Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Miejscowości   Mazowieckie   Warszawa   TAK dla obwodnicy w Warszawie

Re: ReRzeczpospolita o ASBUD-zie

Autor: vampi_r 02.08.05, 00:14
A - jeszcze kwestia samego opóźnienia i konieczności zapłacenia rewaloryzowanej ostatniej raty.
W artykule stoi takie stwierdzenie jednej z lokatorek:
" Kłopoty zaczęły się już podczas podpisywania umowy przedwstępnej. Chcieliśmy ją negocjować, niestety od sprzedawcy usłyszeliśmy, że nie ma takiej możliwości, a jak nam się nie podoba umowa, to możemy iść gdzie indziej."

Developer niestety znów ma rację (choć w imię image firmy nie powinien mówić takich słów). Z developerem jest możliwość negocjacji umowy, ale podkreślam MOŻLIWOŚĆ. Nie istnieje prawo nakazujące developerowi, by z każdym lokatorem negocjował umowę. To wolny rynek. Jeśli jest duży popyt na mieszkania, to i developerzy zachowują się jak markety tuż przed podwyżką cen cukru.
Lokatorka jednak pomimo tych pierwszych kłopotów podpisała umowę. Widac wzięły górę inne rzeczy - lokalizacja, cena, rozkład mieszkania.
Umowę przed podpisaniem trzeba też czytać. Najlepiej ze zrozumieniem. Jeśli lokator podpisał taką umowę, to i developer postępuje zgodnie z jej zapisami.
Tu przypomina mi się nieco sytuacja ludzi se stowarzyszenia na Chomiczówce.
Jak ktos inwestuje nieraz majątek swego życia w mieszkanie, to nie powinien pożałować na wstępie kilku dni i kilkuset zł. na sporawdzenie nie tylko planów zagospodarowania przestrzennego, ale i skonsultowania umowy z prawnikiem. Jeśli tego nie zrobił, nich wini siebie.

Kwestią do sprawdzenia jest kto rzeczywiście winny jest opóźnienia. Dziennikarz RZ pisze tu bardzo enigmatycznie. Bardzo często jest tak, że developer nie jest winien temu, ze jest opóźnienie w inwestycji. Jeśli tak jest, to i z czystym sumieniem moze stosowac korzystne zapisy w umowie przedswtępnej. Prawo wszak oznacza prawo. Jeśli lokatorzy mają dowody, że opóźnieniu winy jest developer, to sądownie mogą dochodzić swoich praw.
Jednak ze swego doświadczenia wiem, ze zazwyczaj winny jest system, urzędnicy i biurokracja.

Budowa mojego bloku oźniła się o pół roku, bo akurat zaczeto budowac Wola Park i UD Wola sprzedało kilka ha gruntu francuzom. Jak mój developer miał robic przyłącza, okazało się, ze głowny wodociąg przebiega pół metra za granicą działki i o pozwolenie na podłączenie trzeba pytać się Francuza. Urzędnicy sprzedajac grunt pod WOLA Park nie sprawdzili, że tam idzie głowny wodociąg miejski. Prawo jest takie, że kto jest właścicoelem gruntu, ten tez ma wszystko to, co jest na nim i pod nim. Tak oto Auchan stał się nieswiadom niczego właścicielem głownego wodociągu dostarczającego wodę na Bemowo.
Pół roku trwało odkręcanie umów i podpisywanie nowych alktów notarialnych, nim wodociąg wrócił znów na ziemie polskie i mój developer mógł sie podłączyć.

--
Forum SISKOM TAK dla obwodnicy w Warszawie
Strona internetowa SISKOM
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-104
(101-104)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.