Dodaj do ulubionych

wspólny rzeczoznawca

23.05.05, 11:18
Obserwuj wątek
    • kulka85 Re: wspólny rzeczoznawca 23.05.05, 11:22
      Po rekomendacji lemontea Pana Mariusza chetnie skorzystamy z jego wiedzy;
      proponuję żeby inni zainteresowani wpisywali się tutaj-wtedy za kilka dni można
      będzie ocenić ile osób chce skorzystać z jego usług i rozmawiać o kosztach
      odbioru
      Pozdrawiam
      Katarzyna
          • akuprian Re: wspólny rzeczoznawca 15.06.05, 15:23
            Czy wspominaliscie o wiekszej grupie zainteresowanych? Ja przed chwila
            rozmawialem z P.Mariuszem i zapytałem, czy cena za odbiór mieszkanie (w tej
            chwili 350 zł) bedzie nizsza, jesli bedzie odbieraj kilka - kilkanascie lokali
            w tym samym bloku. Odpowiedział, ze oczywiscie tak.
            Zachecam sasiadow do kontaktowania sie z P.Mariuszem. W kupie siła ;-), dzieki
            temu jest szansa na nizsze koszty.
            Pozdrawiam.
            M.A.P.iK.
            • kulka85 Re: wspólny rzeczoznawca 15.06.05, 15:44
              Witam
              Mąż rozmawiał z Panem Mariuszem-nic nie mówił o większej grupie bo trudno
              ustalić kto ostatecznie skorzysta z usługi. Myślę,że osoby zgłaszajace się do
              p.Mariusza mogłyby tutaj dawać taka informację, i wtedy moglibyśmy negocjować
              obniżkę stawki. Nie wiem tylko jak z terminami odbioirów,bo sądze że p. M.
              wolałby jakoś grupowo.
              Pzdr.Katarzyna
    • lemontea Re: wspólny rzeczoznawca 16.06.05, 15:00
      zgadza się, p. Mariusz sprawdzał trzy czy cztery mieszkania w I etapie.
      Ponieważ w każdym ze sprawdzanych mieszkań miał sporo uwag i dzielnie wpsierał
      nas (mówię za siebie i męża), NW proponował mu pracę.
      Twierdzili, że właśnie kogoś takiego NW potrzebuje. Problem polega jedna na
      tym, że p. Mariusz ma pracę bynajmniej nie przy budownictwie jednorodzinnym. Z
      tego co nam powiedział, to podziękował za ofertę. Tak było w grudniu 2004.
      Ja do niego trafiłam przez koleżankę. Nie wiem jak bardzo chcecie zbić cenę
      oględzin, może dlatego nie jest taki skory do przyjęcia zlecenia. My płaciliśmy
      bodaj 350 ale na koniec dorzuciliśmy jeszcze trochę, bo się u nas facet
      napracował ok. 6 godzin ( w dwóch turach, bo szybko robiło się ciemno i było
      okropnie zimno). Ale w I etapie było sporo niedoróbek, może w II etapie jest
      dużo lepiej.
      Pozdrawiam,
      Aga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka