• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

dzieci upośledzone w stopniu głębokim Dodaj do ulubionych

  • 30.05.07, 20:34
    Witam,mam 23lata i odrabiam staż w Ośrodku dla dzieci i młodzieży. Pracuje na
    grupie osób upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim.Jest to żmudna praca,
    wymagająca cierpliwości, wyrozumiałości, miłości, poświęcenia oraz
    oddania.Efekty są minimalne ale bardzo cieszą. Jeżeli ktoś ma również podobne
    doświadczenia to prosze się ze mną podzielić. Był czas, że czułam się
    wypalona emocjonalnie lecz to na szczęście przeszło bo trzeba mieć radość z
    tego co się robi a zwłaszcza gdy chodzi o pomoc dla drugiego człowieka jakże
    pokrzywdzonego przez los. Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 15.07.07, 23:00
      Jestem oligofrenopedagogiem. Pracukę również z chłopakiem upośledzonym w
      stopniu głębokim i niewidomym. /Wiem, że jest to ciężka i odpowiedzialna praca.
      Nie martw się, że efekty są minimalne. Najważniejsze jest, moim zcaniem,
      nauczenie czynności samoobsługowych i uspołecznienie. Niejednokrotnie jakąś
      czynność trzeba ćwiczyć nawet latami. Jednak jak widać efekt, to człowiek czuje
      się dumny i dowartościowany.
      Wyjeżdzam teraz na wakacje. Nie będzie mnie dwa tygodnie. Jak chcesz się
      wymienić doświadczeniami to pisz na mój adres.
      • 16.07.07, 17:43
        Jestem pedagogiem specjalnym. Pracuję m.in z dzieciakami ze złożoną
        niepełnosprawnością. Uważam, że do diagnozy głębokiej niepełnosprawności
        intelektualnej należy podchodzić z dużą ostrożnością, zwłaszcza u małych dzieci.
        Z doświadczenia wiem, że często taka diagnoza jest wynikiem słabych postępów
        dziecka w terapii a to wynika z trudności w doborze technik pracy i sugerowaniem
        się niesprawnością ruchową lub/i sensoryczną. Złożoność niepełnosprawności może
        powodować, że postrzegamy dziecko jako bardziej niesprawne intelektualnie niż to
        ma miejsce w rzeczywistości. Ostatnio właśnie obserwowałam taką zależność,
        diagnozując rozwój dwojga dzieci: jedno z poważną, złożoną, warunkowaną
        genetycznie niesprawnością, drugie całkowicie sprawne ruchowo, bez zewnętrznych
        znamion niepełnosprawności. Tendencja była taka, żeby postrzegać to pierwsze
        dziecko jako głęboko niepełnosprawne, a drugie jako z obniżonym poziomem
        intelektualnym (mowa o maluchach). Jakież było zdziwienie, gdy po szczegółowej
        diagnozie rozwoju jaką robimy u nas w ośrodku okazało się, że to drugie, sprawne
        ruchowo dziecko funkcjonuje intelektualnie gorzej niż pierwsze.
        Acha i nie do końca zgadzam się, że najważniejsze jest uczenie samoobsługi:)
        Owszem, ważne bardzo, ale....
        Jeżeli chciałybyście podjąć wymianę informacji i doświadczeń, to ja również
        zapraszam do rozmowy:)
        Myślę, że warto by włączyli się także rodzice dzieciaków ze złożoną, wieloraką
        niepełnosprawnością:)
        • 28.07.07, 23:37
          Witam! Mam 7 letniego syna z porażeniem mózgowym lewostronnym i opóźnieniem
          umysłowym . Chętnie skorzystam z podpowiedzi co robić z nim w domu pod kątem
          stymulacji intelektualnej i w jaki sposób uczyć go samoobsługi i sygnalizowania
          potrzeb fizjologicznych. Pozdrawiam
          • 28.08.07, 21:06
            Joanno35, napisz troszkę więcej o swoim synku- jak się komunikuje,
            porusza, jak z jego sprawnością manualną, wzrokiem, słuchem, czy
            chodzi do ośrodka/ przedszkola/ szkoły itp.. Chętnie porozmawiam.
            Pozdrawiam
            • 03.09.07, 15:21
              Proszę zajrzeć na priv:-)
      • 30.09.07, 13:13
        witam masz racje z tym że bardzo ważne jest nauczyć podstawowych
        czynności i uspołecznienie. faktycznie trzeba pracować długimi
        latami, ale póżniej są efekty minimalne ale zawsze. pozdrawiam
    • 01.09.07, 00:36
      mam syna 5lat nie chodzi porusza sie na tyłku idzie mu to bardzo
      sprawnie ponoc nie widzi ale sobie radzi ma porażenie 4-konczynowe
      ale lewa reka jest bardzo sprawna nie mowi ale dogadujemy sie.ma
      zespoł westa wodogłowie,dzieciece porażenie mozgowe miał byc
      roslinka a swietnie sobie radzi najgorsza jest autoagresja i niechec
      do cwiczen ma zlecona rehab.w domu ale w szczecinie to graniczy z
      cudem żeby cos takiego załatwic jak sie nie ma kasy na prywatne
      zajecia.Dlatego mam prosbe podpowiedzcie jak zmusic małego do
      cwiczen należymy do stoważyszenia ale tam kłada lache na takie
      dzieci poprostu pani mowi syn ma dzis zły dzien nie chce cwiczyc
      wojny na nic sie zdaja bo odbija sie to na małym nie rozumiem takich
      ludzi bo albo pracuje z takimi dziecmi albo odchidze bo nie daje
      rady brak mi już sił a w domu jest jeszcze 3dzieciktore kocham i
      czasami zaniedbuje
      • 01.09.07, 10:41
        Żaneto, przyszło mi na myśl, że może by motywować Twojego Synka
        nagrodami. Na pewno są rzeczy lub czynności, które on lubi (np.
        jakaś słodycz, piosenki, zabawa jakąś zabawką itp.) Nie wiem na ile
        Synek rozumie mowę, ale można postarać się mu tłumaczyć- "teraz
        ćwiczenie- a później nagroda" (i pokazać mu, dać do rączki,
        powiedzieć..) Wybierz na początku ćwiczenie, przy którym buntuje się
        najmniej, które jakoś znosi- poćwiczcie króciutko i od razu uściski,
        pochwały "jak pięknie ćwiczysz!" i nagroda (od razu po ćwiczeniu!).
        Być może po jakimś czasie załapie "ćwiczę- jest nagroda".
        A autoagresja może być wywołana zbyt małą wrażliwością dotykową-
        zapytaj jak będziesz w stowarzyszeniu o to, jak mu pomóc. Często na
        gryzienie się czy szczypanie pomagają masaże różnymi fakturami
        (gładkie, szorstkie), masaże wodą o różnej temp. itp (ale to już
        trzeba zaobserwować co synek robi).
        Pozdrawiam i chętnie porozmawiam o twoim synku:)
        • 02.09.07, 13:14
          bardzo dziekuje za podpowiedz nigdy tego nie robiłam choc wiem że z
          tym uparciuchem bedzie cieżko ale bede stanowcza za dużo ma
          pozwolone kiedys słyszałam że od naszych dzieci trzeba wymagac dużo
          wiecej niż od ydrowych nie wiem czy to prawda ale cos w tym
          jest.kuba chyba dobrze rozumie mowe ale wydaje mi sie że czasami
          jest w swoim swiecie i wtedy nic do niego nie dociera.Co do nagrod
          bedzie kiepsko bo najbardziej kocha wode nie ważne czy to wanna
          kibelek czy brodna kałuża uwielbia hydromasaż(dostalismy od Owsiaka
          i Bogu dzieki że jest taki Owsiak)woda obojetnie ciepła zimna aby
          mokra.postaram sie znalezc cos jeszcze za czym pojdzie w ogien jak
          za woda.DZIEKI
          • 02.09.07, 13:59
            Trzymam kciuki za Kubusia i Ciebie:) Na wszystko trzeba czasu i
            sporo pracy, ale wierzę, że będzie coraz lepiej! Napisz czasem jak
            Wam idzie. Pozdrawiam szczególnie ciepło, bo doczytałam w twoim
            starszym wpisie, ze jesteś ze Szczecina, a to moje miasto:)
          • 02.09.07, 14:03
            Acha, i jeszcze- woda, którą Kuba lubi może być świetną nagrodą!!!
            Chwila ćwiczeń, a w nagrodę małe chlapu-chlap (choćby tylko rączkami
            w misce). Jeśli Kubuś uwielbia wodę w każdej postaci, to mozna to na
            początku jak nnajbardziej wykorzystać jako nagrodę za ćwiczenia.
            • 02.09.07, 15:40
              dzieki za wsparcie przyda sie tym bardziej że maż wyjechał "za
              chlebem"i zostałam sama ze wszystkimi problemami i 4potworow dzieki
              bogu jutro do szkoły bedzie wiecej czasu dla kubusia(nazywamy go
              Gasiek).mam jeszcze pytanie dlaczego dzieci niedowidzace nie lubia
              pluszakow?
              • 02.09.07, 17:21
                Może Kuba nie lubi faktury "futerka" pluszaków? Może odczuwa je jako
                niemiłe w dotyku. Różnie to bywa z tym u dzieci- czasem nie tolerują
                dotyku pewnych materiałów. Ale szczerze mówiąc nie wiązałabym tego z
                niedowidzeniem, raczej z nadwrażliwością dotykową.
                A tak z ciekawości- jeździcie na rehabilitację do Szczecina? Kuba ma
                jakieś zajęcia z pedagogiem czy psychologiem?
                • 03.09.07, 17:29
                  jezdzimy do "teczy" mielismy kilka spotkan z psychologiem ale
                  usłyszałam ze nie jest komunikatywny i narazie te spotkania nie maja
                  sensu zupełnie inaczej podeszła pani z centrum na ul.łaziebnej.kuba
                  wchodzac do teczy krzyczy wyrywa sie,bije mnie albo gryzie sie po
                  rece wyglada to jakby chciał uciec.bylismy też w zwiazku niewidomych
                  podobało mu sie bardzo,tym bardziej że bylismy cały czas razem a w
                  teczy on w gabinecie ja na korytarzu.Pozdrawiam
                  • 13.09.07, 21:37
                    ja mam 24 lata i jestem mamą 3letniego Oliwierka, ktory urodzil sie
                    z tetniakiem mozgu. Oliwierek jest po wylewie, w spiaczce-tak
                    okreslaja to lekarze, nie widzi, jest dzieckiem lezacym...
                    nie wiem co mam wiecej napisac :(
                    --
                    Madzia mamcia Oliwierka i Jasia

                    zapraszamy do zabawy
                    • 30.09.07, 13:10
                      witam bardzo mi przykro.ja ostatnio przeżyłam tragedię- poroniłam.
                      gdybym donosiła ciążę moje dzieciątko miałoby porażenie mózgowe i
                      wodogłowie.Wiem że to w niczym nie pomoże ale trzeba być silnym i
                      wierzyć że będzie dobrze.jeżeli mogę zapytać- miała pani jakieś
                      problemy z ciążą tzn. plamienia, choroby w tym czasie. Zapewne
                      dziecko jest rehabilitowane -to bardzo dużo daje.Myśle że będziemy w
                      kontakcie. Pozdrawiam ciepło
                      • 30.09.07, 21:05
                        bardzo mi przykro z powodu straty ciazy ale racja trzeba byc silnym
                        i isc do przodu.
                        Czy pytanie o choroby i plamienia w ciazy sa do mnie?
                        jezeli tak to juz pisze, ze moja pierwsza ciaza byla ksiazkowa i
                        wzrowoa pod wzgledem badan, samopoczucia oraz innych, nawet test
                        potrojny i inne badania genetyczne wyszły prawidłowo a jednak w 29
                        t.c. objawil sie tetniak mózgu...
                        --
                        Madzia mamcia Oliwierka i Jasia

                        zapraszamy do zabawy
    • 05.10.07, 21:32
      Może tu coś znajdziecie?
      www.pion.pl/forum/phpBB2/viewforum.php?f=9
      www.pion.pl/forum/phpBB2/viewforum.php?f=10
      Ja też pracuje z dziećmi z głębokim u.u., i szukam rozmówców na
      tematy metodyczne:

      Pozdrawiam. Jacol
    • 05.10.07, 21:51
      ja też pracuję z dziećmi z upośledzeniem głębiokim, jeżeli chcesz
      wymienić się doświadczeniem to napisz. pozdrawiam
    • 12.10.07, 23:50
      Jest taka niesamowita książka M.Kwiatkowskiej"Dzieci glęboko
      NIEZROZUMIANE"Polecam
      • 25.10.07, 23:26
        chciałabtm podziękować wszystkim osobom zajmującym się takimi
        dziećmi....dajecie nam namiastkę wiary......DZIĘKUJĘ WAM
        BARDZO,BARDZO...
    • 26.10.07, 09:22
      Moja córka 3 latka ma indywidualne zajęcia i przychodzi do nas
      wspaniała Pani, która od wielu lat zajmuje się dziećmi upośledzonymi
      w stopniu głębokim. Jest wspaniała, nawet chcę się w Bydgoszczy
      przeszkolić by móc lepiej pracować z Gosią, która dodatkowo nie
      widzi i nie słyszy. Ja też dziękuje Wam.
      • 27.10.07, 23:38
        szczota!...........my się znamy :DDDD
        • 28.10.07, 13:34
          A skąd się znamy : ))
          • 28.10.07, 22:10
            dziecko ze ślepotą korową????
            • 29.10.07, 10:37
              No tak-to znamy się z dzieci niewidomych : )
              Pozdrawiam cię serdecznie.
              • 31.10.07, 00:08
                opowiedz,co z córcią???????.........jak sobie radzi?????
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.