Dodaj do ulubionych

Nowy Rok na bezludnej wyspie - Zodiak na wesoło

21.04.06, 23:47
Nowy Rok Astrologiczny zaczyna się od nadejścia wiosny czyli ---- zaczął sie
równo miesiąc temu.
Wyobraźcie sobie, że płynecie luksusowym statkiem po ciepłych morzach. Wybija
północ i... nawalaja wszystkie komputery! Podchmielona załoga traci głowy, a
jacht niebawem rozbija się o rafy w pobliżu jakiejś dzikiej wyspy. Co wtedy
robisz Ty zależy od znaku zodiaku.
Na początek BARAN, ktego władanie właśnie się skończyło....



P.S.Jak ktoś zna powie STOP.

--
Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy
jest - darem.
Edytor zaawansowany
  • kesaira 22.04.06, 00:10
    BARAN

    Niebezpieczeństwo błyskawicznie go otrzeźwi, choć przed chwilą ledwo trzymał
    się na nogach. Głośno pokrzykując, przejmuje dowóddztwo. Roztrąca spanikowanych
    pasażerów, szuka łodzi ratunkowych, każe zbijać tratwę z leżaków i łapać za
    baloniki noworoczne tym, dla których zabrakło kamizelek ratunkowych. Gdy jacht
    idzie na dno, Baran czepia sie przepływajacego obok stolika i zbiera
    dryfujących rozbitków. Za mną! - komenderuje.
    Choc nie umie pływać, do głowy mu nie przyjdzie, że może utonąć. Na powierzchni
    utrzymuje go optymizm, w końcu cudem dociera do jakiejś wysepki.
    Ocknąwszy się na plaży - niestety samotnie - wpada w depresję. krótką na
    szczęście. Odzyskuje energię i kombinuje jak scyzorykiem wystrugać tratwę.
    Ekspedycja ratunkowa znajduje go w głębokim wykopie pod palmą, której nie dał
    rady niczym ściąć. Okazuje sie jednak, że odnalazł tam skarb zakopany przez
    piratów.
    Nowy Rok przywita więc bogaty i sławny.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 00:10
    A teraz BYK, który aktualnie włada...

    Na wieść, że jacht tonie, Byk rzuci sie do swojej kabiny, by ratować co
    cenniejsze rzeczy. Upchawszy co się da po kieszeniach, zasłaniając twarz dla
    niepoznaki, zajmie miejsce w szalupie dla matek z dziećmi i kobiet w ciąży.
    Wśród bezkresu fal zacznie zacznie dodawac otuchy współpasażerkom, ale
    najbardziej rozhisteryzowaną bez litości "niechcący" wepchnie do wody.
    Gdy łódź zacznie przeciekać beż zmrużenia oka zedrze kamizelkę z sąsiadki i
    nałoży na siebie.
    Ocknąwszy się na wyspie - wyraźnie bezludnej - natychmiast bierze się do
    budowania szałasu. Potem wyrusza na zwiady, by sprawdzić, co tu można zjeść,
    zasiać lub uratować. Napełniwszy brzuch ostrygami, rozłoży sie pod palmą i,
    patrzącna pusty horyzont pomyśli:
    - Nie ma tego złego... Jestem przecież jedynym właścicielem tej wyspy.
    Ciekawe, ile może być warta?

    smile)



    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 00:11
    Natla już sie robi. ZROBIONE.smile)
    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • natla 22.04.06, 00:12
    Super. Też juz posprzątałam wink))
    Fajne to.....czekam na następny znak, smile
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • kesaira 22.04.06, 00:25
    No, Bliźnięta zawładną nami za miesiąc...ale, pora sie przygotować i...
    dowiedzieć się co nieco o tych uroczych stworzeniachsmile)


    BLIŹNIĘTA

    Biegnie do kapitana, by zasiegnąc informacji z pierwszej ręki. Sprawdza, czy
    komputery na pewno działają, konsultuje sie przez telefon ze znajomymi, co
    robić w takiej sytuacji. Wysyła SOS. Nie może się zdecydować, czy płynąć
    szalupą, czy czekać na pomoc w przeciekajacym wraku. Wreszcie w kole ratunkowym
    skacze w otchłań, by za chwilę wdrapac się na przepływającą obok łódź.
    Jak pasażerowie kłóca się o to, dokąd płynąć, Bliźniak, jako najlepiej
    poinformowany, wskazuje właściwy kierunek. Łódź wkrótce rozbija się o rafy, ale
    on - w swoim kole, którego nie zdążył jeszcze zdjąć - szczęśliwie dociera na
    wyspę.
    Ocknąwszy się, natychmiast przemierza ją wzdłuż i wszerz w nadziei, że może
    kogoś spotka. Niestety, ani żywego ducha. na szczęście zauważa siedzącą na
    palmie papugę.
    Gdy ekspedycja ratunkowa dotrze do rozbitka, papuga gada już trzema językami i
    toczy z Bliźniakiem zawiłe intelektualne dysputy.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 00:50

    RAK ...daje piekno temu, kto go ma w Ascedencie.

    Żegna się z życiem, oddając duszę Bogu. Przecież przeczuwał, że nie powinien
    wsiadać na ten statek, trzeba było zostać w domu. Ponure rozmyślania przerywa
    mu widok damy obwieszonej brylantami. Rak namawia ją, by schowała kosztowności
    w sejfie. Zamiast utonąć razem z nią dostaną się rodzinie. Potrącony przez
    panikujących pasażerów upada między beczki po piwie i zalewa się łzami. Gdy
    otchłań jacht, Rak wciąż będzie się unosił na wodzie, bo beczki, szczęśliwym
    trafem, były związane siatką.
    Pełen wiary w opatrzność ląduje w końcu na wysepce. Nie rusza sie jednak z
    miejsca ze strachu przed ludożercami.
    Wspominając rodzinę bedzie przymierał z głodu i pragnienia wśród swoich beczek,
    dopuki bijąc w nie z rozpaczy głową, nie zauważy, że z jednej dochodzi głośny
    chlupot.
    Nie wiadomo, czy ekipa ratunkowa zastanie go martwego, czy kompletnie pijanego -
    z rozpaczy oczywiscie.

    smile)




    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 01:10
    Lio... władca zwierząt wszelakiego rodzaju... Mam syna w takim znaku, jak
    również Barana. Władcy Ognia! Chwała bogom, że jestem z żywiołu Powietrza.
    Zmuszam do działania, bo podsycam ogieńsmile)


    LEW

    Natychmiast łapie gwizdek, odbiera Baranowi dowodzenie i, poprawiając
    sylwestrowy kostium, kieruje akcją ratunkową. Pełen godności i spokoju budzi
    zaufanie tych, którzy są jeszcze trzeźwi. Słuchając go jak wyroczni, spuszcają
    szalupy. Lew przytomnie każe robic sobie zdjęcia pokładowym fotografom na tle
    posłusznego mu tłumu.
    Uspokaja spanikowanych, że pomoc już w drodze, i rezerwuje najlepszą z szalup
    do tzw. celów specjalnych. Niebawem wsiada do niej, zapominając nietety o
    fotografie - co smuci go bardziej niż cała katastrofa.
    Ocknąwszy sie na wyspie samotnie, wpada w przygnębienie. Komu opowie o swych
    przeżyciach, kto go pochowa jeśli umrze? Tylko świadomość, że jest królem
    wyspy, trzyma go przy życiu.
    Szczęśliwym trafem wyławia z wody zwłoki fotografa z wodoszczelnym aparatem.
    Poczucie misji, by zdjecia z akcji ratunkowej zachować dla potomnych, dodaje mu
    sił.
    Z obrzydzeniem bierze sie więc do pracy i buduje sobie zamek z piasku.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 01:33
    "Astrologia nie zna przeciwników, zna tylko ignorantów."
    Leszek Szuman
    Mam Ksieżyc w Pannie...smile


    PANNA

    Wiedziała, że tak się to skończy. Załoga nieodpowiedzialna, a kapitan to
    zwyczajny bufon. Zapewniali przecież, że komputery mają w porządku.
    - Dobrze, że na wszelki wypadek zostawiłam testament u prawnika - cieszy się
    Panna.
    - Cóż skoro toniemy, to trzeba sie ratować - myśli i rozgląda sie spokojnie, z
    czego by tu tratwę sklecić. Choć jacht już tonie, ona bez nerwów ładuje do
    plecaka noże, zapałki, sól, koc, konserwy oraz podręczną apteczkę i na pustej
    beczce dryfuje na falach.
    Po gwiazdach określa strony świata i bierze kurs na ląd, który wieczorem
    dostrzegła na horyzoncie. Nad ranem morze wyrzuci ją na piaszczystą plażę. Choc
    obolała nie traci zimnej krwi. Układa rzeczy na słońcu, by wyschły, i rusza na
    poszukiwanie pożywienia.
    Gdy ją odnajdą, będzie już miała plantację bananów, własny warzywniak, domek,
    hodowlę ryb i oczywiście będzie okazem zdrowia.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kryzar 22.04.06, 08:01
    Mnie interesują wagi i koziorożce. Czekam niecierpliwie
  • regine 22.04.06, 09:23
    Dziś przeczytałam, przed chwileczką.
    Podoba mi się, mój zodiakalny opis na wesoło.
    Ale jest w nim jednak trochę prawdy...
    Dziękuję, Kesairo smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • axsa 22.04.06, 09:44
    Też czekam na wagę.
  • jana2706 22.04.06, 09:57
    Świetne,jestem zodiakalnym Rakiem,chyba zrobie sobie drinka smile
  • takanietaka 22.04.06, 10:13
    czekam na Strzelca.wyobrazam sobie jak Ten narozrabia !Dawaj to!!!Nie trzzymaj
    nas w niepewności!
    _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
    wiadomosmile **
  • e-baba 22.04.06, 10:27
    A ja w imieniu byków protestuję!
    Byki nie wypychają nikogo z ostatniej deski ratunku, wręcz przeciwnie -
    przeprowadzają staruszki przez jezdnię i choć same padniete - ustępują miejsca
    w autobusie. Talentu do posiadania kasy też nie mają - co widać po aktualnym
    stanie ich konta, a do pierwszego daleko, daleko...
    Chyba tez się napiję - za byki, że tak się ich szkaluje.
    Ale, ale, proszę o jeszcze - co z Wodnikiem?
  • muraszka1 22.04.06, 11:45
    Lew,brat juz byl 100% trafnosci wink
    z niecierpliwoscia czekam na skorpiona(wszak to moja polowka) smile
  • kesaira 22.04.06, 15:04
    E-babko, nie protestuj, tylko czytaj Mementosmile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • banitka51 22.04.06, 13:13
    Kesaria - fajny pomysł. Może byśmy wspólnie forumowo stworzyli historyjkę
    paraastrologiczną - zodiak na wyspie?
    Proponowałabym jednak bardziej schematyczną charakterystykę - baran idzie 'po
    trupach', bliźniak musi biegać i gadać, rak sentymentalnie tkwić w przeszłości,
    lew tryskać optymizmem i pewnością siebie, panna krytykować wszystko wokół, waga
    spokojnie zagaszać niesnaski, skorpion - wierny przyjaciel i groźny wróg,
    strzelec pełen wątpliwości i kompleksów, koziorożec myśli i działa powoli, acz
    konstruktywnie, wodnik - to geniusz, a ryby szarpie niepewnośc i niezdecydowanie.
    Bez aluzji bezpośrednich do forumowiczów, bo to paraastrologia.
    co Wy na to?
  • kesaira 22.04.06, 15:10
    Super charakterystyka znaków w pigułce !!

    smile)
    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 13:22
    Do Wag to ja mam stosunek różny. Koleżanka Waga i... były mąż też.

    Carl Gustav Jung o astrologii i prawach psychologicznych:
    Astrologia ma zapewnione uznanie ze strony psychologii bez dalszych oporów,
    ponieważ astrologia reprezentuje sumę wiedzy psychologicznej starożytności.


    WAGA

    Pierwsza biegnie do szalup, łapiąc po drodze co sie tylko da. Zanim inni sie
    zorientują, Waga z zagarniętym łupem dryfuje już po oceanie w towarzystwie
    najlepszego z żeglarzy. Użalając sie nad losem topielców i tych, którzy stali
    sie kolacja dla rekinów, jęczy, że kona, bo ani myśli brać się za wiosła.
    Czarną robotę - chcąc nie chcąc - wykonuje ledwo już żywy marynarz.
    Gdy bezpiecznie lądują na plaży, Waga nieprzytomnego ze zmęczenia delikatnie
    spycha do wody - bo nie lubi dzielic się, tym co ma.
    Potem w oczekiwaniu na ekspedycję ratunkową spokojnie byczy się pod palmą i
    rozkoszuje urodą miejsca. Głód zaspokoi tym co uratowała z jachtu, i pogrąży
    się w marzeniach.
    Odnajdą ją jeszcze zanim zje ostatnia puszkę kawioru i wypije ocalonego
    szampana, bo jest niesłychaną szczęściarą.

    smile)



    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • axsa 22.04.06, 13:35
    smile
    A ja protestuje w swoim imieniu.
    Tylko to co po ostatnim przecinku to o mnie.
    Reszta to kłamstwa wierutne!
    Ja nawet nie jestem wcześniakiem, żeby dopatrywać się nieprzynależności do tego
    znaku zodiaku.
  • banitka51 22.04.06, 13:53
    axso - to nie o Tobie. Nawet - jako osoba od 25 lat w astrologii tkwiąca, nie o
    Wagach. To zabawa. I tylko. Słońce w Wadze nie daje egoizmu, ale przecież to
    nawet nie schemat, to pretekst do opowiadania.
    Ode mnie - Wagi są zazwyczaj wspaniałe, ale potrafią same sobie namieszać.
    Większość znaków tu przedstawionych to egoiści.
    Kesario - skąd to czerpiesz?
  • kesaira 22.04.06, 14:51
    Droga Axsuniu, przeczytaj Memento wink)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • axsa 22.04.06, 16:08
    wink))
    A co mi tak tłumaczycie
    jakbym śmiertelnie poważnie do tego podeszła.
    Przecież gołym okiem widać,
    że nawet okoliczności
    stanowiące podstawę do takich zachowań
    oparte są na laniu wody.
  • kesaira 22.04.06, 13:39
    Carl Gustav Jung:
    Wieczorem pochłania mnie astrologia. Obliczam horoskopy, aby wpaść na trop
    zawartej w nich prawdy psychologicznej. Jak na razie odkryłem kilka godnych
    uwagi rzeczy, które zapewne wydadzą się Panu niewiarygodne...
    (w liście do Freuda, 1911 r.)


    SKORPION

    Liczy tylko na siebie. Bez emocji zbiera rzeczy niezbędne rozbitkowi i wskakuje
    do szalupy, uspokajając histeryków.
    Pierwszy zauważa, że szalupa, niestety, przecieka. Przytomnie więc łapie
    przepływającą obok deskę i na niej, nie oglądając się za siebie, odpływa w siną
    dal. Gdy wyrzucony na brzeg odzyska już przytomność, ma te satysfakcję, że
    kapitan-safanduła utonął - on nie ufał mu od początku. Teraz zastanawia się,
    jakie odszkodowanie wydusi z biura turystycznego, które go na ten rejs
    namówiło. Dopiero potem rozejrzy się dookoła i stwierdzi, że jest sam. Mimo to,
    na wszelki wypadek, zbuduje wał ochronny wokół swojego posterunku i energicznie
    zabierze się do kolonizowania wyspy. Cieszy się, że nikt nie bedzie mu
    podskakiwał i że wszystko będzie tak, jak on chce.
    Niestety, sielankę burzy przybycie ratowników. Skorpion wita ich chmurnie, ale
    zgadza sie wrócić, skuszony wizją odszkodowania. Juz on im da popalić!

    smile)

    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 13:49
    Carl Gustav Jung:
    ...od 30 lat interesuję się tą ważną sprawą ludzkiego umysłu (...) Jeśli mam do
    czynienia z trudnymi diagnozami psychologicznymi, to najczęściej każę
    opracowywać horoskop pacjenta, aby uzyskać inny, nowy punkt widzenia.
    W wielu przypadkach dane astrologiczne dostarczyły mi wyjaśnienia określonych
    faktów, których w innym razie bym nie rozumiał. Takie doświadczenia
    doprowadziły mnie do wniosku, że astrologia ma szczególne znaczenie w
    psychologii.
    (w liście do B. V. Ramana, 1947 r.)


    STRZELEC

    Jest przekonany, że alarm to tylko żart podochoconego kapitana. Śmieje sie więc
    do łeż na widok spanikowanych pasażerów i wypija za ich zdrowie setną kolejkę.
    Dopiero pustka przy barze nieco go otrzeźwia. Zorientowawszy się, że to nie
    dowcip, tylko ponura prawda, pociesza innych: "W tym miejscu aż roi się od
    rekinów, które uniosą szalupy na własnych grzbietach. Wszystko będzie dobrze,
    byle nie wpaść do wody".
    W łodzi ratunkowej opowiada kawały lub wygłasza podniosłe kazania. Wrodzony
    optymizm unosi go na falach i wyrzuca na wyspę. Tu Strzelec odpoczywa, bo po co
    sie ma spieszyć z rozpoznaniem terenu, skoro czuwa nad nim opatrzność. Zasypia
    więc spokojnie niczym niemowlę.
    Nazajutrz pełen entuzjazmu obchodzi wyspę zachwycony jej urodą. Brak mu tylko
    towarzystwa, toteż na razie rozmawia sam ze sobą.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • sagittarius954 22.04.06, 14:29
    Ja nie zapomniałbym o jednej nie dwóch butelkach rozweselwcza...hihihismile)))dobre
    kesairo, dobre.Pozdrawiam.smile)
  • kesaira 23.04.06, 16:01
    A ja przy pisaniu śmiałam sie do łez z rad udzielanych spanikowanym balowiczom.
    Zreszta śmiałam się, nie tylko przy Strzelcu.
    smile)

    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 14:06
    Carl Gustav Jung:
    ...Z dość dużym stopniem prawdopodobieństwa można oczekiwać, że określonej
    sytuacji psychologicznej towarzyszyć będzie analogiczna konfiguracja
    astrologiczna (...)
    Specyficzne oddziaływanie pierwszych doświadczeń życiowych opiera się z jednej
    strony na wpływach środowiska, a z drugiej na predyspozycjach, które można
    wyczytać z horoskopu.


    KOZIOROŻEC

    Szuka regulaminu. Tam dokładnie napisano, jak się należy w takich chwilach
    zachowywać. Czyta go i robi awanturę kapitanowi, że postepuje na opak. W końcu
    przejmuje dowodzenie akcją ratunkową. Ustawia grubasów na przemian z chudymi,
    by równomiernie obciążyć łodzie. Odnotowuje, kto gdzie wsiadł, każe wydawać
    racje żywnościowe.
    Gdy wszyscy są już bezpieczni, wsiada razem z załogą na ostatnią szalupę i
    opuszcza się na wodę. Wiosłuje do końca, choć inni już dawno padli ze
    zmęczenia. Bez żalu pozbywa się ciał, nie zapominając przedtem zabrać rzeczy,
    które nieboszczykom nie będą już potrzebne, a jemu mogą się jeszcze przydać.
    Na wyspe przybywa samotnie. Zabiera sie za budowę szałasu według naszkicowanego
    na piasku planu. Zastanawia się, jak doprowadzić wodę do łazienki i gdzie ukryć
    sejf, który również cudownie ocalał.
    Na przybycie ratawników nie czeka. Po co, przecież sam sobie doskonale poradzi.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 14:24
    Carl Gustav Jung:
    (...) Astrologia może bez wątpienia wnieść wiele do psychologii, to jednak, co
    ta może zaoferować swej starszej siostrze, jest już mniej oczywiste. .
    (W liście do A. Barbault'a, wiceprezydenta międzynarodowego Centrum
    Astrologicznego w Paryżu, 1954 r.)


    WODNIK

    Radzi wszystkim smarować twarze pastą do zębów, bo zawarty w niej fluor w
    pewnych warunkach świeci na zielono. Zafascynowany obserwuje, jak długo panie w
    balowych kreacjach utrzymują się na wodzie. Latarką świeci rekinom w oczy, nie
    tyle ze strachu, ile z ciekawości, jak wyglądają z bliska.
    Tragizm sytuacji mało go wzrusza. Emocje budzi za to niezwykły widok statku
    obwieszonego sylwestrowymi lampkami, pogrążającego się powoli w otchłani.
    Wepchnięty przez kapitana do szalupy Wodnik czeka ze spokojem, aż dopłynie do
    jakiegoś brzegu.
    Wylądowawszy na wyspie, zachwyci sie jej urodą. Cisza i odludzie ucieszą go
    niezmiernie. Nareszcie się wyśpi, odpocznie i przemyśli parę spraw.
    Gdy pustelnicze życie go znudzi, kombinuje jak sie wydostać. Zrobi lotnię z
    piór albo tratwę z orzechów kokosowych, bądź siłą woli przyciągnie plemię z
    sąsiedniej wyspy, które zamiast go zjeść, wybierze na króla.

    smile)

    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • dankarol 22.04.06, 15:37
    Kesairo, bardzo mi się podoba mój wodnik. Może coś w tym jest smile). Najbardziej
    do mnie przemówił ten tonący statek z lampkami i te rekiny.
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • kesaira 23.04.06, 16:07
    Też sie śmiałam ze scenki z rekinami, bo wyobraziłam sobie znajomowego,
    pływajacego po morzach i oceanach świata, jak zagląda tym rekinom w oczy.
    A widok fosforyzujacych dam w balowych sukniach na oceanie...hahaha



    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 14:39
    Jako psychologa i psychoterapeutę bardziej interesował mnie inny aspekt tego
    zawiłego i fascynującego przedmiotu. Mamy tu narzędzie psychologicznej
    typologii i oceny diagnostycznej, które swą złożonością i wyrafinowaniem
    analizy daleko przewyższa każdy istniejący system (...). [Jego] układ
    odniesienia - 3 zazębiające się, symboliczne alfabety zodiaku: "znaki", "domy"
    i "aspekty planetarne" - jest prawdopodobnie lepiej dostosowany do złożonej
    różnorodności ludzkich natur niż istniejące systemy typów, cech, motywów,
    potrzeb, czynników i skali.
    Ralph Metzner (psycholog) "Astrology: Potential Science & Intuitive Art" w "The
    Journal of Astrological Studies" 1970


    RYBY

    Ze strachu wchodzi pod stół lub czepia się kurczowo pierwszej lepszej osoby. Od
    rana miała złe przeczucia. Teraz z rozpaczy opróżnia do dna butelkę. Z emocji i
    nadmiaru alkoholu traci przytomność. Ponieważ jacht akurat gwałtownie sie
    przechyla, stacza się prosto do szalupy ratunkowej. Nie zauważa nawet, że
    dziurawa łódź po chwili tonie. Spokojnie dryfuje na falach, bo zaczepiła
    paskiem o kamizelkę ratunkową po zjedzonym przez rekina rozbitku. Jej żadna
    ryba nie ruszy, bo zbyt mocno zalatuje wódą.
    Ocknąwszy się na plaży, płacze ze szczęścia i rozpaczy jednocześnie. Żal jej
    towarzyszy niedoli, a najbardziej samej siebie. Chwiejnym krokiem rusza w głąb
    wyspy i wpada prosto na dwóch badaczy prądów oceanicznych. Przypadkiem rozbili
    tu obóz poprzedniego wieczora.
    Ach, ten magiczny Nowy Rok - wzdycha cała trójka, wznosząc toasty. Wkrótce
    donośne śpiewy biesiadne rozkołyszą pobliskie palmy.

    smile)


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 14:49
    Urodzeniowy znak zodiaku to tylko predyspozycje !!

    "Powtarzam więc, że każdy człowiek w ciągu swojego życia wielokrotnie, różnymi
    cyklami planetarnymi, przechodzi przez wszystkie cykle zodiaku - od Barana,
    poprzez Lwa i Koziorożca, aż do Ryb. To jest takie symboliczne koło rozwoju
    osobowości człowieka, jego osobista mandala, w cyklu od wojownika (Baran) do
    mistyka (Ryby), a sama astrologia to nie coś tandetnego i łatwego."
    profesor Leszek Weres, kosmobiolog, kosmoekolog


    "O astrologii współczesny człowiek albo w ogóle nie ma pojęcia, albo - co
    gorsza - ma pojęcie najzupełniej fałszywe, jako że prasa codzienna przedstawia
    ją w sposób godny pożałowania. A o podręcznik astrologii w naszych krajach
    trudniej niż o oryginał "De revolutionibus"."
    profesor Włodzimierz Zonn, astronom


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • kesaira 22.04.06, 14:57
    No i jak, Kochani Forumowicze, na który aktualnie Znak Zodiaku, prąd życia Was
    zniósł... ??

    Mnie chyba w Koziorożca...;-(


    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.
  • bryza102 22.04.06, 18:09
    Świetna sprawa!Uśmiałam się,bo w zasadzie w każdym z horoskopów można odnależć
    przekrojowy charakter człowieka.Nie o to chodzi aby wszystko się zgadzało,lecz
    faktycznie ludzie przynależący do danego znaku,mają wspólne cechy.I tak -
    ja-jako zodiakalna Panna,dokładnie potrafię budować" pałace na ruinach"
    nie widząc problemów z budulcem bo zawsze coś tam z niczego można sklecić,coś
    zasiać,zagospodarować i nie wiedzieć kiedy wszystko działa.W ekstremalnych
    warunkach potrafię zachować zimną krew,zawsze wszystko musi być
    przemyślane,ułożone,zaplanowane i poukładane.... smile))
    Męczy mnie jednak zbytnie zwracanie uwagi na detale,szczegóły,taki
    perfekcjonizm,brrrr!Ale przecież jestem Panną i taka już jestem!
    Czasami jednak ta cecha pomaga mi w życiu smile
    --
    @)->->----
  • kesaira 23.04.06, 00:50
    Bryzko, i słusznie wybierasz z horoskopów same pozytywne cechy, lub w
    pozytywnym świetle je widzisz.
    Każda cecha ma swoją strone mroczną, np. oszczędny-sknera.

    --
    Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
    darem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka