Dodaj do ulubionych

nieprawidłowy zapis EEG...pomocy!!!

24.02.05, 23:14
Jak już pisałam w innym wątku i na forum anatemki moj syn ma opóźniony rozwój
mowy, zaburzenia zachowania, potworne zaburzenia snu i nieharmonijny rozwój
intelektualny i dzisiaj odebrałam wynik eeg ktory jest nieprawidłowy z
tendencją do napadowości (zaznaczam, że syn nie ma żadnych objawów padaczki).
Neurolog zapisała mu lek przeciwpadaczkowy na pół roku i powiedziała, że ma
nadzieję, że coś sie ruszy w jego rozwoju...Ma nadal chodzić do psychologa i
na terapie. A ja nie wiem czy mam się śmiać czy płakać? Czy miał ktoś
podobne doświadczenia czy faktycznie jest szansa, że coś ruszy i syn wyrówna
deficyty?
Edytor zaawansowany
  • 24.02.05, 23:41
    Cześć Aga.
    Chciałam Ci tylko powiedzieć, że moja koleżanka z pracy (starsza koleżanka)
    robiła EEG swojej małej i wyszło coś w zapisie związanego z padaczką. Podobno
    zapis był nieciekawy. Nie znam szczegółów, bo działo się to prawie 30 lat temu.
    Dziewczynę znam osobiście. Niepowiem - laska, skończyła SGH i dobrze się jej
    wiedzie.
    Jeśli jesteś z okolic Warszawy mogę Ci podać namiary na bardzo rozsądnego
    neurologa.
    Będzie ok.
    Pozdrawiam. Gosia
  • 24.02.05, 23:50
    Sorry za moją sklerozę.
    Już sobie przypomniałam, że mieszkasz w Krakowie.
    Niestety nie znam tam nikogo.
  • 24.02.05, 23:44
    Zapomniałam.
    Dostałaś moją wiadomość na priva.
  • 25.02.05, 08:51
    Witam. Dostałam Małgosiu wiadomość i bardzo dziękuję. Ja tez mam kolegę który
    miał podobne problemy w dziecinstwie i jest świetnym, inteligentnym człowiekiem
    ale mam też sąsiadkę z 2 dzieci które chodzą do szkoły specjalnej wiec trudno
    cos powiedziec. Wczoraj w mojej rodzinie zapanowało potworne zamieszanie z
    powodu tych wyników, moja mama uważa że powinnam skonsultować lek ktory został
    zapisany z innym neurologiem a ja nie wiem czy mam sobie robić mętlik w głowie.
    Chodzę prywatnie do neurolog ze szpitala w Prokocimiu i wydaje mi się niezła
    ale byłabym wdzięczna jeżeli ktos mógłby mi polecić kogoś dobrego tak na
    wszelki wypadek.
  • 25.02.05, 09:01
    Mętlik pewnie też.
    Ja jednak jestem również z tych, co to spytają o opinię trzech,... .
    Jak wiesz, mój mały ma potworne problemy z jedzeniem. Może ktoś powie, że
    jestem nienormalna, ale z tym problemem byłam u siedmiu gastrologów (dosłownie).
    I jestem wściekła na siebię, że bez wcześniejszej konsultacji z innymi leczyłam
    go na candidę, której nie ma. Cztery tygodnie podawałam mu niepotrzebnie leki.
    Nic się nie zmieniło.
    A tak wogóle (jak to mawie moja mama) patrz na tych leprzych. Oni dostarczą Ci
    więcej energii do przejścia przez nasze problemy.
  • 06.03.05, 14:41
    Moje dziecko choruje na epi-niestety nieprawidłowy zapis nie jest jedynym
    kryterium rozpoczęcia leczenia farmakologicznego.Proponuję skorzystać z
    konsultacji u lekarza neurologa specjalizującego się w epi.W przypadku mojego
    dziecka podanie leku nastąpiło dopiero w wyniku wystapienia drugiego epizodu
    padaczkowego.Po pierwszym byliśmy przygotowani-mielismy w pogotowiu wlewki
    Relsedu.Wystąpienie drugiego napadu potwierdziło diagnozę padaczki.Tak więc
    -lepiej skonsultuj dalej.
  • 06.03.05, 15:14
    Wejdz na forum-prywatne-zdrowie-epileptycy łączmy sie -spotkasz innych
    chorych,są lekarze-np.dr maszar.Istnieje tez forum na www.neuronet.pl----pozdrawiam!
  • 18.03.05, 10:33
    Witaj !
    Mój syn ma podobnie i zarowno neurolog do ktorej chodzimy (dr.Bańdo na
    al.pokoju) uważa , ze nie należy nic z tym robić jeśli nie ma objawow. Prof
    Marszał (katowice) po obejrzeniu eeg powiedziala mi :" wie pani , zapisu się nie
    leczy , leczy sie dziecko . Zapis eeg jest w duzym stopniu uwarunkowany
    genetycznie . Jesli nic sie nie dzieje - nie leczymy."
    moja córka ma też zapis nieprawidlowy .
    Znam też dziecko , ktore bralo lek poł roku "na próbę" i nic to nie zmienilo w
    jego rozwoju.
    Ja akurat jestem przeciwna podawaniu tego typu leków bez wyraźnej potrzeby , bo
    nie są slabe leki.
    Niestety musisz sama zdecydować , bo częśc lekarzy powie Ci tak a reszta inaczej.
    pozdrawiam
  • 18.03.05, 11:33
    Byłam na konsultacji u innych lekarzy. Każdy z nich uważa, że syn powinien brać
    leki tylko, że znowu kazdy by zapisał inny lek...Dobrze, że jedna z lekarek
    rozsądnie zaproponowała żeby potrzymać go chwilę na tym leku ktory dostał potem
    zrobić eeg i zobaczyć czy pomógł. Może nie potrzebne by było podanie leku gdyby
    nie pewne objawy ktore syn miał w wieku 4 miesięcy a które wtedy lekarze
    zbagatelizowali, mianowicie syn miał 3 razy kilkusekundowe omdlenia, potem tez
    ok 3 razy miał dziwne tiki. Obecnie lekarze nie mają wątpliwości, że w związku
    z zapisem eeg wtedy to były napady padaczkowe. Najgorsze jest to, że przez te 2
    lata mógł miec ataki które mozna było przeoczyć (np w nocy) a kazdy atak
    powoduje niedotlenienie mózgu i dlatego został zahamowany rozwój u mojego
    dziecka. Lekarze mówią, że teraz trzeba mieć tylko nadzieję,że po lekach rozwój
    ruszy. Tylko obawiam się, że może być problem z odpowiednim lekiem skoro każdy
    z lekarzy ma inne zdanie na ten temat...
  • 18.03.05, 11:43
    Słyszałam o tym profesorze z Katowic.Jak byś była tak miła to prosiłabym o
    jakies dokładniejsze namiary do niego. Spróbuję może jeszcze u niego. Z góry
    dziekuję
  • 21.04.05, 17:35
    o rany , zajrzalam dopiero teraz;
    jesli chodzi o profesor z katowic to kobieta - ja sie konsultowalam po prostu w
    szpitalu w katowicach kiedy bylismy na diagnostyce .
    jedyne namiary jakie mam to tyle co w pieczatce szpitala:

    kierownik katedry i kliniki Prof. dr hab. n. med. Elżbieta Marszał
    Katedra pediatrii
    klinika neurologii wieku rozwojowego
    ul medyków 16
    katowice

    Gornoślaski8e centrum zdrowia dziecka i matki im. Jana Pawła II
    tel centrala 207-18-00

    ewa
  • 13.09.05, 13:59
    Nie wiem, jak wygląda teraz sytuacja ze zdrowiem twojego dziecka, ale stanowczo proponuje konsultacje u innego neurologa.
    Na podstawie nieprawidłowego zapisu nie podaje sie jeszcze leków.
    W przypadku watpliwości przeprowadza się rezonans, a nie zaczyna podawać leki, które mogą sprowokowac ewentualne napady.
    Miałam przejścia z dzieckiem i jego zapisem eeg w Krakowie właśnie.
    Na szczęscie przeprowadziliśmy się i trafiłam z dzieckiem do dobrego specjalisty dziecięcego. Polecam, ale w Warszawie ;-)
  • 14.09.05, 08:49
    A mogę prosić o namiary.
  • 15.09.05, 11:46
    Witam.Sytuacja u nas własciwie niewiele sie zmieniła.Zrobiliśmy jeszcze
    tomografie poniewaz jest ją łatwiej przeprowadzic (dziecko usypia sie na bardzo
    krotko i nie musi zostac na oddziale)i dopiero jezeli by cos wyszlo to kieruja
    na rezonans. U nas nic nie wyszlo na szczescie. Własnie mija pol roku jak syn
    dostaje tegretol i bedziemy teraz powtarzac eeg, czy cos sie poprawiło. Po leku
    moze syn jest troszeczke spokojniejszy i troszke poprawilo sie spanie chociaz
    jak na moj gust jego budzenie sie kilkanascie razy w nocy jest patologiczne (o
    ironio neurolog jest zadowolona z lekkiej poprawy). Rozwoj jest nadal taki sam
    czyli idzie systematycznie do przodu ale bardzo bardzo wolno. Syn za 3 dni
    skonczy 3 lata i zaczal teraz powtarzac duzo ale tylko pojedyncze wyrazy czasem
    jakies zlepki. Najbardziej martwi mnie jednak jego problem z rozumieniem i
    reakcjami na pytania a raczej ich brakiem. Jak zrobimy eeg to pojde do
    kolejnego neurologa na konsultacje. Zmieniamy teraz rowniez psychologa bo
    wspolpraca z obecna nie przynosi rezultatow i po pol roku pracy nadal uwaza ze
    syn nie nadaje sie do terapii grupowej a ja uwazam ze on chetniej pracowalby z
    innymi dziecmi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  • 15.09.05, 23:37
    Cieszę się , że rozwój idzie do przodu (nawet jeśli powoli). Tyle się słyszy o
    regresjach. Trzymaj się tego i życzę Ci spotkania odpowiednich specjalistów.
    Pozdrawiam Gosia
  • 25.10.05, 08:06
    Witaj,
    Doskonale rozumiem o czym piszesz, moja córka choruje na epi. Ale jest
    prowadzona przez jednego z nejlepszych specjalistów w Polsce. W wieku 3 lat
    zaczęła dziwnie wymiotować, nie wiedzielismy, ze to są ataki. Odkąd jest
    prowadzona przez profesora Wendorffa z Łodzi - czujemy, że jesteśmy pod dobrą
    opieką. EEG wychodzi coraz lepsze, leki działają. W tym roku córka poszła do
    szkoły, dobrze sie uczy, chociaż jest dyslektykiem. Dodam, że profesor polecił
    nam dobrego psychologa. Jeśli chcesz, to dam Ci na priva namiary na profesora.
    Pozdrawiam, trzymaj się
  • 24.10.05, 12:38
    Witaj!
    Mój synek (Michał 4,5l)mówi dopiero od roku, ma opóźniny rozwój mowy, były
    zaburzenia emocjonalne, ma nadal kłopoty w rozumieniu tego co się do niego mówi
    a w zapisie EEG wyszły wyładowania napadowe o charakterze iglic i wieloiglic
    (choć nie ma żadnych objaw padaczki). Neurolog który jest dośc szanowanym
    lekarzem w Poznaniu nie zapisał mu żadnych lekarstw na padaczkę twierdząc iż w
    ostatnich latach neurolodzy zauważyli iż dzieci z zaburzeniami mowy mają
    właśnie takie napadowe zapisy EEG, które do 13 roku żywcia przechodzą. Nadal
    chodzimy z Michałkiem do logopedy, psychologa, Montessorii a teraz zaczniemy
    prawdopodobniej jeszcze integracje sensoryczną. Nie mozna sie poddawać !!!!
  • 14.02.06, 10:06
    Moja córka choruje na padaczkę - ma iglice w zapisie EEG. Ale przed podaniem
    leków miała kilka napadów padaczkowych. Chyba miała też wcześniej - takie jakby
    momenty zamyslenia, "zamarcia na chwilę" ale wtedy nie kojarzyłam tego z
    padaczką. Ale ma iloraz inteligencji w normie, chodzi do szkoły integracyjej -
    każdemu polecam, bo szkoła masowa to była droga przez mękę - niezrozumienie
    przez nauczycieli, brak wyrozumiałości, osądy, niedocenianie jej wkładu pracy,
    gnębienie jedynkami. Teraz całkiem dobrze sie uczy, nie wiem, może po prostu
    dorosła (ma już 14 lat) albo pomogły jej zajęcia z integracji sensorycznej i
    Dennisona, albo indywidualne podejście w klasie integracyjnej.
  • 01.06.06, 14:27
    Witam wszystkich,mój synek ma 5 lat,opóżnienie rozwoju mowy(mówi bardzo
    niewyrażnie),ma nieprawidłowy zapis w eeg(ale nie ma objawów z tym
    związanych).Początkowo nie zalecono żadnych leków,teraz po mojej ponownej
    konsultacji z p. profesor,przepisano synkowi lamitrin.Rozwija się
    nieharmonijnie,dolna granica normy.Jest bardzo nieśmiały i nie potrafi odnależć
    się w większej grupie.Od ponad roku chodzimy do logopedy,postepy są,buduje ładne
    zdania,słownictwo też sie poszerza,najgorzej z artykulacją.Miał też robiony
    rezonans-w porządku.Po trzech mies.mamy powtórzyć eeg.Mieszkamy w małej
    miejscowości i wszędzie mamy daleko(90 km do Bydgoszczy),nie ma szansy na jakiś
    systematyczny udział w terapii grupowej.Czy ktoś z was ma pozytywne
    doświadczenia z używaniem leków p/padaczkowych w zaburzeniach mowy?
  • 02.06.06, 11:37
    Witam.
    Mój synek ma cztery latka opózniona mowa i nadpobudliwość psycho-ruchowa,zmiany
    w EEG.Od września ubiegłego roku jest na lekach p/padaczkowych i do tej pory nie
    ma poprawy praktycznie mowi tylko mama,koko,kuku,tam i to jest Jego
    słownictwo.Nasza neurolog twierdzi że pozostał nam tylko czas synek nie chce
    pracować z logopedą robi to na co ma ochote polecenia też wykonuje kiedy chce
    nic na siłe nie da się zrobić.Jesteśmy pod opieką psychologa,logopedy i
    neurologa od ponad roku i od tego czasu synek jest na lekach niewiem jak to
    długo potrwa nieraz brakuje mi sił.
    My też nie mamy możliwości brania udziału w zajęciach grópowych,zapisałam synka
    do przedszkola od wrzesnia i zobaczymy czy coś się zmieni.
    Pozdrawiam
  • 02.06.06, 15:52
    do q_211
    Niektórym dzieciom przedszkole rzeczywiście pomaga,ale nie jestem do końca
    przekonana,że w naszym przypadku też tak było(bo nie wiem jak by wyglądały
    sprawy gdyby tam w ogóle nie chodził).Synek nie skarży się,jest w grupie z
    młodszym bratem,ale często mam wrażenie ,że jest przez inne dzieci odtrącany.Nie
    ma żadnego bliższego kolegi.Czytałam nawet w takiej książce,napisanej przez
    lekarza,że lepiej aby dzieci z opóżnieniem rozwoju mowy nie chodziły do
    przedszkola.Sama nie wiem...Co innego mówią psycholodzy i logopedzi.Może byłoby
    jeszcze gorzej gdyby nie miał kontaktu z innymi dziećmi?W każdym razie życzę Wam
    powodzenia.
  • 07.11.06, 17:23
    Nie wiem, czy to dalej aktualna kwestia, ale mój nieharmonijnie rozwijający się syn ma w tej chwili 16 lat.
    Jest w społecznym gimnazjum (jasne, że ma kłopoty, ale się mieści). Nieprawidłowe zapisy - takie, jakby
    cały czas w ostrym ataku drgawkowym, przy jednoczesnym braku drgawek i kontakcie, początkowo
    leczono medycznie. Po ok. 2 latach leczenia i braku jakiejkolwiek poprawy zapisu neurochirurg (z CZD ?
    poznaliśmy go przez fundację Neuronet, dodam, że to nie on rozpoczął leczenie, tylko znany profesor)
    zdecydował o odstawieniu leków. Zapis się nieco poprawił. A syn dalej się rozwija, zaskakując i wkurzając
    nas wszystkich ;). Nigdy nie rozwija się tak, jak byśmy się spodziewali i są okresy regresji, ale cały czas
    jest postęp.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.