Dodaj do ulubionych

Nie polecam dr Ł. Babczyński medycyna estetyczna

24.03.19, 15:40
Pod kątem leczenia ortodontycznego zrobił mi ten wybitny 'lekarz' zabiegi z medycyny estetycznej a powikłań nie chce leczyć. "Wyrzeźbił" mi całą twarz, m.in. usunął mi nadmiar tkanki miękkiej (Lipoliza). Efekt: cała skóra nierówna, zbliznowacenia w miejscu podania preparatu, i tworzące się na twarzy zmarszczki (przez ubytki tkanek miękkich pod skórą).
Po czym wypowiedział mi ten lekarz umowę leczenia ortodontycznego. Iście etyczna postawa.

Ponaświetlał wtedy całe moje ciało w asyście higienistki jakąś lampą zabiegową, diodową, która spowodowała po przyjściu do domu m.in. poparzenie ciała, redukcję i deformacje tkanki miękkiej na całym ciele oraz po czasie zwyrodnienia. Odchudził mnie po prostu trwale na fotelu ortodontycznym !!! w skutek przegrzania ciała tą lampą, dochodziło do "pękania komórek tłuszczowych" , co skutkowało jakimś zatorem w żyłach i niemożnością chodzenia po wizycie, bez utykania, przez ok. 5 tygodni.
Odradzam zabiegi z introlipoterapii ( lipolizy) bo są okropne powikłania po tym. Skóra staje się nierówna, flapowata, "pusta", mało jędrna.
Gdy przyszłam zgłosić powikłania, lekarz zaczął się ze mnie gardłowo śmiać jak jakiś imbecyl.. Wyśmiał mnie, po prostu. Zaznaczam, że przyszłam do niego z bólem, po zabiegu. Do lekarza...

Z leczeniem też kiepsko szło, założył mi w/w aparat najprawdopodobniej na zęby z próchnicą i nawet nie powiedział, że ją mam. Przyglądał się mojej próchnicy??? Efekt: pod koniec czwartego roku leczenia ortodontycznego aparatem Damona u pana babczyńskiego , ( a miało trwać półtorej roku i bez wyrywania...) mam dwa głębokie borowania i ząb o krok przed wyrwaniem, sam to powiedział. Wyrwał mi zdrowego trzonowego zęba nie tkniętego nawet próchnicą ! gdy trzy zęby obok mam w stanie opłakanym.... W/w specjalizuje się w ortodoncji bez wyrywania a po półtorej roku zasygnalizował że trzeba wyrwać, bo nie mógł iść dalej... Na rozmowie konsultacyjnej mija się z prawdą, nic nie było takie jak obiecywał na początku. Absolutnie nic. Zbyt wiele też nie tłumaczył i nie wyjaśniał. Leczenie Damonem u w/w zamiast 18 miesięcy jak twierdził na początku... trwało 44!.I ot nie koniec. Na wizyty chodziłam regularnie.

Strata czasu, nerwów, pieniędzy i przede wszystkim zdrowia.

Radze wam szukać lekarzy ortodontów z 5 letnią specjalizacją z ortodoncji a nie lekarzy dentystów po weekendowych kursach z ortodoncji ( takich na pęczki teraz). Człowiek uczy się na błędach całe życie. Weźcie też pod uwagę, że potem leczenia nikt nie chce przejąć po takich weekendowych partaczach.

Co do powikłań po zabiegach z medycyny estetycznej, żaden lekarz nie leczy po innych lekarzach powikłań. Powikłania leczy ten, co je spowodował... z góry uprzedzam tych powikłań wyleczyć nie idzie, raz uszkodzona tkanka miękka i naskórek nie zregeneruje się niczym. Odradzam ingerencje w skórę twarzy amatorską ręką w/w.

Moją negatywną opinię usunęli kolejny raz z mapy Google, ze strony Codzienna Stomatologia, więc wstawiam ją tutaj, ku przestrodze.
Edytor zaawansowany
  • mirrarium 30.03.19, 18:12
    (Errata: moje leczenie Damonem miało trwać półtorej roku - tak twierdził ten orto.. a nie 18 m-cy jak napisałam wcześniej). Tę informację uzyskałam po diagnozie, która brzmiała TYLNOZGRYZ. Ja miałam tylnozgryz w granicach normy od zawsze a ten lekarz mi tego nie powiedział przed leczeniem!!! Kto z was leczyłby coś co jest w normie??? no właśnie... A jak się dowiedziałam, że jest w normie? no bo przecież doktorek tego nie powiedział. Otóż zażądałam cofnięcia "leczenia" tego tylnozgryzu po prawie 3 latach! ( bo zrobił się małpi profil, żuchwa wysunięta o około 2 cm, paskudna twarz, dolne piętro twarzy rozbudowało się u mnie aż o 2,5-3 cm). Po cofnięciu skutków tego psuedo leczenia miałam to samo z czym przyszłam ( taki sam profil i ustawienie zębów - z czego się oczywiście ucieszyłam). Lekarz dentysta naniósł te zmiany na szablon i wykazał różnice przed i po leczeniu... i na tym szablonie pokazał i powiedział mi sam, co zrobił..... bez komentarza. W moim przypadku najzwyklejszy aparat zrobi by całą robotę zdecydowanie szybciej i taniej. Bo po pół roku miała zęby już spionizowane.

    Nie polecam aparatów Damona i innych rozbudowujących dolne piętro twarzy u osób dorosłych w okolicach 30 roku życia, zęby to jedno a opadająca tkanka miękka to drugie. Pojawiające się zmarszczki... załamania na skórze, aparat przyśpiesza ten proces. Najwięcej zmian jest pod koniec. U mnie drastycznych zmian. Wyglądałam brzydko i staro.
    Zmarnowane kilkanaście tysięcy i trwałe oszpecenie na koniec ( skóra).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka