Dodaj do ulubionych

INCOGNITO-opinie tych ktorzy nosza taki aparat

10.08.07, 14:36
Witam,
czy ktos z Was ma zalozony aparat Incognito? Bede miala zalozony tego typu
aparat we wrzesniu i mam troszke pytan. Pozdrawiam,
Edytor zaawansowany
  • 12.08.07, 14:55
    Ile bedzie cie kosztowac ten aparat?Opisz wszystko co i jak bo jestem ciekawsmile
  • 14.09.07, 19:42
    Witam, jeden luk kosztuje 7000 zl. Juz niedlugo bede miala zalozony
    aparat-nie moge sie doczekac. na pewno napisze na forum o moich
    wrazeniach. Wierze ze szybko sie do niego przyzwyczajesmile - tzn ja i
    moje otoczeniesmile
    Pozdrawiam,
  • 16.09.07, 14:59
    Twoje otoczenia nie powinno przeciez widziec tego aparatu... a Ty na pewno szybko sie przyzwyczaisz smile zgodnie z zasada ze przywyczaic sie mozna do wszystkiego wink
    --
    Noszę aparacik od stycznia 2006 smile
  • 18.09.07, 08:47
    Wiem, ze otoczenie nie bedzie widzialo aparatu - mialam na mysli bardziej to ze
    moge miec problemy z wyslawianiem siesmile Mam nadzieje, ze szybko minie. Pozdrawiam,
  • 18.09.07, 11:17
    z obserwacji swoich kiludziesięciu pacjentów z INCOGNITO, mogę powiedzieć, że krytyczny jest pierwszy tydzień.
    po tym czasie idzie z górki. rekacje są różne, jedni nie mieszczę się z językiem, inni mają problemy z wymową, kolejni nie mogą nic przełknąć.
    kobiety znoszą pierwsze dni zdecydowanie lepiej.
    artykulacja niektórych głosek jest upośledzona u niektórych do konca leczenia, w stopniu niewielkim, dla otoczenia niesłyszalnym. ja słyszę, bo widzę się co 1,5-2 mce, więc mam porównanie.
    --
    Aparat INCOGNITO - przyszłość ortodoncji

    www.ortodoncja.piskorscy.pl
  • 19.09.07, 12:30
    Dziekuje Panu za odpowiedz. Podziele sie swoimi wrazeniami zaraz po zalozeniu
    aparatusmile Pozdrawiam,
  • 11.10.07, 14:12
    No i stalo sie Mam aparat incognito od kilku godzin i powiem tak:
    jest ok. Czuje sie fajnie, nie mam wiekszych problemow z mowa. Zaraz
    po wyjsciu od orto zadzwonilam do mojego meza i on myslal, ze nie
    zalozono mi aparatu, bo normalnie mowie - czyli nie jest zlesmile
    Generalnie moglabym normalnie pojsc do pracy.
    Samo zalozenie aparatu srednio przyjemne, a zwlaszcza sciaganie
    kleju. Ale najwazniesze ze teraz czuje sie dobrze. Nastepna wizyta
    za 5 tygodni - beda mi wyrywac jednego zabka.
    JESTEM SZCZESLIWA, ZE WRESZCIE MAM TE DRUTY NA ZEBACHsmile)

    Pozdrawiam wszystkich,

  • 11.10.07, 15:38
    szkoda,ze wczesniej nie zauwazylam tego topica, to bym Ci wczesniej
    opisala co i jak....wybor tego CUDA to najlepiej wydane pieniadze w
    omin zyciu...to nie przesada tak wlasnie mysle....nosze Go juz kilka
    miesiecy NIKT nie zauwazyl. nikt nie zwrocil uwagi na moja wymowe bo
    on pierwszego dnia jest NORMALNA.!!naprawde, pierwszego dnia tylko
    mi sie troche zdawalo ze seplenie, ale w domu powiedzieli mi ze
    chyba jestem chora, bo mowie normalniesmile
    po jakis 2 mi-cach zeby ustawily sie juz tak jak powinny byc, czyli
    uwaga po dwoch miesiacach mialam juz piekne zabki tak taksmile
    pamietam,ze nic mnie nie bolalo, tylo balam sie jesc chleb i skórki
    wycinalamsmile kilka dni po zalozeniu wyrywalam u dentysty gorna "8"i
    zeszlo sie chyba z 7 osob, zeby mnie ogladacsmileheheh lezka ze smiechu
    sie w ku kreci na samo wspomnienie tegosmile mowili, ze takiego cuda
    nie widzieli i porpsili zebym im wyslala namiary na ta firme w
    Nieczech pewnie sie juz z nia skontaktowalismile
    nosze jeszcze to incognito, zabki mam suuuupersmileale sie ciesze
    jesli ktos sie waha, to z CALEGO serca poleeeeecam!!jak sa pytania
    to walcie smialo!
  • 11.10.07, 17:23
    Witaj, ciesze sie ze podzielilas sie swoimi wrazeniami o incognito.
    Moja orto tez twierdzi ze zabki bardzo szybko slicznie sie ustawia.
    Widzialam juz efekt koncowy na takim "odlewie", ktory przyszedl
    razem z aparatem z Niemiec. Efekt REWELACJA! Nie moge sie doczekac.
    Tak jak pisalam, mowie normalnie, czuje sie swietnie. Oby tak dalej:-
    )
    jak bede miala jakies pytania, to napisze do Ciebie, ok?

    Alez jestem szczesliwasmile
    Pozdrawiam,
  • 13.10.07, 18:03
    cześć, możesz napisać gdzie zakładałaś , jakie są koszty tego aparatu, jaką masz
    wade? z gory dzieki za odp.
  • 13.10.07, 21:48
    Hej, wyslalam Ci emaila. Pozdrawiam,
  • 11.10.07, 16:45
    Bbarne, gdzie założyłeś swoje incognito???
  • 11.10.07, 19:26
    ja tez będe miec taki aparat, tylko na razioe moje odlewy pojechały
    do niemiec..ale już nie moge się doczekać. I mam takie jedno pytanie
    (moze głupie) jak jest z jedzieniem?? czy nie przeszkadza?? wiecie o
    co chodzi?? czy np. połowa obiadu nie zostaje w aparacie?? tylko nie
    piszcie że tzreba myć zeby po kazdym posiłku, bo robie to i bez
    aparatu...ale po prostu ciekawska jestem ;p
  • 12.10.07, 09:26
    Witaj, mam aparat incognito od wczoraj i dzisiaj juz normalnie
    zjadlam na sniadanie jajecznice i chleb, ale bez skorkismile Nie
    odczuwam aby jedzenie jakos szczegolnie gdzies zalegalosmile Czuje sie
    dobrze, ale najdziwniejsze jest to ze wstalam dzisiaj rano,
    spojrzalam w lustro i moje stloczone jedynki nie sa juz tak
    stloczone jak byly!!!
    Pozdrawiam,
  • 12.10.07, 09:57
    dzieki za odpowiedz, i mam jeszcze jedno pytanko(sory że tak męcze)
    jak język?? cały?? czy pocharatany?? bo tego boje się najbardziej...
  • 12.10.07, 10:05
    Nie mam kompletnie zadnych problemow z jezykiem, nic mnie nie rani.
    Tak naprawde to ten aparat mi nie przeszkadza. Nie jest mi potrzebny
    zaden wosk. Mam nadzieje, ze przez caly okres leczenia bede tak
    zadowolona jak jestem od wczorajsmile
    Niczym sie nie martw. Glowa do gory. Jak masz jakies pytania, to
    chetnie Ci na nie odpowiem.
    Pozdrawiam,
  • 12.10.07, 10:55
    a to jeszcze coś wink czy zakładanie bolało??
  • 12.10.07, 11:29
    Samo zakladanie aparatu to byla chwila, nic nie czulam. Aparat jest
    w takiej szynie. Nie klei sie elementu po elemencie, tylko caly
    aparat na razsmile Takie mniej przyjemne jest czyszczenie zebow z
    kleju, ale nie jest to zaden bol, tylko takie nie mile uczucie.
    Naprawde nie masz sie czego obawiacsmile
  • 25.10.07, 17:06
    czesc, mam jeszcze pytanko: czy żucie gumy odpada definitywnie?? bo
    wiem że w normalnym aparacie niby tez nie można ale i tak większosc
    to robi a w tym?? bo jestem uzalezniona od gumy do żucia wink... sory
    za kolejne nie za madre pytanie ale jak juz wczesniej wspominałam
    ciekawska jestem :p
  • 25.10.07, 19:50
    Hmm, nie wiem jak jest z zuciem gumy, bo prawda jest ze nie mam
    nawyku zucia gumysmile Wydaje mi sie ze mogloby to byc trudne, ale
    pewnie nie niemozliwesmile
    Na marginesie - minely 2 tygodnie, a moje zabki wygladaj bardzo
    ladniesmile Pozdrawiam,
  • 26.10.07, 11:59
    po 2 tygodniach już sa jakies efekty?? to super a jaką masz wade??
    (jak można wiedzieć oczywiscie)
  • 26.10.07, 12:45
    Witaj, moja wada to stloczone jedynki + lekko wystajace trojki - efekt
    wyrastajacych osemek. Bardzo nieladnie to wygladalo. Wiem, ze trudno w to
    uwierzyc, ale w tej chwili moje zeby wygladaja naprawde bardzo ladnie. Poprawe
    widzialam juz nastepnego dnia po zalozeniu aparatu-ja i moje otoczenie
    rowniezsmile i wszyscy sa w szokusmile) Aparatu nie widac, zeby sie prostuja a ja
    jestem szczesliwasmile
  • 26.10.07, 12:56
    to mnie pocieszyłas.. teraz to już naprawde nie moge sie doczekac,
    bo tez mam stłoczenie i dwójka wchodzi pod jedynke-co wyglada hm....
    nie za pięknie. A miałs jakies ząbki wyrywane?? czy dopiero to przed
    Tobą, czy w ogóle sie bez tego obejdzie??
  • 26.10.07, 13:26
    Mam juz wyrwana piatke z lewej strony, a za 3 tygodnie bede miala usuwana
    czworke z prawej strony. Podobno najlepiej jest wyrywac zeby po zalozeniu
    aparatu. Ja niestety jednego zeba wyrwalam juz wczesniejsad
    Nie dziwie Ci sie ze nie mozesz sie doczekac, bo naprawde tego typu aparat jest
    rewelacyjny! To sa chyba najlepiej wydane pieniadze w moim zyciusmile
  • 26.10.07, 14:03
    O tym,ze to najlepiej wydane pieniądze dowiesz się jak Cię wyleczą. Bo jak nie, to mogą to być jedne z gorzej wydanych.
  • 26.10.07, 14:22
    Pewnie masz racje. Ocenilam chwile obecna i jestem bardzo zadowolna. W moim
    otoczeniu mam wiele osob, ktore nosza przerozne aparaty na zebach i praktycznie
    kazdy na cos narzeka. U mnie do dnia dzisiejszego wszystko jest ok. Nie wiem co
    to znaczy kryzys przez pierwszy tydzien noszenia aparatu, nie wiem co to
    problemy z wymowa czy jedzeniem. Nic sie nie zmienilo, poza tym, ze zeby
    prostuja sie w tempie blyskawicznymsmile
    A podsumowanie calego leczenia oczywiscie zrobie po kilku miesiacach od zdjecia
    aparatu. Jestem dobrej mysli, bo pozytywne nastawienie jest najwazniejsze przy
    kazdym leczeniusmile
  • 07.11.07, 00:07
    Wlasnie takiego tematu szukalamsmile
    Mysle nad zalozeniem Incognito, ale mam watpliwosci.
    Chodzi mi o aparat na gornych zebach - wiadomo, ze to do nich dotyka jezyk
    podczas mowienia, wiec zastanawialam sie, czy to nie znieksztalca mowy.
    Piszecie, ze mowi sie ok, ale chcialam wiedziec, czy macie ten aparat na gorze,
    czy na dolesmile
  • 15.11.07, 16:00
    od 11 rano mam i ja smile. Więc zakładfanie niec nie bolało, tylko to
    czyszczenie-wrr nie przyjemnie. Mam na górze i troche się
    faflunie ;p ale bardziej ja to słysze niż moje otoczenie... podobno
    w ciągu tygodznia do dwoch ma to minąc... w sumie musze się uczyć
    mówic kilka liter np. t, d, s....a i zęby jak na razie nie bola..
  • 15.11.07, 22:13
    Witaj, ja mam aparat juz ponad miesiac i jestem po pierwszej wizycie
    kontrolnej i usunieciu jednego zeba. Wszystko jest w porzadku i nie
    mam zadnych problemow z mowieniem i nie mialam ich od samego
    poczatku. Trzymam kciukismile
  • 16.11.07, 16:21
    i jak tam wrazenia na drugi dzien? lepiej z mowa?
  • 16.11.07, 16:49
    jak mam być szczera to nie bardzo... ale nie jest źle...w sumie to
    po prostu śmiesznie mówie... i w przeciwieństwie od osób które
    wypowiadały się wcześniej-od wczoraj wieczorem jestem na proszkach
    przeciwbólowychbo zęby bola i to niesamowicie, jedzenie czego
    kolwiek co nie jest jogurtem, albo czymś podobnym nie wchodzi w
    gre... nie wiem może mam jakies dziwne zęby wink, ale pewnie jest to
    sparawa indywidualna, bo nie jestem jakoś specjalnie wrażliwa na ból
    (żeby nie było że sceny robie ;P ).
  • 16.11.07, 17:14
    Ten bol na pewno szybko Ci przejdzie i za kilka dni bedziesz juz
    mogla wszystko jescsmile Trzymam kciuki!
  • 16.11.07, 17:15
    swoim pacjentom zalecam ograniczenie NLPZ= niesterydowych leków p/zpalnych -bólowych do minimum, do sytuacji, gdy już naprawdę ciężko wytrzymać i to z innych powodów niż ból spowodowany przesuwaniem zębów.

    NLPZ powodują obniżenie prostaglandyn /PG/, które odpowiedzialne są za ból, równocześnie PG odpowiadają za mechanizm resorbcji i odbudowy kości, czyli za proces ich przesuwania.

    Innymi słowy jak boli to znaczy, że aparat działa!!!
    Leki p/bólowe o 50% zmniejszają/spowalniają przemieszczanie się zębów do całkowitego ich zatrzymania włącznie.
    --
    Aparat INCOGNITO - przyszłość ortodoncji

    www.ortodoncja.piskorscy.pl
  • 16.11.07, 17:23
    dobrze wiedzieć, bardzo dziękuje za rade... to chyba bede próbowac
    obejśc się bez proszków.
  • 19.11.07, 09:38
    mam pytanko do wyscigi13: czy jezyk w ogóle Cię nie bolał?? bo ja to
    mam cały pocharatany...wrrr i spuchniety... i chciałam sie spytać
    czy to mi przejdzie.
  • 19.11.07, 11:11
    Witaj, ja nie mialam zadnych problemow. Jezyk rowniez nie ucierpial. To na pewno
    jest sprawa indywidualna, moze zalezy od tego jak ukladasz ten jezyk. Wierze, ze
    po kilku dniach Ci przejdzie. Glowa do gory - jak zobaczysz efekty, to zaraz
    zapomnisz o bolu. Pozdrawiam,
  • 19.11.07, 11:53
    no może i tak...mam nadzieję że mi to minie, bo dziękuje meczyć się
    tak z 1,5 roku albo i dłuzej...a co do efektów to odziwno ale już po
    3 dnach jakoś tak jak by lepiej było-mniejsze stłoczenie(moze mi sie
    wydaje-bo nie wiem czy to możliwe żeby w tak krótkim czasie coś się
    poruszyło)
  • 19.11.07, 12:28
    Oczywiscie ze jest to mozliwe. Ja rowniez po kilku dniach widzialam efekty.
    Teraz nosze aparat ponad miesiac i stloczenia jedynek juz nie ma. Zeby sa
    praktycznie proste. Wygladaja BARDZO LADNIEsmile W pracy wszyscy chodza i
    podziwiaja, jak to jest mozliwe ze tak szybko moje zeby tak ladnie sie
    wyprostowaly. Postepy sa piorunujace.Chodze i usmiecham sie pelna gebasmilePozdrawiam,
  • 19.11.07, 20:16
    czyli nie mam jakiś urojeń..:p to dobrze... a tak w ogóle to język
    już mniej boli bo byłam dzisiaj w soldencie i coś tam mi pokręcili i
    pomajstrowali z tym drutem i już jest wmiare ok smile. Pozdrawiam
  • 19.11.07, 21:57
    a Ty masz Incognito (ten z Niemiec za 7000 tys zl), czy ten tanszy lingwalny?smile
  • 20.11.07, 16:05
    Incognito. Ale po tej wizycie juz jest dobrze i jęzor wink sie
    praktycznie wyleczył... tyle że niestety dalej troche nie wyraźnie
    mówię. Ale może to minie z czasem.
  • 20.11.07, 21:30
    a jak bardzo niewyraznie? Znaczy, Tobie sie tak wydaje, czy moze ludzie
    zauwazaja i sie Ciebie pytaja?smile No mam nadzieje, ze to minie i bedziesz w 100%
    zadowolonasmile
  • 21.11.07, 08:36
    czy bardzo?? chyba nie bo ludzie dopiero jak im powiem i spytam się
    czy nie słysza że dziwnie mówie to odpowiedają że w sumie tak, ale
    bardzo nie słychac(wydaje mi się że ja to bardziej słysze, niż moje
    otoczenie)...ale jak ktos nie wie to nic nie mówi...(może się mnie
    boją tongue_out ) ale z tego co widze(słysze) to z dnia na dzień jest
    lepiej z wymowa, a i jezyk juz całkiem zdrowy smile. Jak masz jakies
    pytania to pytaj śmiało...Pozdrawiam
  • 24.11.07, 14:12
    w pon musze zdecydowac, czy nakladam na gore zwykly czy incognitosmile wiec mam
    ostatnie 2 dni na zastanowienie... moze powiedz mi, co teraz myslisz o tym
    aparacie - po kilku dniach noszeniasmile
  • 28.11.07, 09:29
    przepraszam, że popiero teraz odp. ale nie miałam internetu. Na
    chwile obecną jestem bardzo zadowolona, zęby nie bola z wymową już
    praktycznie ok... na chwlie obecn a jestem bardzi zadowolona... A
    jaką podjęłaś decyzję??
  • 30.11.07, 10:59
    Witam , Ja jestem zainteresowany tym aparacikiem ale mam pytanie czy on leczy
    wszystkie wady(tzn mam odstępy miedzy zębami i wysunięte lekko do przodu) i
    jeszcze jestem ciekaw ile wynosi cały koszt leczenia. Z góry wielki dzięki
  • 30.11.07, 14:11
    z tego co rozmawiałam z dentystką to chyba wszystkie. Sam aparat
    kosztuje 7 tysiecy(mozna rozłożyć na 2 raty) i do tego przed
    założeniem przeswietlenia i odlewy-to wyjdzie ok 500 zł..moze nawet
    wiecej.. a całe leczenie?? to chyab zalezy od wady kazda wizyta co 6
    tyg. kosztuje 250 zł. A najlepiej iść na konsultacje i wszystkiego
    się dowiedziec, ja lecze sie w Soldencie w Warszawie na Spiska 2A.
  • 30.11.07, 15:00
    a to dobrze wiedzieć ja mam trochę daleko żeby się wybrać na konsultacje bo aż
    do Zakopanego bo w Katowicach nie znalazłem żadnego gabinetu który zakłada
    aparaty Incognito
  • 04.12.07, 18:28
    do youloveme
    mam pytanie, bo wiem, ze nosisz incognito - czy odczuwasz nadal bol
    zebow i jakies inne dolegliwosci. bo ja osobiscie zaczynam sie
    martwic - nosze aparat 2 miesiace i nic mnie nie boli, nie czuje
    nawet ze mam aparat. teraz zmiany tez jakos przystopowaly i zaczynam
    sie martwic - mam nadzieje niepotrzebnie. ortodonta napisal na tej
    stronie ze jak boli to znaczy ze dziala, hmmm ... no i nie wiem co o
    tym myslec?
  • 05.12.07, 16:56
    Witam,
    mnie zeby bolą, ale jakoś tak dziwnie tzn. np:2 dni nic a potem
    zaczynają bolec- i znów nie moge jeść twardych rzeczy, i po kilku
    dniach to mija(więc dziwnie, bo nie słyszałam żeby ktos tak
    miał...), a co do innych dolegliwosci to brak smile. Mysle że nie ma co
    się martwić, wydaje mi sie że ortodonta wie co robi...Zresztą inni
    ze zwykłymi(po zewnetzrnej stronie) aparatami mówią ze ich bolało
    tylko przez jakis czas po założeniu i po zmianach gumek, więc chyba
    tak musi być,że nie boli cały czas. Jak sobie tak poczytałam, to
    ortodonci pisza, że nie można za szybko porzesuwac zebów, wiec
    niestety musimy uzbroić się w cierpiliwośc (hehehe ale się
    rozpisałam) Pozdrawiam...
  • 08.12.07, 23:50
    Hej smile
    Przeczytałam wszystkie posty co do jednego.. i teraz zastanawia mnie tylko
    jedno: czy te 7 tys. to cena za jedną stronę (góra lub dół) czy za obie od razu?
    Bo przyznam, że cena jest trochę zaporowa jak dla mnie.. sad Domyślam się, że
    jest tyle wart b oz tego co piszecie, to efekty znakomite, a i dużym plusem jest
    fakt, że go nie widać. W moim przypadku to chyba nawet główny plus. No ale ta kasa..
    Pozdrawiam w każdym razie i życzę powodzenia smile
  • 09.12.07, 12:42
    7kPLN to cena za jeden łuksad. Do tego dochodzi koszt konsultacji z wyciskami = 250zł i wizyt kontrolnych 150zł - 200zł (przy zmianie łuków).

    Co do bólu, to jego występowanie świadczy o tym,że zęby się przemieszczają. Za ból odpowiada neuromediator o nazwie Prostaglandyna (Pg), który bierze istotny udział w przemieszczaniu się zebów. Obniżenie poziomu Pg za pomocą leków p/bólowych powoduje zmniejszenie bólu ale i redukcję tempa przesuwania się zębów o 50%. Dlatego leki p/bólowe należy ograniczyć do minimum.

    Kolejna sprawa, to ruchy zębów bezpośrednio po założeniu aparatu - jesteście w tej fazie leczenia.
    Odpowiednia aktywacja, tzn taka, gdzie zęby będą poddawane małym siłom o zmiennym natężeniu ,jest optymalna.

    Wtedy w pierwszym tygodniu powinno się obserwować minimalne przesunięcie, wynikające z dosunięcia korzeni zębów do ściany zębodołu. Po czym na okres 4-6 tygodni ruch powinien ustać. W tym czasie gromadzone są odpowiednie komórki, które będą z jednej strony usuwać koć, z drugiej ją budować. Po tym czasie, kolejne aktywacje aparatu w odstępach 6 tygodniwych spowodują jednostajne przemieszczanie się zębów. Oznaczać to będzie, że aparat działa optymalnie a czas leczenia będzie najkrótszy z możliwych i nie powinno dojść do skutków ubocznych.

    Zbyt duże siły, czyli nadmierna aktywacja paratu na pierwszej wizycie (a także kolejnych), spowoduje gwałtowne, widoczne przesunięcie się zębów w pierwszych dniach, po czym dojdzie do martwicy ściany zębodołu, na której usunięcie będzie potrzebnych wiele tygodni. W tym czasie nie obserwuje się ruchu zębów. Takie aktywowanie spowoduje resorbcję korzeni a czas leczenia się wydłuży.
    --
    Aparat INCOGNITO - przyszłość ortodoncji

    www.ortodoncja.piskorscy.pl
  • 09.12.07, 12:50
    rzuciłem jeszcze raz okiem na wątek i widzę, że powtarzam się z Pg i lekami p/bólowymi. Sorki.

    Pytacie o gumę do żucia. nie ma przeciwskazań, wręcz w rozsądnych ilościach, czyli 1/2 dzienie pomaga, bo żucie wyzwala pinowy ruch zębów w zębodołach i aktywuje zmienie łuki, a jak pisałem zmienne siły są optymalne, a połączone z "pompowaniem" płynu ozębnowego i krwii podczas żucia wywołują pełnię szczęścia jeśli idzie o metabolizm przesuwanych zębów.

    Co do ósemek, to górne nie wpływają w żaden sposób na stłoczenie się zębów górnych. Wynika to z budowy anatomicznej szczęki i górnego łuku zębowego.

    Z dolnymi sprawa jest dyskusjna, ale dziś mało kto uważa, że mają wpływ na stłoczenia. Badania ostatnich lat tego dowaodzą. Inaczej było 10 -15 lat temu, kiedy to powszechnie uważano, że dolne ósemki wpływają na stłoczenia w zębów w żuchwie.

    pytajcie śmiało, incognito i wszystko obok, to mój ulubiony tematsmile
    --
    Aparat INCOGNITO - przyszłość ortodoncji

    www.ortodoncja.piskorscy.pl
  • 13.12.07, 16:01
    to mam pytanko ile tak mniej wiecej może być zamykana "luka" wink po
    6?? czy to jest jakoś inaczej niż w normalnym aparacie??
  • 13.12.07, 16:40
    to zalezy kiedy była usunięta i jaką technika jest zamykana luka.

    jeśli 6ka była usunięta jakiś czas temu, to zamykanie będzie trudne i będzie trwało wiele mcy, a często nie udaje się takiej luki zamknać - nie zamykam takich luk.

    jeśli byla to 6ka usunieta po zalozeniu aparatu, to sprawa jest prostsza. czas zalezy od zastosowanej techniki. samym aparatem jest to zadanie trudne i nigdy nie podejmuję się zamykania w ten sposób.

    przy zastosowaniu dodatkowych elementów - pętle T, miniśruby, itp, trwa to 6 - 12 mcy

    --
    Aparat INCOGNITO - przyszłość ortodoncji

    www.ortodoncja.piskorscy.pl
  • 14.12.07, 09:57
    mam juz aparat i bede mieć 6 usuwaną w styczniu, do tego po drugiej
    stronie "leci" 5. Czyli nie zapowiada się za ciewawie?? Bo myslałam
    że bedzie to trwać z pół roku a tu do 12 miesięcy..ehhh??
  • 14.12.07, 13:50
    No to troszke mnie pan doktor zmartwil. Bo ja NIESTETY mam usunieta 5 z jednej
    strony ponad roku temu przez orto u ktorej mialam sie leczyc, ale zaniepokoilo
    mnie to, ze chciala zalozyc mi aparat tylko na gore i z niej w rezultacie
    zrezygnowalam.
    Teraz mam incognito i po zalozeniu aparatu mialam usunieta 4 z drugiej strony.
    Jak rozumiem z ta 4 nie bedzie problemu (do zamykania luki bede miala
    zastosowane miniśruby). natomiast z 5 moze sie zdarzyc ze luka zostanie? W
    planie leczenia mam zaznaczone ze do zamykania luki po 5 rowniez beda
    wykorzystane minisruby.
    Czy ja dobrze zrozumialam - zamykanie takich luk jest trudne ale nie niemozliwe,
    tak? Staram sie podchodzic bardzo optymistycznie do leczenia moich zebowsmile

  • 14.12.07, 23:28
    dziekuje panie doktorze. moge spokojnie isc spacsmile)
  • 17.12.07, 13:19
    no zdecydowalam sie na Incognito, jutro ide na wyciski. Mam nadzieje, ze nie
    bede zalowac;P
  • 17.12.07, 16:19
    nie bedziesz smile tylko uprezdzam (przynajmniej ja tak maiłam)
    poczatki nie są fajne...ale potem juz jest ok.
    Powodzenia
  • 17.04.08, 17:15
    Z wymową praktycznie ok.. Czyli jednak coś słychac? Czy mówisz juz
    zupełnie normalnie? Zastanawiam sie, czy po zdjęciu tego cuda znowu
    trzeba uczyc sie mówić, bo jednak przez rok człowiek sie
    przyzwyczaja...
  • 17.04.08, 17:15
    youloveme napisała:

    > przepraszam, że popiero teraz odp. ale nie miałam internetu. Na
    > chwile obecną jestem bardzo zadowolona, zęby nie bola z wymową
    już
    > praktycznie ok... na chwlie obecn a jestem bardzi zadowolona... A
    > jaką podjęłaś decyzję??
  • 20.12.07, 16:36
    Pytanie do ortodonty: Czy to normalne że przez kilka dni zęby mnie w
    ogóle nie bola, a potem przez kolejne np. 3 znów bola? (i to dośc
    bardzo) Dodoam że mam aparat 1.5 miesiaca...
  • 01.02.08, 00:46
    prosze napiszcie gdzie sie leczycie i czy mozna cene aparatu
    rozłozyc na raty
  • 02.03.08, 12:56
    Dołączam swoje zapytanie. Gdzie się leczycie i gdzie polecacie założyć taki
    aparat w Warszawie?
  • 03.03.08, 10:21
    Ja lecze sie w SOLDENCIE u doktor Katarzyny Łozy-Sołtyk.
    Jesli chodzi o aparaty INCOGNITO to chyba nie ma duzego wyboru jesli chodzi o
    lekarzy.
  • 03.03.08, 10:49
    Ja też chodze do Soldentu, i z tego co wiem to tam można jakoś na
    raty rozlozyć, ale dokładniej to musisz się skontaktowac chyba z
    Panią Katrzayną. Ja np. płaciłam w 2-pierwsza przy wiciskach druga
    przy zakładaniu.
  • 03.03.08, 17:30
    Witam wszystkich!
    Wlasnie jestem na etapie wyboru lekarza...Tez marze o incognito i wczoraj
    czytajc ten watek, podekscytowalam sie jeszcze bardziej.
    Takze pytanko...Czy pani Katarzyna Lozy - Soltyk jest godna polecenia? Jakie
    wrazenia? A moze ktos leczy sie u pana Piskorskiego i chce podzielic sie
    doswiadczeniami?
    Dzieki z gory za wszelkie odopowiedzi.
    Pozdrawiam!
  • 04.03.08, 09:19
    Proponuje umowic sie na konsultacje do pani doktor Kasi i samej sie przekonac.
    Na mnie zrobila bardzo pozytywne wrazenie na pierwszej wizycie i nie mialam
    zadnych watpliwosci ze chce sie u niej leczyc. Jest niesamowicie cierpliwa
    osoba, odpowiada na kazde pytanie czy watpliwosci. Otacza pacjentow taka bardzo
    ciepla atmosfera.


  • 26.03.08, 15:54
    Niestety czas oczekiwania na wizytę jest zabójczy. W moim przypadku są to 2
    miesiące i tak sobie czekam... jeszcze tylko miesiąc smile A powiem szczerze, że
    jak przeczytałam ten wątek to "napaliłam" się na ten aparat jak nie wiem co smile
    Byłam już u jednego ortodonty, niestety jakoś nie przekonało mnie totalnie co mi
    powiedział, więc próbuję szczęścia dalej i patrząc po opiniach mam nadzieję, że
    tym razem będzie dobrze.
    Czekam z niecierpliwością. Jak będę miała jakieś pytania lub wątpliwości to się
    odezwę i mam nadzieję, że mi pomożecie smile bo jak na razie jedynym minusem jest
    cena, ale czego się nie robi dla lepszego samopoczucia wink
  • 01.04.08, 15:14
    Zobaczysz, ze bedziesz zadowolona. Ja nosze aparat INCOGNITO juz pol roku i
    szczerze to zapomnialam juz o tym ze mialam krzywe zebysmile) Moje zabki wygladaja
    bardzo ladnie. Jedyny dyskomfort jaki odczuwam to luki po wyrwanych zabkach, ale
    i one zamykaja sie bardzo szybko.
    Mam juz zalozony taki mocny luk, ktorego sie bardzo obawialam i musze
    powiedziec, ze jest po prostu super. Zmienia mi sie profil-znajomi nie moga
    uwierzyc.
    Zycze cierpliwoscismile
    Pozdrawiam,



  • 23.04.08, 15:28
    No i już prawie się doczekałam, jutro wizyta [właśnie dostałam smsa z
    przypomnieniem smile].
    W sumie to nie mogę się już doczekać, obawiam się tylko, że jak się okaże, że
    muszę coś wyrywać to mój zapał opadnie sad
    Nie wiem też czy zdecyduję się na Incognito, bo mimo wszystko cena jest
    powalająca, a moja wada... no cóż aż taka straszna nie jest. Górę mam prawie
    idealnie prostą (jakieś tylko malutkie niedociągnięcia, na pierwszy rzut oka
    niezauważalne), więc aparat będzie bardziej po to, aby dopasować ją do całości
    niż żeby ją leczyć i upiększać. A na dole mam stłoczenie z przodu (spowodowane
    ósemkami, których już się na szczęście pozbyłam) i jedną trójkę poniżej poziomu
    zębów, więc tylko to trzeba wyrównać. Ogólnie nie jest źle, mam nadzieję, że ten
    brak ósemek wystarczy i już nic wyrywać nie trzeba będzie, chociaż to co mi
    powiedziała poprzednia orto przyprawiło mnie o ból głowy, dlatego teraz też mam
    lekkie obawy. No ale skoro piszecie, że co orto to inne zdanie, więc jestem
    dobrej myśli.
    --
    Gdy kochasz to, co robisz, nigdy nie będziesz musiał pracować...
  • 05.04.08, 21:33
    jeszcze raz bardzo proszę wszystkich użytkowników aparatu icognito o
    opinię na jego temat-z opini ortodontów stosujacych ten aparat
    wynika ,że skuteczność leczenia jest zbliżona do leczenia aparatem
    tradycyjnym, natomiast efekt kosmetyczny jest wart ceny aparatu.
    Czy tak jest rzeczywiście? Czy aparat jest 100% niezauważalny dla
    otoczenia, czy prawie niewidoczny , a może tylko "zauważalny" w
    określonych sytuacjach np. szerokim otwieraniu ust czy...całowaniu?
    Drugie pytanie do ortodonty. Technika incognito jest chyba jedyną
    tego typu techniką stosowaną na świecie. W zwiazku z tym ile
    orientacyjnie założono takich aparatów na świecie i jak to się ma do
    pozostałych aparatów, czy są prace naukowe porównujące te aparaty i
    czy aparaty mają jakieś minusy ew. stwarzają ryzyko wystąpienia
    działań ubocznych?Skąd się bierze tak mała liczba ortodontów
    stosujacych te aparaty w Polsce? Rynek został już podzielony i jest
    skutecznie chroniony przed konkurencja, czy moze umiarkowany
    entuzjazm pozostałych ortodontów do tego systemu
  • 06.04.08, 08:14
    bardzo ciekawe pytaniasmile

    aparat widać przy szerokim, "krokodylim" otwarciu ust - proszę spojrzeć na fotkę pod linkiem na dole.

    bywa , że z powodu np sporego stłoczenia, umieszczam przejściowo (na 2-3 mce)pewne dodatkowe elementy po stronie wargowej zębów. ma to na celu przyspieszyć leczenie a często jest warunkiem jego prawidłowego przeprowadzenia - wiem,że jest sprzeczne z wymogami estetyki ,ale czasami inaczej się nie da (albo ja nie potrafię), tak czy inaczej priorytetem jest zgryz idealny i względnie krótki czas leczenia.

    Odp. na drugie pytanie.
    Typów aparatów lingwalnych jest kilka, specyfika incognito polega na indywidualizacji aparatu - jest "szyty na miarę".
    Na świecie założono setki tysięcy tych aparatów.
    Prace badawcze też robiono, ale są one nudne jak flaki z olejem. A to dlatego,że tak naprawdę w technice incognito nie ma niczego nadzwyczajnego. Zasady leczenia ortodonycznego są takie same niezależnie od typu aparatu.

    Warunkiem powodzenia terapi nie jest zastosowany sprzęt (nie ma złych zamków ) a jedynie poziom wiedzy i doświadczenia ortodonty.
    Aparatem incognito też można niewyleczyć, spowodować wiele powikłań , a te nie będą spowodowane samym aparatem, a raczej brakiem kompetencji.
    Zasady zakładania aparatu incognito może opanować student stomatologii w 15 min (incognito zakłada się łatwiej, niż aparat standardowy).
    Natomiast zasady leczenia ortodontycznego to lata nauki, specjalizacji, pracy pod okiem doświadczonych specjalistów.

    Działania uboczne, podobnie jak efektywność leczenia zależą, nie od zamków a od lekarza. Zależą od prawidłowej diagnozy, prawidłowego planu leczenia i prawidłowego jego przeprowadzenia. Każdym aparatem można skrzywdzić.

    W Polsce jest mało specjalistów ortodontów. Większość nie czuje potrzeby wdrażania nowej techniki, pewnie dlatego,że leczenie jest bardzo drogie i obawiają się,że inwestycja w szkolenie może się nigdy nie zwrócić. Innym jest dobrze z tym co mają, więc po co to zmieniać?

    Konkurencja nikogo i niczego nie chroni, rynek nie jest podzielony. Wg naszego prawa, aparat ortodontyczny (w tym incognito) może zakładać każdy kto ma tytuł lekarza dentysty.

    Żadna instytucja nie sprawdza, czy lekarz ma specjalizację czy nie.

    Tak więc jedynym hamulcem, przed podejmowaniem leczenia, co do którego nie ma się odpowiedniej wiedzy i doświadczenia jest zdrowy rozsądek lekarza i świadomosć własnych ograniczeń.

    Co do entuzjazmu ortodontów i pacjentów. Często słyszę pytanie ,czy incognito jest lepsze od innych?
    Odpowiadam:
    z mojego punktu widzenia, nie ma większej różnicy, czy będę Panią/Pana leczył aparatem metalowym, kryształowym czy językowym. Każdym z nich uzyskam taki sam efekt, bo każdy z nich w M O I C H R Ę K A C H będzie działał tak samo.




    --
    aparat incognito

    .
  • 06.04.08, 21:20
    Zadam pytanie pewnie dość śmieszne, ale chyba dla części osób
    (kobiet?) ważne.

    Wiadomo, że tradycyjne aparaty z zamkami na zewnątrz kaleczą czasami
    policzki i generalnie druty mogą powodować mniejsze lub większe
    szkody.

    I teraz mam pytanie - niekoniecznie do Pana Doktora - raczej do
    użytkowniczek wink Skoro w aparacie incognito zamki są umieszczone
    wewnątrz to jak wygląda pożycie intymne z apartem, mam oczywiście na
    myśli tzw miłość francuską? wink Czy to jest w ogole możliwe i czy nie
    powoduje obrażeń ? big_grin
  • 07.04.08, 22:59
    agusiaki napisała:

    > Zadam pytanie pewnie dość śmieszne, ale chyba dla części osób
    > (kobiet?) ważne.
    >
    > Wiadomo, że tradycyjne aparaty z zamkami na zewnątrz kaleczą
    czasami
    > policzki i generalnie druty mogą powodować mniejsze lub większe
    > szkody.
    >
    > I teraz mam pytanie - niekoniecznie do Pana Doktora - raczej do
    > użytkowniczek wink Skoro w aparacie incognito zamki są umieszczone
    > wewnątrz to jak wygląda pożycie intymne z apartem, mam oczywiście
    na
    > myśli tzw miłość francuską? wink Czy to jest w ogole możliwe i czy
    nie
    > powoduje obrażeń ? big_grin

    Świetne pytanie, co na to użytkownicy?
  • 11.04.08, 09:48
    ja niestety nie moge sie wypowiedziec na ten temat, ale tez jestem
    ciekawa. Moim zdaniem może to być dosc ryzykowne wink bo nawet
    przy "mocniejszych" pocałunkach mojemu partnerowi czasami
    przeszkadza mój aparat...
  • 11.04.08, 12:37
    jest to ryzykowne też z powodu duzego ryzyka infekcji narządów wirusem HPV a ten jest główną przyczyną raka szyjki macicy, tym bardziej,że zabawa idzie w obie strony i można zainfekować się HPV partnera albo własnym przy pełnej kombinacji figur.
    --
    .

    .
  • 18.04.08, 12:00
    Pytanie do youloveme: jak z Twoją wymową? Mówisz juz zupełnie
    normalnie, czy jednak słychac jeszcze jakąs różnice?
  • 18.04.08, 15:52
    witam, co do wymowy to było juz dobrze-ale odkąd mam założone
    łańcuszki(czy jak to się tam nazywa to takie coś do ściagania zębów
    do siebie) to znowu zaczęłam nie wyraźnie mówić- i np. b, r itp
    litery dziwnie brzmią (w sumie nie jest to jakies rażące-ale kilka
    osób mi to wypomniało smile )
  • 18.04.08, 16:34
    lancuszki, lancuszki to sie nazywasmile Ja tez je mam zalozone. Problemow z wymowa
    nie mam od samego poczatku.
  • 18.04.08, 17:07
    Kurcze, zazdroszcze. Ja mam problemy - najgorzej mi idzie z s, c, z,
    dz. I obawiam sie, ze mi sie nie poprawi. No cóz... pozostaje tylko
    sie jakoś do tego przyzwyczaić.
  • 21.04.08, 09:43
    a ile masz aparat?? może to kwestia czasu... bo ja powoli się
    przyzwyczajam do tych łańcuchów :p i jak mówie troche wolniej to z
    wymową jest ok., ajak zaczynam szybko gadać to heheh jest
    śmiesznie... smile
  • 21.04.08, 14:00
    Drugi tydzień dopierowink W sumie to widze delikatną poprawę, w
    stosunku do tego jak było na początku, ale mimo wszystko utrudnia mi
    to komunikację. Nie chce mi sie gadać z nikimsad A ciekawe jak po
    zdjęciu? Czy znowu będą jakies problemy z wymową? No bo co do
    reszty, tzn do jedzenia i do świadomości posiadania tego w buzi
    można sie przyzwyczaić. Juz nawet po niecałym tygodniu. Ale to
    mówienie...Ehh..
  • 21.04.08, 14:11
    to krotko.... ja to ok.2 tygodni miałam spuchniety jęzor i tez
    kiepsko mówiłam, więc myśle że nie masz co się martwić smile
  • 20.05.08, 03:40
    Pytanie do ortodonty... mam zalozona koronkę na dwójkę - ząb jest
    wsunięty i aby wyglądało to estetycznie zamiast aparatu polecono mi
    kiedys zalozenie korony (grubsza aby wyrownac z pozostałymi zebami).
    Nie wyglada to jednak dobrze i teraz załuję, i zastanawiam się czy
    nie jest za poźno na założenie aparatu? Czy jest to wykonalne? Czy
    ząb nie jest za słaby? Czy koronkę się wówczas wymienia przed
    zalożeniem, w trakcie, czy po zdjęciu aparatu?
  • 20.05.08, 10:46
    o tym czy za słaby to trudno mi stwierdzić, ale jeśli był dobry do okoronowania, to tym bardziej jest wystarczająco mocny dla aparatu.

    co do zmienionej grubości, to ważne jest, aby przed założeniem aparatu "odchudzić" koronę zęba, najlepiej porzez zastąpienie jej nową, tymczasową koroną z kompozytu.

    po leczeniu orto powinno się wykonać nową koronę porcelanową.
    --
    .

    .
  • 21.05.08, 14:19
    Witam,
    10 maja założono mi aparat incognito we Wrocławiu. Samo założenie trwa bardzo
    krótko, w zasadzie to wygląda bardziej jak przyklejanie, a nie zakładanie. Ból
    zębów pojawił się około 2 godziny po założeniu - miałam wrażenie, że żeby mi się
    przestawiają i, że się ruszają. O zjedzeniu czegokolwiek poza jogurtem lub
    potrawami, które można połykać bez pogryzienia - nie było mowy. Ból zębów
    zanikał stopniowo i po około 4 dniach nie było go wcale - pojawiły się za to
    przejściowe (2 dni) kłopoty z językiem - obtarł się chyba, bo bolał - na
    szczęcie Pani Orto dała mi specjalne żelki, które zamortyzowały obtarcia i język
    przestał boleć nawet po zdjęciu w/w żelków.
    Od kilku dni czuję się rewelacyjnie - zęby i język nie bolą, jem wszystko
    (oprócz bardzo twardych rzeczy, ale to bariera bardziej psychiczna niż
    fizyczna), resztki jedzenie bardzo łatwo usuwa się z aparatu za pomocą
    specjalnych przyrządów, które dostałam od Pani Orto.
    Jeśli chodzi o wadę wymowy to przez pierwsze parę dni sepleniłam i świszczałam -
    było to słyszalne dla wszystkich (ale o dziwo nie przez telefon) - teraz nie ma
    już absolutnie żadnej wady wymowy tzn. tak twierdzą wszyscy znajomi i
    nieznajomi, bo ja sama mam wrażenie, że moje "s" "z' oraz "dz" dalej lekko
    świszczą, ale ponoć to tylko wrażenie.
  • 21.05.08, 14:26
    Trochę mnie martwi jedynie fakt, że nie widać żadnej zmiany jeśli chodzi o
    ustawienie zębów, ale może to wynika z tego, ze moja wada jest bardzo niewielka,
    tzn. małe stłoczenie jedynek. Czekam więc niecierpliwie na jakiekolwiek efekty.
    W połowie czerwca będę miała zakładany zwykły aparat kryształowy na dół.
  • 21.05.08, 14:32
    Na chwilę obecną bardzo polecam ten aparat - szybko się do niego przyzwyczaiłam,
    nie czuć go prawie wcale, no i przede wszystkim zupełnie go nie widać - nawet
    jak się zje coś i z braku możliwości nie od razu się umyje zęby - nie ma
    dyskomfortu, że widać coś zalegającego na zębach (jak to może być w przypadku
    aparatów zwykłych).
    Przysłano mi również z Niemiec odlew szczęki pokazujący efekt końcowy leczenia -
    byłam zachwycona - wszystkie zęby, nie tylko jedynki - są IDEALNIE proste i
    idealnie położone. Jeśli taki będzie faktycznie efekt końcowy, to będę totalnie
    szczęśliwa.
  • 21.05.08, 14:42
    Jeśli chodzi o przebieg leczenia, to mimo, że mam pełne oba łuki zżbowe, Pani
    Orto zaproponowała mi leczenie bez wyrywania ani jednego zęba, co spowodowało,
    że natychmiast zdecydowałam się na tą Orto - poza tym cieszę się, że mimo
    licznego personelu leczy mnie Orto, która jest tam najlepsza, tzn. wszyscy
    pozostali ortodonci często zasięgają jej porad, traktują jak największego
    experta - pewnie dlatego, ze taki aparat nie jest często zakładany, ale jak
    napisał na tym forum Pan Ortodonta - najważniejsze są wiedza i umięjętności Orto
    z zakresu całej ortodoncji, a nie rodzaj zakładanego aparatu.
    Cena tego aparatu to 8000zł za jeden łuk, więc na dół będę miała założony
    kryształ (3000zł)- dolnego łuku przy mówieniu prawie u mnie nie widac, wiec
    jakoś to przeżyję. Mam nadzieję, że dolny krzyształowy będzie się nosił
    przynajmniej w połowie tak świetnie, co incognito. Pozdrawiam i polecam.
  • 21.05.08, 15:18
    8000 zl za luk to chyba najdrozej w Polsce. Troche jestem zaskoczona, bo
    wszedzie podawana jest informacja ze luk kosztuje 7000 zl i ja tez tyle placilam.
  • 21.05.08, 19:17
    leczenie ludzi to nie sprzedawanie kartofli. jak doktor ma wiedzę, doświadczenie i zadowolonych pacjentów to honorarium idzie w górę. u stażysty załozysz incognito za 3000.
    te 8000 czy 7000 to nie cena za aparat, ale częsc honorarium lekarza za leczenie/wyleczenie. nie kupujesz zamków a usługę medyczną. to ogromna różnica. jesli lekarz sprzedaje zamki i tak do tego podchodzisz, to nie oczekuj efektów leczenia.
    jeśli płacisz za leczenie, to oczekiwanie jego efektów jest jak najbardziej racjonalne. ale wtedy nie ma sensu porównywanie cen aparatów. można porównywać ceny usługi medycznej. inaczej będzie ona kosztowała u profesora a inaczej u zwykłego dentysty. mimo,że jeden i drugi będą zakladać podobne aparaty. to chyba oczywiste.


    --
    .

    .
  • 21.05.08, 20:52
    Dobrze ze mi Pan powiedzial, ze leczenie to nie sprzedawanie
    kartofli, bo naprawde tego nie wiedzialam. Proponuje troche
    wyluzowac panie doktorze, bo zauwazylam ze bardzo sie Pan denerwuje
    jak sie pisze o cenach, a zwlaszcza gdy ktos mowi, ze ceny sa
    wysokie. Zaskocze pana, bo dokladnie wiem ile kosztuje aparat
    INCOGNITO. Dlatego wiem ile pieniedzy zostaje u lekarza. Pamietam o
    kosztach szkolen, zakupu sprzetu itp itd. (wyprzedzam juz Pana
    ewentualna wypowiedz na ten temat). Dlatego uwazam ze 8 000 za 1 luk
    INCOGNITO to duzo. Orientowalam sie w cenach Incognito przed
    zalozeniem i nie spotkalam sie z cena wyzsza niz 7 000. U Pana
    aparat ten tez tyle kosztuje-wiem to od przyjaciolki z Krakowa,
    ktora do Pana dzwonila w tej sprawie. Nie bede reszty komentowac.

  • 21.05.08, 22:03
    co to znaczy "wiem ile kosztuje aparat "???nic Pani nie wie.

    pieniądze to żaden to drażliwy temat a uwaga jakoby mnie on denerwował kompletnie nietrafna, bo nigdy to nie maiło miejsca. o pieniądzach nalezy rozmawiać. tyle,że Pani uwaga dotycząca 8000zł za aparat była w stylu "ze drogo i że nabijają w butelkę".
    tymczasem zwracam delikatnie uwagę,że nie ten nabity w butelkę kto zapłacił 8000 i został skutecznie wyleczony a ten kto zapłacił 7000 i efekty dają dużo do życzenia.

    ceny leczenia, aparatów są dostępne w internecie,żadna to tajemnica. a zaglądania ludziom w kieszen szkoda komentować.


    --
    .

    .
  • 22.05.08, 11:53
    Dokładnie wiedziałam, ile kosztuje zazwyczaj incognito - wiedziałam
    również z góry, ile kosztuje on w wybranej przeze mnie klinice -
    1000zł to żadna różnica, biorąc pod uwagę, kto mnie leczy. Zresztą
    cennik tam jest jawny i ogólnodostępny. Czas leczenia też nie jest
    długi, bo około 1,5 roku. Pani Orto,która mnie leczy ma kalendarz
    zapełniony po brzegi i bardzo dużo chętnych na leczenie
    ortodontycze, stąd wyższe ceny. Wiem również, że u innych orto
    aparat kryształowy kosztuje około 2000-2300zł, a ja zapłacę 3000zł,
    ale płacę nie z druty, a za usługę - mam nadzieję, że będzie to
    usługa na najwyższym poziomie.
  • 22.05.08, 12:02
    Dodam jeszcze, że sam fakt braku konieczności wyrywania zębów jest
    wart 1000zł - inni orto na konsultacjach zawsze mówili,że muszę
    wyrwać jakiś ząb, bo mam pełny i mały łuk zębowy, stłoczenie,itp,
    itd. Zresztą z tego co tu czytam, to większość z was też została
    pozbawiona jakiś zębów?
  • 22.05.08, 19:39
    I aby sympatycznie zakonczyć dygresję o cenach usług medycznych przytoczę historię, która pozwala zrozumieć skąd się one biorą i dlaczego proste sumowanie kosztów (zamków, sprzętu w gabinecie, lokalu, itd...) jest błędną metodą:


    Dawno, dawno temu w Anglii zbudowano wspaniałą maszynę parową. Największą na Świecie.
    Pojawił się ogromny problem stawiający pod znakiem zapytania całe potężne przedsięwzięcie.
    W trakcie uruchamiania maszyna wpadała w wibracje grożące totalną katastrofą.
    Firmy, które zainwestowały w projekt spodziewały się bankructwa.
    Wezwano najwybitniejszego wynalazcę w owych czasach – Edisona.
    Poproszono go o pomoc.
    Powiedział: „zamknijcie mnie razem z maszyną na 24 godziny,
    nikt nie ma prawa wstępu do hali z maszyną.
    Po 24 godzinach wyszedł z hali.
    Narysował 1 krzyżyk na podłodze: „tu przykręćcie śrubę”.
    Maszyna przestała wibrować.
    Edison wystawił rachunek:



    Bill London …March….


    Za postawienie krzyżyka…………………………………………………………………………………..1$
    Za to, że wiedziałem gdzie go narysować……………….…………………………………………..9999$
    Total…………………………………………………………………………………………………......10000$


    Yours sincerely
    Thomas Alva Edison

    --
    .

    .
  • 25.05.08, 18:16
    smile
  • 07.07.08, 20:06
    Czy szanowna koleżanka zakładała aparat w Royaldencie w Rynku? jesli
    tak to będe mogł pewną ciekawostkę napisaćsmile pozdrawiam
  • 08.07.08, 11:14
    Proszę o tą ciekawostkę smile
  • 08.07.08, 14:59
    Na wstepie pragnę zaznaczyć,że nie jest to żaden tekst sponsorowanysmile
    W ogóle sie na tym forum nie wypowiadam, ale poniekąd mnie powyższa
    dyskusja dotyczy.
    1,5 roku temu, czyli wtedy kiedy ja zakładałem aparat nie było we
    Wrocławiu nikogo kto by pracował na Incognito, wiem, bo zrobiłem
    rozeznanie.Dlatego "zaciągnęło" mnie aż do Zakopanego, nie byłem z
    początku entuzjastą takiej podróży, ale wiedziałem, że tam mogę
    założyć INCOGNITO itd.
    Na drugiej wizycie miałem już aparat, fakt wydałem dużo pieniędzy,
    ale nie to było dla mnie wtedy najważniejsze, w końcu to inwestycja
    w siebie!
    Po tejże wizycie musiałem usunąć górną "8" bodajże więc pojechałem
    do ROYALDENTU, tam się strasznie zdzwiła Pani dentystka, co takiego
    pięknego mam na zebachsmileZawołała głowną Panią ortodontkę, nie
    pamiętam nazwiska, ta z kolei zawołała cały swój sztab, więc w
    porywach przyglądało mi się ok.8 osóbsmile))Z uśmiechem na ustach to
    wspominam, smieszna historia...Powiedziałem gdzie założyłem, bardzo
    im się to spodobało, pani ortodontka dała mi swojego maila i
    poprosiła,żeby jej wysłać adres kliniki dr.Weichmanna (gdyż "na
    gorąco" nie pamiętałem jak się to nazwisko wymawia), że jest
    zainteresowana współpracą z nim, tu cytat: "Można u nas też takie
    coś wprowadzić". Były wtedy lingwalne w Royaldencie, ale sama
    przyznała, że pacjenci w nich seplenią itd, wiadomo o co chodzi.
    Nie twierdzę , że dzięki mnie Pani ortodontka dowiedziała się o
    istnieniu INCOGNITO, zapewne na jakiejś kurso-konferencji słyszała o
    ty, ale myślę,że dzięki mnie być może są teraz aparaty INCOGNITO we
    Wrocławiusmile
    Dziwisz się co do ceny, że w Zakopanem jest drożej, jednak jeśli
    wezmiesz pod uwagę, że dr Piskorski leczy tym już kilka lat, a w
    Royaldencie nawet nie wiem może rok(?)to chyba nie trzeba tłumaczyć,
    do kogo zwykły "ortodontyczny laik"- czyt.pacjent ma większe
    zaufanie.
    Oczywiście nie deprecjonuję bynajmniej umiejętności Twojej
    ortodontki w leczeniu INCOGNITO, aczkolwiek przyznasz, że
    ciekawostka całkiem istotna w kontekście całej tej dyskusjismile
    Pozdrawiam czytających i Pana dr również!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.