Dodaj do ulubionych

zatem stało się jestem, więc piszę

06.08.10, 20:04
Tak sobie myślę wieczorową chyba już porą, trudno orzec, bo mam
wrażenie, że lato za oknem:),że marzę o jesieni. Wówczas ożywam, a
ponieważ wracając z pracy zobaczyłam przecudnej urody jarzębinę, to
dajcie żyć i pozwólcie myśleć, o jesiennym kalendarzu. Druga myśl:
poszukiwanie męża, wystawić się na licytację sensu nie ma - to by
była porażka, złamanego grosza czy innego funta kłaków - ofiara.
Naszej-klasy, bo to chyba już głównie portal ludzi poszukujących, też
nie chcę odwiedzać, jeszcze trafię na kumpla z ławki, a to prawie
kazirodztwo. Insze be2,sympatie i ajlowy stwarzają ryzyko, że się mąż
znajdzie, a ja tylko chcę rzec: oto jestem, próbowałam, ale niestety
nie zostałam dostrzeżona:)Zatem czy możliwy mąż jest tu obecny.
Możliwa 28latka, z nałogiem do rzucenia bez dzieci do wychowania
zgłasza się na posterunku wiary w miłość... ok na początek wystarczy
pan, który dosięgnie mi do korali jarzębinowych:)
--
uśmiechnięta
Edytor zaawansowany
  • niepolak-w-polsce 06.08.10, 22:20
    "z nałogiem do rzucenia" - ktory to nalog?
  • miernabiernaalewierna 07.08.10, 10:49
    palenie i niestety nie głupa:)
    --
    uśmiechnięta
  • niepolak-w-polsce 08.08.10, 09:53
    Kolejna narkomanka nikotynowa..

    Niestety koncerny tytoniowe pojebali duzo osob.

    Teraz wy, od nich, kupujecie wasza smierc..

    Bardzo, bardzo to smutne..
  • 2bieguny 08.08.10, 10:12
    Może napisze,
    Aby tutaj znależć mężą, trzeba iec bardzo wielkie szczescie, kiedys
    takie przypadki sie zdarzały, bo i ludzie byli troszkę inni, teraz
    jak wszędzie króluje konsumpcja, wiec i na prawdziwe relacje
    miezyludzkie brak miejsca.
    Ja tak szukałam troszke podand 3 lata i nikogo fajnego nie poznałam,
    kilka osób, które majac znacznie mniej do zaoferowania oczekuja
    cudów, jeden oszust, jeden hazardzista, reszty nie licze.
    Zachowujemy się, jak w markecie, najpierw opakowanie, potem
    etykieta, a próbowac bedziemy pózniej, rozmawiac i słóchac tez.
    Moge zyczyc powodzenia, ale radzę potraktowac net ubocznie, a
    stawiac na realne stwarzanie mozliwosci poznawania ludzi.
    Przez te 3 lata, zrobłam w koncu podsumowanie, wiem, ze nie
    interesuje mnie zwiazek za wszelką cenę, znalazłam nowe pasje, ucze
    się zyc sama, i korzystac z zycia ile się da.
    Pozdrawiam.
  • niepolak-w-polsce 08.08.10, 10:26
    2bieguny napisała:
    > Zachowujemy się, jak w markecie, najpierw opakowanie, potem
    > etykieta, a próbowac bedziemy pózniej, rozmawiac i słóchac tez

    1) opakowanie sie liczy, poniewaz zyciowy partner/partnerka to osoba z ktora sie
    bedzie seksowala, a on/ona bedzie miala wylacznosc w ramach naszego bzykania.
    Nie mozna wybierac osoba ktora ani troche nas nie pociaga, bo nie da sie taki
    zwiazek chciec. A po co miec zwiazek, ktory jest nie do znoszenia? Bez sensu...

    Potem sie koncze jak tez zalosne situacje opisane na forum " (Brak) Seks(u) w
    małżeństwie" (odnosnik tu na prawej strony)

    2) "rozmawiac i słóchac tez"? Ja cie powie ze nie mialbym najmneszej ochoty sie
    spotkac z polka ktora pisze "słóchac". Trzeba byc na poziom krowy, zeby tak
    pisac na swoj jezyk ojczysty. A ja krowa nie szukam.

    PS: po polsku sie pisze "sluchac". "u" a nie "ó". Moze przy okazji sie nauczyc
    tego slowa, po polsku? Juz bedzie jakies twoj pozytek uczestniczenia na forum :)

  • miernabiernaalewierna 08.08.10, 22:45

    > 2) "rozmawiac i słóchac tez"? Ja cie powie ze nie mialbym
    najmneszej ochoty sie
    > spotkac z polka ktora pisze "słóchac". Trzeba byc na poziom krowy,
    zeby tak
    > pisac na swoj jezyk ojczysty. A ja krowa nie szukam.
    >
    > PS: po polsku sie pisze "sluchac". "u" a nie "ó". Moze przy okazji
    sie nauczyc
    > tego slowa, po polsku? Juz bedzie jakies twoj pozytek
    uczestniczenia na forum :

    Oj, ale nie trzeba być od razu takim niemiłym, każdemu się zdarza
    pomylić, tym bardziej, że koleżance się palec omsknął
    raz:)Porównywanie do krowy z powodu błędu ortograficznego jest
    przesadą. A co do papierosów zgadzam się w całej rozciągłości
    wypowiedzi, walczę z tym cholerstwem sięgając po nowinki typu e
    papieros:)Na tyle mi pozwala moja słaba silna wola:) I proszę na mnie
    nie krzyczeć z tego tytułu:)Pozdrawiam:)
    > )
    >


    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 09.08.10, 16:23
    niepolak-w-polsce ... jestes GŁUPCEM.
  • jestempowazny 19.09.10, 23:45
    Czesc. Jestem mateusz. jestem muzykiem, mieszkam na codzien w amsterdamie.

    moj przyjaciel Habib jest dobrym czlowiekiem. wynajmuje u niego pokoj. jest sympatyczny i dowcipny. od 19 lat mieszka w holandii, ma tutejszy paszport. habib lubi podrozowac, mieszkal w roznych miejscach na ziemi, m.in w nowej zelandii 4 lata.
    tak jak i Ty zalezy mu na znaleznieniu spokoju i ulozeniu sobie zycia. Habib jest biznesmenem, sam doszedl do pieniedzy ciezka praca i uczciwoscia.dorobil sie swojego i cieszy sie teraz zyciem. to bardzo otwarta osoba, z latwoscia nawiazujaca kontakt.
    Habib to zadbany mezczyzna, 180 cm wzrostu, 75 kg wagi. czarne wlosy, ciemne oczy. nosi wasy i ma zawsze usmiech na twarzy.
    moj przyjaciel jest zainteresowany powaznymi ofertami, mowi w 3 jezykach.
    czekam na wiadomosc na maila habibshabo@yahoo.com

    pozdrawiam i czekam cieplo na odpowiedz!
  • miernabiernaalewierna 08.08.10, 22:38
    2bieguny napisała:

    > Może napisze,
    > Aby tutaj znależć mężą, trzeba iec bardzo wielkie szczescie, kiedys
    > takie przypadki sie zdarzały, bo i ludzie byli troszkę inni, teraz
    > jak wszędzie króluje konsumpcja, wiec i na prawdziwe relacje
    > miezyludzkie brak miejsca.
    > Ja tak szukałam troszke podand 3 lata i nikogo fajnego nie
    poznałam,
    > kilka osób, które majac znacznie mniej do zaoferowania oczekuja
    > cudów, jeden oszust, jeden hazardzista, reszty nie licze.
    > Zachowujemy się, jak w markecie, najpierw opakowanie, potem
    > etykieta, a próbowac bedziemy pózniej, rozmawiac i słóchac tez.
    > Moge zyczyc powodzenia, ale radzę potraktowac net ubocznie, a
    > stawiac na realne stwarzanie mozliwosci poznawania ludzi.
    > Przez te 3 lata, zrobłam w koncu podsumowanie, wiem, ze nie
    > interesuje mnie zwiazek za wszelką cenę, znalazłam nowe pasje, ucze
    > się zyc sama, i korzystac z zycia ile się da.
    > Pozdrawiam.

    Spokojnie, ja podchodzę do tego wszystkiego z dystansem i humorem, a
    miłość można spotkać wszędzie, tak samo jak wszędzie można spotkać
    typy spod ciemnej gwiazdy zarówno w wersji męskiej jak i żeńskiej:)
    Kwestia wyczucia intuicji, choć i one czasem zawodzą, ale pokażcie mi
    człowieka, który nigdy się nie pomylił, każdy się uczy na błędach:
    jedni na swoich inni na własnych. Łatwo, miło i przyjemnie przejść
    przez życie, to raczej myślenie życzeniowe. Albo połówka się
    znajdzie, albo nie, ale jeśli tak, to można ją dojrzeć i na
    przystanku autobusowym. A co do wymagań, to każdy je ma i nie ma co
    mydlić sobie oczu, sęk tym, aby owe wymagania się pokrywały, a jeśli
    nie, to miło by było po prostu to powiedzieć bez złośliwości i kpin:)
    Po co komu smutki, które można ominąć:)
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 09.08.10, 16:24
    Jakie zdrowe, budujące podejscie ;]
  • miernabiernaalewierna 10.08.10, 17:07
    z takim podejściem to i stadion narodowy powstałby w miesiąc:P
    to żartem, a serio:
    trzeba być znudzonym, aby samemu tworzyć sobie problemy:)Zatem kupiłam
    sobie misia, nazwałam go LOS i codziennie kopie go w d..:)
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 11.08.10, 22:35
    Heh ;] Parsknąłem śmiechem ;p ;]] Po prostu wyobrazilem sobie tego pechowego
    "LOS-ia", ktory trafil na nietypową wlascicielke, co zamiast przytulać...no
    właśnie ;p Toy Story w krzywym zwierciadle ;p

    Na kwestii budowy stadionow co nieco sie znam - w miesiac tylko Chinczycy
    mogliby ;p Mali, z krotkimi, ale jakze produktywni...
    Miłego ;]
  • miernabiernaalewierna 13.08.10, 02:57
    HAhaha, teraz to ja parsknęłam śmiechem:)na wyobrażenie
    małych,produktywnych;)Los też jest nietypowym misiem, ma plasterek na
    włochatym czole, gips na prawej, dolnej łapie, a pod lewą pachą dzierży
    kulę:P. Także od "urodzenia" ma przekichany żywot:)Żebym nie była
    sadystką poszukuję obecnie włochatego pawiana z uwagi na większe 4
    litery:)
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 16.08.10, 15:43
    W takim razie jedynym szczesciem Twojego LOSia mogło byc...poronienie przy jego
    narodzinach ;p ;] Nie dosc, ze cale zycie kopiesz go w 4 litery (pewnie tez i w
    przyrodzenie;p), to jeszcze teraz, jako jego jakby mama, chcesz zamienic na
    oblesnego smierdzacego pawiana, co ma wlosy wszedzie, tylko nie tam, gdzie go
    bedziesz kopała ;p Wlasnie, teraz to juz bedzie z innymi walorami dzwiekowymi ;p
  • miernabiernaalewierna 17.08.10, 19:25
    Hahaha, nie sądziłam, że pawiany w wersji pluszowej;] wydzielają
    zapachy, generalnie nie mogę nigdzie odnaleźć pluszaka - pawiana, a
    skoro tak obrazowo przedstawiłeś mi w/w:] to lepiej powiedz, gdzie go
    sprzedają. Poza tym deser z absurdu z racji nazewnictwa winien mnie
    zrozumieć i poprzeć w zamierzeniu;] A miś przyrodzenie ma całe i
    zdrowe;] nie jestem sadystką!tylko czasem niezadowoloną kobitą,
    różniącą się tym od inszych kobitek, że zorganizowałam sobie
    rozładowanie złości w humanitarnych warunkach;] A w dodatku miś-Los
    dostaje porcje głaskania i chwalenia zawsze wtedy, gdy jestem
    szczęśliwa, gdybym nie była sprawiedliwa wyszedłby po zapałki i nie
    wrócił i wówczas co? ani męża ani misia?;]
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 19.08.10, 09:54
    Mysle, ze trudno bedzie o pluszowego pawiana ;p Jak by to ujac...male dzieci nie
    lubia gołych dup ;] Oczywiscie popieram chec zakupu, ale obawiam sie, ze
    konieczne bedzie zrobienie go na zamowienie ;p Wszedzie w sklepach sa takie
    slodkie do zemdlenia. A Ty potrzebujesz naprawde oblesnego misiaczka-pluszaczka
    z gołą pupką ;p Teraz tak sobie mysle, ze kazda kobieta powinna miec takiego
    misia LOSia, ktorego moglaby w chwilach rozstroju nerwowego napierniczac
    klapkiem, zamiast wyladowywac sie na swoim mezu ;p Gdy j uz sie zonka uspokoi,
    bedzie potrzebowala glaskania, facet robi podmianke i udaje misia - moze nawet z
    gola dupka ;p I jest dobrze, bo jest i maz i mis (w kooperacji) ;]
  • miernabiernaalewierna 19.08.10, 21:56
    No widzisz, ja do tego wniosku, który się Tobie teraz objawił, doszłam 2 lata
    temu:)W związku z tym nie wyżywam się na mężczyznach, nie szalałam z zazdrości,
    nie czepiałam się i co? potencjalny przyszły - niedoszły zwiał z powodu braku
    awantur, które są objawem pt. zależy mi na Tobie:] Więc ja już nie wiem wtf:P
    [rozwijam się internetowo;]] Babsztyl źle, kobieta źle, kobietka źle, ruda źle,
    blondynka źle, śmiać mi się z tego chce;] Od jakiegoś czasu chodzę ze zdziwioną
    miną i wyglądam głupio;]]]] To takie passe być happy;] od razu jestem
    podejrzana:P Człek sądzi, że znalazł złoty środek, że skoro nie płacze nad
    rozlanym mlekiem i ma jakieś poczucie humoru, nie szuka problemów, ale gdy są
    nie ucieka od nich, to jest wszystko ok, a potem obrywa miś, bo okazuje się, że
    zawsze jest czegoś za mało albo za dużo;] Na jednego, niepełnosprawnego misia,
    to za dużo, toteż pawian wskazany: większy, pojemniejszy zad i zawsze wygląda
    tak głupio, że nikt się nie dziwi:P Wzięło mnie na filozowanie;] Zawsze tak mam
    jak przedawkuje mleko:]
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 20.08.10, 13:43
    Lepiej pozno, jak wcale ;p ;] To recepta na zwiazkowe szczescie ;] W Twoim
    przypadku moze wrecz przeciwny efekt to przynioslo - moze trzeba bylo
    napierniczac faceta, by wiedzial, ze go kochasz ;p ;) Zastanawiam sie, czy to
    zadzialaloby takze w odwrotnym przypadku - czy facet po rozladowaniu napiecia na
    jakiejś "misi" do swojej partnerki podchodzilby juz tylko z czuloscia i
    zrozumieniem ;] Chociaz chyba juz cos takiego wynaleziono - w realnych
    rozmiarach, dmuchane ;p Teraz bycie happy jest czyms pietnowanym, gdyz tak po
    prostu, malo kto jest ;p Ludzie zazdroszcza, jak psy ogrodnika chca tlamsic
    tych, co potrafia po prostu byc szczesliwymi z tym, co maja ;p Poza tym, co jest
    rozlanym mlekiem? Heh, bo z tego co widze, mleka wszedzie pelno ;p A te rozlane
    juz przed tym jakies pewnie kwaśne bylo, wiec nad czym plakac? ;p Ale racja,
    ludzie lubia sie uzalac nad soba, sa nieporadni i nie potrafia zyc szczesliwi
    samotnie - to slabosc, nieprzystosowanie. Malo atrakcyjny obiekt
    zainteresowania, co czesto chwyta sie czlowieka jak tonacy brzytwy ;p
    Jedynie szkoda mi tego Twojego misia, co zbiera wpierdziel za niewiadomo co ;p
    Poszukaj pawiana - temu mozna za sam wyglad spuszczac lanie ;p A i w zad latwiej
    bedzie trafic, bo niezamaskowany ;p ;] Dobrze, ze choc laktoze trawisz ;p
  • miernabiernaalewierna 20.08.10, 15:28
    Miś obrywa głównie w chwilach , gdy głupota kobieca - szczególnie mnie
    wyprowadza z RównowaŻni. Kilka przykładów; 3 sekundy po wejściu na wieczór
    panieński koleżanki usłyszałam: Oj, Ty już powinnaś faceta znaleźć, na czole
    masz to wypisane... myślałam, że dobrze zamaskowałam pryszcza na czole chociaż
    był w mini rozmiarach, ale żeby zrobić z tego napis: szukam faceta, mam
    ciśnienie na zamążpójście?;] Panna, która to orzekła ledwie 2 tyg. była w nowym
    8 związku:D, dopiero 15ty dał się jej zakuć w obrączkę. Albo spojrzenie pełne
    politowania w moim kierunku,żal w głosie innej: -kochana, już powinnaś za mąż
    wyjść, dzieci mieć,ech, zobacz na mnie:]
    -- no widzę, a powiedz kiedy Ty ze swoim planujesz?
    - nigdy
    -- czemu?
    - no wiesz, że go nie kocham, ale mała skończy 18, to odejdę <mała ma 5 lat>;]
    Zabij mnie - NIE KUMAM!:]
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 23.08.10, 09:37
    Glupota dotyczy raczej kazdego (kazdy czasem palnie glupstwo, zaraz potem jednak
    przychodzi opamietanie) - w przypadku owej znajomej to raczej brak inteligencji,
    prymitywna złośliwość. Patrzac na nia obiektywnie mozna uznać, ze to jej wlasnie
    w zyciu sie nie uklada i to jej nalezaloby wrecz niezazdroscic ;p ;] Mysle tez,
    ze jesli ktos tak wlasnie strzela nim nabije, zazwyczaj na jego/jej twarzy jest
    wypisana cala prawda o tym, ze niewiele w glowie siedzi ;p Na Twoim miejscu
    naprawde nie zatrzymywałbym sie dlugo nad takimi przytykami, bo...no wlasnie -
    wyglada na to, ze ich autor poniosl zyciowa porazke ;p Sam fakt mowienia
    publicznie o tym, ze zyje sie bez milosci... nie wymaga komentarza ;] No chyba,
    ze ktos chcialby byc w sytuacji owej pani ;] Pewnie Mis tego wieczoru miel du.ę
    niezle zbitą ;p I to nie ze szczescia latał pod sufit ;p
  • miernabiernaalewierna 23.08.10, 19:34
    Miś, to dzisiaj dostanie po gaciach;] Pani ma ciśnienie 200/300 , czyli powinna
    dokonać żywota już przy 150/12o.Praca czyni wkur..zonym:P
    Mąż, gdyby był, mógłby zjeść spokojnie kolacje, podczas gdy za ścianą działyby
    się dantejskie sceny;] Pawian pilnie poszukiwany stop miś w opałach stop btw.
    nie ma prawa zakazującego tłuc misiaki?:D Bo nie wiem czy przypadkiem nie trafię
    za kraty, a tam to raczej do forum dostępu mieć nie będę:] Po takim wysiłku
    fizis, psyche odmawia posłuszeństwa;]poproszę podusię i kocyk, przygarnę misia
    na zgodę i idę spać! o! a co..;]
    --
    uśmiechnięta
  • deser_z_absurdu 26.08.10, 22:48
    NIe przejmuj sie pracą, nie warto ;p Choc w sumie to wszystko jedno, i tak
    przezyjesz swojego faceta, ktory pewnie padnie na zawal ;p Przy tak zywiolowej
    osobie zapewne juz go w klacie sciska, mimo iz jeszcze nie wie, ze bedzie Twoim
    mezem ;p Kolacja, o ktorej piszesz, kiedys bedzie jego ostatnią ;p Z tym
    pawianem naprawde moze byc problem. Jesli potrzebujesz czegos na ksztalt, to
    moze misiowi wydepiluj dupke ;p Bo takiego pluszaczka, to chyba nawet nie wolno
    prać ;p Niezbyt wychowawcze. Mis ma naprawde przerąbane. Przed snem zdrowy
    wpieprz, a potem przytulanie. Pewnie znerwicowany. Jak w malzenstwie ;p ;]
    Mysle, ze powinnas miec sporo pluszakow, w razie, gdyby ktorys nawalił (ze
    strachu moze ;p ).
  • herman10.11 10.08.10, 21:03
    :) cześć co za syneteza :) trafna :) podoba mi sie ten opis więc
    jeśli jeszcze nie masz zatkanej skrzynki odpisz:)
  • miernabiernaalewierna 13.08.10, 02:59
    Wiesz, podejrzewam, że wszyscy piszą na Berdyczów, zamiast do
    mnie:)Także skrzynka świeci pustkami. Poczta Polska się znowu nie
    popisała:)
    --
    uśmiechnięta
  • seth.destructor 13.08.10, 00:17
    Jarzębina?

    Kto nie dotknął ziemi ni razu ten nigdy nie może być w niebie
    --
    [i]I proszę mnie nie wycinać, bo wrócę z krzyżem[/i] - mr.sajgon
  • miernabiernaalewierna 13.08.10, 03:01
    Chciałoby się rzec: to takie "Dziadowskie";)
    --
    uśmiechnięta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka