Dodaj do ulubionych

"Donald - mistrz iluzji" :)

12.09.05, 21:07
Kinga Dunin

Chłopcy, dziewczęta, dalej wszyscy wraz, karuzela czeka, woła nas z daleka...
A na karuzeli kręcą się rozmaici panowie oraz jedna pani i każdy chce znaleźć
się na górze.

Ideolo jest takie, że znajdzie się tam najlepsza/najlepszy wybrany przez
obywateli przekonanych do jakiegoś pomysłu na Polskę. Ale oczywiście wszyscy
wiemy, że kręcą nią inne mechanizmy. Wyścigowo-rozrywkowe. Obstawiamy
jakiegoś konia, a potem szybko wycofujemy nasz głos, kiedy sondaże się
zmieniają - bardzo ekscytująca rozrywka. Oceniamy pomysłowość spotów i urodę
na billboardach, a tak naprawdę jesteśmy sterowani przez ilość pieniędzy
wydanych na reklamę oraz wyprodukowane w sztabach marketingowych wrażenia. A
może też wrażenia trochę wymyślane przez samych kandydatów, którzy z
pewnością kombinują, jak by tu się spodobać i jak być kochanym.

Na przykład kandydat Cimoszewicz gra rolę ponadpartyjnego polityka i stara
się stworzyć wrażenie, że nie należy do SLD. Mówi o wspólnych działaniach
Polaków w okresie "Solidarności" tak, jakby stał wówczas pod stocznią z
księdzem Jankowskim i śpiewał "Boże, coś Polskę". PZPR też gdzieś wyparowała.
Wiem oczywiście, że kandydat przebywał wtedy na dobrym stypendium w Stanach,
ale nie słyszałam, żeby zorganizował 13 grudnia demonstrację pod polską
ambasadą. Chce, żeby "połączyła nas Polska", ale ja, niestety, jestem tak
stara, że pamiętam, jak łączył Związek Młodzieży Socjalistycznej ze Związkiem
Studentów Polskich, czego ten ostatni bardzo nie lubił. Dlatego
słowo "łączyć" źle mi się łączy z Cimoszewiczem.

Ale ta znana gra w wyciąganie nowo narodzonym, ponadpartyjnym kandydatom
przynależności dawnej i obecnej jest raczej nudna i banalna. Cimoszewicz
pojawił się więc w tym felietonie tylko jako tło dla prawdziwego mistrza w
tworzeniu dobrze sprzedającego się wrażenia, czyli dla Donalda Tuska.

Tusk wygląda jak liberał - mówię na razie o "obyczajówce" - i ma taką legendę
z przeszłości. Nie podkreśla tych kwestii, nie zaperza się, ale pytany
prezentuje poglądy zdecydowanie konserwatywne. I nawet wyjaśnia, skąd się one
wzięły - kiedy córka kończy 18 lat, każdy mężczyzna staje się konserwatystą.
Wiadomo, bab trzeba pilnować, bo albo będą się puszczały, albo nie będą
chciały się rozmnażać. Nadal jednak zachowuje pewne pozory liberalnej
retoryki - skoro nie podoba mu się Parada Równości, to i Normalności też nie.
Ale żadnej by nie zakazał. Po prostu - wszystko, co mówi Tusk, jest proste
jak szprycha - nie należy eksponować swojej seksualności. Sam jednak pokazuje
się w spocie z żoną i dzieckiem, na dowód, że akt seksualny nie jest mu obcy,
eksponując w ten sposób swój seksualizm. A przecież, gdyby chciał być
konsekwentny, zachowałby w tej kwestii tajemnicę, pozostawiając naszym
domysłom, czy sypia z żoną, kolegą, czy kotem Jarosława Kaczyńskiego.

Moja skądinąd całkiem przytomna i inteligentna znajoma była gotowa założyć
się ze mną, że Tusk zalegalizuje związki partnerskie, bo to standard
europejski, a on jest przecież taki cywilizowany i europejski.

W kwestiach gospodarczych kandydat Tusk proponuje rozwiązania liberalne,
które zawsze prowadzą do wzrostu nierówności, a jednocześnie atakuje
aktualnie rządzących za to, że do zbyt wielkich nierówności dopuścili.
Zresztą wszystkie swoje liberalne pomysły przedstawia tak, jakby w wyniku ich
zastosowania miał zapanować powszechny dobrobyt i sprawiedliwość. Czyli dla
każdego coś miłego. Chcesz liberała - możesz nadal w to wierzyć. Chcesz
konserwatystę - uprzejmie prosimy, kelner zaraz poda. Marzy ci się sprawna
gospodarka, wiadomo, nie ma lepszej recepty niż neoliberalna - będziesz ją
miał. Chcesz sprawiedliwości społecznej - już się robi. A teraz uśmiech i
piruet.

Wprost trudno uwierzyć, że wciąż istnieją ludzie, którzy nie chcą głosować na
Tuska.



:) Wyjatkowo celne
Edytor zaawansowany
  • zuzanna6 12.09.05, 21:26
    jesssssu, a jesli celne to jakie tragiczne
    --
    :)
  • Gość: Fred IP: 217.153.220.* 12.09.05, 23:14
    No dobra, rozpisałeś się ale dalej nie wiem o ci za bardzo chodzi. Nie lubisz Tuska, ok i co z tego.
  • brat187 13.09.05, 20:15
    Wyjatkowo chybione. Co to np. jest według tej pani "europejskie" "liberalne"
    chyba jej widzimisie, przykłąd daje banalny i wogóle nie reprezentatywny -
    związki partnerskie są w zaledwie kilku krajach, chyba 2 czy trzech, czyli w
    zdecydowanej mniejszości nawet w krajach UE.

  • zuzanna6 13.09.05, 20:33
    chcę głosować na Tuska, dobrze, że go bronicie
    --
    :)
  • hansgrubber 13.09.05, 23:36
    Fred powinien nauczyc sie znaczenia slowa cytat. Trudne ale przyswajalne.
    Zwiazki partenerskie sa w 4 krajach - warto wiedziec o czym sie pisze. A tekst
    jest o tym ze kandysat nie ma pogladow. Tak jak i znajomosci sytuaci
    miedzynarodowej czy tak banalnej rzeczy jak jezykow obcych. Z obcych zna tylko
    polski, niezle to fakt.
  • brat187 14.09.05, 00:46
    A tekst jest o tym ze kandysat nie ma pogladow.

    A to się zgadza, tylko że na dowód ta Pani ma tylko swój tupet, a liberalizm
    myli się jej raczej z radykalnym libertynizmem. Z tymi językami nie wiem o co
    chodzi. Tusk jest mgr historii, ukończył Wydział Humanistyczny Uniwersytetu
    Gdańskiego, zna angielski, i jako Kaszuba jeszcze całkiem nieźle niemiecki.
    Zresztą moja ciotka zna 6 języków, z czego w dwóch jest tłumaczem przysięgłym,
    świetnie się zna na polityce zagranicznej - czyli co - odrazu na prezydenta?
  • hansgrubber 15.09.05, 23:37
    Ta pani nic nie myli. To ty mylisz - mieszkasz w Europie a nie w Iranie. Tusk
    zna przecietnie niemiecki i slabo angielski. Zapewne Twoja ciotka bylaby
    lepsza.
  • Gość: FRED IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:46
    FRED sie nauczyc juz co to cytat! I sam potrafić zrobić cytat:
    "Tak jak i znajomosci sytuaci miedzynarodowej czy tak banalnej rzeczy jak jezykow obcych" - a powiedz mi jaką miał znajomość sytuacji i jakimi językami władał Lech Wałęsa gdy został wybrany prezydentem?
  • zuzanna6 14.09.05, 17:05
    a Cimoszewicz odszedł...

    olał swoich wyborców

    zmieszał całą resztę z błotem, pnoc nie lubi błota
    --
    :)
  • brat187 14.09.05, 19:42
    Ja jestem tylko ciekaw, czy jakby miał teraz 25-30 proc. popracia w sondażach
    też by rezygnował. Szczerze mówiąc wątpię, i chodzi raczej o to, że narcyzm
    Cimoszewicza nie pozwoliłby mu po męsku przyjąć porażki wyborczej, która
    wszystko na to wskazywało - czekałaby go. Udowodnił tym samym, że kompletnie nie
    nadaje się na głowę państwa, która może nie raz stawać w sytuacjach dużo
    gorszych. Weźmy takiego Cintona :))). Ten to musiał się tłumaczyć, ze
    szczegółami, przed komisją, z seksu z asystentką, a przeżył. Tam dopiero prasa
    dwawała mu popalić. Przy tym problemy Cimo to pikuś.
  • muraszka1 15.09.05, 07:47
    Ok,ok,ale tak szczerze,to nie ma w kim wybierac :(
  • Gość: Fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 15:09
    Jak to nie masz kogo wybrać?
    Jest 14 kandydatów, od lewicy do prawicy, od wykształcenia podstawowego do profesora, zamożni i robotnicy, mniej i więcej poważni, cały przekrój społeczeństwa!
  • zuzanna6 15.09.05, 17:26
    głosuj muraszka na Tuska
    --
    :)
  • hansgrubber 15.09.05, 23:39
    Lech Walesa dostal Pokojowa Nagrode Nobla i byl przywodca legendarnego ruchu
    spolecznego. To raczej Tuskowi nie grozi. Moze byc za to autorem legendarnej
    kompromitacji.
  • Gość: konsument IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 16.09.05, 12:23
    hans, hans, hans... jedną legendarną kompromitację mamy już za sobą. włodzimierz
    cimoszenko przecież dał drapaka. tuskowi stanięcie na czele legendarnego ruchu
    raczej nie grozi - i bardzo dobrze. gdyby mu to groziło oznaczałoby to, ze przed
    nami duży kryzys, którego rozwiązanie zalezne byłoby od lidera w stylu wałęsy.
    ja nie chcę kryzysów w naszym kraju już więcej. dzięki. tusk nie musi być
    legendą - wystarczy, że będzie przyzwoitym prezydentem. czego wam, jemu i sobie
    życze.
    ps."Moze byc za to autorem legendarnej kompromitacji". może i co z tego? każdy
    polityk może. ja wierzę, że skoro do tej pory się nie skompromitował to nie
    zrobi tez tego w przyszłości
  • Gość: Fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:02
    Wisława Szymborska też dostała Nobla to co może kandydować?

    L. Wałęsa przez 5 lat swojej prezydentury tylko skłócił naród. A nie pamiętasz wpadek i kompromitacji L.W. na arenie międzynarodowej, że o Polsce nie wspomnę?
  • Gość: Gordan IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 23:24
    A nie pamiętasz wpadek i kompromitacji L.W. na arenie
    międzynarodowej,

    Ja nie pamietam. Wymień jedną
  • Gość: Fred IP: 217.153.220.* 17.09.05, 19:06
    Np. pogrzeb koronowanej głowy w Belgii (nie pamiętam kogo). Kamery pokazują przedstawiceieli z całego świata, wszyscy w czarnych, żałobnych ubraniach, poważni i nagle widać jedną uśmiechniętą i zajętą rozmową osobę - L.W.
  • Gość: Gordan IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 23:40
    p. pogrzeb koronowanej głowy w Belgii (nie pamiętam kogo). Kamery pokazują
    przedstawiceieli z całego świata, wszyscy w czarnych,
    żałobnych ubraniach, poważni i nagle widać jedną uśmiechniętą i zajętą rozmową
    osobę - L.W.

    Mówiąc szczerze nie słyszałem. Ale w białym garniturze chyba nie był. A wiesz,
    że są kultury, gdzie pogrzeby traktuje się jak pewien rodzaj święta, bo zmarły
    odchodzi do lepszego świata :)



    Uważam, że lepsze (gorsze) były i są udokumentowane:
    - Pijany Kwaśniewski na grobach ofierów zamordowanych w Katyniu
    - Duet Kwaśniewski - Siwiec na bani, w żenującym wystepie, wysiadając ze
    śmigłowca parodiują Papieża
    - Prezio nawalony owija się polską flagą, a za chwilę próbuje wejść do
    bagażnika samochodu.
  • hansgrubber 18.09.05, 01:03
    To "tez dostala Nobla" brzmi jakby byla to rzecz powszechna w Polsce i
    zwyczajna. :) Na szczescie ona robi - jakby to powiedzial Walesa - na
    wazniejszym odcinku - i z lepszym skutkiem niz obaj prezydenci
    Ale mielismy o Tusku. :)
  • Gość: Fred IP: 217.153.220.* 18.09.05, 12:29
    Racja, trochę odjechaliśmy. Niemniej ostatnie wydarzenia mogą ograniczyć nam wybory do pierwszej tury. I dobrze bo w budżecie deficyt!
  • hansgrubber 22.09.05, 11:31
    Na demokracji nie warto oszczędzać. :)
  • Gość: Fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:15
    A dlaczego nie, nie jesteśmy krajem, który posiada nadmiar pieniędzy.
  • hansgrubber 22.09.05, 16:01
    To oszczedajmy na administracji czy odpadach. Są w Słupsku pojemniki na szkło
    plastik i aluminium?
  • Gość: brat187 IP: *.stacje.agora.pl 22.09.05, 16:57
  • muraszka1 22.09.05, 20:11
    wlasnie,mistrz iluzji,tylko :(
  • zuzanna6 22.09.05, 20:40
    nie wiem, ale chyba nie mam innego wyjścia, słucham pozostałych i najwięcej
    zaufania mam do Tuska

    c"ociaz zawsze byłam wierna Unii Wolności, nadal lubie posłuchac Frasyniuka i
    Mazowieckiego, zmienili nazwe na demokrtów, ale nie wiem czemu tak pobratali
    sie z komuchami, moze wyłowili fachowców...może dosyc walki na kolory...nie
    jestem pewna głosno ysle i nadal nie wiem na kogo głosowac, ale mam dwie opcje,
    albo demokraci, albo PO.
    --
    :)
  • muraszka1 22.09.05, 21:04
    popatrz mu w oczy,(Tuskowi)co widzisz?
    takie oczy mal kiedys Pawlak:(
    nie ma,nie ma w kim wyierac :(
  • zuzanna6 22.09.05, 21:29
    hi hi hi alez babski argument, bużka

    nie załamuj sie muraszko, na kogos trzeba zagłosowac
    --
    :)
  • muraszka1 22.09.05, 21:57
    do sejmu,senatu,nie ma problemu,ale pezydenta,nie ma :(
  • zuzanna6 22.09.05, 22:34
    a może Tusk nie będzie zły, nie traćmy nadziei
    --
    :)
  • muraszka1 24.09.05, 07:26
    buzka,oczy,to zwierciadlo duszy,
    ten facet siedzial cicho tyle lat
    przylepiony jak guma pod biurkiem,
    za nic bral duza kase,
    byl nikim,bo jest nijaki,
    nie widze w nim prezydenta :(
  • hansgrubber 26.09.05, 10:55
    Zgoda.
  • zuzanna6 26.09.05, 18:37
    hmmm nie wiem

    głosowałam na człowieka,którego znam i w miarę ufam.... ale tez sugerowała sie
    trzema partiami

    właściwie wygrały te dwie za którymi byłam

    strasznie mi smutno, ze tyle głosów ma znowu SLD, a demokraci odpadli

    obywatelski obowiązek spełniłam, ale głową nie reczę za żadna partię, za
    żadnego polityka, jak zwykle trzeba dac szanse

    skoro Kaczyński premierem, to Tusk niech będzie prezydentem, nie wiem czy mam
    rację, tak mysle

    a tak swoją drogą to te 60%, ktorzy nie poszli głosowac bo nie mają juz
    zaufania to duża siła narodu, mogliby znależć swojego zaufanego i promowac go i
    wygraliby....

    no, ale mamy demokrację,uszanowac nalezy każdy wybór, nawet ten, że większość
    Polaków nie jest zainteresowana kto nimi rządzi
    --
    :)
  • hansgrubber 27.09.05, 01:58
    Po programie Lisa wiadomo ze obaj nie mowia w obcych jezykach. Ale zdaje sie ze
    Kaczor troche lepiej. Lepiej tez wypada w konfrontacji. Jest konkretniejszy.
    Ale obaj tak sobie slodza ze mozna zwatpic. Moze ktos trzeci dolaczy do tego
    wyscigu - bo sie zanudze!
  • muraszka1 27.09.05, 09:07
    pozostaje mi Lech Kaczynski,ale to zaden wybor,
    trzeci raczej nie ma szans przeskoczyc tych dwoch,
    bo nie daj Boze bedzie to Lepper :(
  • hansgrubber 27.09.05, 22:44
    A mi Borowski. :) Na glowe bije wszystkich pozostalych.
  • muraszka1 28.09.05, 08:12
    wiem,ze Borowski bije ich wszystkich na glowe,
    ale nie ma szans ze wzgledu na przegrana partie,
    rozdrobnienie glosow moze wywolac konia trojanskiego :(
  • Gość: Fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:28
    Po wczorajszym desygnowaniu Marcinkiewicza mam wrażenie, że Prezydent Kaczka też będzie bał się tej roli i okaże się, że będzie nami rządził "drugi Wachowski"

    Poza tym widzę, że jesteśmy sympatykami M.B - więc dlaczego na niego nie zagłosujemy?
  • zuzanna6 28.09.05, 20:53
    ja nie sympatyzuje z MB

    to co, że Jarosław się wycofał, nie chce odbietrac szans lechowi i ja to
    chwale, powołał dobrego premiera, spełnia wszystkie oczekiwania Tuska, a Tusk
    coraz bardziej mnie wkurza, bo co dzień chce czego innego...a Rokita nie umie
    przegrywać, najpierw sie schował, teraz głupio sie usmiecha w wywiadach...

    już obsmiewa kolicjantów? a tak obiecywali zgode

    bardziej kibicowałam PO, ale teraz powazniej zachowuje sie PiS, obiecali dać
    przykład dobrego rządu i zgodnej kolalicji, jak zawioda to juz nikt nie pójdzie
    nastepnym razem do wyborów, zobaczymy, dajmy im szansę
    --
    :)
  • hansgrubber 28.09.05, 21:52
    Malo mnie obchodzi kto wygra. Wiem kto mi sie najbardziej podoba.
  • muraszka1 29.09.05, 07:04
    Donald po 27 poslubil wczoraj koscielnie,swoja cywilna zone,
    jak to sie teraz wszyscy garna do Boga;-)
  • brat187 29.09.05, 09:09
    Absolutnie żenujące z tym ślubem. Właśnie rezygnuję z głosowania na tego
    kandydata. Czyli głos na Lecha Kaczyńskiego
  • hansgrubber 01.10.05, 01:26
    Z deszczu pod rynne. :)
  • brat187 01.10.05, 11:16
    No to na tydzień przed wyborami, krotkie rasume o kandydatach - mój wybór i
    przewidywania.

    1. Marek Borowski - Pochodzi z rodziny stalinowskich czynowników (tzw. używając
    określenia Michnika z jednej z jego książek to "żydokomuna" z okolic Alei
    Przyjaciół, szkoły TPD i Liceum im. Klementa Gottwalda w Warszawie). Przyjaciel
    z ławy szkolnej Jana Lityńskiego. Bardzo inteligentny, logik, matematyk,
    szachista. Kiepski ekonomista o poglądach etatystycznych. Arogancki i cyniczny.
    Prezydentem nie zostanie.


    2. Maciej Giertych - paradoksalnie najbardziej światowy kandydat ze wszystkich.
    Absolwent Oxfordu i University of Toronto. Znakomity angielski. Profesor
    Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku. Na pewno pełniłby swoją rolę znakomicie na
    poziomie reprezentacji na zewnątrz. Jego poglądy i życiorys są delikatnie mówiąc
    mało apetyczne.Nacjonalizm łączący antyniemieckość, antysemityzm i prorosyjskość
    "starego" Dmowskiego z ciągotkami totalitarystycznymi rodem z ONR-Falanga
    Piaseckiego. Życiorys naznaczony elementami serwilizmu wobec komunistów. Piewca
    Stanu Wojennego. W naukach przyrodniczych prof. Giertych dał się poznać jako
    zwolennik kreacjonizmu i krytyk teorii ewolucji. Syn Jędrzeja Giertycha -
    przedwojennego faszysty (głosił piórem chwałę Mussoliniego i Hitlera).Działacz
    katolicki. Był jednym z inicjatorów odwołania arcybiskupa poznańskiego Paetza z
    powodu zarzutów o molestowanie kleryków w seminarium.

    3. Lech Kaczyński - Warszawiak wychowany w etosie rodziny akowskiej. Oboje
    rodzice to byli żołnierze AK i Powstańcy Warszawscy. Jego patriotyzm jest dosyć
    charakterystyczny dla sporego odłamu polskiej inteligencji: religijność bez
    dewocji, brak ksenofobii ale pewien dyskomfort w stosunkach z cudzoziemcami
    wynikający z niedostatków lingwistycznych. Z tradycji lewicowej wziął
    przekonanie o tym, że Państwo powinno aktywnie ingerować w życie gospodarcze,
    jeżeli rynek nie radzi sobie z nierównościami społecznymi. Z tradycji prawicowej
    wziął poszanowanie prawa, własności i twardość w egzekwowaniu prawa.
    Opozycjonista "od zawsze". Współpracownik KOR i Wolnych Związków Zawodowych
    Wybrzeża gdzie spędził wiele lat życia. Związany z bratem bliźniakiem różni się
    od niego. Od dawna kierował lub współkierował instytucjami ("Solidarność", NIK,
    Ministerstwo Sprawiedliwości, Prezydent Warszawy) podczas gdy Jarosław jest
    raczej umysłem analitycznym. Wady: Niewyparzony język, nieufność wobec nowych
    ludzi, kompletna nieumiejętność pokazania publicznie swojej prawdziwej twarzy
    prywatnej czyli poczucia humoru, dowcipu, błyskotliwej inteligencji. Zalety:
    Podstawową zaletą jest absolutna uczciwość. Drugą -pracowitość. Pewny kandydat
    do drugiej tury.

    4. Andrzej Lepper - Postać złowroga, demagogiczna i destrukcyjna jednak niestety
    o ogromnym talencie politycznym i medialnym. Jego partia "Samoobrona" wypaliła
    się ale on sam będzie jak zwykle znakomity w kampanii zbierania głosów ludzi
    zdezorientowanych i zrozpaczonych. Poważny kandydat do drugiej tury.

    5. Donald Tusk - Kandydat partyjny Platformy Obywatelskiej. Brat-łata, który na
    "Ty" przechodzi po trzech minutach. Porządny i uczciwy człowiek chcący godnie
    przeżyć swoje życie. Lokalny patriota Gdańska i Kaszub. Niespecjalnie pali się
    do bycia Prezydentem i to jest jego wadą - słaba motywacja. Dobra przeszłość
    opozycyjna. Niegdyś ortodoksyjny liberał. Dziś po prostu sensowny facet. Nie
    jest fachowcem w żadnej dziedzinie ale potrafi łączyć ludzi. Poważny kandydat do
    drugiej tury i zwycięstwa. Jak przegra zostanie Marszałkiem Sejmu.

    Pozostali się nie liczą

    No i ten który odpadł i nie będzie, ale kilka zdań

    Włodzimierz Cimoszewicz - syn stalinisty ale niższego szczebla. Inteligentny,
    cyniczny, dobry prawnik. Osoba światowa, chociaż kiedy był na stypendium
    Fullbrighta na Columbia University w Nowym Jorku to nie chciało mu się zrobić
    dyplomu. Jego arogancja bije od niego na milę. Prezydentem jak wiemy nie zostanie.



    Mój głos na dzisiaj - Lech Kaczyński. W odwodzie Donald Tusk.

    Druga tura: Kaczyński-Tusk
  • hansgrubber 02.10.05, 00:51
    1. Jesli jeszcze ktos nie wiedzial z jakich braci brat187 sie wywodzi to teraz
    juz latwiej to ustalic. Charakter notki chocby o Borowskim wskazuje na bliskie
    zwiazki z ojcami redemptorystami. Chcac pozostac w tej poetyce nalezaloby
    napisac ze jeden z braci Kaczynskich jest - jak mowia - gejem (podobno
    pasywnym)- a z kolei ojciec Tuska slużyl w Wermachcie. Ale nie warto sie
    znizac do poziomu Radia Maryja (ktore jak wiadomo (na razie) popiera
    Kaczynskiego).
    2. Pomowmy o kompetencjach. Jedna z najwazniejsza prerogatyw prezydenta jest
    polityka zagraniczna. Gdzie kandydaci prawicy mieli z nia stycznnosc? Nie
    bardzo wiadomo. Chyba nie chodzi o obchody przegranego powstania - to wyscig o
    prezydenture a nie po laur arcykustosza. Lech - bo o nim mowa - cos zalatwial
    jako emisariusz w czsie gdy byl kolega Walesy i na tym koniec. Tusk? Nic nie
    wiadomo. Borowski byl marszalkiem Sejmu - co w jakims sensie zmuszalo go do
    zagranicznych kontaktow ale co wiecej - byl czlonkiem sejmowej komisji spraw
    zagranicznych. To wazna wskazowka. Przy okazji - Tusk nie należy do żadnej
    komisji. Wyjątkowy leń. Ale podobno dobry kandydat.
    3. Pomowmy o doswiadczeniu. Tu wyniki Borowskiego i Kaczynskiego sie rownoważą.
    Obaj pelnili wazne funkcje we wladzy wykonawczej. Mozna podyskutowac czy
    dobrze. Ale na tym tle Tusk wyglada jak czlowiek z innej bajki. Jak to sie
    stalo ze przez 15 lat nie pelnil zadnego waznego urzedu? Skad pewnosc ze na
    najwyzszym sie sprawdzi.
    4. Umiejetnosci. Zacznijmy od jezykow obcych. Tych znanych dobrze. Borowski
    trzy angielski rosyjski francuski. Kaczynski jeden - niezle angielski. Tusk
    zero. Ale to dobry kandydat! Jesli chodzi o wyksztalcenie mamy ekonomiste,
    prawnika od prawa pracy i historyka. Co kto woli. Powiedzmy remis. Sztuka
    slowa. No tu Kaczynski belkotliwy i wtracajacy tysiac zdan podrzednych lezy.
    Tusk i Borowski sa lepsi, ale radzilbym posluchac uwaznie lidera PO. Zaprawde
    powiadam Wam ze z tego pieknego mowienia niewiele wynika.
    5. Moznaby tak dalej. Ale juz widac ze Tusk to kompletne nieporozumienie. A
    Kaczynski? Jeden przyklad. Zakaz dla parady gejow w Warszawie to zlamanie
    konstytucji. Gdyby Polska nie byla homofobiczna to taka decyzja przekreslilaby
    sznse na kandydowanie.
    6. Moj typ - choc daleki od idealu ale to juz inna historia - Borowski.
    Przegrywac trzeba w mozliwie dobrym towarzystwie.
  • brat187 02.10.05, 10:11
    To według twoich kryteriów najlepszym kandydatem jest Giertych.
    Niby czyim jestem bratem, bo mam poglądy, jakie mam?. Ja ci twoich nie
    odmawiam, a nawet je bardzo szanuję. Czy nazywam cię komunistą bo głosujesz na
    Borowskiego (7 proc. wg. ostatnich notowań). Ci co tą politykę zagraniczną
    prowadzili do tej pory - w tym Borowski - jak widzisz mają same sukcesy (to
    chyba ze względu na te języki) Na wschodzie - źle, Niemcy z Rosją dogadają się
    godpodarczo i politycznia na naszych głowach i krzywdzie.
    Nasza pozycja w UE słabiuteńka, za to zupełnie bez sensu wmontowali nas w
    zadymę w Iraku, gdzie wystarczyło wysłąć pluton chemiczny i statek szpitalny.
    Ja chciałem głosować na Tuska lae mnie załamał tym ślubem. Mi by nie
    przszkadzał prezydent bez ślubu kościelnego, Poglądy można zmieniać, ale nie
    farbować ze względu na koniunkturę. Za to nie lubię ekskomunistów, którzy w
    czasach totalitaryzmu siedzieli cicho, czerpali z tego profity, a teraz mają
    pełne usta frazesów o demoracji, prawach człowieka itp. itd. To jest dla mnie
    zwyczajnie niewiarygodne
  • matalijka 02.10.05, 10:42
    Hm... a może by tak zapoznać sie z programem pani Bochniarz? :)
  • zuzanna6 02.10.05, 11:36
    to zawsze kobitka, nie?
    --
    :)
  • matalijka 03.10.05, 18:03
    A oglądaliście moze wczoraj Wojewódzkiego? Psni Bochniarz była gościem,a
    Wojewódzki nie chciał wierzyć,jak to mozna nie oglądac telewizji i nie wiedzieć
    kim jest jego narzeczona Anna Mucha :)
  • zuzanna6 04.10.05, 19:00
    oglądałam to spotkanie, było super hi hi hi , ale faktycznie pani prezydent
    powinna telewizję oglądać

    ale fajna z niej kobitka
    --
    :)
  • zuzanna6 06.10.05, 18:09
    i Bochniarz podoba mi się coraz bardziej
    --
    :)
  • hansgrubber 07.10.05, 20:20
    1. Troche chorowalem dlatego odpowiedz spozniona.
    2. Pogadajmy poważnie. Niemcy z Rosją sie dogadują dlatego ze nie istnieje cos
    takiego jak wspolna polityka zagraniczna UE ktorej projekt nota bene byl
    gwarantowany w tzw konstytucji europejskiej. Pamietasz kto w Polsce byl za nia
    a kto przeciw? Zapeniam Cie ze dopoki takie polityki nie bedzie - nad nasza
    glowa bedzie sie mozna dogadac bardzo latwo - chyba ze sadzisz ze Putin
    przestraszy sie Tuska albo Kaczynskiego. Sukces na Ukrainie tez byl mozliwy
    dzieki akcji (prawie) calej UE.
    3. W sprawie wmontowanie nas w konflikt w Iraku wine ponosi cala klasa
    polityczna. Zgoda ze byli SLD-owcy maja wiekszego garba bo oni podejmowali
    decyzje. Ale PiS-owsko Platformerska opozycja im klaskała. Nawet rozumiem jaki
    byl zamysl. Ale z Jankesami trzeba twardo negocjowac a nie cieszyc sie ze
    laskawie wpuszcza do Bialego Domu. To o Millerze.
    4. Tez nie przepadam za postkomunistami ale po pierwsze raczej glosuje na
    poglady a nie na zyciorysy. Poglady Kaczynskiego zupenie mi nie leza ( za co
    dostal poparcie ojca Rydzyka? ) a Tusk twierdze ze pogladow nie ma - co w
    jakies mierze sprawa slubu dowodzi. A co do Borowskiego - jego zyciorys jest
    nietypowy jak na PZPR. Ale to lektura nadobowiazkowa. Moze stanie sie aktualna
    gdy Polacy zobacza kogo wybrali.
    5. Pozdrawiam.
  • brat187 08.10.05, 07:47
    ale po pierwsze raczej glosuje na
    poglady a nie na zyciorysy.

    Tak jakby jedno z drugim się nie wiązało. Ludzie są niestety naiwni i musieli
    jeszcze raz poczuć komunistów u władzy aby się co do nich ostatecznie
    przekonać. Jeszcze się troche pozbierali, ale myślę, że to raczej rodzaj marszu
    na polityczny margines.
    Zauważmy, że Pan Borowski zaczął odnawiać lewicę, zresztą z mizernym skutkiem,
    kiedy partia - jego i Millera - zaczęła zjechać dramatycznie w sondażach. Kiedy
    miała 40 proc. poparciA był troszkę ślepawy, bo go władza oślepiała.
    Doprawdy nie wiem na czym miałaby polegać nietypowość Borowskiego, członka PZPR
    aż do rozwiązania tej sławetnej organizacji.
  • hansgrubber 09.10.05, 23:24
    Pewnie ze sie wiąże ale nie jest to tak jak chcesz wezel prosty. Ale poniewaz
    tylko takie potrafisz wykonywac to i tak wybierasz. Mowiac wprost - poza
    wszystkim innym o czym sie nie dowiesz jak nie przelamiesz wstretu do
    zdobywania wiedzy przez lekture - Borowski jest inteligentniejszy od innych
    kandatow. Ma wiecej wiedzy. Itp. No ale byl w PZPR. Dla Ciebie odpada.
    Wybierzmy zatem Kaczora o tak zasciankowych pogladach ze bedziemy sie wstydzic,
    albo Tuska - ktory do niedawna na swej stronie mial napisane ze jego hobby to
    sen. Len ale ma dobry zyciorys. Dobry tzn taki ze nie byl w PZPR.
  • jana2706 10.10.05, 08:08
    i co teraz? trudny wybor :(
  • brat187 10.10.05, 08:38
    Borowski jest inteligentniejszy od innych
    kandatow.

    Nawet sprawy sobie nie zdajesz jak inteligentny był dr Joachim Goebels, tylko
    nie wiem za bardzo czego to dowodzi. Taki Kwaśniewski to chłopek roztropek,
    tyle że wyszczekany, a dwie kadencje prezydentował.
    W hobby Borowskiego czytam - rozwiązywanie krzyżówek - zabija wprost to hobby.
    Z tymi lekturami nie za bardzo rozumiem, ale jedno jest pewne - czytaliśmy inne.
  • zuzanna6 10.10.05, 19:03
    hi hi hi, zgadzam się, czytaliście rózne lektury, ale taka dyskusja jest jak
    najbardziej wskazana, kazdy ma prawo inaczej mysleć, a wymiana poglądów w
    dobrym tonie rozwija wszystkich

    tylko nie trzeba dązyć do przekonania drugiej osoby , bo to na forum raczej
    jest nie mozliwe i niepotrzebnie czasami róznica zdań rózni ludzi

    hmmm ja myslę, że Borowski jest z nich najsypatyczniejeszy, wzbudza moje
    zaufanie...ale nie jestem przekonana, czy najmądrzejszy

    ja również łączę nazwisko z przekonaniami, gdyż ja jeszcze nie umiem zmienic
    zdania o komunistach, jeszcze musi minąc kolejne pokolenie, by tylko patrzeć na
    człowieka, a nie na jego partyjne korzenie, dlatego według mnie Borowski odpada
    i zresztą odpadł

    chyba jednak wygra Tusk, choć Kaczyński też ma duże szanse, a ja trzymam kciuki
    za obie partie, oby sie dogadali i oby dobro Polski było wazniejsze, a nie
    ambicje


    --
    :)
  • hansgrubber 10.10.05, 21:18
    1. Na roztropka to Ty zaglosowales tyle ze jeszcze o tym biedaku nie wiesz.
    Szybko sie przekonasz. :)
    2. Inteligencje mierzy sie w IQ a nie w Goebbelsach, ale trzeba jeszcze umiec
    napisac to nazwisko.
  • brat187 10.10.05, 22:31
    "Inteligencję" - szanowny panie, jeśli już łaska kogoś poprawiać. No widzisz,
    że na argumenty się z tobą nie da, a na inwektywy możemy spróbować. Tylko po
    co.
  • hansgrubber 12.10.05, 22:00
    Gdybys byl spostrzegawczy zauwazylbys ze nie uzywam polskich znakow - ale to
    cecha inteligencji - nie wymagam tego od Ciebie.
  • zuzanna6 13.10.05, 16:24
    no tak i z argumentów przeszliście na złosliwości, a szkoda
    --
    :)
  • hansgrubber 24.10.05, 02:06
    Tez zaluje. Ale nie ja zaczalem. A iluzja sie skonczyla. Witajcie w IV RP!
  • szajba666 25.10.05, 18:51
    I po co tyle krzyku.jakbyśmy się nie odwrócili to tyłek zawsze będzie z tyłu.
  • zuzanna6 25.10.05, 19:19
    optymiści zyją dłużej, miejmy przynajmniej nadzieję ze będzie lepiej, i dajmy
    im szanse
    --
    :)
  • szajba666 28.10.05, 10:03
    Nadzieja matką głupch.
  • zuzanna6 03.11.05, 17:19
    no i dobrze, niech bankrutują, my wszyscy utrzymujemy te wsztskie partie i nie
    możemy się doczekać, kiedy nam będzie się żyło tak dobrze, jak politykom
    --
    :)
  • hansgrubber 03.11.05, 17:42
    Rzeczywiscie niezla wiocha ale zobaczysz jak Kaczor zarzadzi! Poza tym mam
    wrazenie ze to jeszcze nie koniec rozliczania komitetow - juz po pierwszej
    turze mowiono ze obaj kandydaci przekroczyli limit.
  • zuzanna6 03.11.05, 18:34
    o proszę, no to zobaczymy co z tego wyniknie
    --
    :)
  • brat187 04.11.05, 09:13
    U nas to już chyba muszą być zawsze jaja. Ja należę do tych nabitych w butelkę,
    którzy głosowali na koalicję POPIS. Za zaistniałą sytuację obie partyjki
    obciążam równiuteńko 50 po 50. Wydaje mi się, że tylko całkowita wymiana całej
    obecnej klasy poltycznej mogłaby coś zmienić. Tylko jak to zrobic?
  • hansgrubber 04.11.05, 10:10
    Całkowita wymiana to mrzonka ale przydalby sie jakis nowy powiew - zwlaszcza na
    lewicy.
  • zuzanna6 04.11.05, 19:37
    ja też byłam za koalicją POPIS, i nie wiem jak to teraz bedzie
    --
    :)
  • hansgrubber 04.11.05, 22:00
    Normalnie jak to na prawicy. Chaos i balagan. I duzo patetycznych slow o
    ojczyznie honorze Sarmatach itp :)
  • brat187 04.11.05, 23:30
    hansgrubber napisał:

    > Normalnie jak to na prawicy. Chaos i balagan.

    W odróżnieniu od lewicy, gdzie radośc i sielanka. Zresztą o jakiej lewicy
    mówimy, o tych komunistach, co sobie przypięli lewicę do ubeckich mundurków?
  • hansgrubber 05.11.05, 10:10
    Wyglada na to ze nawet ubecka lewica jest lepsza od katolickiej i liberalnej
    prawicy. W dwa tygodnie po wyborach zlamali tak naprawde jedyna powtarzana od
    dwoch lat przedwyborcza obietnice - ze bedzie koalicja. Tak na dobry poczatek.
    Teraz czekamy na mieszkania, niski deficyt budżetowy, renegocjacje traktatu z
    Unią itp. Bedzie się działo!
  • brat187 05.11.05, 10:25
    Jakbyś jeszcze dodał w czym jest lepsza ta lewica, bo wiemy, że na pewno w
    złodziejstwie jest bardzo dobra. A co dotrzymywania obietnic to ile razy
    obiecywali przedterminowe wybory? Odchodzący prezio też obiecywał milion
    mieszkań dla młodych małżeństw. Niestety miliony popłynęły do złodziejskich
    kieszeni. I wogóle działo się w tej ostatniej kadencji spod znaku Lwa. Oj mdło mi.
  • zuzanna6 05.11.05, 11:05
    nie wiem, czemu hans tak bronisz tej lewicy
    --
    :)
  • hansgrubber 05.11.05, 21:58
    Nie bronie lewicy tylko zdrowego rozsadku. Kwasniewski obiecal milion mieszkan
    i nie dotrzymal slowa ale jak Kaczor obiecal trzy to jest ok. Choc juz wiadomo
    ze nic z tego bo PiS sie wycofuje w tydzien po wyborach. Ale nasze klamczuszki
    sa fajne a lewicowe nie. Kolejny przyklad. Pol roku temu PiS grzmial ze
    Jaruzelskiego trzeba zdegradowac. Zobaczymy. Przyjmujecie zaklady? :)
    Co do zlodziejstwa pogadamy za dwa lata. Na razie widac ze bandyta z
    prawomocnymi wyrokami PiS-owi nie przeszkadza - moze byc wicemarszalkiem Sejmu
    i tak oto zaczyna sie IV RP. Coz za jakosciowa zmiana! Ile tu prawa a ile
    sprawiedliwosci. Brawo barwo!
    Sam piewszy utopilbym SLD za afery ale takze za indolencje w sprawie
    bezrobocia. Ale co sie nam proponuje? Partie ktora swoj program zdrowotny
    gloszony od dwoch lat przekresla jednym ruchem by zrobic ministrem zdrowia
    Relige. Premiera ktory zagrywa sie chwytami marketingowymi - w telefonie gra mu
    Chopin, robi konferencje na gieldzie itp - ale ktrego wlasna minister finansow
    osmiesza mowiac ze 30 miliardow deficytu przez niego obiecane to za malo i
    bedzie 32. A to dopiero kilkanscie dni. Skoro lubicie dawac sie nabierac -
    kazdy ma takie rozrywki na jakie zasluzyl. :)
  • szajba666 06.11.05, 00:18
    i co ciekawsze zdejmuje ŚRodę wraz z całym biurem,.. bo niepochlebnie wyraziła się o KK.W tym przypadku alarm powinne podnieść kobiety a nie wyrażać się,że nie chciał,że nie mógł,że może nie tak itd itp.zrobił aferę z paradą a potem palec trzymał wszystkim prosto.Brak honoru to podstawa wszystkich polityków.
  • brat187 06.11.05, 07:43
    Nie bronie lewicy tylko zdrowego rozsadku

    Zupełnie tego nie widać. Stawiasz właśnie tą skompromitowaną,lewicę jako
    alternatywę.
    Co do liwidacji tego bezsensu z oszołomką Środą na czele, to tylko przyklasnąć.
    Mam nadzieję, że to nie pierwszy pseudourząd do liwidacji. Jak prowadziła go
    Jaruga - Nawacka, to z tej działalności zapamiętaliśmy tylko jej rachunki z
    kolacji i obiadów w Sheratonie oraz rozlicznych delegacji zagranicznych. Typowo
    lewicowe: mnożyć urzędy, aby umieszczać tam naszych ludzi udających, że coś
    robią.
  • hansgrubber 06.11.05, 11:47
    1. To marna alternatywa. Wolalbym cos nowego. Ale ta skompromitowana lewica
    wprowadzila nas do Unii Europejskiej, nie popsula gospodarki (wzrost itp), nie
    miala pomyslow ograniczania demokracji ( jak np PiS- w swoim projekcie
    konstytucji) itp. Wiec moze zastanawianie sie nad tym nie jest takie szalone.
    Zwlaszcza ze o aferach bylo glosno - to wlasnie ostatnia kadencja sejmu to
    otwarcie i rozliczanie - co ciekawe rządzacej wiekszości. Ciekawe czy w tej
    kadencji bedzie to mozliwe?
    2. Co do minister Środy to oczywiscie rzad strzelil sobie w kolano. Takie
    urzędy sa w całej Unii Europejskiej. Na to sa pieniądze i co ciekawe nie
    zajmuja sie one zbyt kontrowersyjna dzialalnoscia - prostu badaja sytuacje
    rozych grup spolecznych oczywiscie pod katem szans i rownosci wobec prawa.
    Jestes przeciw rownosci? Troche mnie smieszy w Twoich ustach skojarzenie w
    stylu - mowimy Lenin - myslimy partia i na odwrot. Skad w rozmowie o wiadomym
    urzedzie pojawila Ci sie Jaruga? Pewnie dlatego zeby pokazac ze wszystkie te
    feminitki to jeden chłam. :) A ograniczanien urzędów? Nie zauważylem.
    wicemarszalkow Sejmu i Senatu jest wiecej, ministerstw na tym samym poziomie.
    Zlikwidowano Srode od rowności, utworzono urząd Wassermannowi - co znamienne od
    słuzb specjalnych. Coz za zmiana!
  • brat187 06.11.05, 11:58
    Nie zepsuli, o dzięki ci Panie. Powiększyli tylko deficyt budżetowy z kwoty 280
    mld zł w 2001 do 420 mld w 2005. - Czyli zadłużyli i obciążyli spłatą następne
    pokolenia, np. mnie - Oto koszty rządów lewicy.

    lewica wprowadzila nas do Unii Europejskiej
    Negocjacje w tej sprawie, oraz dostosowanie się do UE rozpoczęły poprzedniu już
    rządy. Prawica wprowadziła nas zresztą do NATO. NATO I UE to był priorytety po
    1989 roku wszystkich rządów (kwestionowane tylko prze Samoobronę) i obecny
    zwycięzca wyborów nigdy naszej obecności w UE nie kwestionował.

    ”A ograniczanien urzędów? Nie zauważylem.”
    Oto wstępna lista:
    biznes.onet.pl/0,1190198,wiadomosci.html
    ”prostu badaja sytuacje rozych grup spolecznych oczywiscie pod katem szans i
    rownosci wobec prawa”

    I mają w tym względzie spore sukcesy :)

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002289.html
  • hansgrubber 06.11.05, 12:12
    1. Skad te ksiezycowe dane o deficycie? Kiedy wydatki w 2004 bylu o ile dobrze
    pamietam na poziomie 200 mld a dochody 155. To daje 45 mld deficytu ale nawet
    nie 280! Zmien zrodla wiedzy. :)
    2. Negocjacie prowadzi to prawda ale wprowadzila lewica i to sejm z ta
    wiekszoscia przeprowadzil tysiace ustaw dostosowujacych i przeprowadzil
    negocjacje. Trudno dyskutowac z faktami. :)
    3. Twoja lista to lista zamiarów a nie konkretnych dzialań. Notabene bardzo
    podobna do zamiarow rzadu SLD - taki plan jeszcze niedawno wisial na stronach
    Kancelarii Premiera. :) Gratuluje zdolnosci przePISywania. Rozumiem ze te
    obietnice beda tak spelniane jak 3 miliony mieszkan. :)
    4. Ostani link wskazuje ze nic nie rozumiesz. :)
  • brat187 06.11.05, 12:38
    Nie są księzycowe, bo ja nie mówię o deficycie na rok 2005, tylko jego
    kumulacji z ostanich lat - czyli całym długu publicznym

    www.biznespartner.pl/index.php?id=851
    W połowie roku wyniósł 414 mld, na koniec roku przewidywany jest 440. Czytaj na
    dole fakty: już mam do spłacenia 11 tys. zł, w pracując będę musiał spłacać za
    niepracujących-bezrobotnych, czyli jeszcze więcej.

    "i to sejm z ta wiekszoscia przeprowadzil tysiace ustaw dostosowujacych"

    ooo to wiem wiemy jak wprowadzał - błąd na błędzie - same legislacyjne gnioty.
    W zgodnej opinii publicystów i ekspertów to był najgorszy sejm w historii
    zważywszy ilość błędów prawnych, ustaw odrzuconych przez Trybunał
    Konstytucyjny, niedoróbek, niedociągnieć i wpadek z tłumaczeniami przepisów
    unijnych. pierwsze buahahaha

    "Twoja lista to lista zamiarów a nie konkretnych dzialań"

    człowiecze, ten rząd ma 2 tygodnie, jeszcze nie uzyskał nawet wotum zaufania
    Sejmu (notabene ja bym mu go nie udzielił)

    taki plan jeszcze niedawno wisial na stronach
    Kancelarii Premiera.
    słodkie buahahahhahah, może jeszcze łącznie z likwidacją KRRiTV

    Ostani link wskazuje ze nic nie rozumiesz.
    Zgadzam się: nic nie rozumiesz
  • hansgrubber 06.11.05, 14:25
    1. Kto nie rozumie swiadczy Twoja pierwsza wypowiedz - wyraznie napisales o
    deficycie a nie o dlugu publicznym. Jesli myla Ci sie dwie tak podstawowe dane
    to trudno mowic o powaznej rozmowie.
    2. Bledy byly i takze koszmarne wpadki - zgoda. Ale zadanie bylo ogromne. I je
    wykonali. Ciesze sie ze wierzysz iz ten Sejm bedzie lepszy. Gwarantuje to
    wicemarszalek Lepper. :) Poza tym opinia nie jest taka zgodna - ja znam rozne
    komentarze na temat Sejmu - nie tylko takie ktore mi pasuja.
    3. Zgoda ze rzad ma dwa tygodnie - ale juz cos sie stalo - co zreszta dosyc
    dokladnie przedstawilem. Oceniam po dzialaniach i widze ze nie ma ograniczania
    stanowisk. Jest za to przepisany projekt od poprzednikow. Poszukam i moze go
    znajde - choc to tez pewnie Cie nie przekona. Bo fakt ze dorzucili likwidacje
    Krajowej Rady nie świadczy o tym ze to oryginal. :)
    4. Zgadzasz sie z czym czego nie wypowiedzialem - a trudno sie dyskutuje z kims
    kto slyszy głosy.
  • brat187 06.11.05, 15:27
    Człowieku czep się tramwaja - choćby tego jedynego w Słupsku. Relacja deficytu
    i długu do PKB jest dokładnie taką samą relacją. Dług publiczny powstaje w
    wyniku deficytu powiększonego o środki zewnętrzne zaciągnięte na pokrycie tego
    deficytu (np. obligacje). Nie jestem ekonomistą, to fakt i nie pretenduję do
    tego aby kogoś pouczać. Na tyle prosto jednak rozumiem podstawy ekonomii, że
    rządzy lewicy były dla gospodarki latami życia na kredyt - znają to zresztą od
    czasów Gierka. Za co ja - jako względnie młody - będę musiał płacić. Zresztą
    dług publiczny obciąża wszystkie rządy po 1993 roku. Tyle, że lewica, jak ma to
    w swoim stylu, zawsze podkręca tempo narastania tego długu.
    Z tymi zapisami to kolejne buahahaha. No to właśnie ten TWÓJ rząd coś zapisał,
    a nie zreazliwał. Chyba, że chcieli to zrobić po po wygranych wyborach, ale
    niewielu dało się nabrać kolejny raz. Zresztą szukaj tych cięć, powodzenia. Z
    tego co donosiła prasa, raczej tworzyli byty. Choćby słynne centrum rozwoju
    strategicznego - czy jakoś tak - gdzie chcieli się sami siebie kadencyjnie(!)
    na 7 lat wzajemnie poumieszczać. Na czele tego stanął chyba ten pajac Nikolski.
    Jeśli o mnie chodzi - staram się być względnie obiektywny wobec nowego rządu,
    choć per salado ich skreślam - tylko za układ z Lepperem. Więcej mi nie trzeba,
    żeby nie zbliżyć się więcej do listy wyborczej PiS. Choć program polaryzacji
    sceny politycznej, mający na celu w konsekwencji poozbycie się ekstremizmów
    jest dobry, to jednak nie za taką cenę.

    Rzeczywiście, to ostatnie odniesienie, było jak dla ciebie chyba za
    skomplikowaną figurą myślową. Przepraszam i pozdrawiam.
    Wygląda mi tylko na to, że ty chyba jakiś partyjny jesteś z tej opcji, bo coś
    za mocno ich bronisz, co nie tylko ja zauważyłem.
  • hansgrubber 06.11.05, 19:15
    1. Relacja to relacja, dług to dług a deficyt to deficyt i tą prawde trudno
    zagadac. Gierka zostawmy w spokoju bo robienie z niego mego kumpla to wmawianie
    mi nieistniejacego dziecka w brzuch. A sam slusznie piszesz ze wszystkie rzady
    zyly na kredyt. Tak generalnie to inaczej sie nie da - chodzi o sztuke madrego
    ograniczania tego - jesli chcesz - dlugu publicznego. No tu sukcesow nie ma ani
    po lewej ani po prawej stronie.
    2. Nie wiem ktory rzad jest moj - wiem co ktory zrobil i o tym pisalem. W
    odroznienieniu od Ciebie dosyc prezyzyjnie. Warto znac nazwe instytucji o
    ktorej sie pisze - chodzi o Narodowe Centrum Studiow Strategicznych - ktorego
    powstanie bylo bezsensem, zgoda. Ale przyjrzyj sie dobrze tym zamierzeniom. Na
    razie widac ze administracja sie zwieksza choc sa zapowiedzi ze sie zmniejszy.
    Ale tylko zapowiedzi. Zobaczymy.
    3. Ostatnie odniesienie bylo niepotrzebnym otwarciem nowego tematu - i tak
    odleglym od glownego tematu, ze po prostu bez sensu. Az szkoda czasu na
    komentarz. Gdybym byl zlosliwy powiedzialbym ze myslenie nie wymaga figur, ale
    nie jestem - wiec nie powiem.
    4. A ostatnie slowa to isnynuacja w czystej klarownej postaci. Piszac tak
    zgadzasz sie przyjac na klate wszystko co komus sie wydaje na Twoj temat ale na
    co nie ma dowodow. Wspolczuje.
  • brat187 06.11.05, 21:05
    Gdybym byl zlosliwy powiedzialbym ze myslenie nie wymaga figur, ale
    nie jestem - wiec nie powiem.
    :))

    Już sam za sobą nie nadążasz, albo jednak coś bierzesz. W tej drugiej sytuacji
    gratuluję dilera :)
  • hansgrubber 06.11.05, 23:13
    Tak to juz jest ze jak komus brakuje argumentow to probuje byc zlosliwy.
    Koncept z dilerem ma wielometrowa brode. Naprawde stac Cie na cos wlasnego. :)
  • brat187 07.11.05, 09:38
    Może na więcej nie zasługujesz. Na argumenty to ty kolego głuchy jesteś jak ten
    pień (to też z brodą).W sumie to nawet by się z tobą fajnie dyskutowało, gdyby
    nie ten twój narcyzm. No, ale bywają gorsze przywary. Mimo wszystko wciąż
    pozdrawiam (także innych forumowiczów)i znikam na jakiś czas. Jadę do Paryża, z
    nadzieją, że po łbie nie zarobię :)
  • hansgrubber 07.11.05, 18:48
    Bylem juz niedorozwiniety, naduzywalem prochow teraz jestem narcyzem - zawsze
    to jakis postep. :) Dobrej podrozy. Poczytaj co tam o naszym rzadzie
    tysiaclecia pisza. :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka