niewyrżniete ósemki co robić ?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dzis mialam zrobione pantomogram i tele boczne głowy. Pani od razy zauwazyla
    ze widac na nim ósemki ktore nie wyrosly na zewnatrz wszystkie 4 mamsad(
    Jestem troche zaniepokojona bo 2 z nich ( dolne) rosna calkiem poziomo i juz
    nachodza na korzenie od 7mek, a od jakiegos czasu pobolewa mnie w tym miejscu
    tylko nie wiedzialam skad ten ból, myslalam ze to szczeka a to te 8mi..
    Moje pytanie brzmi czy konieczne jest ich usuwanie, jesli mam miec i tak
    usuwane 4ki dolne i gorne przed zalozeniem aparatu, czy wtedy moze zrobi sie
    miejsce jesli zęby poprzesuwaja sie i zrobi sie wiecej miejsca w szczęce.Moze
    ktos mial taki przypadek jak ja, jak tak prosze napiszcie, bo sie juz boje i
    martwie co bedziesad((
    • te poziomo rosnace na bank bedziesz musiala usunac (zrobia ci naciecie w
      dziasle i wyrwa a pozneij poltoratygodnia ze szwami) bo nie maja jak wyrosnac
      skoro sa poziome, a reszta to zalezy czy bedziesz miec tyle miejsca, spytaj orto
      ja osobiscie mialam usuniete 3 ósemki, jedna sie ostala bo nie zdazylam jej
      wyrwac przed zalozeniem apartau i moze wyrosnie, albo po zdjeciu ja usune, bo
      nie mam miejsca w szczence na nia i jedyne co moze to spowodowac ze na nowo
      zaczna mi sie zeby stlaczac indifferent wiec wole sie jej pozbyc, bo i tak 8 to takie
      niepotrzebne zeby, ktore tylko sie psuja tongue_out
      • Mi również ósemki rosną tak jak Tobie. Ortodontka powiedziała że trzeba je
        usunąć, bo inaczej stracę też siódemki. Również zaczynają już wrastać w
        siódemki. Wydaje mi sie ze lepiej je usunąć niż później leczyć jeszcze siódemki.
        • wiem wiem ze trzeba usunac tyle ze strasznie sie boje wlasnie mam spuchniete
          oczy od placzu bo na zdjeciu wyglada to strasznie po prostu nie dosc ze te
          osemki polozone sa prostopadle do zebów poziomo calkiem to do tego jedna z nich(
          po prawej stronie) jest strtasznie daleko, moja siodemka w szczece ledwo co sie
          zmiescila a tamta osemka naprawde jest polozona tak dziwnie daleko, ja sie boje
          czy wogole sie mozna do niej dostac czy moze juz mialam mysl ze bedzie trzeba
          usunac 7ke aby dostac sie do 8mki brrr horror dla mnie jesli by tak bylo. Wiem
          ze nieuniknione jest usuwanie ich, juz mnie boli szczeka dzien w dzien bardziej
          i teraz juz znam przyczynesad
      • Mam wydlutowane 2 dolne osemki i powizycie u orto kazal mi wydlutowac obydwie gorne osemki (wlasnie wkrotce sie za to zabiore) - bo bez wyrwania gornych osemek raczej trudno rozsuwac zeby. Dziwnie sie stalo w Twoim przypadku... ze jedna osemka zostala... Czy rozmawialas o tym z orto?
    • A ja przed założeniem aparatu nie miałam na gorze po jednej stronie wyrżniętej
      siódemki (ósemek jeszcze wogóle nie mam)ale orto stwierdziła że wogóle to nie
      przeszkadza bo ona i tak pierścienie zakłada na szóstki,dodam jeszcze,że nie
      wymagała ode mnie żadnych zdjęć.Teraz po 3 miesiącach noszenia aparatu rośnie
      mi siodemka.Czy to bedzie miało jakiś wpływ na leczenie??Moja orto nie widzi
      żadnego problemu..jednak mnie wciąż nie daje to spokoju...Był ktoś w podobnej
      sytuacji?
    • Po tym adresem jest trochę i niewyrżnietych ósemkach smile
      Wszystko będzie dobrzesmile



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22832&w=21170152
      • Te ósemki trzeba usunąć, ale to nie będzie "herbatka u cioci". Taki zabieg
        nazywa się dłutowaniem, bo piłuję się kość szczęki żeby dostać sie do
        uwięzionej ósemki i ja po kawałku usunąć. To jest okolica, w której przebiegaja
        różne wazne nerwy i stąd ryzyko ich czasowego podraznienia lub wrecz trwałego
        uszkodzenia. Może z tego byc brak czucia w dolnej wardze do konca zycia, tak
        jak u mojej pani doktor, albo polroczny zanik czucia smaku częscią języka, tak
        było u mnie. Polecam wykonanie tego zabiegu w narkozie. Ja tak miałam i bardzo
        to sobie chwalęsmile
        • nio to niezle mnie z tym wystraszylas ze zanik smaku czy czucia w wardze moze
          byc, ale w ilu na ile przypadkow sie cos takiego dzieje? a tak wogole po zabiegu
          duze jest wglebienie? czy zszyte jest i nie widac? napisz mi tez jak dlugo po
          zabiegu dochodzilas do siebie, ile dni minelo zanim przestalo bolec.
          • Rana po zabiegu się zarosła w jakis miesiąc, więc zagłebień żadnych nie mam.
            Bolało u mnie przez ponad tydzień, bo mimo mojej ostrożności wypłukał się
            skrzep i doszło do zakażenia rany. Wówczas mało które leki pomagaja znieść ból
            i chodzi sie do chirurga na takie opatrunki odkażające wkładane do tej dziury.
            Schudłam przez ta przygode kilka kilowink A to przez szczekościsk, który
            uniemożliwiał otwarcie ust szerzej niż na szerokość małej łyżeczki do herbaty..
            Reasumując: bolało jakies 7-9 dni, a goiło sie około miesiąca. Tuz po zabiegu
            była olbrzymia opuchlizna, stan goraczkowy no i bolało, że spac nie szło.
            • dzieki za odpowiedz nio to teraz naprawde niezlego stracha mam co to bedziesad((((
              mozesz powiedziec mi czy u ciebie te 8ki byly polozone tak daleko jak u mnie sa
              szczegolnie jedna naprawde jest daleko jak patrze i mysle jakim sposobem
              stomatolog ja wylupie pojecia nie mam przeciez ja mam tam te zawiasy od szczeki
              tam gdzie ona urosla jak tam sie dostac moznasad((? ktos wie?
              • lana, nie bój się na zapas. każdy organizm inaczej reaguje na zabiegi, to co pisała iga nie oznacza, że u Ciebie musi być tak samo. nie łam się, będzie dobrze smile
              • po 1 to jak najszybciej ja usun, moja mama miala kolezanke ktorej zab nie wyros
                i gdzies sie jaj tam poprzesuwal i dopiero byl problem, a jakos sobie poradza
                nie martw sie. Cale to dlutowanei tez nie jest az takie okropne (po 3 razach da
                sie przyzwyczaic tongue_out) wystarczy znieczulenie miejscowe, dadza ci 2 zastrzyki ,
                zamykasz oczy i nic nie czujesz, oczy otwierasz dopiero jak powiedza ze koniec,
                bo mnie osobiscie zrobilo sie zle jak na chwile otworzylam i zobaczylam te
                wszystkie sprzety w mojej buzi i lecaca przez ssak krew.. a tak nic nie czujesz
                i nie widzisz i jest ok. Pozniej daja ci antybiotyk do brania zeby sie nic nie
                babralo, zszywaja i od razu po wyjsciu radze wziasc jakas mocno tabletke
                przeciwbolowa (mi zapisali profenid i powiem ze pomaga na prawie caly dzien -
                przez pierwsze dni tylko ciut sie cos czulo, ale nie mozna nazwac tego bolem,
                dopolki tabletka dzialala). Pierwsze dni to oczyiwscie kisielki tylko i woda,
                kolo 3 dnia zupki w proszku i plokanie caly czas buzi roztowrem woda + woda
                utleniona (nie pamietam proporcji jakie mi chirurg podal, ale powinien ci
                powiedziec) po 5-6 dniach juz wszytsko jest ok, nie krwawisz i mozesz jesc
                wzglednie normalanie, wzglednie bo chigiena jest ograniczona - ciezko umyc zeby
                przy szwie, bo czlowiek sie boi ze cos zachaczy i rozwali - wiec lepiej nie
                jesc jakis "przyklejaczow" wink po tygodniu ja juz nie czualm bolu, czasmai tylko
                jak za szeroko buzie otwieralam albo za mocno sie smialam czy cos w tym stylu
                to troche ciagnelo, a po poltora tygodnia zdjeli mi szwy i zostala tylko mala
                dziurka (ja wiem 2 na 3 mm) po zebie , ktora w okolo miesiac zniknela i w tej
                chwili nie ma problemu. Nie radze tez wyrywac obu naraz albo w krotkim odstpeie
                bo antybiotyk cie tak oslabi ze pozniej bedziesz co chwile chorowac indifferent moj
                chirurg chcial mi zrobci tylko miesiac odstepu mowiac ze nie ma problemu ale ja
                wolalam poczekac pol roku i zapomniec jakie to niemile miec szwy smile
                Nie boj sie na pewno, wszystko jest do przejscia i nie stresuj sie opowiesciami
                wszytskich bo kazdy przezywa i czuje to inaczej, tak jak jedni przez pierwsze
                dni z aparatem jesc nie moga bo boli i tylko na kisielach tak inni jedza
                normalnie juz od 1 dnia smile
                pozdrawiam smile
                • dzieki postaram sie jakos to zniesc w spokoju, jutro ide do ortodonty i niech mi
                  powie co teraz robic, na pewno najpierw kaze mi usuwac te 8mki a pozniej 4ki
                  dolne i gorne przed zalozeniem aparatu. Nie mam tylko pojecia co powie na te
                  gorne 8ki ktore tez mam niewyrzniete tak mam nadzieje jeszcze ze jesli usune 4ki
                  i aparatem bede miala przesuniete zeby bardziej do przodu to zrobi sie miejsce
                  dla tych 8mek ale czy one musze wyrosnac czy tak zostana w kosci nie mam pojecia.
                  • lana82 polecam lód zaraz po zabiegu (albo taki okład polegający na tej samej
                    zasadzie co żelowa maska) zapobiega to opuchliźnie, która to bardzo potęguje
                    noedogodności po zabiegu. Ja za pierwszym razem nie przykładałam lodu i
                    policzek mi tak spuchł, ze nie mogłam normalnie funkcjonować przez trzy dni, a
                    przy drugiej ósemce przukładałam od razu po zabiegu lód aż mi ręka omdlała i
                    właściwie na drugi dzień mogłam iść do pracy (na szczeście nie musiałam) i
                    wtym drugim przypadku dokuczał mi tylko ból, który mozna zwalczyc środkami
                    przeciwbólowymi Pozdrawiam i życzę powodzenia
                • Tak ja przy dlutowaniu dolnych 8ek bralam antybiotyk przez 5 dni (bo tyle min. trzeba). W marcu 2004 jedna osemka potem we wrzesniu 2004 druga osemka i takze antybiotyk. Teraz ostatnio sie rozchorowalam pierwszyraz od ok. 5-6 lat. I mysle ze to wina mojego jedzenia antybiotyku niestety.
                  Teraz musze dlutowac gorne osemki jak najszybciej (bo mam sporo wolnego czasu w wakacje wiec wole teraz a poza tym juz mi sie to strasznie przeciaga do zalozenia w koncu aparatu stalego) no i zastanawiam sie czy mozna obejsc sie bez antybiotyku???
                  jednak mowicie o jakims zakazeniu? Czyli jednak bede musaila brac antybiotyk? Hmmm. Slyszalam ze wiekszosc ludzi po prostu bierze ketonal lub inny lek przeciwzapalny i to wystarcza...
                  Jak bylo u Was?
    • Ja osobiście nie miałam usuwanych ósemek (na szczęście są na swoim miejscu), ale
      moja młodsza siostra jest świeżo po takim zabiegu. Podobnie jak jak u Ciebie,
      jej ósemki były ułozone w dziąśle poziomo. Nie wiem jak sam zabieg przebiegał,
      ale za drugim razem siostra wchodziła do gabinetu spokojna, bo juz widziała co
      ja czeka i że nie jest to aż tak straszne. Sam zabieg trwał raz 40 min, a za
      drugim razem 30 min. Przez tydzien piła antybiotyk i płukała ziółkami ranę, po
      kazdym posiłku. Opuchlizna zeszła jej gdzies po 4 dniach. I wcale nie jadła
      samych płynów i papek dla dzieci. Jadła normalne rzeczy, tylko malutkimi
      kawałeczkami i ostrożnie. Po tygodniu miała zdejmowane szwy. Teraz (tydzien po
      zdjęciu szwów) je wszystko normalnie.
      Co do bólu, to pamietam, ze pojawił sie u niej w dniu zabiegu wieczorem, później
      chyba był bardzo umiarkowany, bo siostra nigdy na niego nie narzekała. smile
      Ogólnie sama byłam zaskoczona, jak spokojnie to u niej przebiagało. Więc chyba
      nie taki diabeł straszny jak go malują. Głowa do góry, na pewno wszystko bedzie
      dobrze!
    • ja co prawda mam wyrżnięte częsciowo ósemki dolne, ale też się boję. w
      poniedziałek idę je usunąć i nie wiem, czy będą wyrywane czy dłutowane. wiecie
      może, czy takie wyrżnięte trochę zęby też się dłutuje?
    • ja je właśnie do dolnego aparatu muszę usunąć. tylko trochę się boję, bo się
      tyle naczytałam o tym dłutowaniu...
      • smile
        Miałam usuwane dwie ósemki(dolną i górną). Za pierwszym razem była to górna,
        wyrżnięta całkowicie - zabieg trwał 30min, oczywiście nic nie czuć, tylko
        słychaćsmile.
        Dwa tygodnie temu miałam usuniętą(dłutowaną)dolną,która-nie wiem jak to się
        fachowo nazywa- była widoczna tylko w kawałeczku.Bałam się paskudnie-przyznam
        szczerze,że też dużo się naczytałam na temat tego dłutowania. No i jednak nie
        taki diabeł straszny... sam zabieg, tego strasznego dłutowania, trwał jakieś
        hmmmmm...3 minutywinkPotem tylko zszycie(tego bałam się za pierwszym razem,ale
        przekonałam się, że też nie jest tak źle).
        Podsumowując...zabieg dłutowania da się przeżyćsmile na pewno wszystko zależy od
        przypadku,ale pamiętaj, że pozytywne myślenie to podstawasmilesmilesmile
        PS.jedynym minusem usunięcia dolnej ósemeczki w moim przypadku-przy górnej
        takiej sytuacji nie było-był, przez ponad tydzień, dość mocny ból obejmujący
        całą stronę, gdzie była ósemeczka(od skroni do brody).Od rana jakiś ibupromik,
        potem wieczorkiem i przeszło jakoś(pani chirurg powiedziała mi, że taki ból
        może występować nawet przez 2 miesiące-ale nie martw się na zapassmile )
        Pozdrawiam serdeczniesmilei trzymam kciuki,że będzie ok
        • juz za tydzien czeka mnnie pierwsze dlutowanie dolnej ósemki, dentystka
          wspomniala cos ze mozna by obie gorna i dolna po tej samej stronie zrobic na
          jednej wizycie ale cos czuje ze to zbyt wiele na mnie bolu.. mam pytanie w
          zwiazku z tym czy ktokolwiek mial dlutowane obie 8mki po jednej stronei szczeki
          na jednej wizycie? jesli tak prosze o opis jak bylo juz posmile
          • A bedziesz brala antybiotyk? ja przy dolnych musaialam brac juz na jeden dzien wczesniej antybiotyk (w sumie przez 5 dni). Nigdy dlutowanie nie moze trwac 3 minut. W 10 minut mozna zdazyc dopiero zrobic zastrzyk (najlepiej jeden bo przy dwoch stracilam czucie w polowie brody na pol roku) oraz rozciac dziaslo i odslonic kosc i osemke. Potem pilowanie kosci otaczajcej zeba a potem rwanie, blehh. u mnie trwalo przy jednym zebie ok. 2 godz. a przy drugim 1,5 godz - to wszystko dolne osoemki.
            Nie wiem natomiast jak to jest z gornymi.. moze ktos cos napisac na ten temat? Dzieki za gory.
            • Nigdy dlutowanie nie moze trwac 3 m
              > inut. W 10 minut...
              Ja wcześniej napisałam:
              "sam zabieg, tego strasznego dłutowania, trwał jakieś
              hmmmmm...3 minutywinkPotem tylko zszycie(...)"
              Sam zabieg czyli bez znieczulenia...znieczulenie u mnie jakieś dodatkowe 15 min.
              Aha i proszę pamiętać, że u kazdego zabieg może wyglądać inaczej.
              • u mnie dlutowanie trwalo jakas 1h.. a dłutowanie w zaleznosci od zeba trwa co
                najmniej 10 min no bo jednak pilowanie kosci i wyciaganie zeba itd nei moze od
                tak hop siup trwac.. wiec tez nie wierze w te 3 min.. moze tak szybko ze
                strachu ci czas zlecial? ;P
                • dłutowanie nie oznacza tylko przecinanie kości i wyciąganie zęba. jeśli ząb rośnie normalnie, czyli tak jak pozostałe zęby, a nie poziomo, to dłutowanie krótko trwa. u mnie dłutowanie i jednego i drugiego zęba trwało ok 5 min. więc jest możliwe wydłutowanie zęba w tak krótkim czasie.
                  • Hej,
                    Nie jestem ekspertem smile Ale z tego co mowil mi chirurg to dlutowanie to jest
                    wlasnie ciecie kosci szczeki. A jesli wyrywanie sie odbywa bez ciecia kosci to
                    to jest zwykla ekstrakcja i moze trwac bardzo krotko.

                    Ze swojego doswiadczenia wiem, ze wiele zalezy od lekarza. Mialem dlutowane
                    dwie dolne osemki. Dlutowanie pierwszej trwalo cos kolo 30 minut, natomiast
                    drugiej 1,5 godziny, obie rosly pozimo.
    • za godzinę mam wizytę i usuwanie jednej ósemki (choć chciałabym już mieć za sobą
      wszystko, czyli usunięcie obu dolnych). antybiotyk wzięłam, tylko w odwagę jakoś
      nie mogę się uzbroićwink nadal się trochę boję...
      • a ja mam dlutowanie dolnej 8ki w piatek tez sie boje troszke powiedz jak jest
        po, jakie wrazenia, jesli chodzi o bol i jedzenie. pa 3maj sie
        • A czy dowiedzialas sie czy musisz brac antybiotyk? bo ja bralam ostatnio z powodu choroby i teraz przezd dlutowaniem gornych osemek nie za bardzo chce znowu brac ten antybiotyk... i teraz chce sie wywiedziec ile osob bierze, bo slyszalam ze sporo nie musialo brac antybiotyku...
    • już 2,5 godziny po... na fotelu spędziłam 45 minut. lekarz usunął mi od razu
      obie ósemki. najpierw zastanawiał się, czy nie będzie tego robił na dwóch
      wizytach,ale ponieważ po usunięciu jednej nic się nie działo, to zgodziłam się
      na 2-gą, żeby już mieć to z głowy. znieczulenie ciągle działa, mam drętwy język,
      dolną wargę i strasznie boli mnie gardło. chętnie bym się czegoś napiła, ale
      nawet nie mogę przełknąć (chyba przez tę wargę). u mnie obyło się bez
      dłutowania, chociaż w trakcie lekarz zastanawiał się, czy nie będzie trzeba
      tego robić operacyjnie. na szczęście niesmile wiecie, co było najgorsze? chrzęsty i
      trzaskiwink jakby kość łamaliwink nie, ale poważnie to ze znieczuleniem jest ok,
      czuć to "grzebanie", kiedy lekarz chce jakoś rozruszać zęba. sam moment
      wyrywania jest bezbolesny.oczywiście mówię o usuwaniu bez dłutowania. ponieważ
      moje ósemki nie były w całości odkryte w znieczuleniu ponacinał mi dziąsła.
    • aha - antybiotyk biorę, ale przepisała mi go moja stomatolog, facet, który
      usuwał zęby nic na ten temat nie mówił. ona natomiast powiedziała mi, że to po
      to, aby dziąsła się szybciej goiły. w poniedziałek idę na zdjęcie szwów. nie
      wiem tylko, jak będzie, kiedy znieczulenie przestanie działać. na razie mam
      wrażenie, ze dziąsła ciągle krwawią, nawet nie mogę tego wypluć, bo z pluciem,
      jak z łykaniem - odruch niemożliwywink pozdrawiam cieplutkosmile)
      • nio to sie juz zaczynam bac przed piatkiem, powiedz mi czy ty mialas cale zeby w
        kosci dlutowane czy czesc zeba bylo na zewnatrz bo ja pechowo wszysciutkie 4ry w
        kosci mam((
        napisz jakie uczucie juz jak pusci cie znieczulenie.
        • No jak masz w kosci czyli az po czubek osemka siedzi w zuchwie to zabieg moze trwac dlugo ( u mnie 2h - ale lacznie z przygotowaniem). Bo trzeba pilowac i nawiercac te kosc. I nie mozna od razu tyle ile trzeba sciachac bo powinno sie jak najmniejszym kosztem wyrwac te osemke. Dlatego u mnie to bylo tak ze chirurg mi nawiercal i sprawdzal czy da sie wyrwac, nia dalo rady to znowu nawiercal i sprawdzal czy da sie wyrwac itd. Jedna z osemek nawet mi pekla na drobiazgi - takie nieszczesliwie mocne mam te zeby...
          A teraz czas na gorne bleh...
          • heca5 a powiedz mi jak jest po zabiegu? czy bol straszny szczeki, jak z
            jedzeniem przelykaniem srodkami przeciwbolowymi itp i czy twoje 8mki polozone
            byly tak jak moje sa poziomo prostopadle do 7mek(dolne) i tak jakos daleko
            straszniesad( mnie przeraza jak sie chirurg tam do nich dostanie.
    • ja miałam częściowo wyrżnięte zęby, chyba dlatego nie musiał dłutować.
      znieczulenie przestało działać po 4 godzinach, ale dało się wytrzymać. dzisiaj
      wstałam opuchnięta i bolało mnie bardziej niż wczoraj - nawet nie dziąsła, ale
      migdałki, żuchwa. wypiłam pyralgin w zastrzyku i bardzo szybko przestało boleć -
      starczył jeden na dzień.
      • a kto mial dlutowanie 8mki tak jak czeka to mnie? czy czyjas 8kma byla tak
        daleko polozona w kosci?(dolna) zaczynam sie bac ze moze chirurg sie do niej nie
        dostanie i bedzie musial usunac 7mke aby dojsc do 8ki brrrsad(
        • Lana82, Ja mialam dokladnie tak jak Ty, albo nawet gorzej. Caly zab - lezaca 8ka byla w kosci (az po korone) Zabieg byl niezwykle trudny i dlatego dlugi (2h) i to byla najgorsza czesc z calego przedsiewziecia. Potem to jest pryszcz w porownaniu z tym co sie dzialo u mnie podczas dlutowania. Niestety u mnie pomimo zastrzyku przeciwbolowego caly czas strasznie to czulam i wszystko dookola (bo trzeba odginac policzek, asystentka trzymala mi metalowe narzedzie i to strasznie bolalo...) Poprosilam o jeszce jeden zastrzyk przeciwbolowy i on nie poprawil wogle mojej sytuacji... nie powinnam byla go brac - mysle ze przez to stracilam czucie w polowie brody i ustach - bo za duzo tego znieczulenia... Potem jest troche niewygodnie, ale ja tam nie musialam brac zadnych srodkow przeciwbolowych, bol ktory byl w czasie dlutowania byl 100x wiekszy niz po zabiegu... potem jest naprawde light. To byl moj przypadek, u Ciebie moze byc inaczej oczywiscie. Ja sie potem bardzo szybko zregenerowalam smile Ale jutro gorne osemeczki... aaaaa boje sie!!!!
          Ps. Mam nadzieje ze Cie nie przerazilam, ale lepiej to wiedziec niz nie. Drugi zabieg wiedzialam czego sie spodziewac... i bylo lepiej smile
          • alez mnie heca5 nastroilas przed jutrzejszym dlutowankiemtongue_outPP ale lepiej
            wiedziec co moze cie czekac, przynajmniej wiem na co sie nastawiac juz,napisz mi
            jeszcze jak z krwawieniem po zabiegu czy jest duze a takze czy szczeka mocno
            boli przy otwieraniu buzi i zamykaniu.
            • Aha najlepiej wziac sobie relanium albo cos w tym stylu - bo jak sie bedzie mocno denerwowac to bedzie mocniej krwawilo w czasie zabiegu i bedzie sei przeciagalo... Trza zachowac spokoj wink. Potem wez sobie kostki lodu w poszewce np. od poduszki i chlodz cala okolice zuchwy. Tylko nie mozna zasnac przy chlodzeniu bo potem moze sie pogorszyc i odmrozic! Z lodem bedzie mala opuchlizna. ja mialam szczekoscisk i buzi otwierac nie moglam za bardzo, tylko przez rurke pilam zupe. I przez pierwsza noc krew wyciekala mi z buzi na poduszke. Musialam spac z chusteczkami zeby wchlanialy. Aha przypomnialam sobie ze bolalo gdu polykalam te krew z ogromna iloscia sliny. Za kazdym razem mi to sie naciagalo i troche bolalo. ogolnie troche bola zawiasy zuchwy ale jak jej nie ruszasz to nie boli smile Zycze powodzenia! Mnie tez sie przyda jutro smile Gorne osemki dlutuje sie podobno latwiej bo sa to mniejsze zeby. A tez bedziesz musiala dlutowac gorne 8ki?
              • tak gorne tez mam wszystkie mam 4ry niewyrzniete i dolne i gornesad a te gorne
                tak paskudnie powykrzywialy mi korzenie 7mek ja sie boje ze tam sie moze nei
                dostac do nich chirurg i moze bedzie trzeba usuwac 7mki aby wydostac 8mki cos
                tak napomnknela mi dentystkasad ehhh ale gehenne przejde.
                • nio i jestem po.. uf przezylam latwo nie bylo ale nie bylo takiej tragedii
                  strasznej jak sie nastawialamsmile) Przyjemne to to nie jest na pewno, to
                  wydlubywanie z kosci zeba i wiercenie ale zniczulenie serio dziala moze
                  minimalny chwilami czulam bol ale to naprawde niewielki,duzo dostalam
                  znieczulenia az 5 razy mnie klul takze jestem jeszcze zdretwiala pol twarzy, jak
                  bedzie jak pusci nie wiem tego sie obawiam juz sie ponapijalam antyubiotykow i
                  przecwbolowy ketonal,puchnac juz zaczynam ale ciagle chodze z lodem.
                  • no i ja jestem po dlutowaniu gornej 8ki. Jak zwykle bylo fatalnie 1h 20 min na fotelu. Zabieg byl niezwykle trudny technicznie. Prawie dziura do zatoki sie zrobila po wyrwaniu zeba. nietety jak sie dowiadywalam w czasie zabiegu bardzo duze jest zagrozenie powiklaniami... moze dojsc do krwotoku bo te zeby leza blisko jakies duzej zyly, no i moze dojsc do przebicia sie na wylot do zatoki... U mnie na szczescie skonczy;o sie dobrze... ale kurde lipa... teraz mnie az tak bardzo nie bolalo smile Ale nikomu tego nie zycze, nawet wrogowi bym tego nie zyczyla... A ile trwalo u Ciebie lana82? i napisz czy powrocilo Ci czucie?
                    • u mnie trwalo z przygotowaniem wszystko 1,30-1,40 jakos tak wiec troszke krocej
                      niz sie spodziewalam, chirurg sie cieszyl ze szczesliwie korzenia nie trzeba
                      bylo ciac tylko po tym jak przecial mi ta dolna 8mke na pol polowe to tak jakos
                      wydlubywal nie wiem jak fachowo sie to nazywa( najnieprzyjemniejsza czesc
                      zabiegu) a pozniej ta reszta zeba korzen jakos wyciagnal chyba bez wiekszych
                      problemow, bo mowil ze mogloby byc gorzej i korzen tez ciac by trzeba bylo.
                      Powiem ci ze najgorszy moment w calym dlutowaniu gdy siedzialam na fotelu
                      dentystycznym nie byl nawet gdy mi chrupalo tak w szczece tylko jak troszke
                      nieuwazna pani asystentka trzymala igle, ze strzykawka i polewala woda ciagle w
                      pewnym momencie tak mnie szurnela to igla uklula w w warge ze skoczylam cala do
                      gorysmile) przepraszala ale troszke jej sie oberwalo od chirurga zeby uwazalasad(
                      Nie jest tez przyjemne to jak krew ta leciu ci do buzi mimo ze ciagle te waciki
                      czy gaziki zmieniaja, ale to jest do przezycia, niestety teraz po zabiegu tak
                      nie jest za fajniesad( wczoraj jak jeszcze pisalam na forum ze jestm po dzialalo
                      znieczulenie a pozniej juz puszczalo wiec czulam nie tyle ze boli( biore na
                      okraglo ketofan) ale strasznie szwy przeszkadzaja, szczekoscisk tez mam troche,
                      a takze spuchlam.... ojoj wygaldam jak chomiczek, nie wiem czy sie smiac czy
                      plakac(smiac sie nei bardzo moge bo mi szwy sie naciagajabig_grin smile dzis marudze
                      rodzicom nad glowa jaka to ja bidna, boje sie ze ta opuchlizna nie zniknie, ze
                      mi zostanie na zawsze wiem wiem przesadzam. Aaa i jeszcze jedno nie wiem jak
                      inni ale ja zle zareagowalam na jeden z lekow ktory mi przepisal chirurg o
                      nazwie EFFERALGAL CODEINE, zrobilo mi sie slabo ciemno przed oczami i sluch
                      przez moment prawie stracilam, bylam bladziutka jak sciana mailam mrowienie w
                      rekach, chyba mdlalam, wiec odrzucilam go i biore teraz antybiotyk, DALACIN,
                      KETONAl, LACIDOFIL(koneiczne jak sie bierze antybiotyk), poza tym wapno mam pic
                      oraz plukac buzie szalwia, i CORSODYLEM. Nie wiem czy to normalne ale po
                      plukaniu szczegolnie szalwia strasznie piecze mnie w miejscu zszycia jakies 5-
                      10 minut az sie skrecam z bolu, heca5 tez tak miałas? czy to cos niepokojacego
                      czy normalne?
                      Pytalas o czucie, nio chyba mamsmile wiesz trudno mi jakos teraz opisac to bo w
                      srodku buzi czuje jakbym miala cos ogromnego narosnietegosmile tak bardzo
                      spuchniete(mimo ze 3 godziny po zabiegu z lodem chodzilam)Mysle ze nei tylko od
                      zabniegu mam tak spuchniete ale od tych znieczulen az 5 dostalam brr.. taka
                      pokluta jestemsad Heca5 ja nastepnym razem decydowalabym sie na gorna 8mke ale
                      sie juz przestraszylam jak piszesz ze takie powiklania moga byc ehhsad powiedz mi
                      jak opuchlizna po gornej 8mce? gdzie jest kolo oka jakos sobie nei wyobrazam
                      gdzie ona sie tworzy? 3maj sie
                      • Czyli nie masz problemow z czuciem, bo to od razu jest zauwazalne, ze na danym kawalku skory nie czujesz dotyku, zimna ani ciepla... Czyli spoko smile.
                        Ja mam wyciagnietego zeba niemal w calosci - lezy tu kolo mnie na biurku wink. jest wyjatkowo duzy (1,5 cm dlugosci i 1cm srednicy) tak mi powiedziala chirurg.
                        Hehe, problemy z asystentka tez mialam przy poprzednich razach (igla w oko wtedy o malo nie dostalam ...), ale teraz o wszystkim powiedzialam co i jak maja robic, ze az byli zaskoczeni wink.
                        Na dole szwy bardziej przeszkadzaja niz na gorze. Moge nawet niezle otworzyc buzie, ale ale cala szczeka jest obolala uncertain. Tym razem sporo cwiczylam przed zabiegiem otwieranie buzi na maksa, zeby zapobiec szczekosciskowi a i tak lekki mam.
                        Ja jak wrocilam o 22.30 po zabiegu to trzymalam lod caly czas gdy nie moglam spac i teraz tez trzymam - przez caly dzien bede jescze trzymac, ale ostroznie zeby sie nie odmrozic. Opuchlizny nie ma az tak duzej jak przy dolnych no i jest na wysokosci ucha - caly policzek, ale na pewno duzo mniejsza niz przy dolnych 8kach.
                        Faktycznie ten efferalgal musial wpasc w interakcje z innymi lekami moze.
                        Ja poniewaz mialam scinanie troche kosci (podobno w bardzo niebezpiecznym miejscu - jakis tzw. guzek... czy cos takiego, nie pamietam nazwy) tez musze brac antybiotyk - Dalacin C 300mg przez 5 dni. Na razie przciwbolowych nie biore bo mam duza odpornosc na bol (ale jakby co to pyralgina). Oraz Trilac czyli bakterie smile.
                        No i Calcium C tabletki musujace. Tez mam plukac buzie szalwia. Troche szczypie ale nie tak mocno - moze mialas za swieza rane... Ja dopiero dzis bede plukac. A na Corsodyl uwazaj. To jest bardzo dobry antybakteryjny plyn do plukania ale mi po kilku razach zrobil sie bialozielony jezyk - czyli to co jest napisane na opakowaniu jako nieporzadane, dlategp teraz juz nie bede plukac, szalwia starczy no i ten antybiotyk.
                        Duzo dostalas tych znieczulen. Ja dostalam 3 w sumie.
                        Hmmm. ciekawe ile bedzie nam sie to goilo, ja szwy pewnie za tydzien bede miala do zdjecia jak zawsze. I potem zostaje mi juz tylko jedna nieszczesliwa 8ka i zakladam aparat. Ile trzeba sie nameczyc malo kto sobie zdaje z tego sprawe. Ale trzeba byc twardym!
                        • oj wycierpiec musimy bidulki sporo, masz racje ze inni sobie nawet sprawy nie
                          zdaja ile to trzeba przejsc,ale chociaz nie jestem sama w bolu tym, widze ze to
                          co opisujesz wrazenia,podobne sa do moich. Napisz mi heca bo ja sie boje ze ten
                          szczekoscisk nie minie mi, czy po zdjeciu szwow po ranie po dolnej 8mce mozna
                          juz szeroko otwierac buzie? boje sie ze nei otworze wystarczajaco szeroko do
                          dlutowania gornej 8mki a pewnie bedzie to za jakies 2 tygodnie do konca wakacji
                          mam nadzieje pozbyc sie wszystkich 3ech pozostalych, pytalam chirurga w
                          przeciagu jakiego czasu mozna usunac je wszystkie 4ry, mowil ze 1,5-2 miesiecy
                          wiec chcialabym miec to z glowy przed wrzesniem, i tak zakladanie aparatu
                          odciagnie mi sie z 4 miesiace az, a jeszcze 4ry zabki do usuwania 4ki cztery
                          ehh, biedna ta moja szczekasad ok 3maj sie i pisz jak tam dalej wrazenia po
                          dlutowaniu.
                          • o kurde czyli musisz jeszzce wszystkie cztery 4ki wyrwac? Bo ja "tylko" cztery 8ki w sumie. lepiej sie zastanow czy na pewno musisz te czworki - bo zobacz cztery 8ki + cztery 4ki daje razem 8 zebow czyli 1/4 czyli 25% wszystkich zebow w szczece!
                            Mi chirurg mowila ze przewra pomiedzy DOLNYMI osemkami powinna byc min 3 miesiace, a najlepiej 6. Ja z powodu nadmiaru wrazen czekalam 6 miesiecy. Potem dopiero po 10 miesiacach zdecydowalam sie wyrwac teraz te gorna 8ke. i mysle ze za miesiac wyrwe druga gorna. Bo pomiedzy gornymi przerwa moze byc krotsza bo zeby sa w czaszce a nie w ruchomej zuchwie. no i chce jeszcze w wakacje miec aparat zalozony, czyli do konca wrzesnia. Mam nadzieje ze mi sie uda.
                            Przy zdejmowaniu szwow nie moglam do konca otworzyc jeszce szczeki. Dopiero po jakichs dwoch tygodniach mozna powiedziec bylo dosyc normalnie.
                            Ciekawa jestem jak wygladaja te Twoje gorne osemki. U mnie na zdjeciu jest tak ze korona rosnacej dosyc prosto 8ki jest powyzej korzeni sasiadujacej 7ki. Dlatego bardzo wysoko sie znajduje w szczece, powyzej innych zebow i dlatego tak trudno ja bylo wyrwac. Druga gorna 8ka jest troche jeszce wyzej i bardziej ukosem wiec moze byc u mnie kurde wiekszy problem uncertain
                            A jak u Ciebie sa polozone gorne 8ki? Jesli sa blisko wyrzniecia sie to luz. to nie bedzie problemu z usunieciem, ale jesli sa tak jak u mnie to moze byc podobnie do mnie. Aha a skad jestes w ogole? Ja z Gdańska smile
                            • ja z Zamościa, nio i lipa bo moje gorne 8mki sa takze polozone tak wysoko i tam
                              gdzie sa korzenie pozostalych zebow to znajduja sie 8mki na tej samej wysokosci,
                              a korzenie znow 8mek duzo wyzej ehhsad( nie wiem serio jak to bedzie tyle bolu z
                              takim czasie krotkim, od wrzesnia zaczynam szkole i chcialabym miec chociaz z
                              glowy te wszystkie 8mki pousuwac. Ja zeskanowalam sobie zdjcie-pantomogram nie
                              jest za bardzo wyrazne ale jesli cie to interesuje to podaj mi swojego maila a
                              ja ci wysle jak to u mnie wyglada.Niestety musze wyrwac wszystkei 4ki albo
                              4,4,4 i 5tka jeszcze dokladnie nie wiem ,nie ma wyjscia jak chce zalozyc aparat
                              inaczej sie nei dasad(
                              p.s teraz na 3ci dzien po dlutowaniu tej dolnej 8mki troszke mi krwawi i mam
                              ponad 37 goraczki czy to normalne czy mam dzwonic i powoedziec chirurgowi ze tak
                              jest bo sama nie wiem.
                              • heca5 mialas po dlutowaniu dolnej 8mki siniak na szczece i czesci szyi bo ja
                                dzis sie obudzilam na 4ty dzien po zabiegu z pieknym zoltym sinaczkiem, powinnam
                                sie martwic czy to normalne?, jak ktos mial podobnie neich napisze.
                                • No to kurde biegnij szybko do chirurga. Ja takiego czegos nia mialam i teraz tez nie mam. Chociaz moze to sie zdarzyc po takim drastycznym zabiegu w sumie. Ale skoro Ci jeszcze krwawi to dziwne...
                                  Mi teraz w ogole nie krwawilo ale nadal mam opuchlizne i nic mi sie nie zmniejsza...
                                  A za moment sama biegne do chirurga bo zawsze musi sprawdzic czy wszyskto okay. Ty bylas na wizycie kontrolnej? Tak czy siak radze przedzwonic i umowic sie na obejrzenie tego wszystkigeo przez specjaliste.
                                • Aha to przeslij mi ten skan jesli mozesz na adres nautilus@vp.pl
                                  Porownam kto ma gorzej big_grinbig_grinbig_grin hehe smile
                                  Aha i jeszce skoro masz goraczke to na pewno musisz isc do lekarza bo to oznaczac moze zapalenie czegos...

                                  • juz ci wyslalamsmile) dzis bylam u chirurga bo spanikowalam ze nadal mam drobinki
                                    krwi w slinie i mnei to niepokoilo poza tym jak patrzylam na swoje szwy nagle
                                    mnie ogarnelo przerazenie ze ponad nimi moje podniebienie i strone zebow gornych
                                    jest jakby pekniete, malo nie zemdlalam z wrazenia i mysle co jest??? od razu
                                    telefon do chirurga i za 20min bylam u niego kazal przyjsc, juz szlam z
                                    najgorszymi myslami co mi sie tam moglo zrobic, okazalo sie ze to po zszyciu
                                    tylko taka faldka sie zrobila i wygalda tak jaby tam bylo przeciete, ale
                                    odetchnelam nio ale na darmo nie poszlam, przy okazji odkryl chirurg ze zrobil
                                    mi sie niezly krwiaczek buuu tam gdzie mam tego siniaka,kazal przykladac altacet
                                    do jutra i do kontroli, jak nie przejdzie bede miala igla sciagana ta krew ehh i
                                    kolejne cierpienie, nio ale jakos musze wytrwac.A po tym dlutowaniu teraz
                                    dopierto na 4ty dzien tak szyja boli az do tchawicy sie ciagnie.
                                    • Normalnie jak was tu czytam to mi sie odechciewa wszystkiego, po co te 8-ki
                                      wogole rosna?? Zadnych z nich korzysci.
                                      Ja musze wyrwac wszystkie 8-ki i pewnie bede biegal na studiach z opuchnieta
                                      buziasadI az nie chce mi sie wierzyc ze bede musial czekac z miesiac jak nie
                                      wiecej pomiedzy kazdym wyrwaniem, najlepiej to bym sobie wyrwal wszystkie naraz
                                      moze wiekszy bol ale od razu po ptokach.Bylem u jednego chirurga,bedzie dopiero
                                      za 6 dni,nie wytrzymam tyle ide chyba zaraz do innego i niech mi wyrywasmile
                                      • talib 7 nie przeżywaj nie przeżywaj tak tego jak stonka wykopki czy babcia
                                        okupacjesmile)) ja jestem bardzo wrazliwa na bol a juz 3 dłutowania przetrwalam i
                                        to w przeciagu 2 miesiecy a nawet krocej(za 2 tyg ostatnie mnie czeka jupiii),
                                        nie powiem nie było latwo i jest to meczace ale w zyciu nei dalabym sobie
                                        dlutowac 2 zebow na raz, to bylby horror, zwazywszy ze po jednym opuchlizna jest
                                        ogromna dodac do tego krwiaka podwojnego jak po 2 bym rwała i ogolne sampoczucie
                                        lepiej nie mowic...Wiec jesli juz sie zdecydujesz dłutuj żeby pojedynczo i w
                                        odstepnie najlepiej 2-3 tygodni(nie krocej bo szczekloscisk czesto sie utrzymuje
                                        nawet ze 2 tyg wiec nie otworzysz buzi do nastepnego dlutowania)Moja rada: po
                                        zabiegu lepiej zostac w domu minimum 6-7 dni, nie przemeczac sie nie dzwigac ani
                                        schylac( schylilam sie lekko i zaczelo mi krwawic w miejscu gdzie byly
                                        szwy)Niestety nie ma sposopbu zeby opuchlizna zniknela w jakis magiczny sposob,
                                        wiec nie panikuj jesli bedzie sie stopniowo powiekszac drugiego dnia
                                        szczegeolnie, zniknie na pewno tylko u kazdego inaczej to przebiega.Polecam
                                        altacet w zelu do przykladania ze 3 razy dziennie po pol godzinki. Jesli
                                        wszystko dobrze pojdzie po tygodniu zaczniesz dochodzic do siebie.Powodzenia i
                                        nie załamuj sie nei jestes jedyny/jedyna z takim problemem. Dodam ze ja oprocz
                                        dlutowania 4ech 8mek z kosci mam jeszcze 4ry zdrowitkie do usuniecia zeby przed
                                        aparatem wiec mam wieksze powody do lamentowania a juz tego nei robie smile))
                                        • nie to zebym przyzywal tylko zaczyna sie rok akademicki i ja nie chce czekac
                                          takiego czasu na wyrwanie 8-mek to by znaczylo ze bede wylaczony z zycia na 2
                                          miesiace jesli to mialoby byc robione jeden za drugim, jak nie dluzej.
                                          Slyszalem ze nie ktorzy wyrywaja sobie dwa naraz,wiec bym sie na to skusil jak
                                          ma byc opuchlizna to niech bedzie nie mam czasu na takie wyrywanie pojedynczo
                                          zebow uncertainprzeciez nie moze byc az tak zle big_grin
    • słuchajcie, czy wyrywacie 8 przed zalozeniem aparatu? Mi orto powiedziala, że
      zobaczymy czy je bedziemy usówać na samym końcu. Ale nie spytalem się, czy będe
      mial jeszcze zalozony aparat, czy dopiero po jego ściągnięciu. Jak myślicie?
      • Moja ortodontka też mówiła o ekstrakcji ósemek i to w czasie leczenia, dodała,
        że nie jest to przesądzone, w czasie leczenia się okaże czy dłutować czy nie(bo
        mam nie wyrzniete) Pozdrawiam
        • ja właśnie też mam jedną 8 niewyrżnięta, do tego położona, tak jak wiele osób
          tu również pisze, poziomo. Druga jest powiedzmy w częsci widoczna...no ale
          zobaczymy, co orto wymyśli
          • a czy 8 musza wyjsc? tzn chodzi mi o to czy moga one zostac w kosci i nigdy sie
            nie wybic. ja przed zalozeniem aparatu mialam robione zdiecie i wyszlo ze
            wszystkie 4 sziedza sobie schowane. bylo to 2 lata temu od tego czsu nic sie
            nie dzieje. jak dlugo moga one ,,rosnac'' zanim wyjda?
            • musze cie zmartwic ale moze tak byc ze one nigdy nie wyjdasad(
              u mnie np mialam 4 w kosci(3 juz wydlutowane ostatni za 10 dni do dlutowania mam)
              i one byly tak polozone ze nie mialyby zadnej mozliwosci wyjsc poza tym nie
              mialam tam miejsca na nie w buzi, a niestety juz dokuczały, uciskajac i wbijajac
              sie w zeby sasiednie. Jesli u ciebei jest podobnie ze sa tak polozone jak u mnie
              to lepiej nie czekac iles tam az zaczna bolec coraz bardziej i uciskac bo sie
              meczyc tylko bedziesz.
    • chodzi mi o to czy moze tak byc ze 8 nigdy nie wyjda np przestana rosnac i
      zawsze beda schowane. czy w takim przypadku jest koniecznosc ich wyrywania
      jezeli zeby nie rosna i nie naciskaja na sasiadujace?
      • naprawde to nie wiem, ale zdaje mi sie ze nie moga tak sobie byc i byc latami bo
        w koncu cos sie dziac z nimi moze slyszalam ze torbiele moga sie tworzyc albo
        takie zeby sie psuja szybko wiec lepiej ich nie trzymac niewiadomo ile, a tak
        wogole mam znajoma pania ( ma 62lata) ktora zyla 29 lat az z niewyrznieta 8mka
        wiedziala ze siedzi jej w kosci ale sie bala dlutowac, niedawno byla zmuszona
        poniewaz zab okropnie ropial i bolal ja bardzo poza tym oko bolalo ja od wielu
        lat i glowa po tej stronie i przyczyna okazala sie ta wlasnie niewinnie siedzaca
        8mka w kosci.Sama widzisz ze lepiej je usunac niz trzymac i czekac ze cos sie
        bedzie dzialo.Zreszta zapytaj stomatologa czy chirurga o to ale mysle ze ich
        odpowiedz bedzie podobna. smile
    • Ja mam mniej wiecej to samo,ale "tylko" 3 osemki,wlasnie od jakiegos czasu
      bolala mnie 7 na dole,ktora byla swiezo wyleczona i nie wiedzialam czego jest
      przyczyna ten bol, a teraz znalazlam winowajce. W piatek dopiero ide na wizyte
      do orto,ale pewnie czeka mnie dlutowanie...pewnie tego nie przezyje z samego
      strachu po tym co sie tutaj naczytalam. a mam jescze pytanko:wiecie moze jak
      widac na rtg zlazek 8,bo ja mam 3,ale sie boje,ze jeszcze poprostu nie urosla
      taka duza,zebym wiedziala,ze to zab? a jaki jest mniej wiecej koszt takiej
      przyjemnosci jaka jest dlutowanie?Moze ktos z poznania poleci mi specjaliste od
      tego?
      • mieszkam w Zamosciu za dlutowanie placilam 300(dolne) i 250(gorna)
        plus za kazdym razem antybiotyk, ketonal i lacidofil to tez ok 70 zl, w sumie
        cala ta ,,przyjemnosc,, dlutowania 4ech 8mek z lekami wyniosla ok 1300-1400 zl
        sporo ehh ale nie bylo wyjscias bo pewnie jakbym chciala na kase chorych to bym
        musiala miesiacami czekac jesli wogole sie by udalo, a ja chcialam aparat juz
        zakladac i tylko te 8mki jedne musialam wydlubac tongue_out pozniej mialam jeszcze 3
        zeby zwykle usuwane( a czeka mnie ekstrakcja na wiosne juz tylko jednego
        ostatniego) ale te zwykle ekstrakcje to pestka, pociesze Cie ze ja jestem bardzo
        wrazliwa i jesli przezylam te dlutowania ty dasz tez rade, pierwszy raz jest
        najgorszy najwiekszy strach ale juz na drugie dlutowanie idzie sie pewniej.
        • Dzieki za otuche,ale nadal strasznie sie boje,bo ja w ogole nie jestem odporna
          na bol.Eh... Jakos to przezyje,bo chce miec w koncu ten wyteskniony aparat...
          Pozdrawiam
          • Hej,
            Mam nadzieje, że jeszcze ktoś będzie mi mógł odpowiedzieć na nurtujące mnie
            pytanie, bo ten wątek już troche wyszedł z mody ale ja dopiero co odzyskałem
            neta i właśnie nadrabiałem zaległości na tym forum, a ten wątek szczególnie
            mnie interesuje.
            Co macie na mysli pisząc niewyrżnięte ósemki czy to takie które nie widać
            zupełnie "gołym" okiem? Czy po prostu takie które są widoczne ale nie
            przypominają kształtem pełnego zęba, tak jakby połowa była tylko wyrżnieta(tak
            jest u mnie)czy w takim przypadku też trzeba je chirurgicznie usuwać, czy
            wystarczy naciać tylko dziąsło w miejscu w którym zakrywa "niewidoczną" częśc
            zęba?
            P.s. mam teraz dosyć ciężko sytuacje finansową, więc wizyte u ortodonty musze
            przełożyć, a jestem bardzo ciekaw jak to jest z moim 8, więc jeszce raz prosze
            o odpowiedź.
            Pozdrawiam
            • up
              • to jedt tak: jesli zeba nie widac, a jest w kosci i do tego lezy poziomo i
                zagraza 7, to trzeba dlutowac. I mysle ze jest to swietne rozwiazanie. Ja
                mialam dlutowane cztery 8-ki. Nacina sie dziaslo, usuwa sie zeba z kosci i
                zaszywa dziaslo. To tak w wielkim skrocie. Tez jestem wrazliwa na bol, ale nie
                dostalam ketonalu, tylko zwykle tabletki i nic nie czulam. Oczywiscie jest
                szczekoscisk itp ale warto. A teraz jestem bardzo szczesliwa, bo to jest zabieg
                na cale zycie. A jak jeszcze trafisz na fajnego chirurga, to juz rewelacja.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.