16.08.13, 13:09
Nie mogę teraz napisać tu do niej prywatnie.
Natomiast po przeczytaniu tekstu, ta Ania, która jest adresatką, będzie wiedziała, że to o nią chodzi.

Aniu, ale czy ktoś taki jak ja, miał by się związać z kimś takim jak ona??
A CÓŻ takiego ona może mi dać??
Kim ona jest??
...Fryzjerką.
Ja mam wyższe wykształcenie, a ona??
O CZYM ja będę z nią rozmawiał - o nożyczkach i o grzebieniach??
O maszynkach do strzyżenia??
Zanudziłbym się z taką osobą.
Nic z tego nie będzie.

Pozdrawiam Cię.

P.s. Dobrze zrobiłaś, że jej jeszcze nic nie mówiłaś.
Obserwuj wątek
      • inka_blondynka1 Re: Do Ani. 18.08.13, 01:51
        Dokładnie......przeczytałam i rece mi opadły.....Dziewczyna Fryzjerka powinna się cieszyć ,że to wygórowane ego (wyżej s.... niż d... ma) sie nią nie zainteresowało. Masakra. Aż żal mi gościa:(
        • michael_praed Re: Do Ani. 19.08.13, 20:00
          O proszę: następna "elokwentna" i "kulturalna"... :)
          Tyle, że "psy", które na mnie "powiesiłaś", jak najbardziej pasują DO WAS - kobiet.

          "O czym ja będę z nim rozmawiała? O śrubkach?
          Nie po to kończyłam dwa fakultety".

          Słowa jednej z kobiet, z którą rozmawiałem kiedyś na czacie, i z którą w rozmowie tej poruszyłem ów temat.
          Oczywiście zagadnęła mnie ona (przed tematem tym) o moje wykształcenie.
          Nie podałem jej.
          Odpowiedziałem jej tylko: "A gdybym był hydraulikiem".

          Oto widzicie kobiety, jakie emocje i jakie przykre odczucia w was wzbudza to, co napisałem.
          ...Macie ZERO altruizmu.
          A i kultury TYLEŻ SAMO.
          • michael_praed Re: Do Ani. 19.08.13, 20:02
            "O czym ja będę z nim rozmawiała? O śrubkach?
            Nie po to kończyłam dwa fakultety".

            Słowa jednej z kobiet, z którą rozmawiałem kiedyś na czacie, i z którą w rozmowie tej poruszyłem ów temat.
            ----------------------------------
            Podałem wtedy przykład hydraulika.
          • inka_blondynka1 Re: Do Ani. 19.08.13, 22:21
            Powtarzam kolego...żal mi cię. Nie wiem czy wiesz, ale fryzjerka czy hydraulik moze być inteligentną osobą o wielu zainteresowaniach. Wiele ludzi poznałam na czacie , owszem pytałam co obecnie robią ,ale nigdy po tym nie oceniałam człowieka. Co za beznadziejna podstawa do klasyfikowania ludzi. Wiesz , myślę,że masz kompleksy. Ale też jesteś jeszcze dzieciakiem. Kiedyś......jak dorośniesz i zmadrzejesz , może staniesz się wartościowym człowiekeim -wtedy wrzuć swoje ogłoszenie i szukaj kogoś. :)
            • michael_praed Re: Do Ani. 20.08.13, 12:25
              Powtarzam kolego...żal mi cię.
              -----------------
              Niepotrzebnie.
              ---------------------
              Nie wiem czy wiesz, ale fryzjerka czy hydraulik
              > moze być inteligentną osobą o wielu zainteresowaniach.
              ----------------------------
              A więc masz TAKIE SAME przekonania, jak ja.
              ------------------------
              Wiele ludzi poznałam na
              > czacie , owszem pytałam co obecnie robią ,ale nigdy po tym nie oceniałam człowi
              > eka.
              --------------------------
              Jeśli tak było faktycznie, to jesteś WYJĄTKOWĄ (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) Kobietą.
              Bo niestety, ale WIELE kobiet własnie PO TYM ocenia mężczyzn.
              Postanowiłem sprawdzić reakcję kobiet, na podobne zachowanie ze strony mężczyzny.
              ...Różnica polega na tym, że jeśli mężczyzna słyszy takie absurdy z ust kobiety (próbę oceniania go wedle jego wykształcenia), to raczej nie wulgaryzuje on i nie mówi o takiej kobiecie, że - cytuję: "Wyżej s...a, niż du...ę ma", że jest "głupia", itp.
              Tymczasem zobacz, ILE chamstwa i obelg z waszej strony popłynęło w kierunku mężczyzny, który "myśli podobnie" (to była tylko tzw. "podpucha") jak WIĘKSZOŚĆ współczesnych kobiet.
              ------------------------------------
              Co za beznadziejna podstawa do klasyfikowania ludzi.
              ---------------------------
              W zupełności się tutaj z Tobą zgadzam. Nawet bardzo beznadziejna.
              Tylko, że wytykać tę beznadziejną postawę powinnaś chyba przede wszystkim TŁUMOM przedstawicielek swojej własnej płci - nie uważasz??
              ---------------------------------
              Wiesz , myślę,że masz
              > kompleksy.
              -------------------------
              Odbiegając od tego, czy je mam, czy też nie: czy gdyby ktoś miał kompleksy, to powinien się z jakichś przyczyn tego wstydzić???
              Czy to jest JAKIKOLWIEK powód do wstydu???
              -------------------------------------
              Ale też jesteś jeszcze dzieciakiem.
              ------------------------
              :o
              ...Znasz mnie???
              --------------------
              Kiedyś......jak dorośniesz
              ------------------------
              W czerwcu tego roku skończyłem RÓWNIUTKĄ 40-kę.
              ----------------------------------
              i zm
              > adrzejesz ,
              ---------------------------------
              Nie uważam, abym był niemądry.
              Przeciwnie.
              -----------------------------
              może staniesz się wartościowym człowiekeim
              -----------------------------
              Jestem tu anonimowy, więc ze spokojem to napiszę nie bojąc się, iż zostanę posądzony o brak skromności:
              Od DAWNA jestem wartościowym człowiekiem.
              I skromnym.
              Tylko, że jakoś świat cechy te ma w pogardzie (zarówno i kobiety, i mężczyźni).
              -------------------------------
              -wtedy wrzuć swoje ogłos
              > zenie i szukaj kogoś. :)
              ---------------------------------
              Ciekawe, że ci panowie nadrabiający miną (jak DZIECI), a także ci, którzy traktują Was - kobiety z pogardą, wrzucają swoje ogłoszenia ze skutkiem DUŻYM.
              ...Cóż... Jak niemal KAŻDA facetka - piszesz co innego, ale myślisz i robisz zupełnie coś innego.
              Pozdrawiam.

              P.s. I prosiłbym na przyszłość o nieobrażanie mnie personalnie (jeżeli STAĆ Cię na taką rozmowę na PRZECIĘTNYM CHOCIAŻ poziomie kulturalnym).
              • michael_praed Re: Do Ani. 20.08.13, 12:36
                "...Cóż... Jak niemal KAŻDA facetka - piszesz co innego, ale myślisz i robisz zupełnie coś innego."
                ----------------------------
                Miałem na myśli to, że PODOBNO "podobają" Wam się wartościowi (tak przynajmniej utrzymujecie), a w rzeczywistości wybieracie sobie tych, którzy Wami pomiatają.
              • inka_blondynka1 Re: Do Ani. 20.08.13, 15:20
                Witaj Michael , ale mnie rozłożyłeś....ehhh. normalnie na części:) . Ale wiesz co? Ja taka jestem- napisałam Ci co myśle i tak własnie robie. Taka jestem. I Tobie radzę. Nie wzoruj sie na paru poznanych paniach. Kobiet są miliony i my wszystkie róznimy się od siebie. Nieważne tu wykształcenie o które zabiegasz na wstępie.....szukaj kobiety interesującej , normalnej ciepłej. Kogoś z pasją. Nawet jeżeli bedzie to fryzjerka czy kobieta hydraulik- mozesz trafić na naprawdę super osobę:) . Tylko nie pisz takich bzdur...błagam. Uraziłeś tym panie i źle się przedstawiłeś. Napisz jak zwykły facet , poszukujący swojej miłości. Zejdź na ziemię i rozejrzyj się. Masz 40 lat....i jesteś sam? Jak to mozliwe ,że taki doskonały....

                Ps. Przepraszam za "wyżej s..." - tak widzisz zadziałał na mnie twój tekst.
                • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 20:43
                  > Witaj Michael , ale mnie rozłożyłeś....ehhh. normalnie na części:) . Ale wiesz
                  > co? Ja taka jestem- napisałam Ci co myśle i tak własnie robie. Taka jestem.
                  ----------------------------
                  Więc chwała Ci za to, i ukłony głębokie ślę.
                  -----------------------
                  I Tobie radzę. Nie wzoruj sie na paru poznanych paniach. Kobiet są miliony i my ws
                  > zystkie róznimy się od siebie. Nieważne tu wykształcenie o które zabiegasz na w
                  > stępie...
                  -------------------------------
                  ...Wykształceni kobiety jest OSTATNIĄ rzeczą, na jaką zwracałbym uwagę przy poszukiwaniu dziewczyny, żony. :)
                  Któraś z Was napisała na początku, że ma nadzieję, iż to prowokacja.
                  I nie myliła się (pisałem już trochę wcześniej, że to tzw. "podpucha").
                  ----------------------------------
                  ..szukaj kobiety interesującej , normalnej ciepłej.
                  ---------------------------
                  To oczywiste.
                  -------------------------------
                  Kogoś z pasją. Naw
                  > et jeżeli bedzie to fryzjerka czy kobieta hydraulik-
                  --------------------------
                  Absolutnie by mi NIE przeszkadzało to, kim by ona była z zawodu (Czy panią prezes wielkiej korporacji, czy też sprzedawczynią na straganie. Czy lekarką, czy też sprzątaczką. Czy panią psycholog, czy też fryzjerką. Czy bibliotekarką, czy też hydraulikiem lub mechanikiem samochodowym. Czy baletnicą, czy też mistrzynią świata w kara te. Czy panią wykładającą w markecie towar na półki, czy też... O ZGROZO!... dentystką :o ;) :)))))) ), czy też z wykształcenia.
                  GARDZĘ bardzo takim własnie podejściem przy dobieraniu sobie partnera(-rki). I, jak zauważyłem: głównie kobiety się tym kierują.
                  ...Jesteś jedną z tych, które ratują wizerunek współczesnej kobiety, będącej zarazem NORMALNĄ.
                  A takich jak Ty - jest niewiele. :(

                  A GDZIE u nich miejsce na jakiś romantyzm? Na przysłowiowe "uderzenie gromu" (o którym tak PIĘKNIE opowiadał Anthony Hopkins swojej filmowej "córce" - Claire Floriani, w filmie "Joe Black" z Bradtem Pittem w roli głównej)? Na rzeczywiste uczucie, a nie na renomę (jeśli chodzi o wykształcenie męża)?
                  ----------------------
                  mozesz trafić na naprawdę
                  > super osobę:) .
                  -----------------------
                  Wiem.
                  -------------------------
                  Tylko nie pisz takich bzdur...błagam. Uraziłeś tym panie i źle
                  > się przedstawiłeś. Napisz jak zwykły facet , poszukujący swojej miłości.
                  -----------------------------
                  Widzisz... to w rzeczywistości NIE był anons matrymonialny, tylko prowokacja. :)
                  --------------------------
                  Zejdź na ziemię i rozejrzyj się.
                  ------------------------------
                  Ja po niej chodzę. Częściej jednak chyba chodzę "nad ziemią" :), lecz mimo to NIE przeszkadza mi to w patrzeniu na drugiego człowieka (w tym i na ewentualną, potencjalną partnerkę) w sposób normalny, ludzki. A NIE - w przeciwieństwie do WIELU kobiet - poprzez pryzmat wykształcenia.
                  ----------------------------
                  Masz 40 lat....i jesteś sam? Jak to mozliwe ,że taki
                  > doskonały....
                  -----------------------------
                  Ha ha... :)
                  <3
                  -------------------------------
                  > Ps. Przepraszam za "wyżej s..." - tak widzisz zadziałał na mnie twój tekst.
                  --------------------------
                  Nie gniewam się. :)
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  Oby JAK NAJWIĘCEJ kobiet myślało w podobny sposób, w jaki Ty myślisz.

                  P.s. Przepraszam za te "dialogową" formę tekstu ("rozkładanie na części" :) ), ale łatwiej mi było odnieść się do poszczególnych zdań zawartych w Twoich postach.
      • michael_praed Re: Do Ani. 19.08.13, 19:54
        Nie wzywaj proszę Pana Boga nadaremnie. W dodatku przekręcając wyraz Jego oznaczający.
        Widzicie teraz, JAK to miło?
        Kobiety stale tak mówią o hydraulikach, szoferach, lub innych panach z niższym wykształceniem, aniżeli one posiadają.
        Chełpią się przy tym jak dzieci, że pokończyły po dwa, po trzy fakultety.
        ...Boli, prawda?

        Może mężczyźni też już wkrótce pójdą po rozum do głowy, i będą własnie TAK na was (kobiety) patrzeć - przez pryzmat waszego wykształcenia.

        Autor nie jest głupi.
        Jest mądrzejszy, niż jesteś sobie w stanie wyobrazić.
        A kto bardziej zasługuje na miano "głupiego"?
        Czy czasami nie ktoś, kto nie potrafi podać ŻADNEGO rzeczowego kontrargumentu, a za to potrafi jedynie obrażać, co świadczy też o bardzo niskim poziomi kultury tego kogoś??
        • fajny77 Re: Do Ani. 20.08.13, 01:41
          michael_praed..... tak Ciebie czytam i czytam.... i szczerze? choć jestem w 100% facetem, podpisuje się pod wypowiedziami Owych tutaj pań.... Tobie się kolego w d.... poprzewracało....

          zejdź może już na ziemie, przestań wrzucać do jednego wora i nie patrz na wykształcenie, jeśli już, to zajrzyj w głąb duszy człowieka, poznaj, a potem się wypowiadaj, bo to co na razie wypisujesz to totalne bzdury, brak doświadczenia i tylko forum, bądź czat... dorośnij i nie psuj imienia "facetów"

          pozdrawiam
          • michael_praed Re: Do Ani. 20.08.13, 12:31
            Musisz się kolego jeszcze WIELE nauczyć.
            Za młodu też chciałem być gentalmanem, któremu nawet za "naplucie mu w twarz" przez kobietę, on odpowiadał jej łagodnością i dobrocią.
            Ale one nigdy tego nie doceniały.
            Natomiast, jeśli przeczytasz moją ostatnią odpowiedź, której udzieliłem ince-blondynce - dowiesz się, że to była tylko prowokacja.
            Pozdrawiam.
            • michael_praed Re: Do Ani. 20.08.13, 12:58
              A przy okazji, Panie "fajny": nie razi Cię to, że one tak się zachowują??
              Spotkałeś już CHOĆ JEDNĄ, która godziła by się na związek z mężczyzną słabiej od siebie wykształconym??
              I proszę: NIE przypisujcie mnie osobiście tego problemu, bo tak się składa, że ja akurat mam wyższe wykształcenie (inż. geolog, gdyby ktoś domagał się szczegółów).
              Ale razi mnie to i boli (jako przedstawiciela płci męskiej), że kobiety traktują nas tak, jakbyśmy byli z czymś "gorsi"
              (jeśli ona ma wyższe, to on musi mieć albo wyższe od niej, albo MINIMUM chociaż takie samo jak ona. Ciekawe, dlaczego mężczyznom jakoś NIE przeszkadza pokochać kobietę, która jest wykształcona słabiej odeń),
              oraz to, że mężczyźni tak potulnie się na to godzą.
              Kobiety POTRAFIĄ walczyć o swoje (równouprawnienie, itp.). Natomiast mężczyźni zachowują się tak, jakby byli jakimś "gatunkiem niższego rzędu" - podobna jest twoja postawa, użytkowniku "fajny".
              Nie mają zupełnie ambicji.

              NIE "wrzucam" wszystkich kobiet "do jednego worka", jak mi to próbujesz przypisywać, ale mówię o WIĘKSZOŚCI kobiet.
              Nie wiem jak Ty, ale ja czytywałem WIELE prasy kobiecej, też WIELE kobiecych internetowych anonsów matrymonialnych.
              ...Gdybyś je sobie poczytał... włosy czasem DĘBA by ci stanęły.
              I DOBRA rada dla Ciebie: nie rób z siebie pseudo gentalmana.
              Kobiety potrafią się solidaryzować. Mężczyźni raczej nie - czego Ty jesteś ŚWIETNYM przykładem.
              Mało tego: w dodatku nastają jeden (taki właśnie pseudo gentalman. "Gentalman na pokaz" :) ) na drugiego, gdy któryś wytyka jakieś wady kobietom.
              Dlatego własnie mamy obecnie kryzys męskości - bo mężczyźni NIE umieją (a raczej: NIE CHCĄ) walczyć o swoje.
              ...Na szczęście NIE WSZYSCY są tak potulni. :)

              Natomiast pseudo gentalman jest szarmancki i broni ślepo kobiet, ale tylko DO CZASU.
              Bo gdy się stanie tak, że go któraś skrzywdzi (n.p. "da mu kosza" w brzydki, upokarzający go sposób) - to wtedy ów "gentalman" :) posuwa się do wulgaryzmów, obelg, a niejednokrotnie nawet do rękoczynu (nie mówię, że Ty akurat też).
              ZNAM już takich. :)
              "BRAWO".
              ...ŻAŁOSNE.
              • fajny77 Re: Do Ani. 20.08.13, 13:13
                nie, nie razi mnie zachowanie "ich" jak Ty to określasz.... dobre powiedzenie jest "jak Ty traktujesz ludzi, tak ludzie traktują Ciebie" oraz "ile Ty dać z siebie możesz, tyle samo i dostaniesz ".... wypowiadasz się "one" a poznałeś je wszystkie? wypowiadaj się jak już tylko o tych paniach, które poznałeś i nie uogólniaj....

                jak już pisałem wcześniej.... zacznij poznawać indywidualnie, a nie ogólnie, zostaw ta przeszłość i daj spokój wykształceniu.... w dzisiejszych czasach wykształcenie to "pikuś" jedni chcą to je maja inni, nie to nie, każdego indywidualna sprawa.... liczy się coś innego, czego Ty jako "wykształcony" jak piszesz (bo nie znaczy ze jak piszesz to tak jest) .... czego Ty nie jesteś w stanie pojąc..... do tego piszesz o mnie i o innych jakbyś znal.... a przecież "człowiek po studiach" powinien być inteligentny prawda? to Twoim literom to brakuje.... masz problem? napisz do "przyjaciółki" - chyba te czasopismo jeszcze działa....

                działasz schematem, książkowo, wiec co się dziwić ze wciąż tu jesteś, walnij browara, kielicha i wyluzuj trochę poeto, wieszczu Nasz ;)

                michael.... Ty czytałeś, ja studiowałem życie ;) za rady dziękuje, nie robię z siebie nikogo, jestem sobą, na luzie facetem, który co najwyżej czepia się faktów realnych a nie książkowych....

                a na koniec..... brawo..... żałosne..... a to co? miałbym być taki jak Ty? zadufany i zarozumiały mol książkowy, który nie umie "działać" a tylko czytać forum i się mądrzyć? nie!! dziękuje, postoje hahahaha

                uważam odpisywanie Tobie za zakończone i zbędne.... życzę powodzonka "sztywniaczku" ;)))
                • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 21:12
                  nie, nie razi mnie zachowanie "ich" jak Ty to określasz.... dobre powiedzenie jest "jak Ty traktujesz ludzi, tak ludzie traktują Ciebie" oraz "ile Ty dać z siebie możesz, tyle samo i dostaniesz ".... wypowiadasz się "one" a poznałeś je wszystkie? wypowiadaj się jak już tylko o tych paniach, które poznałeś i nie uogólniaj....
                  ---------------------------------
                  To własnie czynię - mówię o TYCH, które tak postępują (i nie musiałem ich poznawać - czytałem wiele ich wypowiedzi w żeńskiej prasie - SAME się do tego przyznawały i przyznają :) ).
                  ...Czy Ty aby nie jesteś kobietą, podszywającą się tutaj pod mężczyznę?
                  ---------------------------------
                  jak już pisałem wcześniej.... zacznij poznawać indywidualnie, a nie ogólnie, zostaw ta przeszłość i daj spokój wykształceniu....
                  ---------------------------
                  Wiesz... Jeśli chodzi o mnie - GWIŻDŻĘ na to, jakie wykształcenie ma kobieta. :)
                  -------------------------
                  w dzisiejszych czasach wykształcenie to "pikuś" jedni chcą to je maja inni, nie to nie,
                  -----------------------
                  No... Ameryki nie odkryłeś. :)
                  ---------------------------
                  każdego indywidualna sprawa.... liczy się coś innego, czego Ty jako "wykształcony" jak piszesz (bo nie znaczy ze jak piszesz to tak jest) .... czego Ty nie jesteś w stanie pojąc....
                  -------------------------------
                  ...Być może TO właśnie, pojmuję ZNACZNIE LEPIEJ od Ciebie.
                  I DLATEGO też poczyniłem tu tę "podpuchę" w formie TAKIEGO własnie, a NIE innego tematu. :)
                  --------------------------------
                  . do tego piszesz o mnie i o innych jakbyś znal...
                  -----------------------
                  Przepraszam. A czy czytałeś uważnie?
                  Napisałem przecież, że NIE MÓWIĘ akurat o Tobie.
                  ...Cofnij się do poprzednich moich komentarzy i przekonaj.
                  ----------------------------
                  . a przecież "człowiek po studiach" powinien być inteligentny prawda?
                  --------------------
                  I JEST inteligentny.
                  -----------------------
                  to Twoim literom to brakuje....
                  --------------------
                  Co moim literom brakuje?
                  ------------------------
                  masz problem? napisz do "przyjaciółki" - chyba te czasopismo jeszcze działa....
                  ---------------------------
                  A ja wolałem napisać TUTAJ.
                  ---------------------------
                  działasz schematem, książkowo,
                  ---------------------
                  Nie. Opieram się na zachowaniach WIĘKSZOŚCI tych, o których piszę.
                  ---------------------------
                  wiec co się dziwić ze wciąż tu jesteś,
                  --------------------
                  ...???
                  "Tu"? "Wciąż"?
                  ...JAKI to miało by mieć związek z tym, gdybym NAWET działał "schematem" i "książkowo" (jak próbujesz mi to przypisywać)???
                  Bo nie rozumiem i nie widzę związku między tymi dwoma sprawami.
                  Ty pewnie "nie" działasz schematem (co?) :) i "nie" książkowo (co?), a MIMO to TEŻ wciąż tu jesteś. :)
                  ...Więc?
                  ---------------------------------
                  walnij browara, kielicha i wyluzuj trochę poeto, wieszczu Nasz ;)

                  michael.... Ty czytałeś, ja studiowałem życie ;) za rady dziękuje, nie robię z siebie nikogo, jestem sobą, na luzie facetem, który co najwyżej czepia się faktów realnych a nie książkowych....
                  --------------------------
                  A ja, w przeciwieństwie do Ciebie, opieram się na faktach realnych, oraz na schematach książkowych.
                  Więc, jak widzisz, dysponuję materiałem SZERSZYM od Twojego. :)
                  A przecież i schematy książkowe NIE wzięły się "z powietrza".
                  Czyż nie tak?
                  ----------------------------------------------
                  a na koniec..... brawo..... żałosne..... a to co? miałbym być taki jak Ty? zadufany i zarozumiały mol książkowy,
                  ----------------------------
                  Na razie widzę coś jeszcze gorszego - widzę tylko zadufanego, zarozumiałego mola internetowego. :)
                  ---------------------------------
                  który nie umie "działać"
                  ----------------------------------
                  Kto Ci powiedział że nie umiem??
                  To TY nie umiesz. :)
                  A ponad to... CO rzoumiesz przez działanie i O CZYM mówisz? Proszę nieco jaśniej. :)
                  ------------------------------
                  a tylko czytać forum i się mądrzyć?
                  -------------------------
                  Mówisz ewidentnie O SOBIE..
                  Próbujesz mnie przypisywać SWOJE WŁASNE cechy. :)
                  -----------------------------
                  nie!! dziękuje, postoje hahahaha
                  ---------------------------
                  I dobrze - zadufane i nadęte mole internetowe POWINNY stać. :)
                  ------------------------------
                  uważam odpisywanie Tobie za zakończone i zbędne....
                  ----------------------------
                  WCALE Cię NIE proszę o odpisywanie.
                  Przeciwnie - będę BARDZO zadowolony, gdy przestaniesz pisać nieracjonalnie. :)
                  -------------------------
                  życzę powodzonka "sztywniaczku" ;)))
                  -------------------
                  I KTO to mówi??? :)
                  Poza tym: NAWET GDYBYM był "sztywniaczkiem", to już wolałbym NIM właśnie być, aniżeli "błazenkiem" próbującym na siłę udawać kogoś z "poczuciem humoru"
                  (...jak gdyby to poczucie humoru miało być jakąś "cudowną cnotą" :) społeczną, jakąś "chlubną" :) cechą),
                  oraz kogoś "na luzie" (tak... bo przecież bycie "na luzie" pewnie TEŻ jest czym "cool", co?? :))))))) ).

                  Pozdrawiam szczerze i serdecznie. :)
                  • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 21:15
                    nie, nie razi mnie zachowanie "ich" jak Ty to określasz.... dobre powiedzenie jest "jak Ty traktujesz ludzi, tak ludzie traktują Ciebie" oraz "ile Ty dać z siebie możesz, tyle samo i dostaniesz "
                    -----------------------
                    Jakoś to powiedzenie NIE DO KOŃCA się sprawdza w świecie.

                    A swoją drogą: ja własnie PRZECIEŻ próbuję je (powiedzenie to) tutaj przestrzegać - jak kobiety traktują nas, tak i ja traktuję je.
                    Powinieneś minie więc POCHWALIĆ, że realizuję to powiedzenie.
                    ...A Ty masz jakiś problem i się "miotasz do mnie"... :)
                  • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 21:17
                    "jak już pisałem wcześniej.... zacznij poznawać indywidualnie"
                    -----------------------
                    Otóż kobiety, które znam indywidualnie, TEŻ tak do tego podchodzą: jest wykształcona, to chce mieć wykształconego.
                  • inka_blondynka1 Re: Do Ani. 21.08.13, 21:27
                    Hehe....nieźle. Michael , możesz wierzyć lub nie ale kolega Fajny77 to facet , który ma luźny stosunek do rzeczy nieważnych, natomiast co mnie się bardzo podoba jest fajnym facetem , który szanuje kobiety i nie wstydzi się do tego przyznać. Nie jest zawistny i pamietliwy, bo wie,ze ludzie są rózni. I tym,ze ktoś nas skrzywdził nie musimy karać niewinnych. Wykształcenie jest jedną z ostatnich rzeczy o które miałabym zapytać, wcale mnie to nie obchodzi. Poznając ludzi patrzę raczej na ich zachowanie,poczucie humoru, wysławianie się....to mi na poczatek mówi o człowieku bardzo wiele. Nie wywyzszam się i z szacunkiem traktuję każdego. Jeżeli to co napisałeś to prowokacja ...to pytam....po co? Wzbudziłes tylko niezdrowe emocje. Wiadomo nie od dziś ,ze wśród kobiet są czarownice i łobuzy wśród mężczyzn. Pozdrawiam.
                • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 21:21
                  "a na koniec..... brawo..... żałosne..... a to co? miałbym być taki jak Ty? zadufany i zarozumiały mol książkowy, który nie umie "działać" a tylko czytać forum i się mądrzyć? nie!! dziękuje, postoje hahahaha

                  uważam odpisywanie Tobie za zakończone i zbędne.... życzę powodzonka "sztywniaczku" ;)))"
                  --------------------------------

                  ...PODOBNO to JA piszę o innych tak, jakbym ich znał... :)
                  I PODOBNO to MOIM literom "brakuje inteligencji"... :)

                  Hipokryta.
                  WIĘCEJ, niż hipokryta. :)
        • fajny77 Re: Do Ani. 20.08.13, 12:59
          prowokacja? hahahaha a co innego możesz wymyślić jak Cie "zapędzono w kozi róg" ;)))

          michael ..... życzę udanych zabaw słownych na forum i w innych możliwych miejscach świata wirtualnego ;)

          p.s. a to co ja muszę, to już tylko i wyłącznie moja sprawa ;)
          • michael_praed Re: Do Ani. 21.08.13, 20:47
            Poza tym... wierzysz w to, że FAKTYCZNIE z jakichś przyczyn nie mógłbym tutaj napisać do jakiejś Ani??? :)
            ---------------------
            p.s. a to co ja muszę, to już tylko i wyłącznie moja sprawa ;)
            ------------------------
            Czy chcesz, czy nie chcesz - abyś zrozumiał problem, który poruszyłem, jednak MUSISZ się jeszcze wiele nauczyć.
            Oczywiście: nie musisz, ale wtedy też NIE zrozumiesz i nadal będziesz trwał w błędnym przekonaniu.
            Tak więc, abyś zrozumiał - musisz. :)
            • uneevidence Re: Do Ani. 22.08.13, 01:54
              Rzeczywiście jest tak że kobiety z wyższym wykształceniem w większości szukają męża z wyższym wykształceniem, nie czarujmy się że jest inaczej,poniewaz to zwykły atawizm. Naszczęscie niektóre kobiety ewoluują i patrzą na mężczyzn przez pryzmat cech osobowosciowych, tego jak sie do nich zwraca,jak o nie dba. Natomiast w odwrotną stronę również nie wygląda to kolorowo, nie wybielaj mężczyzn bo wygląda to tak, jak wtedy kiedy zbierze się kilka zranionych kobiet i lamentują że każdy facet to świnia. Rodzi to niezdrową atmosferę i bledny mit, bo często Ci dobrzy mężczyźni albo analogicznie kobiety są pomijane, pomiata się nimi. Lepiej wybrać przystojniaka/ślicznotkę o duszy łajdakai później cierpieć, niż kogoś nie mieszczącego się w kanonach, lecz dającego emocjonalny spokoj, szczęście. I tak na koniec zastanów się dobrze, sięgnij pamięcią czy ktoś z Twoich znajomych/rodziny bliższej, dalszej kto jest np lekarzem, prawnikiem kimś kto ma wysoką pozycję społeczną jest w związku z kimś kto ma zawodowe lub średnie wykształcenie? a jeśli tak to napewno jest to mniejszość. Pary stanowią naczęściej ludzie o podobnym statusie materialnym lekarz-lekarz, lekarz-prawnik....itd. Ja osobiście nie znam żadnego prawnika w związku małżeńskim z np wspomniana tu przez Ciebie fryzjerką, zazwyczaj spotykam pary lekarz-prawnik. No chyba że oslawiona fryzjerka jest ponad przeciętnie atrakcyjna. I tak już naprawdę na koniec powiem Ci że ja też mam wykształcenie wyższe, pracuje poniżej kwalifikacji zawodowych , za psie pieniądze i nie obchodzi mnie to co ludzie o mnie myślą. Nie pracuje dlatego że mam nóz na gardle, ale dlatego że kocham pomagać ludziom, zwłaszcza cierpiącym. Nie odrzuciłabym hydraulika o dobrym sercu, bo wykształcenie to rzecz nabyta, a dobra dusza to dar. Poszukując dobrego mężczyzny, niestety nie trafiłam na swojej drodze na takowego, a nie kierowałam się kryteriami wykształcenia.
              Pozdrawiam.
              • michael_praed Re: Do Ani. 25.08.13, 22:01
                Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś.
                ...Jak to jest, że w realu te kobiety są tak podłymi i płytkimi, a na forach kobiety są takie dobre???
                Jeśli to prawda, co piszesz o sobie, to NISKI UKŁON szacunku składam też w Twoją stronę (podobnie, jak w przyp. użytkowniczki "Inka Blondynka".
    • zara_poznan @michael_praed 19.09.13, 15:59
      Zgadzam się z Tobą. Dla mnie wykształcenie również jest ważne i nie mówcie mi, że facet z wyższym wykształceniem na porzadnej uczelni państwowej, będę skromna i podam na przykład UAM w Poznaniu, a nie mam nic przeciwko Cambridge w UK, znający języki obce, oczytany, inteligentny, zadbany, zamożny, ładnie pachnący, znający zasady savoir vivre, przystojny, pochodzący z 'dobrej' rodziny to, to samo co robotnik kopiący doły pod przyłącza gazowe lub też wodociągowe legitymujący się zawodowym wykształceniem zdobytym na egzaminie w izbie rzemieślniczej. Nie każdej kobiecie drugi opis mężczyzny odpowiada, dlatego rozumiem michaela, że ma większe ambicje niż fryzjerka, opowiadająca w domu ploty przyniesione przez klientki z salonu fryzjerskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka