> Celem autora było postawienie
> diagnozy oraz wskazanie błędów popełninych przez zarzadców ruchu w
> Warszawie.
Autor nawet nie liznął tematu, a co dopiero o stawianiu diagnozy,
czy wskazanie błędów.
Myślę, że gdyby dobrze poszukac, to znalazłoby się wiele podobnych
tekstów z czasów wprowadzania płatnego parkowania w Warszawie. Ja
przynajmniej doskonale pamiętam jaka wojna wtedy wybuchła, kto
chciał skarżyć decyzje o ustanowieniu strefy płatnego parkowania i
gdzie, oraz jakie argumenty wtedy padały na temat ograniczania
wolności i swobód obywatelskich.
W swoim artykule autor popełnia wiele błędów i widać, że nie zna się
najlepiej na komunikacji. Dostał temat, więc starał się go opisac
najlepiej, jak umiał.
Pisanie jednak opinii, że autor postawił jakąś diagnozę, jest
zupełną pomyłką. Równie dobrze ktoś, kto nie jest lekarzem, mógłby
postawić diagnozę co do stanu pacjenta i sposobu leczenia. Przy
stanie przedzawałowym (w jakim jest Warszawska komunikacja)
doprowadziłoby to do zgonu pacjenta.
Najlepiej by było, gdyby dziennikarze, zwłaszcza ci, którzy nie
specjalnie znają się na komunikacji, nie próbowali silić się na
diagnozowanie, tylko opisali rzetelnie rzeczywistość. W przypadku
artykułu w Polityce trudno nawet powiedzieć, że nastąpiła choć próba
rzetelnego opisania tej rzeczywistości.
--
SISKOM
TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie