aparat od ponad roku. prawa gorna szostke usunelam przed zalozeniem aparatu bo byla leczona kanalowo. pozniej na jej miejsce przesunieto mi siodemke. oprocz wyrwanej szostki w gornej szczece mam wszystkie zeby. przy przeciaganiu siodemki pozostale zeby przesunely sie o ok 2 mm w prawo (pomimo zalozonego lancuszka i zapewnien pani dentystki ze sie nic nie przesunie). 2 mm niby malo- wiem wiem sa gorsze rzeczy od asymetrii. widze to i wy daje mi sie ze wszyscy to widza. dodatkowo efekt ten uwidacznia fakt ze krzywo sie usmiecham (z przyzwyczajenia). czy asymetrie da sie jakos naprawic bez wyrywania zebow po drugiej stronie? bo mam wszystkie zdrowe i nie wchodzi w gre wyrywanie zdrowych zebow. widze po postach ze ludzie maja gorsze problemy, ale leczenie kosztuje naprawde duzo pieniedzy i zalezy mi zeby bylo ladnie. jak to sie mowi place i wymagam