szukam opinii na temat szkoły "szkoła marzeń" Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Niedługo moje dziecko bedzie w wieku szkolnym i chce mu wybrac dobra szkołę. Słyszałam o Szkole Marzeń. Czy ktoś coś wie na temat tej szkoły ??
    • Jeżeli chodzi Ci o szkołe marzeń na Jazgarzewszczyźnie, to musisz
      pod koniec roku zapisać dziecko na rakrutacje (koszt chyba 50zł),
      która odbywa się w lutym.
      Słyszałam, że jest bardzo dobrą szkołą (klasy około 22 osoby),
      jednak koszty są dość wysokie (1000zł/mies., bus szkolny 70zł,
      czesne 2000zł + obiady). Tyle wynosiło jak się dowiadywałam kilka
      miesięcy temu.
    • Może nie na temat, ale... Od września '08 rusza filia szkoły Fundacji Varsovia w
      budynkach dawnej szkoły brytyjskiej na Zielonej.
      • a coś więcej o tej szkole na zielonej?
        co do szkoły marzeń to tam dzieci sław chodzą ;)
      • witam,
        gdyby ktos miał jakies informacje i opinie na temat szkoły Fundacja
        Varsovia (okolice Wałbrzyskiej)to ja chetnie ;-) mieszkam 5m od tej
        planowanej filii na zielonej i mysle o wysłaniu tam małej do
        gimnazjum...
        • Varsovi nie polecam wysłałem dziecko i jestem zawiedzony. Sale są zabezpieczane kluczem który wieszany jest w OTWARTYM pustym pokoju nauczycielskim czyli praktycznie każdy się do nich może dostać. To problem w przypadku np.: zajęć WF-u. Moje dziecko nie miało jak się dostać do szkoły ( wstyd się przyznać ale zepsuł mi się samochód ) napisałem mu zwolnienie żeby zaniosło je wychowawczyni. Następnego dnia dzwoni mój telefon z gabinetu dyrektorskiego co ciekawsze i muszę wysłuchiwać jak zwolnienie które ja napisałem jest zwykłym śmieciem. I to wszystko musiało słuchać mojedziecko.
    • Był juz taki wątek, wystarczy trochę poszukać. Moja córka chodzi do
      tej szkoły i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie znaczy to, że
      nie ma minusów, ale generalnie jest fajnie.
      • uromastyx napisał:

        > Był juz taki wątek, wystarczy trochę poszukać. Moja córka chodzi do
        > tej szkoły i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie znaczy to, że
        > nie ma minusów, ale generalnie jest fajnie.

        Czy możesz zdradzić ile wynosi czesne? I jakie są plusy i minusy szkoły.
        (przeszukałam forum i niestety nie znalazłam tych informacji).
        • > Czy możesz zdradzić ile wynosi czesne?
          Tysiąc złutych plus obiady (w zerówce stówkę taniej).
          > jakie są plusy szkoły?
          Zamknięty i odizolowany teren, wysoki poziom nauczania (poparty
          statystykami), świetlica do 18, co ważne - dzieci chętnie chodzą,
          liczne zajęcia dodatkowe - również nieodpłatne
          > jakie są minusy szkoły?
          na pewno ciasna szatnia i fakt, że młodsze dzieci nie koniecznie
          jadają wszystko to, co starsze (a menu jest jedno)
          Z grubsza tyle
        • Będę bardzo wdzieczna za odpowiedź jak wyglada rekrutacja do szkoły
          marzeń na zielonej . Ponoć sa jakieś testy do 1 klasy a nawet do
          zerówki. Jakiego rodzaju są to testy. Czy trzeba specjalnie jakoś
          przygotować dziecko? Prosze napiszcie
        • Po przeczytaniu calego watku postanowilam zadzwonic i zweryfikowac opinie. Odebrala spieszaca sie bardzo, niemiła i władcza kobieta, której personaliów nie udało mi się ustalić.

          Na moje pytania o opłaty odpowiadała zdawkowo, a na zagłębianie sie w szczegóły jak mantrę odsyłała mnie bardzo niegrzecznie na stronę.
          Ważne jest, że najpierw na pytanie o WSZYSTKIE opłaty padła odpowiedź: TYLKO CZESNE 1200 i wpisowe 2000. Pani ta po minucie straciła do mnie cierpliwość i rzuciła słuchawką w sekretarkę, która była milsza i po kilku namowach udzieliła mi wszystkich odpowiedzi.

          Posługując się aktualnym planem powiedziała, które zajęcia dodatkowe są odpłatne (wychodzi mniej -więcej połowa i to tych bardziej interesujących).
          Ponadto dla zainteresowanych podzielę się wiedzą, skoro już tyle notatek zrobiłam: dodatkowo wyżywienie, bus, wszystkie materiały papiernicze, podręczniki (robią kiermasz rodzicom, ale chyba nie ma co liczyc na dużą oszczędność) i nie zapytałam o wakacje - czy też sa płatne.

          Ja w każdym razie juz tam dziecka nie wysyłam, bo niestety potwierdzają sie raczej te niepochlebne opinie z tego wątku:
          1. brak konkurencji w okolicy
          2. niemiły kontakt
          3. wysokie ceny


          • To może ja napiszę jako rodzic dziecka, które chodzi do SM, bo wydaje mi się, że budowanie opinii na bazie telefonu do sekretariatu i zasłyszanych opinii jest zwodnicze.

            Ogólnie jestesmy zadowoleni ze szkoły, a szczególnie dziecko, które z chęcią do niej chodzi, a to dla mnie wyznacznik, że w szkole nie dzieje się nic co zniechęcałoby je.

            Poziom nauki jest jak dla mnie wysoki i nie jest to tylko kwestia konkretnego nauczyciela ale i przyjetego programu oraz rozszerzania go poprzez dodatkowe zadania.

            W szkole dzieje się bardzo dużo. Mnóstwo tematycznych tygodni, konkursów, wycieczek, przedstawien itp. Jak dla mnie momentami za dużo, ale dziecku to widać nie przeszkadza, bo wybiera sobie to co go interesuje.

            Zajecia dodatkowe, są w dużej mierze odpłatne (te które są prowadzone przez osoby zewnetrzne), szczególnie te najatrakcyjniejsze. Chociaz jest tez kilka fajnych w ramach czesnego, prowadzonych przez nauczycieli ze szkoły.
            Sama organizacja szkoły rzeczywiście momentami pozostawia do życzenia, ale nie w tych obszarach najważniejszeych. No może oprócz świetlicy, która od zawsze była słabym ogniwem, mimo wielu prób naprawienia.



          • Inne szkoły prywatnie w okolicy :
            - szkoła w Mysiadle ul. Krótka
            - szkoła językowa na Jagielskiej
            Pozdrawiam,

            AnnaJulia
            • do Szkolu na ul Krótkiej dostac sie graniczy z cudem a na czym polega selekcji??hmm ciezko powiedziec ale na 99% na podstawie rozmowy z rodzicami,jesli sie spodobacie to moze bedziecie,co wiecej sa tylko 1 klasy a rodzenstwa maja pierszenstwa.W tym roku bylo okolo 5o chetnych a wybrali 5 dzieci.Paranoja.Juz Pani wlascicielka zapowiedziała ze w przyszlym roku juz nawet rekrutacji nie bedzie bo tyle jest rodzenstwa

              Szkoła na Jagielskiej?chyba tylko dla "bogaczy"czesne ponad 2 tys.Nic dodac nic ujac

              • Niektóre klasy na Krótkiej są niepełne, trzeba zadzwonić i się pytać. Prawdą jest, że rodzice - nie dzieci są selekcjonowane.
                • Witam,
                  jako rodzic dziecka uczęszczającego do tej szkoły, mogę powiedzieć śmiało, że:
                  - wybierane są i dzieci, i rodzice
                  - szkoła jest dobra, ma swoje zasady, o ile jako rodzice się z nimi zgadzamy - to dobry wybór; jeśli nie - jest to niedobry wybór, bo szkoła się nie nagnie
                  - szkoła jest wspaniałym miejscem rozwoju dla dzieci, w szczególności tych mniej śmiałych, i tych niekoniecznie mocno do przodu - pozbawia dzieci nieśmiałości w pierwszych miesiącach, naprawde wspaniałe miejsce
                  - poziom nauczania jest wysoki, ale bezstresowy (jakoś się to udaje w tej szkole)
                  - szkoła jest BARDZO kameralna, co przeszkadza niektórym dzieciom (i rodzicom) i stwarza też pewne trudności
                  - dużo zajęć pozalekcyjnych i BARDZO DOBRA opieka nad dziećmi
                  - zero agresji
                  - są spore niedogodności lokalowe, organizacyjne, trzeba się z tym pogodzić
                  - nie jest to szkoła "bogatych ludzi", bez kompleksów dla każdego
          • Zgadzam sie z Tr.is my też jesteśmy bardzo zadowoleni z wyboru właśnie tej szkoły. Odwiedziłam kilka szkół na Mokotowie, na Ursynowie - oczywiście prywatnych bo te tylko są konkurencyjne. W szkole marzeń byłam, dyrekcja znalazła dla mnie czas, oprowadziła mnie, pokazała i wytłumaczyła co i jak. Co do czesnego - fakt mogłoby być tańsze, ale w zasadzie jest na podobnym poziomie co inne szkoły. Poszukiwaczka_1 musiała mieć wyjątkowego pecha, bowiem nigdy nie spotkałam się w kontaktach ze szkołą z czymś, co mogłabym nazwać niecierpliwością, czy zbywaniem.
            Szkoła rozwija sie , warunki lokalowe są naprawde dobre. Nauczyciele są zaangazowani, a co najważniejsze - dzieci chcą chętnie do szkoły biegać.
            Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów
        • SZKOŁA MARZEŃ JEST DO DUPY!!! Przynajmniej gimnazjum! Chodzę tam i mam zamiar się wypisać w przyszłym roku, jest okropna! Masz 8 lekcji codziennie z tego w jeden dzień tygodnia 10, nie dość, że musisz tam być o 8:10 to kończysz np. o 17:00. A do tego jeszcze musisz wkuwać całą noc na następny dzień i tak w kółko. Nauczyciele są super (omijając wyjątki) ale każdy myśli że jego przedmiot jest jedyny. Nienawidzę tego gimnazjum, a nie jestem jedyna!! Wszyscy z rocznika i wszyscy z gimnazjum marudzą na tą szkołę że nie mają w ogóle czasu wolnego itd. Oprócz tego szkoła organizuje testy semestralne z 9 przedmiotów w trzy dni i to na ocenę. Te oceny są z każdego przedmiotu i mają wagę 7 (czyli siedem razy ta ocena wpisana do dziennika). To spróbuj zapamiętać tyle rzeczy i dobrze napisać, potem jeszcze się na nas skarżą i robią jeszcze większe wymagania. Po prostu masakara!!! Na początku myślałam że to wspaniała szkoła, ale po roku uświadomiłam sobie że to tylko wyścig szczurów. Przez te wymagania i rozszerzony program (nie korzystamy z podręcznika bo tam niczego nie ma w porównaniu do tego co mówi nam nauczyciel). Np. Do czego w życiu będzie ci potrzebny adenozynotrójfosforan?! Okropność! Najgorsze jest to że po tej szkole trudno się dostać do innych (jak patrzą na oceny) chyba że jesteś cyborgiem, który ma same 5 i 4 w świadectwie. TO HORROR!
          • Zdaje się, że aby zrezygnować ze szkoły trzeba kilka miesięcy wcześniej wymówić.
            10 lekcji, no super, z fakultetami tak chyba wyjdzie, potem dojazd do domu i odrabianie lekcji i wkuwanie, gdzie czas na odpoczynek i sen ??? No zapewne dyrekcja uważa, że w szkole się wypoczywa na przerwach. Wyścig szczurów do upadłego to właściwe określenie.
      • Ja też nic nie znalazłam na ten temat na forum a chciałabym się dowiedzieć czegoś wiecej, np jakie są opłaty?? Pozdrawiam
    • Jak dla mnie Szkola Marzen ma jedna wade. Jest za droga. Ceny sa
      horrendalne w porownaniu z np: takimi znanymi placowkami jak licea
      spoleczne na bednarskiej, nowowiejskiej, czy blizej Piaseczna na
      hawajskiej. O ile w podstawowce dla bliskosci to sie moze oplacac,
      to pozniej wydaje mi sie, ze lepiej do wawy do uznanej placowki
      cieszacej sie dobra slawa w rankingach (ktore dyskryminuja strasznie
      szkoly spoleczne i prywatne, ale dlatego jakiekolwiek triumfy w
      lokalnych chociaz to sukces). Szkola Marzen poki co nie moze sie tym
      pochwalic... :(

      Pzdr.
      • W każdym razie wyniki np. sprawdzianu 6 klasistów w Szkołe Marzen
        zdecydowanie są lepsze niż Fundacji. Ciekawa jak w Fundacji
        wyglądają oplaty ?. Czy Papcio może nam zdradzić ?
        • Papcio rozmawiał z sekretariatem szkoły i doradza zrobić to samo :). Za 2 sztuki
          wyszło min 2.5 tysiąca.
          • czy mogę czegoś się więcej dowiedzieć o obu szkolach nauczyciele,
            lokal atmosfera, zajęcia dodatkowe ?
            • Nie wiadomo czy szkola fundacji ruszy są jakieś problemy z lokalem.
              Jesli będzie to może być droższa od Szkoły Marzeń (choć tam wyższe
              jest wpisowe). Pani w fundacji podała tylko kwotę conajmniej i nie
              była w stanie podać konkretej kwoty.
              • a tak trochę nie na temat a co się stało ze szkołą St.Paul, która
                była na ul Zielonej (o której budynek tocza sie walki) ?
                • O ile mi wiadomo przestała istnieć, ale może się mylę. Mój syn chodził do niej
                  przez 2 lata i akurat wtedy szkoła zaczęła mieć poważne problemy finansowe.
                  Część nauczycieli odeszła i założyła International European School przy
                  Wiertniczej, która istnieje nadal. W budynku przy Zielonej będzie od września
                  Szkoła Marzeń.
                  • Czy jesteś pewna? W marcu byłam na Zielonej, na spotkaniu
                    organizowanym przez Fundację Varsowia. Zapewniali, że ruszają tam od
                    września tego roku.
                    Dla zainteresowanych, wpisowe będzie wynosiło 1000zł, czesne 1500zł
                    miesięczne x 10 miesięcy, brak zniżek dla rodzeństwa.
                    • miała być fundacja, ale systuacja się zmieniła i ma być szkoła
                      marzen.
                      popatrz na strony obu szkoł tam są na ten temat informacje
                      www.szkolamarzen.pl/index1.html
                      www.varsovia.edu.pl/
                      • bardzo trudno natrafić na forum o szkole marzeń z Jazgarzewszczyzny. Czy ktoś
                        może podzielić się swoimi opiniami na jej temat? Moja córka zaczęła tam zerówkę.
                        Nie jestem zszokowana czesnym, ale wszystkimi dodatkowymi opłatami. Płaci się
                        tam za wszystko!!!!!!!! W przedszkolu (czesne 1000zł) nie kupowałam nawet ołówka
                        przez 3 lata, nie płaciłam za żadną wycieczkę, a zajęcia dodatk. - 40zł.
                        Zastanawiam się dlaczego rodzice się nie buntują?????? W zerówce nie ma nawet
                        wykładziny do zabawy, wszędzei tłoczno, dzieci jakieś takie rozwydrzone, nikt
                        się z nikim nie pieści. To mnie przeraża. Wyczuwam aurę kasy, kasy, kasy
                        ...wędrującej tylko do kieszeni pani prezes (to jakiś Bóg tam!). Jakoś nie widzę
                        plusów, moje dziecko zahukane, wędruje z zajęć na zajęcia, na których nie
                        powinno być, bo nie jest zapisane... Sorry za rozpisanie się, ale szukam
                        jakiegoś wsparcia... Może źle to wszystko odbieram? Szkoda mi mojego dziecka,
                        marzyłam o Varsovii dla niej na ul. Zielonej, ale niestety podkupiła pani
                        prezes... Do Wwy wozić nie chcę... Proszę, odezwijcie się.
                        • Przykro mi, ze nie mogę Cię wesprzeć. Ja bardzo poważnie rozważałam
                          szkołę marzeń wiele lat temu i wtedy odniosłam takie samo wrazenie:
                          liczy się kasa i prestiż. Dziecko zapisałam gdzie indziej.
                          --
                          posłuchaj czegoś innego
                        • Szkoła Marzeń jest obecnie praktycznie monopolistą na rynku
                          piaseczyńskim i z tego tytułu czerpie wszelkie korzyści. Rodzice się
                          nie buntują, bo tak naprawdę nie mają alternatywy (mam na myśli
                          niepubliczne placówki), z reszta nie wszystkim takie podejście z
                          resztą przeszkadza. Organizacja nie jest mocną stroną szkoły to
                          prawda, ale na pocieszenie, wg mnie dzieci dobrze się czują w szkole
                          i widać efekty pracy nauczycieli. Po za tym to jest zerówka, więc
                          chwile musi potrwac aklimatyzacja.
                          Na koniec przyznam szczerze, że mam nadzieję, że na rynku pojawią
                          się kolejne szkoły niepubliczne, co może być motorem do zmian w
                          podejściu i organizacji SM...
                        • Powiem tak czesne 1200 zł plus obiady prawie 200 zł miesięcznie.
                          Czesne płatne przez 12 miesięcy w roku.Bez zajęć dodatkowych typu
                          koło teatralne, karate itp. wychodzi około 16.300 w skali roku!!!!
                          Autobus szkolny też jest płatny i to nie mało. W zamian za to mamy
                          totalny bałagan organizacyjny w Szkole Marzeń. Nikt nie egzekwuje od
                          dzieci uczestnictwa w kółkach. Można sobie zapisać - a jak dziecko
                          nie chodzi to nie ma komunikatu zwrotnego ze szkoły że taka rzecz ma
                          miejsce. Totalna samowolka. Każdą rzecz trzeba do tej szkoły
                          przynieść - kartki papieru,bloki rysunkowe, papier kolorowy, bibuły,
                          ołówki, segregatory na prace itd. w przeciwnym razie dziecko nie ma
                          na czym pracować. Szkoła od siebie nie daje nic!!! Mało tego jeszcze
                          trzeba płacic fundusz klasowy z którego pokrywane są koszty
                          wycieczek. Po 17 latach istnienia Szkoła Marzeń w dotychczasowym
                          budynku nie "dorobiła" się sali gimnastycznej czy zwykłego
                          bezpiecznego boiska sportowego dla dzieci. Prace plastyczne dzieci
                          przyklejane są bezpośrednio do ścian na korytarzach bo nikt nie
                          pomyślał tablicach korkowych - zresztą na pewno trzeba byłoby za nie
                          dodatkowo zapłacić...Brak jakiegokolwiek kontaktu z nauczycielami -
                          jak nie "wyciągnie" się informacji od dziecka co było na zajęciach i
                          w jaki sposób zajęcia są prowadzone - nie wie się nic. Wiemy, że
                          zajęcia są - ale nie wiemy co na nich jest - w przeciętnym prywatnym
                          przedszkolu takie informacje są wywieszane na tablicach przed
                          klasami - tutaj nie ma nic. Na terenie szkoły jeden dystrybutor z
                          wodą, w którym notorycznie brakuje kubeczków-finał taki, że dzieci
                          piją wodę bezpośrednio z dystrybutora!!!! Małe przepełnione sale bo
                          klasa może liczyć 20 osób!!!! Coś tu jest nie tak. Czesne na
                          prestiżowych polskich uczelniach to kwoty około 9000 w skali roku!!!
                          W Szkole Marzeń za prawie 17 tysięcy w skali roku poza poczuciem, że
                          dziecko chodzi do "Prywatnej Szkoły" nie ma naprawdę nic...Nadęta i
                          nieprzyjemna obsługa na recepcji dopełnia zewnętrznego obrazu tej
                          placówki. Dobór kadry nauczycielskiej pozostawia też wiele do
                          życzenia...Z parkingu do szkoły brnie się w błocie bo tutaj też po
                          tylu latach nikt nie pomyślał o utwardzeniu wewnątrzszkolnego
                          parkingu. W zimie ślizgawica na chodnikach bo nie ma komu
                          odśnieżyć... Prawda jest taka, że ta szkoła ma monopol w Piasecznie
                          na prywatne nauczanie i stąd chyba tylko takie obłożenie. I jeszcze
                          to, że w trakcie wakacji nie organizują żadnych zajęć dla dzieci -
                          NIC po prostu nic. Słowem za miesiące wakacyjne płacimy 2400 złotych
                          (płatne z góry do końca czerwca...) a martwić się o zapewnienie
                          zajęć musimy sami, juz poza tą placówką. To taka "przechowalnia" bo
                          placówka czynna do godziny 18.00 pozwala na odebranie dziecka po
                          pracy i to chyba jedyna zaleta. Na pewno Szkoła Marzeń poza wysokim
                          czesnym nie dorasta prowadzeniem i organizacją do innych szkół
                          prywatnych w Warszawie. Bazuje na naiwności ludzi, którzy myślą, że
                          płacąc pieniadze - otrzymają wysoką jakość usług, jaka kojarzy się z
                          prywatną placówką.... Tak myśleliśmy i my:-((
    • Tu wyniki szkoły na tle gminy, województwa, itd. Za to płacimy.
      www.wynikiegzaminow.pl/cke_2008.jsp?id=167994_sp#
    • tak to naprawdę dobry wynik w porównaniu do publicznych szkoł w
      rejonie. Jednak tak naprawdę to taka średnia dla podstawowek
      publicznych z Ursynowa czy Zoliborza. Może warto porównać wyniki
      szkoł niepublicznych. Szkoda, że płacac takie czesne jak Primusie,
      daleko szkole Marzen do ich wyników
      www.wynikiegzaminow.pl/cke_2008.jsp?id=171983_sp#
      • Zdanie:"Jednak tak naprawdę to taka średnia dla podstawowek
        publicznych z Ursynowa czy Zoliborza." nie jest prawdziwe co łatwo
        sprawdzić. Szkoła jest b.dobra zarówno na tle Warszawy jak i kraju
        choć oczywiście są lepsze
        • weźcie pod uwagę, że do tak przez wszystkich cenionej średniej z egzaminów w
          szkołach publicznych liczone są również oceny dzieci z różnymi problemami, dla
          których nie ma miejsc w placówkach typu Szkoła Marzeń. Wyścig szczurów zaczyna
          się już w przedszkolu i trzeba zrobić miejsce dla tych biegnących w markowych
          ubrankach :) Reszta tylko psuje średnią, rankingi i kartę przetargową dla
          właścicieli szkół w utrzymaniu klientów (czyt. zadowolonych rodziców) przez
          długie lata...
          Kilka lat temu sama rozważałam posłanie dziecka do tej szkoły, a teraz bardzo
          się cieszę, że nie uległam blichtrowi i wizji dzieci śpiewających po angielsku
          (nie szkodzi, że po 12 godzinach pobytu w szkole... :P ).
          • Szczerze mówiąc, drażnią mnie wypowiedzi takie jak jagusik "nie
            uległam blichtrowi i wizji dzieci śpiewających po angielsku". Moją
            rejonową szkołą jest szkoła w Jazgarzewie - jakie ma wyniki, łatwo
            sprawdzić. Żadna rewelacja. Czytałam wywiad z dyrektorem szkoły,
            że ok. 30% dzieci wymaga reedukacji - z róznych przyczyn, także z
            tego powodu, że są to obszary po PGR. Chcę wysłać dziecko do szkoły
            o dobrym poziomie - czy to jest wyścig szczurów? NIe, to jest
            racjonalne myślenie o tym, żeby dziecko w pełni wykorzystało swój
            potencjał i czas na naukę.
            Jeśli miałabym państwową podstawówkę na przyzwoitym poziomie w
            rejonie, przez myśl by mi nie przyszło, żeby myśleć o prywatnej
            szkole. Niestety to nie jest nasza rzeczywistość.
            • rozumiem, że drażni Cię ten kawałek mojej wypowiedzi - nie cała...
              Moim zdaniem dzieci chodzą do szkoły nie tylko po to, żeby przyswajać
              encyklopedyczną wiedzę, ale również, żeby uczyć się przebywać z ludźmi -
              różnymi, tymi bardziej lub mniej zdolnymi, zamożnymi, sympatycznymi.
              Dla mnie szkoła "o dobrym poziomie" - czyli mająca wysokie wyniki z egzaminów,
              to nie wszystko.
              A może nie zależy mi na tym, żeby mieć dziecko - geniusza, tylko radzącego sobie
              w różnych trudnych sytuacjach człowieka mającego pojęcie, jak wygląda prawdziwy
              świat, a nie tylko przedstawiany przez Panie Nauczycielki, oglądany zza okien
              samochodu lub muru szkoły strzeżonej przez strażnika.

              p.s. porównaj liczbę orzeczeń o dysleksji w SM i innych państwowych szkołach
      • Niestety masz niesprawdzone wiadomości.Czesne w Primusie 15000 a w
        szkole na Zielonej 12000.W jednej i drugiej to nie wszystko jeśli
        chodzi o opłaty.
        Primus - dobra szkoła,ale zaczyna być molochem.Zwiedzałam tę
        szkołę.Robi dobre wrażenie jak są lekcje ale w czasie przerwy to
        chyba w zwykłych poństwowych szkołach jest lepiej.
    • Wyniki z testów nie są najważniejsze przy wyborze szkoły. Dla mnie rzeczą
      oczywistą jest, że płacąc tak duże pieniądze szkoły prywatne muszą zapewnić
      wysoki poziom nauczania. Wyniki to statystyka: porównajmy 20 wyselekcjonowanych
      uczniów w jednej szkole, ze 150 w gimnazjum państwowym.
      Moje dzieci chodzą do dobrego gimnazjum integracyjnego. Pani Dyrektor
      poinformowała, że to gimnazjum nigdy nie będzie pierwsze w rankingach (dot.
      wyników). Ponieważ do szkoły chodzą dzieci z różnymi dysfunkcjami i ich
      sukcesy mierzy się nie tylko punktami z testu. Starszy syn skończył to gimnazjum
      z wynikiem 89 pkt. - średnia jego klasy 85, szkoły dużo niższa. Ale czy to
      znaczy, że ta szkoła jest gorsza od innych - napewno nie.
      Inny przykład: syn chciał chodzić do gimnazjum im. Staszica w Warszawie. Na
      świadectwie średnia pow. 5, z matematyki 6, z polskiego 5 (te przedmioty były
      brane pod uwagę) z testu po podstawówce max. 40 pkt., wynik bardzo dobry w
      Kangurze. Nie dostał się ....... nie wiem chyba był za słaby? Skończył gimnazjum
      integracyjne - super szkoła, super atmosfera, i bez wyścigu szczurów. Bardzo się
      cieszył, że nie chodził do Staszica.
      • O jakim gimnazjum piszesz? pytam z ciekawości bo szukam gimnazjum
        dla dzieciaków (jedno za rok, drugie za dwa lata) i myślałem o
        szkole marzeń - głównie ze względów logistycznych i dość dobrych
        opinii od znajomych których dzieci chodzą lub kończyłu tę szkołę -
        niemniej to nie jest moja "szkoła marzeń".... ;-)
        • szkoła jest na Ochocie w Warszawie. Wożenie z Piaseczna jest bez sensu, mój
          wybór padł tam dlatego, że mieszkałam i pracuję 5 minut od szkoły.
          • bylam w szkole marzeń na ul.zielonej i rozmawialam z pania z
            sekretariatu nt.rekrutacji 2009/2010
            jesli ktos jest zainteresowany, podam że w dniu 28.02.2009 o godz.11
            odbedzie sie zebranie dla rodzicow, mozliwosc obejrzenia szkoly
            zarowno w piasecznie jak i w jazgarzewszyznie, blizsze informacje sa
            na stronie internetowej tej szkoly.
            oplaty sa rzeczywiscie wysokie, bo wpisowe 2000zł i czesne 1200zł
            przez 12 m-cy. Jesli ktos ma jedno dziecko to warto sie zastanowic,
            ale juz przy dwojce to koszt 2400 m-cznie daje do przemyslenia.
            jest tez test dla kandydatow na uczniow w polowie marca kosztuje 50zł
            • No nie jest to ulubiona szkoła mandragora.aż dziwię się że dziecko
              jeszcze tam chodzi skoro jest tak fatalnie.Moich chodzi 2 jedno na
              zieloną drugie na okrężną.Szkoła na okrężnej jak wiadomo jest na wsi
              i warunki sa takie na jakie gmina pozwala, trudno wymagać od szkoły
              by zrobiła drogi.Parking jest wśród drzew i jest utwardzony kamykami
              ale oczywiście rodzice muszą podjeżdżać jak najbliżej w zwiazku z
              czym rozjeżdżają usypane wzniesienia i nasadzenia rozjeżdżając
              je .Jak ktoś chce mieć czyste buty to proszę zapisać dziecko na
              zieloną, tam wszędzie jest kostka.Rzadko też chyba chodzi po szkole
              bo dystrybutorów z wodą jest trzy!! tablic korkowych na których się
              zawiesza prace i inne ogłoszenia też jest sporo bo przy każdej
              klasie i na korytarzach.inną sprawą jest że tych prac jest bardzo
              dużo więc wieszją tak by rodzice mogli je widzieć ,przecież co
              tydzień wisi coś nowego robionego przez nasze dzieci.Ja jestem
              zadowolona i wielu innych też.Dzieci nie są anonimowe,zawsze
              zadzwonią jak tylko lekko dziecku coś dolega.Atmosfera jest
              dobra.Dzieci lubią się uczyć, dobrze się w niej czują - a to chyba o
              to chodzi.Z tym czesnym to też należy sprawdzić inne warszawskie
              szkoły bo jest porównywalne i oferta również.A ja nie chcę żeby moje
              dziecko spędziło w samochodzie codziennie po 2 godziny na dojazd gdy
              w tym czasie może pobyć na trawie i w zieleni wokół tej szkoły.
              Szkoła po 17 latach dorobiła się dużej bo 700 metrowej sali
              gimnastycznej i budynku na ul.zielonej .Dla maluchów okrężna jest
              najlepsza mają duży teren i 3 boiska.Poziom nauki jest wysoki,
              chociaż niektórzy rodzice chcą by dzieci mniej się uczyły.A w
              wakacje to ja chcę być razem z dziećmi ,bo w ciągu roku pracując
              jestem z nimi za krótko i mam wyrzuty sumienia i nie chcę żeby
              przebywały w tym samy budynku przez cały rok. Mają odpocząć.Każdy
              wybiera to co mu odpowiada . Najłatwiej dać upust swemu
              niezadowoleniu i frustracji na forum.Ja cieszę się że tam chodzą i
              każdemu polecę tą szkołę.
              • Flash musze przyznac ze Twoja wypowiedz dodala mi otuchy.
                Zastanawiam sie bardzo powaznie nad poslaniem dziecka do Szkoly
                Marzen na Zielonej. Bardzo mi pasuje lokallizacja bo bede blisko
                mieszkac. Opinie na forum powoduja ze zaczelam sie powaznie
                zastanawiac nad Obrzezna na Mokotowie choc to byloby wyzwanie zeby
                tam dojezdzac. Czy moglabym jakos sie z Toba skontaktowac zeby
                zebrac wiecej informacji.
                • Pani Prezes najprawdopodobniej chce sprzedac budynek na Zielonej. I
                  co wtedy będzie ze szkołą i uczącymi się w niej dziecmi? Te
                  ogłoszenia nie dodają otuchy.

                  www.domiporta.pl/details,197,107515034.asp
                  www.domiporta.pl/details,192,106317345.asp
                  • To naprawde interesujaca wiadomosc. Jaki sens mialoby sprzedawanie
                    budynku w tak krotkim czasie od zakupu. Czy w szkole cos sie o tym
                    mowi? Z twojego nick domyslam sie ze Twoje dziecko chodzi do tej
                    szkoly. Jaki jest Twoj odbior szkoly?
                    • Słyszałam opinie, że jest za mało dzieci w szkole i biznes nie do
                      końca się opłaca. Ale zastrzegam, że to nie jest oficjalna
                      wiadomośc. Może to tylko plotka?
                      Wydaje mi się, że jak na tak wysokie czesne szkoła ma dosyc mało
                      zajęc - mówię o klasach 0-3. Zajęcia codziennie do 12.30 - prawie
                      jak w szkołach państwowych, w sumie 26 godz. lekcyjnych tygodniowo.
                      Mało. Myślę, że mozna by zaoferowac więcej. Znam inne szkoły
                      prywatne, gdzie dzieci mają o wiele więcej zajęc - np. codziennie
                      wf, basen i inne. Tu wszystko wygląda na ściśle wyliczone. Biznes
                      przede wszystkim.
                      • czyżby jakaś klątwa nad tą Zieloną wisiała ?
                        Myślę, że trzebaby prosić o wyjaśnienie u źródła.
                        Przecież na Zielonej oprócz klas 0-3 są starsze klasy podstawowe,
                        gimnazjum, liceum jakoś trudno sobie wyobrazić, żeby mialy wrócić
                        ponownie na Okrężną ... Jakoś nie bardzo mi się to wydaje logiczne,
                        żeby sprzedawać Zieloną a pozostać przy Okrężnej
                      • Mama ucznia czy Twoje dziecko chodzi do tej szkoly? Moglybysmy
                        porozmawiac? Musze podjac decyzje dosc szybko i potrzebuje pomocy.
                        • Zrezygnowałam z tej szkoły, posłałam dziecko do innej prywatnej -
                          Montessori w Konstancinie i jestem bardzo zadowolona, a moje dziecko
                          szczęśliwe.
                          • Witam,

                            Wlasnie dzwonilam do szkoly marzen na numer 7572899 na Zielona z
                            pytaniem o to czy szkola jest faktycznie na sprzedaz i jakie sa
                            plany na przyszly rok szkolny. Nie moge uwierzyc jak zostalam
                            potraktowana. Pani powiedziala ze jesli dzwonie z takimi pytaniami
                            to dowidzenia i odlozyla sluchawke ( moje pytanie bylo bardzo
                            grzeczne) zadzwonilam jeszcze raz probujac wyjasnic ze zalezy mi na
                            informacjach z pierwszej reki dlatego dzwonie do szkoly a pani
                            powiedziala znowu 'jak pani dzwoni z takimi tekstami to dowidzenia'.
                            Co o tym myslicie??? Zadzwonilam na Okrezna ze skarga, niestety nie
                            ma zadnego numeru do dyrekcji, ale pani sekretarka wyszla zastepuje
                            ja jakas nauczycielka ktora nic nie wie i JESLI spotka pania
                            dyrektor to jej przekaze. Zalosne. Przynajmiej juz nie musze sie
                            dluzej zastanawiac ktora szkole wybrac. Decyzja podjeta.
                            • To co pisze Pani Monika wydaje mi się zupełnie nieprawdopodobne. Nie żyjemy w
                              poprzedniej epoce i jednak w większości firm istnieją choć minimalne standardy
                              we współpracy z klientem. Standardów w zakresie uczciwej konkurencji natomiast
                              najwyraźniej jeszcze się nie dorobiliśmy. Paru moich znajomych (w tym rodzina)
                              wysłało w sumie piątkę dzieci do szkoły marzeń. Niestety, rzeczywiście narzekają
                              w większości na wysokie koszty, choć z jednym wyjątkiem wszyscy są bardzo
                              zadowoleni. Podobno jednak można w indywidualnych przypadkach wynegocjować cenę.
                              Za jedno z tych dzieci natomiast nie płacone chyba jest czesne (może
                              symboliczne) ze względu na wysokie oceny.
                              Co do poziomu i atmosfery nie słyszałem natomiast żadnych zarzutów ani wobec
                              podstawówki ani wobec gimnazjum.
                              Z pewnością języki są na bardzo wysokim poziomie. Ciekawie wyglądają również
                              zajęcia pozalekcyjne.
                              Choć zostały mi jeszcze dwa lata na podjęcie decyzji, będę się przyglądał dalej
                              tej szkole. Wypowiedzi Państwa budzą trochę moją wątpliwość. Biorę poprawkę na
                              to, że jest to jednak forum internetowe i przez to nie do końca wiarygodne.
                • Witam moniko - wlasnie wrócilam a tu się tak dużo działo.Chętnie
                  odpowiem na Twoje pytania o szkołe.Byłam tam dzisiaj i oglądałam
                  kaczki - to fascynujące one sie nie boją ludzi.Dzieci jak zwykle
                  zadowolone że już są z koleżeństwem a ja do pracy od
                  poniedziałku.Pozdrawiam i czekam na pytania.
                  • Hey Flash,
                    Dzieki za chec pomocy ale po dziejszm konakcie ze szkola (opisalam
                    wczsniej) juz nie chce miec z nimi nic wspolnego choc byloby
                    znacznie wygodniej gdyby moje dzieci tam uczeszczaly ze wzgledow
                    lokalizacyjnych. Nie wiem kto odbral telefony bo niestet nie chcial
                    sie przestawic mimo ze prosilam. Nawet nie chce sobie wyobrazac jak
                    bylabym potraktowana gdybym faktycznie miala jakies uwagi czy
                    zastrzezenia.Moze i nie powinam oceniac szkoy na podstawie
                    zachowania jednej osoby ale to pojedyncze osoby sklada sie na
                    atmosfere i sytuacje w szkole. Nie rozumiem tez zupelnie reakcji tej
                    kobiety. Taka agresja na zadane pytanie ktore przeciez nie bylo
                    wymierzone ani w nia ani w szkole. Nie rozumiem. Dzieki jeszcze raz
                    i powodzenia.
    • Witam. A czy wiadomo jakie testy są przy przyjeciu do szkoły? czy sa
      trudne. Jak mozna dziecko przygotować ?
      zuza
      • Czy ktoś może coś napisać o tej szkole teraz ?

        Jakie są opłaty - na stronie nic nie ma.
        Jak wygląda poziom nauczania i nauczycieli ?
        Jak warunki lokalowe ?
        • Ja również jestem zainteresowana tą szkołą. Przeczytałam uważnie
          wszystkie posty i zastanawiam się w jakim kierunku obecnie rozwija
          się szkoła(zwłaszcza placówka na Zielonej). Jest lepiej czy gorzej?
          Będę wdzięczna za wszelkie opinie.
          Pozdrawiam,
          B.
          • ja rowniez jestem zainteresowana tematem szkoly ale na ul okreznej
            • Ja byłam na spotakniu rekrutacyjnym organizowanym przez dyrekcję i :
              + warunki lokalowe, sala gimnastyczna, świetlice i szatnie dla małych dzieci
              + dużo fajnych zajęć dodatkowych
              - dyrektor był na spotkaniu arogancki i pozwalał sobie na teksty które były
              wręcz seksistowskie,
              - opłaty
              - postać Pani Prezesan
              - szkoła jest nastawiona na naukę ale nie interesuje się tematami wychowawczymi

              To są spostrzeżenia po spotkiu, nie wiem jak jest w srodku.
              • witam,slyszlaam o dyrektorze tej szkoly,ze jest niezbyt odpowiednia
                osoba na tym stanowisku
                a czy moze Pani rozwinac to spostrzezenie?:"- szkoła jest nastawiona
                na naukę ale nie interesuje się tematami wychowawczymi"
                dziekuje

                • prosze odebrac poczte na gazecie
                  pozdrawiam
                • farfalina napisała:

                  > witam,slyszlaam o dyrektorze tej szkoly,ze jest niezbyt
                  odpowiednia
                  > osoba na tym stanowisku
                  > a czy moze Pani rozwinac to spostrzezenie?:"- szkoła jest
                  nastawiona
                  > na naukę ale nie interesuje się tematami wychowawczymi"
                  > dziekuje
                  >
                  >
                  A z jakiego powodu dyrektor jest niezbyt odpowiednią osobą na tym
                  stanowisku ? Z tego co wiem przeszedł z jednej z lepszych prywatnych
                  podstawówek w W-wie i chyba nie brakuje mu kompetencji.
                  • witam,chocby dlatego,ze jest arogancki-takie wiadomosci sa od osoby bedacej na
                    zebraniu.Mnie niestety tam nie bylo ale bylam dzis z coreczka na testach.Nie
                    mialam okazji spotkac dyrektora.
                    A z jakiej szkoly przeszedl jesli moge zapytac?
                    Wrazenia po dzisiejszym spotkaniu Ok,coreczka wyszla zadowolona,choc testy
                    trwaly poltorej godziny.Byly 3 grupy po 10 osob a podobno maja utworzyc 2
                    zerowki po 20 wiec ten mini egzamin wydaje sie byc dla zasady
                    • Witam,
                      jezeli byla Pani wczoraj z coreczka na testach to raczej nie miala
                      Pani mozliwosci nie zobaczyc dyrektora, poniewaz prowadzil spotkanie
                      (podzial na grupy - z pewnoscia do klasy 0, na ktorym bylam) a przez
                      caly czas trwania egzaminu przechadzal sie po korytarzu i rozmawial
                      z rodzicami.

                      Nie chce byc niegrzeczna, ale nie wierzylabym az tak bardzo
                      kolezance, a conajmniej nie powtarzalabym opinii krzywdzacych.
                      Uczestniczylam w spotkaniu 2 tyg temu i uwazam, ze to rodzice byli
                      aroganccy, a on staral sie najgrzeczniej jak mozna wytlumaczyc im,
                      ze jemu rowniez bardzo nie podoba sie reforma szkolnictwa natomiast
                      nie pozostaje mu nic innego jak podaac sie jej.

                      Dodatkowo moje zdanie jest takie, ze jezeli ktos decyduje sie poslac
                      dziecko do szkoly rok wczesniej to z cala tego konsekwencja i
                      domaganie sie od dyrektora aby dla dzieci mlodszych o rok zrobil
                      inne/latwiejsze testy jest co najmniej zaskakujace. Dzieci mlodsze o
                      rok zawsze beda mialy trudniej niz te starsze, ale rozumiem, ze
                      jezeli ktos decyduje sie na taki krok to uwaza ze dziecko dorownuje
                      tym starszym pod kazdym wzgledem. Z tego wlasnie powodu
                      zdecydowalismy z mezem, ze corka pojdzie zgodnie ze "starym"
                      systemem.

                      • z calym szcunkiem ale prosze czytac dokladnie posty.Pisalam wyzej,ze
                        interesuje mnie szkola ale na ul OKREZNEJ a nie Zielonej.Rozumiem,ze
                        dyrektor byl na egzaminach ale na ul Zielonej??ja bylam w drugiej
                        szkole wiec powtarzam,ze nie mialam okazji spotkac dyrektora.
                        Podzial na grupy i spotkanie prowadzila Pani.
                        Ja bardzo jestem zainteresowana ta szkola i nie mam powodow aby
                        zniechecac innych skoro chcialabym poslac tam coreczke
                        Opinia o aroganckim dyrektorze nie jest od mojej kolezanki tylko
                        forumowiczki.
                        Jesli Pani jest zadowolona ze spotkania to bardzo sie ciesze bo czym
                        wiecej pozytywnych opini tym ja jestem spokojniejsza:)
                        pozdrawiam
              • Dziękuję za informacje.
                Informacje "ze środka" mogliby nam przekazać rodzice dzieci uczących
                się tam, byłoby super, gdyby ktoś podzielił się z nami swoją opinią
                na temat tej szkoły, bo myślę, że wiele osób jest nią
                zainteresowanych
                • Szkoła Marzeń:

                  1. to nie jest szkoła społeczna! tylko prywatna-różnica jest fundamentalna: rodzice są klientami, a klient musi być zadowolony by płacił. Dlatego nawet najgłupsze pomysły edukacyjne mogą być zrealizowane, ale nie muszą. Wszystko zależy od właściciela.

                  2. Szkoła nie ma konkurencji prywatnej lub społecznej. I to wpływa na to ,że opłaty mogą windować jak chcą; i tak robią. Zła komunikacja z W-wą powoduje, że szkoły społeczne w W-wie nie stanowią konkurencji.
                  Podobnie jest z nauczycielami. Rotacja jest b. duża.

                  3. Poziom jest... na poziomie b.dobrych szkół publicznych na Ursynowie. Wyniki z ogólnopolskiego portalu www.scholaris...coś tam powiedzą prawdę o każdej szkole.
                  Liceum chyba nie do końca istnieje. Zatem nikt jeszcze matury nie zdawał w tej szkole. Absolwenci gimnazjum na Zielonej w większości wybieraja licea w W-wie. Tańsze i pewniejsze, sprawdzone.

                  4. Porównania ze szkołami publicznymi w Piasecznie jednak robić nie warto. Szkoła Marzeń, choć nie jest szkołą marzeń, bije na głowę publiczne z okolicznych gmin, pod każdym względem.
                  • Dziękuję serdecznie! Teraz mam juz bardziej pełny obraz sytuacji.
                    Szkoda, że szkoła nie ma żadnej konkurencji:-(

                    qwerty-23 napisał:

                    > Szkoła Marzeń:
                    >
                    > 1. to nie jest szkoła społeczna! tylko prywatna-różnica jest
                    fundamentalna: rod
                    > zice są klientami, a klient musi być zadowolony by płacił. Dlatego
                    nawet najgłu
                    > psze pomysły edukacyjne mogą być zrealizowane, ale nie muszą.
                    Wszystko zależ
                    > y od właściciela.

                    >
                    > 2. Szkoła nie ma konkurencji prywatnej lub społecznej. I to wpływa
                    na to ,że op
                    > łaty mogą windować jak chcą; i tak robią. Zła komunikacja z W-wą
                    powoduje, że s
                    > zkoły społeczne w W-wie nie stanowią konkurencji.
                    > Podobnie jest z nauczycielami. Rotacja jest b. duża.
                    >
                    > 3. Poziom jest... na poziomie b.dobrych szkół publicznych na
                    Ursynowie. Wyniki
                    > z ogólnopolskiego portalu www.scholaris...coś tam powiedzą prawdę
                    o każdej szko
                    > le.
                    > Liceum chyba nie do końca istnieje. Zatem nikt jeszcze matury nie
                    zdawał w tej
                    > szkole. Absolwenci gimnazjum na Zielonej w większości wybieraja
                    licea w W-wie.
                    > Tańsze i pewniejsze, sprawdzone.
                    >
                    > 4. Porównania ze szkołami publicznymi w Piasecznie jednak robić
                    nie warto. Szk
                    > oła Marzeń, choć nie jest szkołą marzeń, bije na głowę publiczne z
                    okolicznych
                    > gmin, pod każdym względem.
    • pytanie tylko co to znaczy dobra szkoła?
      --
      koliber
    • moje dziecko idzie tam lada dzień do pierwszej klasy.

      moja opinia na razie nie jest najlepsza i mam spore obawy co do tego,
      czy uda mi się do tej szkoły przekonać. już w tej chwili biorę pod
      uwagę zmianę szkoły za rok. ale zobaczymy... dajmy szansę. jest kilka
      argumentów za, m.in. nieduża odległość od domu i obecność w klasie
      koleżeństwa z przedszkola.

      dlaczego jestem na nie?
      - spotkanie informacyjne. dyrektor niekontaktowy i parę razy minął
      się z prawdą, co było weryfikowalne natychmiast.
      - dyrektor i pani prezes głośno deklarują i podkreślali to na
      spotkaniu, że szkoła jest placówką świecką. niemniej nie prowadzą
      zajęć z etyki, a dzieci, które na religie nie chodzą mogą sobie pójść
      na jakieś inne lekcje do innej klasy (bo religia w zeszłym roku
      szkolnym nie zawsze była na pierwszej lub ostatniej lekcji)
      - umowa podpisana, wpisowe 2000 zł wpłacone w terminie (do 20
      kwietnia). jest koniec sierpnia, a pani prezes nie raczyła podpisać
      umów i zwrócić ich rodzicom. mieli to zrobić w ciągu (chyba) dwóch
      tygodni
      - na spotkaniu informowano, że powstanie jedna nowa pierwsza klasa (i
      jedna pierwsza klasa z istniejącej już zerówki). jak się okazało na
      pikniku (ten temat pominę, żeby już nie zanudzać), szkoła uruchomiła
      jeszcze jedną pierwszą klasę i przyjmowała dzieci, które nie
      podchodziły do egzaminu w marcu, gdy miał miejsce oficjalny egzamin.

      generalnie moje wrażenia do tej pory są złe. może panie
      wychowawczynie okażą się fajne i kompetentne. na to liczę. z nimi
      będzie się stykać dziecko, a nie z panią prezes, czy panem
      dyrektorem.



      • Szkoła Marzeń ma swoje plusy i minusy, ale chyba nie ma takiej coby
        ich nie miała. Dla mnie widoczne są gołym okiem różnice między
        Zielona a Okręzną. Jak ktoś zauważył ta druga jest super dla
        maluchów, choć wg mnie jest trochę traktowana po macoszemu jak bidna
        kolonia.
        Niestety Szkoła Marzeń jest jedyną prywatną szkoła wśród
        przepełnionych państwowych w rejonie. Nie widać, ani też nie
        słuchać, aby jakaś sensowna konkurencja miała powstać w najbliższym
        czasie. Jeśli miałabym w okolicy państwową z 15-20 dzieci w klasie i
        angielskim 4xtyg, z sensownym poziomem i opieką do 18.00 nie
        zastanawiałabym się ani chwili. Szkoda, że rodzice tylko żalą się na
        nią na forach lub myślą o przenoszeniu swoich dzieci a nie próbują
        coś zdziałać w kwestii funkcjonowania szkoły. Być może oporna na
        zmiany pani Prezes w takim wypadku jest w stanie ulec, naprawdę
        drążenie skutkuje !!!

        Jeśli chodzi o kondycję finansową Szkoły Marzen to chyba, aż tak źle
        nie jest skoro powstało również Przedszkole w nowym budynku.

        A tak z ciekawości o co chodzi z piknikiem ?
      • AAgje jak wrazenia po dwoch latach? Nadal chodzi tam twoja corka?
        • Dzień dobry,
          Nie wiem czy pytanie aktualnie, ale obecnie jestem w trzeciej gimnazjum i jest to mój trzeci rok w tej szkole. Jak dla mnie atmosfera jest niespodziewanie dobra. Szkoła ma mnóstwo zalet, w szczególności jestem zadowolona z możliwości nauczycieli, którzy prowadzą nie tylko konsultacje i kółka przedmiotowe (dla uczniów zdolnych) ale także zajęcia wyrównawcze dla trzecich gimnazjum. Ten rok, jako że jest ostatni i niedługo czeka nas test nie jest łatwy. Zaliczam się raczej do uczniów przeciętnych, dlatego też postanowiłam że muszę chodzić na wiele korepetycji. Szczerze mogę przyznać, ze niektórzy nauczyciele przesadzają, ale wiem że jeżeli teraz będę stosować się do ich wymagań to test końcowy zdam bez zająknięcia. Średnio wracając do domu ok godziny 18 uczę się do ok godziny 22. Moje oceny to głównie 3,4 i 5. Myślę, ze jestem zadowolona. Cieszę się że chodzę do tej szkoły, a kiedy będe ją opuszczć będzie mi przykro
    • Mam zamiar posłać do klasy "o" dziecko ( alergik ) do tej szkoły ale od znajomych słyszałam , że nie ma tam wentylacji w klasach a poza tym w szatni jest grzyb i wilgoć. I czy rzeczywiście panuje tam straszna ślizgawica w zimie bo nikt nie odśnieża i nie sypią piaskiem?
      • Nie wiem jak na Zielonej jest z tą wentylacją. Jeśli chodzi o Okręzną budynek z pewnością nie powstał z myślą o potrzebach szkoły, w związku z tym warunki nie są marzeniem. Trzeba przyznać że jest sporo braków ( ale otoczenie super) np w zeszłym roku przy roztopach w niektórych klasach postawione były garnki, gdyż przeciakało. Rzeczywiście przy opadach śniegu jest dość ślisko.
        Co do obiadów nie wiem nic o wersjach dla alergików (być może są, ale różnie jest z przepływem informacji w szkole) i specjalnie nie cieszą się zachwytem dzieciaków (w każdym razie wśród znajomych dzieci).
        • I znowu jak co roku pełno pytań do niesprawdzonych informacji.Przecież co roku są spotkania informacyjne i ogląd szkoły.Wczoraj przeszłam dyskretnie i sprawdziłam że kratki są w klasach a w szatni nie widziałam ani wody ani grzyba , wręcz uważm że było tam za gorąco.Budynek nie był napewno budowany na szkołę ale żeby tam była, musiał być odbrany przez wszystkie służby tzn.straż , sanepid itp a oni są,, trudni,, I skoro są tam już tyle lat to mają odpowiednie dokumenty.Teren jest trudny, wokół woda a poziom wód gruntowych się podniósł - sama mam duże problemy z wodą na działce.Teren jest piękny.Jeżeli nie mieszka się w centrum to zimą oprócz dróg pierwszej kat odśnieżania raczej wszędzie jest ślisko a droga do budynku jest posypywana piaskiem.Wiem tylko o obiadach dla wegetarian bo przy recepcji jest menu i tam jest wypisane.
          • czy możecie wpisywać kolejne opinie na końcu. Przeszukiwanie nowych wątków, gdzieś w środku jednak dość dużego wątku jest niełatwe.
            Czy można prosić również o informację której szkoły dot. refleksje czy Zielonej czy Okrężnej ?
            • wiec moje dziecko trafilo do szkoly marzen w Jazgarzewszczyznie i ...chyba bede tego załowac po tym co do tej pory sie dzialo.Po krotce:Pan od karate targa dzieci za uszy,wystawia ciuchy za kono jesli sa nieposluszni.Podobno byla rozmowy z owym panem i obiecal ze sie poprawi.Skandal.Moja corka nie chodzi na te zajecia ale chlopcy z jej klasy owszem.Pani od angielskiego krzyczy i wyzywa dzieci od debili-rowniez informacja z pierwszej reki(nazwiska z oczywistych powidow nie podam),dzieci gina w szkole bo sa poprostu niedopilnowane,moja corka tez sie "zagubila"-oczywiscie nikt nie wiedzial gdzie jest po czym byla na zajeciach na ktore miala nie chodzic.Wycieczki?owszem jest ich sporo ale ostatania byla prawie tragiczna w skutkach.Autokar bez pasow po czy pan kierowca jadac za szybko wjezdza na hopek czy slupek(corki cale szczescie na niej nie bylo)i dzieci przestraszone a w tym jeden(o tym mi wiadomo bo z naszej klasy)leci w gore i spada rozwalajac sobie noge,dziewczynka sie potlukla.Rodzicie odboerajac dzieci w tym dniu nie wiedza o niczym po czym malo tego pytane nauczycielki jak bylo na wycieczce mowia ze super!!!wszystko zamiatane pod dywan,wszelkie interwencje koncza sie na zalagodzeniu tematu.Tragedia.Jak tak dalej pojdzie napewno corke stamtad zabiore,wszycy rodzice narzekaja na bezpieczenstwo w tej szkole.
              pozdrawiam i zycze przemyslanego wyboru szkoly
przejdź do: 1-100 101-146
(101-146)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.