Jak przekonać rodziców do aparatu stałego ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam !
    Bardzo chciałbym nosić aparat, ale moi rodzice nie chcą się zgodzić. Raz
    zapytałem i mama powiedziała że nie da mi tyle kasy na aparat sad
    Jak mógłbym zagadać rodziców o aparat, a przede wszystkim jak ich do niego
    przekonać ??? Ile może wynosić koszt założenia aparatu na górę i dół i koszt
    każdej wizyty w województwie małopolskim(i co ile one się odbywają, od czego
    to zależy ?) ? Mam 16 lat.
    • Z twojego postu wnoszę, że nie masz zielonego pojęcia o aparacie, a bardzo byś
      go chciał.
      Zacznij od początku, a nie od końca.
      Najpierw wizyta u orto, myślę, że mama da się przekonać. Tam się dowiedz
      wszystkiego czy naprawdę potrzebujesz aparatu, czy to chwilowy kaprys.
      Dowiesz się jakie są koszty, ile mniej więcej kasy będziesz potrzebować. Jak
      wyglądają kontrole, co jaki czas.
      Jeżeli chwilowo mama nie ma kasy, nie naciskaj. Dowiedz się czy wada może
      poczekać. Dogadaj się z mamą, że będziesz odkładać, trochę zarobisz (może w
      wakacje jakieś ulotki) i wrócicie do tematu za jakiś czas. Może koszt aparatu da
      się rozłożyć na raty.
      Dlatego najpierw rozmowa z orto, przygotuj mocne argumenty w rozmowie z mamą i
      życzę powodzenia.

      --
      Aparacikowa przygoda
    • Powiedz poprostu, że jak Ci nie założą aparatu to będziesz jarał
      jointy, wciągał fuke, walił kompot i chodził na lachony big_grin
      • wysssoki napisał:

        "Powiedz poprostu, że jak Ci nie założą aparatu to będziesz jarał
        jointy, wciągał fuke, walił kompot i chodził na lachony big_grin "
        big_grin to na serio solidne argumenty !!!!! big_grin
        • Dobra, z argumentami na pewno nie będę miał kłopotu, tylko jak zacząć z nimi o
          tym rozmawiać ? Mam dość ciężkich rodziców, także wiadomo o co chodzi sad Jak wy
          zaczęliście rozmowę ze swoimi rodzicami na temat aparatu stałego ?
          • Po Twoim poście doskonale widać, ze każde z rodziców podchodzi inaczej do sprawy
            więc każdy przypadek należy raczej traktować indywidualnie. Moi rodzice np.
            niemial na siłę starali się mnie zaciągnąć do ortodonty żeby rozwiązać problem.
            To ja z kolei dość długo opierałem się ich naleganiom, ale w końcu uległem. Nie
            mniej jednak życzę powodzenia.
    • 03.06.09, 17:38
      Wy mi piszecie o tym żeby pójść do ortodonty itp. ale o tym rodzice nie chcą
      nawet słyszeć sad Mógłbym to tak trochę ostro ująć że ich to nie obchodzi że
      "wstydze" się swoich zębów.
      Jak mógłbym z nimi porozmawiać na ten temat ? Bo jak na razie każda moja próba
      kończy się zmianą tematu, albo powiedzeniami typu nie mam czasu lub nie dam ci 3
      tyś na aparat uncertain

      P.S: Macie jakieś pomysły jak mógłbym zarobić samodzielnie trochę kasy ? Praca w
      wakacje odpada bo pomagam rodzicom przez całe wakacje w firmie rodzinnej.
      • Tak w najgorszym wypadku jeśli nie uda mi się przekonać rodziców, to robi to
        dużą różnicę czy założę go w wieku 16-17 lat czy na przykład po ukończeniu 18-19
        lat ? Bo z tego co czytałem im wcześniej tym lepiej. A tak w ogóle do którego
        roku życia zęby prostują się najlepiej ?
        • 03.06.09, 17:58
          A przepraszam, a co dokładnie mamy zrobić. Porozmawiać z twoimi rodzicami.?? Ty
          chyba najlepiej wiesz, jak to zrobić.

          Co do wieku, to nie ma granicy górnej. Znam osoby po 50, które mają aparat. Ja
          sama mam 30. Może poczekaj, sam sobie zarobisz na aparat. Może za jakiś czas,
          będą chcieli z tobą rodzice pogadać.
          Trudno coś doradzić, nie znając dokładnej sytuacji.
          --
          Aparacikowa przygoda
    • W wakacje musisz pomagac rodzicom w firmie ? powiedz im ,ze w tym roku im nie
      bedziesz pomagal bo musisz zarobic na apart o ktorym oni nie chca slyszec!
      proste zastrajkuj i tyle.
      druga opcja skoro nie chca cie wysluchac to napisz im list a w liscie umiesc
      wszystkie twoje argumenty za tym aby zgodzili sie na aparat!
    • może po prostu brak im sirodków ? jeśli nie to chyba na złość chcą odmrozić
      sobie uszy wink chcą mieć chyba zdrowsze czy mędrzejsze wnuki a twoje ładne zęby
      zwiekszą prawdopodobieństwo tego zdarzenia smile
      • To nie o środki chodzi tylko raczej o ich nastawienie do mnie sad

        Ale mimo to wkońcu udało mi się ich namówić na wizytę u dentysty i ortodonty w sprawie aparatu. Tylko jest taka sprawa że co prawda mama powiedziała że co do dolnej szczęki nie nic przeciwko (tak męczyłem że w końcu się zgodziła smile ) to na górną nie chce mi założyć bo powiedziała ze nie będzie wydawała niepotrzebnie 1500 zł.
        A sytuacja wygląda tak że u góry ma gdzieś 1mm odstęp między 1 a 2 oraz gdzieś 2mm między 3 a 4. Czy aparat to zsunie ? A moi rodzice twierdzą jeszcze że dzięki temu że mam te odstępy to zęby nie będą się mi psuły :p. Kto ma rację ?
        • Warto sprawdzić u ortodonty, czy wazne jest by rozpocząc leczenie teraz. W części przypadków, nie ma to znaczenia i spokojnie można odsunąć je w czasie.
          ale jesli wada wymaga leczenia teraz (by wykorzystać ostatnie miesiące wzrostu - jesteś prawdopodobnie w okresie skoku wzrostowego) to jest to powazny argument za.

          jesli chodzi o leczenie górnym aparatem, to tak jak nie da się kupić tylko prawego buta, czy lewej rękawiczki, tak aparat pownien być zawsze na gornych i dolnych zębach.

          leczenie jednym łukiem spowodować moze, że po leczeniu zęby górne nie bedą pasowaly do dolnych, w efekcie czego będą problemy z retencją - czyli utrzymaniem wyników leczenia.

          i tu jest dylemat, czy lepiej zmarnować 1500zł czy lepiej dobrze wydać 3000?

          ale o tym czy mozliwe jest lecznie tylko dolnym aparatem musi zadecydowac lekarz.
          z moich doswiadczen wynika, ze predzej czy pozniej sie to msci a na pewno powoduje ze leczenie jest dłuzsze, czesto o rok, czyli o dodatkowe 1200zł (kontrole).
          --
          .

          .
          • NAjlepiej poszukac takiego ortodonty , ktory nie zaklada tylko
            jednego luku i przekona rodzicow do calosci. Moja orto twierdzi ,
            ze zgryz to tak jak sloik i zakretka wszystko musi sie idealnie
            spasowac i zgrac, a leczac jednym lukiem jest to praktycznie nie
            mozliwe.
          • Pytanie do ortodonta:

            A czy taka wada jest w pełni uleczalna ?

            1. Tak jak pisałem na górnej szczence odstep 1 mm miedzy 1 a 2 oraz odstep 2 mm miedzy 3 a 4.
            2. Na dolnej szczęce 3 chowa mi się za czwórkę co spowodowało ze 4 wyszła troche do przodu i 5 przesuneła się troche do tyłu i podobnie jak na górnej szcęce odstęp między 2 a 3 ok. 2 mm.
            3. Przez to wszystko miejsce w którym stykaja sie jedynki górne jest przesunięte trochę w prawo względem jedynek dolnych. Nie wiem jak to się nazywa ale to jest taka "asymetria".
            • > 1. Tak jak pisałem na górnej szczence odstep 1 mm miedzy 1 a 2 oraz odstep 2 mm
              > miedzy 3 a 4.

              toto mozna zamknąć robiąc łuk z przeplecionej zwykłej nitki dentystycznej za
              3,5zł 50metrów smile
              • jeszcze taniej, bo za darmo wyjdzie za pomocą starej ponczochy. no i ta elstycznosc jest lepsza jak nitki.

                a powaznie, to jak rodziców nie stać, a wada z opisu wynika,ze niewielka, to moze warto odlozyc i za kilka lat zrobic za swoje wlasne pieniadze? jaka satysfakcja.
                --
                .

                .
                • > a powaznie, to jak rodziców nie stać, a wada z opisu wynika,ze niewielka, to mo
                  > ze warto odlozyc i za kilka lat zrobic za swoje wlasne pieniadze? jaka satysfak
                  > cja.

                  satysfakcje to bedzie miał doktorek co weżmie tą kaske wink
                  a tak na poważnie to fakt -taką wade to można i starą pończochą za darmo wyleczyć.
                  oj doktorek smile żartem prawde mówisz smile)))))
                  • To nie o kasę chodzi (jak już wcześniej pisałem). Ale dzięki wam za pocieszenie że to nie jest jakaś straszna wada i że jest do wyleczenia za 2 dni mam umówioną wizytę wstępną do dentysty zobaczyć co i jak i co on o tym sądzi. A na jakiej podstawie wybrać lekarza/rkę ortodontę ?
                    • Jak nie o kasę chodzi jak sama napisałaś,że rodzice nie godzą się by dać Ci 1500
                      zł na łuk? Powiem Ci jedno to nie jest tani interes i w przeciągu całego
                      leczenia mogą dojść dość spore wydatki w zależności co ortodonta wymyśli. U mnie
                      były to min. dodatkowy łuk zewnętrzny poszerzający szczękę (400 zł), wymiana 3
                      zamków(2x po 100 zł i 1x250 zł), zdjęcia rentgenowskie, scaling i masa innych
                      wydatków. I to jeszcze nie koniec! Tak więc jak rodziców nie stać to nie
                      naciskaj, jak zaczniesz sama pracować to zobaczysz jak ciężko wydać tak ogromne
                      pieniądze na leczenie.
                • żal im wydać 3000 za to by mieli samochód to wcale nie jest mało im na
                  pewno żal dupeczke ściska że za kilka metalowych części dadzą 3000

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.