Dodaj do ulubionych

Mieszamy: czyli utrudniamy życie wspólmieszkańcom

27.10.05, 09:10
Czy osoba która jest prowodyrką wszystkich zawirowań na osiedlu jest odważna
to niech się ujawni może ją zlinczujemy. Każdy wybryk tej osoby to
podwyższanie kosztów utrzymania mieszkańców i tyle. Poprzez swoje działania
spowodowała
przedłużenie terminu aktów notarialnych.
A to jest 1% miesięcznie większy kredyt, ponadto kolejny aneks do umowy o
przesuniećie oddania hipoteki 50 zł co miesiąc, bo co miesiąc ma być akt
notarialny, teraz w dodatku mierzenie mieszkań k.... czy ktoś się wkońcu
opamięta ja nie jestem bogaczem. licze każdą złotówkę. Usłyszałem jeszcze o
kaloryferach elektrycznych na klatce, "śpiących policjantach" i co jeszcze się
pytam grzecznie. Pamiętajmy, że każda taka inwestycja to kolejny koszt.
Same ogrzewanie, to grzejniki, koszty ich eksploatacji konserwacji itd.
"śpiący policjant" też z czasem się zużywa.
Mam pytanie do tej osoby.
Jeżeli tak ci wszystko przeszkadza to wyłóż własną kasę i dokładaj się do
czynszu każdemu mieszkańcowi.
Może się wtedy opamiętasz.
Edytor zaawansowany
  • wymiotek 27.10.05, 09:20
    Istotnie nie każdego stać, ale z doswiadczenia wiem, że to z czasem sie
    unormuje - tak niestety jest z nowymi osiedlami, sprzeczki, nerwy, brak
    zorganizowania, a jeśli ktoś wyjdzie z inicjatywą - skończy na stosie, mimo, że
    reszta i tak czy siak nic nie zrobi tylko będzie krytykować. Każda grupa
    potrzebuje kozła ofiarnego - ja tam psychologiem nie jestem raczej z tej
    drugiej kliki smile ale myslę, ze spotkanie integracyjne jest nam potrzebne,
    odwazni ludzie mówia prrosto w twarz co myśla a nie kryja sie pod nickami jak
    tutaj. Być moze najpierw trzeba sie poznać, jakie mamy problemy, co nas boli,
    dlaczego w ogole się tak frustrujemy, zeby oceniać osoby, linczpować je, robic
    na nie nagonki itd. Jak pisał Stachura "CZłowiek człowiekowi wilkiem, ale ty
    nie daj sie zwilczyć" nawet jeśkli mieszkasz koło lasu bym dodał. Zobaczycie z
    czasem sie ułoy, to już moje nie pierwsze osiedle i zawsze były tego typu
    problemy. Potem zaczeły tworzyć sie małe grupki przeciwników i zwolenników -
    nie dopuśćmy do tego. Poznajmy sie i działajmy w grupie - wtedy nikt nam nie
    podskoczy.
  • puncher 27.10.05, 09:45
    nie szukajmy kozła ofiarnego ani przewodnika grupy; tylko działajmy w
    porozumieniu, jak ktoś się boi odezwać to jego sprawa, ja jestem jak najbardziej
    za; myslę jednak, że z inicjatywą powinna wyjść administracja osiedla - jak są
    jakieś niejasnosci, to zrobić zebranie na parkingu rzucic jeden temat -
    zatwierdzic, drugi temat - zatwierdzic - trzeci temat zatierwdzic; tak jak na
    walnym nadzwyczajnym zgromadzeniu kacjonariuszy; jestesmy posiadaczami akcji
    ktorymi sa nasze mieszkania jesli sie komus cos nie podoba to od tego jaki ma
    metraz ma tyle prawa glosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy - co Wy na to
    Horowianie? uważam, że to by było najuczciwsze; prawo do walnego ma każdy
    mieszkaniec (bo posiada mieszkanie) kultura, prawo i sprawiedliwość nakazuje
    żeby tak było - jak Donald nie może to Kaczor pomoże...
  • k.remik 27.10.05, 10:17
    myślę, że to również dobry pomysł
    zaraz obok liczu nie wiem tylko czy przed czy po ;-D
  • aksaa 28.10.05, 18:34
    A skąd pomysł, że kaloryfery na klatkach to czyjś wybryk??? Jak sobie
    wyobrażasz zimę, kiedy lodowate powietrze z klatki wlatują Ci do mieszkania
    przy każdym otwarciu drzwi? Poza tym nie rozumiem dlaczego zarzucasz komuś
    podwyższanie kosztów? - z tego co pamiętam to od początku była mowa o ogrzanych
    klatkach i kaloryferach (listwach grzewczych), a za eksploatację i tak
    wystarczająco dużo płacimy, zapewne jest to juz wliczone w koszty.
    Zresztą poza ogrzewaniem klatek schodowych dogrzewane też powinny być
    wózkarnie - jak włożyć dziecko do wózka trzymanego w "lodówce"? Zresztą rowerom
    tam trzymanym mróz i wilgoć też "na zdrowie" nie wyjdzie.
  • gregor_74 28.10.05, 18:50
    Wlatujące do mieszkania lodowate powietrze jeszcze bym wytrzymał (szybkie
    wejście i szybkie wyjście smile), ale nie można zapominać rurach doprowadzających
    wodę do naszych mieszkań. Znajdują się one na klatce i, jeżeli się nie mylę, nie
    są izolowane. Tak więc kilka dni mocniejszego mrozu i możemy mieć wodę z
    beczkowozu, a tego chyba nikt sobie nie życzy.
  • mak_22 31.10.05, 15:02
    Witam!!!
    Szczerze to tez uwazam ze ogrzewanie na klatkach powinno byc , bo nie da sie
    ukryc ale sa to straty ciepla a najgorzej maja Ci co mieszkaja na parterze (nie
    pisze tego dlatego ze mieszkam na parterze - bo nie mieszkam) ale doskonale ich
    rozumiem .Tak samo w wozkarniach powinno byc ogrzewanie - raczej pozostawienie
    mokrego wozka w lodowatej wozkarni nie jest dobrym pomyslem albo zatechnie albo
    zamarznie mysle ze zaden dzidzius nie bylby zachwycony jezdzac taką karetą.
    Pozdrawiam wszystkich sasiadow!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka