Dodaj do ulubionych

Auguście ! ! !

09.02.05, 08:24
Otwieram rano forum i upewniam się, że jeszcze mi nie przeszło wczorajsze
balowanie. Ja widzę nie tylko podwójnie, ale wielokrotnie.

A ki diabeł?
Wszystkie wątki autorstwa Augusta.
Pojawił się?
Nazakładał tyle wątkow?

Teraz już rozumiem.
Klara wywlokła wszystkie Twoje wątki na swiatło dzienne.
Myślę, że nie zrobiła tego ot, tak sobie.
Było to raczej działanie sugerujace to,
że mógłbyś dać jakiś znak.
Jesteś? Widzisz to co się tutaj dzieje?
Edytor zaawansowany
  • natla 09.02.05, 09:05
    Chwila wspomnień Klary, powinna Augusta zdopingować do powrotu. Ale On chyba na
    odwykówce. smile)) Każdą z nas to wcześniej czy później czeka.smile))
    Auguscie!!!!! Wystarczy!!!!




    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 09.02.05, 21:00
    W pierwszych slowach mego e-maila (tak sie chyba kiedys pisalo)
    Dziekuje za Pamiec.
    Klara zdopingowala mnie do ponownego pojawienia
    sie na Internecie. Masz duza sile przebicia Klaro.

    Pisze te pare slow z pracy... moze napisze pozniej cos wiecej.

    Wasz August
  • natla 09.02.05, 21:05
    August, co znaczy może! Na pewno. I i tak wysłuchasz ode mnie za to , ze nas
    porzuciłeś.smile)) Możemy nawet pójść do sądu, ale wysłuchasz.
    Tak nas zostawić....... to może tylko chłop.!!!!
    Wszystko w porządku u Ciebie?????




    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • kla-ra 09.02.05, 21:06
    Auguscie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Witaj,nawet nie wiesz jak sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • natla 09.02.05, 21:10
    ........ a i jeszcze jedno. Marsz kontynuować wiersz, bo tu nikt nie
    chce. smile))))



    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • krista57 09.02.05, 21:16
    Hurra ! August wrócił.Nasz August !
    Bardzo nam Ciebie brakowało.Nie ma to jak prawdziwy men na necie.
  • axsa 09.02.05, 21:18
    A czy mi kto nakazał takie zajęcie?
  • gabrysca 09.02.05, 22:37
    przyznaj sie Auguscie, ze nas podgladales i miales lezke w oku.
  • natla 09.02.05, 22:45
    No to się weź nierobie do pracy. Poszukaj właściwego wątku i kontynuuj poemata
    nasze. smile
    Zrozumiano???!!!

    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 10.02.05, 04:55
    Drogie Internautki (Internauci tez)

    Natla wspominala o wierszu.

    Jak wam sie podoba
    ten w formie zaproszenia ktore poslalem
    dla uczestnikow wieczoru poetycko-muzyczngo
    ktory odbyl sie w ostania niedziele w moim domu.
    Szkoda ze nie byliscie...

    Zaproszenie

    Kwiaty w mym „secret garden”
    juz sie niecierpliwia.
    W oczekiwaniu na gosci,
    przymierzaja nowe stroje.

    Frezja dzisiaj wybrala zolta suknie
    a potem przypiela do niej
    broszke w ksztalcie owada
    i czeka, troche z niepokojem.

    Bratki, begonie, „silver lace”, „snow white”
    te z angielska prawda ze ladnie nazwane?
    sa juz na schodach
    i czekaja tez niecierpliwie odswietnie ubrane.

    Pokoj stroil sie nawet dosyc dlugo,
    daje znac ze juz jest gotowy.
    I wiecie co? Przybral sobie nowe imie
    z cudownej prozy Schulza - „Sklep Cynamonowy”

    Pozdrowienia

    dla wszystkich i osobne dla Klary ktora tyle
    czasu poswiecila na szperanie za moimi watkami

    Wasz August


  • axsa 10.02.05, 07:30

    august2 napisał:

    > Drogie Internautki (Internauci tez)

    > Jak wam sie podoba
    > ten w formie zaproszenia ktore poslalem
    > dla uczestnikow wieczoru poetycko-muzyczngo
    > ktory odbyl sie w ostania niedziele w moim domu.



    Podoba mi sie, nawet bardzo.

    > Szkoda ze nie byliscie...
    Szkoda.... nie zaprosiłeś.

    wink))
  • kla-ra 10.02.05, 10:46
    Wielkie dzieki za wiersz.
    Powtorze za axsa "podoba mi sie,nawet bardzo"
    Przez skojarzenia mozna by rzec ze tam bylam.
    W horoskopie kwiatowym jestem frezja.
  • poloninka 10.02.05, 23:05
    I ja się cieszę, że znów będę mogła czytać Ciebie Auguście. Wnosisz tu zapach
    kwiatów i dalekich podróżysmile I sklepów cynamonowych smile
    Pozdrawiam! Niech Ci będzie lepiej w tym dalekim świecie.
  • tesunia 10.02.05, 23:29
    jak milo poczytac "wiosennie"

    jak zwykle Augusie niezawiodles"babinca"....

    pozdrawiam cieplutko.
  • natla 18.02.05, 22:47
    Zdjecia wspniałe, a te góry....Tego widoku Ci zazdroszczę. I poproszę dalejsmile))


    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 19.02.05, 07:41
    Przesylka wyslana.
    Sa to zdjecia z mego ulubionego (mam ich wiele ale ten chyba
    jest nr 1- na razie) Huntington Library and Botanical Garedens

    A.
  • tesunia 19.02.05, 10:29
    dziekuje auguscie....wspanialosci....

    "moj ogrod botaniczny" w Geteborg,ktory odwiedzilam,
    tez mial ogrod japonski....bylam tam w maju....nie wszystko bylo w pelnej
    krasie,jak wiesz w skandynawi wegetacja jest opozniona,
    obiecuje,sobie,gdy bede tam jeszcze odwiedze go....

    a kaktusy suwerenne....tak egzotycznie mi sie oglada "pustynie"wink)
  • mada50 23.02.05, 21:45
    dziękuję za piękny kwiat i uroczą legendę,bardzo to miłe,
    spróbuję może uda mi się zrobić z niego tapetę,jeśli nie to papeterię,na razie
    wrzuciłam w "moje obrazy"po tytułem "kwiat Augusta".
  • mada50 27.02.05, 17:29
    jesteś na linii Auguście,więc ponawiam moje podziękowania na maki.
  • august2 27.02.05, 17:43
    Nie ma za co - tak sie chyba mowi?
    A chcesz moje wczorajesze zdjecie
    "passion flower"? mozesz o nim
    poczytac w watku o spacerach, wycieczkach.

    Pytam sie gdyz nie chce wysylac do osob
    ktore tego nie chca..
  • natla 27.02.05, 17:51
    August!!!! Chcesz oberwać??? Jakie maki i w ogóle juz się miałam zacząć
    awanturować o dalszy ciąg. smile))




    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • mada50 27.02.05, 17:59
    pewnie że chcę Auguście,żałuję,że nie mogę Ci się odwdzięczyć tym samym
    o rety, szefowa nas zaraz wyeksmituje z tego forum(??!!)
  • natla 27.02.05, 18:01
    Chyba, że August da łapówę z maków i dodatek. smile))


    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • chminka 27.02.05, 18:02
    szefowa was pochwali, w koncu to forum ma ZYC!!! rozmawaijcie dalej lubie tez
    sluchac...nie jestem znowu taka gadula.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • mada50 28.02.05, 20:15
    miło nacieszyłam oczy kwiatami i pejzażem
    tego brakuje,bo wokół tylko biel zimy (też piękna choć przydługa)
  • august2 01.03.05, 06:12
    Ciesze sie ze zdjecia sie podobaja.
    Dzisiaj na mym spacerze z zona skoncentrowalem
    swa uwage na dzikich kwiatch, ktorych jest
    pelno wokol tego mego "zaczarowanego jeziorka"..
    Ilez tam roznych ksztaltow i kolorow, nie wspomne
    o zapachu.
    Poniewaz zdjecia kosztuja troche czasu przy obrobce
    i wysylce, jak rowniez nie chce nieproszony posylac,
    dajcie mi znac komu moge poslac.. ta ma serie
    z cyklu "dzikie kwiaty"..
  • malwina52 01.03.05, 07:33
    ladnie prosze
    o "dzikie kwiaty"
    i ladnie dziekuje!!!!!
  • mada50 01.03.05, 18:29
    jasne Auguście,jak możesz,masz czas i ochotę to bardzo chętnie obejrzę Wasze
    zdjęcia,dziękuję.M
  • takanietaka 01.03.05, 19:03
    Widze ,że "wszyscy" dostaja zdjęcia od Ciebie Auguscie.Umieram z ciekawosci!
    Mogę się i ja przymówić o to ??Mam adres w Gazecie.
    --
    ...............
    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
  • august2 01.03.05, 20:56
    Posle Wam wieczorem (oczywiscie moim wieczorem)
    Teraz pisze z pracy..

    A.
  • august2 02.03.05, 06:00
    zlecenie zostalo zrealizowane.
    Mam nadzieje ze dojdzie..

    A.
  • malwina52 02.03.05, 07:35
    doszlo, a widzow bylo wiecej!
    masz talent do uchwycenia
    tego najlepszego,
    dziekuje
  • fanka8 04.03.05, 19:05
    Drogi Auguście (jak to dostojnie brzmi, nieprawdaż?) czy ja też mogę prosić
    o "trochę wiosny" na mojego gazetowego e-maila? Proszę, proszę!!
  • mada50 03.03.05, 11:39
    dziękuję,wszystkie zdjęcia doszły,szczególnie piękne zbliżenia kwiatów,a my z
    tym naszym umiarkowanym klimatem musimy poczekać ze dwa miesiące,aby nacieszyć
    oczy takimi cudami,potem chwila i znów wszystko
    przekwita,więdnie,opada,zasypuje i znów aby do wiosny.
  • krista57 04.03.05, 16:30
    Dostalam,obejrzalam i oniemiałam z zachwytu.
    Tu bielutka zima a tam pełnia lata.Poczułam sie jak u siebie przy fioletowo-
    rozowych lubinach/typowo polskie -rosną i w ogrodach i przy drogach/.
    Kalifornia jest piekna,tyle tam kolorow oraz nieznanych mi roslin.
    Dzieki.
  • mada50 07.03.05, 14:22
    Ciekawa jestem czy doszła i czy mogłeś rozpakować Sade?
  • krista57 09.03.05, 20:52
    Dostalam od Ciebie najpiękniejsze życzenia
    bo "ukwiecone ".Dzięki bardzo/
  • natla 09.03.05, 21:00
    No to Auguście, masz przechlapane. smile))))
    A tak w ogóle co to za wolne!!! I do tego bez wymeldowania. Hę???

    smile))))))))




    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • tesunia 09.03.05, 22:00
    natla napisała:

    > No to Auguście, masz przechlapane. smile))))
    > A tak w ogóle co to za wolne!!! I do tego bez wymeldowania. Hę???
    >
    > smile))))))))
    >
    > jezeli mnie pamiec nie myli,
    to auguscik meldowal juz duzo wczesniej,
    ze zabiera zone i rodzinke
    gdzies na jkis wyjazd w zwiazku z dniem kobietsmile)
    >
    >
  • natla 09.03.05, 22:44
    Faktycznie! och, ta skleroxa. smile)))) Dobrze , że mi przypomniałaś, bo bym go
    jeszcze obkechała. smile))
    No to August, czekamy na relacje.


    --
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 10.03.05, 05:35
    Witajcie po podrozy,

    napisalem pare zdan w watku o podrozach.
    Zdjecia dla mich stalych adresatow poslane.
    Augusta
  • mada50 10.03.05, 13:12
    przeczytane,obejrzane,wielkie dzięki,
    niesamowite kolory skał i wszystko za lekką mgłą,słońce dość nisko,
    nie znam się na nowoczesnych aparatach,ale świetnie fotografujesz dal,nie ma
    zlewania się odległego krajobrazu z niebem,
    co do napadu,to u nas dzieje się tak naprawdę i często kończy
    wyrzuceniem z pędzącego pociągu,przerażające.
  • ga10 11.03.05, 15:22
    AUGUŚCIE, ZAPRASZAM CIĘ DO GAWIARENKI.
    Pozdr GA
  • regine 15.03.05, 13:23

    -Piękne!!!!!!!!!Zatrzymujące dech w piersiach!Dziękuję ślicznie -wiem ,że teraz
    odpoczywasz. Więc swoje widoki wyślę Ci póznym wieczorem (naszego czasu),bo i
    tak ból nie pozwala mi usnąć.Więc choć przy monitorze prędzej mija noc-
    zapominam o chorobie.Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję -nie liczyłam na
    tak szybki odzew.Regina
  • august2 15.03.05, 18:07
    Regina
    Dziekuje za pozdrowienia.
    Ciesze sie ze sie podobalo.
    August
  • regine 16.03.05, 03:04

    --
    Auguście nie wiem co dzieje się z tą naszą pocztą ale mozna oszalec.Wysłałam Ci
    jakieś 0.5 godz temu częsć zdjęc i jestem ciekawa czy dotarły do Ciebie ?
    Przygotowałam więcej . Ja sama nie bardzo umiem posługiwać się tak nowoczesnymi
    aparatami -zdjęcia robił mój kochany zięć są duże.Ale robi to najlepiej.Jego
    fascynacja to Zakon Krzyżowców .Gdzie tylko nie bylismy każdy detal musiał
    sfotografować.Jest na kontrakcie już 1.5 roku i jeszcze rok i w marcu będą już
    w kraju -oby.Ma taką prace .Teraz cały tydzień siedzi w Londynie za tydzień
    Grecja -Ateny.Proszę jeżeli otrzymaleś czekam na odpowiedz .Pozdrawiam .Regina
  • regine 16.03.05, 03:21

    -Jutro rano spróbuję wysłać resztę -wspaniały kraj
    widziałam ,patrzyłam ,podziwialam chyląc głowę na znak szacunku dla historii
    tak pielęgnowanej przez naród Zydowski.Jestem od dawna fascynatką kultury
    żydiwskiej, a zaczęło się od opowiadań babci .Potem w wieku 14 lat odwiedziłam
    z tatą Oświęcim .Nigdy już nie chciałabym widzieć tego okrucieństwa jak ludzie -
    ludziom zgotowali ten los.Napis ,że praca czyni wolnym
    .I to wszystko na co patrzyłam jeszcze oczami dziecka,utkwiło mi to w pamięci
    na zawsze.Jeszcze teraz oglądając obchody 60 rocznicy wyzwolenia Oswięcimia
    przeżywałam to raz jeszcze.Jestem katoliczką ,ale tak mi bliska jest kultura
    Żydów jakbym znała ją od dziecka.Ale szanuję każdy naród ,który zasługuje na
    to. Pozdrawiam Regina
  • august2 16.03.05, 14:47
    DZIEKUJE? Otrzymalem 2 przesylki. Mialem problemy techniczne z Internetem w
    domu.
    Dzisisj wieczorem obejrze wszystkie zdjecia.

    Nie moglas trafic lepiej z tymi zdjeciami...

    Pozdr
    August
  • regine 16.03.05, 17:26

    --
    Wysłałam Ci chyba 4 pakiety, jeśli jesteś pewien ,że trafiłam to wyślę Ci
    jeszcze.Bo zwiedziłam cały Izrael.Mam zdjęcia z każdego zakątka tego
    przepięknego kraju.Nie widziałam nigdzie na świecie ,aby państwo tak dbało o
    zabytki i o zaplecze turystyczne.Wiele zawdzięczam też zięciowi i córci -oboje
    są fascynatami wszystkich zabytków we wszystkich krajach. 3 letnia wnuczka
    natomiast jest piechurem niesamowitym.Żadnych problemów na wycieczkach,
    wspinaczkach, wszędzie była pierwsza .Cieszę się ,że sprawiłam Ci taką
    przyjemność.Lubię dzielić się z ludzmi wspaniałymi rzeczami.
  • tesunia 16.03.05, 21:22
    mowisz augusicie o tej porno dziecinnej razji,
    czy o tych kopiowaniach pirackich,
    rano tak rzucilam okiem na naglowki w gazecie,
    a teraz znalezc nie moge tego artykulu.
    chodzilo chyba o nielegalne kopiowanie nagran muzycznych.
  • august2 09.04.05, 22:22
    Mam do was pytanie. Juz za kilkanascie dni zabieram zone na paro-dniowy wyjazd.
    Czy myslicie ze to dobry plan?

    Miejscowosc - male miasteczko nad Pacyfikiem, na polnoc od Santa Barbara
    Ok 430 km od domu

    Hotel - Gospoda Chwytajacy Mgle (w stylu staro-angielskim, kwiatowe sciezki,
    kominek w pokoju)

    Miejsce - tylko pare krokow od Plazy Ksiezycowego Kamienia nad Pacyfikiem

    Dodatkowa atrakcja- wycieczka (organizowana przez hotel) po lokalnych
    winiarniach z probowaniem wina wlacznie oraz mozliwoscia zakupu.
  • gabrysca 09.04.05, 22:25
    no wiesz co Auguscie, oczywiscie ze to jest bardzo zly pomysl, jak mogles cos
    takiego zrobic swojej ukochanej zonie, wstydz sie!!!)))
  • fanka8 09.04.05, 22:28
    Auguście, a co żona na to? Na pewno się cieszy!! No to nie pytaj nas, tylko
    jedźcie, odpoczywajcie i "łap" wrażenia, żebyś nam po powrocie zdał relację smile
    Szczęśliwej podróży, zdrowia i cudownej pogody (za oknem i ducha oczywiście smile))
    No i przywieź nam kilka buteleczek dobrego winka smile)
  • krista57 09.04.05, 22:37
    ....ależ żona ma szczęście mając takiego partnera ja Ty Auguście,
    wymyslasz coraz to ciekawsze wypady,czy jechać ?
    Każdy wyjazd to ładowanie akumulatorow na dalsze życie,dni,godziny
    wiem coś o tym....przesiadywanie tylko w domu jest nudne.
    Najwazniejsze to kontakt z naturą i poznawanie ludzi.
    Trzeba tylko chęci /mam zawsze / i pieniędzy / z tym gorzej/.
    Gratuluje wypadu !!!!
  • malwina52 09.04.05, 22:49
    jestes super mezem
    i najwazniejsze ze myslisz o zonie
    czy bedzie zadwowolna,
    napewno!!!!
    bo wyglada to atrakcyjnie
    publiczne usciski smile))))))))
    i czekamy na relacje
  • nitka3 09.04.05, 22:56
    Auguście !Czy ty jesteś prawdziwy ?Czy tacy bywaja ?Moze zrobimy
    zrzutke ..zalosujemy ,wyślemy którąś i sprawdzimy czy to mozliwe!!???
  • kla-ra 09.04.05, 23:03
    Roza Ci sie udala,urokliwa BARDZO.

    Pomysl z podroza to suuuuuper pomysl.
    I poszalej na luzie i z fantazja.
    Po butelce wina mozna wyczyniac fantazje od rana do wieczora,czego Twojej zonie
    zycze.
  • natla 09.04.05, 23:07
    Żeby Ci woda sodowa do głowy nie uderzyła, to ci powiem: "nie zadawaj głupich
    pytań" wink))))))))))))))))))
    A na drugi raz pomysl też trochę o nas.
    Za winko wirtualne dziekuję, ale fotki, to koniecznie.
    Bawcie się dobrze. Ale, ale, kiedy jedziecie (a może nie doczytałam, sprawdzę)
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 09.04.05, 23:02
    Auguście !!!
    >Po co wogóle pytasz..
    >Pomysł wspaniały:wspólna wycieczka z żoną,
    >piękne krajobrazy,
    >kominek,
    >spacery wśród kwiatów(u nas nieśmiało zakwita forsycja i zazielenia sie trawa),
    >po spacerach degustacja win.
    >Więc nie pytaj -tylko w drogę
    >Wspaniałych chwil na tym parodniowym wypadzie życzę Wam !!!
    >no i myślę ,że jak zawsze wspaniale nam to opiszesz....



  • august2 10.04.05, 00:44
    Dziekuje wam wszyskim za akceptacje planu jak rowniez za dobre slowa.

    Mamy jechac 18 kwietnia.. juz sie niecierpliwie.
    Natlo.. masz racje z ta woda sodowa. Czytajac wasze posty
    zauwazylem ze jakby troche stalem sie wyzszy.

    Klaro- zona nie pije wina. Bierze rozne leki, ktore nie akceptuja alkoholu.
    Ja za to poprobuje troche.. cos jak w ostatnim filmie "Sideways" (Bezdroza).

    Oczywiscie napisze wam pare slow po powrocie i moze pare zdjec tez podesle.

    Tak sie rozochocilem tymi wyjazdami ze na wrzesien, na nasza rocznice
    planuje wypad na wschodnie wybrzeze USA.

    Pozdr
    August
  • august2 16.04.05, 21:21
    Donosze wam ze ten e-mail jest z mego "magicznego ogrodka".
    Siedze sobie w cieniu parasola, ptaszki spiewaja, cieplo
    leniwie ogarnia cialo a ja do was stukam.
    Dzisiaj mam wyjatkowo dobry dzien.
    W punktach postaram wyjasnic:
    - obydwu synow mam dzisiaj w domu- na pozne sniadanie przywiozlem im smakowite
    kanapki z restauracji
    - do pracy wracam w czwrtek
    - poniedzialek wyjazd na wycieczke
    - moja czerwona roza zakwitla bardzo pieknie-cudo
    - ukonczylem wiersz
    - pierwsze transmisja internetowa z ogrodka
    - pogoda przesliczna
  • maladanka 16.04.05, 21:23
    no to uważaj na mrówki! Ale Ci dobrze!
  • august2 16.04.05, 21:30
    Z mrowkami na razie nie mam klopotow.
    Ale wiem ze wkrotce zaczna wedrowac w domu.
    Co roku mam z nimi "wojne". Co ciekawe ze zawsze
    ich znajduje w tym sam miejscu.

    ....przed chwila jaszczurka przeleciala po betonowych
    plytkach. Olbrzymia "pani Roza" majestatycznie sie kolysze
    w takt wiatru.. a moze mnie zacheca do tanga?
    Pozdrowienia z "magicznego ogrodka"

    August
  • natla 16.04.05, 23:11
    Dawaj ten wierszwink)))
    Róże ucałuj, Twoje mrówki jak na razie przeniosły się do Polski i mnie dziś
    oblazły. Też miałam piękny dzień.

    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 12.05.05, 03:31
    W drodze z pracy do domu postanowilem
    dzisiaj zajechac do supermarketu. Planowalem kupic
    pare pudelek cereal dla zony, jakies napoje i pare innych
    drobiazgow. Jak jestem w sklepie to zwracam uwage co jest na
    przecenie. Poniewaz od lat ( a wlasciwie od poczatku) robie zakupy
    wiem co i gdzie nalezy kupic. Tym razem wpadly mi oko apetycznie
    wygladajace ogorki kwaszone, koszerne w sloiku. Nigdy nie jadlem
    tej firmy i postanowilem kupic. Aha byla na nie obnizka.
    Po zaplaceniu stanalem z boku z mym wozkiem i przejrzalem
    rachunek. Cena na ogorki byla normalna! Czyli komputer nie wybil
    obnizonej ceny!
    Poszedlem do "customer service" gdzie po sprawdzeniu ceny, oddano mi
    pieniadze za ogorki ($ 4.19), ogorki dostalem za darmo i jeszcze
    przeproszono!
    Humor mi sie polepszyl gdyz bede mial piatkowy lunch w kafeterii
    za darmo!

    Wniosek- zawsze oplaca sie sprawdzac rachunki!!
  • mira54 12.05.05, 13:13
    Masz racje, zawsze nalezy sprawdzic rachunek z kasy.
    Mialam kiedys sytuacje, ze ekspedientka nabila mi dwa
    razy ten sam towar. Rachunek wydawal mi sie za duzy
    i go dokladnie sprawdzilam. Zwrocono mi wowczas pieniadze.
  • natla 12.05.05, 16:39
    Mówcie mi to często, wlewajcie do zakutego łba, bo ja dokładnie wiem, iż
    utrzymuję parę ekspedientek. Nigdy nie mam czasu na sprawdzenie...sad
    Auguście, na pewno zacznę na emeyturze....wink))))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 14.05.05, 00:24
    >AUGUŚCIE -DZIĘKUJĘ ZA PRZEPIĘKNE PELARGONIE!!!
    >Ja niestety w tym roku ,mam tylko bratki na balkonie,
    >Zawsze były pelargonie,takie zwisające.
    >Ale kalifornijskie są też piękne!!!
    >Tak jak wszystkie kwiaty,które bardzo lubię.
    >Miło po powrocie,zobaczyć tak miłą niespodziankę...
  • mira54 14.05.05, 00:34
    Ja rowniez dziekuje za kwiaty, sa piekne.
    Bardzo lubie takie zdjecia, cudowna gama kolorow,
    z przyjemnoscia sie je oglada.
  • august2 14.05.05, 06:06
    Ciesze sie ze zdjecie sie podobalo. Przez ostani tydzien pelargonie
    sie wzmocnily i nawet nowe kwiaty sie pojawily. Mamy ostanio
    bardzo cieplo co napewno im sprzyja.

    Poznym wieczorem zona kazala mi jechac do sklepu kupic lososia.
    Jutro mamy jechac na "ogrodowe party" do znajomych i wlasnie
    na te spotkanie zona ma upiec rybe.
    Po drodze wstapilem do ksiegarni. Czy lubicie chdzic pomiedzy polkami?
    Ja bardzo lubie. Czasmi nie moge sie opierac pokusie i kupuje...
    Kupilem maly prezencik dla znajomej oraz ksiazke Virginii Woolf "Mrs. Dalloway"

    Czy ogladaliscie moze film "The hours" (po polsku chyba Godziny)?
    Ta ksiazka byla inspiracja tego filmu. Film mi sie bardzo podobal.
    Chodzac tak pomiedzy polkami sluchalem rownoczesnie gry na gitarze.
    Zawsze w weekend mozna tam wypic kawe, posluchac muzyki na zywo i przegladc
    nowe gazety lub ksiazki.. wspaniale miejsce na relaks.
    A wiecie co gral? "Dom wschodzacego slonca"...chyba tak sie nazywala ta znana
    kiedys piosenka
  • mira54 14.05.05, 09:15
    Auguscie, "Dom wschodzacego slonca" ladnie brzmi
    w wykonaniu gitarowym. Zazdroszcze Ci takiego relaksu,
    w mojej miejscowosci nic takiego sie nie dzieje.
  • regine 14.05.05, 09:45
    >Uwielbiam -księgarnie,biblioteki...
    >Ten magiczny zapach druku,papieru...
    >Zawsze czuję się wtedy ,jak w "magicznym świecie",
    >Nową książkę zawsze biorę do ręki z nieśmiałością,
    >Nie wiem co zawiera,tytuł nic nie mówiący,autor nieznany...
    >I zaduma :ile osób pracowało nad tym ,
    >Abym mogła trzymać ją w ręku,przeglądać,przeczytać...
    >Coraz mniej kupujących,korzystających z bibliotek,
    >Gdzie te czasy,gdy czytałam przy latarce pod kołdrą,
    >Bo mama kazała iść spać,gasząc światło???
    >Choćby kartkę lub dwie,jeszcze przeczytać...
  • kla-ra 14.05.05, 21:06
    Oj ksiegarnie odwiedzam tylko wtedy kiedy musze i kieruje sie wstrone osoby
    zarzadzajacej danym dzialem,mowie czego chce i wychodze.
    Gdybym zatrzymala sie dluzej i wedrowala wsrod polek,to moje konto byloby w
    niebezpieczenstwie.
    Czesto chodze do EMPIK-u,to takie miejsce gdzie mozna wypic kawusie,posluchac
    muzyki poczytac polskie i zagraniczne czasopisma,spotkac fajnych ludzi.

    August,
    dziekuje za zdjecia.
  • fanka8 14.05.05, 21:21
    Ja też mam wielki lęk przed księgarnią... oczywiscie w obawie o konto smile
    Uwielbiam oglądac pięknie wydane książki, no i je kupować...
    Często kupuję coś ładnego z myślą o sprezentowaniu komuś (w momencie kupowania
    wiem oczywiście komu, a nie - bo może się przydac).
    Książkę "Godziny" niedawno dostałam od kolegi - czeka na półce na przeczytanie
    (reszta rodziny już ją pochłonęła). Podobno jest lepsza niż film..?
  • august2 14.05.05, 21:41

    Po prostu musicie zostwiac pieniadze, czeki i karty kredytowe w domu.

    Taka mala uwaga te ksiazke co ja kupilem to nie byly "Godziny"
    to ksiazka V. Woolf "MRS. DALLOWAY" byla ona inspiracja do scenarisza
    i filmu "Godziny". W filmie Godziny (The hours) jest wlasnie
    postac V. Woolf grana znakomicie przez N. Kidman
  • fanka8 14.05.05, 22:20
    Tak, masz racje, taki skrót myślowy mi wyszedł smile
    Ale u mnie na półce czeka ksiażka "Godziny"
  • fanka8 14.05.05, 22:23
    Byłeś na filmie?
    Moja młodzież była, a ja jak często ostatnio mi się zdarza ...nie zdążyłam.
    Ale zacznę od książki i potem wypożyczę na kasecie, bo podobno warto.
  • august2 14.05.05, 23:24
    Tak bylem...Jednym z powodow byl taki ze nalezal
    do "oskarowych" filmow a ja co roku zawsze ogladam
    prawie wszystkie nominowane filmy w kinie, czyli tam gdzie
    filmy najlepiej sie oglada.
  • fanka8 15.05.05, 00:18
    Masz racje filmy kinowe powinno sie oglądać w kinie, ale wiesz jak to jest z
    brakiem czasu sad(
    W przypadku niektórych (np. Pianista) w ogóle nie wyobrażam sobie oglądania w
    domu!!! A to kawka, a to telefon, a to dziecię (bo sobie cos baaardzo waznego
    przypomniało), no i oczywiscie te reklamy...
    Zdecydowanie lepiej oglądac w kinie, ale czasem cos mi, tak jak "Godziny",
    umyka.
  • yoanna 15.05.05, 00:28
    Taaa..magia dużego ekranu,półmrok sali kinowej...
    klimat specyficzny, sprzyjający jednemu {niektórzy twierdzą, że czasami jeszcze
    czemuś smile)) } ...oglądaniu filmusmile
    Pamiętam..kiedy lata temu smakowałam film "Ostatni cesarz" ...przed odbiornikiem
    TV...premiera domowa z kasety VHS...
    Obejrzałam...i przyszła refleksja nad jakością produkcji...wink
    Szczęśliwie...po jakimś czasie udało mi się wpaść jeszcze na seans kinowy...smile
    To był słuszny ruch smile
  • maladanka 16.05.05, 12:40
    i zrobił się watek "magia kina" - a taki tez mamy na forum...
    I ja do kina biegałam dawniej nałogowo, ale teraz cena dla mnie jest dosyć
    wysoka, a często jest tak,że nie ma tyle osób,żeby się opłacało film puścić.
    Bardzo mi kina brak w takiej ilości jak dawniej - cóż,czasem wiatr historii
    zawieje tak,że przewróci nie to co trzeba..to dot.jednak raczej małych
    miasteczek...
    PS.Auguście czy fotki doszły?
  • august2 16.05.05, 14:04
    Hej Maladanka!

    Dziekuje oficjalnie ( i prywatnie tez - otworz skrzynke)
    za piekne zdjecia. Moim ulubionym zakatkiem jest Japonski Ogrod
    www.huntingtonbotanical.org/Japanese/facts.htm
    w rejonie Los Angeles.

    PS Jezeli chodzi o kino to w dawnych czasach w Polsce ja tez
    musialem czekac z inna garstka zapalencow na co najmniej 10 osob
    zeby seans sie mogl odbyc... niektore rzeczy wiec takie same.
    A czy bilety sa rzeczywiscie tak drogie?
  • august2 16.05.05, 14:07
    Regino

    Dziekuje ci za te wszyskie wspaniale zdjecia z Izraela.
    Wspanialy kraj!

    Jeszcze nie mialem okazji posluchac twego zalacznika.
    Dzisiaj po poludniu- obiecuje.

    August
  • regine 18.05.05, 10:39
    >Auguście!!!Dziękuję Ci pięknie za zdjęcia!!!
    >Szczególnie zaś za kwiaty kaktusów,zapytasz dlaczego???
    >Kiedyś hodowałam i tak pięknie mi zakwitł,same kwiaty.
    >Nie znam nazwy-ale to były, takie duże kaktusowe kule ,
    >Jedna na drugiej -a kwiaty przepiękne purpurowe.
    >Ale były tylko przez dobę i przekwitły.
    >Zaprzestałam je hodować,po tym jak młodsza córka,
    >Była jeszcze mała i wzięła kulę w rączki.
    >Ale miałam,kilka gatunków-8 jak pamiętam,
    >Są mało wymagające ,ale ten jeden tylko mi zakwitł.
    >Twoje są piękne-rosną w odpowiednim klimacie,
    >Więc mają wszystko co potrzeba,ale ta brzoza wśród kaktusów!!!
    >Pięknie się wkomponowała(lub ktoś to zrobił)...
  • regine 25.05.05, 13:28
    Auguście !!!Odpisałam Ci na Twój list z rozpędu jak czytałam ,
    w wątku "do regine".Zajrzyj tam i przeczytaj .
  • august2 27.05.05, 05:35
    Dzisiaj wyszedlem wczesniej z pracy. Tak, tak, nawet w tym tzw kapitalizmie
    mozna wyjsc wczesniej, jezeli sie ma jakies sprawy osobiste.
    Dlaczego? Zona miala wizyte do lekarza-specjalisty. Od niepamietnych czasow
    zawoze ja do lekarzy. Bylem i jestem takim “domowym taryfiarzem”.
    Do lekarza, na zakupy, wczesniej jak dzieci byly male do szkoly, na wycieczki i
    oczywiscie na okazyjne imprezy.

    Ale wracajmy do tego o czym chcialem pisac.
    Nawet w takich wyjazdach jak wizyty lekarskie staram sie ogladac otaczajacy
    swiat. Pojechalem jak zwykle ta sama trasa. Pisze jak zwykle, gdyz jezdzilem
    nia 2-3 razy w tygodniu przez 2 lata jak syn byl w szpitalu.

    Dla wyjasnienia lekarka zony ma swa praktyke w tym samym miescie, gdzie jest ow
    szpital. Miejsce to nie jest za daleko (jak na nasze kalifornijskie trasy),
    tylko 25 mil- czyli okolo 40 km.

    Trasa ta to bardzo ladna ulica- bulward, ktora zbudowano na obrzezach miast.
    Zaczyna sie od pagorkow, gdzie my mieszkamy. Po jednej stronie nowe domy
    a po drugiej gory i doliny, teraz juz troche przyzolcone, gdyz wchodzimy
    w nasz drugi sezon, sezon suchy. Na granicy naszego miasta z drugim
    zaczyna sie krzatanina budowalna. Beda tam wznosic osiedle podobne
    do naszego. Na ogloszeniach przy budowie zazwyczaj podaja orientacyjne ceny,
    zawsze dolna granice. Na tym osiedlu maja byc domy zaczynajace sie od 550 tys
    dolarow.
    Ceny tak wzrosly szalenie, ze ta suma wyglada teraz na calkiem przyzwoita.

    cdn.. kiedy ? moze jutro
  • august2 28.05.05, 01:21
    W tym naszym rejonie bardzo dbaja o zielen przy ulicach. Przyjemnie jest jechac
    ulica przedzielona na pol taka kolorowa grzadka. Jedziemy tak, jedziemy, ja
    slucham radia stacji gadanej “talk show”. Niektorzy lubia sluchac muzyki a ja
    wole “talk show”. Mowia na niej zazwyczaj o lokalnych naszych sprawach.
    Jednym z gospodarzy programu jest John-rodziece jego wyjechali z Polski
    po drugiej wojnie.
    Ostatnio “goracym tematem” w radio jest sprawa nielegalnych emigrantow.

    Po ilus tam milach dojezdzamy na peryferie Irvine. Miasto zbudowano
    od podstaw w bardzo krotkim czasie. Rynek mieszkaniowy jest “goracy”
    i nawet tam buduja domy na terenach, gdzie jesczcze rok temu byly laki i pola.

    Ta ulica ktora prowadzi na peryferie Irvine jest przepiekna. Jest to Bulward
    przedzielony na pol pasem zielonym na ktorym rosna olbrzmie eukaliptusy.
    Maja grubachne pnie, obrosniete jak jak to nazywam “kurzajkami”.
    Eukaliptusy w srodku a po obu bokach aleje drzew, ktore teraz kwitna fioletowo.
    Jedzie sie ta droga jak w jakims ogrodzie botanicznym.

    Pozniej drzewa sie koncza i dojezdzamy do olbrzymich planatacji truskawkowych
    i terenow gdzie hoduja roznego rodzaju krzewy i rosliny ktore pozniej sprzedaja
    w sklepach ogrodniczych. Czy wiecie ze te plantacje sa czynne caly rok?
    Kalifornijski klimat sprzyja tutejszemu rolnictwu.
    Tak, bardzo lubie te trase, Lubie ja pomimo tego ze jezdzilem nia przez 2 lata
    do chorego syna. Te zielone tereny, drzewa, plantacje, ten na poly wiejski,
    sielankowe widoki rekompensuja niedobre wspomnienia.

    Ktos moze sie zapytac. Dlaczego zawoze zone wlasnie tam? Otoz ta pani Doktor
    ma bardzo mile podejscie do zony, do mnie samego. Widac ze stara sie pomoc.
    Podsumowujac, staram sie chwytac z tego mego zycia nawet te drobne
    przyjemnosci jak opisana powyzej trasa do lekarza....

  • mira54 28.05.05, 09:38
    Auguscie, tak pieknie opisujesz krajobrazy, wycieczki,
    przyrode, ze z przyjemnoscia sie czyta Twoje opisy.
    Czy myslales kiedys o pisaniu ksiazek?
  • august2 29.05.05, 21:02
    Mira

    To ja dziekuje za czytanie..

    Do Wszystkich:

    Zapraszam na mieso z grila...
    juz niedlugo bedzie gotowe
    ah te aromaty..

    musze leciec na ogrodek sparwdzic zeby zie nie przypalilo..

    CZEKAM!!!
  • mira54 29.05.05, 22:06
    Och, zapach mieska juz czuje.
    Chetnie go skosztuje. Byłam na biesiadowaniu z Seniorami,
    tam tez bylo grilowanie i zimne piwko, ale nie bylo takiego
    mieska jakie Ty przyrzadziles. Pychotka mniam, mniam...
  • august2 05.06.05, 23:26
    Dzisiaj moj starszy syn wrocil z Hawaji (Hawajow?)
    - czy to tak sie odmienia?
    Przywiozl mnostwo zdjec i filmikow (prezenty tez). Siedze teraz
    prawie cala niedziele, ogladam i sortuje..
    Ciesze sie ze mial udany tydzien w tym tropikalnym zakatku.
  • regine 06.06.05, 00:47
    Miło ,że miał udany tydzień smile))
    Do tego zdjęcia ,upominki,filmiki...
    Zadowolony jest ,to znaczy ,że wypad się udał,
    a jeszcze -Hawaje-marzenie , nie tylko wypoczynek...
    A i Ty Auguście masz zajęcie nowe,ale i przyjemne zarazemsmile)
    Tak ,dobrze odmieniłeś :Hawajów.
  • maladanka 07.06.05, 18:00
    Auguście,tyle sie dzieje, a Ty za laptop nie chwytasz, sliwowiczki z nami nie
    pijesz! Czekamy!
  • august2 08.06.05, 01:29
    Drogie forumowiczki

    Wlasnie wrocilem z pracy a tu nawolywanie do picia.
    A kto bedzie za mnie pracowal? Wam to jest dobrze.
    Mozecie tak balowac caly dzien...

    Wlasciwie to moge sie malego kieliszeczka napic
    (tylko na jedna noge). Pranie wrzucilem, ogrodek
    podlalem - jedzenie moze poczekac (zrobie sobie pozniej)

    wiec w gore kielich, tak po staropolsku..

    Maladanko- poniewaz mnie namowilas musisz sie tez napic-
    wstawaj i to zwawo!! Zajrzyj do skrzynki (nie tej z piwa-tylko pocztowej)
  • maladanka 08.06.05, 01:38
    Hej! jestem! w skrzynce jeszcze pusto - pewno listonoszka lub inaczej mówiąc
    doręczycielka śpi! Miło,że jesteś!
  • regine 08.06.05, 09:12
    Witam ,witam!!!Smutno było bez Ciebie Auguście!!I
    Cieszę się ,że jesteśsmile))
  • regine 08.06.05, 09:57
    Auguście ,również ,dziękuję!!!
    Dziś poszperam w tych moich "wspomnieniach".
    Postaram się coś stosownego znaleźć,jest tego trochę ,
    więc uzbroj się w cierpliwość ,nie zapomnę!!!
    Pozdrawiam ciepło!!!
  • regine 12.06.05, 11:19
    Auguście!!!Czemu milczysz????
    Wczoraj tylko 1 wpisik...sad((
    Pamiętam,o co prosiłeś,jeszcze odrobinę cierpliwoścismile))
    Oczekuję na coś naprawdę nowoczesnego.
    Jak tylko otrzymam -odeślę smile))
    Pozdrawiam Regina
  • august2 12.06.05, 17:49
    Wlasnie przed chwila mielismy male trzesienie ziemi..
    ot taki wstrzas. Zadygotalo domem.. i spokoj.
    Dawno nie mielismy. Mieszkajac na polnocy Kalifornii
    mielismy takie wstrzasy dosyc czesto..

    Co kraj to obyczaj...
  • natla 12.06.05, 19:28
    Dzięki za takie obyczaje, to co najmniej nietakt! wink)
    Właśnie wczoraj oglądałam film o trzęsieniu w Kaliforni i zaraz miałam Cię na
    myśli..... Piękna kraina, ale tefo bym się okropnie bała.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 12.06.05, 19:41
    Natlo
    napewno bys sie przyzwyczaila. Chociaz moja
    zona to zawsze panikuje jak jest jakis wstrzas.
    Ten dzisiejszy mial epicentrum niedaleko
    Palm Springs ok 160 km od nas i byl 5.6 w scali Richtera.
    Trzeba przyznac ze sila takiego trzesienia jest olbrzymia.
    Spora odleglosc a zatrzeslo domem...

    A jaki to byl film?
  • natla 12.06.05, 19:50
    Zabij mnie nie wiem, jak zawsze nie wiem co czytam i oglądam. No czasem wiem
    przez przypadek, albo szczególne zainteresowanie. wink)) To była cześć pierwsza
    i włączyłam TV za późno. W każdym razie, zadna rewelacja, ot tki sobie
    katastroficzny amerykański filmik, ale i tak działa na wyobraźnie.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • natla 12.06.05, 20:57
    Właśnie oglądam 2 część, (reklamy tfu) dalej nie znam tytułu, bo się spóźniłam
    przez globalizację wink))
    Ale po krótce: trzęsienie w Kaliforni....naukowcy - bohaterowie przepowiadają
    cały łańcuch trzęsień. Wpadają na pomysł kilku podziemnych wybuchów
    nuklearnych, które maja uchronić Kalifornię od oderwania od lądu i zatopienia.
    Udało się, ale coś jeszcze gdzieś wybucha.....lecę , bo reklamy się skończyły.
    Myślę, że sie dobrze skończy wink))))))))) Ale filmik w sumie taki sobie, bardzo
    przewidywalny.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 12.06.05, 21:47
    Wszędzie trzęsie,się ta nasza Ziemia....
    A Kalifornia leży,akurat tak ,jak i kraje azjatyckie Indie,Turcja w takim
    regionie gdzie,trzęsienia są bardzo częste, odczuwalne, a i tragiczne
    często .Córka w Izraelu już 5 razy przeszła trzęsienia,a że mieszka na 9
    piętrze,więc 2 trzęsienia,odczuła bardzo.Łącznie ze zbitymi, szklanymi
    rzeczami.Bała się bardzo ,późniejsze(ostrzegano przed nimi przez media i
    policyjne megafony,służby porządkowe).Wszyscy w stan pogotowia postawieni.
    Bo choć były,to wstrząsy wtórne( wychodziła z domu).Trwały 2 tygodnie takie-
    drgania.Zresztą w Polsce też ostatno trzęsło.W ubiegłym roku i w olsztyńskiem i
    w okolicach Śląska ,czy Małopolski .Dokładnie nie pamiętam.
    Przyjemne to na pewno nie jest... Auguście przypuszczam,że dobrze się
    skończyło -tylko na strachu???No kobiety,zawsze boją się bardziej...na
    zapas.Tak już nasza natura smile))Cieszę się,że się odezwałeś, że wszysto dobrze...
  • august2 13.06.05, 07:01
    Wlasnie przed chwila wrocilismy z zony z party
    (muzyka polsko-cygansko-meksykansko-aqngielska)
    a tu Natla pisze ze Kalifornia miala sie oderwac
    od ladu..wszystko chyba jednak dobrze sie skonczylo,
    gdyz do was pisze.
    Natlo, ten film chyba troche ogladalem w naszej TV.
    Czy filmy zagraniczne w TV to sa dubingowane
    czy tez ktos czyta?

    Regino,
    Wspolczuje corce. Mieszkac na 9 pietrze to bym chyba niew chcial.
    Wiekoszosc zabudowan jest 1-2 pietrowa. Podczas ostatniego
    wielkiego trzesienia u nas w 1993 to nawet dosyc dobrze trzeslo.
    Woda w osiedlowym basenie chlupotala jak w garnku.
    W rejonie Northridge (Los Angeles) miliardowe straty.
  • fifty_fifty12 13.06.05, 07:20
    Sprawdzalem.MSN, Yahoo i Google. Nic nie pisza...
  • malwina52 13.06.05, 07:23
    fakty.interia.pl/swiat/news?inf=633938
    Trzęsienie w Kalifornii
    12.06.2005 19:24 (aktualizacja 13.06.2005 07:05)
    Trzęsienie ziemi nawiedziło południową Kalifornię. Według informacji podanych
    przez amerykańskie centrum geologiczne, wstrząsy miały siłę 5,6 w skali
    Richtera i były odczuwalne nawet w Los Angeles.


  • august2 13.06.05, 07:25
    Malwino, masz racje tak bylo..
  • natla 17.06.05, 17:25
    Wysłałam Ci przedwczoraj odpowiedź, ale dzis zauważyłam, że liscik wrócił.
    Pewnie dlatego, że wysłałam Ci zdjęcie. Trudno, nieważne....dzięki za
    prześliczne , ale to prześliczne zdjęcia. Piękny ten rezerwat czy park...czy
    jak to nazwać. Masz tak blisko. Mam nadzieję, że nie ma tam tłumów ludzi,
    o które sie ciagle ocierasz, bo to trzeba ogladać w samotnosci, ciszy z kimś
    bliskim tylko.

    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 17.06.05, 21:15
    Dziękuję za cudne zdjęcia smile))Momentami, oglądając,widziałam ...
    Tarzana jak pomykał na lianie, lub pływał w tym jeziorku!!!
    Fantastyczne krajobrazy..
    Zapytam,tak jak Natalia:czy tam naprawdę jest tak spokojnie,że te piękne pawie
    spacerują,pyszniąc się swymi ogonami...Bo u nas w Łazienkach też są, ale takie
    smętne mają te ogonki.A Twoje takie przepyszne...Czy nie ma tam tylu
    odwiedzających? Cisza i spokój,jak w dżungli autentycznej .A do tego te domy
    indian,no i stara podobna do polskiej ręczna pralka -tara.Też taką
    pamiętam ,babcia moja,pieczołowicie ją przechowywała na strychu.Już były pralki
    wirnikowe,ale babcia z niedowiarą je traktowała .Twierdziła,że zawsze może się
    przydać jak prądu nie będzie...Podobają mi się te wspomnienia...
    Bardzo dziękuję za zdjęcia ,są piękne.A Ty masz "dobre oko",aby uchwycić to co
    piękne...A ta postać w domku(dama) ,jak z dobrego snu...
  • natla 17.06.05, 21:21
    W latach 80-tych widziałam w łazienka prześliczne pawie z niesamowitymi
    ogonami, które ciągle prezentowały, prawie na zamówienie.
    Ten paw, to dowód , że to raj wink))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 18.06.05, 07:19
    W sobote lub niedziele jest napewno wiecej.
    Ja bylem w tym Arboretum (od lacinskiego Arbor)
    - w odroznieniu od Ogrodu Botaniczanego jest to ze
    zawiera przede wszystkim drzewa i krzewy-

    w srode wiec byla tylko garstka ludzi. Bylo klika grup dzieciakow
    szkolnych i troche starszego towarzystwa. Mozna bylo w samotnosci
    ogladac rozne cuda natury.
    Okazalo sie ze zarazilem tym zdjeciem z pawiem mych znajomych
    tu mieszkajacych. Wszyscy chca sie teraz tam wybrac.
  • natla 18.06.05, 09:01
    Jeszcze jedno: jak duże jest to Arboretum? Czy przez te 3h obszedłeś całosć,
    czy cześć?
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 18.06.05, 15:09
    Obszar ponad 50 hektarow.
    Przeszedlem prawie wszystkimi sciezkami.

    www.arboretum.org/
  • natla 18.06.05, 16:09
    Dzięki. smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • axsa 20.06.05, 01:20
    trochę zdjęć z Fullerton /Znalazłam w googlowej grafice/.
    Nadal jednak czekam, kiedy nastanie u Ciebie wieczór i "bedzie Ci sie chciało"
    napisać kilka zdań o wyprawie.
    smile))
  • august2 20.06.05, 06:17
    Umieszczam pare zdan z mego dzisiejszego
    dnia w watku o Teatrze. Mysle ze tam
    pasuje lepiej.

    Axso zajrzyj do skrzynki.
    A.
  • axsa 20.06.05, 08:18
    ... dziekuje.
    Napatrzeć sie nie moge.
  • regine 24.06.05, 12:00
    Zajrzałam ,do kilku wątków "Augustowych"....i nigdzie go nie ma...
    Auguśucie ,jesteś gdzieś w swoim "magicznym ogródku",
    czy na jakiejś wyprawie????Nigdzie nie mogę Cię odszukać....
  • regine 26.06.05, 00:26
    Auguście!!! ja mieszkam właśnie na takim osiedlu...
    Są tylko 4 bloki,odgrodzone od reszty miasteczka,wysokim płotem.
    Odizolowane kodowanymi bramami,domofonami...Ludzie dziwni...tz.elita.
    to osiedle to właśnie takie "getto".Mieszkają tu,obcokrajowcy,lotnicy ,lekarze..
    I sama nie wiem już kto.Nikt nikomu nie powie"dzień dobry",z nikim nie
    porozmawiasz,bo całymi dniami wszyscy są w pracy,na wyjazdach.A obok,
    tuż za płotem,normalne osiedle robotnicze.Ale tamci są "inni",ich się mija jak
    powietrze.Nawet dzieci nie mogą się razem bawić, z tymi z gorszego osiedla.
    Oj, czuję się tu jak ptak w "złotej klatce".Zupełnie tego nie rozumiem.
    Ale to fakt,są biedniejsi i bogaci.To właśnie bogaci budują i mieszkają w
    tych "gettach".Nieciekawie się robi...Ludzie odizolowują się ,unikają kontaktów
    sąsiedzkich.Dzieci bardzo żałują ,że kupili tu mieszkanie.W projekcie nie było
    płotu,bram,ochroniarza...Miało być normalnie...Ale mieszkańcy tego osiedla na
    zebraniach podjęli taką uchwałę,a większość na zawsze rację niby.
    Jestem jak takie stare drzewo,przesadzone na nowy grunt.Miałam
    sąsiadów,znajomych.Tutaj próbowałam,kilka razy zagadnąć panie (nie wiem ,babcie
    czy opiekunki do dzieci).Nic z tego,mają chyba zakaz rozmowy z obcymi...
    Córka mieszka w Warszawie,też na osiedlu zamkniętym,furtka otwierana kartą
    chipową .Ochroniarze,bramy....To się nazywa w/g mnie segregacja rasowa,
    w polskim wydaniu...Lepsi i gorsi...Kiedyś byli Żydzi i Polacy.Żydom budowano
    getta.Teraz Polacy budują sobie sami.Bardzo to smutne...Ale niestety
    prawdziwe...Dlaczego???? Trudno mi to zrozumieć.Wcale nie czuję się tu
    bezpiecznie...wcale...Wolałabym mieszkać w lesie lub na pustyni,byłoby tak
    samo...A może nawet lepiej.
  • maria581 26.06.05, 01:05
    W zamknietym osiedlu mieszkaja takze moje dzieci i ja przez wieksza czesc roku
    z racji opieki nad wnuczetami.Osiedle jest idealnie zadbane:piekna zielen,domy
    starannie zbudowane z uzyciem solidnych materialow.Dla dzieci bezpieczne i
    ladne miejsca do zabawy.Mili,kulturalni sasiedzi,pozdrawiaja sie na
    schodach.Prawda jest ze w ciagu dnia wiekszosc mieszkan pozostaje pusta,po
    osiedlowych ulickach spaceruja tylko nieliczne mamy,babcie i
    opiekunki.Wiekszosc mieszkancow to ludzie mlodzi ktorzy bardzo intensywnie
    pracuja i stad kontakty towarzyskie ograniczaja do dni wolnych od pracy.Plusem
    jest to ze mozna bez obawy zostawic wozek cy rower i nie zniknie
    bezpowrotnie.Nawet w nocy jest bezpiecznie czego nie mozna powiedziec o
    sasiednich ulicach.
  • regine 26.06.05, 01:35
    Może Mario Twoje osiedle jest większe...tu tylko cztery, 3-piętrowe bloczki.
    Tutaj też jest trawka ,krzewy ,wprost wymuskane wszystko.Jest przepięknie.
    Są dwie bramy wjazdowe,część garaży pod budynkiem -zamknięte ,część aut stoi na
    parkingach.Ale dla złodzieja,to żadne zabezpieczenie,przeskakują przez płot.
    Okradają samochody ,zdarzyło się kilka włamań do mieszkań.Może dłużej Twoje
    dzieci tam mieszkają...Moje kupiły to mieszkanie 3 lata temu i za pół roku
    wyjechali za granicę.Dlatego jestem tu prawie "stróżem",już 2 lata.Może tam
    gdzie mieszkają Twoje dzieci, jest inaczej...Może mieszkają tam lepsi
    ludzie.Albo czasami myślę,że ja jestem jakaś dziwna...Bo naprawdę czuję się jak
    w niewoli.Uciekam z domu ,kiedy tylko nadarza się okazja ...między ludzi spoza
    osiedla.Tam nie mam problemów z porozmawianiem,czuję "wolność",przestrzeń.
  • august2 26.06.05, 03:39
    2 wypowiedzi i 2 rozne. Maria chwali, Regina krytykuje.
    Czyli tak jak w zyciu. Kazdy ma inne zdanie i chyba tak
    byc powinno. Jezeli buduja takie osiedla zamkniete to
    znaczy jest zapotrzebowanie. Nie chcemy chyba zeby ktos odgornie
    znowu decydowal, gdzie kto ma mieszkac.
    Wybor chyba zalezy od klienta.

    Poniewaz nie znam obecnych warunkow w Polsce nie bede sie
    wypowiadal. Dodam jedynie ze podzialy zawsze w Polsce byly.
    Czy za komuny nie bylo rownych i rowniejszych?

    Ja rowniez mieszkam w tzw "gated community". Dlaczego?
    -rejon jest przepiekny
    -tego typu domy sa tansze od wolno stojacych (zalezy od miejsca)
    -wszystko zadbane (czyli przy sprzedazy cena bedzie wieksza)
    -zona czuje sie bezpiecznie
    - nie ma ruchu samochodowego
    - spokoj, mam ogrodek w sam raz dla mnie i nie wymagajacy duzo roboty
    - ludzie przyjazni

    Nasze osiedle nie ma straznikow. Jest tylko brama i ogrodzenie nawet
    niezbyt wysokie-prawie symboliczne.
    Obok mamy osiedle duzych domow jednorodzinnych (ceny kosmiczne)- tam maja
    budke ze straznikiem. Ale zaraz ponizej sa domy jednorodzinne
    (ceny tez wysokie bliskie miliona) ktore nie maja ogrodzen od frontu. Z ulicy
    mozna dojsc do drzwi frontowych.
    W naszym rejonie domy w takich zamknietych sa tansze-gdyz sa mniejsze.
    Jezeli ktos ma dzieci to przewaznie kupuje domy wolnostojace.
    Oczywiscie kazdy kupuje w zaleznosci od kieszeni i co kto lubi.

    Regina- jezeli twe dzieci nie lubia tego mieszkania to chyba
    nie jest problemem tno sprzedac i kupic takie gdzie bedzie sie
    podobac.
    Ja tak zrobilem, kiedy zona chciala koniecznie zmienic miejsce
    zamieszkania.
  • august2 26.06.05, 18:13
    Czy sa jeszcze osoby ktore maja
    jakies zdanie na ten temat?
    Oczywiscie nie nalegam ale...
  • natla 27.06.05, 01:18
    O biedny Auguście, nikt nie odpowiedził. Mam zdanie, ale jutro napiszę , bo
    dzis mnie taka jedna zagadała na smierć i już nie dam rady. wink)))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • natla 29.06.05, 11:28
    ...........i co gorsze, zostawiasz nas na pastwie pewnego osobnika?? wink))
    Daj głos.....hauuuuuuuuuu......, bo już dziewczyny się martwią.smile
    Co do osiedli zamkniętych, to jestem na razie na "nie". Opis życia w takim
    osiedlu zrbiony przez Reginę, potwierdza mi to. W Katowicach od wielu, wielu
    lat jest takie osiedle, zwane gierkowskim, też zamknięte i strzeżone
    (informacja sprzed kilku lat, chyba jeszcze aktualna) i robiło to na mnie
    okropne wrażenie.....taka izolacja bonzów od rzeczywistyści i "pospulstwa".
    Zawsze były lepsze i gorsze dzielnice we wszystkich miastach i myśle, że to
    powinno wystarczyc.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 29.06.05, 20:55
    Czy znacie powiedzenie "Nikt nie jest prorokiem we wlasnym kraju"?
    Otoz duzo ludzi mieszkajacych za granica chce byc takimi prorokami
    (albo Wernyhora) i doradzac.
    O wyzwiskach swiadczy tylko brak klasy. Nie majac konkretnych
    argumentow rzucaja kalumnie.
    Czyli odzywa sie znowu w takich ludziach brak tolerancji w tym i innym
    przypadkach rowniez.

    Jezeli chodzi Natlo o tzw "zamkniete osiedla" to wydaje mi sie (z tego co
    pisza) ze w Polsce doprowadzili to do jakiegos "extremum".
    Moge tylko napisac ze "u nas" mieszkania w takich osiedlach sa z reguly tansze
    od domow wolnostojacych. W wiekszosci sa one ogrodzone, z brama w dzien otwarta.
    Takie nie maja zadnych straznikow.
    Jezeli chodzi o zamkniete ze straznikami to moga byc to osiedla dla starszych
    albo bardzo bogatych.
    Zreszta opcji jest duzo i kazdy moze sobie wybrac to co lubi w zaleznosci
    od stylu zycia.
  • regine 29.06.05, 21:31
    Aguście zajrzyj na pocztę...
    Prosiłabym o odpowiedź jeśli możesz....
    Cieszę się ,że jesteś smile))
    Masz rację ,chamstwo jest wszechobecne wszędzie,tak jak i brak tolerancji dla
    innych poglądów...My jesteśmy tu w kraju..I niestety...mamy taką rzeczywistość
    jaką mamy...Trudno komuś,z tak daleka,to ocenić...tu trzeba po prostu być i
    żyć w naszych realiach.Nie wszystko jest złe i nie wszyscy są źli...
    Ale to nie znaczy ,że można nam za to, w tak ohydny sposób ubliżać....
    Choćby ze względu na to ,że jesteśmy kobietami,a wiekowo prawie równolatkami.
    Zaczęło się niewinnie,ale dobrze się skończyło...Choć nie do końca jestem
    pewna...Bo padały nawet pogróżki...Czego mamy się bać? Nie wiem...
    Ignorancja dla takich "występów",jest zawsze potrzebna i na miejscu.Takie jest
    moje zdanie.Pozdrawiam i cieszę się,że jesteś wśród nassmile)))
  • lechistania 30.06.05, 04:36
    Poezja, odczyty, weekendy? A Polska? Pewnie masz ja gleboko w sercu i jestes
    tolerancyjny. Szczesc Ci Panie Boze. Nie mozna byc cieplym. Jest sie goracym
    albo zimnym. Nie mozna byc troche w ciazy. No ale Ty nie zrezygnujesz z aplauzu
    bezmyslnego tlumu. Bede tom wszystko obserwowal. 50/50.
  • august2 30.06.05, 05:06
    Pan Lechistania z Chicago pisal:
    "Jest sie goracym albo zimnym"

    A pan do jakich nalezy?

    Zreszta moze pan nie odpowiadac-

    "mnie to ani ziebi ani grzeje"

  • vogino55 30.06.05, 11:29
    Auguście proszę nie daj się prowokować.Lechistania pan rodzaju żeńskiego
    hahahaha.Jakieś takie coś "pół na pół" inaczej mówiąc wielonickowiec.

    Pozdrawiam Wojciech
  • regine 30.06.05, 14:08
    Dziękuję Wam,że jesteście!!! Takie "0",nie jest w stanie swoim słownictwem mnie
    obrazić.Takich ludzi traktuję jak powietrze,ich po prostu nie widzę....
    Auguście i Wojtku,takiemu "NIC",nie warto poświęcać nawet tego pisania.
    Ciekawa jestem jak w swoim domu traktuje swoje córki? Jakim służy
    przykładem ,używając tak ohydnego żargonu,tutaj na forum,gdzie przewagą są
    kobiety: matki i żony.Czy tego go w Polsce nauczono?Czy z Zachodu przyjął
    sposób segregacji ludzi i obrażania ludzi????Masz rację Wojtku, toto
    jakieś:"pół na pół"...Więc wracamy do muzyki....smile))))
    Tylko ignorancja wpisów takiego "pana" -ZUPEŁNA-będzie w stanie zamknąć mu
    usta!!!!
  • natla 01.07.05, 10:34
    ..czy zgodzisz sie na założenie drugiej części wątku o spacerach i podróżach
    z linkiem do części pierwszej?
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 02.07.05, 13:39
    Natlo
    jezeli ma to usprawnic system
    to ja jestem za.
  • natla 02.07.05, 14:49
    Super, będzie łatwiej wchodzić.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 04.07.05, 19:10
    Dzisiaj mamy Swieto Niepodleglosci.
    W radio graja znane melodie. Wracajac
    z jedzeniem (syn zazyczyl sobie meksykanski lunch)
    uslyszalem znana melodie "Glory, Glory Alleluja"

    I nagle, na pare sekund- przenioslem sie w czasie
    i w przestrzeni do 82 roku, do wiezienia.
    Na spacerniku (w drucianej klatce)spiewalismy wtedy
    takie slowa na melodie tej znanej piesni:

    "Prezydent Reagan naszym przyjacielem jest...."

    Pamiec czasami sprawia niespodzianki...
  • danurn 04.07.05, 23:05
    Cieszy mnie to,że Ci się udało, Auguście,że nie tęsknisz za krajem. Czy myślisz
    o czasie na emeryturze, czy tam czy tu? W Polsce z tamtą emeryturą żyłoby ci
    się znacznie lepiej, tak myślę.
  • natla 04.07.05, 23:29
    Czy to zdjęcie się w ogóle otwarło? Ważna dla mnie informacja.....i jakiej było
    wielkości.... i moze jeszcze w jakim temacie.wink))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 05.07.05, 00:19
    Bylo to ok 20 czerwca (sprawdzilem poczte).
    Zdjecia otrzymalem - golabek pokoju (a wlasciwie kuchni)
  • august2 05.07.05, 00:35
    Wy juz "emerytki" a ja jeszcze mam daleko do emerytury.

    Mam w zasadzie kilka wariantow
    plan A - wczesniejsza za 9 lat, srodki pieniezne
    (pensja z firmy + moje inwestycje )
    plan B - w wieku 62 lat ( pensja rzadowa zmniejszona + pensja firmy + moje
    inwestycje)

    plan C - w wieku 66 lat ( pensja rzadowa normalna + pensja firmy + moje
    inwestycje)

    plan D - praca do 70 -tki

    Na dzien dzisiejszy plan B jest najlepszy, gdyz daje mi wiecej finansowej
    swobody. Czy tak bedzie? Nie wiem. Ale lubie planowac.

    Danuta, pytasz sie gdzie?
    Na dzien dzisiejszy planuje emeryture w mym przybranym kraju.
    Dlaczego? Opieka nad chorymi czlonkami rodziny to po pierwsze.
    (pisalem juz o tym nieraz)
    Po drugie ja tu juz wsiaklem na tyle ze nie wyobrazam sobie zycia
    gdzie indziej. Ten kraj dal mi tyle roznych mozliwosci.

  • natla 05.07.05, 10:05
    Nie, ja Ci wczoraj wysłałam.... sprawdź.smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 05.07.05, 15:54
    Niestety ...Skrzynka jest pusta...
  • natla 05.07.05, 16:09
    Ok. Sprawdzę
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • natla 05.07.05, 16:21
    no jasne, wysłałam na Augusta, bez 2. Wysyłam w takim razie 2 raz.....tylko
    jakiś August to dostał ....wink)))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • natla 05.07.05, 16:36
    mam nadzieję, że teraz dojdzie....oferma ze mnie, ale ciągle jeszcze działam na
    wys. obrotach i w pośpiechu.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 05.07.05, 17:08
    Przesylka zostala doreczona...
  • natla 05.07.05, 17:15
    ............musi co inteligentny listonosz wink)))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • natla 06.07.05, 22:00
    Auguście mamy z Maleństwem problem, wrzucamy zdjęcie pod adres
    www.imageshack.us/ , dochodzimy do miniatury i co dalej??? Zapisujemy,
    ale gdzie to jest w sieci???
    Brak jęzka głębszego..... Przetłumacz łoatologicznie wink)))))

    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 07.07.05, 03:47
    Jak problem to do Augusta...

    1 klik na browse

    2 znajdz foto i klik

    3 klik host

    4 klik na niebieski tekst SHOW image to friends( drugi od dolu obok adresu w
    prostokacie)

    5 pod zdjeciem zobaczysz Link podobny do tego:

    img183.imageshack.us/my.php?image=hav103020715204sy.jpg
    6 to jest twe zdjecie , zrob kopie i przeslij dla znajomych lub wklej
    na forum


    img183.imageshack.us/my.php?image=hav103020715204sy.jpg
    ten link powyzej to jest me zdjecie. Jak nie mozna kliknac
    to trzeba skopiowac i potem umiescic w adresie internetowym

    Daj znac czy dziala.

    Na tym mym zdjeciu Josephine i Mercedes reklamuja kubanskie produkty

  • natla 07.07.05, 08:09
    A niby do kogo mamy isć po ratunek, co?????!!!!!! wink)))))))))))
    Dzięki, wszystko działa, a te Twoje laleczki z cygarami są bezkonkurencyjne smile)


    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 07.07.05, 09:22
    Auguście,to co napisałeś,to ja tak trochę intuicyjnie troche ze słownikiem
    wcześniej wykonywałam,ale..ale chodzi mi o to,że prawdopodobnie można tu
    zakładać własny album? Czy rejestracja/podobno tez jest/ daje jakies przywileje?
    Czy jest mozliwość zastrzeżenia dostępu do zdjęcia tylko dla autora?
    Bo teraz to tak,wklejam zdjęcie jak opisałes i zapisuję sobie link.Ale jeśli
    nie zapiszę to co?
    Tu jest mozliwość wkładania dość duzych zdjęc ok 1000 kb, więc i ich jakośc
    może być dobra jak np.Twoje wspaniałe "cygarniczki" .
    Czy jest ograniczenie w ilości wstawianych zdjęć? Uff,ale Cie zasypałam
    pytaniami! Poratujesz?
  • august2 07.07.05, 21:13
    A wiec po kolei. Rejestracja
    daje ci nastepujece mozliwosci:

    masz pelna kontrole nad zdjeciami i fotoblog
    robisz wszytko szybciej
    mozliwosc usuniecia zdjec
    mozliwosc upload kilku zdjec na raz z mozliwoscia zmiany parametrow
    rejestracja jest bezplatna

    Twe email nie bedzie przekazywane lub sprzedawana innym.

    Nic mie pisze o zastrzezeniy ale naoewno tak jest ze tylko ty masz takie prawo.

    To w skrocie przetlumaczona strona o rejestracji
  • maladanka 08.07.05, 15:09
  • maladanka 08.07.05, 15:10
    kliknelo sie samo
    Piekne dzieki za wytłumaczenie - ale co mam zrobic,żeby się zarejestrować?
    Tak mi napisz swoimi słowami - bo nie mam siły walczyć z upałem internetem i
    swoim lenistwemsmile
  • august2 09.07.05, 04:56
    Najlepiej "delegate" (wyznacz innemu) jak to sie u nas mowi:

    a. kliknij na register
    b. wpisz twe email w pierwszy "box" tam gdzie obok pisze e-mail address
    c. wpisz ponownie swoj emial w nastepny "box"

    d. kliknij register

    Powinni ci poslac link to twej skrzynki (~15 minut)
    jak otzrymasz kliknij na link

    Po kliknieciu na link zobaczycz nowe "window" a na nim "box"
    gdzie zobaczysz swoj addres. Masz tam do wyboru upload, thumb, list i fotoblog

    Zobacz i napisz jak poszlo. Ja na razie doszlem do tego miejsca.

  • natla 18.07.05, 19:46
    ...nie dosć tego leniuchowania??????????? Zostałeś rodzynkiem wink))))))).........
    Vogino nas...........porzucił, nie wyjawiając powodu......więc jako jedyny
    przedstawicil płci odmiennej ,,,,,,rozumiesz....wracaj natychmiast!! smile)))))))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 20.07.05, 11:51
    Auguście? długo jeszcze na urlopie będziesz? czekamy na wrażenia!
    Czuję przez skórę,ze ktos nam za plecami narozrabiał,no bo żeby tak mężczyżni
    zniknęli?
  • regine 20.07.05, 17:57
    Ale tam...Nie wyglądali na takich znowu strachliwych.
    Niby kto ich tu wystraszył ??? Zawsze grzeczni ,uprzejmi...i my również...
    Tylko kulturalnie mogliby dać znać ,że odchodzą...A nie tak po agielsku...
    Wyszli sobie z "przyjęcia" i już...Troszkę dziwne takie zachowanie.
    Wystarczyło powiedzieć, "Żegnam towarzystwo"...i po bólu...
    A tu różne rzeczy przychodzą do głowy...Ja myślę, że jednak to jakaś choroba,
    taka prawdziwa lub kłopoty inne..
    Zobaczycie pojawią się...I wyjaśnią swoją długą nieobecność -WYPADAŁOBY
    WYJAŚNIĆ !!! Bo to trochę głupio, ot tak zabrać "zabawki z piaskownicy" i pójść
    do domu...
  • natla 20.07.05, 19:22
    Przypominam, że August siegrzecznie odmeldował na wywczasy.....na jak długo,
    nie wiem, ale bez przesady, dopiero minęło ok. .......9, 10 dni.
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 20.07.05, 19:26
    Ale sama szukałaś Augusta, bo coś Ci się wydawało,że za przydługi ten jego
    urlop....
  • natla 20.07.05, 20:29
    Nie....wydawało mi się, że gdzieś mignął, ale prawdopodobnie ze wsteczna
    datą. smile)
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 23.07.05, 11:53
    Auguście - co się dzieje,że zniknąłeś? Musi byc wazny powód?!
    Ale wrócisz,prawda?
  • maladanka 25.07.05, 09:29
    Rety ...czy coś się na urlopie stało?
  • natla 25.07.05, 09:44
    11.07. August napisał:
    "Nie jestem na emeryturze (czyli czas dla mnie to pieniadz)
    ale postanowilem wyrwac sie na pare dni z mej "rezydencji",
    gdzie ma byc ok 38 stopni i pojechac na wybrzeze Oceanu Spokojnego,
    gdzie ma byc ok 23 stopni.
    Ciekawe jakie przygody mnie tam beda czekac..?"
    Pewnie od razu nie wyjechał.....dajcie mu odpoczac, to dopiero niecałe 2
    tyg.........a swoją drogą....nie wziął laptopa??? Widocznie chce naprawde
    odpoczać....od nas też wink))))))


    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • mira54 25.07.05, 09:49
    Nie martwcie sie, August nad morzem odpoczywa.
    Napewno jak wroci odezwie sie do nas.
  • maladanka 27.07.05, 23:18
    eeee,Auguście - już sie odezwij!
  • natla 28.07.05, 01:04
    Noooooooo..........................ile możesz leniuchować.....z roboty Cię
    wywalą wink)))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 29.07.05, 08:35
    Hoooooop!Hooooop! Wraaaaaaaacaaaaaaaj!!!!!!
  • regine 29.07.05, 14:11
    Dlaczego milczysz ???? Prosimy !!!! O jedno słówko wyjaśnienia....
    Może coś ze zdrowiem w rodzinie ?????
  • natla 29.07.05, 14:13
    Reginko, tfu, tfu, tfu przez lewe ramię.
    Już na wszelki wypadek rozwijam dywanik .....wink))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 30.07.05, 04:30
    ... w uszach mi dzwonilo juz od paru dni.
    Nie dziwota. Kolezanki-internautki uzyly
    czarow i ... oto Jestem.
    Nie wiem jak na dlugo.
    Zastanawiam sie powaznie czy dalej pisac..
    Czy warto?

    Co jednak mnie dziwi najbrzdiej to brak wpisow
    plci odmniennej. Dlaczego tak jest?
    Czyzby "panowie po piecdziesiatce nie mieli
    dostepu do Internetu?
  • w5w7 30.07.05, 08:56
    Auguscie.
    Z tego co zaobserwowalam Panowie ok 50-tki i po,nie maja czasu na pisanie na
    forach. Kazda wolna chwile wykorzystuja na uganianie sie na 20-30-latkami.
    Wystarczy przejrzec wszelkiego typu strony z randkami, czaty, zwlaszcza te z
    sexem...Pewnie ze to nie regula, ale wiekszosc z tych Panow chce jeszcze
    poszalec, poki sil starczasmile)))

    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • natla 30.07.05, 08:57
    Nie, Auguście, panowie po 50-tce nie potrafią wink)))))
    Witaj wreszcie. Co ja tu miałam przez Ciebie - płacze, lamenty itp.
    Skopiuje Twoje zdanie: > Zastanawiam sie powaznie czy dalej pisac..
    Czy warto? <
    Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć, choć to trudne pytanie, ale nawet
    nie próbuj odp. negatywnie!!! wink)) My jestesmy do wszystkiego zdolne -
    wsiadziemy w samolot, potem wynajmiemy samochód i dojedziemy w końcu jakoś do
    Twojego jeziorka i będziemy sie wydzierać Auuuuuugst, nie wytrzymasz, a potem
    to zobaczysz wink)))Więc się dobrze zastanów, czy opłaca Ci się nie pisac.
    A gdzie sprawozdanie????? smile))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 30.07.05, 04:54
    Pia.ed
    Na twe pytanie jest napewno tysiace odpowiedzi.

    Ten kto strescil ten artykul z NYT popelnil
    mnostwo ( moze celowo) bledow.
    - po pierwsze Tytul artykulu jest

    French Family Values
    czyli dotyczy tylko Francji a nie calej Europy

    www.nytimes.com/2005/07/29/opinion/29krugman.html?
    Autor caly czas porownuje Francje do USA. Pisze tam o wolnym
    czasie, urlopach, zarobkach, zdrowiu.

    Jezeli chodzi o moje osobiste uwagi to niestety nie mam
    skali porownawczej. Nigdy nie mieszkalem na stale we Francji, ani
    w innym kraju europejskim ( oprocz Polski w dawnych czasach).

    Moge napisac tylko ze pracuje 5 dni w tygodniu, mam miesiac uropu,
    mam ubezpieczenie lekarskie, finansowo - jeden dochod starcza
    mi na wszystkie me potrzeby.

    Do tego jestem emigrantem- czyli ma ocena ma zupelnie inny wymiar.
    Tu moglbym odwrocic pytanie i zapytac sie ciebie Pia.ed czy
    emigrant moze osiagnac duzo np w Szwecji albo w Polsce?




  • pia.ed 30.07.05, 10:04
    Tak, uwazam ze emigrant moze osiagnac DUZO w Szwecji.
    Moze jedyna przeszkoda jest jezyk, ale jesli ktos ma zdolnosci jezykowe
    i nauczy sie jezyka to moze dojsc bardzo daleko.
    Przykladem sa moje siostry przyrodnie. Obie pokonczyly tu studia i obie pracuja
    w zawodach medycznych, dobrze zarabiajac.

    Mnie udalo sie wrocic do zawodu z Polski, ale to jest mozliwe w duzych
    miastach, gdzie w szwedzkich szkolach istnieje zapotrzebowanie na nauczycieli
    jezyka macierzystego. Ci oprocz nauczania swgo jezyka zajmuja sie
    tlumaczeniam, a takze maja grupy cudzoziemcow, w ktorych moga nauczac jezyka
    szwedzkiego, matematyki czy biologii, w zaleznosci od zapotrzebowania w danej
    szkole.

    Inne znajome nauczycielki z Polski poszly tu na studia uzupelniajace
    i teraz pracuja jako pelnoprawne nauczycielki nauczajac szewdzkie dzieci.
  • pia.ed 30.07.05, 10:16
    Znajomy inzynier pisujacy na forum Skandynawia wyjechal z Polski w tym samym
    czasie co Ty.
    Po kilku latach doszedl do wniosku, ze jezeli chce byc naprade KIMS,
    to powinien ukonczyc studia w Szwecji. Zrobil to szybko i bez problemow,
    przy okazji doszlifowal jezyk, co jest BARDZO wazne w Szwecji,
    bo po angielsku w USA mozna "lamac", a w Szwecji po szwedzku najchetniej nie...

    Cala polska "elita" skupia sie w Sztokholmie, wiem ze tam sa dziennikarze,
    aktorzy, pracownicy naukowi po studiach w Polsce, ktorzy osiagneli wysokie
    pozycje w Szwecji.

    No i wiele Polek, ktore byly w Polsce pielegniarkami oddzialowymi lub
    poloznymi, a ktore w Szwecji nigdy nie nauczyly sie jezyka,
    nie nostryfikowaly dyplomow i teraz zadawalaja sie pilnowaniem
    ciezko chorych w szpitalach, lub sprzataniem tegoz szpitala...
  • august2 30.07.05, 16:18
    ..czyli dla chcacego nie ma nic trudnego.
    Czy szwedzki jezyk jest latwy do nauki?
  • august2 30.07.05, 16:23
    w5w7 masz ciekawe spostrzezenia jezeli
    chodzi o tych po 50-ce.
    Jezeli wszyscy to robia to chyba i ja musze
    sprobowac. Musze sie przeciez podporzadkowac statystyce.
    To jest prawda ze mlode kobiety leca na starszych?
  • august2 30.07.05, 16:24
    .. o jakim sprawozdaniu mi suszysz glowe?
  • w5w7 30.07.05, 18:23
    Auguscie.
    Nie napisalam ze wszyscy, ale ze wiekszoscsmile) A Ty nic nie musisz.A czy
    mlode kobiety leca na starszych? hmmm..to temat do dyskusji.

    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • takanietaka 30.07.05, 18:39
    do dyskusji? ja tam zawsze leciałam na starszych ...i teraz bym tez ...ale
    teraz ci "starsi" to sa chyba młodsi?No i to mi sie wydaje dziwne ..po
    pięćdziesiątce -a młodszy!Cos ie wporzadku jest!!!
    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
  • natla 30.07.05, 16:27
    Skoro świt piszesz.....więc badź tak dobry i wyprosyuj swoją odp. dot. nie
    pisania.........i znowu: gdzie sprawozdanie.......?????? wink)) a gdzie
    zdjęcia????????????? wink)))))))))))))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 30.07.05, 17:02
    Nic specjalnego sie nie wydarzylo..
    pogoda byla tam wysmienita, spacery nad Pacyfikiem,
    zwiedzanie lokalnych galerii,zakupy pamiatek, jedzenie..ot zupelny
    relaks....
  • natla 30.07.05, 17:18
    eeeeeeeeeeeeee tam i oczko Twoje nic ciekawego nie zarejestrowalo?????
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 30.07.05, 18:50
    Natlo, poniewaz tak mnie meczysz poslalem
    pare zdjec do ciebie i do osob ktore
    mnie mnie wspominaly podczas mej internetowej
    przerwy
  • regine 30.07.05, 21:23
    Auguście, bardzo dziękuję za pamięć...
    Za piękne : zamki, plaże, za syrenkę oraz Swoje odbiciesmile)
    Pamiętamy o Tobie, bo jak można zapomnieć o tak miłej osobie, która tak pięknie
    opisuje, nawet króciutką wycieczkę dookoła swojego jeziorka czy zdjęcia z
    Twojego "zaczarowanego" ogródka.Zawsze sprawiają mi wielką radość.
    Co do Żydów, odnośnie wypowiedzi Pia.ed, podziwiam i podziwiałam ich za
    pracowitość, dbałość o zachowanie własnej kutury,kultywowanie obyczajów,
    szacunek dla osób starszych, przestrzeganie porządku.
    Wychowanie dzieci i młodzież również.A to, że są bogaci,nikt im tego majątku
    nie podał na tacy.Wyjątki są, tak jak wszędzie na świecie,że są bogaci i
    biedni.Ci bogaci nie zawsze nieuczciwie dorobiali się majątków,pracowały na to
    całe pokolenia.Tak samo jak i w USA, czy Polsce .Nie ma co im zazdrościć..Ale
    większość naszych rodaków jest za leniwa,np. do nauki języków,czy dbałości o
    swój kraj.Może jeszcze to starsze pokolenie od 30-50 w górę.A nasza "złota"
    młodzież 15-18 latków, aż się boję co z tego wyrośnie.
  • natla 03.08.05, 18:30
  • pia.ed 30.07.05, 17:47
    A najlepiej powiodlo sie Zydom! Corka jednego z emigrantow fali uchodzstwa
    z roku -69
    jest wlascicielka najwiekszej w Szwecji firmy wydawniczej.

    A jezyk szwedzki jest latwy w uczeniu.
    Dla tych ktorzy przyjechali w tu zaraz po maturze jak moje siostry , takze
    wymowa idzie jak jak z platka.


    Auguscie, dziekuje Ci ze piszesz bez usmieszkow czy innych znakow, ktore
    niesamowicie utrudniaja czytanie wypowiedzi.
  • august2 30.07.05, 18:32
    To dobrze ze polskim zydom sie wiedzie w Szwecji.
    Nie mogli dalej mieszkac w Polsce wiec znalezli
    miejsce w innych krajach gdzie ich przyjeli.

    A tak na marginesie co to znaczy "dobrze sie wiedzie"?
    Kazdy napewno ma inna definicje sukcesu.
    Dla mnie naprzyklad sukcesem jest to ze
    zaczynajac zycie w innym kraju od zera, z malymi dziecmi,
    bez znajomosci jezyka, z malym doswiadczeniem zawodowym,
    bez roznych kontaktow nie wyladowalem na bruku.
    Moge sobie teraz spokojnie pisac w tym mym
    zaczarowanym ogrodku.
  • pia.ed 30.07.05, 18:50
    Dzisiejsi azylowcy w Szwecji tez nie moga narzekac, choc zaczynaja tak jak Ty
    od zera!

    Dostaja od razu mieszkanie za ktore nie musza placic, Szwecja ich utrzymuje,
    czasem dwie osoby dorosle z osmiorgiem dzieci zyja na koszt panstwa ...
    Tacy nigdy nie beda mieli domu, bo gdyby go kupili ( czasem ich na to stac),
    to zabrano by im zasilek.

    Ci ktorzy przjezdzaja z 1-2 dzieci i pracuja, po pewnym czasie moga
    dorobic sie domku.

    O Zydach wspomnialam, bo ci odnosza najwieksze sukcesy ze wszystkich emigrantow!
  • fanka8 03.08.05, 22:21
    Cieszę się, że sie odnalazłeś, naprawdę miło mi Cie znowu widziec!!! Zagladaj
    czasem, moze przejdzie Ci to chwilowe niechciejstwo... Bedzie nam miło!!
  • august2 04.08.05, 03:36
    Fanka- dzieki za cieple slowa. Zajrzyj do skrzynki.

    Natlo- masz naprawde wspanialy zakatek. Nawet jeziorko zaczarowane
    masz... wyglada to wszystko jak jakas odlegla puszcza. Jeszcze troche
    a dzik a moze zubr wynurzy sie z tych kniei..

    Natlo male pytanie:
    a gdzie sa palmy? Czyzby tych u was brakowalo?

    Dzieki za zdjecia. Czyz nie jest to fajne hobby?
  • natla 04.08.05, 17:06
    To hobby będzie fajne, jeżeli nauczę sie robić 2, 3 zdjęcia w czasie
    codziennych spacerów, bo jak na razie pstrykam wszystko, co mi się podoba.
    A palmy? Coż nie ma i na szczęscie, bo czymże bym sie zachwycała na
    wyjazdach? wink))
    ps. czemu się tak lenisz???? smile) Nie lubisz juz nas? wink
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 04.08.05, 20:57
    Hmmm czy ja sie lenie? Moze troche.
    Wy juz prawie wszystkie "emerytki"
    a ja musze jeszcze dlugo (albo i wiecej)na chleb pracowac,
    tak wiec i czasu nieraz mi brakuje.
    O chorobach nie bede pisal bo to depresyjne...
    a i moj punkt widzenia na niektore wasze sprawy jest czasmi inny wiec
    wole nieraz nic nie pisac.. zeby sie nie narazc..
  • maladanka 05.08.05, 00:41
    Auguście - co to znaczy narazić? Bardzo dobrze by było wiedzieć jaki jest Twój
    punkt widzenia, a osoby kulturalne, a takie na forum są - potrafią uszanować
    inne zdanie.
    Natomiast na pewno masz wiele powodów do zmęczenia - to prawda.Jednak zaglądaj
    tutaj - tyle życzliwych Ci koleżanek czeka smile
  • natla 05.08.05, 08:03
    Rany, Auguscie, przeciez właśnie o to chodzi, żeby pokazywać tu swoje punkty
    widzenia. Jesteśmy różni, mamy różne doswiadczenia i różne przeżycia.
    O punktach widzenia się dyskutuje , a nie naraża się nimi. Myślę, że gdzie jak
    gdzie, ale u nas właśnie można mieć swoje zdanie spokojnie. Najwyżej się ktoś
    z czyimś punktem widzenia nie zgodzi i tyle. Poza tym, to b. ciekawe, spojrzeć
    na coś inaczej, zastanowić się, czy mój punkt widzenia jest słuszny. Jak to
    mawiają, tylko krowy się nie zmieniają.wink))))))

    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 12.08.05, 00:52
    my idziemy spac, a Ty masz popołudnie - może coś napiszesz?
    Wspomniałeś niedawno o filatelistyce. To Twój pomysł więc może oddzielny wątek
    założysz?
  • august2 12.08.05, 03:46
    Danuto

    Masz racje ze wy spicie... slychac
    az tutaj..
    Niestety filatelistyka nie jest moim hobby
    chociaz jak bylem chlopakiem to mialem klaser
    ze znaczkami. Najwiecej cieszyly wtedy zagraniczne,
    trojkatne, z wysp tropikalnych, z cieplych krajow.
    Nie przypuszczalem wtedy ze wyladuje kiedys
    w jednym z tych "cieplych krajow".

    Danuto i inni tez.Polecam goraco film. Bylem
    na nim wczoraj.
    Jest to film dokumentalny ktory robi u nas furore i kase tez.
    Film ten to "March of the penguins" (Wedrowka pingwinow).
    Niesamowicie zrobiony film o najwiekszych z gatunku pingwinow
    Imperial penguin. Po tym film mozna nabrac dla nich szacunku.
    W tak zimnych warunkach jakim jest Antarktyda wychowuja swe potomstwo.
    NIESAMOWITE!
  • pia.ed 13.08.05, 10:04
    Wlasnie znalazlam na onet wiadomosc o pielgrzymce zolnierzy na Jasna Gore.
    Naciskajac po prawej stronie, mozna zobaczyc pielgrzymke zolnierzy "na zywo"...
    Przypomnialy mi sie parady pierwszomajowe!
    Przyjemnego ogladania!

    wiadomosci.onet.pl/1147687,11,item.html
  • natla 13.08.05, 11:27
    Też widziałam kilka pięknch filmów o pingwinach. Zawsze mnie oblatywło zimno.
    Te olbrzymie kolonie pingwinów np. podczas niesamowitej śnieżycy.
    Pingwin "głupie ptaszysko", a jednak siła przetrwania gatunku działa cuda smile
    No i ta sceneria.......
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 14.08.05, 01:08
    Czy otrzymałeś przesyłkę....??
    Nic nie piszesz...Może nie doszła ??
  • august2 14.08.05, 04:24
    Alez te kobiety sa niecierpliwe....
    Oczywiscie ze doszla.
    Regina-dziekuje!

    Poslalem tez swoja.
    A.
  • regine 14.08.05, 11:21
    Po prostu nie byłybyśmy kobietami...Niecierpliwość, to jedna z cech ,które
    posiadamy...Czy dobrze ??? Chyba taksmile)
    Bo i odpowiedź zaraz przyszła ,DZIĘKUJĘ!!! TĘCZOWO, POZDRAWIAM smile)
  • natla 17.08.05, 17:48
    Auguscie, znów Cie muszę przywołać na dywnik.....zostawiłeś nas? Wojciech już
    nie daje rady i tylko "bąka" coś pod nosem, co jest z Tobą wink)))
    Tęczowo Cię pozdrawiamy, a Ty nic........nie rozbestwiłeś, Ty nasze 50% ? wink)))

    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • maladanka 17.08.05, 19:45
    Rozumiem,że Cię nie ma 3 tyg. ale 3 dni?!
  • august2 17.08.05, 20:47
    Wlasnie jestem w trakcie przerwy na lunch,
    otworzylem Wyborcza
    i widze ze dziewczyny mnie wolaja..
    Jestem wciaz na posterunku - taki chyba
    jeden z "ostatnich Mohikanow"..
    Musicie chyba Tytul Forum zmienic,
    to moze wiecej "chlopow" bedzie tu zagladac.
    Ide teraz poczytac cos o finansach i lokalnych sprawach
    Do "napisania"...
    August
  • natla 17.08.05, 20:53
    No! Twoje szczęście wink)))
    Jednak to coś nie tak, że wolisz nudne finanse od nas......smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • vogino55 19.08.05, 23:23
    Dla Ciebie i nie tylko transmisja z Festiwalu w Sopocie jutro o 20 naszego czasu

    itvp.pl/sopot/
    Przepraszam że dopiero teraz sobie uświadomiłem
    Wojciech
  • august2 20.08.05, 04:39
    Dzieki za info. U mnie bedzie 11 rano
    i nie wiem czy dam rade byc przy komputerze.
    Sobota to dla mnie zawsze harowka w domu..
    sprobuje.. nie wiem czy bedzie bedzie dobre polaczenia.

    Sopot ogladalem - wlasciwie to juz nie wiem kiedy
    po raz ostatni. Pamietam za to niektorych dawnych
    wykonawcow: Angela Zilia, Conchita Bautista, Karel Gott,
    M. Magomajew, Pugaczowa, zespol Creedence Clearwator Revival...

    Pozdr
    August
  • august2 20.08.05, 20:48
    Wojciechu...
    wiesz co? Wlasnie teraz ogladam Sopot..
    odbior ma troche czkawke ale daje sie ogladac.

    Dzieki
  • tesunia 28.08.05, 09:23
    a wiesz co??,zapodalam ten link dla pia-ed,
    powinna duzo wiecej wiedziec na ten temat....
    jak popatrzylam na zdjecie ,dostalam zawrotow glowywink)
    w takiej "srubie" przenocowac za taka cene ?? nie,nie,....
  • maladanka 01.09.05, 13:17
    pytales czy spotykam slady Alberta Einsteina - owszem,np takie
    img363.imageshack.us/my.php?image=pict6463ae6ve.jpg
    duzo wiecej sladow w Bernie, a w Winterthur w Technoramie tez mozna sie wiele
    dowiedziec.
    My mieszkamy blisko Uniwersytetu i czasem gdy spaceruje slysze jak gra na
    skrzypcach smile
  • axsa 01.09.05, 13:57
    Kiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiedy znów Cię "zobaczymy"???
    smile))
  • tofika 01.09.05, 19:05

    "w naszym ogrodeczku",nie wierze ,ze przekwitla calkiem pelargonia...
    wroc i napisz swoje odczucia...
  • natla 01.09.05, 20:31
    .....pomóż nam w naszym "czynie społecznym" wink) ....wiem, wiem, że Ci się to
    źle kojarzy, ale to taki czyn mrowiskowy naszej "społecznosci" smile))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • krista57 01.09.05, 20:36
    Alez tu wszyscy za Tobą tęsknią!
    O żadnym czynie społecznym nic niestety nie wiem.Natla wie czego użyć aby
    Cię przywołac.
  • regine 02.09.05, 01:06
    AUGUŚCIE !!! Co z Tobą ???
    Zostawiasz nas ot, tak sobie...Kogo jak kogo ,ale Ciebie nigdy bym o coś
    takiego nie podejrzewała.
    Rozumiem,że praca ,domowe obowiązki, choroby itp...
    Ale daj znać choć raz w tygodnu,że nie odszedłeś w "Siną dal..."
    To nie w Twoim stylu.
  • august2 02.09.05, 04:29
    No juz dobrze!. Slysze was juz nawet tutaj nad po tej stronie
    Pacyfiku.
    Jutro zaczyna sie u nas dlugi weekend. Tradycyjne Swieto Pracy
    (Labor Day) w poniedziek. Dodatkowo wzialem dzien ekstra. Mlodszy syn juz sie
    bardzo cieszy ze bedziemy razem cale 4 dni!!
    Wtedy bede mial wiecej czasu na pogaduszki.

    Regina zycze przyjemnej podrozy. Moi znajmi tez polecieli do Izraela.

    August
  • regine 02.09.05, 12:24
    Dziękuję Auguście, nareszcie jesteś. Cieszę się smile)
    Tak masz rację też byłam nieobecna z różnych powodów.
    Ale na wyjazd się bardzo cieszę, to już jutro o 23.55 (sobota).
    Są nawet plany co do zwiedzania miejsc, gdzie jeszcze nie byłam...
    Więc ostatni raz chyba już Izrael...Potem zależy od dzieci gdzie będą.
    Bo z nimi najwięcej zwiedzam ,nie mam ani rodziny, ani takich znajomych, z
    którymi mołabym zrobić wypad gdzieś poza granice kraju.Ale i Polska też jest
    piękna...Więc zobaczymy.
  • august2 03.09.05, 05:19
    Ten koszmar z Nowego Orleanu (pisze tu o tym huraganie Katrina)
    bedzie wisial nade mna przez caly czas tego dlugiego weekendu.
    Dobrze ze ten olbrzymi wojskowy konwoj dotarl wreszcie do
    Nowego Orleanu. Pomoga ludziom i zaprowadza porzadek.

    Jutro z samego rana - jak wszyscy beda spac chce sie wymknac
    w niedalekie gorki (ok 2 km) i zbadac taki szlak turystyczny, ktory
    ma tam poczatek. Mozna nim dojsc, dojechac konno lub na rowerze
    az do samego Oceanu Spokojnego.
    Dlugosc 27 mil (46 km)- dla mnie troche za daleko (dla Maladanki to napewno
    pestka). Chce tylko zrobic taki maly rekonesans. Planuje tam pozniej (moze na
    jesieni)
    taki kilku milowy spacer z grupa zaprzyjaznionych ludzi.

    Mam tez w planie male party u znajomych a w poniedzialek w Swieto Pracy -
    tradycyjny grill! HAPPY LABOR DAY!!

    Pozdrowienia dla komputerowcow

    August
  • natla 03.09.05, 08:08
    My też tu przeżywamy Katrinę.....najgorzej uzmysłowić sobie, że wspaniały,
    silny i zadufany w swoich możliwościach człowiek w obliczu przyrody staje się
    nieporadnym noworodkiem.....
    Spacer, o którym mówisz musi być ciekawy, więc bądź tak dobry i podeślij kilka
    fotek krajobrazowych (ostsnio w ogłóle nie pokazujesz zdjeć, a takie ładne
    robiłeś.....) smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 05.09.05, 15:56
    Dlaczego mamy dzis dzien wolny od pracy?

    Prezydenet Grovere Cleveland oglosil Labor Day narodowym swietem
    w 1894 roku..
    Po raz pierwszy to swieto bylo juz obchodzone 5 wrzesnia 1882 roku
    w Nowym Jorku. Parada byla zorganizowana przez Centralne Zwiazki
    Zawodowe, galaz Dostojnego Zakonu Rycerzy Pracy,
    zwiazku zawodowego zalozonego w 1896 przez grupe krawcow.
  • august2 05.09.05, 20:04
    Niech sie swieci Labor Day!

    Juz zaczalem urzedowac przy barbeque (grill - czysto po polsku)!!
    Won sie rozchodzi po moich wzgorzach... aby tylko nie przygnalo
    do mojego ogrodka coyotes (kojoty), bobcts (rysie) albo mountain lions (pumy)...


  • tofika 05.09.05, 22:10
    Auguscie!
    Wiec swietuj ,swietuj Swoje Labor Dey,
    rozgladaj pilnie ,bo zapachy grillowe niesamowicie neca,
    kilka z nas chetnie przebraloby sie za kojota,pume czy rysia ,
    by sie znalezc w twoim zaczarowanym ogrodku..mniam,mniam...

  • august2 05.09.05, 22:23
    Dziekuje Tofiko,

    ..mlodszy syn zjadal z apetytem..,
    teraz jade po zone wyciagnac ja ze sklepu..i nakarmic
    a dla starszego (ktory wroci pozniej) tez czeka olbrzymi kawal miecha..

    A swoja droga to moja wyobraznia juz maluje te wasze osoby
    przebrane za kojoty, pumy czy rysie.. hmmm widze teraz wyraznie....
  • tofika 05.09.05, 22:32
    smile)) wyobraznia ,a my tu mamy taki ,ciemny i zimny wieczor,
    U Ciebie ;zaczyna sie "NIECH zyje bal.....
    ,a my sie zalapujemy,bo drugi raz nie zaprosza nas wcale...smile)

    Chwytaj te wolne od pracy chwile i nabieraj sil do pracy ...
  • august2 06.09.05, 17:42
    Maladanko,

    Jestes urodzonym "detektywem w spodnicy"..

    Przegladajac zyciorys tego wielkiego uczonego natknalem sie
    na ciekawy i troche humorystyczny cytat z jego wypowiedzi:
    (moje tlumaczenie)

    " jezeli Teoria Relatiwizmu sie sprawdzi Niemcy beda nazywac mnie Niemcem,
    Szwajcarzy-obywatelem szwajcarskim a Francuzi - beda mnie nazywac wielkiem
    uczonym.
    Jezeli zas teoria ma okaze sie niewypalem to Francuzi beda
    mnie nazywac Szwajcarem; Szwajcarzy beda mnie nazywac Niemcem
    a Niemcy... beda mnie nazywac Zydem.."

    Tak na marginesie Einstein przebywal jakis czas w niedalekiej
    odemnie miescie Pasadena..

    Pozdr
    August

  • natla 11.09.05, 13:02
    Auguście, bo wyśle za Tobą naszego Małego Detektywa.....gdzie jestes....znowu
    nas 50% opuściło? Brak Cię bardzo.....daj głos wink)
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 11.09.05, 18:22
    Jak przyjade ze sklepu posle wam ciekawe
    zdjecia z mego porannego spaceru..
  • regine 12.11.05, 03:21
    Zajrzyj na pocztę, sprawdź, co tam czeka....Sprawa pilna !!!
  • regine 12.11.05, 03:23
    Do jutra rana, proszę odpowiedz, później nie będzie już tak samo , przeczytaj i
    odpowiedz na moją pocztę, czekam do rana.
    Proszęsmile
  • krista57 12.11.05, 14:03
    Auguscie trafiłam na wątek z Kaliforni
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=31574069&v=2&s=0
    Z Parkiem Yosemite mój syn ma wiele wspomnien oraz tysiące zdjęć
    a także z pięcioma innymi parkami na zachodnim wybrzezu.
    Jest to jego zbiór zdjec i nie czuję sie upowazniona,zeby cokolwiek umieszczac
    na podanym Ci w linku forum.
  • august2 12.11.05, 19:56

    Krista,
    Dzieki za link. Yosemite jest rzeczywiscie
    piekne. Pamietam ten wodospad.. w zimie bylo
    go znacznie mniej widac.

    To twoj syn jest taki podroznik? Jak dlugo zwiedzal
    USA? Czy zawadzil moze o moje Orange County?
  • regine 12.11.05, 21:09
    Jak Ty potrafisz uchwycić, to co zdaje się niezauważalne...smile))
    Piękne zdjęcia, widziałam....
    A wiesz co, coś Ci powiem, po cichutku, na ucho...Zdążyłeśsmile)
    Masz czczęście Auguści, szkoda,że jesteś tak niby tak blisko,
    A tak daleko od nas...
    Ale cieszę się, że jesteś, to jest najważniejsze.
  • august2 12.11.05, 23:03
    Jak to sie mowi Regino
    "cala przyjemnosc po mojej stronie"

    Ja tez sie ciesze ze biore udzial w tym
    "internetowym eksperymencie"...
  • august2 13.11.05, 19:57
    od lekarza. W ubieglym tygodniu bylem na corocznych
    badaniach u mego lekarza. Wyniki sa OK.
    Czyli - moi domownicy moga liczyc na ma opieke

    a wy forumowicze mozecie tez liczyc moje pisanie..
  • tofika 13.11.05, 20:16
    Augusie,
    tak tez wciaz co roku ,masz nam pisac,
    (szepne ci na uszko,,)--podpowiem Natli ,jak czasem mniej napiszesz,zeby Cie
    usprawiedliwila(Itak bedziemy Czekac Na Twoje wiadomosci...

    Najwazniejsze Zebys Byl Zdrowy,
    dla Rodziny szczegolnie.. nie ma to tamto ..smile))pozdrawiam --tofika

    Ja mam badania co pol roku, nawet przez sekundke nie pomysle ,ze moze byc cos
    nie taksmile))
  • august2 13.11.05, 21:45
    Tofiko
    dzieki za dobre slowo.
    Niektorzy z mej rodziny zyli dlugo to moze
    i ja po nich odziedziczylem te geny.
    Tak wiec szukowac sie trzeba na dluuuu...gie
    lata przed komputerem
  • natla 13.11.05, 21:49
    Zobacz sobie Auguście linię życia na dłoni.....to ta, która się tworzy przy
    przywodzie kciuka (do środka)
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 13.11.05, 23:24
    Auguście !!! Gratuluję, wyników badań smile)
    Mam długą linię życia, z rodziny długowiecznych też pochodzę...
    Więc jeszcze popiszemy, jeszcze nie razsmile
  • natla 13.11.05, 21:47
    Super Auguście, to pomóż....208 listów dziennie, to jest dużo.....
    Tofiko, ile razy ja już byłam wyrozumiała dla Augusta......może bardziej niż
    inni rozumiem....smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 19.11.05, 04:34
    moj Thanksgiving Day w USA.
    Tak to juz bedzie chyba... 23 raz jak pieczemy indyka!!

    W Czwartek u nas wielkie swieto Thanksgiving Day.
    Z tej okazji mamy zawsze czwartek i piatek wolnyod pracy.
    Ja dodatkowo wzialem 3 dni urlopu, czyli bede w domu az do
    przyszlej niedzieli!! Rodzina skacze do gory.
  • maladanka 19.11.05, 05:00
    a masz jakiś swój przepis na wypchanie indora?
    Chętnie skosztuję wirtualnie np.plaster z biustu smile
  • august2 19.11.05, 05:13
    Danuto

    Nadzienie zamawiam w sklepie...
    Indyka za to bede piekl w nowym piekarniku,
    ktory jeszcze indyka nie widzial...

    a plaster zostawie dla ciebie na osobnym talerzu.
  • maladanka 19.11.05, 06:48
    mmmm, dzięki - i tego nadzionka tez dołóż, a czym popijacie?
  • august2 19.11.05, 16:53
    od paru lat popijamy tylko winem bezalkoholowym...
    tak sie zlozylo ze wiekszosc domownikow bierze lekarstwa

  • natla 19.11.05, 17:12
    Jak ten czas leci Auguście....pamiętasz jak rok temu mnie uświadamiałeś na
    temat tego święta? wink) Rany, jak my sie długo znamy.....smile
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 19.11.05, 17:27
    Tak Natlo
    z roku na rok leci szybciej. A ten rok to chyba pobil rekord
    .. wydaje mi sie ze trwal miesiac.. czyzby na starosc formula
    czasowa sie zmieniala?
  • natla 19.11.05, 17:35
    Tak, bo chcemy zatrzymać czas, a on za to się mści i uciekawink)
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • malwina52 23.11.05, 09:03
    wyczytalam, ze:
    tradycyjnie w czwartek jest wielkie przyjecie,
    a w piatek robi sie zakupy swiateczne, tzn. prezenty na Boze Narodzenie
    i ten piatek po Thanksgiving jest tu uwazany
    za dar dla sklepikarzy, bo zawsze moga liczyc na ogromne dochody
    a klienci na lzejsze portfele,
    jestescie lepiej zorganizowani,
    smacznego indykasmile
  • august2 23.11.05, 17:12
    Malwino
    Wszystko sie zgadza co napisalas.
    Jedno co moge dodac ze w tym dniu siedzac przy stole
    mowi sie za co mamy dziekowac (bo to przeciez Dzien Dziekczynienia)
    Tradycyjnie ludzie dziekuja za rodzine, rodzicow, dzieci, przyjaciol
    .. itp Bardzo jest to swieto cieple i takie prawdziwe rodzinne.

    HAPPY THANKSGIVING TO ALL OF YOU!!

    Rozpisalem sie a ja musze jeszcze jechac po syna, zrobic zakupy.
    Jutro z samego rana pieczenie..
  • regine 23.11.05, 17:40
    To wesołego rodzinnego świętowania, Auguście. smile)
    Niech Ci się uda ten pieczony indyk !!!
    Tak jest za co dziękować w takie święta, wszystkim za to, że są wśród nas i z
    nami....
    HAPPY THANKSGIVING TO ALL OF YOU!!
  • august2 23.11.05, 20:05
    Regino

    Dziekuje za zyczliwosc

    August
  • natla 24.11.05, 22:08
    Jak tam święto i jak czuje się indyk tzn. w jakim stadium obrabiania jest wink))
    --
    _____________________________________________________
    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • tofika 24.11.05, 23:19
    Pozdrawiam swietujacych, zapachy ...
    moze cos na zdjeciu chociaz zobaczymysmile
  • august2 24.11.05, 23:24
    ..niestety zdjecia nie zdazylem zrobic,
    zanim sie obejrzalem
    a tu z indyka ino skora i kosci..
  • tofika 24.11.05, 23:28
    Auguscie ,to nic,
    wazne ze Swiatecznie ,ze smakowalo.
  • pia.ed 25.11.05, 00:15
    www.occupationalinfo.org/30/301137010.html
    Na innym forum wywiazala sie dyskusja na temat znaczenia tego slowa.
    Jedna osoba twierdzi ze to cos w rodzaju butlera w dobrym domu,
    a inna ze to po prostu gosposia, sluzaca u rodziny.
    Jesli doslownie przetlumaczyc ten wyraz, to oznacza on kogos kto
    "prowadzi dom".
    A co na to nasz ekspert?
  • august2 25.11.05, 01:41
    W sumie wydaje mi sie ze tytul teraz nic nie znaczy. Zalezy jaki sie ma
    zakres obowiazkow i za ile.

    Jezeli szukaja np do hotelu. To ta osoba po prostu tam sprzata.
    Tak samo w ogloszeniach widze ze male agencje szukaja houskeeper do sprzatnia
    domow.
    Historycznie Housekeeper byla (kobieta) seniorem sluzacym w domu. W takim
    kontekscie ona byla wazniejsza od innych sluzacych.
    Butler to senior sluzacy (mezczyzna) w dawnych domach. Teraz uzywaja
    slowa np Staff Administrator.

    Czyli podsumowujac. W dzisiejszych czasach te slowo moze znaczyc zupelnie
    co innego.

    Jezeli chodzi o slowo gosposia to odpowiedniejszym wydaje sie Maid.
  • pia.ed 25.11.05, 02:05
    Zaczelo sie od pytania czy latwo znalezc w Finlandii prace jako "housekeeper"
    w rodzinie. Na to ktos odpowiedzial, ze taka prace moze znalezc w np
    ambasadzie, ale zeby ja dostac trzeba skonczyc ekskluzywna szkole.
    W Finlandii moze pracowac tylko u panstwa Kirkulainen jako sluzaca ..
    No i rozgorzala dyskusja.

    Takie sytuacje widzi sie w starych filmach, np "Rebeca",
    gdzie zarzadzajaca sluzba w zamku snula sie po pokojach jak upior
    i straszyla mloda pania domu, bo chciala sie jej pozbyc ...
    Ale te kobiete chyba jeszcze inaczej nazywano, nie pamietam juz jak.
  • august2 25.11.05, 02:14
    W filmie Rebecca byla "housekeeper" oto fragment ktory znalazlem

    "The second Mrs. de Winter meets the housekeeper Mrs. Danvers"

    Zawod houskeeper brzmi ladniej niz "servant"- sluzacy(a)
    i o to chyba w tym wszystkim chodzi.
  • regine 04.12.05, 22:36
    Już dawno myślałam o jej umieszczeniu, tego motta .
    Bo to powiedzenie mojej babci, znalazłam je w moich starych zapiskach.
    Uważam, że jest bardzo mądre...Babcia nigdy się nie myliła i zawsze była dla
    mnie wzorcem. Więc i to życiowe motto niech dalej żyje, bo jest trafne.
    Bo czyż tak nie jest ?
    --
    ~~Los jest ślepy, ale trafia bez pudła...~~
  • august2 04.12.05, 23:20
    Regina,

    Ja uwazam ze te motto jest raczej smutne. Czy to znaczy
    ze mamy sie zdawac tylko na "slepy los"?
    Czy my nie mamy juz zadnego wplywu na nasze zycie?
    A moze te motto usprawiedliwia wybor, ktory czasami okazuje sie
    zlym wyborem?
    Ot takie mysli mi przyszly...
  • regine 04.12.05, 23:45
    Dużo w tym prawdy Auguśie, że motto jest może i smutne.
    Ale ten "ślepy los i jego celne strzały", zawsze gdzieś mnie dopadały,
    Pomimo, że starałam się jak mogłam, aby ich uniknąć...
    Nigdy mi się nie udawało, cóż może źle się starałam ?
    --
    ~~Los jest ślepy, ale trafia bez pudła...~~
  • tofika 09.12.05, 23:13
  • tofika 09.12.05, 23:15
    ucieklo...

    Auguscie , juz po tych pysznosciach ,moglbys wstapic do gawiarenki na cosik dla
    poprawy trawienia...smile))
    Zapraszamy...
  • august2 14.12.05, 15:44
    Napewno to samo tez robicie.
    Jak zwykle co roku spotykam sie dzisiaj
    z grupa przyjznych sobie ludzi.
    Kazdy przynosi swoja potrawa. Taki wieczor w znajomym gronie.
    Kazdy tez przynosi dary, ktore trafia do organizacji ktorej
    wszyscy sa czlonkami... Ot taki swiateczny zwyczaj..
  • tofika 14.12.05, 16:02
    Auguscie ,
    przepiekny zwyczaj juz jest od lat,
    wszedzie gdzie ludzie czuja swiateczny nastroj,,
    wiedza znaczenie oplatka,
    odbywaja sie w zakladach pracy piekne spotkanie ,,,
    mialam zaszczyt bywac ...
    nie tylko w moim zakladzie pracy,ale tez bywam zapraszana jako emerytka do
    szkol w ktorych [pracowalam,w np r 74, albo inna zupelnie szkola
    gdzie pracowalam od r 85.
    Bywam jeszcze na spotkaniu i to najwazniejsze!
    z racji zawodu -bylego, wykonywanego,
    ale my jestesmy najbardziej zaprzyjaznieni,,takie do 20 osob.

    Spotkania sa pieknie przygotowane
    , zupelny nastroj wigilijny,,, sToly nakryte bialymi obrusami ,sianko
    swieczki, oplatki kazdy ze soba bierze z domu.
    Gra sliczna muzyka koled naszych..rozmawiamy,
    skladamy zyczenia, i spiewamy wspolnie koledy .

    Jest bardzo uroczyscie..
    do szkol zapraszamy Ksiedza.. jest tak" rodzinnie"

    Czasem ,,raczej zawsze :zbieramy na Dom dziecka w naszym miescie,
    lub dzieciom chorym .mamy kontakty ,wiemy gdzie troszke pieniedzy moze komus
    pomoc..
    zabawki,ladne ubranka .. ksiazki... wszystko biedniejszym rodzinom przydaje...
  • august2 14.12.05, 21:07
    Tofiko
    W moim przypadku (jak pisalem wczesniej)
    po pracy jade do szpitala gdzie mamy
    takie swiateczne spotkanie. Lacza nas wszystkich
    te same problemy z ktorymi sie borykamy.

    W zakladach pracy nie jest stosowane jakies oficjalne
    spotanie swiateczne. Takie sprawy sa traktowane jako prywatne.
    Oczywiecie pomiedzy wspolpracownikami wymieniamy prezenty
    ale to juz kazdy na wlasna reke.

    W niedziele za to mamy takie polsko-amerykanskie-kanadyjskie
    party, gdzie kazdy cos przynosi a pozniej spiewanie koled.
    .. i oczywiscie najnowsze plotki..
  • natla 14.12.05, 21:35
    No właśnie....takie spotkania, nieprzymuszone, z przyjaciółmi, to co innego.
    Pamiętacie wątek "dewaluacja wigilii"? Te zimne, przymusowe i zbyt liczne
    spotkania opłatkowe okropnie mie męczyły.
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 15.12.05, 06:31
    Wlasnie niedawno wrocilem ze swiatecznego spotkania.
    Bylo bardzo fajnie. Kazdy przyniosl cos smakowitego.
    Najbardziej smakowaly tamali (meksykanskie danie) oraz indyk.
    Placki (nigdy nie odmawiam) tez byly dobre. Kazdy tez przyniosl
    rozne podarki ktore potem zostana przekazane organizacji.
    Czasami sie zastanawiam jak
    grupa calkiem sobie obcych ludzi, pochodzaca z roznych
    srodowisk, z roznych religii, z roznych kultur
    potrafi byc sobie zyczliwa i pomocna. Wspolne problemy
    cementuja ludzi najbardziej..tak przynajmniej sie czuje
    w tej mojej grupie..

  • august2 17.12.05, 04:38
    Film A Christmas Story ( Swiateczna opowiesc) – od razu mi sie spodobal.
    Obejrzalem go po raz pierwszy gdzies ponad 10 lat temu. Jest to opowiesc
    o 9-letnim chlopcu ktory marzy o tym zeby na swieta dostac
    strzelbe – zabawke. Pozniej dowiedzialem sie ze film ten jest wlasciwie takim
    kultowym filmem – ktory telewizja zawsze wyswietla w okresie swiatecznym.
    Mamy ten film nawet w naszej domowej kolekcji filmow.

    Ogladalem go chyba razy nascie i zawsze sie smieje z tych roznych perypetii 9
    letniego Ralphie.
    Jest cos w tym filmie ze przyciaga doroslych jak magnes. Moge sie zalozyc
    ze dorosli przezywaja go bardziej niz mlodzi, gdyz przypomina dawne dzieciece
    lata.

    I wiecie co? Wczoraj obejrzalem w moim lokalnym teatrze sztuke o tym samym
    tytule.
    Zrobiono je na podstawie ksiazki -wedlug ktorej nakrecono tez film
    -czyli “A Christmas Story”. Poniewaz teatr jest maly i dodatkowo siedzialem w
    pierwszym rzedzie moglem doslownie dotknac aktorow. W magiczny sposob
    przenioslem sie w pozne lata 40 –te do malego miasta w stanie Indiana, gdzie
    sledzilem przygody Ralpha, jego kolegow z klasy oraz sytuacje domowe z
    rodzicami.
    Wraz z sala co jakis czas wybuchalem smiechem. Naprawde swietna sztuka
    Wprowadzajaca w swiateczno-rodzinny nastroj.
  • natla 17.12.05, 09:31
    Masz racje, że czasem chętnie oglądamy "dziecinne" filmy, bo tyle w nich
    prostoty i beztroski. Mało, wracamy do dziecinnych ksiązek.....
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 17.12.05, 19:25
    Pilna Wiadomosc.
    Dzisiaj bede sie staral odpowiedziec na e-maile
    ktore dostalem w ostatnim okresie.
    Po porostu zapomnialem zagladnac na ma poczte.
  • vogino55 18.12.05, 21:45

    -- Na czoło pochodu prosze,
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • august2 20.12.05, 02:41
    .. juz jestem troche zmeczony
    tyle tych roznych imprez w tym roku.
    Wczoraj mielismy spotkanie naszej
    "silnej grupy".. Bylo jedzenie
    koledy spiewane przy olbrzymim fortepianie
    i oczywiscie figle i psoty towarzystwa w wieku
    balzakowskim.
    Koledy na przemian polskie i angielskie...
    Tradycja zostala podtrzymana.

    WESOLYCH SWIAT!
    MERRY CHRISTMAS!
    HAPPY HANUKKAH!
    HAPPY HOLIDAYS!
  • natla 20.12.05, 09:04
    A ja taka szczęśliwa, że nie muszę już w tych wszystkich tzw. opłatkach
    uczestniczyć. Wykręciłam się już od 2......teraz mogę smile)
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 22.12.05, 03:09
    mojego lokalnego Arboretum (parku - botanicznego)
    Dzisiaj 21- pierwszy dzien Zimy. Po pracy zjechalem
    na spacer do mego Arbor, zeby zobaczyc jak tam
    wyglada przyroda w ten zimowy dzien..jak rowniez zeby
    troche odetchnac od swiatecznego zgielku, od pracy, od domu..

    Nie chce was zanudzac mymi zdjeciami ( zrobilem troche)
    i dlatego sie pytam: jezeli bedzie jakies zamowienie to jutro postaram
    sie wam pokazac.
    Pozdrawiam "zimowo"

    August
  • tofika 22.12.05, 08:53
    Auguscie,
    jak mozesz tak pomyslec,zeby U Ciebie jeszcze zamawiac,,no wiesz? slij !!!
    pozdrawiam..
    malo pisze po swietach nadrobie,,,
    odpocznij po tych baletach ostatnich i cykaj,,te fotki..czekamy,,wszyscysmile))
  • natla 22.12.05, 09:12
    Zamawiam pełny pakiet smile)
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • tofika 24.12.05, 11:25
    August,,zagladnij do gazetowej pocztysmile
  • august2 24.12.05, 20:41
    ..juz zajrzalem a tam ...
  • tofika 24.12.05, 11:26
    ja tez Nartlus wykrecilam w tym roku,,,wyjechalam do dzieci i juz,,,przekazalam
    przez inne osoby,,co i jak im zyczesmile)))
  • august2 27.12.05, 22:08
    w mym ogrodku?
    Przed chwila pdlewalem moj ogrodek i patrze
    a tu jedna rezja ma juz paki. Ciekawy jestem jaki bedzie
    miala kolor....
  • tofika 04.01.06, 03:18
    Auguscie to jaki?
    kolor ma Twoja rezja?
    wisienke dzis dopiero zobaczylam w lisciku..sliczna ..a teraz ,,jaki wlasnie ma
    kolor rezja????

    Jak znadziesz sek przeczytaj cos ... w wierszach z szufladysmilepozdrawiam i
    sorry ,ja tez jeszcze nie odpowiedzialam ci na liscik.. ale odpowiemsmile)
  • august2 04.01.06, 04:30
    Tofiko
    male "przejezyczenie" sie zdarzylo
    to miala byc frezja a wyszla rezja

    A jakim kolorem sie usmiechnie?
    Jeszcze nie wiem...
    Jak tylko rabek pokaze to posle
    ci zdjecie.

    Swoja droga moze rezja tez istnieje,
    kojarzy mi sie z Reza Pahlavi..
    Np Reza z ogrodow perskich.
  • tofika 04.01.06, 13:52
    ach tak???
    August wszyscy czekaja ,,oslon od deszczu moze ona nie lubi ,jesli to frezja to
    tylko na mojej dziace zakwita w szklarni,,,
    czekamy ... na fotografie tej ogrodowej nieznanej imiennie DAmysmile)))
  • tofika 08.01.06, 08:26
    Auguscie,
    widzisz..
    skutki leczenia mojej grypy i miligram spiryt, z
    mniodkiem juz mi pomerdal w glowce,sorry,mi chodzilo o to ,,ze moze Twoj
    kwiatuszek o nieznanym imieniu nie zakwita dlatego jeszcze, ze ma na sobie za
    zimne deszcze,
    popatrz jak moglam sie pomylic mieszkajac tu w kraju,
    bo!!! jakiez zimne deszcze moga padac w Twojej cieplutkiej Kalifornii???
    zakwitnie to nie zapomnij,wklic zdjecia ..co to za sliczne kwiatostanie pojawi
    znow,po slicznej.. pelargonii..rozy...ktora Ciebie zachecila do napisania w
    watku .wiersz..a teraz bedzie nastepna dzidziczka Twojego ogrodu...jaka???smile
    ale
  • tofika 25.01.06, 12:49
    Auguscie.
    co z paczkami frezjii,czekamysmile)
    frezja to bardzo delikatny kwiat ,
    ale w Twoim klimacie pewnie bedzie jej dobrze...
  • pia.ed 25.01.06, 13:03
    Znow jakis aktor niespodziewanie zszedl z tego swiata, a ja nie dosc ze nie
    slyszalam tego nazwiska, to nawet twarz mi sie z niczym nie kojarzy ....
    Tu sa filmy w ktorych gral:

    Aftermath
    Starsky & Hutch
    Murder by Numbers
    Kiss Kiss (Bang Bang)
    The Funeral.
    "Dead Man's Walk"
    Mulholland Falls
    Under the Hula Moon
    Beethoven's 2nd
    Josh and S.A.M.
    Short Cuts
    True Romance
    Reservoir Dogs
    Return from the River Kwai
    The Wild Life
    Footloose

    Ma tez brata, bardziej podobno znanego od niego.
    Wklejam caly artylul (po szwedzku), tam jest jego zdjecie.
    Znalazla go sprzataczka w jego mieszkaniu w LA. Pewnie serce albo alkohol ...

    www.expressen.se/index.jsp?a=512974
  • august2 25.01.06, 15:30
    Mowili o nim w naszej TV. Twarz niby znajoma
    moze dlatego ze podobny troche do Sean Pen.
    Ja go nie pamietam w filmach.
  • august2 25.01.06, 15:33
    Frezje jeszcze nie zakwitly. Mielismy ostatnio
    wielkie wiatry, w nocy bylo nawet ok plus5-7 stopni
    czyli chlod.
    Jak tylko zakwitna to posle zdjecia. Na razie mam tylko
    kwitnaca rozyczke i pelargonie.
    Pozdr
    A
  • tofika 28.01.06, 23:45
    Dziekuje szczegolnie dziekuje za Cudenka kwiatowe..ale slicznosci,
    wszystko juz wyladowalo kwiecie August Twoje w moich "Obrazach"--mam tu takie
    miejsce gdzie zbieram takie wyjatkowosci przyrodnicze,choineczka na kamiennych
    stopkach ,,tez juz tu mi wwedrowala,,ta ktora nam na gwiazdke podeslales..tylko
    mi pelargonia w wazonie niebieskim zgubila,,ale ja ja odszukam...

    A jeszcze ten wiersz...August TY tworcoogrodowy wierszomansmile)))ladnie,moja
    cierpliwosc oczekiwan wynagrodzona.. Dziekujesmile)
    Ale!!jak nie umiescimy we wlasciwym miejscu,czyli w watku fotograficznym ,,lub
    wierszy...to do mojego watku prywatnego malo kto zaglada i bedzie nikt nie
    widzial ...August ,,nikt..Twoich dokonansmile
  • natla 28.01.06, 23:47
    ...chcesz oberwać? ....wink)
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 31.01.06, 00:22
    Nie Cię już 3-ci dzień, co się dzieje ???
    Cudowne frezje obejrzane, wiersz przeczytany, pomimo, że dedykowany był
    Tofice...Ale podczytałam troszkę i obejrzałam smile
    Proszę napisz coś, milczenie jest złotem...
    Ale tu na forum nie za bardzo....Proszę odezwij się !!!

    --
    _____________________________________________________
    ~~ Los jest ślepy, ale trafia bez pudła...~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • pia.ed 25.01.06, 18:25
    Tu inne zdjecie...
    Najciekawsze jednak, ze twarzy jego brata TEZ sobie nie prypominam ...

    Inna sprawa ze do kina prawie nie chodze i patrze jedynie na niektore serie
    amerykanskie. Nie na te gdzie jest podkladany smiech, bo tego nie lubie...

    www.aftonbladet.se/vss/noje/story/0,2789,768051,00.html
  • pia.ed 25.01.06, 18:28
    Juz ze zdjecia widac, ze mial nadcisnenie .... Podali tez ze prowadzil "twardy
    tryb zycia" (?)
  • kesaira 25.01.06, 18:28
    A tu jest info po polsku. Podano także tytuły filmów.
    film.onet.pl/0,0,1236104,wiadomosci.html

    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • august2 31.01.06, 04:40
    Regina

    juz sie melduje. O obejrzanym filmie napisalem w kinowym watku.
    Musze sie pochwalic ze wczoraj podliczylem moje federalne
    podatki, teraz moze jutro stanowy i bedzie z glowy na ten rok..

    A jak tam u was?
  • natla 08.02.06, 23:27
    Niby brak wiadomości to dobra wiadomość, ale........
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • axsa 09.02.06, 14:32
    Równo rok temu, w pierwszym liscie tego wątku też się domagałam, żeby August
    się odezwał.
    Rocznica, ale teraz zupełnie inne to wołanie.
  • axsa 09.02.06, 14:40
    Miało być
    ... ale teraz zupełnie inne to wołanie było.
  • tofika 09.02.06, 22:23
    Dobrze,ze tak to wszystko pomyslnie dla Ciebie skonczylo,,
    i frezyjka bedzie kwitnaca ,,, jak dobrze...smile))
  • august2 10.02.06, 03:11
    Moje drogie forumowiczki.
    Do moich "przygod" dolaczam teraz ewakuacje i pozar.
    Jak na razie na jakis czas mi starczy...
    Tofiko piszesz o frezji. Ta zlota jeszcze kwitnie a inne maja juz
    duze paki.
    Tak dla odetchniecia juz wkrotce chce pojechac do ogrodu
    gdzie maja olbrzymia kolekcje kamelii. Ponoc najwieksza na zachodzie USA.
    Aparat czeka.

    W marcu planuje za to Las Vegas. Po tych pozarowych emocjach
    trzeba obejrzec jakis show - moze nawet taki w stylu paryskiej Olympii?
    Co myslicie?
  • regine 13.02.06, 21:38
    Dziękuję Auguście za życzenia smile
    Zaczęło się tak Walentynkowo, zobaczymy jak dalej.
    Zapomniałam zupełnie o tym święcie zakochanych...smile
    Może to tylko już młodzi obchodzą ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 21.02.06, 22:58
    Wzruszyłeś mnie Auguście, tym sentymentalnym walczykiem...
    Dziękuję bardzo i za wierszyk i za życzenia smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • regine 01.03.06, 17:33
    Co się dzieje z Augustem ?
    Czy ktoś coś wie, bo już od tygodnia milczy...
    Ayguście , HOP, HOP !!! Słyszysz ???
    Odezwij się, czekamy !!!
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • grazyna10 01.03.06, 18:42
    Pisal,ze do Vegas chce jechac. Pewnie majatek tam zbija.
    --
    ********
    Aby byc skromnym trzeba miec z czego.
    ********
  • natla 01.03.06, 19:41
    No, August zagląda trochę, ale się nie przepracowuje.
    Auuuuuguuuuuuuście.....hop, hooooooop................na dywanik, co jest,
    druczek różowy lub chociaż czerwony pobrałeś? wink))

    Jak nie, to nieładnie, bo się wszyscy martwimy Twoja nb.

    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 01.03.06, 20:42
    Ano tak, coś wspominał o wycieczce do Vegas, miał tam pojechać z żoną...
    Ale czy uda mu się wygrać coś, w jakim kasynie ??
    Może nam opisze, jak to Augustsmile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 01.03.06, 20:50
    ... w uszach mi zadzwonilo i sie sprawdzilo
    Forum wzywa!!
    Ostatnio zostaje dluzej w pracy- czyli nadgodziny (platne 1.5 raza wiecej)
    Mialem plan zabrac zone do Vegas ale ona zmienila zdanie na pozniej.

    Jak goraczka w pracy troche opadnie to mysle pojechac
    w kwietniu w to samo miejsce co rok temu... maly hotelik ( z kominkiem)
    nad oceanem...

    ..pisane w pracy.. to na razie ..Pa! Lece!
    A
  • natla 01.03.06, 22:50
    No, jak August zarydzykował pisanie w pracy, to naprawde nas lubi wink)
    (w zreszta nie wątpiłam)
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 01.03.06, 23:45
    Ja też,zawsze wierzyłam w Augusta. August to jest August !!!
    A że nas lubi to się widzi, z jakim poświecenie do nas piszesmile
    Dziękujęmy Auguście za wiadomość, pracusiusmile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 05.03.06, 23:47
    Piszac o pracy czy wiecie ze w kwietniu bedzie
    20 lat jak zaczalem prace w tej mej firmie?
    Wciaz pamietam te me pierwsze nieporadne kroki
    w angielskim.. jak oni ze mna mogli wytrzymac?

    Co jest ciekawe nikt mi tej pracy nie "zalatwil"...
    dostalem z ogloszenia...
  • natla 06.03.06, 00:07
    20 lat.....kawał życia, więc musisz być i emocjonalnie z ludźmi związany.
    Pewnie dostaniesz nadprogramową kasę, oby.
    A swoją drogą, mógłbyś opisać dokładniej Twoje pierwsze dni w Stanach, potem
    w Twoim mieście i w pracy. smile
    --
    __________________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 06.03.06, 00:23
    Faktycznie Auguście, szmat czasu, 20 lat...Zostałeś rzucony na głęboką wodę i
    za wielką wodę, bez znajomości języka.
    Napisz jakie były początki, bo faktycznie musisz być bardzo związany tą pracą.
    No i na pewno doceniany z tego co piszesz.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • august2 06.03.06, 00:28
    Natlo

    lubie ta swa prace, daje mi odskocznie od domowych
    problemow. Dodatkowa kasa nie jest tu wreczana.. kazdy
    "rocznicowiec" dostaje present ktory wybiera sobie z katalogu.
    Jest to wiec raczej symboliczne i wydaje mi ze sama mysl ze
    wciaz sie pracuje (po tych roznych, reorganizacjach, zwolnieniach,
    zmainach kierunku.. itp)daje powod do satysfakcji...
    Majac dobra prace ma sie juz duzo...

    Piszesz Natlo zebym cos napisal o pierwszych dniach.. Czy myslisz ze
    byloby to interesujace? Nie wiem czy daloby sie to czytac...
  • natla 06.03.06, 08:19
    Byłoby to bardzo interesujące.
    Wiesz, co mnie najbardziej wkurza? że u nas się nie docenia pracownika
    i jego pracy tak jak u Was. Wcale awans nie zależy od profesjonalizmu, tylko od
    układów......ciągle jeszcze, choć juz są prywatne firmy, których właściciele
    stawiają na jakosć i to gratyfikują. U Ciebie to chyba normalne.
    --
    __________________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • august2 07.03.06, 06:26
    Moze tak troche w telegraficznym skrocie NAPISZE:

    Przylecielismy w grudniu 82 do San Francisco..nasz status
    uchodzcy polityczni (przyczynil sie rzad RFN-u, USA i organizacja ONZ-u)

    -szok temperaturowy, jezykowy (okazalo sie ze wszyscy mowia w innym jezyku!!),
    kieszenie puste (2 monety z RFN-u brzeczaly w kieszeni)

    - na poczatku obracalismy sie tylko w polskich kregach - znalismy tylko
    ten jezyk

    - jako ze mielismy male dzieci, county (powiat) dawal pomoc
    - po roku pierwszy samochod (nareszcie poczulismy wolnosc)
    - zmienialismy miejsca pobytu pare razy (San Francisco, Oakland, Alameda
    Alameda byla najfajniejsza. Blisko plaza, nie potrzeba wcale bylo samochodu
    zeby sie poruszac po tym miescie -wyspie. Zona z dziemi miala tam wygode.

    o pracy w nastepnym odcinku..

  • natla 07.03.06, 08:54
    Ja nie chcę w telegraficznym skrócie....np. jakie to były mieszkania, jak się
    w stosunku do Was zachowywali rodacy, dlaczego nie zostaliscie na tej ślicznej
    wyspie i skąd się tam wzięliscie, od kiedy zacząłeś pracować i gdzie, od kiedy
    zaczęły się problemy ze zdrowiem,kto Wam pomagał itp. Myśle, że właśnie z pracą
    była wiązana Wasza wędrówka.
    To bardzo ciekawe, przynajmniej dla mnie. Miałeś na pewno jakieś "przygody",
    zdarzenia, które warto powspominać.
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • kryzar 07.03.06, 09:15
    dlaczego Polacy wyemigrowali i jak im się żyje. Przecież nie wszyscy sa
    zadowoleni z wyjazdu. Dla jednych był to przymus ekonomiczny a dla innych
    polityczny.
    A więc czekam niecierpliwie na ciąg dalszy opowieści emigranta
  • del.wa.57 07.03.06, 11:41
    Pisz Auguście pisz,proszęsmile)
    Ja tez chętnie poczytam,napewno nie było łatwo,przynajmniej na poczatku.
  • malwina52 07.03.06, 11:51
    na wspomnienia emigranckie,
    inni wedrowcy moze by cos dodali
  • august2 07.03.06, 20:55
    musze napisac szerzej...
    Podejrzewalem ze bedziecie chcieli cos wiecej.
    Mam wiec teraz troche rozeznania co chcecie wiedziec.

    Musze wiec w domu siasc i troche poszperac w pamieci...
  • regine 12.03.06, 23:12
    Auguście, zaszło nieporozumienie. To nie był "Kod Leonarda". To była inna
    książka tego autora, "Anioły i demony", poprawną odpowiedz podała przed Tobą
    Delwa. Dlatego, zaczęłam następny cytat, który tylko podbiłam do góry. Sprawdź,
    tak jest, jak napisałam. Wiem, że nie można popędzać, to są krótkie, fragmenty,
    jeśli dziś nikt nie odgadnie, dopiszę jutro więcej.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • tofika 17.03.06, 16:45
    August,swietuj .Sw. Patryka..smile
    a jak kfilke masz czasu zerknij na poczte...smile)
  • dankarol 17.03.06, 16:52