Byłem dziś w tej okolicy (po raz pierwszy odkąd rozkopali Jerozolimskie).
I szok.
Inwestycja pod nazwą "Szczęśliwy Dom" powstaje niemal w węźle planowanej miejskiej części Trasy NS i Al.Jerozolimskich.
www.robyg.com.pl/wlodarzewska/img/lokalizacja1.jpg
Na stronie developera ROBYG (budujemy z pasję) czytamy:
"Kompleks trzech ośmiopiętrowych budynków znajdować się będzie w bliskim sąsiedztwie zielonych terenów i ośrodków wypoczynku i rekreacji położonych na terenie Parku na Szczęśliwcach."
Ani słowa o tym, że kompleks tych budynków znajdować się będzie w bliskim, a nawetet bardzo bliskim sąsiedztwie ruchliwej Trasy NS będącej częścią Obwodnicy Miejskiej oraz również bliskom sąsiedztwie węzła NS z Jerozolimskimi.
Jutro zadzwonię do firmy ROBYG. Zanosi się na ostrą wymianę zdań, bo wkurzony jestem jak nigdy.
Kiedyś naszła mnie taka myśl, by stworzyć czarną listę developerów-oszustów, którzy budują świadomie tuż przy planowanych warszawskich trasach szybkiego ruchu. Chyba powinniśmy to zrealizować.
Teraz jednak naszła mnie kolejna myśl - trzeba stworzyć też czarną listę urzędników, którzy pozwalają na taką zabudowę. W mieście, w którym są masy wolnych terenów nawet w centrum miasta, pozwala się na tak niefrasobliwą zabudowę. W mieście, w którym niemal w samym centrum są działki ogrodnicze o sumarycznej powierzchni niemal 20% miasta (których nikt jakoś dziwnie nie potrafi ruszyć) pozwala się na budowanie 8-mio piętrowych bloków nie dalej jak 20 metrów od Trasy NS i 60 m od węzła z Jerozolimskimi.
Przecież szczęście ludzi ze "Szczęśliwego Domu" będzie polegac na tym, że będa mogli liczyć ilość pojazdów na NS w przypadku, gdyby nie mogli zasnąć.
Skandal!!!
--
Strona internetowa
SISKOM
TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie