• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

rozwój psychoruchowy bardzo opóźniony

  • 29.01.07, 12:06
    Mam problem ze swoją córeczką ( 2 latka i 8 miesięcy ). Jest opóźniona
    psychoruchowo. Od momentu urodzin została określona jako "dziecko wiotkie"
    czyli ma obniżone napięcie mięśniowe. Na rehabilitację chodzimy od 5 miesiąca
    życia do dziś ( najpierw Vojta, potem NDT-bobath ). Jeszcze samodzielnie nie
    chodzi, ale od 2 miesięcy staje meblach, nogach itp. Mam nadzieję, ze
    niedługo nadejdzie dzień, kiedy samodzielnie przejdzie kilka kroczków. Do tej
    pory ( myślę, ze dzięki rehabilitacji ) zalicza wszystkie etapy rozwoju w
    prawidłowej kolejności, chociaż zdaję sobie z tego sprawę, ze z duuuuuuużym
    opóźnieniem. Zaczęła przekręcać się z brzuszka na plecy w wieku 12 miesięcy,
    usiadła samodzielnie w wieku 16 miesięcy, zaczęła raczkować w wieku 12
    miesięcy, potem chodziła na kolankach, od 2 miesięcy staje przy meblach ! To
    ogromna radość dla mnie, ze w końcu zbliża się chwila, kiedy
    się "spionizuje". Jak na razie lata cały czas na czworakach, chociaż już
    coraz więcej czasu spędza w pozycji stojącej :). Rozwój ruchowy maleńkimi
    kroczkami ale jednak idzie do przodu. Najbardziej jednak niepokoi mnie jej
    rozwój psychiczny. Jak miała roczek, pokazywała jaka jest duża, jakie dobre
    jedzonko, jak dmucha , jak robi papa ... Gaworzyła. Reagowała na swoje imię.
    Od jakiegoś roku jej rozwój psychiczny się jakoś zatrzymał. Nie pokazuje
    niczego, pytana o coś zachowuje się tak jakby nie rozumiała w ogóle mowy, nie
    mówi nic, jakby nie potrzebowała porozumiewania się. Nie mówi, ze chce pić,
    jeść. Jak chce na ręce czy na kolana, to po prostu się wdrapuje. Nie robi
    papa. Nie wskazuje przedmiotów, nie naśladuje. Mam nadzieję, ze może jak
    zacznie chodzić, to jej rozwój psychiczny ruszy do przodu. Ale jest bardzo
    pogodna, ślicznie się sama bawi, ciągle się uśmiecha, uwielbia oglądać bajki
    w telewizji ( ale nie powie i nie pokaże, żeby jej włączyć telewizor ),
    często się przytula. Praktycznie nie mówi nic. Po swojemu tylko coś tam
    świergoli. Byłam już u wszystkich możliwych lekarzy. Badania genetyczne ma
    ok., rezonans magnetyczny ok., jedynie ma zaburzenia metaboliczne ( za dużo
    wydala wapnia w moczu ). Cały czas mam nadzieję, ze jakoś dogoni rówieśników.
    Najgorzej martwię się tym, ze jest bardzo mało kontaktowa. Czy ktoś ma lub
    miał podobny problem ze swoim dzieciaczkiem ?
    Edytor zaawansowany
    • 29.01.07, 20:44
      Wprawdzie nie jestem mama dziecka z takim problemem, ale pracuje
      psychologicznie z maluszkami. Mysle, ze warto by bylo, zebys poszukala
      konsultacji u psychologa, specjlizujacego sie w pracy z maluszkami -
      specjalisty SI oraz u neurologopedy.
      Czasami jest tak, ze rozwoj ruchowy tak angazuje dziecko, ze inne aspekty
      rozwoju sa pomijane. Ale moze tez tak byc, ze wymagaja one zewnetrznego
      wspomozenia.
      • 29.01.07, 22:40
        Cześć.
        Ja mam synka w wieku 28 m-cy. Urodził się z cytomegalią wrodzoną, po porodzie 5 tygodni w CZMP w Łodzi ( dwa tygodnie respirator ).
        Fizycznie rozwijał się prawidłowo. Zaczął sam bez trzymania chodzic w wieku 13 m-cy. I w tym czasie mniej więcej zamilkł. Tzn. wczesniej nie gadał za duzo, jakies tam pojedyncze "mama" i "tata' pod nosem, ale był z nim kontakt tego typu, że jakieś dźwieki w zabawie po nas powtarzał. Nawet na pierś mówił po swojemu 'cycy". Jak umilkł to połozyłam to na karb zachwytu nad chodzeniem. Nie przejmowałam się tym. Ale im bliżej drugich urodzin - tym bardziej mnie to niepokoiło. U nas też było pokazywanie "jaki duzy urosniesz", "papa", "przeslij buziaczka " i też gdzies znikneło, a w zamian nic nowego się nie pojawiało. Idąc tropem "opóźniony rozwój mowy" trafiłam na forum o autyzmie. Wiem, wiem - możesz być na mnie zła, że to piszę a może nawet już brałaś to pod uwagę, ale uważam, że muszę Ci wskazać ten trop.
        Jak Mała skończyła rok mogło nastąpić coś co ja zblokowało w rozwoju. dziecko powinno uczyć się z obserwacji i dzięki temu rozumieć co się do niego mówi, choć trochę. Ja mam ten sam problem - Kuba rozumie jakieś bardzo proste polecenia, ale ogólnie prawie nie mogę go nic nauczyć. Też nie mówi, tzn. ostatnio mówi "da" i "nie" ale nie zawsze w kontekście. Cos tam sobie pod nosem burczy, ale to takie paplanie sylab. Dopiero od dwóch m-cy pokazuje palcem o co mu chodzi, co chce. Zapisałam go do Naviculi w Łodzi w celu postawienia diagnozy zaburzenia. Może już to rozpatrywałaś, nie wiem.
        Jeszcze jest coś takiego jak dysfazja rozwojowa, w której jakaś odmiana własnie charakteryzuje się tym, że dziecko nie rozumie mowy. Może zróbcie badanie słuchu ABR, ono pokazuje jak mózg odbiera dźwieki. My mamy takie badanie pod koniec lutego.
        Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam niczym. Pozdrawiam

        --
        nick allegro Asia66
        nick Noworodek Yennefer
        Maciuś i Kubuś - moje Skarby
        • 30.01.07, 09:51
          Kasiu, oczywiście, ze mnie niczym nie uraziłaś !!! Dzięki za cenne porady. Mała
          miała robione badanie słuchu, ale nie pamiętam czy było to ABR. Jeżeli chodzi o
          atyzm, to czekam na diagnozę. No właśnie u nas problem jest taki, ze Mała
          niczego nie naśladuje i nie pokazuje palcem o co jej chodzi.
          • 22.02.09, 18:59
            Witam serdecznie mam podobny problem mój syn urodził sie makabrycznie wiotki
            dziś ma już 2 latka i 6m ,jest rehabilitowany od 3m życia 3razy w tyg. Najpierw
            VOITĄ-BOBATH teraz w większości Bobath nie chodzi nie potrafi podnieść główki
            ale od kilku tyg próbuje wstać przy meblach ale jeszcze bardzo mu sie dupka
            chwieje i zaraz siada .
            Na boki i z pleców na brzuszek zaczoł sie przekręcać w wieku ok. 2 lat,
            samodzielnie usiadł jak miał 2l.i 8m nie raczkuje ale porusza sie na siedząco
            podpierając-odpychając sie rączkami .
            Jeśli chodzi o rozwój psychiczny jest ok wszystko mówi zna 3 wierszyki na pamięć
            powie jak sie nazywa, gdzie mieszka , ile ma lat śpiewa tańczy na siedząco
            ogólnie jest bardzo pogodnym dzickiem lubi bawić sie autkami lubi żeby mu czytać
            bajki lubi oglądać układa puzzle ,również często sie przytula .
            Wszystkie badania są ok ;rezonans EEG EMG genetyczne byliśmy nawet w warszawie i
            nic nowego nam nie powiedzieli na dzień dzisiejszy postawili mu diagnoze
            NEUROFIBROMATOZA ale kilku lekarzy w to wątpi bo z obiawów tej choroby to Sebek
            ma tylko takie plamki ''KAFE-OLE ''
            takie kawa z mlekiem jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem podam swoje gg
            9751638
            pozdrawiam
      • 30.01.07, 09:48
        Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście już korzystałąm z porady logopedy ( mówi, że
        dopóki nie ma współpracy ze strony dziecka tzn. jeśli nie rozumie co się do
        niego mówi, to praca z logopedą nie ma sensu ). Czekam na diagnozę z Poradni
        Wczesnej Interwencji na Pilickiej w Warszawie ( badanie dziecka pod kątem
        autyzmu ). Zapisana jestem do Sinapsisu. Juz nie wiem co mam robić.
        • 30.01.07, 13:42
          ania19732 napisała:
          Oczywiście już korzystałąm z porady logopedy ( mówi, że dopóki nie ma
          współpracy ze strony dziecka tzn. jeśli nie rozumie co się do niego mówi, to
          praca z logopedą nie ma sensu<

          Oczywiście, ze nie ma sensu u tego logopedy. Poszukaj neurologopedy lub
          takiego, który ma doświadczenie we wczesnej interwencji.
          --
          Pozdrawiam
          IwonaP.
        • 01.02.07, 08:27
          Ja mam podobny problem - moja córcia ma 18 m-cy - nie siedzi, nie pełza, nie
          przekręca się o 180 stopni... Jest b. intensywnie rehabilitowana. Nie mówi,
          gaworzy, jest wesoła, kontaktowa i ciekawska.Wszystkie badania ok ostatnio
          wyszło jedynie cos w genetycznych, ale sami genetycy nie widzą, co to jest.
          Nie prawda, że logopoeda Ci nie pomoże - nasza logopeda, neurologopeda zleciła
          nam masaże i dokładnie poinstruowała jak i czym (smoczki, łyżeczki) karmić.
          • 01.02.07, 10:00
            Jeżeli dysponujesz jakimś namiarem neurologopedy lub logopedy w Warszawie
            bardzo prosze podaj mi kontakt. Czyli Twoja córcia podobnie rozwija się do
            mojej. Pocieszę Cię tylko, ze moja obecnie staje przy czym tylko się da,
            chociaż wiem, ze do chodzenia jeszcze daleka droga. Mam nadzieje, ze na swoje 3
            urodziny postawi swoje pierwsze kroczki. Dobrze, ze rozwój naszych dzieci choć
            powoli to jednak idzie do przodu !!!!!!!!!
            • 27.05.07, 22:25
              Niestety, ja jestem z 3mista, nie znam logopedy w Wa-wie.
              Napisz mi tylko, czy miałaś propozycję np. od rehabilitanta, pionizowania
              dziecka ?
              • 28.05.07, 10:57
                Nie, nie miałam takiej propozycji od lekarza, natomiast ja pytałam, co o tym
                sądzi. Pionizacja dziecka ( pewnie masz na myśli pionizator ) nie jest dobra
                dla każdego dziecka. To zależy od schorzenia i przyczyny, dlaczego dziecko nie
                chodzi. W wielu przypadkach pionizator wpływa bardzo niekorzystnie na
                samopoczucie dziecka. Niestety rodzą się lęki, dziecko zaczyna się bać. Jak
                będzie gotowe do stanięcia na nózkach, samo to zrobi. Natomiast jak najbardziej
                rehabilitacja jest wskazana.
            • 20.05.09, 22:23
              moja córeczka urodziła się w 8 miesiącu ciąży odrazu wykryto szmer nad sercem co
              okazalo sie ubytkiem miedzyprzedsionkowym na szczescie bez leczenia i zabiegu
              poki co... zeby tego bylo malo obnizone napiecie miesniowe czyli stala
              rehabilitacja poczatkowo metoda Voity a potem ndt bobath badanie genetyczne
              które wyszlo dobrze. ale co nas niepokoji ma 2 latka od 2 miesiecy chodzi
              jeszcze niepewnie, miala 14 miesiecy jak pierwszy raz usiadla nie mówi
              praktycznie tak to jest uśmiechnięta i zabawna proszę jeśli ktoś ma jakiegos
              zaufanego i dobrego neurologopede z okolic krakowa bądź kielc proszę o odpowiedź
              na adres kiniaf_1987@tlen.pl
          • 15.03.08, 18:45
            Witam!
            Mój synek 30 września skończy 5 lat. Jest bardzo opóźniony w rozwoju
            psychoruchowym. Nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, nie czworakuje,
            nie pełza, nie stoi, nie reaguje na własne imię, nie wykonuje
            poleceń, nie naśladuje itp. Mamy z nim właściwie kontakt tylko
            wzrokowy, chociaż nie zawsze. Często jest jakby nieobecny. Poza tym
            wygląda jak zupełnie zdrowe dziecko, jest radosny, śmieje się. Od
            pierwszego roku życia ma zdiagnozowaną padaczkę lekooporną. Miał
            szereg badań metabolicznych. Wyniki były w normie. Jednak p. doktor
            cały czas podejrzewała chorobę metaboliczną. Dopiero w styczniu
            udało się jej postawić diagnozę: SAICAR, choroba metaboliczna,
            uwarunkowana genetycznie, postępująca, nieuleczalna,
            charakteryzująca się głównie lekooporną padaczką. Może Pani córeczka
            też ma podobną chorobę. Proszę śmiało pytać. Najlepiej na e-mail
            a.maszkowska@onet.eu Mogę polecić lekarzy itd.
            Pozdrawiam!


    • 12.04.07, 14:09
      Witajcie,
      Mój Julek skończył 2 latka 9 listopada 2006 i waży teraz 8,400 i mierzy 81 cm
      (jes ciągle poniżej 3 centyla) Nie chodzi samodzielnie, a tylko przy meblach,
      mówi kilkanaście słow ale wszystko rozumie. Jest nieustannie diagnozowany (w
      szpitalu około pół roku w sumie) przez IMID, CZD (badania genetyczne,
      metaboliczne, gastrologiczne). Teraz czekamy na wyniki testów na alergie
      pokarmową (mleko,gluten) chociaż pobrany wycinek błony śluzowej jelita
      cienkiego nie wykazał celiakii (ale kosmki są skrócone). Kupy robi dość często,
      czasami nie trawi do końca pokarmów, posożytów, lamblii brak w zeszłym
      roku,krew była OK, natomiast kwas mlekowy podwyższony (norma 20, a synek ma 43)
      Jedziemy na testy do CZD kliniki chorób metabolicznych. Synek jest
      rehabilitowany, pod opieką psychologa, neurologa, logopedy, gastrologa,
      genetyka, metabolika i dietetyka. Jest radosny, ale chudy - ma lekko wzdęty
      brzuszek. Mukowiscydozę i celiakię wykluczono. Także badania genetyczne i
      metaboliczne (oprócz podwyższonego kwasu mlekowego) w normie.Opóźniony wiek
      kostny o 9 miesięcy. NA samym początku ciąży przeszłam półpaśca, a maluszek
      urodził sie o czasie z wagą 2770 i wzrostem 47 cm (2 dni przed terminem). Poród
      długi - około doby, ale drogami natury. Maluszek ma 7 do 8 zębów i ciągle idą,
      malutko włosków - wszystkiego u niego jest malutko. Robimy ćwiczenia, chodzimy
      na basen. Je po swojemu - nie mogę Go nauczyć gryzienia - to nasz problem. Cały
      czas je papki - do 5 posiłków dziennie: rano kaszka z clinutrenem, potem serek
      danio lub monte, na obiad zupki na mięsku wołowym lub wieprzowym albo na
      drobiu, podwieczorek: mus owocowy, kolacja kaszka manna zwykła albo kluski lane
      na mleku. Tak to wygląda. Wcale nie je mało, ale to wszystko idzie w
      chmurę.Mało pije - około 200-300 ml na dobę i to dopajany łyżeczką. To wszystko
      o nas. Będziemy zdawać relacje.Pozdrawiamy serdecznie, Ania z Julkiem


      Julek był od 27 do 30 marca konsultowany w klinice Metabolicznej,
      Endokrynologicznej i Diabetologicznej – kwas mlekowy wyszedł dobry, pobrano
      krew do testów na hormon wzrostu (są w opracowaniu).
      Dostał łupki pionizacyjne z NFZ-u i czekamy na ich wyrobienie, chodzimy na
      Ożarowską ćwiczyć i będą też turnusy rehabilitacyjne w CZD – pierwszy chyba w
      maju (może wcześniej). Ortopeda zaleciła wkładki supinujące i specjalne buty z
      obcasem Thomasa (jedziemy jutro 13.04 kupić).
      Jutro też mamy TK głowy w poradni onkologicznej CZD, będę też prosić o
      skierowanie na Rezonans Magnetyczny (onkologa albo neurologa). Prawdopodobnie
      czeka nas także wizyta w poradni chorób mięśni w szpitalu na Banacha (potrzebne
      skierowanie od neurologa).
      24 kwietnia znowu poradnia gastrologiczna Instytutu Matki i Dziecka i może
      wykluczymy na jakiś czas mleko, żeby sprawdzić czy nie będzie lepiej przybierać
      na wadze.
      Oczywiście będziemy także chodzić do logopedy, psychologa (jak od roku).
      Ponadto idziemy sprawdzić jak u niego jest z integracją sensoryczną (ma
      nadwrażliwość stóp).

      Myślę, że w przyszłości zapiszę się do homeopatki – specjalisty chińskiej
      medycyny –ale oczywiści lekarki. Mąż twierdzi, że mnie zamorduje, za to, że bez
      przerwy narażam dziecko na badania, które nie są przyjemne. A ja bym chciała,
      aby coś wreszcie się ruszyło.
      Może też zrobimy badania naszego DNA i DNA dziecka.

      Pozdrawiam
    • 03.06.07, 13:38
      Witam!Jestem mamą Mateuszka 2 latka i 2 mieś.Mój maluch urodził się z
      niedotlenieniem okołoporodowym i krwiakiem podkosnym (wylew
      śródczaszkowy)."Oczywiście" w szpitalu w którym przyszedł na świat, dostał 9
      pkt Apgar i wszystko miało być ok.Jednak od drugiej doby bardzo wymiotował,
      szukano przyczyn żołądkowo-jelitowych, nic nie znaleziono,w piątej dobie
      zszażał i został przewieziony do CZDiM w Katowicach i tam dopiero stwierdzono
      niedotlenienie i wylew.Od samego początku byliśmy pod opieką i kontrolą poradni
      neurologicznej itp. w CZDiM w K-cach, wszystko szło w dobrym kierunku, neurolog
      uważał, że rozwój przebiega prawidłowo (o czasie szczepienia).Do ok. 6
      mieś.życia mały ładnie ssał butelkę, ale zaczęły się problemy z ssaniem, gdzie
      na ówczesny czas myślałam,że poprostu kaszka jest za gęsta, w związku z tym
      zaczęłam karmić go łyżeczką, a picie podawać z kubeczka.Rehabiliowany był
      Vojtą.Jednak kiedy przyszedł wiek siadania, nie tylko nie siadał, ale nie
      przetaczał się, nie przekręcał na boki.Lekarze tłumaczyli że ma czas bo jest
      po "przeżyciach" poporodowych.W 8 mieś. trafił z infekcją gardła do szpitala i
      tam Pani doktor stwierdziła, że jest wiotki. Rozpoczęliśmy rehabilitację NDT-
      Bobath, psycholog, logopeda. Biernie posadzony zaczął utrzymywać pozycję
      siedzącą jak skończył roczek, samodzielnie usiadł w wieku 1 rok i 4 mieś.W
      wieku 1 rok i 7 mieś. był diagnozowany w CZDiM w Katowicach- diagnoza opóźniony
      rozwój psychomotoryczny (tyle to i ja wiedziałam udając się na badania-niczego
      nowego nie odkryli).Badania metaboliczne i inne prawidłowe, rezonans
      prawidłowy, EEG zapis nieprawidłowy (jednak nigdy dotąd nie miał ataków-
      twierdzono że nieprawidłowy zapis EEG nie przesądza jeszcze o niczym, leczy się
      objawy a nie zapis).Między czasie jeden z neurologów (w przychodni)zasugerował
      konsultację z genetykami - genetycy poobserwowali i nic nie stwierdzili (nie
      było badań-poprostu na oko)Jedynie zasugerowali że tak bywa po
      niedotlenieniu.Gdzieś po drodze ktoś rzucił hasło cechy autystyczne (jesteśmy
      zapisani na diagnozę do Fundacji w Warszawie).A głównie problem sprowadza się
      do tego, że defakto cały rozwój psychomotoryczny jest opóźniony i nie wiemy co
      jest tego przyczyną. Mateuszek na dzień dzisiejszy nadal nie przetacza się, nie
      raczkuje, nie pełza, nie chodzi.Utrzymuje prawidłowo pozycję czworaczą, jednak
      coś go blokuje żeby ruszyć.Postawiony trzymając się brzegu łóżeczka czy innego
      mebla stoi, ale nic dalej, boi się zrobić kroku.Mąż mój skonstruował balkonik
      do nauki chodzenia, i trzymając się balkoniku przebiera nóżkami i
      chodzi.Generalnie jest niesamowicie pogodnym dzieckiem. Od samego początku (co
      mnie dziwiło)wszystkie noce przespane (on poprostu kocha swoje łóżeczko)
      Ale...jeżeli chodzi o stronę intelektu, tu również duże opóźnienie-co prawda
      małymi kroczkami robi nowe postępy, ale bardzo powoli.Uwielbia zabawy a-kuku
      (naciąga i ściąga pieluszkę z główki stosownie do treści zabawy), pokaże
      np.ucho, włosy, jaki jest duży ale czasami mam wrażenie, że wolno
      zaskakuje.Daj, weź też czasami.Kontakt wzrokowy jak najbardziej prawidłowy,
      najlepiej mu wychodzi podanie ręki na cześć, otworzy szafkę, zapali
      światło.Jednak...nie robi pa-pa,nie rozumie innych prostych poleceń, nie
      okazuje potrzeb, nie wskazuje przedmiotów.Nigdy nie wkładał gryzaków, zabawek
      do buzi.Do dziś nie przeżuwa i nie gryzie pokarmów (je tylko papki łyżeczką)
      pije z kubeczka.Z jednej strony wydaje się że jest w pełni radosnym
      dzieckiem,spostrzegawczym, jednak jak na swój wiek 2 latka ZDECYDOWANIE odbiega
      od rówieśników.Cały jego rozwój kształtuje się bardzo, bardzo powoli co mnie
      bardzo martwi, a najgorsze jest to że defacto nie mamy żadnej diagnozy.Obecnie
      jesteśmy po dwóch turnusach rehabilitacyjnych (łącznie 6 tygodni, kolejny w
      lipcu).Efektem rehabilitacji na turnusach jest to że przebiera naprzemiennie
      nogami chodząc przy balkoniku (czego przed wyjazdem w ogóle nie robił)Denerwuje
      mnie to, że przeszliśmy już tylu specjalistów i do dziś nie wiemy jednoznacznie
      co jest grane.ALe nie pozostaje nam nic innego jak rehabilitacja, nie tylko
      ruchowa ale i zajęcia psycholigiczne, logopedyczne i wiara że będzie
      dobrze.Pozdrawiam.
      • 21.06.07, 12:47
        Ja przechodzę wciąż tą samą drogę. Dobrze wiedzieć, że ze swoimi problemami nie
        jest sie odosobnionym. Jednak widzę, że to moja Zoska jest najbardziej
        opóźniona ze wszystkich opisywanych dzieci.
        Życzę wszystkim dzieciom zdrowia i tego, żeby kiedyś zaskoczyły swimi postępami
        rodziców, rodzinę i lekarzy :-)))***
        • 28.06.07, 15:23
          Witaj,

          ja mam córke jeszcze bardziej opózniona niż Twoja , bardzo podobny przypadek ,
          tylko maja ma juz prawie 3 lata , nie siedzi , nie pełza , nie obraca się .
          Diagnoza blizej nieokreślona , wszystkie badanie wporządku , ma padaczke i zły
          wynik EEG. Jest za to śliczna i bardzo pogodna . Ja jestem na granicy
          załamania , bo od ponad dwóch lat zabijam się ,zeby pchnąć ja do przodu, pomimo
          intensywnej rehabilitacji - NIC
          życzę srdecznie powodzenia i wytrwałości
          POzdrawiam
          Iwona



          mamaronja napisała:

          > Ja przechodzę wciąż tą samą drogę. Dobrze wiedzieć, że ze swoimi problemami
          nie
          >
          > jest sie odosobnionym. Jednak widzę, że to moja Zoska jest najbardziej
          > opóźniona ze wszystkich opisywanych dzieci.
          > Życzę wszystkim dzieciom zdrowia i tego, żeby kiedyś zaskoczyły swimi
          postępami
          >
          > rodziców, rodzinę i lekarzy :-)))***
          • 07.01.08, 11:22
            Witam!!
            ja mam synka, wlasnie skonczyl 4 latka, zaczal chodzic gdy mial rowne 2 latka,
            do tej pory nie opanowal tego dobrze, jest rehabilitowany, chodzimy tez do
            neurologopedy, malo mowi, a najgorsze jest to ze lekarze nie moga znalezc
            przyczyny tego opoznienia, mam nadzieje ze kiedys wyrowna sie z rowiesnikami,
            ciagle z pieluszkami walczymi, wszytsko rozumie, ale nie moze sie wypowiedziec,
            jednak idzie do przodu, wiec warto walczyc , bardzo warto, do wszytskich
            rodzicow chorych dzici, walczcie uparcie o swoje dzieci, one sa jakby zamkniete
            w swych cialkach i nie moga sie uwolnic choc bardzo chca, glowy do gory, nie
            zalamujemy sie nasze dzieci nas potrzebuja, nikt kto ma zdrowe dziecko nie jest
            w stanie zrozumiec tego bolu i niepokoju, fajnie ze nie jestesmy odosobnieni w
            tym cierpieniu...
          • 15.03.08, 18:44
            Witam!
            Mój synek 30 września skończy 5 lat. Jest bardzo opóźniony w rozwoju
            psychoruchowym. Nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, nie czworakuje,
            nie pełza, nie stoi, nie reaguje na własne imię, nie wykonuje
            poleceń, nie naśladuje itp. Mamy z nim właściwie kontakt tylko
            wzrokowy, chociaż nie zawsze. Często jest jakby nieobecny. Poza tym
            wygląda jak zupełnie zdrowe dziecko, jest radosny, śmieje się. Od
            pierwszego roku życia ma zdiagnozowaną padaczkę lekooporną. Miał
            szereg badań metabolicznych. Wyniki były w normie. Jednak p. doktor
            cały czas podejrzewała chorobę metaboliczną. Dopiero w styczniu
            udało się jej postawić diagnozę: SAICAR, choroba metaboliczna,
            uwarunkowana genetycznie, postępująca, nieuleczalna,
            charakteryzująca się głównie lekooporną padaczką. Może Pani córeczka
            też ma podobną chorobę. Proszę śmiało pytać. Najlepiej na e-mail
            a.maszkowska@onet.eu Mogę polecić lekarzy itd.
            Pozdrawiam!
    • 07.04.08, 00:59
      rozpoznanie u mojej corki bylo podobne.ma juz 16lat.jezeli chcesz pogadac
      odezwij sie.
    • 08.06.09, 15:05
      > Czy ktoś ma lub
      > miał podobny problem ze swoim dzieciaczkiem ?

      Ania, witaj
      Jak znam życie i terminy na Pilickiej i w Synapsisie byc może wciąż
      czekasz na diagnozę. Znam to dośc dobrze, bo sama przeszłam tę drogę
      ale to chyba jedyna słuszna droga w W-wie...
      Mój syn rozwijał się podobnie jak Twoja córeczka, oprócz tego, że
      nie znaleźli u niego żadnych problemów metabolicznych. Rok temu w
      Synapsisie dostał diagnozę autyzmu. Równolegle na Pilickiej autyzm
      wykluczono (prawdopodobnie niesłusznie) ale za to dali nam terapię,
      na którą raczej nie ma co liczyc w Synapsisie - oni mają bardzo
      ograniczone fundusze i przyjmują dzieci, których rodzicow nie stac
      na prywatną terapię i to też raczej tylko jeśli mają warszawski
      meldunek.
      Tak czy siak - niezależnie od tego jaką dostaniecie diagnozę mogę
      poradzic Ci jedno - terapia, terapia i jeszcze raz terapia - czy
      specjalistyczna czy domowa pod okiem specjalisty - u tak małych
      dzieci efekty są ogromne!
      Powodzenia :)
      • 08.06.09, 17:06
        widzę, że większośc postów pisana była 2 lata temu, mam nadzieję, że
        i problemy dzieci to odległa przeszłosc :)
    • 08.06.09, 22:44
      Nasz maly ma 2 lata i 3 m-ce i dokładnie takie objawy jak wyzej
      opisane a diagnozy brak /choroby metabiliczne wykluczono, wykluczono
      też zesp.Angellmana.Willego-Pradera,Wiliamsa,łamliwego
      chromosomu/.Również rehabilitowany od 5 miesiąca.
      Ciekawam co z Twoją córeczką?Co zmienilo się w ciągu tych 2 lat?
    • 30.06.09, 20:23
      Witam.Mam dziecko 4 latka i był przez 2,5 roku leczony na padaczkę,a 2 miesiące
      temu dowiedziałam się że ma zadurzenia sfery emocjonalnej i jest opóźniony o 2
      lata.Zaczął dopiero mówić niektóre słowa nie można jeszcze zrozumieć,nie umie
      dobrze sam rysować ani kolorować a przy tym okazało się ze ma niedosłuch.Jak
      postępować z takim dzieckiem,bo dla mnie jest to szokiem,że dziecko miało
      padaczkę a teraz jest co innego jak z tym żyć?Urodził się z cytomegalią wrodzoną
    • 17.11.14, 12:43
      Witam. Moja corcia ma rok i 4 miesiace nie potrafi jeszcze przewracac sie Sama z pleckow na brzuszek ,nie siedzi nie raczkuje nie chodzi .wszystkie badania porobione ale nic nie zdiagnozowane.czy sa jakies mamy z podobnym problemem.prosze o pomoc i wsparcie :( :(
      • 14.05.15, 08:27
        Witam moja córeczka ma 2.5 roku nie potrafi samodzielnie stać , nie raczkuje i nie chodzi. Koło 11 miesiąca nauczyła się samodzielnie siadac. Ma bardzo obnizone napiecie mięśniowe i opuzniony rozwoj psycho-ruchowy. z mówieniem tez ma problem mówi od czasu do czasu mama baba bu bu grrr i po swojemu . Chodzi na rehabilitację od 2 miesiąca życia najpierw vojta potem NDT bobath. Jak miała roczek to zaczęliśmy chodzić do logopedyczne a przed 2 rokiem życia zaczęliśmy chodzić do psychologa neurologopedy , na terapię SI i mamy rehabilitację 2 razy w tygodniu NDT BOBATH i raz w tygodniu basen oraz chodzimy na wczesne wspomaganie 2 razy w tygodnie basen.
        Miała robione badania genetyczne, rezonans, i wyniki w normie. Pod koniec czerwca jedziemy do Katowic na dalszą diagnozę.
        We wrześniu moja córeczka zacznie przygodę w przedszkolu mam nadzieje ze będzie jej się tam podobalo. Jest grzeczna i wesoło dziewczynka. Pozdrawiamy
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.