Czyli wg Ratusza, zbudowanie wygodnego węzła przesiadkowego kolej-PKS-tramwaje jest za trudne więc nie będą próbować.
Potem trzeba będzie drałować z bagażami 300 m po bilecik i następne 200 m na peronik.
Jak długo Warszawa będzie stolicą miernoty i wiecznych prowizorek.
Prezydent Starzyński się chyba w grobie przewraca - za jego czasów taki urzędnik który promował tandete i prowizorke wylatywał z hukiem.
Nie jesteśmy bogatym krajem, nie stać nas na budowanie tandety i prowizorki.
--
TAK-dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w aglomeracji warszawskiej
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji