11.04.07, 09:18
Witam. Czy ktoś kupował samochód w AAA Auto. Jakie wrażenia z obsługi klienta
i ogólnie z załatwienia sprawy. Właśnie mam zamiar tam kupić autko:)
Edytor zaawansowany
  • 11.04.07, 09:25
    Moim zdaniem trochę przeginają tam z cenami...
  • 11.04.07, 09:29
    Byłem razem z zaprzyjaźnionym mechanikiem, z kilku aut w każdym wypatrzył wady
    ( sprawdzaliśmy Renault Scenic). Cenowo, porównując do innych ofert nie za
    specjalna oferta.
    w.
  • 11.04.07, 13:24
    Jak duże te wady.. przecież kupowałeś uzywany samochód??
    Wydawało mi się (patrzyłem na focusa2005-6) że ceny są dosyć przyzwoite, w
    porównaniu np do AUTOPLAZA.
    Chciałem zostawić stray samochód w rozliczenie i dawali mirównież dosyć
    rozsądne pieniądze.
    Przyznaję że po innych komisach nie chodziłem :-)) więc mogę sie mylic co do
    atrakcyjności cen.
    pozdrawiam
  • 11.04.07, 13:36
    trochę topikowo, trochę off topikowo - wada to nie to samo, co zużycie
    samochodu związane z eksploatacją. jak kupowałam używany samochód, to byłam w
    towarzystwie mechanika i popatrzyłam, jak go sprawdza. np. przejechał ręką po
    lakierze dokoła samochodu i się zapytał z jakiego powodu samochód był częściowo
    lakierowany (lakier może być idealnie dobrany kolorem, ale jest inny w dotyku,
    jak się okazuje), potem spytał, czemu tylna szyba jest z innego roku niż
    samochód. i na tym się skończyło kupowanie, bo bez wjeżdżania na kanał
    stwierdził, że auto po wypadku było, co sprzedający z oporami przyznał, mówiąc,
    że miało obcierkę. ale coś mi się zdaje, że to duża obcierka była, skoro tylna
    szyba poszła ;) czyli niezależnie, gdzie kupujesz, dobrze mieć siłę fachową pod
    ręką.
  • 11.04.07, 13:52
    Wyciek paliwa po jeździe próbnej, przed jazdą silnik był wyczyszczony pięknie.
    Pewno po naszej przejażdzce było znowu mycie, może następny klient nie dopatrzy
    się.
    Zaletą AAA jest duży wybór, można się zorientować w modelach i dopasować do
    swoich potrzeb.
    w.
  • 11.04.07, 23:42
    Drodzy koledzy i koleżanki. Pawdziwe samochody kończą się na rocznikach '95 max
    97-98. Te samochody "nowszej generacji" po zakończeniu gwarancji to już
    maksymalna skarbonka - samochody robione typowo " pod serwisy" one muszą z
    czegoś żyć.
  • 11.04.07, 23:45
    Który z tych samochodów przejedzie więcej niż 200 000 km bez wiekszych usterek
    poza eksploatacyjnymi na polskich drogach ???? Dlatego tak szybko lądują w
    komisach często tuż przed końcem gwarancji, tutaj nie potrzeba większej wiedzy
    żeby to zauważyć.
  • 11.04.07, 11:22
    Jeśli chcesz kupić coś okazyjnego, to w AAA Auto stracisz czas. Ceny są dość
    wygórowane, a o jakichkolwiek "okazjach" raczej można zapomnieć. Obsługa
    odniosłem wrażenie, że jest miła - ale momentami aż nachalna. Nie wiem jak
    zachowują się w obsłudze osób które na autach za bardzo się nie znają. Tak czy
    inaczej "anty-picownika" trzeba ze sobą jakiegoś na zakupy zabrać.
  • 12.04.07, 08:58
    jeżeli upatrzyłaś sobie konkretną markę, to można też szukać samochodu danej
    marki w komisie tej marki przy salonie sprzedaży tej marki :))
  • 12.04.07, 12:42
    Bardzo duzy wybór aut ( mam wrazenie glównie francuskich?). Ceny za to mocno
    zawyzone w stosunku do srednich cen rynkowych. Jesli samochody sa przez nich
    solidnie sprawdzane to może warto zapłacic. Tylko, czy sa ?
  • 12.04.07, 12:44
    Dziękuję za odpowiedzi. Przemyśę jeszcze sprawę na razie pytałam ogólnie bo
    dużo jest tam samochodów i wybór faktycznie jest spory.
  • 12.04.07, 12:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 12.04.07, 13:03
    asia_mis napisała:

    > Witam. Czy ktoś kupował samochód w AAA Auto. Jakie wrażenia z obsługi klienta
    > i ogólnie z załatwienia sprawy. Właśnie mam zamiar tam kupić autko:)

    Komisy tym się cechują że mają marżę w granicach 25 - 50 %. Może warto zerknąć
    dla porównania na Allegro. W samym mazowieckim osobowych 12.226 sztuk.
    --
    Ledwo to wpełzło na stołek a już spadło
  • 26.03.15, 11:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 26.03.15, 17:51
    szymon_mm napisała:

    > Wiem, że wątek już dawno pogrzebany, ale ostatnio kupiłem swój samochód właśnie
    > w AAA auto i wyszło mi taniej niż na allegro - nie wiem za bardzo z czego to w
    > ynikało, ale paramentry były te same, nawet rocznik. Generalnie mogę polecić ko
    > mis, ja jeszcze sobie firmowe małe dostawcze kupiłem i też śmiga.

    A mi wyszło że jesteś związany z AAA Auto.
    Nie będę wdawał się w szczegóły ale dwa wpisy wychwalające firmę w przeciągu kilku minut plus jeszcze coś co jest związane z Twoim dostawcą internetu ;-)

    Gdybyś poprzestał na jednym wpisie to ok ale co za dużo to nie zdrowo.

    --
    GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
  • 28.03.15, 00:22
    jacekglm napisał:
    > A mi wyszło że jesteś związany z AAA Auto.
    > Nie będę wdawał się w szczegóły ale dwa wpisy wychwalające firmę w przeciągu ki
    > lku minut plus jeszcze coś co jest związane z Twoim dostawcą internetu ;-)
    >
    > Gdybyś poprzestał na jednym wpisie to ok ale co za dużo to nie zdrowo.
    >

    Masz tupet jak na prawdziwego platformiaka przystało.
    Pouczać kogoś że pisze pod dwoma nickam ia samemu trolować i hejtować pod przynajmniej pod trzema nickami

    --
    Program wyborczy Bufetowej
  • 29.03.15, 12:45
    Słabo liczysz :)
    Mam siedem nicków.

    Jeśli chodzi o historię z kontem na Sympatii to nigdy nie korzystałem z tego portalu.
    Nie jest problemem ukraść kilka zdjęć z facebooka lub Naszej Klasy,założyć konto o nicku tehen i pisać po forach jaki to zły jest jacekglm :)
    Tylko na coś takiego jest paragraf i sprawa będzie miała swój finał w realu.
    Chętnie spotkam się twarzą w twarz z forumowym trollem i zobaczymy czy wtedy będzie taki wyszczekany.
    --
    GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
  • 19.05.15, 07:31
    Sprzedawca który skupował nasz samochód i z którym negocjowaliśmy cenę nie poinformował o opłacie administracyjnej (w wysokości kilkuset złotych) za sporządzenie dokumentów do skupu samochodu.
    O opłacie administracyjnej dowiedzieliśmy się dopiero w momencie podpisywania. To jest jawne wprowadzanie klienta w błąd. Odradzam korzystanie z usług AAA Auto
  • 22.05.15, 09:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 29.04.15, 14:44
    Przeszukaj u wujka googla opisy ich poprzedniej działalności. Lektura ciekawa.
  • 30.04.15, 15:44
    Nie polecam! Dołączam do grona niezadowolonych klientów. Moje auto okazało się być, mimo zapewnień z ich strony, porządnie uszkodzone. Pierwsza awaria silnika po tygodniu jeżdżenia, następnie zaczęły się psuć inne rzeczy. "Firma" umywa ręce.Warunki gwarancji i wymiany samochodu są tak skonstruowane że można by było powiedzieć że ich w ogóle nie ma. ODRADZAM, niczym się nie różnią od większości polskich komisów.
  • 30.04.15, 15:46
    a nie, przepraszam rożni się -ceną, bardzo zawyżoną
  • 20.08.15, 10:35
    Szanowny Panie, prosimy o podanie dokładnego terminu rozmowy telefonicznej z naszym pracownikiem oraz wizyty w naszym serwisie. Będziemy wdzięczni także za bezpośredni kontakt z nami, co znacznie ułatwi wyjaśnienie sprawy. Sprawdzimy, czy przedstawione przez Pana nieprawidłowości rzeczywiście miały miejsce. Bez jakichkolwiek informacji na temat Pana auta, nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na zarzuty, które anonimowo może napisać każdy. Jesteśmy firmą rzetelną, której zależy na jak najlepszej obsłudze i zadowoleniu zarówno osoby sprzedające samochody, jak i kupujące. Jesteśmy przekonani, że wspólnie uda nam się wkrótce wyjaśnić zaistniałą sytuację. Z wyrazami szacunku – Zespół AAA AUTO.
  • 30.04.15, 16:06
    Zobacz RiA przy Puławskiej w Pyrach. Półtora roku mam auto od nich i bez żadnych niespodzianek. Ceny mają jak w okolicy, ale dają przegląd serwisu peugota (na dowolne auto) i gwarancje na mechanikę, także w serwisach peugota.
  • 12.05.15, 10:01
    Odradzam sprzedawanie samochodu tej firmie - strata 1-2h czasu.
    Otrzymałem SMS, że są POWAŻNIE zainteresowani samochodem. Pomyślałem, czemu nie i zadzwoniłem z ciekawości.
    Moja cena wynosiła X = 100%. Pani przez telefon obiecała 86% - 92% ceny. 86% było moją minimalną ceną więc umówiłem się na spotkanie. Upewniłem się, czy na pewno dadzą tyle ile mówią, bo samochód był 250 km od Piaseczna i musiałem po niego jechać. "To zależy od stanu samochodu" - byłem 100% pewny jego stanu technicznego, więc po samochód pojechałem.
    Jak się potem okazało zmarnowałem 8 godzin i 300 zł na paliwo.
    Po godzinnych oględzinach i jeździe próbnej (samochód technicznie jak nowy), Pan opuścił nas na pół godziny, aby wycenić samochód.
    Zaoferował 66% mojej ceny.
    Tyle w temacie. Pozdrawiam
  • 22.05.15, 09:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 20.08.15, 10:34
    Szanowny Panie, przykro nam, że zaproponowana wycena samochodu nie spełniła Pana oczekiwań. Chcemy jednak zauważyć, że niemożliwe jest dokonanie szczegółowej wyceny pojazdu na odległość. Sprawdzenie samochodu używanego przed jego kupnem to najważniejszy etap skupu, który decyduje o cenie, komforcie, ale także o bezpieczeństwie jazdy jego następnego właściciela.
    Podczas kontroli samochodów w naszym skupie sprawdzamy aż 107 parametrów każdego skupowanego auta. Często okazuje się, że obecny właściciel nie miał pełnej wiedzy o faktycznej kondycji swojego samochodu i dopiero u nas poznaje jego prawdziwą historię. Otrzymana w naszym Call Center propozycja to maksymalna kwota, jaką jesteśmy w stanie zaoferować za samochód, jeśli podczas rzeczywistej wizyty, jego stan okaże się idealny. Niestety, wyniki szczegółowej kontroli Pana auta były takie, że rzetelne przedstawienie ich przyszłym nabywcom uniemożliwiłoby nam sprzedanie go w cenie, która uzasadniałaby oczekiwaną przez Pana cenę wykupu. Jesteśmy firmą odpowiedzialną, dlatego wszystkie nasze samochody muszą być absolutnie sprawne, bez ukrytych wad. Z wyrazami szacunku – Zespół AAA AUTO.
  • 28.09.15, 13:42
    Zgadzam się. Mi wycenili przez telefon na 17 tys., a na miejscu na 11 tys.
    Strata czasu. Szukają frajerów, którzy oddadzą samochód (nawet dobry) za 50-60% wartości. Nadmienię, że ceny są tu bardzo wysokie, a stan aut co najwyżej przeciętny.
    Człowiek czuje, że chcą go zrobić w konia.
  • 20.05.15, 15:44
    Może moja opinia i przedstawione FAKTY dadzą do myślenia innym i sprowokują do jednak napisania z czym się spotkali w AAA Auto , a do dziś po prostu nie byli aż tak i na tyle wk… co ja po wizycie tam, żeby napisać „dwa słowa”.
    Tak naprawdę cały „system w AAA Auto” jest nastawiony na doprowadzenie klienta na plac, a tam jakoś już będzie, bo mamy swoje sposoby na omamienie go i/przez zamęczenie, w związku z tym cokolwiek byśmy się dowiedzieli na infolinii i ustalimy z nią to z dużym prawdopodobieństwem okaże się fikcja, albo w najlepszym wypadku nie pełną prawdą, nie mającą nic wspólnego z sytuacją realną na Okulickiego 3 w Piasecznie. Każdy warszawski nr telefonu do nich , czy to z otomoto, czy ich strony jest przekierowywany na infolinie , w centrali w Czechach, która prawdopodobnie obsługuje wszystkie kraje gdzie firma działa. Ci co przejechali sporo kilometrów po samochód to mają pecha , a dla AAA AUTO to tylko lepiej ,bo taki klient jest „przyparty do muru” w zaistniałej sytuacji. Żeby nie być gołosłownym , na moim przykładzie opiszę sytuację.
    Konkretnego modelu samochodu szukałem od kilku miesięcy , śledząc ogłoszenia, przesiewając oferty po wnikliwym sprawdzeniu aut i oglądając kilka z nich fizycznie. W końcu padło na dwa, w tym jedno z nich w AAA AUTO. Poczytałem o firmie , trochę opinii (niestety za mało) i uwierzyłem. Cały tydzień wydzwaniałem za samochodem , dopytywałem o szczegóły (w końcu mam 350km w jedną stronę do przejechania ,a samochód jest za grubszą kasę), dzwoniła moja żona i podpytywała, sprawdzałem auto po vinie w systemie BMW (wszystko ok). Telefonicznie (infolinia), konkretnie wypytywałem (rozmowy rzekomo nagrywane):
    - pytałem ,w jakim stanie są opony i jakie felgi, czy wszystkie szyby oryginalne… pani się dowie u panów na placu i oddzwoni, i oddzwania - odp. 19”, stan super, dodają drugie opony – fakty: opony dodadzą do każdego auta na które się zdecydujemy, bo mają ich cały magazyn , to proste , ludzie oddając auto w rozliczeniu myślą, że jak dadzą drugi komplet to lepiej im wycenią, a to BZDURA, a ty jesteś jeleń , będą opony dla kogoś w ramach rabatu + polerka auta (szmatą chyba) , jak mi zaproponowano, a felgi nie 19” tylko 18” (znam dokładnie specyfikacje i modele felg BMW) , więc reasumując nikogo nie pytała i nikt nie sprawdzał;
    -pytałem, czy skupią mój stary, nie ukrywałem ,że stan kiepski, odp. nie ma problemu ,wyceniła mi pani mój samochód (po rzekomej konsultacji z menagerem ) około rynkowej ceny ,fakt świetnie, jak powiedziała bo są nową firmą i to taka promocja  , oczywiście na miejscu zweryfikują może trochę ,fakty: na miejscu po paru godzinach zmieniania wersji cena zaproponowana to taka , że każdy skup by go wziął bo w ostateczności na części sprzedadzą za dwa razy więcej;
    -pytałem, czy auto jest krajowe , czyli kupione w polskim salonie, odp. tak oczywiście, pierwszy właściciel w karcie pojazdu ( tylko że to o niczym nie świadczy jeśli auto było sprowadzone, bo nie ma tam wcześniejszych zagranicznych właścicieli wpisanych), fakty: z vinu, samochód wyprodukowany na Francję, wersja krajowa francuska , język pokładowy Francja… kluczyki w historii auta sczytywane zawsze we Francji w aso, nigdy u polskiego dealera… no ale , różne historie w życiu ludzie mają, a jak wyjdzie ,że kłamią to będzie karta przetargowa pomyślałem;
    -pytałem, czy nie będzie problemu ,że jak przyjadę to zapłacę robiąc przelew i drukując im potwierdzenie przelewu, odp. Oczywiście nie będzie problemu, fakty: na miejscu okazuje się , że nie zapłacimy tak (no bo przecież możemy być oszustami i wycofać dyspozycję)- co za bzdura, chyba jak jeden na tysiąc oszust się trafi to są sądy od tego) i tylko gotówka (kto jeździ po kraju z np. 80tys. złotych?), albo czekamy na zaksięgowanie naszej wpłaty (a to w tygodniu może do kilku godzin trwać), a w niedzielę nie realne i jak w moim przypadku mogą nam dać kierowcę i możemy pojeździć po bankomatach i wybrać pieniądze !!!!
    -przed wyruszeniem w drogę po samochód dzwoniłem jeszcze raz i tak jak mnie poinformowano potwierdzam czy samochód jest i miły pan rezerwuje mi samochód i mówi ,że jeszcze do mnie oddzwoni potwierdzić czy jadę(profeska), fakty: wjechawszy na plac odbrałem telefon od miłego pana i ten zapytał czy będę… powiedziałem, że jestem , a on mnie skierował do recepcji zapytać o jakąś panią (tu imię), na recepcji miła pani stwierdza, że tu taka nie pracuje , a na hasło infolinia uśmiechnęła się ironicznie i powiedziała, że pan z którym rozmawiałem to jest w Pradze i … na to przychodzi sprzedawca i pyta w czy pomóc , ja że po zarezerwowany X3 przyjechałem z południa Polski, a on … w skrócie, że rano się sprzedał!! nawet nikt z pracowników nie ukrywa fikcji całej infolinii , zarzucając na twarz ironiczne uśmiechy słysząc o niej i kwitując, że faktycznie mają z nią problem -jasne!, a pan czy pani z którym rozmawiałem jest daleko stąd…
    Wyobrażacie sobie wku… człowieka, wszystko ,jak jakiś zły sen … Zacząłem wyoślać dosadnie panu sprzedawcy sytuację podniesionym głosem , a on na to że rozumie, ale to błąd systemy… a tam ktoś na infolinii… a my tu… że sprawdzi nagrane rozmowy i żebym podał mu swój numer… że wyciągną konsekwencje i żebym zrozumiał , że klient przyszedł z kasą no to co mieli zrobić, sprzedali… i tu pada hasło klucz do filozofii systemu działania tej firmy - „ ale mamy tu dużo samochodów , może/na pewno Pan sobie coś wybierze” !!!!!!!!!! …no to już myślałem, że mnie potarga - ależ pewnie , niech mi pan pokaże tu 20szt. BMW X3 to może wybiorę, ooo… nie macie no to dobra , wezmę tego czerwonego matiza, albo nie X5 bo to takie podobne tylko dwa razy droższe…
    I co … w końcu jak trochę ochłonąłem pomyślałem , że wezmę faktycznie COŚ , za mała kasę, krajowe… przynajmniej wezmą mi w rozliczeniu moje stare za dobre pieniądze, a jak wrócę to sprzedam to COŚ i tyle, a na pewno w zaistniałej sytuacji bardziej pójdą mi na rękę z rabatem. Nic mylniejszego… tutaj dopiero zaczął się dalszy proces kilku godzinnej ściemy , zmiany koncepcji wyceny, zamęczania klienta postawionego pod ścianą… Oczywiście nie wycenią ci samochody dopóki nie wybierzesz sobie jakiegoś samochodu z placu, również nie zobaczysz dokumentów od auta wybranego wcześnie za nim nie zdecydujesz się na transakcję … Metoda na przeciągnięcie i zameczenie klienta przez kilka godzin trwała, co jakiś czas sprzedawcy znikają na kolejna godzinę żeby coś ustalić z jakimiś „bogami” i wracają z nowym hitem – auto maksymalnie zostało wycenione na… 2tys. mniej, a niestety na tym wybranym aucie nic nie mogą zejść z ceną. Po następnej godzinie zapraszają mnie do jakiegoś gabinetu zwierzeń i z aktorskimi minami (jakby mi mieli powiedzieć , że właśnie mi matka umarła) oświadczają , że niestety mamy potwierdzenie z centrali , że za moje auto nie mogą dać więcej niż … (znowu dwa tys. mniej). Następnie przyszła kolej na wspomnianą wcześniej historię problemu z płaceniem. Jeśli mimo to wkręciłby się ktoś nie zrażony dalej w system to nie koniec zdziwień, bo czeka na niego jeszcze jeden hit – dowiemy się o jakiejś opłacie dodatkowej od transakcji ( zasłyszałem obok w rozmowie z jakąś biedną Panią z synkiem, która się jednak zdecydowała po kilku godzinach, a i inni o tym piszą w necie). Do tego, jak dodamy doświadczenia innych , że na koniec fvat marża, inna cena wpisana, praktycznie żadne warunki gwarancji Carlife (zgłębili to inni piszący na forach), tak naprawdę martwa dożywotnia gwarancja przebiegu… i inne bzdury ze sloganów marketingowych , to wychodzi, że to profesjonalnie zorganizowana ściema , zwykły przerost formy nad treścią (w stylu „zepter” i innych zapraszających na spotkane bo jesteś wybrany z milionów). Tak naprawdę jes
  • 20.05.15, 20:38
    Uuuuuuu... stali się bardziej "profesjonalni" niż kilka lat temu ;-)
  • 22.05.15, 09:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 09.06.15, 20:34
    Zgadza się, Moja przygoda z aaa auto: Chciałem kupić żonie samochód, zobaczyłem na stronie aaa auto ofertę samochodu, która mnie zainteresowała. Dzwonię na telefon podany na stronie. Konsultant nie mówi o samochodzie nic więcej, niż jest na stronie. Zachęca do przyjazdu. Jadę kilkadziesiąt km. Po dotarciu na miejsce po paru godzinach, okazuję się że samochodu nie ma.Pytam czy został sprzedany. Nikt nic nie wie. Za to namolnie sprzedawcy starają mi się wcisnąć inne samochody. Mówię, że interesował mnie ten konkretny model samochodu. Innego nie ma. W międzyczasie dzwoni konsultant , czy przyjechałem do komisu. Pytam się o auto. Odpowiada, że jest i czeka na miejscu. Okazuję się, że numer telefonu to infolinia, której siedziba jest gdzie indziej. Gdzie, nie dowiedziałem się. Wracam do domu. Następnego dnia na stronie widzę nadal "moją" ofertę. Dzwonię, żeby zdjęli ofertę bo jest nieaktualna. Pani mówi, że sprawdzi. Następnego dnia dzwoni i mówi, że samochód jest i czeka bo wrócił z jakiejś rezerwacji. Rezerwuje oględziny, dzwonię następnego dnia, aby potwierdzić czy samochód jest- pani zapewnia na 100%, że jest. Jadę znowu kilkadziesiąt km i........historia się powtarza. Sprzedawcy nic nie wiedzą, manager tego bajzlu schował się w kantorku,CZESKI FILM, po małej aferze z mojej strony łaskawie mnie przeprosili i wcisnęli bajeczkę o tym, że samochód właśnie się sprzedał SiC !!!!! Napisałem z prośbą o wyjaśnienie do dyrektora na Polskę ,ale mnie olał i nie odpisał. Podsumuwując- NIE POLECAM!!!!!

    --
    rumcajs
    <*>
  • 09.06.15, 20:38
    Moja przygoda z aaa auto: Chciałem kupić żonie samochód, zobaczyłem na stronie aaa auto ofertę samochodu, która mnie zainteresowała. Dzwonię na telefon podany na stronie. Konsultant nie mówi o samochodzie nic więcej, niż jest na stronie. Zachęca do przyjazdu. Jadę kilkadziesiąt km. Po dotarciu na miejsce po paru godzinach, okazuję się że samochodu nie ma.Pytam czy został sprzedany. Nikt nic nie wie. Za to namolnie sprzedawcy starają mi się wcisnąć inne samochody. Mówię, że interesował mnie ten konkretny model samochodu. Innego nie ma. W międzyczasie dzwoni konsultant , czy przyjechałem do komisu. Pytam się o auto. Odpowiada, że jest i czeka na miejscu. Okazuję się, że numer telefonu to infolinia, której siedziba jest gdzie indziej. Gdzie, nie dowiedziałem się. Wracam do domu. Następnego dnia na stronie widzę nadal "moją" ofertę. Dzwonię, żeby zdjęli ofertę bo jest nieaktualna. Pani mówi, że sprawdzi. Następnego dnia dzwoni i mówi, że samochód jest i czeka bo wrócił z jakiejś rezerwacji. Rezerwuje oględziny, dzwonię następnego dnia, aby potwierdzić czy samochód jest- pani zapewnia na 100%, że jest. Jadę znowu kilkadziesiąt km i........historia się powtarza. Sprzedawcy nic nie wiedzą, manager tego bajzlu schował się w kantorku,CZESKI FILM, po małej aferze z mojej strony łaskawie mnie przeprosili i wcisnęli bajeczkę o tym, że samochód właśnie się sprzedał SiC !!!!! Napisałem z prośbą o wyjaśnienie do dyrektora na Polskę pana Vonau ,ale mnie olał i nie odpisał. Podsumuwując- NIE POLECAM!!!!!

    --
    rumcajs
    <*>
  • 02.07.15, 23:28
    Treść postu jest niedostępna.
  • 22.05.15, 09:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 27.05.15, 12:39
    Do mnie zadzwonił pan z aaa auto i powiedział że cena jest bardzo atrakcyjna dla niego i może kupi ten samochód za tą cenę albo 500 zł taniej. Tyle , że auto musi zobaczyć i czy mogę przyjechać do Piaseczna . Zgodziłem się na miejscu okazało się , że takich osób jak ja jest dużo . Jest tam kilku panów którzy sprawdzają szczegółowo np. czujnikiem lakieru, podwozie na podnośniku, ściągają uszczelki, robią zdjęcia auto robią jazdę próbną. Zeszło mi się tam ok 2,5 godz i za moje auto zaoferowano mi 4,5 tys. miej niż chciałem. Do tego jeżeli zgodziłbym się na taką cenę to liczą koszty sprawdzenia auta i potrącają ok 400 zł. Oczywiście nie zgodziłem się z nimi i podziękowałem za współpracę. Trzeba się dobrze zastanowić i przemyśleć za nim się pojedzie i straci cenny czas i paliwo na dojazd ja odradzam, pierwszy raz i ostatni na coś takiego się zgodziłem nigdy więcej.
  • 12.06.15, 23:57
    Byłam dziś w AAA Auto sprzedać swój samochód i ZDECYDOWANIE ODRADZAM! Sposób w jaki traktują klienta to cyrk na kółkach, kpina i OBRAZA BOSKA! Żałuję, że wcześniej nie poczytałam opinii w internecie, bo z pewnością nie zmarnowałabym czasu i pieniędzy na dojazd. Tak jak tutaj wypowiadali się inni ? nasza przygoda z AAA Auto zaczyna się od bombardowania smsami z ich strony, że są ?poważnie zainteresowani? zakupem. Pani na infolinii (jak się okazuje ? jedna i ta sama nieistniejąca po przyjeździe pani Ania) przemiłym głosem informuje, że komis chce kupić moje auto TERAZ, ZARAZ, bo właśnie dokładnie takiego szukają. Po moim dopytywaniu czy na pewno potwierdza cenę ? oczywiście, że tak, płacone gotówką na miejscu. Tylko trzeba przyjechać dziś, bo są bardzo zainteresowani i najlepiej żeby przygotować się do zostawienia samochodu ? czyli zabrać wszystko co związane z samochodem, włącznie z dodatkowym kompletem opon! Ucieszyłam się, bo dopiero co wystawiłam ogłoszenie, a już była realna szansa sprzedaży. Zaangażowałam jeszcze drugą osobę, żeby pojechać dwoma autami, bo przecież trzeba jakoś wrócić. Pan na miejscu przemiły, na placu samochód opukał i osłuchał, zabrał auto na jazdę próbną, po czym wyparował na 30 minut z dokumentami celem przygotowania wyceny. Po 45 minutach pan wynurzył się z kanciapy z tępą miną, po czym oznajmił, że kupią samochód za nawet nie 50% mojej ceny. Tylko pan nie przewidział, że nie trafił na osła, a na prawnika i osobę, która ma 20letnie doświadczenie w sprzedaży. Ofertę wyśmiałam, zapytałam czy on w ogóle siebie słucha i jak ta oferta ma się do tego co zostało ustalone przez telefon. Powiedziałam, że ta oferta mnie obraża i że nie chcę kontynuować rozmowy, po czym poprosiłam o zwrot kluczyków i dokumentów. Pan powiedział, żebym się nie denerwowała, bo oni mają analityków, którzy wg oszacowanych wartości wycenili auto. Stanowczo odmówiłam i zażądałam dokumentów i kluczy. Pan był NACHALNY i zwodził mnie przez najbliższą godzinę kolejnymi telefonami do swoich przełożonych z rzekomą podwyżką wyceny. Po czym wracał za każdym razem z coraz to nowym wsparciem w postaci kolejnych pracowników. NIE MOGŁAM ODJECHAĆ, bo panowie nie raczyli oddać mi dokumentów ? liczyli na zmęczenie materiału i że po kilku godzinach wreszcie się zdecyduję. Po kolejnej rozmowie pracownika z przełożonym cena wzrosła o 70% od ich pierwszej propozycji, ale i tak była znacznie poniżej moich oczekiwać. Na moje pytanie co się zmieniło przez ten czas nie odpowiedzieli. Trzymali mnie do późnego wieczora zanim wreszcie oddali dokumenty i klucze i wreszcie mogłam odjechać.
    Reasumując: sprzedaż samochodu tej firmie zdecydowanie ODRADZAM! Mamią ludzi zarówno przez telefon jak i na miejscu. Robią z ludzi idiotów, a sami idiotów udają. Przestrzegam przed JAKIMIKOLWIEK transakcjami z AAA Auto!
  • 20.11.15, 19:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.04.17, 08:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 20.06.15, 22:37
    Sprzedałem i kupiłem równocześnie (zajęło mi to 6 godzin). Nie będę się rozpisywał jak to wyglądało, bo poprzednicy opisali to dokładnie. Socjotechniczne zabiegi, zmęczenie i osiągają co chcą. Cenę za sprzedaż swojego auta osiągnąłem taką jak chciałem (po 2,5 godzinie od przyjazdu). Co do zakupu, już ktoś zwrócił na to uwagę: DOKŁADNIE czytać co się podpisuje. Ja po 4,5 godzinie puściłem kleksa, na stan protokół przekazania rzuciłem tylko okiem i po powrocie do domu okazało się, że kupiłem wrak nie nadający się do jazdy (w rzeczywistości stan bardzo dobry). W protokole rzuciłem tylko okiem (odpowiedzi tak/nie), silnik - tak, skrzynia biegów - tak, nadwozie: drobne otarcia. W rzeczywistości Silnik: uszkodzony: tak, wycieki: tak itd itp. Z ceną też nie do końca jest tak jak być powinno. Na stronie są 2 ceny. Na miejscu jest już tylko jedna - wyższa. Przy podpisywaniu kwitów okazuje się, że tak naprawdę cena jest niższa, ale ubezpieczenie kosztuje tyle i tyle, coś tam kosztuje tyle i tyle, i jakieś smieszne 200zł za obsługę czy coś takiego. Aha i gdzieś jest informacja, że samochód jest w cenie niższej od rynkowej bo jest w fatalnym stanie technicznym i kupujący o tym wie. Ogólnie, trzeba się uodpornić na to wszystko i można kupować.
  • 24.06.15, 22:35
    Dziwię się, że ktokolwiek kupuje samochód w komisie. Nawet tak ładnie wyglądającym, jak ten. Kiedyś próbowałem, efekt zawsze ten sam - ściema i mina. Moja rada - samochód kupuj albo w komisie dealerskim (drożej, oczywiście zawsze jest jakieś ryzyko nieuczciwości, ale stroną jest dealer, osobowość prawna, na dodatek pod kuratelą importera - więc odpowiednią korespondencją, tonem, argumentami dużo łatwiej osiągnąć sukces, niż u Pana Janusza, właściciela komisu, nad którym nikt nie stoi. Druga opcja to dedykowane fora miłośników marki. Szukasz np Hondy - wchodzisz na forum, szukasz postów sprzedającego, komentarzy, opinii. I wiesz bardzo dużo.). Naprawdę polecam takie myślenie. Powodzenia w zakupach!
  • 22.07.15, 10:51
    nie zgodzę się z Tobą- tak jakby na dedykowanym forum nikt nie chciał cie oszukać- przecież też mogą zrobić zdjęcie z lepszej strony, coś pominąć w opisie, licząc, że nie dopytasz/nie zauważysz. Na forach można szukać inspiracji i rad,ale nie wyobrażam sobie,aby nie obejrzeć na własne oczy samochodu, który chce kupić I co by nie mówić o aaa auto- samochodów na placu mają mnóstwo- od kabrioletów po combi, limuzyny i puciaki, małe duże- co byś nie chciał Więc warto przyjechać i pooglądać
  • 18.08.15, 22:26
    Wiesz, inka 304, nie mówię, że od razu we wszystko wierzymy, co na forach piszą, ale...
    Od 1998 byłem członkiem forów wielu marek... Honda, Skoda, Ford, BMW, Subaru. Te społeczności mają niesamowitą wartość, jasne, raz mniejszą, raz większą. W przypadku Hondy - kupiłem samochód "na odległość" - wpłaciłem gościowi zaliczkę, dał znać, że samochód jest u niego (300 km ode mnie) - dopłaciłem, dostałem kwity, zarejestrowałem, pojechałem do niego i odebrałem samochód. Ah jaka lekkomyślność jak na dzisiejsze czasy. Sprzedawałem też przez to forum swoją Hondę - poszła tego samego dnia, w cenie, którą chciałem. Podobnie pozostałe fora, zbliżone sytuacje. A sekret jest w tym, że nie patrzysz na nich na ogłoszenia Sprzedam - patrzysz, co sprzedający pisał wcześniej, jaką ma renomę, pozycję na forum, historię postów. Jeśli myślisz o zakupie od gościa, co się ledwo zarejestrował, to pewnie - ryzyko bez sensu. Ale na forach masz wielu stałych bywalców, opisujących swoją przygodę z samochodem od wielu miesięcy czy lat. Oni nie pozwolą sobie na utratę reputacji w takim gronie. Nigdy się na tym nie przejechałem, ale może miałem szczęście? Naprawdę jednak sądzę, że można tam znaleźć więcej niż tylko inspiracje i rady. I działa to nie tylko na forach samochodowych.
    Serdecznie polecam przynajmniej spróbowania.

    W komisie szukałem tylko raz. I to był ostatni raz.
  • 07.08.15, 21:48
    Jedna wielka ściema. Jak znajdą w niecie ogłoszenie to bombardują smsami, potem podczas rozmowy telefonicznej wypytują o auto i mówią, że mogą zapłacić 20 tys. (taka była cena w ogłoszeniu) Człowiek pakuje opony zimowe do auta, jedzie kilkadziesiąt kilometrów uradowany, po czym na miejscu samochód ogląda fachowiec, zachwala auto: piękny egzemplarz, zadbany, cacuszko po prostu (to akurat prawda) Całe te oględziny trwają bardzo długo, kilkadziesiąt minut człowiek czeka, potem kolejne bo pan fachowiec poszedł po akceptację ceny. wraca i zmartwiony mówi, że jedynie 12-13 tys, mogą dać. oczywiście nie ma mowy, nie mamy o czym rozmawiać słyszy pan fachowiec, uspokaja i prosi o poczekanie jeszcze trochę, bo on zobaczy co się da zrobić. Po jakimś czasie wraca i.... udało mu wynegocjować z szefostwem .... na 15-16 tys. czyli dalej jest to kila tysięcy poniżej oferowanej przez telefon ceny i ceny z ogłoszenia. Takich jak my, czyli "nie ma o czym mówic" było w tym czasie więcej. Odradzam !! jeśli nie macie noża na gardle i nie potrzebujecie "drobnych" za samochód to szkoda Waszego czasu. Pracownicy dobrze wyszkoleni jak zakręcić klienta, mam wrażenie że zarabiają na zmęczonych i potrzebujących szybkiej gotówki.
  • 12.08.15, 08:24
    Witam ZDECYDOWANIE ODRADZAM, byłem wczoraj w firmie aaa auto, wczesniej zadzwoniła do mnie miła Pani ze Passata którego posiadam z przebiegiem 329 tys km rocznik 2008, benzyna automat, kupiony w Polsce odkupia ode mnie za 21000 do 23000 PLN, zadzwonila jeszcze po uplywie 20 minut aby mnie zaprosic do firmy. Jak zapytalem czy ta cena jest mozliwa to powiedziała ze naradzała się z szefem i tyle mi zapłacą. Na miejscu fachowcy czepiali sie wysokiego przebiegu i zaproponowali cenę 13000 PLN. Powiedziałem im że przebieg przecież był wam znany, że mówiłem o nim waszej koleżance i jej szef
    dokonał innej wyceny, Panowie powiedzieli że ich koleżanka się nie zna. POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZA. ze mną podjechały jeszcze cztery auta i wszystkie odjechały nikt nie dogadał się z tą firmą.
  • 13.08.15, 14:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 17.08.15, 10:56
    Kolego chyba nie zrozumiales co napisalem, a mianowicie ze w rozmowie telefonicznej podalem
    przebieg auta oryginalny 329 tys km i wycena była na podstawie tego przebiegu, potem na miejscu okazało sie ze cena bedzie 8000 tys pln nizsza, druga sprawa jest taka ze Panowie z aaa auto powiedzieli ze Pani ktora pracuje u nich w call center sie nie zna, wiec po co ona dokonuje wyceny w rozmowie telefonicznej, skoro sie nie zna powinna chyba tylko zadzwonic i zaprosic na wycene.
    P.S. Jezeli dla kogos przebieg 329 tys km to duzo, to niech sie zastanowi co pisze, oczywiscie
    najlepiej by bylo jakbym cofnął licznik i zrobił tak jak 80 % nieuczciwych sprzedawców w Polsce.
  • 14.08.15, 16:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.08.15, 19:38
    ja też zdecydowanie odradzam,ale kupować te Twoje autko:D
  • 20.08.15, 10:32
    Szanowny Panie, przykro nam, że zaproponowana wycena samochodu nie spełniła Pana oczekiwań. Chcemy jednak zauważyć, że niemożliwe jest dokonanie szczegółowej wyceny pojazdu na odległość. Każde kupowane przez nas auto przechodzi szczegółową kontrolę aż w 107 punktach, sprawdzane jest na podnośniku, badana jest historia serwisowa, oceniany jest faktyczny przebieg. Każdy z tych elementów ma wpływ na naszą finalną ofertę cenową. Przebieg auta jest tylko jednym z elementów końcowej wyceny. Działamy w ten sposób, ponieważ zależy nam, żeby przyszły nabywca wiedział dokładnie co kupuje i z czego wynika cena sprzedawanych przez nas aut. Niestety, wyniki szczegółowej kontroli Pana auta były takie, że rzetelne przedstawienie ich przyszłym nabywcom uniemożliwiłoby nam sprzedanie go w cenie, która uzasadniałaby oczekiwaną przez Pana cenę wykupu. Jesteśmy firmą odpowiedzialną, dlatego wszystkie nasze samochody muszą być absolutnie sprawne, bez ukrytych wad. Z wyrazami szacunku – Zespół AAA AUTO.
  • 14.09.15, 09:18
    Witam Państwa.
    Wystawiłem właśnie swoją zafirę B. Cena realna. Jakaś Pani Ania bardzo chce kupić moje auto, bombarduje mnie smsami, i prosi o kontakt (bo nie może się do mnie dodzwonić) oddzwoniłem. Zostałem zwabiony do AAA Auto. Połknąłem haczyk. Jednak miałem chwilę i przeczytałem wszystkie powyższe wpisy. Postanowiłem podjechać mimo wszystko. Wyglądało to tak jak wyżej opisujecie, jednak na wstępie nie oddałem do okienka w recepcji dokumentów. Dałem je do wglądu. Pani po 5 minutowej dyskusji z menadżerem stwierdziła, że jednak mogą mnie przyjąć pomimo nie oddania dokumentów do jakiejś kanciapy. (podkreślam, że pojechałem na ich zaproszenie). Potem Pan mechanik prosił mnie kolejny raz o dokumentu, otrzymał je tylko do wglądu, wróciły do mnie do kieszeni. Oględziny samochodu trwały tylko 5 minut w nocy pod latarnią. Panowie nie byli zainteresowani moim samochodem a wycena może być tylko orientacyjna (usłyszałem). Poirytowany utratą czasu oznajmiłem, że nie mamy o czym gadać. Wsiadając do mojego pięknego i bezawaryjnego auta nagle usłyszałem, że jednak będzie wycena, pod warunkiem, że kupię od Nich auto dzisiaj. Oznajmiłem, że nie jest to dzisiaj możliwe (bała już noc - po 19tej). Po mojej odpowiedzi Pan z akcentem czeskim - menadżer zawiedziony odchodzi od mojego auta. A ja z moimi dokumentami w kieszeni i kluczykiem w stacyjce pojechałem sobie do domu (1 km :)) Pół godziny wcześniej rozmawiam tam z Panem z Ursynowa, który czekał już ponad godzinę (oddał swoje dokumenty), dostał połowę ceny, a dawał już najniższą z możliwych wg. Niego (pewnie jeszcze godzinkę poczekał). Widziałem też dwóch wnerwionych kierowców wyjeżdżających z aaa na blachach EBE - czyżby nie sprzedali a przyjechali z Bełchatowa?? Jeszcze jedno.. ankieta do wypełnienia na początku wizyty.. W niej pytania m.in. jaki chcesz model samochodu i za ile... i czy jesteś zadowolony z wizyty w aaa (wizyta jakby się na dobre nie zaczęła)... Wnioski pozostawiam czytelnikom.
  • 15.09.15, 11:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 27.08.15, 11:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 28.08.15, 15:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 12.09.15, 22:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 16.09.15, 08:49
    Ja też kupiłem tam swoje lambo a sprzedałem fiata. Dopłaciłem tylko 500 zł. Jestem również bardzo zadowolony. Pan z kanciapki dał mi nawet mentosa jako gratis.
  • 21.09.15, 19:52
    Chciałem tam sprzedać swój samochód za 4500 zł. Wg wyceny ubezpieczyciela był wart 5500 zł. Obejrzano go, przejechano się nim, pracownik wyraził się pozytywnie, podana przeze mnie jest akceptowalna, tylko musi jeszcze zadzwonić. Zadzwonił i podał cenę kupna: 2500 zł. Wkurzyłem się i chciałem zabrać samochód. Wtedy zaproponowano mi pozostawienie go na miesiąc w komisie. Zgodziłem się i odpisałem umowę na miesiąc . Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem moje auto z wystawioną ceną 7500 zł! Równie dobrze mogliby podać cenę 10000 albo 15000 - ten sam efekt. Taka cwaniacka metoda: specjalnie wysoka cena, klientowi nie będzie chciało się już wracać z samochodem, machnie ręką i puści za 2500. A takiego! Zabrałem auto.
  • 21.09.15, 21:10
    Zapomniałem dodać, że za pierwszym razem spędziłem tam prawie 4 godziny. Przy odbiorze powiedziano, że potrwa to 2 godziny. Zrobiłem awanturę, trwało to 50 minut. Przy odbiorze serwisant najpierw powiedział, że ten samochód to powinienem rozbić o ścianę(!), potem że on od reki dałby za niego 3500 zł. Nie wiem, czy był trzeźwy na umyśle (mam na to świadków). Aha, z samochodu zniknęły oryginalne klucze i podnośnik. Zostałem "obdarowany" innym podnośnikiem i innym kompletem narzędzi. NIGDY WIĘCEJ!!!!
    NIE POLECAM - WPROST PRZECIWNIE - ODRADZAM!!!
  • 22.09.15, 13:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 22.09.15, 15:31
    Rozumiem, że chcą zarobić, ale nie 300-procentową, bandycka marżą! Zresztą dając taka cenę zdawali sobie chyba sprawę, że auto nie sprzeda się. Chcieli po prostu wziąć mnie na przetrzymanie. Nie ze mną te numery, brunner!
  • 23.09.15, 09:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 23.09.15, 20:48
    Treść postu jest niedostępna.
  • 24.09.15, 09:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 25.09.15, 13:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 29.10.15, 18:29
    sory ale ja nie polecam.wysłałem zapytanie o samochód,owszem zadzwonił jakiś konsultant ale już dział finansowy przez dwa tygodnie nie znalazł czasu by wyliczyć mi koszty.jak nie to nie łaski bez,są inni którym można zlecić zakup auta ja się sparzyłem na tej firmie
  • 30.10.15, 12:54
    miałem zupełnie odwrotną sytuację, chciałem sprzedać corse niemal pełnoletnią, wypełniłem formularz, zaraz Pan zadzwonił i zalał mnie prośbami o opis stanu samochodu,mam straszny ruch w robocie i poprosiłem o możliwość przeniesienia komunikacji na drogę mejlową. Tak się stało, ale pan dzwonił jeszcze kilkakrotnie, może z 4 razy- niestety to ja nie znalazłem dla niego czasu. Ostatecznie transakcja nie doszła do skutku ale zdecydowanie nie z powodu braku zainteresowania z ich strony
  • 03.11.15, 15:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 05.11.15, 08:29
    Czego wy się spodziewacie? Każdy chce zarobić.
    Sprzedać samemu auto to nie jest jakiś wielki wyczyn. Ten kto zleca to komuś innemu jest słaby.
  • 05.11.15, 15:20
    jak komuś się nie śpieszy i ma czas, na organizowanie spotkań z potencjalnymi kupcami, to niech sobie robi ogłoszenie Tu przychodzisz i pyk, kasa jest Nie wiem, nie byłem w życiu w aaa auto, ale nie rozumiem krytykowani samej idee odsprzedaży samochodu w komisie- nic cię nie interesuje i za to też "płacisz" w pewien sposób
  • 05.11.15, 13:59
    Witam,
    Kupię samochód osobowy w dobrym stanie !! do 9000 zł.(Piaseczno i okolice).
    Skrzynia biegów automatyczna (albo mechaniczna).
    Poj. silnika 1400-2000 cm3, Rok produkcji - 2000 -.....
    Przebieg do 170 000 km.
    Tel.k. 882-181-258,
    Pozdrawiam
  • 18.11.15, 12:54
    Płacimy za samochody zarówno przelewem jak i gotówką i nie mamy z tym żadnego problemu. Duża część naszych klientów życzy sobie jednak zapłatę w gotówce, ze względu na ewentualne opóźnienia w księgowaniu środków przez banki, które trwają nawet 5 dni roboczych. Zespół AAA AUTO.
  • 19.11.15, 21:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 20.11.15, 08:16
    I właśnie na takich jak Ty: nerwowych, co by ich szlag trafił, zarabiają tacy jak AAA Auto :) Selekcja naturalna. Wszyscy dziękujemy AAA Auto że istnieją i robią tyle dobrego dla społeczeństwa.
  • 20.11.15, 19:54
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 21.11.15, 22:34
    Treść postu jest niedostępna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.