Dodaj do ulubionych

mój wątek "pomocowy"

12.10.07, 09:54
Witam wszystkich. Właśnie zaczęłam naukę hiszpańskiego - od zera, samodzielnie, na podstawie kilku różnych kursów, z których żaden nie jest idealny, ale wszystkie się pięknie uzupełniają :-)

Chciałam zapytać, czy mogę Was tu nękać pytaniami, na które nie znajduję nigdzie odpowiedzi? Nie chodzi mi tu o samą naukę, jej sposoby itepe, tylko o konkretne zagadnienia ze słownictwa, wymowy czy gramatyki.

W kwestii ogólnolingwistycznej jestem starą wygą. Znam podstawy niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego, a w ogóle to jestem anglistką, m.in. tłumaczem literackim i autorem podręczników, więc od strony kuchni języki znam dość dobrze.

Liczę na Waszą pomoc i proszę się nie śmiać z naiwności moich pytań.
Oto pierwsze z nich:

1. Czy w piśmie ręcznym też stosujemy odwrócone znaki zapytania i wykrzykniki, czy można to sobie podarować?
2. Jaka jest różnica pomiędzy "encima de la mesa" a "en mesa"?

Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • michal_he Re: mój wątek "pomocowy" 12.10.07, 10:06
      1. Stosujemy zawsze. Chociaż ostatnio jest tendencja do ich
      pomijania, szczególnie wśród młodzieży, ale oficjalnie jest to błąd.
      2. Ze stołem to dość kiepski przykład, bo akurat tu może być i tak,
      i tak (chociaż "en LA mesa" - zawsze z rodzajnikiem). Ale weźmy
      szafę... "encima del armario" = "na szafie", podczas gdy "en el
      armiario" = "w szafie". Generalnie "en" = "w", a "encima de" = "na".
      Więc gdyby na przykład stół miał szufladę, to wtedy raczej tam bym
      zajrzał.

      Gratuluję zapału i powodzenia!!!
        • michal_he Re: mój wątek "pomocowy" 12.10.07, 11:18
          Stół oczywiście, możesz też "sobre la mesa". A co do ziemi to
          niestety nie... Jeśli masz na myśli planetę Ziemia, to zawsze "en la
          tierra". A jeśli podłoże (np. leżeć na ziemi) to wtedy "en el
          suelo". "Suelo" to podłoga, ale też każde inne podłoże, również
          ziemia:)

          A co do planety Ziemia... "En" stosuje się również w sensie
          geograficznym, nawet wtedy, gdy po polsku mówisz "na". Np. "en
          Marte" = "na Marsie", "en Ucrania" = "na Ukrainie", "en Mallorca"
          = "na Majorce", "en Canarias" = "na Wyspach Kanaryjskich" itd.
          A "encima de" to na, ale raczej w sensie "na wierzchu czegoś"... Tak
          mi się wydaje, trudno mi to jednoznacznie wytłumaczyć.

          Przyimków najlepiej uczyć się na konkretnych wyrażeniach, jest wiele
          niuansów, które zaczniesz wychwytywać dopiero z czasem:)
    • janek53 Re: mój wątek "pomocowy" 12.10.07, 16:15
      2. Jaka jest różnica pomiędzy "encima de la mesa" a "en mesa"?

      Zalezy tez od kontekstu. Jesli ktos szuka czegos w okolicy stolu i
      nie znajduje bowiem rzecz znajduje sie "na stole", wtedy podpowiada
      sie mu: "está sobre la mesa" ... i nie "está en la mesa". Jesli ta
      rzecz jest w szufladzie stolu, mowi sie: "está en el cajón de la
      mesa". Generalnie zwrotu "en el/la ..." majac na uwadze, ze cos
      znajdujes sie na czyms, nie uzywa sie. Bardziej, uzywa sie
      zwrotu "encima de .." ale w tym przypadku bardziej odnosi sie do
      wiekszej wysokosci. W przypadku stolu, bardziej poprawne
      jest "encima de ...".

      ;-)
    • gaginamad Re: mój wątek "pomocowy" 12.10.07, 21:22
      1. Tak piszac stosujemy znaki odwrocone.
      2.Rozmawiajac z Hiszpanami nie ma zadnej roznicy jak powiesz.ENCIMA
      to jest na powierzchni,nad czyms,na gorze.zalezy w jakim kontekscie
      tego uzyjesz.
      pozdrowionka.
    • donatta Pytanie nr 2 14.10.07, 22:07
      Witam ponownie. Mam kolejne pytanie z gatunku naiwnych. Rozumiem, że końcowe "d" w wyrazach typu ciudad, realidad czy verdad nie jest wymawiane, prawda? A jeśli w zdaniu kolejne słowo zaczyna się samogłoską, czy to jakoś wpływa na wymowę (jak np. we francuskim), czy nie ma to zupełnie znaczenia?
      Słowem, czy "ciudad" w "la ciudad grande" wymawia się tak samo, jak np. w "la ciudad amable"? Zakładając oczywiście, że o mieście można powiedzieć amable.
      • conejito13 Re: Pytanie nr 2 15.10.07, 11:12
        Co prawda nie jestem lingwistka, odpowiem ci wiec tak, jak slysze
        kolegow w pracy (no i w moim wlasnym domu maz) - byc moze tez sporo
        zalezy od regionu hiszpanii no i dbalosci o wymowe (to juz kwestie
        osobowe;). To 'd' na koncu jest slyszalne, jakby przytlumione, ale
        jest slyszalne (ja je slysze przynajmniej), nawet jak mowia szybko.
        Nie wymawiaja: 'ciuda', zamiast 'ciudad'. To 'd' jest takie dziwne,
        troszke slabsze jakby, ale jest. Specjalnie przysluchalam sie
        uwazniej rozmowie kolegow przed chwila (z naciskiem na 'd':).
        Wnioskujac wiec z tego, co slysze: zarowno ciudad grande jak i
        ciudad amable (aczkolwiek tego wyrazenia raczej nie slyszalam)
        wymawia sie z takim lekkim 'd' na koncu. Sama sie zastanawiam, jak
        wymawiam i tak, wymawiam takie ciche 'd'. Pozdrawiam!
        --
        Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę, kiedyś tam...
        ale dziś jesteś mały jak okruszek, który los rzucił nam.
      • michal_he Re: Pytanie nr 2 15.10.07, 15:14
        Hiszpańska wymowa potrafi bardzo się różnić, zależy od tego z
        jakiego regionu pochodzi mówiący. A co do końcowego 'd'...
        Generalnie takie lekkie i słabiej słyszalne 'd' (tak jak pisze
        conejito) jest chyba najpowszechniejsze i najbardziej neutralne. Ale
        na przykład osoba z Madrytu prawdopodobnie powie 'ciudaz' ('z'
        hiszpańskie; mocno kastylijska wymowa każde 'd' na końcu lub między
        samogłoskami tak traktuje), a Kanaryjczyk w ogóle się tym 'd' nie
        przejmie i po prostu pominie:) Także akurat tym nie przejmuj się
        zbytnio, na pewno zostaniesz zrozumiana!
    • donatta La fruta 17.10.07, 10:13
      Bardzo dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi. Oto kolejne pytanie, które wystawi Waszą cierpliwość na próbę.

      Chodzi mi o rzeczowniki typu el pescado, la fruta i la verdura. Czy dobrze kombinuję, że mogą się one odnosić zarówno do liczby pojedynczej, jak i zbiorczo - mnogiej? Czy la fruta to może być jedna sztuka owocu, ale i owoce ogółem? Czy można powiedzieć frutas, pescados i verduras? W podręczniku gramatyki, który mam pod ręką nic nie ma na ten temat. W kursach la pescado tłumaczone jest jako ryby, a la fruta - owoce. Słownik podaje z kolei tłumaczenie w liczbie pojedynczej. W angielskim też (?) istnieje fish i fruit w znaczeniu zarówno pojedynczym, jak i mnogim. Jak to w końcu jest?
      • michal_he Re: La fruta 17.10.07, 20:59
        Zacznę od drugiego pytania. Oczywiście, w języku hiszpańskim
        istnieją rzeczowniki niepoliczalne - 'carne' to świetny przykład.
        Zasadniczo nie używamy przed nimi rodzajników nieokreślonych,
        chociaż jest kilka sytuacji, kiedy mogą się one pojawić. Na
        przykład, powiesz 'No queda carne en casa.' = 'Nie ma (już) mięsa w
        domu.' Ale jeśli masz na myśli konretny rodzaj mięsa, możesz
        powiedzieć na przykład 'La carne de cabra es una carne muy popular
        en Canarias.' = 'Kozie mięso to mięso bardzo popularne na Wyspach
        Kanaryjskich.' Podsumowałbym to tak: rodzajnik nieokreślony przed
        rodzajnikiem niepoliczalnym może pojawić się tylko tam, gdzie masz
        na myśli konkretny rodzaj danej rzeczy i mogłabyś to słowo, dajmy na
        to 'carne', zastąpić wyrażeniem 'un tipo de carne' = 'rodzaj mięsa'.
        I tak z każdym tego typu słowem, np. 'pescado', 'leche' itd.

        Jeszcze jedna sprawa: często rzeczowniki niepoliczalne używane są z
        rodzajnikiem określonym. Mówi się zawsze 'Me gusta / No me gusta LA
        carne.' = 'Lubię / Nie lubię mięsa' - tak jest wtedy, gdy mówisz o
        tych konkretnych pojęciach w ogólnym kontekście. Nie potrafię tego
        inaczej wytłumaczyć, może ktoś inny będzie umiał. Chcę Ci tylko
        zwrócić uwagę, że hiszpańskie zasady używania rodzajników są nieco
        inne niż np. angielskie; mówiąc ogólnie, w języku hiszpańskim używa
        się ich chyba częściej...

        A teraz pierwsze pytanie. Zostawmy na razie słowo 'fruta', a weźmy
        pozostałe... Dobrze kombinujesz, słowa typu 'pescado' czy 'verdura'
        mogą się odnosić do liczby pojedynczej i mnogiej. Przy czym w
        liczbie mnogiej można ich użyć wtedy, gdy mówisz o typach warzyw czy
        ryb. Na przykład, 'He comido dos pescados.' = 'Jadłem dwie ryby (w
        sensie dwa gatunki ryby).' A jeśli chcesz podkreślić ilość sztuk,
        powiesz np. 'He comido dos piezas de pescado.' To jest tak jak po
        angielsku np. z winem ('two wines' = 'dwa (typy)wina', 'two glasses
        of wine' = 'dwa kieliszki wina').

        Ze słowem 'fruta' jest tak samo, z tą tylko różnicą, że nie mówi się
        raczej 'dos piezas de fruta' (choć gramatycznie nie jest to błąd). W
        znaczeniu ogólnym możesz np. poprosić kogoś 'Cómprame fruta, por
        favor.' = 'Kup mi owoce, proszę (obojętnie jakie).'
        A jeśli mówisz o sztukach owoców, używasz raczej słowa 'fruto',
        np. 'dos frutos de naranja' = 'dwa owoce pomarańczy'.
        Najprościej, 'fruta' = 'owoc jadalny (w sensie ogólnym)', 'fruto'
        = 'owoc (w znaczeniu
        biologicznym lub metaforycznym)'. Czyli, każda 'fruta' to 'fruto',
        ale tylko niektóre 'fruto' to 'fruta' (np. migdał, orzech czy
        pomidor to 'frutos', ale nie 'frutas' - por. każdy kwadrat to
        prostokąt, ale nie każdy prostokąt to kwadrat).

        Trochę się rozpisałem, mam nadzieję, że nie zamotałem Ci jeszcze
        bardziej... Powodzenia!
        • donatta Re: La fruta 17.10.07, 21:21
          Nie, nie zamotałeś, wręcz przeciwnie. Bardzo Ci dziękuję za czytelne wyjaśnienia, że też chciało Ci się tyle dla mnie pisać :-)
    • donatta Re: mój wątek "pomocowy" 31.10.07, 19:51
      Witam ponownie,

      Tym razem jedno pytanie techniczne i jedno merytoryczne.

      W kwestii technicznej: jak zainstalować hiszpańskie znaki na klawiaturze? Istnieje może jakaś prosta sztuczka żeby hurtowo pojawiły się wszystkie? Czy trzeba ustawiać skróty klawiszowe?

      Pytanie merytoryczne dotyczy szkoły. Jaka jest różnica pomiędzy słowami el colegio i la escuela?
      • una1 Re: mój wątek "pomocowy" 02.11.07, 11:06
        Hiszpañski literki.
        Najprosciej to dodaj hiszpañska klawiatura.
        Panel sterowania => Opcje regionalne i jezykowe =>(tu juz moga byc
        roznice, w zaleznosci od Wind.) Jezyki => Szczegoly => tu wybierz
        jezyk hiszpanski...jaki chcesz- jest tego => albo doinstaluj "DODAJ".
        W "Preferencjach" - ustaw wlasciwosci paska jezykowego albo srkotu
        przejscia z PL na ESP.
        (Osobiscie polecam pasek...Poreczniejszy i zawsze widoczny...)

        Pzdr, Una...
      • una1 Re: mój wątek "pomocowy" 02.11.07, 11:49
        El colegio i La escuela
        Roznica w rodzaju??? ;-)
        Nie, dobra...Rozumiem o co ci chodzi...Ale sprawa nie jest latwa do
        wyjasnienia...
        Choc w slownikach wystepuja jako synonimy, to tak przeciez ZAWSZE
        NIE JEST.
        Tylko - czasami...
        Kiedys bylo, ze szkola prywatna (platna) to COLEGIO, a panstwowa -
        ESCUELA.
        Lub...szkola podstawowa (od 5-6 do 12 lat) - COLEGIO...
        Ale teraz jest przeciez ESCUELA INFANTIL (od 0 do 5 lat...)
        Albo...szkola posiadajaca BUDYNEK (klasy, sala, boisko...), to
        COLEGIO,a TYLKO sale - ESCUELA.
        Itd...
        Ale dzis...
        Colegio de Abogados...
        Escuela de Técnicos...
        --------
        Nie sa SYNONIMAMI, mowiac o np. AUTO-ESCUELI - tu nie mozna
        powiedziec : colegio...
        No i naturalnie w nazwach wlasnych...
        --------
        Moze ktos lepiej wie i jasniej ci wyjasni...

        Pzdr, Una...
        • janek53 Re: mój wątek "pomocowy" 02.11.07, 18:31
          Moim skromnym zdaniem, escuela jest pojeciem ogolnym (genérico)
          miejsca w ktorym sie naucza podczas gdy colegio jest to "szkola" lub
          centrum o charakterze specyficznym (particular).

          Stad, np. "chodzic do escuela" moze oznaczac tez "chdzic do Colegio
          Ingles". "Colegios" Sa to zazwyczaj centra prywatne i troche
          ekskluzywne (jak juz wspomniala Una...). W obydwu przypadkach mowi
          sie jednak "año escolar" i nie "año colegial" (to ostatnie brzmi
          fatalnie i nie jest uzywane). :-)

          Podobnie jak w jezyku polskim. Jaka jest roznica miedzy:
          - szkola i liceum;
          - uczelnia i politechnika;
          - szkola i wyzsza szkola inzynierska?

          Podobnie jak w angielskim:

          escuela - school;
          colegio - college.

          "Colegio" ma tez INNE ZNACZENIE.

          Byc "escolarizado" oznacza byc objetym nauka (w terminie ogolnym
          obowiazkowosci prawnej) podczas gdy byc "colegiado", oznacza juz cos
          zupelnie innego.

          Byc "colegiado" to byc "stowarzyszonym" w jakiejs organizacji o
          charakterze zawodowym (Colegio de Ingenieros, Medicos, Arbitros,
          Abogados, etc...).

          W ostatnich latach zacieraja sie roznice w uzyciu obydwu slow i
          czesto (choc bezzasadnie) stosowane sa zamiennie. Moze to wynikac z
          faktu, ze Colegios prywatne z tradycja religijna (cos jak polskie
          Szarytki), tak rozpowszechnione w Hiszpanii, powoli, staja sie
          szkolami "publicznymi" chocby ze wzgledu na dofinansowania panstwowe.

          Ah ... mañana es sábado y no se va al Cole.

          ;-))



    • donatta Re: mój wątek "pomocowy" 05.01.08, 00:01
      Witam,

      Czytam sobie pewną książeczkę i natknęłam się w niej na zdanie, w którym było takie wyrażenie "una prima mía lejana".

      Dlaczego zaimek znalazł się pomiędzy kuzynką a jej określeniem? Czy to dlatego, że mía nie może sąsiadować z przedimkiem nieokreślonym? Czy to powszechnie stosowana konstrukcja?

      Pozdrawiam
      • michal_he Re: mój wątek "pomocowy" 11.01.08, 19:41
        Wyrażenie 'una prima lejana mía' jest równoznaczne z 'mi prima
        lejana'. W języku hiszpańskim są dwa typy zaimków dzierżawczych:
        nieodmienne, np. 'mi prima' (znajdują się przed słowem, które
        określają i nie stosujemy z nimi rodzajników) oraz odmienne,
        np. 'una/la prima mía' (po określanym wyrazie i z rodzajnikiem
        określonym bądź nieokreślonym - generalnie zachowują się one jak
        przymiotniki). Istnieją tylko te dwie możliwości, bezwzględnie
        niepoprawne byłoby powiedzenie np. 'una mía prima'.

        Co do Twoich pytań... Formy odmienne zaimków dzierżawczych (a zatem
        również 'mía') nie sąsiadują z rodzajnikiem w tego typu wyrażeniach,
        bo występują po określanym wyrazie, a rodzajnik przed. Ale mogą w
        sytuacji, gdy opuszczamy w zdaniu określany rzeczownik, bo wiadomo o
        czym mowa, na przykład: "-¿Has visto mi paraguas? -No, pero puedes
        coger el mío." A konstrukcja jest powszechnie stosowana, można to
        porównać do pary 'my remote cousin' i 'a remote cousin of mine' w
        języku angielskim.

        Również pozdrawiam i powodzenia!
        • michal_he Re: mój wątek "pomocowy" 16.01.08, 12:58
          Przeglądałem forum i muszę doprecyzować swoją odpowiedź...

          Pytałaś o 'una prima mía lejana', a ja w odpowiedzi pomyliłem
          kolejność i napisałem 'una prima lejana mía'. Obie formy są moim
          zdaniem dopuszczalne, chociaż Twoje 'una prima mía lejana' brzmi
          chyba lepiej.

          Zaimek może się znaleźć między kuzynką a jej określeniem:) W
          konstrukcjach z użyciem form odmiennych (przymiotnikowych) zaimków
          dzierżawczych zaimek zachowuje się jak przymiotnik. A kolejność
          przymiotników określających daną rzecz możesz ustalać dość dowolnie,
          chociaż oczywiście niektóre wersje mogą brzmieć lepiej a inne gorzej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka