Dodaj do ulubionych

Poród w Łukowie

04.03.08, 18:40
Witam serdecznie.Mam pytanie do dziewczyn które w ostatnich
miesiącach rodziły w naszej"akademi medycznej".Jaka atmosfera ,jakie
warunki,proszę o opinie na temat lekarzy i położnych.
Obserwuj wątek
    • czarnyiwus Re: Poród w Łukowie 15.02.09, 09:58
      Czy warto rodzic w Łukowie czy może gdzieś dalej się wybrać m.in do Siedlec czy
      Radzynia???? Podobno sporo kobiet decyduje się na poród poza Łukowem co o tym
      myślicie??
      • vitos30 Re: Poród w Łukowie 16.02.09, 05:40
        Cudze chwalice swego nie znacie,takie slowa mi sie cisna.Nie wiem czy wiecie to
        w lukowskim szpitalu w 2008 roku urodzilo sie ponad 1000 dzieci(pomiedzyo 1300
        -1500 !!(czytalem w radiu podlasia ,prawie tyle samo co w Siedlcach!!! 3 razy
        wiecej niz w Radzyniu)Jesli idzie o odzial polozniczy to jest jeden z
        najlepszych w Polsce(chodzi o liczbe urodzen i zgonow)
        Oto linka dla tych co chca rodzic badz jezdza do ginekologow radzynskich
        slowopodlasia.pl/?b=art&ID=18901
      • kajol17 Re: Poród w Łukowie 23.02.10, 08:13
        Witaj.Rodziłam 10 lat temu w Łukowie.Wspominam ten poród bardzo
        miło .Miałam zapewnioną wspaniała opiekę w czasie porodu i po
        porodzie.Była przy mnie wspaniała położna Bożena Głos.Wtedy nic
        złego nie mogłam powiedzieć na tę porodówę do tego roku.Moja
        koleżanka rodziła w styczniu swoje drugie dziecko.Chodziła państwowo
        do ginekologa ,który przyjeżdża z Siedlec i to był jej błąd.Nikt nie
        zainteresował się jej porodem ,cierpiała w samotności .Kilka godzin
        żaden lekarz do niej nie zajrzał,czasami wpadła jakaś położna lub
        salowa.Gdy minęło 6 godzin i zaczęło się coś złego dziać ,wtedy
        dwóch lekarzy wydusiło z niej dziecko,które się zaklinowało i
        urodziło się całe sine.Na szczęście narazie jest wszystko w
        pożądku.Ale to co przeszła moja koleżanka woła o pomstę do nieba.Nie
        chodziła prywatnie do łukowskich lekarzy dlatego nikt się nią nie
        zainteresował.Powiedziała ,że porodówka jest obskurna jak za czasów
        PRL.
    • kot.ala Re: Poród w Łukowie 28.03.09, 22:12
      Pierwszy raz rodziłam w Łukowie w 2007, za miesiąc wybieram się tam ponownie
      pokrzyczeć :)). Jestem z Radzynia, ale widząc naszą porodówkę nie wyobrażam
      sobie spędzić tam chociażby dnia z dzieckiem po porodzie. Łuków ma przede
      wszystkim oddział położniczy w super stanie. Na sali gdzie leży się z dzieckiem
      po porodzie są super warunki, czysto i świeżo. Poród wspominam dobrze, położna (
      nie pamiętam nazwiska, na imię miała chyba Wioletta) była bardzo cierpliwa i
      wyrozumiała, a właśnie położna według mnie w tym momencie jest największym
      wsparciem dla rodzącej. Lekarza który był przy porodzie nie znam. Ciążę
      prowadził mi lekarz z Lublina, szpital wybrałam ze względu na dobre warunki (
      orientowałam się wcześniej, przed porodem)a nie "opłaconego" lekarza. Wnerwia
      mnie jak słyszę że kobiety dają w łapę lekarzom czy położnym za "lepsze
      traktowanie". To my drogie mamy najciężej pracujemy pod czas porodu a nie oni.
      To nam należy się wyjątkowe traktowanie! Pieniążki przydadzą się dla naszych
      skarbów a im za ciężką pracę możemy po prostu podziękować:)
      Kolejne plusy szpitala to: neonatolodzy ( lekarze zajmujący się niemowlakami)
      komunikatywni i bardzo pomocni, położne cierpliwie uczyły zestresowane matki
      przystawiania dziecka do piersi ( jedną nawet przez trzy dni) i żadna nie
      warknęła ani nie była olewcza. Na salę nie mogą wchodzić odwiedzający co mnie
      bardzo cieszy, matki mają święty spokój. Dzieciaczki można pokazać rodzinie przy
      wejściu na oddział.
      Dwa lata temu nie było możliwości dostania znieczulenia, nie wiem jak jest teraz.
      • meksy-kana Re: Poród w Łukowie 31.03.09, 11:44
        hm. A ja słyszałam dobre opinie o radzyniu! widzicie jak to jest?-
        nas Łukowianki traktują lepiej w radzyniu, a Radzynianki w Łukowie.
        Lubią sąsiadów, a nie swoje rodowite dziewczynki:)
      • kot.ala Re: Poród w Łukowie 13.04.09, 14:17
        No i drugi raz mam już za sobą. Po raz kolejny Łuków mnie mile zaskoczył.
        Podejście do pacjentki na porodówce i wyrozumiałość na 5+. I to z własnej woli,
        a nie za kopertę !
      • pysia84.beauty Re: Poród w Łukowie 28.08.09, 20:14
        hej ja rowniez pierwszy porod mialam w lukowskim szpitalu.powien tak
        moze wyglad jest ok ale samego oddzialu trakt porodowy jest w
        fatalnym stanie.ja mialam porod niestety wywolywany.gdy weszlam na
        porodowke nei mialam ani boli skurczy nic za to olbrzymie
        przerazenie gdy ujrzalam odpadajace plytki ze scian lozka do porodu
        czy chocby wc.jak dla mnei koszmar.co do traktowania pacjetek.akurat
        przy mnie byla okropna polozna totalna ignorancja gdy lezalam pod
        kroplowka z podlaczonym ktg pani wolala rozmawiac z kolezanka o
        odbywajacym sie na dole "jarmarku"niz skupic sie nad pacjetka pomoc
        doradzic.niestety porod zakonczyl sie cesarka ale ja o tys razy
        lepiej wspominam niz probe porodu o silach.bardzo mile wspominam dr
        kossowska,ktora podawala mi znieczulenie zewnatrzoponowe,a podczas
        cesarki trzymala mnie za reke.dzieki niej mialam okazje rowniez
        polezec chwilke ze swoim malenstwem oniewaz panie polozne od razu
        chcialy zabrac malenstwo.dalszy pobyt nie nalezal do milych,panie
        polozne krzyczace co ze mnie za matka ktora nie umie karmic dziecka
        piersia(to byl moj pierwszy porod i w dodatku brak pokarmu).jedynym
        pocieszeniem byl afakt ze nie ogladalam pani ordynator,ktora akurat
        byla na urlopie,ktora tez nei nalezy do najprzyjemniejszych osob.
        • amelciaamelcia23 Re: Poród w Łukowie 07.09.09, 08:48
          ja osobiście polecam poród w Radzyniu Podlaskim, po tym jak mnie potraktował
          nap. dr. okliński i dr. siemkiewiczowa nie zdecydowałabym, się tam na poród
          łapówkarstwo i tyle, aż szkoda gadać, a te które mile wspominają poród w łukowie
          to albo jasiek znajome lekarzy albo naprawdę trafiły na dobrego lekarza ja
          osobiście takiego nie znam choć dobre opinie słyszałam o dr. osińskiej i dr. wiatr
          • karo-la84 Re: Poród w Łukowie 21.09.09, 21:38
            hmmm...zdania są podzielone jak zawsze. Ja chyba jednak mimo tego
            wybiorę szpital w Radzyniu. Chyba, że coś mnie wcześniej zaskoczy
            to oczywiście nie będę miała wyboru i urodzę w Łukowie. Ale moje
            znajome co były w Radzyniu chwaliły sobie opiekę, a to się dla mnie
            liczy najbardziej.
            • vitos30 Re: Poród w Łukowie 22.09.09, 16:06
              Oj wy glupie baby.Zastanowcie sie co wy piszecie .Lukowski szpital
              ma o klase lepszy sprzet na porodowce od radzynskiego,jesli cos by
              sie zdarzylo przy porodzie to mozecie byc pewni ze macie wszystko na
              miejscu,dodatkowo w lukowskim szpitalu jest bardzo niska umieralnosc
              noworodkow,szpital co roku jest czubie rankingow.Jesli dla was liczy
              sie zachowanie poloznej od wyposazenia szpitala i warunkow to
              glupiutkie jestescie mlode panie. Gdzies wyczytalem ze radzyniak nie
              pozwolilby rodzic swojej suczce w radzynskim szpitalu!
              • pysia84.beauty Re: Poród w Łukowie 24.09.09, 18:05
                ciekawa tylko jestem czy chcialbys zeby w czasie porodu jakas
                polozna wytrzasala sie nad twoja partnerka??dlatego polecam
                wszystkim porody rodzinne o ile to mozliwe.ja niestety nei mialam
                tej mozliwosci i bylam fatalnie traktowana.
                • vitos30 Re: Poród w Łukowie 21.10.09, 05:32
                  W setce najlepszych wg "Rzeczpospolitej" szpitali z naszego terenu
                  jest...
                  Tylko szpital SPZOZ-u z Łukowa

                  W opublikowanym dziś przez "Rzeczpospolitą" rankingu 100
                  najlepszych "Bezpiecznych szpitali" publicznych
                  wielospecjalistycnych i oknologicznych na 73. miejscu znalazł się
                  szpital Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w
                  Łukowie.

                  Placówka ta - jako szósta - figuruje również na liście 10
                  najlepszych szpitali w województwie lubelskim.

                  Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Łukowie jest
                  jedyną placówką na terenie 7 opisywanych w "Tygodniku Siedleckim"
                  powiatów, która znalazła się w tym rankingu.
                  Oto moja i nie tylko odpowiedz na temat naszego lukowskiego
                  szpitala
                  • redmirka Re: Poród w Łukowie 21.10.09, 08:50
                    a oto moja odpowiedź: rankingu uwzględniono tylko te szpitale które zgłosiły się
                    do konkursu, więc nie ma co się podniecać. Ja osobiście wolałabym leczyć się w
                    Siedlcach pomimo że tamtego szpitala nie ma w rankingu niż w Łukowie, bo o
                    niekompetencji łukowskich lekarzy mogłabym dużo pisać. Mam nadzieję że nie będę
                    musiała korzystać z usług żadnego z szpitali bo prawda jest taka że służba
                    zdrowia w Polsce sama potrzebuje pomocy bo jest chora.
                    • monia770609 Re: Poród w Łukowie 26.01.10, 21:11
                      A ja oceniam ten szpital na pierwszym miejscu pod kątem zgonów (największa umieralność) i pod kątem opieki nie wspomnę o opiece sympatycznego pana dr.D.......(tnie bez znieczulenia);) ale to już chyba odejście od tematu.
                      Jeśli chodzi o porody to nie wiem co jest w Łukowie, natomiast polecam Lublin ul. Lubartowska - przesympatyczne panie położne i lekarze. Bardzo miło wspominam cały poród i opiekę w trakcie porodu i po porodzie.
                      POZDRAWIAM WSZYSTKIE ,,OCZEKUJĄCE,, MAMY.
                      • serenee Re: Poród w Łukowie 27.01.10, 08:06
                        no to mnie pocieszyłaś....ja będę rodziła w Łukowie, za dwa miesiące, ale coraz
                        bardziej się boję czytając wpisy na forum.....:(



                        everything in my arms...:)
                        • babowa Re: Poród w Łukowie 23.02.10, 11:35
                          serenee nic nie boj:)
                          rodze za jakies 2-3 tygodnie i jak przezyje to ci zdam relacje :D

                          a ogolnie to bez przesady, nie ma co sie nastawiac negatywnie tylko
                          zadaniowo
                          musze urodzic i zrobie to jak najlepiej i juz:)

                          dobrze bedzie, trzymaj sie serenee:)
                          --
                          --
                          [IMG]http://i43.tinypic.com/14devqc.gif[/IMG]
                          • rodzaca85 Re: Poród w Łukowie 23.02.10, 15:38
                            Witam serenee i babowa:) Ja tez za dwa-w porywach do trzech tyg. bede rodzic w Łukowie, dlatego tez szukam opinii na ten temat, bo nie jestem z Łukowa. Przez całą ciąże chodziłam prywatnie do dr. Radł...Mam nadzieje,że bedzie dobrze dziewczynki i urodzimy miło, szybko i sprawnie:) I pobyt też bedziemy wspominac z uśmiechem na twarzy. Mam nadzieje, że sie spotkamy.
                            • serenee Re: Poród w Łukowie 23.02.10, 19:37
                              No bo w końcu jak nie my to kto:)w sumie skoro każda babeczka jakoś daje radę to
                              i my sobie poradzimy:):):)Kobietki, mam wielką prośbę, dajcie znać jak było, na
                              priv-będzie mi trochę raźniej:)Trzymajcie się dzielnie:):):)Trzymam za Was
                              kciuki..no i of course za siebie;)
                              A co do opinii, to chyba jest tak,że nigdy nie dogodzi się wszystkim i dopóki
                              sama się nie przekonam to nie ma co się sugerować opiniami-a nóż będzie dobrze:)


                              --
                              everything in my arms...:)
    • ania_kreol Re: Poród w Łukowie 11.04.10, 22:34
      Jestem zadowolona praktycznie ze wszystkiego tym bardziej, że poród
      był ciężki i dzięki tamtym ludiom dziś mogę tutaj pisać i opiekować
      się już synem. Znajoma rodziła pierwsze dziecko w Siedlcach, drugie
      już w Łukowie...
      • serenee Re: Poród w Łukowie 12.04.10, 07:46
        Ja urodziłam 7 kwietnia, poród miałam bardzo ciężki- miałam bóle od 1 w nocy , a
        urodziłam nie tego, a następnego dnia o 10. Było strasznie i myślałam ,że umrę
        dosłownie. Ale tak czy siak cały personel w Łukowie był cudowny, położne bardzo
        miłe, starały się robić co mogły , by jakoś ulzyć-chociaż miłym
        słowem.Najwspanialsza polożna- p. Czubaszek- gdyby nie ona nie wiem jakbym
        wytrzymała to wszystko.
        Nie wyobrażam sobie rodzić w innym szpitalu kolejnego dziecka- o ile się
        zdecyduję , bo na razie nie zniosłabym po raz kolejny tych męk:)
        --
        everything in my arms...:)
        • sqlite Re: Poród w Łukowie 12.04.10, 12:13
          Gratuluje dzidziów!!! Cieszę się, że dobrze Ci poszło na porodówce, powiem Wam,
          że coraz częściej jednak słyszy się o odbrych opiniach lekarzy i pielęgniarek w
          łukowie na porodówce. ostatnio moja serdeczna przyjaciółka rodziła też w
          łukowie, chociaż cały czas brała pod uwagę siedlce i tylko siedlce. Ale dostała
          mocnych skurczów i trafiła momentalnie na oddział w łukowie. Nie wiem, kto miał
          wtedy dyżur, bo zapomnuiałam, ale chyba Siemkowiczowa i była w szoku, że była
          taka miła, wyrozumiała i pielęgniareczki też. Miała ciężki poród podobnie jak Ty
          serenee, i skończyło się cesarką. poszło dobrze, ma cieniutki szef, wszystko
          jest jak trzeba i dzidzio zdrowy chłop!;))
          Może coś się zmieniło w łukowskim szpitalu?
          • serenee Re: Poród w Łukowie 13.04.10, 07:44
            Ja spędziłam na porodówce 30 godzin w bólach- także załapałam się na 3 zmiany
            położnych i chyba wszystkich lekarzy:)Dr Siemkowicz- jak najbardziej w porządku,
            bardzo miła uśmiechnięta kobieta:)
            --
            everything in my arms...:)
            • sza-rka Re: Poród w Łukowie 13.04.10, 21:37
              Najgorsza rzecz w życiu to poród w Łukowie.Rodziłam kilka lat temu i
              i usłyszałam od miłej pani dr że taki ból to nie ból i przy piątym
              to się może nauczę przeć o oraz zamknij gębę bo powietrze
              wypuszczasz.To co fizycznie przeszłam tego nie da sie opisać, nawet
              pielęgniarkom z neonatologii czekającym na dziecko było mnie
              żal.Chamstwo, znieczulica i przedmiotowe traktowanie pacjenta- tyle
              zapamiętałam z pordówki.
              sza-rka
            • barlink Re: Poród w Łukowie 16.04.10, 18:01
              A mozesz napisac czy twoj lekarz, do którego chodziłaś prywatnie był
              przy Twoim porodzie? - tzn czy specjalnie pofatygował się nawet nie
              mając akurat dyżuru? I jesli to nie tajemnica to do któego
              ginekologa chodziłaś? i jakie są Twoje opinie szczególnie jesli
              chodzi o traktowanie w szpitalu przez lekarzy "swoich" i "nieswoich"
              pacjentek?

              Tyle się osłuchałam o dr Siemkowicz (złego) a tutaj widze od Ciebie
              pozytywne opinie. Ponadto słyszałam, że np dr Kot jest w porządku
              zarówno na prywatnych wizytach, jak i poźniej w szpitalu czego np
              nie mozna powiedziec o Hawryluku. Czy mozesz ustosunkowac sie jakoś
              do tego?


              Czy w Łukowie jest możliwość zażądania cesarki?

              Prosze o wszelką pomoc. Jeśli pytania są zbyt intymne to proszę na
              priv - email barlink@o2.pl

              Z góry pięknie dziękuję.
    • sefo-ra2 Re: Poród w Łukowie 25.08.10, 11:34
      Kochane dziewczyny poród to nic w porównaniu z atrakcjami jakie potrafi zgotować
      pielęgniarka z noworodków (taka z czarnymi włosami). Niestety nie znam nazwiska
      tej Pani bo pewnie pofatygowałabym się do dyr. Kamińskiego ze skargą. Kiedy ja
      urodziłam córeczkę (poród rodzinny w kwietniu) Pani ta narobiła rabanu,że tata
      wziął dziecko na ręce a to wyłącznie ja powinnam się zajmować dzieckiem.
      Najgorzej jak dziecko zapłacze,wpadała na salę krzyczała, że źle przystawiam
      dziecko do karmienia,że światło nie takie, że za gorąco, że dziecko nie tak
      owinięte itd, itp...Moja siostra rodziła tydzień temu i owa Pani o trzeciej w
      nocy, kiedy usłyszała płacz jej dziecka wparowała na salę,zapaliła
      światła,obudziła oczywiście wszystkie Panie na sali i dzieci i krzykiem
      udzielała instruktarzu że dzieci myje się pod kranem a nie chusteczkami. Po czym
      kazała ledwo stojącej na nogach siostrze rozebrać dziecko, włożyć pod kran i
      umyć. Wszystko oczywiście z wielkim krzykiem i pouczaniem,że siostra wszystko
      robi źle i nie radzi sobie z dzieckiem. Koszmar!!! To przykre,że kilkadziesiąt
      pracownic położnictwa,porodówki i noworodków stara się, szpital bierze udział w
      rankingach a taka jedna pielęgniarka psuje wszystko.
          • sefo-ra2 Re: Poród w Łukowie 25.08.10, 19:50
            Chyba nie, ta była tak w wieku ok czterdziestuparu lat, przynajmniej tak mi się
            wydaje.Czarne włosy do karku, raczej proste. Jedno jej trzeba przyznać wyglądała
            na zadbaną.
            • meksy-kana Re: Poród w Łukowie 29.08.10, 13:31
              Moja siostra tez rodziła rok temu i tez miałyśmy nieprzyjemnosc
              natknąc sie na tą jędzę, ja rodzę juz za 6 tygodni i jak ja spotkam
              to chyba strzelę jej z liścia, i zbluzgam ją jak tylko odezwie sie
              nie tak do mnie, albo do innej przy mnie. mam strzaszna alergię na
              nią. Leżałam tydzień temu w szpitalu bo mam problemy z ciążą, i
              rozmawiałam z jakąs położna o porodach. Uspokajała mnie mówiąc, że
              wszystko będzie dobrze, nikt nie będzie na mnie krzyczał, że to się
              nie zdarza, mąż może byc przy porodzie i nad wszystkim czuwać.
              Opowiadała jak niedawno rodziła dziewczyna ze swoja matką, która
              asystowała przy rozwarciach chyba jakieś niedorozwinięte, bo matka
              zięciowi chyba nie pozwoliła być przy zonie i ona sama pępowine
              przecinała (tzn.babka dziecka)i to nagrywała na kamerę. Więc tez
              zabawnie jest i pielęgniarki bardziej się z tego smieja niż krzycza
              na kogoś. Rozbawiła mnie tą historia, więc jakos mniej już sie boję.
              • sqlite Re: Poród w Łukowie 30.08.10, 10:46
                haa haa haaaaa, matka przecinające pępowinę, no obciach. Ja może myśle
                inaczej niż reszta, ale jak mama chciałaby nagrywac mój poród, męki i
                moje rozwarcia to bym uznała, że jest świrnięta i to zdrowo.
    • mamuska3575 Re: Poród w Łukowie 12.09.10, 22:38
      Ja rodziłam 3 lata temu i gdyby nie to, że mój poród był expresowy (45 min. od przyjazdu do szpitala), to pewnie inaczej wspominałabym pobyt na porodówce. Nie było czasu nawet dokładnie przyjrzeć się tym obskurnym kafelkom o których piszecie. Zresztą, jakie to ma znaczenie- ważne że przez cały czas były ze mną 2 położne i lekarz (dr.Wiatr), który bardzo pomógł w finale. A wczesniej w 12 tyg. jak trafiłam z krwotokiem na oddział, chyba tylko dzięki jego szybkiej interwencji nie poroniłam i dziś mam w domu zdrowego 3-latka. Teraz czeka mnie drugi poród i w nosie mam wygląd łazienki, etc. ważne by obyło się bez komplikacji. Pochwalam też pomysł (tak było kiedyś) by odwiedziny odbywały się w określonych godzinach i tylko 1 osoby. Wierzcie mi, sama kiedyś odwiedziłam kuzynkę w Siedlcach na położnictwie i byłam przerażona tłumem odwiedzających przy kazdym łóżku, zero intymności..
      • sok.z.malin Re: Poród w Łukowie 20.09.10, 12:04

        Ponawiam temat użytkowniczki "barlinek"
        Czy w Łukowie jest możliwość porodu przez cesarskie cięcie bez wskazań?
        Do jakiego lekarza z tym? Ewentualnie poza Łukowem- Siedlce, Lublin, Wawa.

        Prosze o wszelką pomoc. Jeśli pytania są zbyt intymne to proszę na
        priv - sok.z.malin@gazeta.pl

        Z góry pięknie dziękuję.
        • karo-la84 Re: Poród w Łukowie 20.09.10, 16:31
          z tego co wiem, to nie urodzisz cesarka bez wskazań u nas w szpitalu, chyba, że masz znajomości. Rozumię Cię dokładnie, na samą myśl o naturalnym rodzeniu i porozrywaniu pochwy jest mi nie dobrze, więc w moim przypadku też tylko cięcie wchodziło w grę.
          miałam rodzić w radzyniu, ale nie zdążyłam i było w łukowie. powiem ci, że dużo to mąż przy porodzie, nie jakaś mama jak tu wcześniej opisywano. Mąż jak jest to od razu inne podejście do pacjentki, jest zawsze bardziej poradny od mamy i to mi dużo dało.
          Swoją drogą nie rozumię jak tu czytałam wcześniej - jak matka może przecinać pępowinę i zięcia na porodówkę nie wpuścić. Udusiłabym taką babę samolubną egoistkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka