no to ja napisze coś od siebie.
Mój Kuba jest dzieckiem wolniej rozwijajacym się przez CMV, szczepienia itp. Fizycznie wszystko w miarę dobrze - typowy 4-latek. Umysłowo w tyle. Zaczyna proste zdania budowac, ma kłopoty z zachowaniem itp. Od 2 lat intensywna terapia. No i 2 m-ce temu jedna "przemiła' pani pedagog stwioerdziła, że dzieciak jest przemeczony, nie chce pracować - mam z jakiejs terapii zrezygnowac, bo on i tak nie dogoni rówieśników... Świat po raz kolejny mi sie zawalił. Na szczęście wszystkie inne terapeutki Kuby ( 6 osób ) stwierdziły, że jeśli chodzi o upośledzenie to można je diagnozować dopiero w wieku 7 lat - przyczyna: nie ma testów opracowanych dla młodszych dzieci. Ta pani nie miała prawa mi tego powiedzieć, ani jako fachowiec ani jako człowiek. Nikt nie wie w jakim kierunku potoczy się rozwój. Terapeutki pamiętają Kubę sprzed 2 lat - wył, wrzeszczał, nie usiedział przy stoliku, cały czas płakał - nic nie chciał robić, nic nie mówił. One chyba najlepiej wiedzą jak dziecko w czasie się zmieniło, poszło do przodu - a jednak mimo tej wiedzy nikt mnie nie przekonuje, że będzie super, ale również nie są w stanie powiedzieć jak będzie za rok, dwa. Do 7 roku zycia mówimy o opóźnieniu i nic więcej. Podejrzewam, że ta pani mogłaby mieć kłopoty u przełożonych, dgybym powiedziała, że tak mi powiedziała. Nie miała prawa....
To tyle z mojego doświadczenia z upośledzeniem.
Pozdrawiam
--
nick allegro Asia66
nick Noworodek Yennefer
Maciuś i Kubuś - moje Skarby