Dodaj do ulubionych

Buspas, czyli wojna

  • 18.11.09, 07:32
    >Przejazd z Ochoty na Pragę może trwać ponad godzinę.

    A autobusem? 15 minut.

    >Janusz Galas przyczyn dramatycznej sytuacji w mieście upatruje nie tylko w
    buspasach, ale też w błędnych decyzjach z przeszłości. Minister infrastruktury
    Marek Pol rozporządzeniem z 2003 r. zlikwidował zielone strzałki w prawo

    Czy to ten sam stołeczny inżynier ruchu Janusz Galas, który nadinterpretował
    rozporządzenie ministra i likwidował strzałki na potęgę, powodując dramatyczne
    zwiększenie korków w całym mieście, po czym okazało się że strzałek wcale nie
    trzeba było likwidować i zaczęto je przywracać na koszt miasta?

    > Zgadzamy się, że priorytet należy się komunikacji publicznej. Buspasy są
    koniecznością, ale nie należy powielać błędów z operacji "Trasa Łazienkowska".
    Powinny obowiązywać wyłącznie w godzinach szczytu (rano od 7-9, po południu,
    powiedzmy, 16-18)

    Czy to zlikwiduje korki w godzinach 7-9 i 16-18, kiedy na trasie jest najwięcej
    samochód?

    > ruch po nich powinien obejmować także taksówki

    Czy wszystkie? A może tylko taksówki przewożące pasażerów? Bo czy pan
    Włodek, który jedzie do sklepu po fajki, powinien korek omijać buspasem tylko
    dlatego, że ma na dachu napis TAXI? A że wiezie pasażera łatwo sprawdzić (osoba
    z tyłu, włączony taksometr, itd.)


    Podkreślę (zanim posypią się gromy), że też jestem przeciwnikiem buspasa w
    obecnym kształcie, też uważam, że należy go poprawić. Uważam jednak, że artykuł
    jest mocno stronniczy:
    - próbuje bronić jedynie kierowców,
    - w ogóle nie wspomina o tym, czy i jak poprawiła się komunikacja miejska,
    - w ogóle nie podaje danych nt. ilu kierowców, a ile pasażerów przejeżdża
    tym odcinkiem w jednostce czasu,
    - w ogóle nie porusza kwestii łamania zakazu wjazdu na buspas przez
    kierowców.

    Jestem zwolennikiem pełnych, wyczerpujących i obiektywnych informacji.
    Narzekac każdy może, ja teraz narzekam na żenujący sposób napisania artykułu.
  • 18.11.09, 21:31
    piwoslaw23 napisał:
    Uważam jednak, że artykuł
    > jest mocno stronniczy:
    > - próbuje bronić jedynie kierowców,
    =========================================
    Obrońców buspasów jest pełno. Zupełnie bezmyslnych obrońców.
    =========================================
    > - w ogóle nie wspomina o tym, czy i jak poprawiła się
    komunikacja miejska,
    =========================================
    Bo nie taki był cel tego tekstu.
    =========================================
    > - w ogóle nie podaje danych nt. ilu kierowców, a ile
    pasażerów przejeżdż
    > a
    > tym odcinkiem w jednostce czasu,
    =========================================
    A niby skąd ma mieć te dane? Na własny koszt przeprowadzić badania?
    To powinni pomysłodawcy buspasów zrobić! Dlatego ich powinno się o
    wyniki zapytać. Choć istnieje duże prawdopodobieństwo że przed tą
    akcją nit badań nie przeprowadził. Działanie "na hura!" ma w Polsce
    długa tradycję.
    =========================================
    > - w ogóle nie porusza kwestii łamania zakazu wjazdu na
    buspas przez
    > kierowców.
    =========================================
    Za to porusza tę kwestię straż miejska wystawiając po kilakset
    mandatów dziennie. Po za tym jaki sens miało by poryszanie w tym
    tekscie tej kwestii?
    =========================================
    > Jestem zwolennikiem pełnych, wyczerpujących i obiektywnych
    informacji.
    ==========================================
    Może by tak władze miasta wzięły sobie do serca powyższą uwagę.
    ==========================================
    > Narzekac każdy może, ja teraz narzekam na żenujący sposób
    napisania artykułu.
    ==========================================
    Ten artykuł daleki jest od narzekań. Celem autora było postawienie
    diagnozy oraz wskazanie błędów popełninych przez zarzadców ruchu w
    Warszawie.
  • 19.11.09, 10:04
    > Celem autora było postawienie
    > diagnozy oraz wskazanie błędów popełninych przez zarzadców ruchu w
    > Warszawie.

    Autor nawet nie liznął tematu, a co dopiero o stawianiu diagnozy,
    czy wskazanie błędów.

    Myślę, że gdyby dobrze poszukac, to znalazłoby się wiele podobnych
    tekstów z czasów wprowadzania płatnego parkowania w Warszawie. Ja
    przynajmniej doskonale pamiętam jaka wojna wtedy wybuchła, kto
    chciał skarżyć decyzje o ustanowieniu strefy płatnego parkowania i
    gdzie, oraz jakie argumenty wtedy padały na temat ograniczania
    wolności i swobód obywatelskich.

    W swoim artykule autor popełnia wiele błędów i widać, że nie zna się
    najlepiej na komunikacji. Dostał temat, więc starał się go opisac
    najlepiej, jak umiał.
    Pisanie jednak opinii, że autor postawił jakąś diagnozę, jest
    zupełną pomyłką. Równie dobrze ktoś, kto nie jest lekarzem, mógłby
    postawić diagnozę co do stanu pacjenta i sposobu leczenia. Przy
    stanie przedzawałowym (w jakim jest Warszawska komunikacja)
    doprowadziłoby to do zgonu pacjenta.

    Najlepiej by było, gdyby dziennikarze, zwłaszcza ci, którzy nie
    specjalnie znają się na komunikacji, nie próbowali silić się na
    diagnozowanie, tylko opisali rzetelnie rzeczywistość. W przypadku
    artykułu w Polityce trudno nawet powiedzieć, że nastąpiła choć próba
    rzetelnego opisania tej rzeczywistości.
    --
    SISKOM
    TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
  • 19.11.09, 13:43
    krytyczny wobec pomysłów aktualnych władz. Pokaż jak powinno
    wyglądac "liźniecie" tej problematyki.
    Problem polega na tym że większosc entuzjastów buspasów podchodzi do
    sprawy ideologicznie a nie praktycznie.
    Decydenci oraz entuzjaści abstrahuja od realjów. Naprawdę nie
    powinno bezrefleksyjnie przeności zachodnich pomysłów na Warszawski
    grunt.
    Ja mam tylko takie pytania:
    - Czy władze miasta określiły spodziewany wzrost liczby pasażerów
    komunikacji miejskiej w związku z pojawieniem się buspasów?
    - Czy w związku z powyzszym zwiększono liczbę autobusów, tramwajów
    itd?
    - Czy przeznaczono na to dodatkowe środki?
    - Czy dokonano bilansu kosztów społecznych, srodowiskowych i
    ekonomicznych wprowadzenia buspasów?
    A przywatnie pytam się:
    - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie działać klimatyzacja?
    - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie czysto?
    - kiedy w środkach komunikacji miejskiej nie bedzie śmierdzieć?
    - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie bezpiecznie?
    - kiedy środki komunikacji miejskiej stworża spójny system?
    PS
    Najpier powinno sie zbudowac obwodnice, autostrady, mosty, wiadukty
    i łączniki miejskie a dopiero potem tworzyc buspasy.
    Może w Polsce Warszawa nie ma konkurencji i jesteśmy na nią skazani
    ale w Europie inwestorzy mają do wyboru do koloru. Nikt powazny nie
    przyjedzie do miasta w którym wszyscy twią w jednym wielkim koloru a
    obok po wolnym pasie raz na godzinę przjedzie autobus.
  • 19.11.09, 14:50
    wkkr napisał:
    > PS
    > Najpier powinno sie zbudowac obwodnice, autostrady, mosty,
    > wiadukty i łączniki miejskie a dopiero potem tworzyc buspasy.

    Najpierw powinno się zbudować miasto od podstaw, ze wszystkimi mediami, ulicami, obwodnicami, torowiskami i budynkami, a potem dopiero doń wpuścić ludzi.

    Ale rzeczywistość jest inna: trzeba operować na żywym organizmie, dlatego są objazdy podczas remontów i inne utrudnienia. Żadne miasto na świecie nie ma takich pieniędzy, aby wszystko od razu zrobić dobrze, dlatego robi się to kawałkami, inne kawałki odsuwa w przyszłość, itd. Nawet zakładając, że Warszawa miałaby na to fundusze, to ludzie nie wyniosą się z miasta na 2-5 lat aby wszystko na raz wybudować/wyremontować.
    A Ty, wkkr, wyprowadziłbyś się?
  • 19.11.09, 20:14
    piwoslaw23 napisał:
    > A Ty, wkkr, wyprowadziłbyś się?
    ====================================
    Mieszkam w Otwocku. Gdybym tylko mógl to nie fatygował bym się do
    Warszawy.
  • 19.11.09, 18:28
    wkkr napisał:

    > Problem polega na tym że większosc entuzjastów buspasów podchodzi do
    > sprawy ideologicznie a nie praktycznie.

    Równie można napisać w stronę przeciwną.

    > Ja mam tylko takie pytania:
    > (...)

    O ile mi wiadomo, to wykonywana jest analiza porealizacyjna wraz z projektem
    zmian w buspasie.

    > A przywatnie pytam się:
    > - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie działać klimatyzacja?
    > - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie czysto?
    > - kiedy w środkach komunikacji miejskiej nie bedzie śmierdzieć?
    > - kiedy w środkach komunikacji miejskiej będzie bezpiecznie?
    > - kiedy środki komunikacji miejskiej stworża spójny system?

    Kiedy ostatnio jechałes komunikacją publiczną?
    To, o co pytasz w większości już jest.
    Są autobusy z klimatyzacją, jest czysto, nie śmierdzi, jest bezpiecznie. Nie
    bardzo wiem, co rozumiesz pod pojęciem "spójny system".
    Jeszcze w sprawie bezpieczeństwa w komunikacji publicznej - stopień
    bezpieczeństwa jest adekwatny do stanu bezpieczeństwa w całej Warszawie. Ty
    swoim pytaniem sugerujesz, że w środkach komunikacji miejskiej jest jakoś
    specjalnie niebezpiecznie,a to nieprawda. Trafiają się wybryki chuligańskie, jak
    wszędzie. Ale jednak wychodzimy z domu na spacery, choć mogą nas napaść i
    jeździmy samochodami, choć mogą nam zbić szybę i go ukraść. Kiedyś sam byłem
    świadkiem tego, jak pewien dresiarz wybił szybę w aucie, w którym jechała pewna
    kobieta, i porwał jej torebkę.

    > PS
    > Najpier powinno sie zbudowac obwodnice, autostrady, mosty, wiadukty
    > i łączniki miejskie a dopiero potem tworzyc buspasy.

    Dodam do odpowiedzi kolegi: między innymi dlatego, że brak obwodnic, mostów i
    autostrad, a wobec gwałtownego wzrostu motoryzacji, trzeba uprzywilejować
    komunikację miejską.

    > Nikt powazny nie
    > przyjedzie do miasta w którym wszyscy twią w jednym wielkim koloru a
    > obok po wolnym pasie raz na godzinę przjedzie autobus.

    Po którym buspasie autobusy jeżdżą raz na godzinę?
    W powyższym swoim tekście sugerujesz, że gdyby nie buspasy, nie byłoby korków na
    ulicach. To nieprawda.

    A w sprawie tekstu z Polityki.
    Możemy z niego się m.in. dowiedzieć, że przez buspas na Łazienkowskiej
    zakorkowały się trasy wlotowe do Warszawy.
    Ktoś, kto mieszka w innym mieście w Polsce (Polityka jest czasopismem
    ogólnopolskim) i nie był dawno w Warszawie, mógłby sobie pomyśleć, że przed
    wprowadzeniem buspasa nie było korków w Lomiankach, Markach, Raszynie, Ożarowie,
    Piasecznie, itp., a teraz są.

    Ja obserwuję buspas na Łazienkowskiej od samego początku na odcinku od
    Politechniki do Grójeckiej. I stwierdzam, że:
    - korki na Łazienkowskiej na tym odcinku nie są większe, niż były przedtem. Np.
    czas przejazdu samochodem w korku przed pomnikiem Lotnika jest taki sam jak
    przedtem lub bardzo zbliżony. Korek ten zawsze był płynny i takim pozostał.
    - przez pewien czas kotłowało się bardzo na skrzyżowaniu Kopińskiej z Grójecką i
    to skrzyżowanie jest do poprawy. Ale jakoś dziwnie od kilku dni stwierdzam, że w
    popołudniowej godzinie szczytu znikneły całkowicie korki na Wawelskiej na
    kierunku od Grójeckiej do pomnika Lotnika. Stwierdzam to z wielkim zdziwieniem i
    nie potrafię wyjaśnić tego zjawiska.
    - lepiej wjeżdża się na Łazienkowską z Al. Niepodległosci. Przedtem na Łącznicy
    w stronę pomnika Lotnika był zator taki, że auta nie mieściły się na niej. Teraz
    najczęściej nie widzę na niej ani jednego samochodu lub 1 do 3.
    - czas przejazdu autobusem od Politechniki do Grójeckiej zmniejszył się o 5
    minut a w drugą stronę nawet o 10.
    - przed wprowadzeniem buspasa autobusy były mniej wypełnione pasażerami. W jakim
    stopniu? - to już trzeba policzyć, jak stwierdzam to na swoje oko.
    - jak wprowadzili nową linię 382 (już po wytyczeniu buspasa), jeździła ona
    pustawa wręcz w takim stopniu, że wsiadajac na Politechnice można było znaleźć
    masę wolnych miejsc siedzących. Teraz autobusy tej linii jadą pełne. W przypadku
    tej linii mogę stwierdzić, że ilość pasażerów zwiekszyła się o około 80-100 na
    jeden autobus.

    Pzdr.

    --
    SISKOM
    TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
  • 19.11.09, 21:23
    Korki z Łazienkowskiej po prostu przeniosły się w Aleje/Waszyngtona. Od zawsze
    omijałem trasę jadąc Alejami więc mam porównanie - od czasu stworzenia na trasie
    buspasa jest zdecydowanie gorzej. Dużo gorzej. Fakt że dokłada się jeszcze
    remont Francuskiej.

    A co do stanu autobusów - może na Mokotowie. Bo na pewno nie na Grochowie. Poza
    tym może i autobus jest w miarę czysty, to nie autobus śmierdzi tylko pasażerowie.
  • 20.11.09, 14:16
    embercadero napisał:
    Poza
    > tym może i autobus jest w miarę czysty, to nie autobus śmierdzi
    tylko pasażerow
    > ie.
    ===================
    Nie ma to dla mnie znaczenia. W smrodzie jeździłem przez 12lat.
    WYSTARCZY!
    PS
    Jeśli nie ma klimy to trudno by ludzie się nie pocili.
  • 20.11.09, 20:00
    wkkr napisał:

    > Dzisiaj jechalem autobusem komunikacji miejskiej - chlew taki jak
    > dawniej.

    embercadero napisał:

    > Poza
    > tym może i autobus jest w miarę czysty, to nie autobus śmierdzi tylko pasażerowie.

    wkkr napisał:

    > Nie ma to dla mnie znaczenia. W smrodzie jeździłem przez 12lat.
    > WYSTARCZY!

    Przyznam, że nie wytrzymałem. To, co napiszę nie jest po oficjalnej linii
    siskom-owej, więc piszę jako osoba prywatna.

    Panowie. Za kogo się uważacie? Śmierdzi Wam w autobusach? Pasażerowie śmierdzą?
    Może brzydzicie się jeździć w chlewie i z plebsem?
    Jeżdżę metrem i autobusem od prawie 3 miesięcy i jakoś ani razu nic i nikt mi
    nie śmierdział. Tak jakoś zauważyłem, że o tym smrodzie w autobusach i o
    śmierdzących pasażerach piszą tylko i wyłącznie kierowcy. Macie jakiś inny węch
    od innych?

    Śmierdzi Wam?
    To może powąchajcie to, co wydostaje się z Waszych rur spalinowych.
    Popatrzcie na wskaźniki zanieczyszczenia powietrza w Warszawie.
    To nie owi pasażerowie komunikacji autobusowej powodują, że wszelkie normy mamy
    przekroczone!!! To smrody z Waszych samochodów.

    Jeśli macie podawać jako argument przeciw komunikacji miejskiej to, ze wam
    śmierdzi, to nie na tym forum. W skrócie - wypad stąd.
    Włączcie silnik w swoim aucie i dotleńcie się. Nie zapomnijcie jeszcze podłączyć
    giętką rurę do wydechu, wsadzić drugi koniec do środka i zamknąć okna. To jest
    najlepsze dla takich buraków, jak Wy.

    Się zezłościłem!!!
  • 20.11.09, 21:19
    to o czym ty chcesz rozmawiać?
    Poczekaj do lata!
    PS
    Ile czasu zajmują tobie podróże komunikacją publiczną?
    Mi zajmowało to łącznie ok. 3h dziennie.
    W lecie 1.5h (powrót do domu) w nieklimatyzowanym pociągu lub
    autobusie to katorga. Zimą natomiast można zwątpić na przystanku w
    czasie mrozów gdy kolejny autobus nie przyjeżdża bo nie odpalił...
  • 20.11.09, 21:24
    nikim nie gardzę!
    Szczerze współczuję wszystkim tym którzy nie mają wyjścia i
    komunikacją publiczną jeździć muszą.
    Ja musiałem (to głupie ale też chciałem) przez 12 lat.
    Na szczęście wyleczyłem się.
  • 19.11.09, 17:24
    buspas buspasem a na stronach SISKOM jak nie było żadnej z dwóch
    symulacji buspasa na Trasie Łazienkowskiej tak nie ma.
    Dlaczego ?
    A co mówi profesor Suchorzewski na temat przeprowadzenia
    jakiejkolwiek symulacji przed wprowadzeniem buspasa ?

    a może powiesz mi co w tej wypowiedzi
    www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=46289087&postcount=680
    jest takiego niestosownego, kłamliwego lub niemerytorycznego
    A że jest ona nie po linii entuzjastów KM...to już inna bajka

    Jeżeli widzę, że ktoś zasłabł na ulicy to nie muszę być lekarzem,
    żeby stwierdzić, że jest to zasłabnięcie i udzielić mu pierwszej
    pomocy. A widziałeś lekarza który za źle postawioną diagnozę
    odpowiedział prawnie. Inni lekarze go wybronią, bo tylko oni mają
    monopol na prawdę i znają sie na swoim fachu. A że pacjent
    zmarł...ale lekarze orzekili,że operacja się udała

    Spróbuj do autobusu 150 osobowego wepchnąć 300 osób....nie ma takiej
    możliwości ?
    A teraz spróbuj wepchnąć (przepraszam zachęcić) kierowców (chociaż
    20%) do komunikacji miejskiej..... nie ma do czego (brak taboru,
    kierowców, motorniczych)
    to nie ideologia, to życie tu i teraz a nie po 2013
    Ciągle czekam na publikacje chociaż jednego opracowania leżącego u
    podstaw wprowadzenia buspasa na Trasie Łazienkowskiej.
  • 19.11.09, 17:53
    W medycynie w każdej terapii istnieje pojęcie niepożądanych skutków ubocznych.
    Aby metoda mogła być stosowana, czy lek dopuszczony do obrotu, musi być
    udowodnione, że korzyści przewyższają niepożądane działania uboczne.

    W przypadku buspasów mamy tylko jednostronne opracowanie Transeko (analiza
    korzyści dla zbiorkomu ściśle na samym odcinku z buspasem bez jakiejkolwiek
    analizy skutków ubocznych, w tym dla zbiorkomu na ulicach sąsiednich). W zamian
    władze miasta i potakujący SISKOM popierają równie bez podstaw merytorycznych
    kolejne buspasy na kolejnych ulicach. Skutki uboczne istniejących buspasów (TŁ,
    Modlińska) dla władz i części mediów stały się tematem tabu, nikt nie próbuje
    tych problemów rozsądnie wyjaśnić i im zaradzić, panuje udawanie, że wszystko
    jest koncepcyjnie cudownie, a jeśli coś szwankuje, to padają wyjaśnienia
    obraźliwe dla społeczeństwa i urągające rozsądkowi, takie jak to, że winni są
    kierowcy, którzy "nie chcą" przesiąść się do zbiorkomu. Taki ton przyjmowała w
    chwilach bezradności władza komunistyczna, np. wyjaśniając braki w zaopatrzeniu
    tym, że towary wykupują "spekulanci". Jak to się skończyło, wszyscy wiemy.

    To nie jest podejście merytoryczne, to jest ideologia.

    Zresztą, chyba sporo osób jeszcze pamięta obietnice wyborcze HGW i PO. Były tam
    mosty, obwodnice, metro, SKM... a nie buspasy. Gra Ratusza jest niesamowicie
    czytelna i toporna - z różnych powodów posypało się w krótkim czasie kilka
    ważnych dla Pragi inwestycji - protesty eko-pieniaczy, złe przygotowanie itp.
    Krótko potem wyznaczono więc buspas - żeby udawać, że "coś" się robi, a
    jednocześnie zagrać na skłócenie społeczeństwa, żeby społeczeństwo Pragi skakało
    sobie do oczu. Klasyczne zastosowanie zasady "dziel i rządź".
  • 19.11.09, 21:05
    w cześniej czy pózniej dochodzi do zawału. Ratunkiem są bajpasy.
    W Warszawie główne szlaki komunikacyjne są zwężane z uporem godnym
    lepszej sprawy! Nie budije sienatomiast obwodnic (czyli bajpasów)
    Warszawę czeka więc zawał komunikacyjny wywołany sztucznie bo
    buspasy nie spowodują znaczacego zmniejszenia się liczby samochodów
    osobowych.
    A jak to sie stanie to PO i Hance nic nie pomoże.
  • 19.11.09, 21:00
    powiedz mi tylko czy miasto przewidziało środki na dodatkowe kursy
    autobusów w związku ze spodziewanym wzrostem liczby pasażerów.
    Jeśli nie przewidziało to znaczy że tak naprawdę ma gdzieś pasażerów
    komunikacji publicznej.
    Ps
    Dzisiaj jechalem autobusem komunikacji miejskiej - chlew taki jak
    dawniej. Również dzisiaj w prasie lokalnej czytałem omowienie
    raportu dotyczacego stanu autobusow kominikacji mieskiej w
    aglomeracji warszawskiej - tytuł był znamienny "Wożą nas trumnami!"
  • 19.11.09, 22:11
    wkkr napisał:

    > powiedz mi tylko czy miasto przewidziało środki na dodatkowe kursy
    > autobusów w związku ze spodziewanym wzrostem liczby pasażerów.
    > Jeśli nie przewidziało to znaczy że tak naprawdę ma gdzieś pasażerów
    > komunikacji publicznej.

    Zajrzyj do postu, który Robert napisał 2,5h przed twoim:
    Po wytyczeniu buspasa na TŁ puszczono nim nową linię 382, w której wg "jego oka":
    >ilość pasażerów zwiekszyła się o około 80-100
    > na jeden autobus.
    Autobusy linii 382 kursują co 10 minut, a w szczycie nawet co 6. Potrzebny
    kalkulator?
  • 19.11.09, 22:46
    > Po wytyczeniu buspasa na TŁ puszczono nim nową linię 382, w
    > której wg "jego oka":
    > ilość pasażerów zwiekszyła się o około 80-100
    > na jeden autobus.
    > Autobusy linii 382 kursują co 10 minut, a w szczycie nawet co 6.
    > Potrzebny kalkulator?

    A kiedy tę linię puszczono? 22.09 w dniu uruchomienia buspasa czy
    może np MIESIĄC później.
    A może ta wypowiedź rzecznika ZTM
    - Żeby zwiększyć częstotliwość kursowania czy uruchomić
    dodatkową linię, musimy zabrać ją z innej dzielnicy. W tej chwili
    nie jesteśmy w stanie tak zrobić
    - twierdzi Krajnow.

    Tu nie jest potrzebny kalkulator, tu potrzebne jest zdroworozsądkowe
    myślenie.

    Panie Robercie
    Autobusów z klimatyzacją w MZA jest 20%, sumarycznie w "ZTM" 31%
    Pozostałe informacje o stanie taboru MZA i TW, o "liczbie"
    kierowców i motorniczych w linku w moim poprzednim poscie.
    Dane lub informacje, nie "na oko"

    > O ile mi wiadomo, to wykonywana jest analiza porealizacyjna wraz z
    > projektem zmian w buspasie.

    A czy była robiona analiza przedrealizacyjna ?
    TAK, NIE, NIE WIEM
    I to jest inżynierskie podejście do problemu?

    Jedyna rzecz z którą sie zgadzam bezapelacyjnie
    TAK DLA OBWODNICY (W) WARSZAWY
  • 20.11.09, 14:12
    O ile mi wiadomo, to wykonywana jest analiza porealizacyjna wraz z
    projektem zmian w buspasie.
    ================================
    A to ciekawa koncepcja. Dobrze że miasto chociaż badania geologiczne
    dla II linii metra zleca przed a nie po budowie bo dopiero były by
    jaja gdyby budowano bez wczesniejszego rozpoznania warunków
    geologicznych.
  • 20.11.09, 13:55
    ja się pytam o ŚRODKI!
    Czy miasto zarezerwowało pieniądze na dodatatkowe kursy autobusów?
    Jeśli tak, to ile i na co te pieniądze starczą?
    =====
    Zabranie autobusów z jednego miejsca w drugie nie rozwiazuje
    problemu który samemu się stworzyło!
    Od przeciągania kołdra nie stanie się większa!
  • 20.11.09, 14:54
    wkkr napisał:

    > ja się pytam o ŚRODKI!
    > Czy miasto zarezerwowało pieniądze na dodatatkowe kursy autobusów?
    > Jeśli tak, to ile i na co te pieniądze starczą?
    > =====
    > Zabranie autobusów z jednego miejsca w drugie nie rozwiazuje
    > problemu który samemu się stworzyło!
    > Od przeciągania kołdra nie stanie się większa!

    Na pytanie już udzieliłem odpowiedzi i Piwosław ją przytoczył.
    Poza tym zadajesz pytania, które powinieneś skierowac do ZTM, a nie
    do mnie. Ja mogę napisac o działaniach o których wiem, co nie
    oznacze, że to są wszystkie działania zmierzajace do zwiększenia
    liczby autobusów kursujących po buspasie na Trasie Ł.
    Poza linią 382 (która wprowadzono chyba 2 tygodnie po wytyczeniu
    buspasa) od 1 września zwiększono częstotliwośc kursowania 523
    (kursuje co 6 minut w szczycie).

    Jeśli chodzi o "zabieranie innym", jest sprawą oczywistą, że
    autobusów przybywa, gdy dokonywane są zakupy nowych wozów. Jeśli
    chce się gdzieś dodac, a nie zwiększy się liczba autobusów,
    jednoczesnie trzeba innym odjąć. Jednak jest to czynność normalna na
    sieci, że zmienia się co jakiś czas rozkłady dopasowujac ilość busów
    do zapotrzebowania.
    Wytyczenie buspasa powoduje, że można zwiększyć częstotliwość
    kursowania autobusów bez zwiększania ich liczby na danej trasie.
    Proste - autobus od pętli do pętli jedzie o 15 minut szybciej, a
    więc w ciągu godzin sczytu zdoła zrobić o kilka kursów więcej.
    Co prawda przeciwnicy buspasów podnosza larum, że busy utknęły w
    korkach przed buspasem, ale jakoś tak się śmiesznie składa, że takie
    skargi piszą tylko kierowcy i nigdzie jeszcze nie zauwazyłem, by
    skarzyli się pasażerowie autobusów. Nawet jeśli w jednym miejscu bus
    utknął w korku, tam gdzie go nie było przedtem, na 5 minut, to na
    buspasie nadrabia 15 minut.

    O ile uległa zwiekszeniu liczba pasażerów autobusów i o ile
    zmniejszyła się liczba samochodów prywatnych, wykaże analiza
    porealizacyjna.
    Analiza przedrealizacyjna też była wykonywana. Staramy się o
    wyciagniecie tych materiałów.


    A tak swoją drogą, to dziwi mnie, jak to zabranie jednego pasa ruchu
    może spowodowac aktywność społeczną ludzi, których do tej pory
    interesowało jedynie puszka piwa i nos w TV, nic poza tym.
    Wszyscy jaki tu piszecie, jesteście oburzeni tym, że nie ma jeszcze
    obwodnic oraz nie podoba się wam stan komunikacji miejskiej.
    Spróbujcie może sobie odpowiedziec dlaczego ślimaczą się sprawy z
    budową obwodnic.
    Czy ktoś z Was interesował się tym kiedy i gdzie ma powstać jakas
    droga (poza zwyczajomym zainteresowaniem się sprawa tylko wtedy, gdy
    inwestycja znalazła się w promieniu 500 m od domu)?
    Czy ktoś z Was chodził na konsultacje, wypowiadał się na nich
    popierając plany inwestora lub pisał wnioski o przyspieszenie
    inwestycji?
    Nie. Jak są konsultacje, to przychodzą na nie sami protestujący, a
    jak składane są uwagi, to jest średnio 1000 pism przeciwnych i wśród
    nich jedno popierajace. Zgadnijcie czyje.


    Mam propozycję. Przerzućcie może panowie swoją energię na
    zainteresowanie się tym dlaczego budowa obwodnic idzie tak opornie i
    zalobbowaniem za ich budową?

    Poprzez samo psioczenie na buspas po forach, nie poprawi się stan
    miejskiej komunikacji samochodowej ani też masowej. Chyba, że swoje
    społeczne zaangażowanie ograniczacie tylko do świata wirtualnego...
    Wtedy powstaną tylko wirtualne nowe drogi (zresztą wirtualne już są,
    do zobaczenia w linku poniżej).

    Pzdr.

    --
    SISKOM
    TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
  • 20.11.09, 19:40
    z tego co napisałeś wynika że puspasy nie zostały tak naprawdę
    zaprojektowane.
    - nie ma prognoz wpływu buspasów na ruch pojazdów w mieście
    - nie ma prognoz dotyczacych zmian w liczbie pasażerów komunikacji
    miejskiej.
    - nie przewidziano środków na zwięskzenie liczby autobusów.
    ====
    Naprawdę, stworzenie buspasa to nie powinno się ograniczać do zmiany
    oznakwania na drodze oraz ustawieniu fotoradaru. Takie zachowanie to
    kpina z użytkowników dróg oraz kompromitacja wszystkich
    popierających takie nieodpowiedzialne akcje.
  • 20.11.09, 20:03
    wkkr napisał:

    > z tego co napisałeś wynika że puspasy nie zostały tak naprawdę
    > zaprojektowane.
    > - nie ma prognoz wpływu buspasów na ruch pojazdów w mieście
    > - nie ma prognoz dotyczacych zmian w liczbie pasażerów komunikacji
    > miejskiej.
    > - nie przewidziano środków na zwięskzenie liczby autobusów.
    > ====
    > Naprawdę, stworzenie buspasa to nie powinno się ograniczać do zmiany
    > oznakwania na drodze oraz ustawieniu fotoradaru. Takie zachowanie to
    > kpina z użytkowników dróg oraz kompromitacja wszystkich
    > popierających takie nieodpowiedzialne akcje.

    Odpowiem krótko.
    Nie truj.
    autobusczerwony.blox.pl/2009/11/Gdzie-korki-do-buspasa.html

  • 20.11.09, 21:13
    Nie potrafisz przyznać ze buspasy są wprowadzane po partyzancku, bez
    przygotowania oraz liczenia się z ludźmi.
    Jesteś ideologiem.
    Szczerze mówiąc jestem rozczarowany twoją postawą.
  • 21.11.09, 09:52
    Podobno po wprowadzeniu buspasów nie zmieniły się w rozkladach czasy
    przejazdow pomiędzy petlami.
    Jeśli to prawda, to jakim cudem autobusy jeżdzą podobni 15 minit
    szybciej?
    A moze te rozkłady sa fikcją nie mającą nic wspólnego z
    rzeczywistością?
    To po co je się tworzy?
  • 21.11.09, 12:58
    Pragnę przytoczyć moją obserwację linii 401,
    rozkład się nie zmienił natomiast sam kurs tak,
    autobus podjeżdża zdecydowanie później na i jedzie dość wolno.
    Czyli kierowca "dostosował" styl jazdy do nowej rzeczywistości tak żeby był
    zgodny z rozkładem.
    Druga sprawa to utykanie autobusu na każdym wjeździe na TŁ, gdzie strumień aut
    wjeżdżając na TŁ musi zaraz zjechać z bus-pasa.

  • 24.11.09, 08:00
    Wczoraj wieczorem strzelano z przejeżdżającego samochodu do kilku autobusów na
    Trasie Łazienkowskiej w kierunku Pragi. Na szczęście nie ma rannych. To podobno
    nie jest pierwszy taki przypadek.
    Czy to kolejny etap ofensywy kierowców przeciwko buspasowi i komunikacji miejskiej?
    Mam nadzieję, że założyciel wątku o tytule "Buspas, czyli wojna" nie ma z tym
    nic wspólnego.
  • 24.11.09, 16:02
    przecież zycie mozna stracić.
    PS
    ZTM tyumfalnie ogłosił sukces buspasa!
    A już myslałem ze propaganda sukcesu odeszła w przeszłosć wraz z
    Edwardem....
    W momencie gdy sprawa buspasa przerodziła sie w konflikt
    ideologiczny trudno liczyć na obiektywną ocenę tego przedsięwzięcia.
  • 24.11.09, 19:37
    wkkr napisał:

    > przecież zycie mozna stracić.

    ...w przeciwieństwie do samochodów.
  • 25.11.09, 16:45
    piwoslaw23 napisał:

    > wkkr napisał:
    >
    > > przecież zycie mozna stracić.
    >
    > ...w przeciwieństwie do samochodów.
    =============
    Do smaochodów nie strzelają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.