kupić dzisiaj chałupę, jak się nic nie odziedziczyło, albo jak się nie miało bogatych rodziców? Nie każdy ma to szczęście. Większość z nas ratuje się pożyczką przy obecnej sytuacji rynkowej. Taka rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. Mamy za małe zarobki, żeby kupować za gotówkę i za duże, żeby starać się o lokal socjalny, który inni mogą wykupić sobie za bezcen po latkach.
  • tomjani 18.07.12, 11:55
    paulusek83pias napisała:

    > Nie podobają mi się na tym forum ataki uwzględniające informację, że ktoś wziął kredyt. I
    > atakowanie ludzi tekstami w stylu "będziesz spłacał „se” 30lat pseudo-apartamenty"...
    > A jak inaczej kupić dzisiaj chałupę, jak się nic nie odziedziczyło, albo jak się
    > nie miało bogatych rodziców?

    OMR. Zważ jednak że nie atakowałem kogokolwiek za to tylko że jedyne co mógł w swojej sytuacji zrobić, to wziąć kredyt, za który jednak stać go było jedyniena zakup pseudoapartamentu. Atakowałem bezpośrednio developera: za wciskanie takiej ciemnoty. Że lokal o standarcie, co by nie mowić, dość przaśnym, bez względu na fikuśną, kłującą w oczy elewację nazwał apartamentem, jakby tu chodziło conajmniej o wielopokojowe pomieszczenie z tarasem z którego rozpściera się widok na morze, basenem i salonem jacuzzi, i może jeszcze z lądowiskiem helkopterów na dachu. Ale ciemnotę wcisnął, cenę stosownią do powyższego zaśpiewał, a klient zaraz się znalazł i to kupił. Jego piniędze, jego wybór, nic mi do tego. Tylko dlaczego zaraz taki klient zaczyna się odtąd zachowywać jakby pozostawał na żołdzie tego developera, i wściekle kąsa oraz ujada pod adresem tych ktorzy ośmielą się powiedzieć marne słowo na temat developerskiej oferty?
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • pw.1984 18.07.12, 11:58
    tomjani napisał:

    Tylko dlaczego zaraz taki klient za
    > czyna się odtąd zachowywać jakby pozostawał na żołdzie tego developera,
    > i wściekle kąsa oraz ujada pod adresem tych ktorzy ośmielą się powiedzieć marn
    > e słowo na temat developerskiej oferty?

    Tylko ty na żaden temat nie wypowiedziałeś się pozytywnie.
  • paulusek83pias 18.07.12, 12:13
    Nie genralizuj....
    Zresztą czmeu PW nie ma prawa się cieszyć ze swojego zakupu? Kupił swoje mieszkanie i na jego miejscu każdy by skakał do góry. I z tego co wiem PW kupił mieszkanie w Klinkierze, które nie reaklamuje swojej inwestycji jako apartamenty....
    P.

  • pw.1984 18.07.12, 12:26
    Ja jestem tylko skromnym przedstawicielem okolicznych developerów według tomjani:D

    paulusek83pias napisała:

    > Nie genralizuj....
    > Zresztą czmeu PW nie ma prawa się cieszyć ze swojego zakupu? Kupił swoje mieszk
    > anie i na jego miejscu każdy by skakał do góry. I z tego co wiem PW kupił miesz
    > kanie w Klinkierze, które nie reaklamuje swojej inwestycji jako apartamenty....
    > P.
    >
  • 3fx 18.07.12, 12:28
    Wyobraź sobie, że są też tacy klienci jak np. ja których nie kręci to czy deweloper nazwał coś apartamentem, rezydencją czy czymś tam jeszcze. Jeżeli deweloper wybuduje coś dobrze, z dobrych materiałów, budynek będzie ciekawy, rozkład mieszkania funkcjonalny, budynek będzie znajdował się w ciekawym miejscu i będzie spełnionych jeszcze mnóstwo innych warunków to kupię tam mieszkanie. A jak to się będzie nazywało to mam... wiadomo gdzie:)

    Wydaje mi się, że już niewiele osób jest skłonnych zapłacić więcej za samą nazwę.

    Zresztą to jest tylko nazwa handlowa i po zakończeniu inwestycji rzadko jest używana, więc nie wiem o co takie wielkie halo.
  • tomjani 18.07.12, 12:56
    3fx napisał:

    > Wyobraź sobie, że są też tacy klienci jak np. ja których nie kręci to czy deweloper nazwał
    > coś apartamentem, rezydencją czy czymś tam jeszcze. Jeżeli deweloper wybuduje
    > coś dobrze, z dobrych materiałów

    Właśnie co do tego ostatniego mam obecnie poważne wątpliwości. Niestety jakoś nie słychać aby sprawa zjaranej elewacji budynku na Dworcowej miała dalszy ciąg. Załatano to co się wypaliło, i git! Teraz tylko po innym kolorze elewacji można poznć miejsce gdzie wcześniej straszyła czarna plama. To co, do następnego takiego POżaru?
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • tomjani 18.07.12, 12:02
    paulusek83pias napisała:

    > Pakulson - czy mógłbyś ewentualnie oszczędzić Sadybę - czasem tam na rowerze
    > pomykam? :) :) :)

    Więc jakbyś tak kiedy zobaczyła kogoś pomykającego po ścieżce rowerowej wzgłuż Sobieskiego poziomo - to mogę być ja! :-)
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • paulusek83pias 18.07.12, 12:15
    Tam jeżdzi dużo osób i wątpię, zeby akurat spotkało mnie to szczęscie spotkac Ciebie....
  • tomjani 18.07.12, 12:51
    Mnie akurat rozpoznać jest wśród innych rowerzystów bardzo łatwo, Jacenty świadkiem. Aczklolwiek może tamtędy jeździć także poziomo pewien mieszkaniec... Piaseczna.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • pakulson 18.07.12, 12:38
    Weź ada2233 poczytaj najpierw ze 2 godziny to forum i Twoje zdanie zarówno na temat pw1984 jak i tomjani ulegną 180-cio stopniowej rotacji ;)

    tomjani napisał:
    >Atakowałem bezpośrednio developera: za wciskanie takiej ciemnoty.
    Czy jakby na aucie było napisane że jest czerwony, a w rzeczywistości byłby zielony to byś uwierzył w tą czerwień?
    Tak samo kupujący mieszkania wchodzą, oglądają (ew. wizualizacje) i sami osądzają to cio widzą. Przecież każdy wie ze za 5000-6000 peelenów z metra apartementu nigdy z tego nie będzie. Marketing i przyzwolenie na takie sytuacje...

    Ta akcja na stacji LPG to już jakiś czas temu się wydarzyła. Z tego co pamiętam to podjechało auto na obcych blachach. Akurat pech trafił na niewinnego gościa z małej stacyjki. Wszędzie to mogło się stać.
    Za to słyszałem w tamtym tygodniu o jakimś włamaniu do Arkadii. Ktoś coś wie ?

    A jaccuzi, lotnisko na dachu etc. to już kolejna kategoria mieszkań, czyli penthousy za >20 000 zł/m2.

    tomjani napisał:
    >Jego piniędze, jego wybór, nic mi do tego. Tylko dlaczego zaraz taki klient zaczyna się odtąd >zachowywać jakby pozostawał na żołdzie tego developera, i wściekle kąsa oraz ujada pod >adresem tych ktorzy ośmielą się powiedzieć marne słowo na temat developerskiej oferty.

    Oferta jest tak przygotowana, aby sprzedać jak najwięcej, jak najszybciej, jak najdrożej. Zdolność kredytowa na więcej nie pozwala i kupuje się mieszkania coraz mniejsze, ale lepiej się je gospodaruje. Niestety w Piasecznie znalazłoby się może kilka osób, które zamieszkałyby (stać ich by było) na apartamenty z prawdziwego zdarzenia z marmurami, drewnem afrykańskim, basenem i milionem kamer w budynku. Ludzie kupują tu mieszkania, bo jest po prostu taniej.

    paulusek83pias napisała:

    > Pakulson - czy mógłbyś ewentualnie oszczędzić Sadybę - czasem tam na rowerze
    > pomykam? :) :) :)

    Da się zrobić ;)


    --
    Pozdrawiam
  • tomjani 18.07.12, 13:31
    pakulson napisał:

    > Czy jakby na aucie było napisane że jest czerwony, a w rzeczywistości byłby zielony
    > to byś uwierzył w tą czerwień?

    Kompletny daltonista uwierzyłby w dym. A taki niekompletny - całkiem prawdopodobne że dałby sobie wmówić że coś w sraczkowatym kolorze jest zielone jak trawa na łące.

    > Tak samo kupujący mieszkania wchodzą, oglądają (ew. wizualizacje) i sami osądza
    > ją to cio widzą. Przecież każdy wie ze za 5000-6000 peelenów z metra apartementu
    > nigdy z tego nie będzie.

    Ale z drugiej strony - gdyby tandety nie nazwali apartamentem, to mogliby mieć nadzieję że dobrze będzie jak to pójdzie za 3000-4000PLN/mkw, a nie 5000-6000?

    > Marketing i przyzwolenie na takie sytuacje...

    Ty to nazywasz marketingiem, ja - wciskaniem kitu. Może dlatego że Wyższej Licencjackiej Prywatnej Szkoły Marketingu, Administracji, Ekologii, Zarządzania i Spraw Wszelakich nie kończyłem.

    > Ta akcja na stacji LPG to już jakiś czas temu się wydarzyła. Z tego co pamiętam
    > to podjechało auto na obcych blachach.

    A kolor tego auta też zapamiętałeś? To bardzio istotne, czy morderca jeździł autem zielonym, czerwonym czy może tęczowym. Zwłaszcza w tym ostatnim przypadku należałoby się mieć na baczności, aby stawiając go w stan oskarżenia nie zostać posądzonym o dyskryminację.

    > Akurat pech trafił na niewinnego gościa z małej stacyjki. Wszędzie to mogło się stać.

    Za to morderca miał szczęście, bo już może odetchnąć z ulgą że w najgorszym razie czeka go 12 lat odpoczynku na państwowym wikcie, a potem będzie mógł wrócić do przestępczego fachu. To mogło się zdarzyć chyba tylko w Piasecznie, w każdym razie pierwszy raz spotkałem się z przypadkiem że można zabić kogoś przy pomocy noża i nie zostac oskarżonym o morderstwo. Dotąd bandyci mieli utrudnione zadanie: wolno im było zabijać tylko gołymi pięściami, wtedy groziło im tylko oskarżenie o pobicie ze skutkiem śmiertelnym, również zagrożone karą max. 12 lat.

    > A jaccuzi, lotnisko na dachu etc. to już kolejna kategoria mieszkań, czyli penthousy
    > za >20 000 zł/m2.

    No to skoro jednopokojowy apartament bez przedpokoju i kuchni a nawet tylko aneksu kuchennego jest o.k. - prędko doczekamy się w ofercie penthousów o standarcie nie różniącym się od owych domków jednorodzinnych które zalała Perełka. Bez jaccuzi i lotniska, ale za cenę niewiele tylko niższą niż 20tys PLN/mkw. I też wg ciebie będzie to marketing.

    > Oferta jest tak przygotowana, aby sprzedać jak najwięcej, jak najszybciej, jak
    > najdrożej.

    Dokładnie. Tak samo zresztą jak cała developerska filozofia: wybudować byle co, byle jak, byle gdzie, za to jak najwięcej, jak najdrożej i jak najszybciej. A potem jak najdokładniej zwinąć interes i zniknąć, może gdzieś w apartamencie (już takim prawdziwym) np. na Seszelach.

    > Ludzie kupują tu mieszkania, bo jest po prostu taniej.

    A innym przez taką filozofię żyje się coraz gorzej. Np. dlatego bo ich, w przeciwieństwie do nowych lokatorów stać było na skromny, ale porzadny domek, za to nie stać ich już na osobne auta dla siebie, żony, teściowej i dorastającego syna. A bez nich żyje się jeszcze ciężej, gdy trzeba stać w korkach tak jak wszyscy, ale w nawalonym po dach autobusie.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • pakulson 18.07.12, 14:43
    tomjani napisał:
    Ty to nazywasz marketingiem, ja - wciskaniem kitu. Może dlatego ż
    > e Wyższej Licencjackiej Prywatnej Szkoły Marketingu, Administracji, Ekologii
    > , Zarządzania i Spraw Wszelakich
    nie kończyłem.

    Ja akurat kończę prawo i wiem co to marketing. Uczelni nie napiszę, co by zaraz nie została zmieszana z błotem.

    tomjani napisał:
    >A innym przez taką filozofię żyje się coraz gorzej. Np. dlatego bo ich, w przec
    >iwieństwie do nowych lokatorów stać było na skromny, ale porzadny domek, za to
    >nie stać ich już na osobne auta dla siebie, żony, teściowej i dorastającego syn
    >a. A bez nich żyje się jeszcze ciężej, gdy trzeba stać w korkach tak jak wszysc
    >y, ale w nawalonym po dach autobusie.
    Tiaaa stać ich było na ten dom, ale 20-30 lat temu kiedy to wartość pieniądza w odniesieniu do ogólnopojętej budowlanki była zdecydowanie wyższa.
    Choć wydaje mi się, że już właściciel kawalerki może pobudować domek za 200 000 ( 100 m2 bez szału). Tylko niestety drugie tyle to sama działka kosztuje. Jeśli ktoś ma takową po rodzicach/dziadkach to owszem stać go na dom. Utrzymanie domu też jest droższe niż mieszkania, co przy racie kredytu jest bardzo ważne. I czy w ogóle jest taki bank, który by zakredytował na 100% zakup działki i późniejszą budowę na niej domu ? Bez wkładu minimum 20% (z 400-500 tyś zł to już spora suma) chyba będzie ciężko
    --
    Pozdrawiam
  • pakulson 17.07.12, 14:53
    A ja najchętniej zburzyłbym całą Sadybę. Wszak nie podoba mi się i już. Jest to tak samo merytoryczny argument jaki przedstawiłeś do zburzenia Arkadii. Chyba jesteś zdrowo szurnięty, bo co by dało jej wyburzenie, skoro i tak na rogu samego skrzyżowania jest Da Grasso a z drugiej strony mleczarnia ? Może skręt w prawo miałby się rozpoczynać już przy Perełce? Drogi nie da się poszerzyć w żaden sposób. Jeśli uważasz, że Jarząbka nakłada się drogi " od pyty " to chyba nigdy tamtędy nie jechałeś. Nadrabiamy raptem 500-600m. W skali miesiąca w dwie strony to 10 km. No suuuuuuuper oszczędność. Więcej paliwa zużyje postój na jednych światłach przy skręcie z JPII w PW. Bardziej się też zawieszenie zmęczy na dziurawej Powstańcow. Zawsze wybieram Jarząbka.

    --
    Pozdrawiam
  • pakulson 17.07.12, 14:57
    20 kilometrów miało być (diesel ok. 7 zł, gaz 4 zł, benzyna 10 zł ---> miesięcznie)
    --
    Pozdrawiam
  • tomjani 17.07.12, 15:09
    pakulson napisał:

    > A ja najchętniej zburzyłbym całą Sadybę. Wszak nie podoba mi się i już. Jest to
    > tak samo merytoryczny argument jaki przedstawiłeś do zburzenia Arkadii. Chyba
    > jesteś zdrowo szurnięty, bo co by dało jej wyburzenie, skoro i tak na rogu same
    > go skrzyżowania jest Da Grasso a z drugiej strony mleczarnia ?

    Skoro nie potrafisz czytać ze zrozumieniem: napisalem tak aby wskazać że problemu niedasie jrozwiązać w sensowny sposób: jest już po ptokach. O tym należało pomyśleć podczas budowy osiedla "Słowicza", a w ostateczności przed wybudwaniem Arkadii.

    > Nadrabiamy raptem 500-600m. W skali miesiąca w dwie strony to 10 km.
    > No suuuuuuuper oszczędność. Więcej paliwa zużyje postój na jednych światłach
    > przy skręcie z JPII w PW.

    Tylko musi to jeszcze się to przebić do świadomości tych którzy od zawsze jeździli JPII i PW, podczas gdy Jarząbka jeszcze nie bylo. I nie było też korków na JPII, a w konsekwencji i na Dworcowej, więc dodatkowego paliwa nie zużywało się wcale.

    > Bardziej się też zawieszenie zmęczy na dziurawej Powstańcow.

    Zatem należałoby przynajmniej zadbać o przystosowanie Jarząbka do roli drogi tranzytowej, a z PW uczynić drogę lokalną, w wersji najbardziej drastycznej - likwidując lewoskręt z JPII a na samej PW montując śpiącą policję.

    > Zawsze wybieram Jarząbka.

    A co zrobisz gdy już wszyscy wybiorą Jarząbka, wskutek czego i ona stanie się dziurawa? :-DD

    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • tomjani 16.07.12, 11:10
    len_y napisał:

    > A co są winni Ci wszyscy mieszkańcy którzy przeprowadzili się do Piaseczna??

    Mnie akurat nic, bo w Piasecznie nie mieszkam, ale współczuję mieszkańcom tych starych domków przytłoczonych developerskim gargamelami. Jest coś takiego jak ład przestrzenny, tu mamy natomiast rabunkową zabudowę tego czego jeszcze nie zabudowano :-(
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • len_y 16.07.12, 18:34
    tomjani napisał:

    > len_y napisał:
    >
    > > A co są winni Ci wszyscy mieszkańcy którzy przeprowadzili się do Piaseczn
    > a??
    >
    > Mnie akurat nic, bo w Piasecznie nie mieszkam, ale współczuję mieszkańcom tych
    > starych domków

    To po co się wypowiadasz na temat miasta w którym nie mieszkasz. Wszyscy tutaj dają Ci do zrozumienia że mają dość Twoich wypowiedzi. Szanuj innych, a i oni będą Ciebie szanować.
  • tomjani 16.07.12, 23:06
    len_y napisał:

    > To po co się wypowiadasz na temat miasta w którym nie mieszkasz. Wszyscy tutaj
    > dają Ci do zrozumienia że mają dość Twoich wypowiedzi.

    Odpowiem Mickiewicczem:

    Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga
    Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
    Do cierpliwie i długo noszonej obroży,
    Że w końcu gotów kąsać rękę, co ją targa
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • mo_nicka_ja 17.07.12, 23:00
    ciemno widzisz wszystko
    jestem rdzenną mieszkanką
    doskonale pamiętam jak kiedyś wyglądał ten kwartał
    świerszcze nadal grają, a i słowiki wiosną słychać
    zamiast pylących w upał a rozmiękłych po deszczu uliczek jest asfalt/kostka
    zamiast chaszczy w których znajdowano zwłoki stoją bloki... fakt, milej by było gdyby zamiast nich tak jak planowano był deptak i zieleń

    cały ten kwartał nie był pod wodą, ucierpiały najbliżej położone budynki, akurat dyskusje o przyczynach tej powodzi już dawno na tym forum dyskutowaliśmy i nie ma co tego mielić od nowa, strasznie to przeżywasz jakbyś sama ucierpiał osobiście i a potem musiał usuwać skutki - a zdaje się że rączek sobie nie pobrudziłeś pomocą?
  • tomjani 18.07.12, 10:30
    mo_nicka_ja napisała:

    > zamiast pylących w upał a rozmiękłych po deszczu uliczek jest asfalt/kostka

    No ale akurat to można bylo zrobić - również bez zabudowywania dolinki Perełki gargamelami Piekuta?

    > zamiast chaszczy w których znajdowano zwłoki stoją bloki...

    Skoro nie ma już chaszczy w którym można by znajdować zwłoki - to całkiem niedawno znaleziono zwłoki (a właściwie konającego, zaszlachtowanego nożem człowieka) na terenie stacji LPG przy Dworcowej. Prokuratura wszczeła śledztwo - nie o morderstwo, lecz o uszkodzenie ciała ze skutkiem śmiertelnym, jak to się w nowomowie nakazywanej przez kanony POlitycznej POprawności określa. Wskutek takej na nie innej kwalifikacji czynu, nawet jak złapią mordercę - dostanie max. 12 lat zamiast dożywocia, chociaż czapa jak nic by się należała. Uważasz że lepszym sposobem na nieznajdowanie zwłok w chaszczach jest wycięcie chaszczy, a nie wycięcie tępych i zapewne skorumpowanych urzędasów z organów śledzczych i wymiaru sprawiedliwości?

    > fakt, milej by było gdyby zamiast nich tak jak planowano był deptak i zieleń

    No ale skoro ich nie ma i nie będzie bo być już nie może - pocieszmy się stwierdzeniem jak to mogłoby być fajnie gdyby było fajniej niż jest, i przejdźmy nad barbarzyństwem jakie wyrządzono Perełce do porządku dziennego. A następny developer ośmielony takim obrotem sprawy zrobi to samo z Jeziorką lub Górkami Szymona.
    >
    > cały ten kwartał nie był pod wodą, ucierpiały najbliżej położone budynki,

    Trochę tych ucierpianych budynków (mam na myśli tylko te prawowite, jednorodzinne, piekutowskich gargameli nie liczę) jednak było. Skoro woda przelewała się górą przez jezdnię, to niektóre z jednopiętrowych domków musiały zostać zalane po dach. I nie sposób winić ich mieszkańców o to że się lekkomyślnie pobudowali zbyt blisko rzeczki. Nie mogli przewidzieć że przyjdzie Zalewajski i ich zaleje.

    > akurat dyskusje o przyczynach tej powodzi już dawno na tym forum dyskutowaliśmy i ni
    > e ma co tego mielić od nowa,

    Chyba jednak mielono na ten temat stanowczo za mało, skoro od tamtego czasu - zamiast zrównać z ziemią salon Peugeota i na koszt właściciela zrenaturalizować zasypany gruzem pod salonowy parking lewy brzeg Perełki... podsypano gruzem brzeg przeciwległy, tym razem pod plac manewrowy wybudowanego vis'a vis salonu meblowego. Nawet jak obiecywany mostek w końcu wybudują, likwidując feralną szamborurę pod nasypem ul. - WP spodziewalbym się dla odmiany obsunięcia stromych skarp i powtórki z rozrywki na nieco tylko mniejszą skalę gdyby znów się chmura oberwała. A burza w tym roku burzę goni.

    > strasznie to przeżywasz jakbyś sama ucierpiał osobiście

    Osobiście przeżywam bezpowrotne zniszczenie krajobrazu doliny Perełki, pamiętanego z dzieciństwa, a to co się wydarzyło w następstwie powyższego odebrałem z mściwą sadysfakcją. I teraz nawet trochę gópio mi z powyższego powodu: ludzie ucierpieli na próżno, bo nikomu z decydentów odpowiedzialnych za tamtą tragikomedię włos z głowy nie spadnie. Pozew zbiorowy wszak został wycofany: ciekawe do jakich środków sięgnięto aby to osiągnąć.

    - a zdaje się że rączek sobie nie pobrudziłeś pomocą?

    A co, mialem może "Leśnym Dziadkiem" przypłynąc na ratunek? Akurat byłem wtedy w domu, gdy kolega z Mazur zadzwonił do mnie zszokowany, że jak się dowiedział w radio - właśnie Wisła(!) Piaseczno zalewa. Pobrudzić rączki to sobie mogłem kilka dni później, o zamulone karoserie zalanych samochodów, gdy przyjechałem parę dni później robić zdjęcia. Wody rzecz jasna już nie było, ale uwieczniłem zarwany nasyp ul. WP i znajdującą się jeszcze pod wodą szamborurę. A po przeciwnej stronie - gruz osypujący się do rzeczki spod parkingu Peugeota. Rok później podczas wizji lokalnej przekazałem te zdjęcia urzędnikowi któremu powierzono zadanie zapobieżeniu powtórzenia się podobnego kataklizmu. Mógł dzięki nim porównać to co było rok wcześniej ze stanem zastanym: zwłaszcza nowy podsypany odcinek brzegu od strony salonu meblowego, a więc zmianę na gorsze.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • richo 18.07.12, 11:20
    tomjani napisał:

    > Osobiście przeżywam bezpowrotne zniszczenie krajobrazu doliny Perełki,
    > pamiętanego z dzieciństwa, a to...

    Przecież to rów melioracyjny, który też ktoś kiedyś zbudował, i który służył również za ściek dla mleczarni przy Dworcowej. Smród często był nie do zniesienia. Pola na obu brzegach porastały chaszcze nigdy nie koszone, dwa stawy z wielkimi wierzbami przypominały jeże od pływających butelek, a na tyłach "Maskotki" mniej więcej w miejscu dzisiejszego budynku prokuratury (fuj!) było wysypisko śmieci. Za tym tak tęsknisz?

    --
    richo
  • tomjani 18.07.12, 12:47
    richo napisał:

    > Przecież to rów melioracyjny, który też ktoś kiedyś zbudował

    Niestety ale tkwisz w ciężkim błędzie, powtarzając komunały ukute chyba przez urzedasów na swoje usprawiedliwienie. To była naturalna rzeczka, która sama sobie wyżłobiła tak rozleglą i gleboką dolinkę, a że zapewne już dawno temu ją wyprostowano, umocniono brzegi upodabniejąc samo koryto do sztucznego kanału melioracyjnego, i wykopano sieć rowów porowadzających dodatkowe porcje wody z okolicznych pól, zwłaszcza w jej górnym biegu - to insza inszość. Popatrz sobie zresztą na Zumi, widać bieg Perełki przynajmniej po Wilczą Górę, zastanów się w które miejsca warto by się wybrać rowerem osobiście aby zobaczyć to z bliska i z naturalnej perspektywy.

    > i który służył również za ściek dla mleczarni przy Dworcowej. Smród często był nie do
    > zniesienia.

    No i co z tego? Skoro rzeczka śmierdzi - to tym gorzej dla rzeczki, a nie dla tych co ją zasmrodzili? Oryginalną (oczywiście na czasy obecnie, nie na czasy kumuny!) filozofię niniejszym zaprezentowaleś. Zaraz przypomniał mi się artykul z lat propagandy sukcesu, gdzie zachwalano lokalizację nowej papierni w Świeciu, z uwagi na obecność... odbieralnika ścieków, w postaci Wisły.

    > Pola na obu brzegach porastały chaszcze nigdy nie koszone, dwa stawy z wielkimi
    > wierzbami przypominały jeże od pływających butelek,

    Późno wrócilim wczoraj z ochlaju,
    Przez kaca ciężkie mam głowe.
    Co ja sie bede szarpać dla kraju,
    Pójde se na chorobowe.

    Wezme se teczkie, do teczki koc
    I jasiek tyż sie, tyż sie zabierze.
    Chory miał przecie fatalnom noc,
    Chory se musi, musi poleżeć

    Zara za torem jest taki plac,
    Krzaczki i parę topoli,
    Ledwie tam siędniesz, znika ci kac
    I nic cie nagle nie boli.

    Czujesz, że wraca cały bon ton,
    A jeszcze czasem, jak trafisz w pore,
    Długo nie czekasz, bo z wszystkich stron,
    Schodzom sie same, oj, same chore.

    Ktoś powi wica, ktoś inszy żart,
    Słońce da Bozia w prezencie,
    Ten ma pół litry, ten talie kart
    I klawo jest na zaczęcie.
    Z kart papirzane sypie się próchno,
    Rżniem dame królem, królem dzwonkowem.
    Co my tu robim, panie władzuchno?
    My som dziś przecie na chorobowem


    Ożesz w mordę, to Smoleń pochodził z Piaseczna? Zgadza się co do joty: i plac za torem (ciuchciowym rzecz jasna), i krzaki, i topole przemieszane z wierzbami o których pisałeś. Tylko władzuchna z pobliskiego komisariatu MO między rynkiem a dzisiejszym Skwerem Kisiela jakoś się nie kwapila aby gonić stamtąd żooli, stąd tyle butelek w stawach.

    > a na tyłach "Maskotki"

    Co tam "Maskotka" (OIDP chodzi o taką niedużą knajpkę z wieeelką szafą grającą na single 45 obr/min), dla tamtego miejsca najbardziej charakterystyczny byl w latach PRL szalet miejski wybudowany z iście socjalistyczną pomysłowością: dokładnie nad nurtem zamkniętej w szamborurze, przepływającej pod nim Perełki, dzięki czemu nawet kanalizacji nie potrzeba było budować! Wprawdzie nigdy z niego nie korzystałem, więc nie wiem jakie tam kibelki były, ale wcale bym się nie zdziwil gdyby zainstalowano tam muszle klozetowe z wagonów kolejowych, z pedałem poruszającym klapkę. Tylko zamiast szyn i podkładów byłoby widać przepływające wody Perełki.

    > mniej więcej w miejscu dzisiejszego budynku prokuratury (fuj!) było wysypisko śmieci.

    Przecież jest nadal, a przynajmniej jeszcze niedawno było. Jak najbardziej tam gdzie piszesz, bo obok gmachu instytucji, kkóre zamiast chronić przestrzegania prawa - same dały przykład jak się je łamie, budując się nad nurtem rzeczki. Śmieci wprawdzie tam nie widać, zostały bowiem przywalone stertą gruzu i potłuczonych, no jak to się nazywa... treb... trylinek, ani chybi pochodzących z czasów przebudowy Placu Zalewajskiego. Na zdjęciach Zumi zobaczysz je bez trudu.

    > Za tym tak tęsknisz?

    Tęsknię za miejskim parkiem który miał tam wg przedwojennych planów powstać, ale dotąd nie powstał, i w wyniku solidarnego i metodycznego niszczenia miasta przez miejscowe władze, organy państwowe oraz developerów nie powstanie już nigdy :-(
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • izak31 14.07.12, 06:47
    Uwaga narzekam. Gdzie te szkoły o których piszesz? Chodzi Ci o przepełnioną szkołę podstawową nr 5?
    --
    [url=http://apostazja.pl][img]http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png[/img][/url]
  • woy 14.07.12, 10:46
    Zdecydowana poprawa w dojazdach - koleje mazowieckie, w razie awarii 709, 727. Lokalne autobusiki eLki, na plus.
    Problemy pozostają - szkoły, korki, segregacja śmieci, wandalizm (gdzie jest straż miejska?)
    A i jakoś artsg zaniknął (lub nie widzę jego wątków), zdecydowanie poprawiła się jakość :)
    --
    pozdrawiam
    w.
  • kinia_709 15.07.12, 18:28
    Ja jestem zadowolona, mieszkam tu już chyba z 7 lat a miało być na chwilę ;-) Pracuję na Mokotowie, do pracy jadę autobusem max 40 min. Sklepy, bazarki, supermarkety, drogerie, fitness kluby, park, centra medyczne itd wszystko jest. Do kina, teatru rzadko chodzę no ale wtedy trzeba się wybrać do wawy tyle że jak się tam pracuje to nie jest to problemem. Niczego mi tutaj nie brakuje, no może jak już musiałabym narzekać to rzeczywiście więcej straży miejskiej by się przydało żeby pilnowali tych co bazgrają po odświeżonych blokach itd.
    Dawno nie udzielałam się na forum przez takich o których tu wspominacie, każda dyskusja kończy się polityką i ogólnym narzekaniem nasz kraj.
  • zosia_1 16.07.12, 09:36
    Narzekać można zawsze i na wszystko; bo dziś pada, a chciałam pójść na spacer, a jutro żar leje się z nieba i nie będzie komu podlać ogródka i ogórki mi szlag trafi. Bo szkoła jest przepełniona i dzieci uczą się na 2 zmiany, lub ( w innych rejonach Polski), bo w szkole jest tak mało dzieci, ze ją zamykają...itd, itp
    Są tacy, co zawsze widzą szklankę do połowy pustą, inni tę sama widzą do połowy pełną. Warto cieszyć się i doceniać to, co się ma. Niedoskonałości świata.. cóż zawsze są , warto niezadowolenie i uczucia z tego wynikające zamienić w czyny i starać się polepszać jakość życia, bo samo narzekanie nic nie da.

    Poniższy cytat dedykuję specjalnie dla tomjani do rozmyślania w dzisiejsze piękne popołudnie: "Nie bez po­wabów jest ten straszny świat, nie bez po­ranków, dla których war­to się budzić. " Wisława Szymborska
  • anmala 16.07.12, 14:44
    A tobie dobrze sie mieszka ?
    Moje obserwacje:
    - wyrzucanie śmieci gdzie popadnie, stanie takie pod sklepem i po odjeździe mozna zobaczyć worek pełen "gówna";
    - zasrane trwaniki;
    - powykopywane rosliny wzdłuż Puławskiej;
    - popisane bloki;
    - brak miejsc parkingowych- przyjezdni rozjeżdżaja wszystkie trwniki i leją na to co się dzieje, ich dewiza po nich choćby potop;
    - brak miejsca w szkołach, przedszkolach, żłobek juz zlikwidowali ?
    - pety wszędzie
    - kiepska komunikacja
    - kompletny bezład organizacyjny miasta, straz wiejska gania tylko staruszki handlujace włoszczyzną;
    - drożyzna, nawet w Warszawie w zieleniakacj jest taniej niz w Piasecznie

  • ek1111 17.07.12, 07:44
    Mnie w Piasecznie żyje się naprawdę dobrze. Jestem tutejsza od urodzenia i muszę przyznać, że w mojej dzielnicy, to jest w Zalesiu Dolnym, widać znaczący postęp w ciągu ostatnich lat. Nie znaczy to, że już nic się nie da poprawić, ale widać, że ktoś to ogarnia. Ja bym sobie tylko życzyła, aby stosowne służby sprawdzały umowy o wywóz śmieci, żeby te nie walały się tu i ówdzie. Ale i tak jest lepiej, niż drzewiej bywało :-)
    Kwestii transportu nie poruszam, bo nie korzystam i nie sądzą, żeby się poprawiła od czasu, gdy korzystałam.
    Zatem nie narzekam, oby tak dalej!
  • 3fx 17.07.12, 09:20
    Mam ogromną prośbę do wszystkich narzekających na jakość życia w Piasecznie. Czas który planujecie poświęcić na narzekanie na tym forum, wykorzystajcie w lepszy sposób. Przemyślcie, co w Waszej okolicy jest do zrobienia, czego najbardziej Wam brakuje, jakie są zaniedbania, co można zrobić lepiej. Napiszcie pismo lub maila i wyślijcie do osób, które mogą coś z tym zrobić (urzędników, radnych). Uwierzcie mi, że wiele rzeczy udało mi się w ten sposób załatwić. Wystarczy kilka słów, krótki opis, grzecznie i na temat. Nie zawsze wszystko da się zrobić od ręki, czasem trzeba będzie trochę poczekać, napisać kilka kolejnych pism, wybrać się na spotkanie, ale nie jest to jakiś wielki wysiłek, za to później wielka radość:)
  • pakulson 17.07.12, 10:28
    Ale wiesz jak to jest. Najpierw babcie chciały ławeczkę pod blokiem, bo nie miały gdzie plotkować. Jak ławeczka się pojawiła to zaczęły narzekać, że młodzież ją niszczy i przesiaduje pod oknami do późnego wieczora popijając alkohol. Ławeczkę zlikwidowano....
    Nie dogodzisz ;)

    Co do pism do urzędu to rzeczywiście pomagają. Mieszkałem na Ursynowie przy samym carrefourze, gdzie każdego poranka o 5:50 wył alarm przez ok. 20-30 sekund. Napisałem do urzędu dzielnicy, do UOKiK i jeszcze chyba rzecznika praw czy coś w tym stylu. Jeden mail wysłany do 3 osób i po tygodnu alarm ucichł :) A męczyłem się kilka miesięcy z poranną pobudką.
    --
    Pozdrawiam
  • pw.1984 17.07.12, 15:45
    A ktoś wie co z remontem dworca. Podobno ma się wreszcie zacząć w przyszłym roku, ale pewności nie mam.
  • pw.1984 17.07.12, 15:45
    A ktoś wie co z remontem dworca? Podobno ma się wreszcie zacząć w przyszłym roku, ale pewności nie mam.
  • Gość: karolka222 IP: 162.243.166.* 25.03.19, 11:27
    Ja na wyprowadzkę do Piaseczna zdecydowałam się nie tak dawno a z przewiezieniem rzeczy jak zwykle świetnie poradziła sobie niezawodna firma Wiki przeprowadzki. Ciesze się, że podjęłam tą decyzję bo jest zdecydowanie taniej ;) mam fajnie mieszkanko w nowym budownictwie a co do dojazdu do Warszawy do pracy to najlepiej i najszybciej PKP (dobrze, że mieszkam blisko dworca) także Piaseczno polecam jak najbardziej!
  • Gość: sewka81 IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.19, 20:28
    Mi się tu świetnie mieszka, niedawno kupiłam mieszkanie w dom marzen i jest tu świetna komunikacja, wszystko na miejscu, super miejsce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka