13.11.12, 20:22
Moja mała była odrobaczona we wrześniu, dwa razy dostała tabletkę. Miał być spokój na pół roku, niestety wczoraj zwracała, i w wymiocinach były robaki. Pojechaliśmy do weterynarza, dostała jakiś dziwny specyfik, który pani weterynarz zaaplikowała na kark, ma on działać przez miesiąc, później trzeba będzie znów podać leki na odrobaczenie. Zapytać chciałam czy to bardzo źle, że ona wymiotuje tymi robakami, czy jej coś grozi, czy też nie ma się o co martwić tylko odrobaczać do skutku i będzie zdrowa. I czy któraś z Was kojarzy co to za dziwny lek, że się go wciera w karczek, jak on działa? I co z karmieniem? Czy te robaki jakoś na to wpływają? Ktoś mnie nastraszył, że mi kot zdechł przez robaki i teraz się martwię, być może głupio i przewrażliwiona jestem sad
Edytor zaawansowany
  • filoruska 13.11.12, 22:15
    Spokojnie. Robaki też chcą żyć. Dlatego czasami są odporne na tabletki. Każdy robak ma określony cykl życiowy. Trzeba trafić w odpowiednie momenty, żeby go wybić. Dlatego czasami dwa razy nie wystarcza. Jeśli robal jest tylko w układzie pokarmowym, to jeszcze nie jest źle. Jak chcesz mieć pewność, co to jest i wtedy dokładnie dopasować środki robakobójcze, to zrób test z kału.
    Środki na kark są alternatywą dla tabletek i past. Jest ich kilka. To nie są jakieś dziwne środki, tylko rutynowe leki.
    Jak wymiotuje, to może być tak, że jest ich po prostu dużo. A może być czysty przypadek. Wymiotowała z zupełnie innego powodu, a robaki się nawinęły.
    Kot może nie przeżyć robaczycy, ale musi być naprawdę mocno zarobaczony i nie leczony. Niebezpieczeństwo też grozi przy zbyt szybkim wybijaniu robaków, bo kot może się zatruć martwymi robakami i/lub za dużą dawką leku, bo w końcu te leki to trucizny. Ale jak wet podaje leki, to powinien wiedzieć co robi i dobrać dawkę leków do sytuacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka