Dodaj do ulubionych

tanie i dobre żarcie (mokre) - dla oszczędnych

19.09.12, 15:00
Czy takowe istnieje? Mój mąż upiera się przy karmieniu naszych dwóch łobuzek tanimi puszkami z Biedronki lub jakimś Whiskasem i Kitikatem (jak to się pisze?). Wszędzie czytam, że to niezdrowe, ale M twierdzi, że nie będzie się wykosztowywał na koty zgarnięte z ulicy, za które dał złotówkę. BTW od jakiegoś czasu podejrzewam, że jest sknerą, on mnie z kolei nazywa rozrzutną. Ale - czy jest jakiś sposób, by go przekonać? Da się kupić coś, co nas nie zrujnuje i jednocześnie nie zrujnuje zdrowia kotom? Koty nie wychodzą na dwór, podobno takim nie wolno dawać zwykłego mięsa, bo to za dużo białka. Czytałam o robieniu żarła w domu na Miau.pl, ale do tego potrzebna maszynka do mielenia, a takiej nie mamy.

Nie może być suche, bo jeden kot po nieszczęśliwym upadku przez okno ma wybite kilka zębów i nie daje rady dobrze gryźć.
--
Lobby broni, Lobby radzi...
Edytor zaawansowany
  • besame.mucho 19.09.12, 15:08
    Nie polecę puszek, bo kupuję zawsze tę samą firmę, która wypada drożej niż Whiskas, itd, ale wydaje mi się że lepiej dla kota żeby jadł zwykłe ugotowane/sparzone mięso (może być wymieszane z odrobiną ryżu czy czymś takim - w moich puszkach bywa ryż, ser, dynia, itd) niż puszki, w który jest gównie zboże smile.
  • azymut17 19.09.12, 15:17
    Kurde, nie dość, że gotuję osobne obiady dla niemowlaka-alergika, to jeszcze będę gotować dla kotów. Chyba zamieszkam w kuchni wink
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • filoruska 19.09.12, 15:17
    Dostają coś jeszcze oprócz tych puszek? Tańszą puszkę można zrównoważyć lepszym suchym. Podobnie z mięsek, które wychodzi najtaniej - taniej niż te puszki, które wymieniłaś. Jeśliby kot jadł wyłącznie czyste mięso, to nie byłoby dobrze, ale jeśli mięso to tylko część jego diety, to ok.

    Taniej będzie też zawsze jeśli zaczniesz kupować w sklepach internetowych. Sensowne puszki w wielopakach można dostać już w poniżej 2 zł za 100g. Nie wiem, ile kosztuje karma marketowa, ale pewnie podobnie.

    Mężowi wytłumacz też, że kot je więcej shitu, niż dobrej puszki, bo nie liczy się objętość, ale zawartość. Dlatego czasami coś droższe i tak wychodzi taniej, bo na dłużej starcza.
  • azymut17 19.09.12, 15:29
    > Dostają coś jeszcze oprócz tych puszek? Tańszą puszkę można zrównoważyć lepszym
    > suchym.
    Tylko te puszki. Suche odpada, bo jada je tylko jedna.

    > Taniej będzie też zawsze jeśli zaczniesz kupować w sklepach internetowych. Sens
    > owne puszki w wielopakach można dostać już w poniżej 2 zł za 100g.
    Jak poznać sensowne puszki? Mają mieć pewnie określony skład?

    > Mężowi wytłumacz też, że kot je więcej shitu, niż dobrej puszki, bo nie liczy s
    > ię objętość, ale zawartość. Dlatego czasami coś droższe i tak wychodzi taniej,
    > bo na dłużej starcza.

    Czyli takiej dobrej puszki to by mniej zjadały?

    Ewentualnie można te byle jakie puszki mieszać z mięsem, tak? Musi być gotowane?
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • besame.mucho 19.09.12, 15:33
    > Ewentualnie można te byle jakie puszki mieszać z mięsem, tak? Musi być gotowane
    > ?

    Można nawet i przelać wrzątkiem zamiast gotować, wołowinę można też przemrozić. W każdym razie lepiej by było, żeby nie było takie po prostu od razu ze sklepu zupełnie surowe.
  • filoruska 19.09.12, 15:35
    azymut17 napisała:

    > > Dostają coś jeszcze oprócz tych puszek? Tańszą puszkę można zrównoważyć l
    > epszym
    > > suchym.
    > Tylko te puszki. Suche odpada, bo jada je tylko jedna.

    No to muszą być dobre jakościowo. Ewentualnie możesz spróbować z innym suchym.

    > > Taniej będzie też zawsze jeśli zaczniesz kupować w sklepach internetowych
    > . Sens
    > > owne puszki w wielopakach można dostać już w poniżej 2 zł za 100g.
    > Jak poznać sensowne puszki? Mają mieć pewnie określony skład?
    Patrzysz ile mają mięsa - im więcej, tym lepiej. Z góry skreślasz te, które mają dużo zbóż, cukier i dużo chemicznych dodatków. Suche nie może być kolorowe - po co kotu kolorowe chrupki? Dla niego i tak to nie ma znaczenia.
    Dałam poniżej kilka przykładów.


    > > Mężowi wytłumacz też, że kot je więcej shitu, niż dobrej puszki, bo nie l
    > iczy s
    > > ię objętość, ale zawartość. Dlatego czasami coś droższe i tak wychodzi ta
    > niej,
    > > bo na dłużej starcza.
    >
    > Czyli takiej dobrej puszki to by mniej zjadały?
    Zdecydowanie. Do tego będzie mniej w kuwecie śmierdzących odpadów.

    > Ewentualnie można te byle jakie puszki mieszać z mięsem, tak? Musi być gotowane?
    Surowe mięso jest nawet lepsze, ale czy da się mieszać, to już tylko kot Ci powie. Możesz też dawać jogurt naturalny - otwierasz opakowanie dla was i część przekładasz na kocią miskę. Co kilka dni kot może też zjeść żółtko, jeśli lubi. Ale tylko żółtko, bez białka. Możesz też dawać ryby zarówno surowe, jak i wrzucone na chwilę do wrzątku.

  • besame.mucho 19.09.12, 15:48
    Mnie zawsze weci mówili, że lepiej chociaż sparzyć wrzątkiem (zwłaszcza drób) niż dawać zupełnie surowe, żeby kot jakiegoś świństwa nie złapał. Ale wiem że to temat, o który są spory, więc może nie ma jednej dobrej odpowiedzi smile.
  • filoruska 19.09.12, 15:54
    Popieram spażenie. Albo porządnie przemrożenie.
    Moje na surowo tylko chcą wołowinkę, więc dostają przemrożoną. Ale rzadko, bo nie mam cierpliwości robić takich ilości tatara (mam dwa bezzębne koty). Kurczaki dostają gotowane.
  • azymut17 19.09.12, 15:57
    Czyli sparzyć lub przemrozić. A czy dać takie w kawałkach, czy lepiej jakoś zmiksować? Przypomniało mi się, że mam blender do niemowlęcych zupek, dziecię może podzielić się nim z kotami.
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • filoruska 19.09.12, 16:02
    Jeśli kot posiada zęby to po to, żeby gryźć. Leniwcom może się nie chcieć, ale dla ich dobra powinny używać zęby. Gryzienie również pomaga utrzymać zęby w zdrowiu.
  • felisdomestica 01.10.12, 18:53
    Żadne zwierzę nie jada mięsa zmielonego. Drapieżniki, takie jak kot, łykają mięso w kawałkach, które odcinają sobie od reszty ofiary trzonowcami. Nie żują pokarmu, bo nie mają odpowiednich zębów. W związku z tym ich układ trawienny jest przystosowany do radzenia sobie z większymi kawałkami mięsa. Nie ma więc potrzeby mielić mięsa na tatara, wystarczy pokroić. Koty bezzębne radzą sobie znakomicie nawet z chrupkami - łykają je w całości smile.
  • gazeta_mi_placi 29.11.12, 19:39
    Wołowina dla kotów, a dzieci głodują...
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f1e2adb89.png
  • satia2004 19.09.12, 15:34
    filoruska napisała:
    > Taniej będzie też zawsze jeśli zaczniesz kupować w sklepach internetowych. Sens
    > owne puszki w wielopakach można dostać już w poniżej 2 zł za 100g. Nie wiem, il
    > e kosztuje karma marketowa, ale pewnie podobnie.

    Potwierdzam. Moja kotka mokrą karmę dostaje w formie smakołyku co jakiś czas więc kupuję małe puszki i ostatnio w zooplusue były po ok12zł/kg. Teraz duże puszki są w promocji taniej jak się kupuje zestaw na raz:
    www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/animonda_rafine_carny
    --
    72/94
  • filoruska 19.09.12, 15:30
    Myślałam, że Łyskas wychodzi tanio, ale wcale nie.
    Tutaj są ceny Łyskasa: www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/whiskas
    Tutaj o wiele lepszej karmy Animonda Carny: www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/animonda_rafine_carny
    lub Bozita: www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/bozita
    Tutaj jeszcze tańsza Smilla, a też lepsza nie marketówki: www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/karma_kot
  • azymut17 19.09.12, 15:55
    Wydaje mi się, że jednak Whiskasopodobne wychodzą taniej, bo to, co zalinkowałaś, to luksusowe saszetki - my kupujemy ordynarne wielkie puchy, których w tym sklepie nie ma. Pewnie dlatego, że wstydzą się sprzedawać taki szit smile
    Dzięki za linki, może uda mi się namówić lubego na przejście. Pewnie wezmę go na litość, czyli będę sama robić jedzenie z mięsa, a on ujrzawszy, jak muszę się uchetać sam zaproponuje te puszki.
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • filoruska 19.09.12, 16:01
    Z ciekawości zapytam: ile kosztują te puchy, które kupujesz?
  • azymut17 19.09.12, 21:10
    filoruska napisała:

    > Z ciekawości zapytam: ile kosztują te puchy, które kupujesz?

    Musiałam spytać męża, bo to on jest odpowiedzialny w rodzinie za zakupy. Puszka 800g kosztuje 5 zł.
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • filoruska 19.09.12, 22:46
    Jeśli Ciebie nie zamęczam, to możesz jeszcze przepisać skład? Oczywiście o ile ten skład ma coś wspólnego z zawartością (oglądałam dzisiaj film o parówkach - przestaje wierzyć w cokolwiek, co nie jest konkretnym kawałkiem mięsa).
  • azymut17 20.09.12, 09:16
    filoruska napisała:

    > Jeśli Ciebie nie zamęczam, to możesz jeszcze przepisać skład?

    Proszę:
    kitekat z kurczakiem w sosie, karma pełnoporcjowa dla dorosłych kotów, skład: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym 4% kurczaka), zboża, roślinne ekstrakty białkowe, substancje mineralne. SKładniki analityczne (%): białko 7, zawartość tłuszczu 4,5, materia nieorganiczna 2,5, włókno surowe 0,3, wilgotność 82.
    Potem są dodatki witamin.
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • filoruska 20.09.12, 14:59
    azymut17 napisała:

    > kitekat z kurczakiem w sosie, karma pełnoporcjowa dla dorosłych kotów, skład: m
    > ięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym 4% kurczaka), zboża, roślinne ek
    > strakty białkowe, substancje mineralne.
    Czyli zupełnie nie wiadomo, ile tego mięsa, kości, ścięgien, a ile roślin. Można jedynie wnioskować, że roślin w sumie więcej, bo się pojawiają 2 razy w spisie.

    > SKładniki analityczne (%): białko 7, za
    > wartość tłuszczu 4,5, materia nieorganiczna 2,5, włókno surowe 0,3, wilgotność
    > 82.
    Jeśli to jest skład w masie mokrej, to absurdalnym wydaje się płacenie tyle pieniędzy za coś, co w 82% stanowi woda. Ta z kranu jest znacznie tańsza.
    Jeśli natomiast jest to skład w suchej masie, to gdzie jest pozostałe 85%? Brakuje w spisie węglowodanów, ale taka ich ilość dla typowego mięsożercy?
  • azymut17 22.09.12, 09:36
    filoruska napisała:

    > Jeśli to jest skład w masie mokrej, to absurdalnym wydaje się płacenie tyle pie
    > niędzy za coś, co w 82% stanowi woda. Ta z kranu jest znacznie tańsza.

    Chyba udało Ci się rozwiązać zagadkę, dlaczego nasze koty prawie wcale nie piją wody, a kiedy przeszliśmy kiedyś na próbę na suche, to zaczęły ją doić jak oszalałe.
    --
    Lobby broni, Lobby radzi...
  • besame.mucho 20.09.12, 13:22
    A ile koty zjadają tej karmy dziennie? Bo ja bym przeliczała właśnie na to ile to realnie wychodzi.
    Mój kot zjada jedną puszkę za 6,70 dziennie. To jest duży kocur, zwykły dachowiec zjadał pół dziennie. Wychodzi miesięcznie 6,70:2x30=100 zł. Na pewno da się też dostać puszki, które mają równie dobry skład, a są tańsze, ja nie szukałam, bo chciałam dawać kotu to samo, co dostawał wcześniej w hodowli.
    Aha, mój je też suche, więc to się jakoś rozkłada, samego mokrego musiałby pewnie jeść trochę więcej. Suche jest bardzo "treściwe" więc nie je go dużo, raczej podskubuje, kupuję zawsze dwie duże paczki (rybne i mięsne), mieszam, wrzucam do szczelnego pojemnika i starcza na dobrych kilka miesięcy.
  • filoruska 19.09.12, 16:17
    azymut17 napisała:

    > Nie może być suche, bo jeden kot po nieszczęśliwym upadku przez okno ma wybite
    > kilka zębów i nie daje rady dobrze gryźć.
    Nie doczytałam wcześniej. Moje dwa nie mają zębów. Mają tylko kły. I nie przeszkadza im to w jedzeniu suchego. Po prostu połykają. Bardziej im to przeszkadza przy jedzeniu mokrego - muszą dostawać drobniutko pokrojone albo o konsystencji pasztetu. Jeden generalnie żywi się tylko suchym. Bo tak lubi.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 19.09.12, 16:39
    u nas też budżet okrojony mocno, więc swoich chłopaków karmię głównie puszkami mokrego Feliksa, producent Purina
    cena za puszkę 400 g około 3,5 zł w Rossmannie, w innych sklepach trochę drożej
    karma jest w dwóch smakach: kurczaczym i wołowinowo-kurczaczym
    skład podają potwornie maleńkim drukiem, ale udało mi się odcyfrować, że mięsa wołowego jest 4%, a kurzego 14%, białka jest z kolei 7,5%
    obie karmy pachną nie najgorzej, koty względnie chętnie jedzą
    koci urobek w kuwecie po tym jest też w miarę normalny - bo po Whiskasie mokrym to, co wyszło z kota, miało niemal identyczny zapach jak to na wejściu - czyli są tam same aromaty identyczne z naturalnym
    do tego mają chrupki firmy rossmanowej (taka sobie) albo Purina One (ta smaczniejsza) - dla kastratów, albo in home

    dawniej dawałam świeżą wołowinę, ale niestety za dużo musiałam wywalać - Antek jest znakomitym czujnikiem świeżości mięsa, a z kolei Czarny Kot surowe niebyt chętnie widzi w swojej diecie i woli kocie żarcie
    --
    o, tu, o - to moje, własnymi ręcyma robione - nowe notki są nawet
    smile
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • amoureuse 19.09.12, 20:42
    Jak zwykle polecam Miamor. Mój tylko te puszki przyswaja, na wszystko inne się wypiął. Podaję jedną puszkę na dzień (pół na dzień i pół na noc), puszka ok 3,20-3,50 (zależy od sklepu), wychodzi ok 100zł/mies+chrupki. Nie jest to strasznie mało, ale kot jest zdrowy, a to najważniejsze smile


    --
    Cudne, cudne manowce.
  • filoruska 19.09.12, 22:44
    Wychodzi na to, ze moje koty powietrzem żyją. Policzyłam tak mniej więcej, ile idzie na wyżywienie całej mojej czwórki i wychodzi jakieś 150 zł miesięcznie, czyli mniej niż 40 zł na kota. Jedzą suchy TOTW i Smille (bo jeden lubi, a dla mnie jest ważne, żeby jadł, obojętnie co, byle jadł), mokre Animondy Carny, Yarris i paszteciki Gourmet oraz kurczaki.
  • mam_to_w_nosie 26.09.12, 11:39
    Generalnie - im więcej mięsa tym lepiej, tanie marketowe karmy potrafią mieć np 5% mięsa
    w składzie sad Najgorsze są zboża, ich się powinno unikać w kocim żarciu.

    Jeśli kot nie radzi sobie z gryzieniem suchego przez brak zębów, możesz rozmoczyć w wodzie.

    Niedrogo wychodzi mięso smile nie mówię o zabawia w BARF, bo to dla cierpliwych i mających za
    dużo czasu, ale mięso na przemian z suchym i innym mokrym już będzie lepsze niż sam Whiskas.
    Zwłaszcza, że to nie musi być jedynie mięso, podroby są świetne i tanie jak barszcz. Ja swoim
    kotom daję głównie mięso (wołowe, drób + podroby, głównie serca drobiowe), dla kotów kupuję
    na promocjach (coby taniej było smile ) kroję na mniejsze kawałki i robię "pakiety" - część wołowiny,
    część drobiu, cześć podrobów i mrożę. Jedyna zabawa przy krojeniu, ale to jest kwestia 1-2 godzin
    na miesiąc przy 2kg mięsa.

    No i tak dla porównania, sklep internetowy:
    - Whiskas 400g, 4,39zł www.krakvet.pl/whiskas-adult-cielecina-indykiem-galaretce-400g-p-13985.html
    - Animonda carny 400g, 4,78zł, 95% mięsa (różnica w składzie powalająca) www.krakvet.pl/animonda-carny-adult-smak-multi-koktajl-miesny-400g-p-10976.html

    Nie wiem, może ten whiskas w marketach jest jeszcze tańszy, ale przy powyższym zestawieniu
    mamy 40gr różnicy - z jednej strony niemało, bo to ponad 10%, ale traktując taką porządną
    puszkę jako uzupełnienie mięsa i suchego, to już może nie są takie wielkie wydatki. Zwłaszcza,
    że przy taki składzie można spokojnie podejść jak do mięsa, czyli ok 20-25g na kilogram kota -
    dzienne zapotrzebowanie. Marketowego śmiecia kot musi zjeść więcej, żeby choć minimalnie
    zaspokoić wszystkie potrzeby.

    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Zanim napiszesz ...
    Do serca przytul kota ...
  • helenka333 22.10.12, 14:09
    Tak jak w tytule, mam pytanie jak często i jaką ilością pożywienia kota karmić? Pytam bo moja mała ma apetyt co najmniej taki jak jej właścicielka, czyli jest zawsze głodna wink Ile jej nałożę na miseczkę tyle zje, oczywiście mokrej karmy bo suchą rusza tylko jak nie ma mokrej. Zazwyczaj nakładam jej ok. 3 łyżeczki karmy, dwa razy dziennie, suchą ma wystawioną i sobie w międzyczasie podjada. A gdy tylko ruszę się w stronę kuchni, albo otworze lodówkę, ta już miauczy żeby jej dać jeść, a jak robię obiad i czuje jedzenie to też siedzi i miauczy. Nie wygląda, bo ładnie przybiera na wadze, ale może ja ją głodzę?
  • besame.mucho 22.10.12, 15:22
    Mały kociak ma apetyt, dużo je i raczej nie tyje, więc nie sądzę, żeby było ryzyko, że przekarmisz.
    Ja mojemu kotu daję mokre jedzenie raz dziennie, a poza tym cały dzień stoi miska z suchym. Mokrego daję puszkę 156 g, ale to duże kocisko, dachowcowi dawałam pół takiej puszki. Gdyby kot miał skłonność do tycia, to lepiej, żeby suche nie stało cały dzień, ale jeśli nie ma, to może sobie stać. Kot jak głodny to skubnie.
    Mój też liczy na jakiś kąsek jak tylko podejdę do kuchni, ale zagłodzony nie jest, tylko łakomczuch wink. Jakby był głodny, to by jadł suche, a ten cwaniak nie jest głodny, tylko liczy na smakołyka.
  • filoruska 22.10.12, 15:31
    To zależy od wieku i stanu zdrowia oraz tego, czym karmisz.
    Młodzież, która rośnie, właściwie może nie mieć ograniczeń w jedzeniu. Podobnie koty znalezione, które są wybitnie w złym stanie: wychudzone, chore. Tutaj czasami trzeba uzgodnić dietę z wetem, bo taki kot może mieć złe wyniki wątroby czy nerek, albo rozstrojony układ pokarmowy.
    Dorosłego kota zazwyczaj karmi się zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Im gorszej jakości jest karma, tym więcej musisz jej dawać. Jeśli BARFujesz, to odpowiednie ilości masz podane na stronach o BARFie.
    Są też koty obżartuchy, które zawsze będą twierdzić, że są głodne, chociaż już dawno osiągnęły kształt kulisty. I doskonale są w stanie wytresować sobie człowieka, żeby za każdym razem podał jakiś smaczny kąsek.
    Z doświadczenia wiem, że dorastający kociak swobodnie wsunie na jeden posiłek udo kurczacze, a na 4 dorosłe wystarcza również jedno udo. Wczoraj wieczorem poszła mi na 4 dorosłe i jednego malucha pucha 400g. Ale to była ich ulubiona pucha, którą zawsze zjedzą, nawet jeśli nie są głodne. Suche stoi non stop. Dzisiaj rano zostawiłam puszkowe 200g na całą piątkę.
  • helenka333 22.10.12, 18:43
    Nie BARFuje, pierwszy raz słyszę określenie. Średnio starcza puszka 400g na 3 dni czasem 2.5. Nie mam doświadczenia, w życiu żadnego zwierzaka nie maiłam, nawet rybki wink, wiec wszystko robię na wyczucie, ale z tego co piszecie to chyba jest ok, i moja kicia to też łakomczuch mały smile
  • besame.mucho 22.10.12, 19:01
    E, to spokojnie, na pewno nie głodzisz smile.
    Ogólnie rzecz biorąc, to ja zawsze słyszałam, że podstawą żywienia kota spokojnie może być suche jedzenie, a mokre można traktować jako smakołyk (bo wiele kotów, w tym mój, dużo bardziej się jara mokrym). Więc jeśli suche stoi u Ciebie w miseczce cały dzień i kota może sobie podjadać, to nie ma obaw, że bidulę zagłodzisz.
  • filoruska 23.10.12, 11:16
    Trochę jeszcze zależy od jakości karmy. Jeśli dominuje w niej mięso, to zupełnie ok. Jeśli to głównie zboża i wypełniacze, to może być za mało, bo one tylko przechodzą przez kota, a niewiele dają dla właściwego odżywienia.
  • helenka333 30.10.12, 23:48
    Mam pytanie dotyczące takich karm jak Felix i Cavalier firmy Casti, chodzi mi o opinie o nich. Czy to są dobre karmy? Wychodzą niedrogo w porównaniu do np. polecanej przez Was Animondy. Ten cavalier ma niby 43% mięsa i kosztuje niecałe 3 zł za 415g.
  • filoruska 31.10.12, 14:05
    Felix mnie zniechęca tym, że słodzi karmę. Po co kotu dodatkowy cukier? Tej drugiej karmy nie znam. Widzę ją w necie w jednym sklepie i nie ma tam dokładnych proporcji składu, a tylko ogólnie: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego + zboża. I na pewno nie jest to 43% mięsa, a jak już to produktów pochodzenia zwierzęcego: ścięgien, wymion, skóry itp. Im tańsza karma, tym mniej jest samego mięśnia, czyli mięsa, a więcej innych elementów odzwierzęcych. I to dotyczy wszystkich tanich karm dla kotów i psów. Nie czyni to karmy bezsensowną. W naturze kot zjada całą ofiarę, łącznie ze ścięgnami, skórą i kośćmi (oczywiście nie zawsze całymi i nie każdej ofiary). W kociej karmie chodzi o to, żeby nie dominowały w niej zboża. Mogą być dodatkiem - kilka, kilkanaście procent. W mokrej najlepiej, jak nie ma ich wcale. W suchej zawsze będą albo zboża albo ziemniaki. Istotne jest też ile w tym składzie to woda, bo fajnie wygląda teoretycznie karma 54% produktów pochodzenia, zwierzęcego, dodatki mineralne. Tylko w niej mamy 46% wody. Im więcej wody, tym karma tańsza, bo woda tania.
  • ederlezi1981 28.11.12, 21:34
    Mokry Schesir po 2.99 (z 4 z czymś). Tuńczyk pachnie lepiej od "ludzkiego".
    --
    ...but before you come to any conclusions,
    Try walking in my shoes

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka