Dodaj do ulubionych

komunikat PPKS Piaseczno

21.12.07, 10:40
komunikat PPKS PIASECZNO ---> www.ppkspiaseczno.pl


W dniu 24.12.2007 r. (Wigilia) obowiązuje sobotni rozkład jazdy.

* Dodatkowo wykonane zostaną wszystkie kursy relacji:
Bobrowiec - Julianów
Julianów - Bobrowiec
Piaseczno - Tarczyn
Tarczyn - Piaseczno

* Zawieszone zostaną kursy relacji:
Góra Kalwaria - Warszawa z godz. 21:00
Góra Kalwaria - Warszawa z godz. 21:20
Warszawa - Góra Kalwaria z godz. 22:15
Warszawa - Góra Kalwaria z godz. 22:30


W dniu 25.12.2007 r. (wtorek) komunikacja nie będzie wykonywana


W dniu 26.12.2007 r. (środa) komunikacja będzie wykonywana wg
świątecznego rozkładu jazdy



~~~~~~~~~~~
Przyjedź do GOSZCZYNA ---> www.goszczyn.bazagmin.pl
Edytor zaawansowany
  • michal20005 26.12.07, 12:42
    21 grudnia 2007 r.
    EXPRESS PIASECZNO

    W dniu 24.12.2007r.(wigilia)

    Autobusy obsługujące linię EXPRESS - PIASECZNO będą kursować w/g
    sobotniego rozkładu jazdy.

    Ostatni odjazd z PKP Piaseczno do Wa-wy o godz 20:30

    Ostatni odjazd z Warszawy o godz. 21:16

    Ostatni odjazd z Bobrowca do PKP P-no o godz. 21:49

    W dniu 25.12.2007r. autobusy linii Express Piaseczno nie kursują.

    W dniu 26.12.2007r. autobusy kursują według niedzielnego rozkładu
    jazdy.

    W nocy z 24 na 25.12 i z 25 na 26.12 autobus NOCNY nie będzie
    kursował.

    www.ppkspiaseczno.pl

  • tm51 26.12.07, 15:35
    w zeszłe święta Expres kursował, jednak widać zmianę własciciela...
    --
    Piaseczno
  • jacekglm 26.12.07, 23:59
    > w zeszłe święta Expres kursował,

    a na przystankach nawet w rozkładzie była informacja jak autobusy EP kursują w święta-do tej pory można to zobaczyć na rozkładach które się zachowały

    > jednak widać zmianę własciciela...

    po przejęciu EP przez PPKS Piaseczno nawet nie ma aktualnych rozkładów
    widać gdzie mają swoich pasażerów...
    --
    GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
    piaseczno.masa.waw.pl
    ZAPRASZAMY NA ROWERY!
  • drzejms-buond 28.12.07, 10:51
    a pekaesy grójeckie jednak dały radę! ciekawe...
  • 37.gora.01.02 28.12.07, 16:15
    Nie mieszkam na Waszym terenie ale bywam tam i widze,ze w Grojcu
    ktos mial glowe do interesow i wie,ze jak wozi ludzi to zarabia
    jak ma kase to inwestuje,placi ludziom itp.Dlaczego Piaseczno nie
    wzielo kogos na dyrektora z Gory Kalwarii.Tam mieszkaja ludzie co
    wiedza na czym robi sie "dobry interes".Moze tym w Piasecznie zle
    wplywa bliskosc Wa-wy.Szkoda bo jak tam jestem to zawsze czekam
    na kurs Grojcem.Dlaczego Grojec nie wykupi Piaseczna tego nie wiem.
  • goszczyn1 04.01.08, 13:37
    Obserwując postępowanie PPKS Piaseczno wobec Pasażerów, coraz częściej dochodzę
    do wniosku, że Dyrekcja PPKS położyła już "laskę" na tę firmę: zawieszają coraz
    więcej kursów, nie uruchomiają nowych połączeń, nie zwiększają ilości kursów,
    ograniczają kursowanie autobusów tylko do dni powszednich, nie dbają o
    aktualizację rozkładów na witrynie i przystankach, nie reagują na potrzeby
    przewozowe.
    Firma ma marną kondycję finansową.

    Niestety, za obecnej Dyrekcji los PPKS jest już chyba przesądzony :-(

    Przeciwieństwem (pod chyba każdym względem) jest PKS Grójec - firma rozwija się:
    uruchamia nowe połączenia, wymienia autobusy na nowe, zwiększa liczbę kursów,
    dba o rozkłady na witrynie i przystankach, ma gęstą sieć połączeń (lokalne,
    międzymiastowe), dba o bogatą zawartość witryny internetowej.
    PKS Grójec należy do jednej z niewielu firm PKS, która funkcjonuje tak, jak
    powinna: przede wszystkim ma bardzo dobrą kondycję finansową.

    Moim zdaniem jedynym ratunkiem dla PPKS Piaseczno jest przyłączenie do PKS
    Grójec - zyskają na tym Pasażerowie (nie będą zlikwidowane dotychczasowe
    połączenia), Pracownicy PPKS (nie zostaną pozbawieni zatrudnienia) oraz
    Przedsiębiorstwo (nie zostanie zlikwidowane).

    Moja prośba do Was: wysyłajcie maile do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego
    (właściciela PPKS) z wnioskami o przyłączenie PPKS Piaseczno do PKS Grójec (ja
    wysłałem).

    Wojewoda Mazowiecki: wojewoda @ mazowieckie.pl
    Dyrektor Generalny MUW: dyrektorgeneralny @ mazowieckie.pl
    Dyrektor Gabinetu Wojewody MUW: mgarbaczewski @ mazowieckie.pl
    Dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Nieruchomości MUW: tpapis @ mazowieckie.pl

    ---
    Rozkład PKS Grójec
    Mysiadło
    Piaseczno, ul.Chyliczkowska-Technikum
    Piaseczno, Cmentarz
    Piaseczno, Lamina
    Piaseczno, ul.Puławska/ul.Szkolna
    Piaseczno, Urząd Miasta i Gminy
    Warszawa, Metro Wilanowska
    Warszawa, ul.Puławska/Aleja Lotników
    Warszawa, ul.Puławska/ul.Sójki

    -----
    TARCZYN
  • jacekglm 04.01.08, 13:52
    a ja uważam że powinno być odwrotnie-Piaseczno i Grójec powinny zostać osobnymi
    firmami
    tak jak PPKS Piaseczno i Express-połączenie ich nie wyszło na dobre
    pasażerom-autobusy przestały jeździć punktualnie,zreformowano rozkład jazdy (jak
    wytłumaczyć że kursy Małego Expressu notorycznie nie są wykonywane?)...i co
    najgorsze podniesiono ceny biletów
    Gdy jest konkurencja lepiej jest dla pasażerów...

    a jeżeli PKS Grójec ma takie aspiracje niech sam uruchomi konkurencyjne linie
    dla PPKS Piaseczno


    --
    GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
    piaseczno.masa.waw.pl
    ZAPRASZAMY NA ROWERY!
  • marcin-borkowski 04.01.08, 14:11
    jacekglm napisał:
    > a jeżeli PKS Grójec ma takie aspiracje niech sam uruchomi konkurencyjne linie
    > dla PPKS Piaseczno

    Zgadzam się z Jackiem. Powinni uruchomić konkurencyjne linie dla PPKS Piaseczno,
    bo przewoźnik przestał liczy się z pasażerami. Oprócz tego, to co PPKS wyprawa
    po wydzierżawieniu Expressu przeszło moje najśmielsze oczekiwania. :(

    Martin
    --
    Serwis Piaseczno i okolice
  • mahony2109 04.01.08, 22:04
    > Zgadzam się z Jackiem. Powinni uruchomić konkurencyjne linie dla
    PPKS Piaseczno
    > ,
    > bo przewoźnik przestał liczy się z pasażerami. Oprócz tego, to co
    PPKS wyprawa
    > po wydzierżawieniu Expressu przeszło moje najśmielsze
    oczekiwania. :(

    PPKSy tak potrafią. Wyobraź sobie 8 godzinną trasę po Polsce, noc,
    zima. Autobus o dziwo z kiblem (na tej linii się nieczęsto zdarza).
    Kibel jednak zamknięty. Matka błaga o otwarcie bo jej dziecko ma
    problem natury fizjologicznej. Driver nieugięty nie chce wydać
    kluczyka, mówiąc że może dać jak... zapłaci za opróżnienie toalety,
    a tak w ogóle to za 3 kwadranse(!) dojadą do miasta X, gdzie co
    prawda toaleta nie jest czynna o tej porze, ale są krzaki i autobus
    poczeka... wielka łaska :D. Rzeczywistość wielu PPKS... :-/.

    Pzdr.
  • mahony2109 04.01.08, 22:02
    > i co
    > najgorsze podniesiono ceny biletów

    A właściwie ILE kosztuje bilet z Mysiadła do Centrum? Bo kiedyś było
    3. Potem za PKSu często 2 ale zwykle bez wydawanych biletów, albo z
    biletami do Wilanowskiej (rozumiem więc, że nie była to oficjalna
    obniżka), a teraz znów chcą 3 i mimo to opornie wydają bilety :D



    > a jeżeli PKS Grójec ma takie aspiracje niech sam uruchomi
    konkurencyjne linie
    > dla PPKS Piaseczno

    Właśnie niestety trochę tu widzę sytuację jak z Słupskiem i Bytowem.
    Grójec nie ma złego taboru, ale jednak na liniach (zwłaszcza tej po
    krakowskiej) jest zatrważająca liczba H9. PPKS ma dużo importów w
    dorbym stanie... Trochę to tak jak na pomorzu, gdzie Słupsk jeżdżący
    generalnie dziadostwem (zwłaszcza na liniach lokalnych), a podwójnym
    dziadostwem w P.T. Lębork, tak bardzo chce przejąć PPKS Bytów, który
    mimo niewielu linii dalekobieżnych ma znacznie lepszy tabor...
    Słupsk podwoił staranie gdy Bytów nabył sporo nowych Irisbusów :-D.

    Pzdr.
  • mahony2109 04.01.08, 21:54
    Nie zapominajmy o magicznych literkach. PKSy (sprywatyzowane) są
    zwykle lepiej zarządzane niż PPKSy (te niesprywatyzowane).
    Oczywiście są pewne wyjątki, może można tu wymienić np: PPKS
    Siemiatycze - z ich siecią linii i inwestowaniem w tabor, jednak
    większość rynkowo sobie radzących PKSów albo jest prywatna (np: PKS
    Chojnice, PKSiS Oświęcim) albo kupiona przez zachodniego inwestora
    (wszystkie oddziały Veolii, wcześniej Connexa).

    Dlatego porównywanie PKS Grójec i PPKS Piaseczno jest trochę nie
    fair. Najpierw należałoby PPKS Piaseczno sprywatyzować. W prywatnych
    firmach jest większa odpowiedzialność i zarządom zwykle bardziej
    zależy. Łączenie raczej ma marne szanse wyjść na dobre.

    Zresztą dziwię się, że Grójec ma taką ochotę. Generalnie za
    połączeniami są PPKSowe (czyli niesprywatyzowane) hydry nienasycone,
    jak (mające tragiczną opinię wśród pasażerów) PPKS Słupsk, który od
    dawna robi zakusy na mający statystycznie nowszy tabor PPKS z
    pobliskiego Bytowa. Pierwszy raz widzę chęć przejęcia konającej
    państwowej spółki przez prywatną.

    Inna jest kwestia czy z Grójca widać piaseczyńskie problemy. Grójec
    dugo nawet nie zauważał ruchu W-wa - P-no na swojej linii do Warki i
    utrzymywał bardzo wysokie ceny. Parę lat temu to się zmieniło, ale
    nie wiem czy potrzeby np: mieszkających przy może niezbyt
    zatłoczonej ale potrzebnej linii W-wa -> Złotokłos będzie widać z
    Grójca. A przy obecnych władzach P-na nie ma co liczyć na wykupienie
    lokalnych linii w ZTMie (jak w Legionowie) więc PKS pozostanie dla
    wielu jedyną alternatywą. A kto zagwarantuje, że prywatny, a więc
    nastawiony na zysk Grójec linii do Złotokłosu nie potnie? Bo mało
    dochodowa... a że jedyna i potrzebna... hmm, gdzie gwarancje, że ich
    to obejdzie...

    Pzdr.
  • jacekglm 04.01.08, 22:46
    > A kto zagwarantuje, że prywatny, a więc
    > nastawiony na zysk Grójec linii do Złotokłosu nie potnie? Bo mało
    > dochodowa... a że jedyna i potrzebna... hmm, gdzie gwarancje, że ich
    > to obejdzie...

    no właśnie
    też o tym myślałem-Grójec może interesować tylko przejęcie lepszego taboru i puszczenie go na bardziej dochodowe linie
    nam zostawią "ochłapy",linie niedochodowe wytną-na przykład taki Bobrowiec co dla nich będzie się pokrywał z linią do Złotokłosu i Grójca

    oby tak się nie stało jak z Expressem
    ludzie gadali na to ale jaki był taki był-wychodziłem z pracy o 20,wiedziałem że mam 20.11 spod Supersamu autobus do Piaseczna,autobus przyjeżdżał punktualnie,wiedziałem że mam przesiądkę o 21 na PKP...

    po przejęciu przez PPKS trochę się pogorszyło ;)

    --
    GRUPA TRZYMAJĄCA FORUM
    piaseczno.masa.waw.pl
    ZAPRASZAMY NA ROWERY!
  • krzzaw 05.01.08, 16:42
    Kudzie,
    problem podstawowy jest taki, że tuż "pod nosem" stolicy prawie
    czterdziestomilionowego kraju jest dziadoska komunikacja.
    Na Zachodzie zaobserowałem, że najpierw uruchamia sie dotowaną
    komunikację publiczną na liniach, na które nikt nie chce wejść, bo
    twierdzi, że przejazd taką trasą będzie nierentowny. Potem - jak już
    jeździ przewoźnik publiczny - z czasem jest coraz więcej chętnych
    (bo ludzie wolą zostawić samochody w domu i na jednym bilecie
    objechać CAŁĄ AGLOMERACJĘ).
    Potem ci prywatni przewoźnicy, co mówili wcześniej - że linia jest
    nierentowna sami wchodzą (równolegle) na te trasy - bo stają się
    jednak... rentowne.
    Ubywa samochodów (pomimo, że zwiększa sie liczba mieszkańców) bo
    jeździ obok coraz lepsza komunikacja).
    W ten sposób:
    - jest coraz lepsza komunikacja publiczna i prywatna (często na
    podobnym bilecie - typu: karta miejska, tak, że pasażerowi jest
    wszystko jedno, czym jedzie - ma ten sam bilet = kartę miejską),
    - jest coraz mniej samochodów, bo wjazd do miasta kosztuje, bo
    parkowanie w mieście kosztuje, bo komunikacją miejską z pod domu
    dojechać można wszędzie,
    - rozwija się aglomeracja, a dorgi pozostają przejezdne....
    Oczywiście - zawsze będą tacy, którzy nie przesiądą się do autobusu -
    ale dziś - sami możecie to zaobserować - mnóstwo samochodów
    osobowych wozi... JEDNĄ osobę = kierowcę, bo mieszkając np. w
    Julianowie, Józefosławiu, Chyliczkach, w pólnocnym Piasecznie za
    tzw. obwodnicą, czy wreszcie: w wielu innych pobliskich miejscach
    NIE MA KOMUNIKACJI ZBIOROWEJ z jednym biletem typu Karta Miejska,
    albo NIE MA WOGÓLE ŻADNEJ KOMUNIKACJI do W-wy, gdzie jest praca,
    uczelnie, szkoły wyższe itp, itd.
    A wszystko pod nosem stolicy czterdziestomilionowego kraju.....w
    któym jak widać NIKT nie myśli, żeby było normalnie....
  • mahony2109 05.01.08, 16:48
    > no właśnie
    > też o tym myślałem-Grójec może interesować tylko przejęcie
    lepszego taboru i pu
    > szczenie go na bardziej dochodowe linie
    > nam zostawią "ochłapy",linie niedochodowe wytną-na przykład taki
    Bobrowiec co d
    > la nich będzie się pokrywał z linią do Złotokłosu i Grójca

    Niestety, taborowe ochłapy są pewne. Wystarczy popatrzeć (np: przez
    galerię TWB jak komuś się nie chce jeździć) co Grudziądz zostawia w
    Wąbrzeźnie, Słupsk w Lęborku itd. Jedyny wyjątek chyba to PKS
    Szczecinek i jego placówka terenowa w Złocieńcu, ale ona ma dużą
    niezależność i w sumie jest tej samej wielkości co centrala.

    Pzdr.
  • goszczyn1 10.01.08, 15:19
    Jacekglm napisał:
    > jeżeli PKS Grójec ma takie aspiracje niech sam uruchomi konkurencyjne linie dla PPKS Piaseczno

    PKS Grójec chce uruchomić kilka takich linii (np. Grójec - Prażmów - Piaseczno - Warszawa, Tarczyn - Piaseczno - Warszawa), ale nie może, gdyż nie dostaje zezwolenia od Urzędu Marszałkowskiego. Nieoficjalnym powodem odmowy jest "nie robienie" konkurencji dla PPKS Piaseczno, gdyż firma ma złą sytuację finansową.

    Mahony2109 napisał:
    > Łączenie raczej ma marne szanse wyjść na dobre.

    > Zresztą dziwię się, że Grójec ma taką ochotę.
    > Pierwszy raz widzę chęć przejęcia konającej państwowej _firmy_
    > przez prywatną.

    PKS Grójec chce przede wszystkim pomóc PPKS Piaseczno: stać ich na to, bo są bogatsi.
    Zarząd firmy wychodzi z założenia, że dla Mieszkańców powiatu piaseczyńskiego lepiej będzie, gdy PPKS Piaseczno stanie się oddziałem PKS Grójec, niż gdyby firma została zlikwidowana albo zbankrutowałaby.
    Starostwo powiatu grójeckiego także zaangażowało się w to przedsięwzięcie.

    PKS Grójec nie jest spółką prywatną, lecz pracowniczo - samorządową:
    "Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej Spółka z o.o. Grójec zostało utworzone dnia 6 stycznia 2001 r. by przejąć w drodze prywatyzacji bezpośredniej Przedsiębiorstwo Państwowej Komunikacji Samochodowej Grójec. Kapitał zakładowy Spółki wynosi 1 116,500 zł. i jest podzielony na 2233 udziały: 62,38 % udziałów objęli pracownicy byłego przedsiębiorstwa państwowego a 37,62 % samorządy powiatu grójeckiego, białobrzeskiego i gminy Tarczyn."
    Cytat z witryny: www.pksgrojec.pl

    Mahony2109 napisał:
    > Inna jest kwestia czy z Grójca widać piaseczyńskie problemy. Grójec
    > dugo nawet nie zauważał ruchu W-wa - P-no na swojej linii do Warki
    > i utrzymywał bardzo wysokie ceny. Parę lat temu to się zmieniło,
    > ale nie wiem czy potrzeby np: mieszkających przy może niezbyt
    > zatłoczonej ale potrzebnej linii W-wa -> Złotokłos będzie widać z
    > Grójca. A przy obecnych władzach P-na nie ma co liczyć na
    > wykupienie lokalnych linii w ZTMie (jak w Legionowie) więc PKS
    > pozostanie dla wielu jedyną alternatywą. A kto zagwarantuje, że
    > prywatny, a więc nastawiony na zysk Grójec linii do Złotokłosu nie
    > potnie? Bo mało dochodowa... a że jedyna i potrzebna... hmm, gdzie
    > gwarancje, że ich to obejdzie...

    PKS Grójec chce przejąć PPKS głównie po to, aby "ożywić" niektóre połączenia i nie dopuścić masowej likwidacji linii, jak miało to miejsce po skasowaniu zajezdni terenowej w Otwocku.
    Poza tym PKS Grójec jest w stanie tak dopasować rozkład jazdy do potrzeb Pasażerów, aby jak najwięcej osób chciało korzystać z Autobusu.
    Ponadto nie należy obawiać się likwidacji połączeń: w powiecie grójeckim PKS utrzymuje mnóstwo nierentownych kursów, w których jeździ po zaledwie kilku Pasażerów.
    Na przykład: większość kursów relacji Goszczyn - Grójec oraz Goszczyn - Białobrzegi są nierentowne, a mimo tego PKS nie likwiduje ich, tylko "dopłaca do interesu" (do tych połączeń nie dokłada się także Gmina Goszczyn, bo... nie chce).

    Jacekglm napisał:
    > PKS Grójec może interesować tylko przejęcie lepszego taboru i
    > puszczenie go na bardziej dochodowe linie nam zostawią "ochłapy",
    > linie niedochodowe wytną - na przykład taki Bobrowiec co dla nich
    > będzie się pokrywał z linią do Złotokłosu i Grójca.

    PKS Grójec interesuje przejęcie PPKS Piaseczno wraz ze wszystkimi połączeniami obsługiwanymi przez PPKS.
    PKS G posiada też nowe pojazdy.

    Nie należy obawiać się PKS Grójec: w powiatach obsługiwanych przez firmę (białobrzeski i grójecki) układ komunikacyjny i sieć połączeń są na optymalnym poziomie, a do wielu (nawet małych) miejscowości autobusy docierają znacznie częściej, niż ma to miejsce w innych powiatach.

    ---
    TARCZYN
  • mahony2109 10.01.08, 21:42
    > PKS Grójec chce uruchomić kilka takich linii (np. Grójec -
    Prażmów - Piaseczno
    > - Warszawa, Tarczyn - Piaseczno - Warszawa), ale nie może, gdyż
    nie dostaje zez
    > wolenia od Urzędu Marszałkowskiego. Nieoficjalnym powodem odmowy
    jest "nie robi
    > enie" konkurencji dla PPKS Piaseczno, gdyż firma ma złą sytuację
    finansową.

    Jeśli tak w istocie jest to należy odwoływać się wyżej. Niewiele ma
    działanie urzedu wspólnego z uczciwa konkurencją.

    > PKS Grójec chce przede wszystkim pomóc PPKS Piaseczno: stać ich na
    to, bo są bogatsi.

    Oj w to to nie uwierzę. Żadna prywatna firma w kapitaliźmie nie
    działa z pobudek charytatywnych. No chyba, że sypną niewielką
    ilością dochodów na jakąś fundację. Wszystkie firmy interesyje zysk.

    > Zarząd firmy wychodzi z założenia, że dla Mieszkańców powiatu
    piaseczyńskiego l
    > epiej będzie, gdy PPKS Piaseczno stanie się oddziałem PKS Grójec,
    niż gdyby fir
    > ma została zlikwidowana albo zbankrutowałaby.

    I to jest IMHO założenie błędne. Dobrze by było gdyby konkurencyjne
    linie wprowadził PKS Grójec, gdyby gmina wykupiła linie w ZTM (jak
    Legionowo) albo gdyby PPKS został sprywatyzowany (nawet po
    upadłości).

    > PKS Grójec nie jest spółką prywatną, lecz pracowniczo -
    samorządową:

    Ale większość mają pracownicy, czyli osoby prywatne. Zresztą
    wiadomo, ze w przypadku PKSów używa się uproszczonego podziału na
    PKSy i PPKSy. Niezależnie od tego kto przejął udziały wiadomo, że
    firmy już nie są państwowe. A przejęcie pewnego procenta udziałów
    przez samorządy powiatu Grójeckiego (i okolic) gwarantuje IM i tylko
    IM utrzymanie linii potrzebnych a niedochodowych. Piaseczno nie ma
    żadnych gwarancji i Grójec może wejść w stylu takim jak Veolia w
    Gdyni, kasując właściwie wszystkie mniej dochodowe linie.

    > Ponadto nie należy obawiać się likwidacji połączeń: w powiecie
    grójeckim PKS ut
    > rzymuje mnóstwo nierentownych kursów, w których jeździ po zaledwie
    kilku Pasaże
    > rów.

    No tak, ale patrz wyżej. Tamtejsze gminy są współwłaścicielami PKSu,
    nie ma żadnych gwarancji że u nas się zachowa podobnie :(

    > Na przykład: większość kursów relacji Goszczyn - Grójec oraz
    Goszczyn - Białobr
    > zegi są nierentowne, a mimo tego PKS nie likwiduje ich,
    tylko "dopłaca do inter
    > esu" (do tych połączeń nie dokłada się także Gmina Goszczyn, bo...
    nie chce).

    Z czałym szacunkiem dla Goszczyna mieszka tam znacznie mniej ludzi
    niż w gminie Piaseczno. A gmina Piaseczno jest chyba jeszcze
    bardziej skąpa. W końcu jako jedyna w okolicach Wawy nie wykupiła
    nocnika ZTM - mimo, że to tu jest największe zapotrzebowanie (bo
    najwięcej nowych osiedli zasiedlonych przez ludzi z Wawy). Tak więc
    musielibyśmy liczyć na taką samą dobrą wolę PKS jak w Goszczynie.
    Nie przeczę że to możliwe, ale jakoś w to wątpię...

    > PKS Grójec interesuje przejęcie PPKS Piaseczno wraz ze wszystkimi
    połączeniami
    > obsługiwanymi przez PPKS.

    Tu widzę możliwość tylko podpisania umowy, np: z gminą, że
    istniejące linie mają jeździć w niezmienionej wersji (ewentualnie z
    dodaniem brygad, ale nie odchudzone). Umowa musiałaby być na długi
    okres czasu, np: 2-3 lata. Wtedy bym uwierzył w dobre intencje.

    > PKS G posiada też nowe pojazdy.

    Nie przeczę, ale PKS Grójec ma statystycznie więcej starych
    pojazdów. Co normalnie im większy PKS tym więcej starych pojazdów,
    ale z punktu widzenia tego maluczkiego, zwłaszcza po niedawnych
    zakupach (Neoplany, potem Setry i Daby) wygląda to średnio.

    > Nie należy obawiać się PKS Grójec: w powiatach obsługiwanych przez
    firmę (biało
    > brzeski i grójecki) układ komunikacyjny i sieć połączeń są na
    optymalnym poziom
    > ie, a do wielu (nawet małych) miejscowości autobusy docierają
    znacznie częściej
    > , niż ma to miejsce w innych powiatach.

    Jeszcze jedna wątpliwość... te powiaty mają zupełnie inny charakter.
    Powiat Piaseczyński tworzy część aglomeracji i w normalnym kraju
    jeździłyby tu linie miejskie albo nawet byłoby metro/kolejka.
    Zapewnienie konkurencyjnej i opłacalnej komunikacji tu nie jest
    łatwe. Nie wiem czy Grójec podoła.

    Podsumowując, swoje obawy mam, więc nie będę naciskał na przejęcia
    (choć jednego maila mogę wysłać by rozważyli taką propozycję) ale
    też nie bedę słał protestów przeciwko. A jak będzie, zobaczymy,
    komunikacja w Piasecznie od 1995 zawsze była kiepska, chyba gorzej
    być nie może :D

    Pzdr.
  • goszczyn1 22.01.08, 14:43
    Mahony2109 napisał:
    > Jeśli tak w istocie jest to należy odwoływać się wyżej. Niewiele ma
    > działanie urzędu wspólnego z uczciwa konkurencją.

    Dokładnie. Niestety nie wiem, czy PKS odwoływało się od decyzji, ale powinno tak
    zrobić. Natomiast Urząd Marszałkowski nie powinien za wszelką cenę stać po
    stronie państwowego bankruta.

    > Wszystkie firmy interesuje zysk.

    Racja. Jednak jeżeli dla PPKS Piaseczno opłacalne jest utrzymywanie kursów do
    np. Bobrowca i Złotokłosu, to dla PKS Grójec tym bardziej.

    > I to jest IMHO założenie błędne. Dobrze by było gdyby konkurencyjne
    > linie wprowadził PKS Grójec, gdyby gmina wykupiła linie w ZTM (jak
    > Legionowo) albo gdyby PPKS został sprywatyzowany (nawet po
    > upadłości).

    PKS Grójec ma problemy z uruchomieniem konkurencyjnych dla PPKS połączeń w
    powiecie piaseczyński (o czym napisałem poprzednio) - aczkolwiek czym większa
    konkurencja, tym lepiej.
    Zastanawiam się, czy warto prywatyzować firmę, która jest na skraju upadłości.

    > Przejęcie pewnego procenta udziałów przez samorządy powiatu
    > Grójeckiego (i okolic) gwarantuje IM i tylko IM utrzymanie linii
    > potrzebnych a niedochodowych. Piaseczno nie ma żadnych gwarancji i
    > Grójec może wejść w stylu takim jak Veolia w Gdyni, kasując
    > właściwie wszystkie mniej dochodowe linie.

    Powiat Grójecki nie finansuje np. kursów autobusowcyh. Linie potrzebne są
    przeważnie dochodowe. Natomiast niestety nie wszystkie połączenia są utrzymywane
    - w dalszym ciągu jest wiele miejscowości bez połączeń autobusowych. Nie sądzę,
    aby PKS Grójec weszło w stylu Veolii - firma zbyt długo stara się o dobrą
    reputację, by ją teraz stracić.

    > No tak, ale patrz wyżej. Tamtejsze gminy są współwłaścicielami
    > PKSu, nie ma żadnych gwarancji że u nas się zachowa podobnie :-(

    Jedyną Gminą - Współwłaścicielem PKS Grójec jest Tarczyn; pozostałe udziały
    należą niestety do powiatów, które nie finansują kursów autobusów, gdyż TO
    zadanie jest w gestii Gmin.

    > Z całym szacunkiem dla Goszczyna mieszka tam znacznie mniej ludzi
    > niż w gminie Piaseczno. A gmina Piaseczno jest chyba jeszcze
    > bardziej skąpa. W końcu jako jedyna w okolicach Wawy nie wykupiła
    > nocnika ZTM - mimo, że to tu jest największe zapotrzebowanie (bo
    > najwięcej nowych osiedli zasiedlonych przez ludzi z Wawy).

    W miejscowości Goszczyn zameldowanych jest ok. 920 osób, w Mieście Piaseczno -
    35 665 osób! Porównywanie "wsi" Goszczyn z Piasecznem jest nieporozumieniem.
    Jeżeli dla PKS Grójec opłacalne jest kierowanie kilkunastu kursów do Goszczyna,
    to do Piaseczna/przez Piaseczno będzie tym bardziej opłacalne/uzasadnione/dochodowe.

    Piaseczno na pewno nie jest bardziej skąpe od Goszczyna ;-)

    > Tak więc musielibyśmy liczyć na taką samą dobrą wolę PKS jak w
    > Goszczynie. Nie przeczę że to możliwe, ale jakoś w to wątpię...

    PKS Grójec w stosunku do Piaseczna ma dużo dobrej woli i wiele planów, ale na
    razie niemożliwych do realizacji.

    W Piasecznie większość linii przynosi zysk, w Goszczynie - żadna
    (w najlepszym wypadku PKS wychodzi na zero).

    > Jeszcze jedna wątpliwość... te powiaty mają zupełnie inny
    > charakter. Powiat Piaseczyński tworzy część aglomeracji i w
    > normalnym kraju jeździłyby tu linie miejskie albo nawet byłoby
    > metro/kolejka. Zapewnienie konkurencyjnej i opłacalnej komunikacji
    > tu nie jest łatwe. Nie wiem czy Grójec podoła.

    Nie jest łatwe, ale na pewno możliwe. PKS Grójec poradzi sobie w Piasecznie:
    widać, jak dobrze radzi sobie choćby na trasie: Grójec - Tarczyn - Raszyn -
    Warszawa.

    > Podsumowując, swoje obawy mam, więc nie będę naciskał na przejęcia
    > (choć jednego maila mogę wysłać by rozważyli taką propozycję) ale
    > też nie będę słał protestów przeciwko. A jak będzie, zobaczymy.

    Dzięki za przynajmniej jednego maila - mam nadzieję, że na jednym się nie skończy.
    Nie dziwią mnie Twoje obawy: prawie każda zmiana skutkuje obawami, ale nie
    zawsze uzasadnionymi.

    > Komunikacja w Piasecznie od 1995 zawsze była kiepska, chyba gorzej
    > być nie może :D

    Może: gdy w dalszym ciągu przewoźnikiem będzie PPKS.

    :-) Pozdrawiam i polecam nową witrynę Urzędu Gminy Goszczyn:
    www.Goszczyn.com.pl :-)
  • mahony2109 22.01.08, 16:03
    > Dokładnie. Niestety nie wiem, czy PKS odwoływało się od decyzji,
    ale powinno ta
    > k
    > zrobić. Natomiast Urząd Marszałkowski nie powinien za wszelką cenę
    stać po
    > stronie państwowego bankruta.

    Oczywiście że nie powinen, ale istnieje też pytanie czy urząd, który
    musi dbać o spełniane socjalnego znaczenia przez PKSy może się
    zgadzać na oddanie powiatu w obsługę PKSowi, który nie należy do
    gmin tego powiatu w żadnym stopniu...

    > Racja. Jednak jeżeli dla PPKS Piaseczno opłacalne jest
    utrzymywanie kursów do
    > np. Bobrowca i Złotokłosu, to dla PKS Grójec tym bardziej.

    Ale z tego co wiem to nie jest. Są to linie o znaczeniu socjalnym,
    jakie są utrzymywane przez większość przedsiębiorstw miejskich i
    państwowych, ale rzadko przez prywatne. Takie linie są w każdym
    mieście i gminie. W Warszawie większość się nie opłaca :)

    > PKS Grójec ma problemy z uruchomieniem konkurencyjnych dla PPKS
    połączeń w
    > powiecie piaseczyński (o czym napisałem poprzednio) - aczkolwiek
    czym większa
    > konkurencja, tym lepiej.

    Myślę, właśnie że droga jest przez konkurencję. Najpierw wymusić
    przestrzeganie prawa na urzędzie i zrobić linie konkurencyjne, a
    potem gdyby mieszkańcy woleli Grójec niż Piaseczno, przejąć to
    drugie.

    > Zastanawiam się, czy warto prywatyzować firmę, która jest na
    skraju upadłości.

    Cudowne oddłużanie państwowych firm jest częste w tym kraju. A w
    PKSie już chyba się dzieją jakieś cuda nad kasą, bo niby taka zła
    sytuacja finansowa a w ostatnich 2 latach kupili dużo lekko
    używanych busów w dobrym stanie. Więcej niż niejeden PKS w dobrej
    kondycji finansowej... dziwne to. Chociaż może oszczędzają na
    pensjach, bo kierowcy się skarżą...

    > Powiat Grójecki nie finansuje np. kursów autobusowcyh. Linie
    potrzebne są
    > przeważnie dochodowe.

    Obawiam się, że zasada z Grójca nie sprawdzi się w Piasecznie.
    Okolice Piaseczna mają mentalność przedmieść w USA. Mimo korków,
    wszyscy się pchają do samochodów i jadą. Z autobusów często korzysta
    w większości młodzież szkolna i ludzie starsi. W innych powiatach
    jest znacznie mniej samochodów na rodzinę. Nie wiem czy u nas,
    przynajmniej dopóki ludzie nie nabiorą zachodnich nawyków i nie
    przesiądą się do komunikacji linie będą opłacalne.

    Natomiast niestety nie wszystkie połączenia są utrzymywan
    > e
    > - w dalszym ciągu jest wiele miejscowości bez połączeń
    autobusowych. Nie sądzę,
    > aby PKS Grójec weszło w stylu Veolii - firma zbyt długo stara się
    o dobrą
    > reputację, by ją teraz stracić.

    To rzeczywiście jest niezły argument za Grójecem. Ich standard się
    wyróżnia wśród PKSów. Jak raz kierowca busa z Warki olał przystanek
    (jedyny raz jaki widziałem coś takiego u nich) i zostawił dużo ludzi
    na lodzie (a mi nieźle zepsuł plan :D) to napisałem do PKSu skargę,
    a raczej bardziej uwagę. Bo prosiłem nie o konsekwencje a rozmowę z
    kierowcą. PKS nie dość że odpisał, to jeszcze mówili że zajęli się
    sprawą i przepraszali.

    > Jedyną Gminą - Współwłaścicielem PKS Grójec jest Tarczyn;
    pozostałe udziały
    > należą niestety do powiatów, które nie finansują kursów autobusów,
    gdyż TO
    > zadanie jest w gestii Gmin.

    Ot, Polska rzeczywistość... No ale chyba jak należą do powiatów to
    mieszkańcy mają gdzie protestować. A już dogadanie się ich gminy z
    ich powiatem to sprawa jednostek samorządowych.

    > W miejscowości Goszczyn zameldowanych jest ok. 920 osób, w Mieście
    Piaseczno -
    > 35 665 osób! Porównywanie "wsi" Goszczyn z Piasecznem jest
    nieporozumieniem.

    Ech, fajnie macie... mi tam się marzy zamieszkanie w jakiejś takiej
    miłej małej miejscowości. A nie rozbudującym się bez opamiętania
    Piasecznie :(. Jak się tu wprowadziłem to moja część P-na była
    kompletną wsią, a teraz korki i hałaś :(. Ale dość dygresji :)

    > Jeżeli dla PKS Grójec opłacalne jest kierowanie kilkunastu kursów
    do Goszczyna,
    > to do Piaseczna/przez Piaseczno będzie tym bardziej
    opłacalne/uzasadnione/docho
    > dowe.

    Miejmy nadzieję :)

    > Piaseczno na pewno nie jest bardziej skąpe od Goszczyna ;-)

    Piaseczno jest jedną z najbogatszych gmin w Polsce i jedną z
    najmniej przeznaczających na komunikację w skali kraju... Linie 709
    i 727 są utrzymywane przez pasażerów. Piaseczno dopłaca minimalnie
    do Expressu i linii o znaczeniu dość marginalnym dla samego miasta
    Piaseczna (707, 710, 724). TO nie wymaga komentarza :D.

    > PKS Grójec w stosunku do Piaseczna ma dużo dobrej woli i wiele
    planów, ale na
    > razie niemożliwych do realizacji.

    A można gdzieś słać protesty, że domagamy się wolnej konkurencji na
    naszym terenie?

    > Nie jest łatwe, ale na pewno możliwe. PKS Grójec poradzi sobie w
    Piasecznie:
    > widać, jak dobrze radzi sobie choćby na trasie: Grójec - Tarczyn -
    Raszyn -
    > Warszawa.

    Przyznam że dziwi mnie jak Grójcowi się ta trasa opłaca. O
    niektórych godzinach busy w barwach Grójca jeżdżą z częstotliwością
    godną metra i nie są jakieś strasznie zapchane wszystkie, a jakoś
    się opłaca. Podczas gdy MZA Warszawa poza kilkunastoma liniami nic
    się nie opłaca ;)

    > Dzięki za przynajmniej jednego maila - mam nadzieję, że na jednym
    się nie skońc
    > zy.

    Nie skończyło się, ale nie uzyskałem żadnej odpowiedzi póki co :/

    > Może: gdy w dalszym ciągu przewoźnikiem będzie PPKS.

    Tak, sądząc z tym co zrobili z Ekspressem odkąd go przejęli, chyba
    niestety może... Nie sądzę żeby mieli gorszych kierowców niż
    Mobilis, ale chyba płacą im tak mało, że żadnemu się nie chce
    nadrabiać spóźnień. A za czasów Mobilisa nieźle śmigali niekiedy ;)

    Pzdr.
  • goszczyn1 11.02.08, 16:40
    Mahony2109 napisał:
    > Oczywiście że nie powinien, ale istnieje też pytanie czy urząd,
    > który musi dbać o spełniane socjalnego znaczenia przez PKSy może
    > się zgadzać na oddanie powiatu w obsługę PKSowi, który nie należy
    > do gmin tego powiatu w żadnym stopniu...

    Ani Urząd Marszałkowski, ani Urząd Wojewódzki nie muszą dbać o "spełnianie socjalnego znaczenia przez PKSy".
    Wiesz, Urzędowi jest tak naprawdę obojętne, która firma obsługuje dany powiat (to jest w gestii gmin, a nie województwa).

    > Ale z tego co wiem to nie jest. Są to linie o znaczeniu socjalnym,
    > jakie są utrzymywane przez większość przedsiębiorstw miejskich i
    > państwowych, ale rzadko przez prywatne. Takie linie są w każdym
    > mieście i gminie. W Warszawie większość się nie opłaca.

    Komunikacja o znaczeniu socjalnym (m.in. komunikacja m.st. Warszawa) dotowana jest przez Miasto/Gminę.
    Żadna firma nie finansuje linii nierentownych na własnych koszt, chyba że obsługuje inne bardzo dochodowe linie, które rekompensują straty.

    > Myślę właśnie, że droga jest przez konkurencję. Najpierw wymusić
    > przestrzeganie prawa na Urzędzie i zrobić linie konkurencyjne, a
    > potem gdyby mieszkańcy woleli Grójec niż Piaseczno, przejąć to
    > drugie.

    Takie rozwiązanie będzie chyba najlepsze :-)

    > Obawiam się, że zasada z Grójca nie sprawdzi się w Piasecznie.
    > Okolice Piaseczna mają mentalność przedmieść w USA. Mimo korków,
    > wszyscy się pchają do samochodów i jadą. Z autobusów często
    > korzysta w większości młodzież szkolna i ludzie starsi. W innych
    > powiatach jest znacznie mniej samochodów na rodzinę. Nie wiem czy u
    > nas, przynajmniej dopóki ludzie nie nabiorą zachodnich nawyków i
    > nie przesiądą się do komunikacji linie będą opłacalne.

    Moim zdaniem w powiecie grójeckim jest podobnie: na wsiach prawie każda (często każda) rodzina posiada jeden (często więcej) samochód. Z tego powodu wiele linii i kursów jest likwidowanych stopniowo likwidowanych i przekształcanych z "F" na "S", z "U" na "F" oraz z "U" na "SC".
    Ostatnio w PKS Grójec (a także w PPKS Nowy Dwór Mazowiecki) nastąpił "wysyp" kursów przekształconych na "S" - patrz na odjazdy z GRÓJCA

    Mieszkańcy powiatu piaseczyńskiego przesiądą się do PKSów dopiero wówczas, gdy Autobusy będą jeździły w miarę często (np. co 30 minut).

    > To rzeczywiście jest niezły argument za Grójcem. Ich standard się
    > wyróżnia wśród PKSów. Jak raz kierowca busa z Warki olał przystanek
    > (jedyny raz jaki widziałem coś takiego u nich) i zostawił dużo
    > ludzi na lodzie (a mi nieźle zepsuł plan :D) to napisałem do PKSu
    > skargę, a raczej bardziej uwagę. Bo prosiłem nie o konsekwencje a
    > rozmowę z kierowcą. PKS nie dość że odpisał, to jeszcze mówili że
    > zajęli się sprawą i przepraszali.

    > Ot, Polska rzeczywistość... No ale chyba jak należą do powiatów to
    > mieszkańcy mają gdzie protestować.

    Tak

    > A już dogadanie się ich gminy z ich powiatem to sprawa jednostek
    > samorządowych.

    Dogadanie się gminy z powiatem (powiatu z gmina) nie zawsze jest takie łatwe, jakby się wydawało.

    > Mi się marzy zamieszkanie w jakiejś takiej miłej małej
    > miejscowości, a nie rozbudowującym się bez opamiętania Piasecznie.
    > Jak się tu wprowadziłem to moja część P-na była kompletną wsią, a
    > teraz korki i hałas.

    Polecam zamieszkać w Goszczynie: www.Goszczyn.com.pl :-)
    Każdy nowy Mieszkaniec jest tam mile widziany i przyjmowany.

    > Piaseczno jest jedną z najbogatszych gmin w Polsce i jedną z
    > najmniej przeznaczających na komunikację w skali kraju... Linie 709
    > i 727 są utrzymywane przez pasażerów. Piaseczno dopłaca minimalnie
    > do Expressu i linii o znaczeniu dość marginalnym dla samego miasta
    > Piaseczna (707, 710, 724). TO nie wymaga komentarza :-D

    Z moich informacji wynika, że Piaseczno dokłada do linii ZTM, a do Expressu Piaseczno nie dopłaca.

    > A można gdzieś słać protesty, że domagamy się wolnej konkurencji na
    > naszym terenie?

    TAK: protesty na odmowną decyzję Urzędu Marszałkowskiego należy wysyłać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (ja wysłałem i zachęcam wszystkich do wysyłania):

    Prezes SKO: Bożena Zembska-Sawicka
    Adres SKO: 00-099 Warszawa, ul. Senatorska 35
    Nr faks do SKO: 0-226-252-166
    Mail do SKO: poczta(at)warszawa.sko.gov.pl
    URL: www.warszawa.sko.bip.waw.pl

    > Przyznam że dziwi mnie jak Grójcowi się ta trasa opłaca. O
    > niektórych godzinach busy w barwach Grójca jeżdżą z częstotliwością
    > godną metra i nie są jakieś strasznie zapchane wszystkie, a jakoś
    > się opłaca. Podczas gdy MZA Warszawa poza kilkunastoma liniami nic
    > się nie opłaca ;-)

    Moim zdaniem połączenie jest popularne dzięki liczbie kursów: żadne PKS nie obsługuje aż tylu kursów z/do Warszawy, co PKS Grójec. Firma jest po prostu dobrze zarządzana.
    MZA Warszawa nie ma linii komunikacyjnych - linie należą do ZTM Warszawa.

    > Nie skończyło się, ale nie uzyskałem żadnej odpowiedzi póki co :-/

    Ja też nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi :-(

    Zachęcam Was do "walki" o więcej linii PKS Grójec w powiecie piaseczyńskim. Warto wysyłać maile także do Starosty Powiatu Piaseczyńskiego: brp(at)piaseczno.pl , starostwo(at)piaseczno.pl

    ---
    www.Goszczyn.com.pl
  • mahony2109 11.02.08, 17:19
    > Ani Urząd Marszałkowski, ani Urząd Wojewódzki nie muszą dbać
    o "spełnianie socj
    > alnego znaczenia przez PKSy".
    > Wiesz, Urzędowi jest tak naprawdę obojętne, która firma obsługuje
    dany powiat (
    > to jest w gestii gmin, a nie województwa).

    No tak, ale gminy nie dają zezwoleń, więc mają zerową kontrolę de
    facto. A Polacy nie są na tyle bogaci by można było całkowicie
    urynkowić przewozy, bo zwłaszcza u nas dojazd do wielu wiosek się
    nie będzie opłacał. Zresztą nigdzie w Europie nie ma całkowicie
    urynkowionych przewozów pasażerskich, zawsze są kursy niedochodowe.


    > Komunikacja o znaczeniu socjalnym (m.in. komunikacja m.st.
    Warszawa) dotowana j
    > est przez Miasto/Gminę.
    > Żadna firma nie finansuje linii nierentownych na własnych koszt,
    chyba że obsłu
    > guje inne bardzo dochodowe linie, które rekompensują straty.

    Przecież w Warszawie to jeden diabeł. Przelewają z jednej kasy do
    drugiej. MZA i TW należą do miasta, kasa należy do miasta i ZTM jako
    organizator jest miejski. I póki tak jest są linie socjalne. Patent
    że większość operatorów nie należy do miasta jeszcze nigdzie w
    Polsce nie został zastosowany...

    > Takie rozwiązanie będzie chyba najlepsze :-)

    A zapowiada się? Wiesz coś o naciskach na urząd? Grójec walczy? Może
    by przy okazji zawalczyli o przejęcie Expressu Piaseczno, bo jakość
    usług za PPKS leci na łeb na szyję. Punktualność to jedno, ale te
    same busy które wydawały się niezłe za Mobilisu, gdy przeszły do
    PPKS momentalnie zaczęły trzeszczeć, piszczeć. Nie dbają o nie za
    grosz :(

    > Moim zdaniem w powiecie grójeckim jest podobnie: na wsiach prawie
    każda (często
    > każda) rodzina posiada jeden (często więcej) samochód. Z tego
    powodu wiele lin
    > ii i kursów jest likwidowanych stopniowo likwidowanych i
    przekształcanych z "F"
    > na "S", z "U" na "F" oraz z "U" na "SC".

    No tak, w sumie powiat grójecki też należy do czołówki
    zasamochodowania...

    > Ostatnio w PKS Grójec (a także w PPKS Nowy Dwór Mazowiecki)
    nastąpił "wysyp" kursów przekształconych na "S" - patrz na odjazdy z
    GRÓJCA

    Tia, ale w powiecie Grójeckim jeszcze to można zrozumieć. Samochód
    jest zwykle jednak szybszy! A w Piasecznie i okolicach, w szczycie
    samochód niewiele daje - a tylko powieksza korki. No i trzeba się
    skupiać za kółkiem a nie jechać i czytać albo słuchać muzyczki, no i
    problem z parkowaniem w Wawie. A ludzie się pchają blachosmrodami.
    Wiele moich znajomych się pcha mimo że nie raz im udowodniłem że o
    wielu porach dnia PKS+Metro jest szybciej... PKS jedzie trochę
    dłużej, ale metro w korku nie stoi i nie trzeba szukać miejsca do
    parkowania. A dodatkowo można zajrzeć do sklepu czy napić się piwa
    na mieście... a większość swoje :D

    > Mieszkańcy powiatu piaseczyńskiego przesiądą się do PKSów dopiero
    wówczas, gdy
    > Autobusy będą jeździły w miarę często (np. co 30 minut).

    W sumie żeby to osiągnąć na wielu trasach wystarczyłoby żeby
    wkroczył Grójec i żeby zsynchronizować w miarę rozkłady. Np: Grójec
    o pełnej godzinie, Piaseczno o w pół do... ech, utopia :/

    > Dogadanie się gminy z powiatem (powiatu z gmina) nie zawsze jest
    takie łatwe, j
    > akby się wydawało.

    Taaa, myślę, że np: w Piasecznie, bo z gminą Piaseczno mało kto się
    umie dogadać... poza developerami. Oczywiście w skali makro. Bo w
    zwykłych urzędach i prostych sprawach jest w porządku, a większość
    urzędników jest miła.

    > Polecam zamieszkać w Goszczynie: www.Goszczyn.com.pl :-)
    > Każdy nowy Mieszkaniec jest tam mile widziany i przyjmowany.

    Obawiam się, że nie mam odpowiednich kwalifikacji do pracy w domu, a
    póki co dojazd z Goszczyna codziennie do Warszawy wydaje się
    makabryczny. Jeszcze nie te czasy kiedy można mieszkać kilkadziesiąt
    (a nawet ze 100) kilometrów od miasta i dojeżdżać, jak na
    zachodzie :). Ale dzięki za zaproszenie :)

    > Z moich informacji wynika, że Piaseczno dokłada do linii ZTM, a do
    Expressu Pia
    > seczno nie dopłaca.

    Do Expressu może i już nie dopłaca, natomiast do linii ZTM owszem,
    ale tylko wymienionych. Do 709 i 727 nie. Chociaż oczywiście gmina
    nie lubi tego przyznawać, lepiej się zapytać w ZTMie :D

    > TAK: protesty na odmowną decyzję Urzędu Marszałkowskiego należy
    wysyłać do Samo
    > rządowego Kolegium Odwoławczego (ja wysłałem i zachęcam wszystkich
    do wysyłania
    > ):
    >
    > Prezes SKO: Bożena Zembska-Sawicka
    > Adres SKO: 00-099 Warszawa, ul. Senatorska 35
    > Nr faks do SKO: 0-226-252-166
    > Mail do SKO: poczta(at)warszawa.sko.gov.pl
    > URL: www.warszawa.sko.bip.waw.pl

    Dzięki. Zaraz coś skrobnę.

    > Moim zdaniem połączenie jest popularne dzięki liczbie kursów:
    żadne PKS nie obs
    > ługuje aż tylu kursów z/do Warszawy, co PKS Grójec. Firma jest po
    prostu dobrze
    > zarządzana.

    No, jako jeden z nielicznych PKSów. Wiele jednak zależy od czynnika
    ludzkiego.

    > MZA Warszawa nie ma linii komunikacyjnych - linie należą do ZTM
    Warszawa.

    Tak, ale to skrót myślowy. Kluczowe znaczenie ma obsługa. Linie na
    których operatorem jest MZA Warszawa się z reguły nie opłacają, bo
    ta firma jest kiepsko zarządzanym molochem z przerośniętymi
    związkami zawodowymi. Te same linie się często opłacają gdy przejmie
    je operator prywatny. Przykładem może byc np: zapchane ZTMowskie
    171. Za Rapid-Busa linia opłacalna, za MZA linia deficytowa. Bo
    Rapid-Bus (później alias Connex/Veolia) rządał ponad złotkówkę mniej
    na wozokilomtrze.

    > Ja też nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi :-(

    Ja też do dziś nie... już chyba po prostu nie odpiszą :/

    > Zachęcam Was do "walki" o więcej linii PKS Grójec w powiecie
    piaseczyńskim. War
    > to wysyłać maile także do Starosty Powiatu Piaseczyńskiego: brp(at)
    piaseczno.pl
    > , starostwo(at)piaseczno.pl

    Pan Dąbek wspierający Grójec... chyba za dużo szczęścia. Człowiek ma
    swoje zasługi (jak dojazd do Józefosławia przez Auchan) ale chyba
    jest za mocno wplątany w lokalny układ by to przeszło :(

    Pzdr.
  • m.pw 17.02.08, 23:20
    Jak długo bedzie się dopieszczać linie państwowe i przy okazji
    utzrymywac za pieniązde podatników tabuny urzedników - kierowników,
    referentów, sekretarek, kawiarek, spzrataczek i in.?

    Przypominam, ze PRL sie skończył, ładnych pare lat temu.

    Powinny dzialac prywatne linie, tylko musi być odpowiedni nadzór -
    częste kontrole sprzętu i kierowców, bo czasem strach wsiąść do
    takiego pojazdu.
  • drzejms-buond 11.03.08, 13:21
    dzięki ci!
    a tego CENZURA nie wycięła? dziwne...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.