Dodaj do ulubionych

Rozwój dziecka z dysfunkcją SI

03.06.07, 20:11
Drogie mamy dzieci z dysfunkcją SI, napiszcie, proszę. Przyznam, że szukam
wsparcia. Od dwóch miesięcy o niczym innym nie myślę jak o tej integracji
sensorycznej. Niecałe 3 miesiące temu poszłam z 2-letnim synkiem do
psychologa, bo mały nie chciał jeść nic innego oprócz kaszki, nie bawił się
klockami, samochodzikami itp. i nie mówił. Pewna mądra pani psycholog po 10-
minutowej obserwacji postawiła odważną diagnozę: autyzm i niedorozwój. Na
szczęście później trafiłam na psycholożkę, która miała większą wiedzę i
więcej pokory wobec swojej wiedzy - ta kazała nam zrobić diagnozę SI.
Trafiliśmy do p. Grzybowskiej do Elpisu w Aninie pod Warszawą, po kilku
tygodniach mieliśmy diagnozę i teraz syn zaczął terapię w Helenowie. Oprócz
tego przychodzi do nas do domu logopedka.
Już po dwóch tygodniach od pierwszej wizyty u p. Grzybowskiej nastąpiła
znaczna poprawa w zachowaniu synka - p. Grzybowska zaleciła masaże, które
spowodowały, że mały przestał się dostymulowywać bieganiem, tupaniem,
stukaniem i zatrzaskiwaniem szafek i zaczął się normalnie bawić. Teraz, po
kilku wizytach logopedki i dzięki różnym działaniom, które zaleciła p.
Grzybowska (właściwa terapia SI ma się zacząć w przyszłym tygodniu), jest
coraz lepiej. A jednak się martwię, bo widzę, że nie bawi się tak, jak
powinien: szybko się nudzi, nie może się skupić, nie wie, do czego służą
klocki itp. Wszyscy mi mówią, że zanim pójdzie do przedszkola (czyli w ciągu
kilkunatstu miesięcy) powinien "dogonić" swych rówieśników. Ale boję się, że
będzie coś nie tak, że ludzie przypną mu łatkę nieuka albo dziwaka (miałam
raz okropne doświadczenie w klubie dla 2-latków; w czasie jednego spotkania
mój mały był b. pobudzony i cały czas biegał; inne matki chroniły swoje
dzieci przed nim, jakby miał zrobić im coś złego).
Napiszcie, jakie macie doświadczenia z SI, w jaki sposób zorientowałyście
się, że z Waszymi dziećmi jest coś nie tak, co dała terapia?
Dziękuję
Kasia
Edytor zaawansowany
  • iwpal 03.06.07, 20:17
    Diagnoza: zaburzenia SI nie wyklucza diagnozy: autyzm; dzieci autystyczne,
    oprócz innych oobjawów osiowych dla autyzmu (problem z komunikacją, zabawą i
    kontaktami społecznymi) mają na ogół spore zaburzenia w zakresie SI.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • mamamichala40 03.06.07, 21:37
    Wiem, ale na szczęście mój synek nie ma autyzmu (był przebadany w tym
    kierunku), zresztą to na pierwszy rzut oka widać - jest kontaktowny, ma bogate
    emocje, świetny kontakt z dorosłymi (nawet z tymi, których nie zna) i z innymi
    dziećmi, nawiązuje kontakt wzrokowy itp. Tamta pani psycholog stwierdziła ten
    autyzm i niedorozwój na tej podstawie, że zamiast układać klocki, stukał
    drzwiczkami od szafek.
  • azoorek 08.06.07, 22:18
    z dzieckiem trzeba si bawic. W miare mozliwosci, bo mam male dziecko, to biore
    zabwki i siedze z moim Michalem. Rysujemy razem, rozwiazujemy razem zadania z
    ksiazeczek itp. I tez mam cwiczyc koncentracje- czyli po prostu razem bawic sie
    do momentu az zakonczy zadanie. Zreszta dwulatek na dlugo uwagi nie skupi. Jak
    moj zaczynal w przedszkolu, to tam panie planowaly zajecia po piec minut i to
    uwazaly, ze to dluga jak na trzylatki. Tez mam momenty zalamania, ale skoro juz
    widzisz efekty, to znaczy, ze to dziala. U mnie dziecko zmienilo sie
    calkowicie. Bylismy z nim u znajomych, ktorzy mieli 1,5 rocznego synka, ktory
    tez podobno zabawkami sie nie bawil. Podpatrzyl u naszego i zaczal jezdzic
    samochodem. Dziecko musi zobaczyc jak sie bawic zabawka. Czasami nie zlapie od
    razu, ale np. po miesiacu moze wyciagnac jakas zapomniana zabawe.Jak ma
    problemy z koncentracja, to po 2 zajeciach nagle sie nie zmieni. Potrzebny jest
    czas i zabawa. Zreszta nie kazda zabawa musi podchodzic dziecku i musi to robic.
  • mamamichala40 10.06.07, 18:54
    Dziękuję bardzo za wsparcie. Z moim synkiem jest już lepiej - do niedawna nie
    chciał układać wieży z klocków, teraz nic innego nie robi, w dodatku kombinuje,
    jak by utrudnić sobie zadanie. Ostatnio między klocki powkładał kubeczki. Więc
    postęp jest. Bardzo się z tego cieszę. Oczywiście, od początku bawię się z nim,
    ale martwiło mnie to, że nie chciał współdziałać. Teraz to się zmienia.
    Jeszcze raz dziękuję za to, że odpisałaś.
  • azoorek 12.06.07, 21:42
    moj np. klockow nie ruszy. Ale bardzo lubi rebusy, ukladanki itp. A ostatnio ma
    obsesje na punkcie samochodow i o niczym innym nie mowi, tylko o markach
    samochodow. Nie lubi sie tez ruszac, musze go przekupic czekolada, zeby zachecic
    go do zdobycia jakiejs nowej umiejetnosci. Z psychologami tak juz jest, ze
    czasami mam wrazenia na sile dopasowuja choroby.
  • mamamichala40 19.06.07, 14:32
    A u mojego synka nastąpiła nieprawdopodobna poprawa. I to w ciągu 2 tygodni od
    początku terapii (jesteśmy w Helenowie - ma SI, konie i terapię pedagogiczną).
    Zaczął pasjami układać układanki i nie dość, że od razu łapie, o co chodzi, to
    jeszcze potrafi spędzić na takim zajęciu kilkadziesiąt minut! Wydaje się to
    nieprawdopodobne - ma przecież dopiero 2 lata, a więc powinien skupić się
    kilka minut, ale naprawdę ślęczy nad układanką od pół do półtorej (!) godziny.
    Oczywiście, pomagam mu, wynagradzam brawami i całusami, co go motywuje. Tak
    więc poprawa jest i to wielka. Widać też poprawę (na razie niewielką), jeśli
    chodzi o jego nadwrażliwość dotykową - wczoraj po raz pierwszy w życiu wziął do
    ręki szyszkę. Dotychczas dotykał tylko rzeczy gładkich i czystych.
    Dzielę się z Wami swoją radością i teraz sama mogę wspierać inne mamy
    zmartwione tym, że dziecko z zaburzeniami SI rozwija się nie tak, jak powinno.
    Kasia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.