Dodaj do ulubionych

Czy można nauczyć się hiszpańskiego samemu?

14.11.04, 14:22
Czy ktoś z was próbował uczyć się hiszpańskiego samodzielnie? To dla mnie
ważne!
Jestem już "osoba dorosłą" i... nie mam zbyt dużo wolnego czasu. Praca,
praca, praca... Chciałabym uczyć się tego języka dla przyjemności! Szkoły
językowe są potwornie drogie!!! I na dodatek nie dają gwarancji jakości...
Nie zależy mi na szybkim opanowaniu dużej ilości wiedzy! To ma być dla mnie
miłe zajęcie, a nie katorga! ;-)
Przyznam się,że trochę próbuję uczyć się samodzielnie... Ale czy nie skazuję
się w ten sposób na złe czy błędne opanowanie tego języka?! A może to dobry
poczatek? Czekam na Wasze opinie! Dziękuję za wszelkie porady!
Edytor zaawansowany
  • zakrencik 14.11.04, 18:01
    euglena73 napisała:

    > Czy ktoś z was próbował uczyć się hiszpańskiego samodzielnie? To dla mnie
    > ważne!
    > Jestem już "osoba dorosłą" i... nie mam zbyt dużo wolnego czasu. Praca,
    > praca, praca... Chciałabym uczyć się tego języka dla przyjemności! Szkoły
    > językowe są potwornie drogie!!! I na dodatek nie dają gwarancji jakości...
    > Nie zależy mi na szybkim opanowaniu dużej ilości wiedzy! To ma być dla mnie
    > miłe zajęcie, a nie katorga! ;-)
    > Przyznam się,że trochę próbuję uczyć się samodzielnie... Ale czy nie skazuję
    > się w ten sposób na złe czy błędne opanowanie tego języka?! A może to dobry
    > poczatek? Czekam na Wasze opinie! Dziękuję za wszelkie porady!

    Ja bym tak całkiem sama nie umiała... Fakt faktem, że czasem nauczę się czegoś
    ponad program:P No ale zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że w twoim źródle
    wiedzy będą jakieś braki, niedociągnięcia, a nawet błędy. Jednak muszę
    przyznać, że niektórym się udaje tak właśnie nauczyc. Jakiś rok temu byłam na
    wycieczce szkolnej w Pradze i nasza przewodniczka - czeszka z urodzenia -
    mówiła po polsku całkiem nieźle, a przyznała się, że uczyła się polskiego
    właśnie samodzielnie.

    --
    ludu! dziewczyna jestem!
  • malwi_nieves 14.11.04, 21:06
    droga euglena73,
    jesli się czegoś naprawdę chce, to się to może osiągnąć. Zobacz to:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23863&w=17591255&a=17596124
    to jest w innym miejscu na tym forum (napisałam to kilka dni temu)
    Ucz się hiszpańkiego ,bo to najpiekniejszy język na świecie :)
  • vitch 14.11.04, 21:29
    sądząc z nika, to i tak jestem starszy od ciebie o rok (1972) a nauka
    hiszpańskiego to oderwanie się od mojej pracy - po 12 godzinach dziennie -
    czasem udaje mi sie (po tym, jak położę rodzinę spać) znaleźć czas na naukę.

    kiedy jestem extremalnie zmęczony - słucham radia on-line, albo czytam
    elmundo.es

    trzymam kciuki.
  • euglena73 14.11.04, 21:37
    Cieszę się, że poważnie potraktowano moje pytanie.
    Hiszpański to piękny język i bardzo pragnę się go nauczyć! Wasze wypowiedzi
    dodają mi wiary, że mimo wszystko jest to możliwe! Dzięki.
  • goisa 15.11.04, 11:25
    Ja tez tak zaczynalam, niestety z badzo starych ksiazek i szybko mnie
    nudzily.Wiem ze nie jest latwo dostac ksiazki w jezyku hiszpanskim
    przystosowane dla poczatkujacych ale warto kilka takich przeczytac. Na
    szczescie mialam okazje kupic kilkakrotnie czasopismo elle po hiszpansku i jak
    wiadomo sa tam ciekawe obrazki i dosyc latwe teksy do tlumaczenia. Ja kocham
    ten jezyk.
  • pestkacz 15.11.04, 20:28
    Oczywiscie lepiej uczyc sie majac staly dostep do kogos kto bedzie nauczal, ale
    przy duzej ilosci samozaparcia, stosie ksiazek (wazne zeby kozystac z jak
    najwiekszej ilosci zrodel) mysle, ze co jesli sa jakies jezyk, ktotych nam
    Polakom latwo sie uczyc, to nalezy do nich wlasnie hiszpanski. Pisze w oparciu
    o wlasne doswiasdzcenia. po roku intensywnej nauki -samodzielnej- nie mam
    wiekszych problemow komunikacyjnych, chociaz gramatyka, co tu duzo mowic, na
    razie u mnie "lezy". Nawet czytam jakies ksiazki, choc lieratura to
    szczegolnie ambitna nie jest: powiesi dla mlodziezy, kryminaly (nie wszystkie
    jestem wstanie przetrawic), jedna powiesc SF (dosyc glupia). Jesli chodzi o
    rozumienie TV, to jestem na etapie talk-showow i amerykanskich filmow z
    dubbingiem hiszpanskim (normalne hiszpanskie jeszcze sprawiaja mi problemy), na
    ogol tez rozumiem o zym jest mowa na wykladzie i jestem w stanie zrobic notatki
    (niedawo przyjechalam na stypendium Sokratesa do Hiszpanii) Oczywiscie,
    podejrzewam, ze gdybym uczyla sie pod stala kontrola nauczyciela, to nie
    kaleczylabym tak tego pieknego jezyka, gdy mowie. Pozdrawiam
  • annuszka 16.11.04, 15:32
    Przez rok uczylam sie w szkole na kursie,bardzo zalowalam,ze musialam przestac
    (niedogodne godziny pracy).Kontynuuje nauke samodzielnie korzystajac z programu
    supermemo(goraco polecam) oraz zeszytow i kaset Easy Espaniol.

    Powodzenia;)

    --
  • gradufka 18.11.04, 10:49
    Euglena, jak zaczniesz, napisz jak ci idzie? Jestem ciekawa twoich wrazenia.
  • adziunia 18.11.04, 11:42
    Ja sie ucze sama hiszpanskiego, traktuje to jako nagrode i przyjemnosc gdyz
    najpierw musze odrobic lekcje a dopiero pozniej biore sie za hiszpana :D
    Oczywiscie lepeij jest jak sie ma nauczyciela ale mnie na to nie stac i nie mam
    tyle czasu zeby chodzic na dodatkowe lekcje. Życze Ci powodzenia w nauce tego
    cudownego języka :)
  • klee777 20.11.04, 13:44
    Witaj. Ja uczyłam sie hiszpańskiego przez rok sama. Potem trafiłam do szkoły
    językowej, gdzie wedługo testu dostałam się do grupy intermedio. Na początku
    obawiałam się trochę mówić, bo nigdy jeszcze nie rozmawiałam po hiszpańsku
    (poza tym, że z komputerem). Po pół roku przerwałam naukę w szkole językowej
    (brak pieniędzy). Ta szkołą nauczyła mnie własnie głównie mówienia. Teraz mam
    hiszpański na studiach i jestem w grupie zaawansowanej:) Życzę powodzenia w
    nauce tego pięknego języka
    --
    Serca są twarde. Na ogół się nie łamią. Przeważnie tylko się naginają.
  • euglena73 21.11.04, 14:46
    Dziękuję wszystkim za opinie i porady!!!
    Hiszpański jest naprawdę pięknym językiem! Postanowiłam,że póki co będę uczyć
    się samodzielnie. Idzie mi chyba dobrze ;-) Potrafę już przetłumaczyć proste
    teksty, trochę już piszę... Kiepsko niestety z mówieniem i rozumieniem tekstu
    mówionego...
    Uczę się gł.z podręcznika "Język hiszpański dla początkujących"-aut.Oskar
    Perlin. Trochę słucham także kaset "Język hiszpański w 4 tygodnie". Szperam
    również po internecie... Co o tym sądzicie?
    Pozdrawiam.
  • evally 21.11.04, 15:26
    'Nauczyć' czy 'uczyć'? Uczyć jak najbardziej, samodzielnie zaczęłam się uczyć
    hiszpańskiego (kurs CEAC, Easy Espańol, wraz z dostępem do internetu -
    słuchanie muzyki, radia, przeglądanie stron, chaty etc.). Jednak po pewnym
    czasie doszłam do wniosku, że najlepiej mieć kontakt z kimś, kogo też pasjonuje
    hiszpański, dlatego zapisałam się do szkoły językowej (od razu na poziom
    średniozaawansowany) i uczę się tam już drugi rok, poza tym przez rok
    uczęszczałam na dodatkowy lektorat. Zgodnie z powyższym uważam, że uczyć, jak
    uczyć, ale NAuczyć się języka można przede wszystkim wtedy, gdy ma się kontakt
    z osobami mówiącymi po hiszpańsku, które wskażą nam błędy, jakie popełniamy,
    podzielą się doświadczeniami, polecą dobre książki do nauki, jak i
    poczytania :). Ale i tak przede wszystkim liczy się zapał i samodyscyplina :),
    ponieważ mnie hiszpański ogromnie fascynuje, przeważnie nie mam z tym
    problemu ;), na co dzień słucham dużo muzyki po hiszpańsku, mam książki
    (literatura piękna, jak i podręczniki) i cały czas ćwiczę, ćwicze, ćwiczę :).
    Powodzenia!
    --
    al respirar el aire limpio de intranquilidad...
  • jocik 24.11.04, 10:37
    Cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc! serio, nie ma innego wyjscia. Moja przygoda z
    hiszpanskim zaczela sie od skoku na gleboka wode, poniewac w zasadzie bez
    zadnego przygotowania lingwistycznego (znam dosc dobrze wloski i francuski,
    troche pomaga, ale tylko troszeczke) pojechalam na caly miesiac do Wenezueli. I
    tak, podrozujac z plecakiem po tym pieknym kraju, zmuszona bylam zaczac mowic w
    tym pieknycm jezyku. A ze ludzie tam (zwlaszcza na ichniejszych
    tzw. "zadupiach") az sie garna do rozmowy - i co najwazniejsze - pomagaja tym,
    co dopiero zaczynaja;-), po powrocie jestem w stanie swobodnie pogadac o tym i
    o owym, czytam gazety, rozumiem sporo tekstow piosenek..no ale tez ostro
    wzielam sie za nauke, wkuwam czasy, nieregularne czasowniki, slowka..a na deser
    koresponduje sobie z milymi Wenezuelanami:) Powodzenia!
  • asiasl 06.12.04, 15:41
    Ja zrobilam inaczej. Na pierwszy semestr warto isc na jakis zorganizowany kurs
    (moja grupa liczyla 6 osob, na ogol na zajeciach bylo 5), zeby zlapac solidne
    podstawy i duzo mowic, mowic, mowic, zeby ktos poprawial twoje wypowiedzi.
    Potem mozna spokojnie przerwac zajecia, otoczyc sie podrecznikami (na poziomie
    poczatkujacym wkuwalam podreczniki: Ele, Gente, Ven, podreczniki do gramatyki
    koniecznie (ja mam Perlina, mnie odpowiada ale jak wiadomo wiele osob jest z
    niego niezadowolonych) no i materialy ulatwiajace nauke slowek (goraco polecam
    Fiszki - w 2 miesiace nauczylam sie z nich 1800 slow i wyrazen), fajnie uklada
    slowa tematycznie USO Vocabulario :) no i oczywiscie dobry slownik, rozne
    cwiczonka do gramatyki i ksiazki do podczytywania. Codziennie wlaczone radio ze
    slownikiem warto sprawdzac i zapisywac wszystkie wylapane slowa. Sukces
    gwarantowany.
    Pozdrawiam
    AsiaS
  • maciek1985 07.12.04, 18:06
    Asia, czy sluchasz radiów hiszpanskich internetowych czy mozna cos zlapac
    normalnie w eterze?
  • philo_sophia 25.01.05, 11:29
    Mozna. Wczoraj ogladalam na TVN Style program z poliglotkami i jakas pania
    profesor z ILS UW, ktora mowila ze ma na 2 roku studentke ktora jezyka nauczyla
    sie samodzielnie od podstaw i ku zdziwieniu wielu osob zdala trudny egzamin na
    studia. Tylko kilka razy podczas swojej nauki skonsultowala sie z nauczycielem,
    nie miala zadnych lekcji, nie byla za granica. To mnie bardzo podnioslo na
    duchu!
    --
    Forum polonistyczne
  • adams_wawa 27.01.05, 09:41
    Ja ze swojej strony mogę polecić podręcznik "Mówimy po hiszpańsku" dla
    początkujących - z opisem jak się uczyć i jak dokładnie przerabiać
    poszczedgólne działy podręcznika

    --------
    mówimy po hiszpańsku
    allegro.pl/show_item.php?item=40715317
  • emaestro 01.02.05, 19:20
    Do samodzielnej nauki mogę polecić program:

    www.abeltis.pl/emaestro.html
  • ida.k 04.02.05, 17:05
    Ja tez postanowilam uczyc sie sama hiszpanskiego od podstaw, ale... kupilam juz
    2 programy komputerowe do nauki (LinguaMach i Hiszpanski w pigulece), ale
    umozliwiaja one tylko przyswajanie slowek, a nie wiem jak "ugryzc" gramatyke?
    Znacie jakies fajne programiki do hiszpanskiego, z ktorych jestescie
    zadowoleni??
  • trevik 04.03.05, 12:24
    Ja ucze sie z SuperMemo (Español para ti, wydane w 1998 z tego co widze, czyli
    SuperMemo8) i musze przyznac, ze poza malymi bledami jest skutecznosc w edukacji
    jest przynajmniej jak dla mnie o niebo lepsza niz ksiazek a o dwa nieba lepsza
    niz programu firmy Auralog pt. Tell me more - jezyk hiszpanski.

    Ale wszystko ma swoje wady i zalety:

    Tell me more ma rozpoznawanie glosu, co ulatwia nauke wymowy i akcentowania, za
    to bardzo, _bardzo_ trudno zaczac z nim od zera a gramatyke traktuje wrecz po
    macoszemu - material nieuporzadkowany, malo przykladow i trudno cos zrozumiec z
    tych przykladow, za to duzo obrazkow. Kosztuje dosyc duzo, bo 300 PLN i ja
    uwazam, ze nie jest warty tych pieniedzy - lepiej je wydac na lektora, wiecej
    Cie to nauczy a slowek i zwrotow nauczyc sie z innych programow, ktore to zrobia
    lepiej.

    Español para ti - bardzo dobry program do nauki, wbija slowa do glowy jak mlot
    pneumatyczny i dosyc dobrze pozniej sie je pamieta i przypomina, zwlaszcza po
    kilku ¨odpytkach¨. Gramatyka jest ujezdzana jeszcze mocniej - przyklady na
    istotne konstrukcje leca az do znudzenia, ale gdy juz czlowiek osiaga owo
    znudzenie, to niespodzianka... nieco inna forma i nie mozna sobie luzowac, aby
    nie robic bledow, co jest generalnie dobre. Wada (albo zaleta - zalezy z ktorej
    strony patrzec, dla mnie wada) jest to, ze mowcy sa z roznych regionow hiszpanii
    i kazdy z nich wymawia inaczej, przez co nigdy nie jestem pewien, jak powinno
    sie dany wyraz wymawiac i boje sie, ze naucze sie wymowy, ktora nie obowiazuje
    nigdzie, bo bedzie pozapozyczana z roznych miejsc. I jeszcze jedno: SuperMemo
    wydaje sie miec dosyc optymalnie opracowane interwaly czasowe w ktorych
    przypomina i pyta ze slowek i zwrotow, oraz form gramatycznych (nie walcuje sie
    caly czas tego samego a slowka, zwroty i gramatyka do glowy wchodza), widac, ze
    przygotowali to profesjonalisci od fizjologii nauczania. Zaden tani odpowiednik
    SuperMemo tego nie ma - zwlaszcza te, ktore mozna za pare groszy na allegro
    kupic. Program ma tez drobne wady: np. rzeczowniki wystepuja w pytaniach i
    odpowiedziach raz z rodzajnikiem, raz bez, czasem sa literowki w odpowiedziach,
    ale denerwujace (nie przyjmuje poprawnej odpowiedzi bo np. we wzrocu brakuje
    akcentu) itd., ale generalnie wrazenia pozytywne. Program kosztuje 100 PLN i jak
    do tej pory oceniam te pieniadze jako najlepiej wydane na nauke tego jezyka.

    Te dwa programy roznia sie w zasadzie u zrodel metodologii nauczania - jedna
    polega glownie na nauce obrazowej, druga dosyc ciekawym miksie mnemonikow,
    nauczania sekwencyjnego i powtarzaniu w specyficznych interwalach.
  • ek1111 07.02.05, 19:24
    Można się nauczyć, ale całkiem samemu to chyba trudno. Znam młodzieńca, który
    będąc dziecięciem prawie (miał 16 lat) rozpoczął naukę hiszpańskiego na kursie
    ESKK - korespondencyjnie. Później na studiach (UW, anglistyka)miał też ten
    język i radził sobie swietnie.Kurs jest tani i pozwala na kontakt z
    nauczycielem, co okazuje się być w nauce języka nieodzowne. Osobiście podziwiam
    ludzi, którzy z tak niewielką pomocą potrafią się nauczyć komunikatywnego
    języka. A hiszpański jest faktycznie piękny!
  • aqada 23.04.05, 21:14
    Hola!
    Tak!!!!
    Polecam Espanol para ti. Mozna go zakupic na stronie www.supermemo.pl, ale
    zanim zakuypisz przetestuj sobie pare lekcji na stronie www.supermemo.net.pl.
    Gdy sie zalogujesz klikasz w górnej zakBadce wybór kursów, potem po lewej
    stronie w Espanol para ti i wybierasz po9d opisem "zapisz" i gotowe:)
    codzoiennie 15 minut wystarczy. Wiem co mówi. I polecam skorzysta z
    opcji "kalendarz" ju| po zapisaniu sie wtedy mozesz zaznaczy czerwonym
    krzyzykiem dni w kyórych nie bedziesz mogBa powtarzac :)
  • isabar 26.04.05, 00:53
    Jak świetnie, że tu trafiłam, bo właśnie zaczynam się uczyć sama Hiszpańskiego,
    zbierałam się od jakiegoś czasu, ale decydujący był Paco Ibanez-mam chybaz 70
    jego kawałków, słucham co dzień i prawie znam na pamięć, tylko nie do końca
    wiem co.
    Będę relacjonować postępy, pzdr.
  • oland2 18.07.05, 00:29
    Ucze sie hiszpanskiego od pazdziernika 2004 samodzielnie i bezinwestycyjnie.
    Dopracowalem sie metody typu samograj. Jedyny jej minus jest taki, ze dostepna
    jest w zasadzie dla ludzi z Warszawy i okolic (chyba,ze ma sie czas i kase na
    wyjazd do stolicy raz na dwa tygodnie). Otoz zapisalem sie do biblioteki
    Instytutu Cervantesa na Mysliwieckiej 4 ( www.cervantes.pl ). Za kwote 60 PLN
    na rok(!) mozna wypozyczyc 3 ksiazki i 3 egz. audio lub video na dwa tygodnie.
    Biblioteka jest super wyposazona. Sa podreczniki, ksiazki z uproszczonym
    jezykiem, CDRomy z kursami, kasety MC, filmy Video, DVD no i duzy zbior
    literatury hiszpanskiej i iberoamerykanskiej oraz ich polskie wydania.
    Moja metoda jest taka, ze po krotkim etapie nudnych samouczkow, kursow na
    CDRomach i ksiazek w wersji uproszczonej przeszedlem od razu do literatury
    najwyzszej proby. Wypozyczam dobra ksiazke i jej polskie wydanie. Czytam zdanie
    po zdaniu lub akapit po akapicie raz po polsku raz po hiszpansku nie martwiac
    sie, ze z poczatku czegos nie rozumiem. Po dwoch lub trzech ksiazkach slowka
    same wchodza do glowy bez meczacego ciaglego zagladania do slownika. Do tego
    biore film na DVD patrzac, by mial napisy po hiszpansku i po angielsku. Latwo i
    przyjemnie. Powodzenia.
  • luktuk 20.05.19, 21:22
    Hiszpańskiego zaczęłam się uczyć w Pi School - kursy są ciekawe i bardzo fajnie prowadzone. Taka nauka to czysta przyjemność! Super

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.