nieprawidłowy zapis EEG...pomocy!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak już pisałam w innym wątku i na forum anatemki moj syn ma opóźniony rozwój
    mowy, zaburzenia zachowania, potworne zaburzenia snu i nieharmonijny rozwój
    intelektualny i dzisiaj odebrałam wynik eeg ktory jest nieprawidłowy z
    tendencją do napadowości (zaznaczam, że syn nie ma żadnych objawów padaczki).
    Neurolog zapisała mu lek przeciwpadaczkowy na pół roku i powiedziała, że ma
    nadzieję, że coś sie ruszy w jego rozwoju...Ma nadal chodzić do psychologa i
    na terapie. A ja nie wiem czy mam się śmiać czy płakać? Czy miał ktoś
    podobne doświadczenia czy faktycznie jest szansa, że coś ruszy i syn wyrówna
    deficyty?
    • Cześć Aga.
      Chciałam Ci tylko powiedzieć, że moja koleżanka z pracy (starsza koleżanka)
      robiła EEG swojej małej i wyszło coś w zapisie związanego z padaczką. Podobno
      zapis był nieciekawy. Nie znam szczegółów, bo działo się to prawie 30 lat temu.
      Dziewczynę znam osobiście. Niepowiem - laska, skończyła SGH i dobrze się jej
      wiedzie.
      Jeśli jesteś z okolic Warszawy mogę Ci podać namiary na bardzo rozsądnego
      neurologa.
      Będzie ok.
      Pozdrawiam. Gosia
    • Zapomniałam.
      Dostałaś moją wiadomość na priva.
      • Witam. Dostałam Małgosiu wiadomość i bardzo dziękuję. Ja tez mam kolegę który
        miał podobne problemy w dziecinstwie i jest świetnym, inteligentnym człowiekiem
        ale mam też sąsiadkę z 2 dzieci które chodzą do szkoły specjalnej wiec trudno
        cos powiedziec. Wczoraj w mojej rodzinie zapanowało potworne zamieszanie z
        powodu tych wyników, moja mama uważa że powinnam skonsultować lek ktory został
        zapisany z innym neurologiem a ja nie wiem czy mam sobie robić mętlik w głowie.
        Chodzę prywatnie do neurolog ze szpitala w Prokocimiu i wydaje mi się niezła
        ale byłabym wdzięczna jeżeli ktos mógłby mi polecić kogoś dobrego tak na
        wszelki wypadek.
        • Mętlik pewnie też.
          Ja jednak jestem również z tych, co to spytają o opinię trzech,... .
          Jak wiesz, mój mały ma potworne problemy z jedzeniem. Może ktoś powie, że
          jestem nienormalna, ale z tym problemem byłam u siedmiu gastrologów (dosłownie).
          I jestem wściekła na siebię, że bez wcześniejszej konsultacji z innymi leczyłam
          go na candidę, której nie ma. Cztery tygodnie podawałam mu niepotrzebnie leki.
          Nic się nie zmieniło.
          A tak wogóle (jak to mawie moja mama) patrz na tych leprzych. Oni dostarczą Ci
          więcej energii do przejścia przez nasze problemy.
    • Moje dziecko choruje na epi-niestety nieprawidłowy zapis nie jest jedynym
      kryterium rozpoczęcia leczenia farmakologicznego.Proponuję skorzystać z
      konsultacji u lekarza neurologa specjalizującego się w epi.W przypadku mojego
      dziecka podanie leku nastąpiło dopiero w wyniku wystapienia drugiego epizodu
      padaczkowego.Po pierwszym byliśmy przygotowani-mielismy w pogotowiu wlewki
      Relsedu.Wystąpienie drugiego napadu potwierdziło diagnozę padaczki.Tak więc
      -lepiej skonsultuj dalej.
    • Wejdz na forum-prywatne-zdrowie-epileptycy łączmy sie -spotkasz innych
      chorych,są lekarze-np.dr maszar.Istnieje tez forum na www.neuronet.pl----pozdrawiam!
    • Witaj !
      Mój syn ma podobnie i zarowno neurolog do ktorej chodzimy (dr.Bańdo na
      al.pokoju) uważa , ze nie należy nic z tym robić jeśli nie ma objawow. Prof
      Marszał (katowice) po obejrzeniu eeg powiedziala mi :" wie pani , zapisu się nie
      leczy , leczy sie dziecko . Zapis eeg jest w duzym stopniu uwarunkowany
      genetycznie . Jesli nic sie nie dzieje - nie leczymy."
      moja córka ma też zapis nieprawidlowy .
      Znam też dziecko , ktore bralo lek poł roku "na próbę" i nic to nie zmienilo w
      jego rozwoju.
      Ja akurat jestem przeciwna podawaniu tego typu leków bez wyraźnej potrzeby , bo
      nie są slabe leki.
      Niestety musisz sama zdecydować , bo częśc lekarzy powie Ci tak a reszta inaczej.
      pozdrawiam
    • Byłam na konsultacji u innych lekarzy. Każdy z nich uważa, że syn powinien brać
      leki tylko, że znowu kazdy by zapisał inny lek...Dobrze, że jedna z lekarek
      rozsądnie zaproponowała żeby potrzymać go chwilę na tym leku ktory dostał potem
      zrobić eeg i zobaczyć czy pomógł. Może nie potrzebne by było podanie leku gdyby
      nie pewne objawy ktore syn miał w wieku 4 miesięcy a które wtedy lekarze
      zbagatelizowali, mianowicie syn miał 3 razy kilkusekundowe omdlenia, potem tez
      ok 3 razy miał dziwne tiki. Obecnie lekarze nie mają wątpliwości, że w związku
      z zapisem eeg wtedy to były napady padaczkowe. Najgorsze jest to, że przez te 2
      lata mógł miec ataki które mozna było przeoczyć (np w nocy) a kazdy atak
      powoduje niedotlenienie mózgu i dlatego został zahamowany rozwój u mojego
      dziecka. Lekarze mówią, że teraz trzeba mieć tylko nadzieję,że po lekach rozwój
      ruszy. Tylko obawiam się, że może być problem z odpowiednim lekiem skoro każdy
      z lekarzy ma inne zdanie na ten temat...
      • Słyszałam o tym profesorze z Katowic.Jak byś była tak miła to prosiłabym o
        jakies dokładniejsze namiary do niego. Spróbuję może jeszcze u niego. Z góry
        dziekuję
        • o rany , zajrzalam dopiero teraz;
          jesli chodzi o profesor z katowic to kobieta - ja sie konsultowalam po prostu w
          szpitalu w katowicach kiedy bylismy na diagnostyce .
          jedyne namiary jakie mam to tyle co w pieczatce szpitala:

          kierownik katedry i kliniki Prof. dr hab. n. med. Elżbieta Marszał
          Katedra pediatrii
          klinika neurologii wieku rozwojowego
          ul medyków 16
          katowice

          Gornoślaski8e centrum zdrowia dziecka i matki im. Jana Pawła II
          tel centrala 207-18-00

          ewa
        • Nie wiem, jak wygląda teraz sytuacja ze zdrowiem twojego dziecka, ale stanowczo proponuje konsultacje u innego neurologa.
          Na podstawie nieprawidłowego zapisu nie podaje sie jeszcze leków.
          W przypadku watpliwości przeprowadza się rezonans, a nie zaczyna podawać leki, które mogą sprowokowac ewentualne napady.
          Miałam przejścia z dzieckiem i jego zapisem eeg w Krakowie właśnie.
          Na szczęscie przeprowadziliśmy się i trafiłam z dzieckiem do dobrego specjalisty dziecięcego. Polecam, ale w Warszawie ;-)
          • A mogę prosić o namiary.
            • Witam.Sytuacja u nas własciwie niewiele sie zmieniła.Zrobiliśmy jeszcze
              tomografie poniewaz jest ją łatwiej przeprowadzic (dziecko usypia sie na bardzo
              krotko i nie musi zostac na oddziale)i dopiero jezeli by cos wyszlo to kieruja
              na rezonans. U nas nic nie wyszlo na szczescie. Własnie mija pol roku jak syn
              dostaje tegretol i bedziemy teraz powtarzac eeg, czy cos sie poprawiło. Po leku
              moze syn jest troszeczke spokojniejszy i troszke poprawilo sie spanie chociaz
              jak na moj gust jego budzenie sie kilkanascie razy w nocy jest patologiczne (o
              ironio neurolog jest zadowolona z lekkiej poprawy). Rozwoj jest nadal taki sam
              czyli idzie systematycznie do przodu ale bardzo bardzo wolno. Syn za 3 dni
              skonczy 3 lata i zaczal teraz powtarzac duzo ale tylko pojedyncze wyrazy czasem
              jakies zlepki. Najbardziej martwi mnie jednak jego problem z rozumieniem i
              reakcjami na pytania a raczej ich brakiem. Jak zrobimy eeg to pojde do
              kolejnego neurologa na konsultacje. Zmieniamy teraz rowniez psychologa bo
              wspolpraca z obecna nie przynosi rezultatow i po pol roku pracy nadal uwaza ze
              syn nie nadaje sie do terapii grupowej a ja uwazam ze on chetniej pracowalby z
              innymi dziecmi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
              • Cieszę się , że rozwój idzie do przodu (nawet jeśli powoli). Tyle się słyszy o
                regresjach. Trzymaj się tego i życzę Ci spotkania odpowiednich specjalistów.
                Pozdrawiam Gosia
              • Witaj,
                Doskonale rozumiem o czym piszesz, moja córka choruje na epi. Ale jest
                prowadzona przez jednego z nejlepszych specjalistów w Polsce. W wieku 3 lat
                zaczęła dziwnie wymiotować, nie wiedzielismy, ze to są ataki. Odkąd jest
                prowadzona przez profesora Wendorffa z Łodzi - czujemy, że jesteśmy pod dobrą
                opieką. EEG wychodzi coraz lepsze, leki działają. W tym roku córka poszła do
                szkoły, dobrze sie uczy, chociaż jest dyslektykiem. Dodam, że profesor polecił
                nam dobrego psychologa. Jeśli chcesz, to dam Ci na priva namiary na profesora.
                Pozdrawiam, trzymaj się
    • Witaj!
      Mój synek (Michał 4,5l)mówi dopiero od roku, ma opóźniny rozwój mowy, były
      zaburzenia emocjonalne, ma nadal kłopoty w rozumieniu tego co się do niego mówi
      a w zapisie EEG wyszły wyładowania napadowe o charakterze iglic i wieloiglic
      (choć nie ma żadnych objaw padaczki). Neurolog który jest dośc szanowanym
      lekarzem w Poznaniu nie zapisał mu żadnych lekarstw na padaczkę twierdząc iż w
      ostatnich latach neurolodzy zauważyli iż dzieci z zaburzeniami mowy mają
      właśnie takie napadowe zapisy EEG, które do 13 roku żywcia przechodzą. Nadal
      chodzimy z Michałkiem do logopedy, psychologa, Montessorii a teraz zaczniemy
      prawdopodobniej jeszcze integracje sensoryczną. Nie mozna sie poddawać !!!!
    • Moja córka choruje na padaczkę - ma iglice w zapisie EEG. Ale przed podaniem
      leków miała kilka napadów padaczkowych. Chyba miała też wcześniej - takie jakby
      momenty zamyslenia, "zamarcia na chwilę" ale wtedy nie kojarzyłam tego z
      padaczką. Ale ma iloraz inteligencji w normie, chodzi do szkoły integracyjej -
      każdemu polecam, bo szkoła masowa to była droga przez mękę - niezrozumienie
      przez nauczycieli, brak wyrozumiałości, osądy, niedocenianie jej wkładu pracy,
      gnębienie jedynkami. Teraz całkiem dobrze sie uczy, nie wiem, może po prostu
      dorosła (ma już 14 lat) albo pomogły jej zajęcia z integracji sensorycznej i
      Dennisona, albo indywidualne podejście w klasie integracyjnej.
    • Witam wszystkich,mój synek ma 5 lat,opóżnienie rozwoju mowy(mówi bardzo
      niewyrażnie),ma nieprawidłowy zapis w eeg(ale nie ma objawów z tym
      związanych).Początkowo nie zalecono żadnych leków,teraz po mojej ponownej
      konsultacji z p. profesor,przepisano synkowi lamitrin.Rozwija się
      nieharmonijnie,dolna granica normy.Jest bardzo nieśmiały i nie potrafi odnależć
      się w większej grupie.Od ponad roku chodzimy do logopedy,postepy są,buduje ładne
      zdania,słownictwo też sie poszerza,najgorzej z artykulacją.Miał też robiony
      rezonans-w porządku.Po trzech mies.mamy powtórzyć eeg.Mieszkamy w małej
      miejscowości i wszędzie mamy daleko(90 km do Bydgoszczy),nie ma szansy na jakiś
      systematyczny udział w terapii grupowej.Czy ktoś z was ma pozytywne
      doświadczenia z używaniem leków p/padaczkowych w zaburzeniach mowy?
      • Witam.
        Mój synek ma cztery latka opózniona mowa i nadpobudliwość psycho-ruchowa,zmiany
        w EEG.Od września ubiegłego roku jest na lekach p/padaczkowych i do tej pory nie
        ma poprawy praktycznie mowi tylko mama,koko,kuku,tam i to jest Jego
        słownictwo.Nasza neurolog twierdzi że pozostał nam tylko czas synek nie chce
        pracować z logopedą robi to na co ma ochote polecenia też wykonuje kiedy chce
        nic na siłe nie da się zrobić.Jesteśmy pod opieką psychologa,logopedy i
        neurologa od ponad roku i od tego czasu synek jest na lekach niewiem jak to
        długo potrwa nieraz brakuje mi sił.
        My też nie mamy możliwości brania udziału w zajęciach grópowych,zapisałam synka
        do przedszkola od wrzesnia i zobaczymy czy coś się zmieni.
        Pozdrawiam
        • do q_211
          Niektórym dzieciom przedszkole rzeczywiście pomaga,ale nie jestem do końca
          przekonana,że w naszym przypadku też tak było(bo nie wiem jak by wyglądały
          sprawy gdyby tam w ogóle nie chodził).Synek nie skarży się,jest w grupie z
          młodszym bratem,ale często mam wrażenie ,że jest przez inne dzieci odtrącany.Nie
          ma żadnego bliższego kolegi.Czytałam nawet w takiej książce,napisanej przez
          lekarza,że lepiej aby dzieci z opóżnieniem rozwoju mowy nie chodziły do
          przedszkola.Sama nie wiem...Co innego mówią psycholodzy i logopedzi.Może byłoby
          jeszcze gorzej gdyby nie miał kontaktu z innymi dziećmi?W każdym razie życzę Wam
          powodzenia.
    • Nie wiem, czy to dalej aktualna kwestia, ale mój nieharmonijnie rozwijający się syn ma w tej chwili 16 lat.
      Jest w społecznym gimnazjum (jasne, że ma kłopoty, ale się mieści). Nieprawidłowe zapisy - takie, jakby
      cały czas w ostrym ataku drgawkowym, przy jednoczesnym braku drgawek i kontakcie, początkowo
      leczono medycznie. Po ok. 2 latach leczenia i braku jakiejkolwiek poprawy zapisu neurochirurg (z CZD ?
      poznaliśmy go przez fundację Neuronet, dodam, że to nie on rozpoczął leczenie, tylko znany profesor)
      zdecydował o odstawieniu leków. Zapis się nieco poprawił. A syn dalej się rozwija, zaskakując i wkurzając
      nas wszystkich ;). Nigdy nie rozwija się tak, jak byśmy się spodziewali i są okresy regresji, ale cały czas
      jest postęp.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.