Dodaj do ulubionych

Konsultacje społeczne w gminie Lesznowola

06.02.15, 10:21
Witam,
W naszej gminie wiele decyzji ważnych dla mieszkańców zapada kuluarowo. Ostatnio np. przyjęto budżet i prognozę finansową do roku 2024. W roku 2016 przewiduje ona wzrost przychodów gminy z podatku od nieruchomości w wys. 30%, co oznacza najpewniej, że podniesione będą stawki tego podatku do maksymalnych dopuszczalnych ustawowo, czyli nawet większych niż obowiązują w Warszawie...
Nie są konsultowane także inne ważne decyzje. Czy tak powinno być?
Aktualnie powstaje obywatelski projekt statutu, który winien regulować kwestię takich konsultacji społecznych w naszej gminie. Jak je przeprowadzać? W jakich przypadkach?

Zapraszam do dyskusji na ten temat prowadzonej w grupie Obywatelski Think Tank Lesznowola na facebooku dostępnej tutaj:
www.facebook.com/groups/306910659493428/
Edytor zaawansowany
  • mwilusz 07.02.15, 11:22
    Małe sprostowanie;
    1. Wszystkie decyzje zapadają na Sesjach Rady Gminy, a poprzedzone są posiedzeniami komisji merytorycznych. Informacje o porządku obrad i proponowanych projektach uchwał obwieszczane są na stronie gminy, stronach WWW radnych i tablicach sołeckich. www.lesznowola.eobip.pl/bip_lesznowola/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=269&layout=1&page=0 www.lesznowola.eobip.pl/bip_lesznowola/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=270&layout=1&page=0 Wspomnę również, że w Mysiadle mamy rozwinięty stosunkowy dobry system komunikacji i każdy zainteresowany mieszkaniec może otrzymać więcej informacji od swojego radnego. Użycie przez Pana stwierdzenia „kuluarowo” jest, co najmniej nieuzasadnione i może wynikać z faktu, iż nie będąc mieszkańcem Mysiadła nie zna Pan realiów naszej wsi.
    2. Podatek od nieruchomości – Użyte przez Pana dane pochodzą z tzw. WPF ( wieloletnia prognoza finansowa) i pochodzą z planu na 2016 rok. Straszenie mieszkańców potencjalną drastyczną podwyżką podatku od nieruchomości jest bezpodstawne i pokazuje brak zrozumienia funkcjonowania mechanizmów budżetowych w praktyce. Jak Pan wie ( lub nie) każda jednostka samorządowa zobligowana jest do uchwalenia budżetu oraz tzw. WPF ( budżet wieloletni). Jako gmina otrzymujemy zestaw wytycznych ( prognozowana inflacja, PKB, wpływy z VAT, Janosikowie) )z Ministerstwa Finansów oraz przybliżone dane z Urzędu Marszałkowskiego ( wysokość subwencji ). Do tego dorzucamy nasze dane regionalne ( demografia, ilość wydanych pozwoleń na budowę, wpływy budżetowe w poprzednich latach) i staramy się skonstruować budżet na dany rok a wraz z nim prognozę na kolejne 10 lat. Z praktyki wiem, że wytyczne otrzymywane z MF pozostawiają wiele do życzenia. Jak Pan zapewne pamięta to samo ministerstwo niejednokrotnie wykazało się bystrością analityczną, czego skutkiem były ogromne dziury budżetowe wpolityce.pl/polityka/148414-dziura-rostowskiego-zabraklo-az-16-mld-zl-wplywow-podatkowych-najbardziej-dotkliwa-pomylka-dotyczy-vat Jak Pan sam widzi konstrukcja budżetu oparta jest na bardzo słabym fundamencie ni wspominając o wieloletniej prognozie. Do tego dochodzi fakt, że po przyjęciu budżetu nasz rząd, przerzuca kolejne zadania na samorządy nie łożąc na to żadnych środków finansowych. Dlatego cały ten mechanizm ( budżet wraz z WPF, na który się Pan powołuje) jest tylko patykiem na wodzie pisany, i konstruowany jest pod potrzeby tzw. organu nadzorującego, jakim jest Regionalna Izba Obrachunkowa. Fakt, że budżet i WPF jest zmieniany średnio 14 razy w roku świadczy sam za siebie. Nie wspominam już o fakcie, że większość inwestycji zrealizowanych w Mysiadle było wprowadzanych do budżetu w trakcie roku budżetowego a nie w pierwotnej jego konstrukcji. Oczywiście mógłbym jeszcze poświecić tej kwestii cały weekend, ale mam nadzieję, że pobieżnie wytłumaczyłem Panu, że do planowanego budżetu i WPF podchodzić należy z dystansem i nie straszyć mieszkańców. Oczywiście, jeżeli ma Pan więcej niejasności zapraszam na zbliżającą się Sesję Rady Gminy. Zachęcam również do uczestniczenia w spotkaniach wiejskich gdzie tego rodzaju kwestie są również omawiane. Osobiście odnosiłem się do budżetu/WPF w poprzednich 2 latach.
    Serdecznie pozdrawiam
    mirekwilusz.pl/
  • j_barcik 07.02.15, 14:41
    Panie Mirosławie,
    Dziękuję za obszerny komentarz. Teraz czas na mój :-)
    1. Pisząc o kuluarowym sposobie podejmowania decyzji miałem na myśli właśnie ich podejmowanie przez Radę Gminy bez konsultacji z mieszkańcami. W moim przekonaniu radni przed podejmowaniem każdej ważniejszej decyzji (oczywiście nie wszystkich) powinni przeprowadzać konsultacje społeczne, gdyż po prostu nie wiedza jakie są preferencje i stanowisko ogółu mieszkańców, albo chociaż tych osób, którzy chcieli by się na dany temat wypowiedzieć. Jedną z metod takich konsultacji jest choćby publiczna dyskusja nad statutem i zmianami w nim. Zaprosiłem do takiej dyskusji radnych, na razie beż żadnego efektu. Może Pan się skusi?

    2. Jeśli chodzi o zrozumienie procesów budżetowych, to śmiem twierdzić, że je rozumiem dobrze, zajmuję się nimi profesjonalnie od 30 lat, a przez ostatnie kilka uczę menedżerów jak to robić... Ale nie będę się licytował. jeśli chciałby spojrzeć na mój profil zawodowy w tym względzie jest on dostępny np. na portalu LinkedIn.

    A przechodząc do planu na rok 2016 w kwestii podatku od nieruchomości. Pisząc to co Pan pisze, albo chce Pan świadomie manipulować czytelnikami tego forum, albo sam nie rozumie procesu planowania tak prostych danych jak wpływy z podatku od nieruchomości. Istnieje jeszcze opcja, że zatwierdzając budżet po prostu nawet go Pan nie przeczytał...
    Do zaplanowania takiej pozycji jak wpływy z podatku od nieruchomości nie są potrzebne żadne dane o których Pan pisze... Wystarczy założenie wysokości stawek podatku i ilości m2 powierzchni przez jaką będą one wymnażane. W roku 2016 przyjęliście Państwo wzrost z wpływów z tego podatku w stosunku do tego roku w wysokości 6 mln. złotych. Wzrost może wynikać albo z podwyżki stawek (o których pisałem) albo/i ze wzrostu podstawy wyliczenia tego podatku (ilość m2 mieszkań czy powierzchni użytkowych, gruntów itd). Prosta kalkulacja pokazuje że aby osiągnąć wzrost w wys. 6 mln. złotych bez wzrostu stawek, w Lesznowoli musiało by być oddane do użytku:
    - albo ok. 9 milionów m2 mieszkań co przy założeniu że średnie miało by powierzchnię 60 m2 daje ok. 150 tys lokali czyli tyle ile w całej Polsce w roku 2013 ( 6 000 000 podzielone przez stawkę podatku 0,67 zł )
    - albo 300 000 m2 powierzchni przeznaczonej na działalność gospodarczą (ok, 14 hal typu Auchan w Piasecznie). (6000 000 podzielone przez obowiązującą stawkę 20 zł).

    Żadna z tych opcji nie jest realna. Powiem więcej, nawet przy podniesieniu stawek podatkowych do maksymalnych dopuszczalnych ustawowo (wyższych niż aktualnie w Warszawie), którymi jak Pan pisze "straszę" ludzi jest mało możliwe, aby ten wzrost został osiągnięty.

    I wracając do konsultacji społecznych. Przed zatwierdzeniem przez Radę Gminy tej fatalnej prognozy proponowałem radnym publiczną debatę na ten temat i pomoc w dokonaniu w niej korekt. Nikt nie podjął rozmowy... Dlaczego? Czy dlatego że radni nie muszą z nikim nic konsultować? Ze wszystko wiedzą najlepiej?
  • mwilusz 07.02.15, 19:11
    Osobiście uważam, że zaplanowane wpływy z podatku od nieruchomości są grubo zaniżone, tj. 26mln w 2016 tak samo jak 20mln w 2015r. Przemawia za tym fakt, że już w 2013 wpływy z tego podatku przekroczyły 28mln. Nie bardzo, więc rozumiem, dlaczego kwestionuje Pan zapis 26mln w 2016 strasząc podwyżką podatków albo oddaniem 9mln m2powierzchni mieszkaniowej…….?????
    Pana tezę, że sytuacja gospodarcza ( PKB, inflacja, dostęp do kredytów a nawet sytuacja geopolityczna) nie ma wpływu na podatek od nieruchomości pozostawię bez komentarza.
    Nie wiem, którym radnym proponował Pan konsultacje, nie wiem kim Pan jest, nie przypominam sobie Pana z jakichkolwiek spotkań/sesji. Nie ukrywam, że konsultować można istotne sprawy ( metodę naliczania opłat za odbiór odpadów komunalnych, częstotliwość odbioru, lokalizacja kościoła) a nie jakieś jałowe kwestie ( czytaj, prognozy), które tak naprawdę nie wpłynął na tempo inwestycji, czy przybliżą nas do zamknięcia inwestycji pn CEiS.
    Serdecznie pozdrawiam
    M.W.
  • j_barcik 08.02.15, 00:04
    Panie Mirosławie,

    Wpływy z podatku od nieruchomości w 2013 roku wyniosły dokładnie (wg. danych opublikowanych przez gminę) 28 671 765,19 zł. Zapomniał Pan jednak napisać, że w roku 2014 wyniosły one 17 963 470 zł ... (także wg. danych od p.skarbnik). Wie Pan dlaczego? Jeśli nie, to proszę sprawdzić... Jak Pan nie uzyska informacji, proszę zgłosić się do mnie, wytłumaczę Panu.

    Plan na rok 2015 jest wiarygodny, a przynajmniej zgodny z pisemnymi informacjami jakie uzyskałem od p.skarbnik w wyniku wysłania do gminy wniosku o udzielenie informacji publicznej... Chyba, że Pan ma inne informacje i twierdzi, że p.skarbnik wysłała mi nieprawdziwe informacje (ryzykując za to nawet karą więzienie do roku).

    Słusznie robi Pan też nie komentując mojej tezy, iż wysokość podatku od nieruchomości nie zależy w żadnym istotnym stopniu od takich parametrów jak PKB, sytuacja geopolityczna itd. ). Po prostu nie ma Pan argumentów. Od inflacji zależą tylko maksymalne ustawowe stawki podatku, ale nie te które ustali gmina. Oczywiście możliwe jest, że nie mogąc się dalej zadłużać gmina szuka dość rozpaczliwie pieniędzy w kieszeniach swoich mieszkańców - i w tym sensie ma Pan rację, że chęć podniesienia podatków może mieć związek z, jak Pan pisze, "dostępem do kredytów"...
    Pyta Pan, którym radnym proponowałem konsultacje? Wszystkim tym, którzy są zarejestrowani w grupach na facebooku "Polityka Lesznowola" i "Obywatelski Think Tank Lesznowola" .

    Pisze też Pan, że nie wie z kim ma do czynienia. Nazywam się Jacek Barcikowski. W ramach swojego nowego hobby podjąłem kilka miesięcy temu inicjatywę, którą nazwałem Obywatelski Think Tank Lesznowola. Jeśli jest Pan zainteresowany moim profilem zawodowym proszę spojrzeć tutaj: www.linkedin.com/profile/preview?vpa=pub&locale=en_US

    Cieszę się, że ma Pan pogląd, iż najważniejsze sprawy w gminie powinny być konsultowane. Zapraszam wobec tego do dyskusji jak takie konsultacje powinny wyglądać.

    Smuci mnie natomiast fakt, że Pan jako radny uważa, że plany finansowe i jej budżet to "jałowe kwestie". To właśnie dlatego, że w gminie nie były wykonywane profesjonalnie tego rodzaju plany i że w gminie praktycznie nie ma zarządzania finansami (i ryzykiem) to gmina popadła w wielkie kłopoty finansowe i musiała się ratować aby nie pojawił się w niej zarząd komisaryczny. Nota bene nic straconego, jeśli ten fatalny plan finansowy nie zostanie mądrze skorygowany.


  • mwilusz 08.02.15, 08:03
    Moje argumenty, które wiążą sytuacją gospodarczą z podatkiem od nieruchomości w gminie Lesznowola;
    1. Sytuacja geopolityczna – przykład – wybudowana potężna hala produkcyjna, która jednak ze względu na embargo z Rosją, stoi bez użyteczna a inwestor opóźnia oddanie do użytkowania gdyż chce uniknąć płacenia kilkuset tysięcy podatki. O wpływach z działalności nie wspominam.
    2. Około 1000 praktycznie zakończonych nieruchomości ( nieoddanych do użytkowania, – co jest podstawą opodatkowania), na które deweloperzy nie mogą znaleźć nabywców.
    3. Rozpoczęcie dużych inwestycji z 2 letnim opóźnieniem - przyczyna – ekonomia, gospodarka, dostęp do kredytów, realizacja S7 itd. Najlepszym, przykładem jest sołectwo, w którym docelowo zamieszka 12-15tys mieszkańców.
    4. I chyba najistotniejsza sprawa, która wyraźnie pokazuje bezpośredni związek pomiędzy podatkiem od nieruchomości a sytuacją ekonomiczną – ściągalność. Co ma zrobić gmina w sytuacji, kiedy podmiot gospodarczy, który „żył” z eksportu do Rosji popadł w tarapaty i zalega z kilkuset tysiącami podatku? Zająć księgi wieczyste, wszcząć egzekucję komorniczą i „wykończyć” firmę, która zatrudnia 30-40 naszych mieszkańców??? Czy może lepiej pomóc takiej firmie ???
    Takich przypadków jest oczywiście dużo więcej i jeżeli Pan nie dostrzega bezpośredniego związku to nie dziwię się, że nie znalazł Pan chętnych do konsultacji.
    Zgadzam się z Panem, że budżet powinien być profesjonalny, jednak proszę odróżniać budżet jst od spółki prawa handlowego. To nie jest takie proste jak konstrukcja cepa. Jak Pan przewidzi ( zaplanuje) takie kwestie( w trakcie roku budżetowe) jak:
    1. Przerzucanie na samorządy kolejnych obowiązków naszego Państwa, co prowadzi do milionowych obciążeń dla budżetów ( zagospodarowanie 3, 4, 5-latków). Szczytem ignorancji naszego rządu było przerzucenie części kosztów tzw.; „darmowych podręczników dla 1-szo klasistów” na barki samorządu. To wszystko odbywa się w trakcie roku budżetowego.
    2. Wykup gruntów pod budowę dróg – w 2014 planowaliśmy te wydatki na poziomie 1-2mln a w sumie zakończyliśmy rok kosztem prawie 10mln.
    3. Zmianę przepisów – na przykład, na co możemy przeznaczać środki z funduszu sołeckiego..Itd.
    Jak przewidzi Pan setki postulatów mieszkańców/szkół/klubów sportowych/domów kultury/straży pożarnej/policji/fundacji/ościennych samorządów/województw, które w wielu przypadkach muszą być natychmiast zrealizowane kosztem innych zaplanowanych wydatków ( montaż klimatyzacji, naprawy kosztownych awarii, zmieniająca się liczba dzieci dotacje do inwestycji powiatowych (www.mirekwilusz.pl/acrobat/proj_powiat_wojwodztw.pdf ) i wojewódzkich ( nowy przebieg 721 – 1mln). Itd…itd. Jak przewidzi Pan fundament/szkielet budżetu a mianowicie wpływu podatkowe? Praktyka mówi, że nigdy nie są takie jak w planie????
    Jeżeli jest Pan w stanie to wszystko zaplanować w styczniu i w sposób profesjonalnych ułożyć budżet to oznacza, że posiada Pan cechy „ponad ludzkie”. Dla Pana informacji już w kolejnym tygodniu ( początek lutego) po raz pierwszy będziemy musieli przemodelować nasz nowy budżet. I niestety jak Pan widzi jest spora różnica pomiędzy książkową teorią a praktyką dnia codziennego. Nawet w naszych domostwach wyzwaniem jest zaplanowanie budżetu na cały rok a co mówić o budżecie gminy na poziomie 170mln.
    Serdecznie pozdrawiam


  • j_barcik 11.02.15, 14:41
    Panie Mirosławie,

    Zaczynamy zbliżać się do konkretów, co mnie cieszy. Na początek pozwolę sobie na kilka uwag do Pana argumentów a propos wpływu sytuacji gospodarczej na planowanie w gminie Lesznowola:

    Ad, 1. Sytuacja geopolityczna. Jaka to konkretnie hala stoi bezużyteczna i czeka na oddanie do użytku? Czy w związku z tą sytuacją założono że zostanie ona oddana do użytku w roku 2016? Ile ta hala ma m2, a więc o jakim ew. wpływie podatkowym tu mówimy? Czy władze p.wójt i radni założyli w związku z tą sytuacją gospodarczą że w 2016 roku nastąpi boom inwestycyjny? I to nie byle jaki, gdyż założyliście, że zostanie oddanych do użytku nie jedna, hala, a ok 300 tys. m2 powierzchni !!! Czyli nie jedna taka hala, a kilkadziesiąt !!! Czy rozsądnie?

    2. Ad 2. A konkretniej to te 1000 nieruchomości to co to takiego? Mieszkania? O jakiej Łącznej powierzchni?
    Skoro Pan wie, że jest ich tysiąc to wie Pan zapewne także ile to m2 a co za tym idzie jaki potencjalny wpływ na wpływay z podatku od nieruchomości. Zresztą p.skarbnik gminy stwierdziła w swoim piśmie do mnie, że w planie na 2016 zostały uwzględnione tylko nowe powierzchnie przeznaczone do działalności gospodarczej a nie mieszkania... Czy to znaczy, że założyliście że ani w tym roku, ani w następnym zbyt wiele z tych 1000 nieruchomości (jakich) nadal nie znajdzie nabywców? Czy to rozsądne?

    3. Rozpoczęcie inwestycji z opóźnieniem i powyższe problemy... Jakich konkretnie? Cały czas pisze Pan o ogólnikach próbując coś udowodnić... Jak już Pan powołuje się na takie przypadki proszę pisać konkretnie...

    4. Ściągalność. Ile ten przedsiębiorca zalega konkretnie? Jeśli tak jest to gmina powinna podpisać z nim na początek jakąś ugodę co do spłaty tego zadłużenia, wstrzymujac czasowo egzekucję. Z tej ugody powinno wynikać jakie kwoty spłaty winno się przyjąć do palnu, I cokolwiek by to nie było, powinno znaleźć się w uzasadnieniu do sporządzonego planu. A tu żadnego uzasadnienia nie ma! Powiem więcej, p.skarbnik przyznała, że plany zostały sporządzone z "sufitu, że żadnych założeń co do tego o czym Pan pisze nie było.!!! Proszę więc ich nie wymyślać na potrzeby naszej rozmowy, a pisać o faktach.

    A teraz Pana porównanie budżetu gminy do budżetów korporacyjnych. Jeśli można mówić o skali trudności i podobieństwie do "konstrukcji cepa", to podobieństwo to bardziej pasuje do planów finansowych gminy niż dużych firm komercyjnych...
    Poza tym myli Pan opracowywanie planu z jego realizacją. Nikt nie oczekuje, że realizacja zawsze ma być w 100% zbieżna z planem. Profesjonalnie opracowując plan (w praktyce a nie teorii) opiera się go na tzw. księdze założeń. Czy w gminie plany finansowe np. na ten i następne lata mają takie założenia? Wg. p.skarbnik nie, a według Pana? Może p.skarbnik o czymś nie wie o czym wie Pan? Było by dziwne :-)

    Pisze Pan także o problemach podziału środków jakimi dysponuje gmina - jak je dzielić? Otóż właśnie do tego powinny być przeprowadzane konsultacje społeczne których radni boją się jak diabeł święconej wody. O takich właśnie konsultacjach dyskutujemy jako obywatele gminy ale niestety bez przychylności radnych, którzy ich nie chcą.

    Ja rozumiem, że Pan nie musi się znać (podobnie jak inni radni) na planowaniu finansowym. Ale zarówno Pan jak i inne osoby stanowiące władze gminy nie mielibyście takich problemów, gdybyście z takich konsultacji społecznych chcieli korzystać.
    Pisze Pan nawet, że "w naszych domostwach wyzwaniem jest zaplanowanie budżetu na cały rok... Oczywiście może mieć Pan jak i szereg innych osób takie problemy, to fakt. Ale w takim razie jeśli się chce to zrobić należy się zwrócić do osób. które bez problemów potrafią podołać temu "wyzwaniu"...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.