Dodaj do ulubionych

Ruszajmy się!

20.08.06, 22:33
Jaką uprawiacie formę ruchu dla zdrowia?
Edytor zaawansowany
  • del.wa.57 20.08.06, 22:49
    Ja jeżdże dużo rowerem,latem szczególnie,pozatym codziennie wyjście pare razy
    na drugie piętro,to tez dobra forma gimnastykismile)))
  • dankarol 21.08.06, 20:08
    Długie szybkie spacery z piesem, trochę gimnastyki i podnoszenie ciężarów w postaci siateczek
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • e-baba 21.08.06, 22:28
    Czyżby towarzystwo forumowe od sportów wszelakich i wysiłku fizycznego
    stroniło? To niemożliwe, chyba, że ci aktywniejsi własnie dochodzą do siebie i
    zdrowie odzyskują po wielkich wyczynach sportowych?

    Kiedyś kochałam rower i badmintona, podobno nawet z wzajemnością, bo całkiem
    dobrze mi szło. Ale teraz? Gimnastyka poranna - by utrzymać się we właściwej
    pozycji w zatłoczonym porannym autobusie, a po południu - biegi, by zdązyć z
    wszystkim. Ot, i tyle teraz mojego sportu.
  • takanietaka 21.08.06, 22:45
    zawiadamniam że włsnie dzzisiaj kupiłam karnet na cały rok szkolny na
    basen,będe chodziła dwa razy w tygodniu.A z duma ,to dlatego że jak niektórzy
    pamietaja niedawno dopiero nauczyłam sie pływac i sprawia mi to duuuuużą
    przyjemnośc .Poza tym z "ruszania sie " to rano robie "kota" - to z powodu
    kręgosłupa,na wszelki wypadek,wchodze i schodze z czwartego piętra kilka razy
    dziennie,a w pracy tez co 45 minut na 3 piętro i z powrotem,spacery z psem 3
    razy dziennie (nooo..czasami tylko wokół bloku-fakt!),no i prawie biegiem na
    basen , razem godzina szybkiego marszu tam i z powrotem.Uważam że duzo sie
    ruszam ,ale to ze strachu o zdrowie i sprawnośc.Kiedys o to nie dbałam.Czasem
    nagle próbuje gimnastyki,mam płyte z ćwiczeniami Pilates,ale na to mi brakuje
    charakteru.
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • mania1119 21.08.06, 23:11
    Spacery z psem-ale to duuuuużo za mało!(dla mnie;psu wystarczy).
  • krista57 22.08.06, 10:06
    Wciąz za malo regularnie sie ruszam.Trzeba sie zmobilizowac do codziennej
    porannej gimnastyki.To co jestem w stanie zrobic to kawę i usiąść do komputera.
    A tak powaznie to duzo chodzę,uprawiam "rowerowanie".
    Od pazdziernika mam zamiar zapisac sie na basen,który prawie jest widoczny z
    mego okna...tylko jak opanowac strach?
  • annal74 22.08.06, 12:22
    Jazda rowerem , spacerki , joga wraz z córką chociaż trochę za drogo ale muszę
    to robić dla serca własnego .
    --
    Życie to podróż
  • jozefina33 22.08.06, 16:37
    Chodziłam z koleżanką na długie leśne spacery, ale ostatnio wystraszyły nas
    kleszcze/plaga/.Teraz jeżdżę na rowerze ,ale to robiłam zawsze.Do gimnastyki
    porannej trudno mnie zapędzić.
  • graga211 22.08.06, 20:05
    Bylam na rowerze (22 km), teraz ide z psem (tylko pol godziny) na ostry marsz,
    zeby sie zmeczyl i mial satysfakcje.
    Ja mniejsza...
    smile)))
  • dankarol 23.08.06, 20:38
    W ramach ruszania, biorę psa i na spacer biegnę. Na szczęście nie pada, bo inaczej musiałabym iść sama.
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • takanietaka 23.08.06, 20:41
    Ach ten Lolek!
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • natla 23.08.06, 21:22
    A ja od soboty juz codziennie na basen. Może uda mi się dojść do formy
    i wyglądu smile)
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 24.08.06, 13:06
    No ruszałam się, a od dziś siedzę już. Okna wypucowane, mieszkanie też,
    prasowanie prawie też ukończone. Jeszcze dziś lub już jutro niewielkie zakupy.
    A potem kładę się i leżę...Nie mogę się prawie ruszać po takiej zaprawie...
    Ale co się narobiłam to moje. Więc teraz tylko z boku na bok, no i większy
    wysiłek to spacer smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • del.wa.57 24.08.06, 14:52
    Dzisiaj wcale się ruszam,czekam na fachmanów,mają mi wymienić
    okno,resztę /salonów/wypucowalam i co? już mogę zaczynać od nowa jak deszcz
    padał przez prawie tydzień,dzisiaj mam lenia DUŻEGOsmile))))))
  • kasia573 24.08.06, 15:38
    No to ja się od kilku dni ruszam podobnie. Po tak długiej nieobecności
    nazbierało się tego i owego. Umyłam wykładzinę dywanową, porzadkuję, odkurzam
    itp. Okna zostawiam na przyszły tydzień. Może nie ta kolejność sprzątania, ale
    trudno. Czytałam, że ta forma ruchu nie odchudza i jest niewystarczająca.
    Niestety, trzeba ją uprawiać.
  • kasia573 24.08.06, 15:39
    A co to ja tak stereo? Nie zauważyłam, jak to się stało.
  • maladanka 24.08.06, 17:39
    jak to w czwartki - na rynku graja bluesa i sie najpierw gibamy na siedząco, a
    potem ruszamy w tany! - żeby nie piwo,to może kalorii by ubyło,a tak...
    no to ....pa! blues jest OK!
  • natla 24.08.06, 19:43
    Kasiu, wywaliłam drugi głos wink))
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • kasia573 25.08.06, 00:44
    Dzięki! Ja chyba nie potrafię...
  • dankarol 27.09.06, 22:11
    No przez cztery dni szalałam po górach, a teraz co, góry daleko i mogę szaleć
    tylko po parku. Ja chcę znowu w góry, bo tam jest wspaniale.
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • mania1119 27.09.06, 22:27
    No to przyjezdzaj,Danuska!
    Ale ja moge sie pochwalic,ze od dwoch tygodni robie naprawde dluzsze spacery z
    psem-takie po dwie,dwie i pol godziny-dookola Zakopanego albo pod reglami i
    rzeczywiscie lepiej sie czuje.
    Ale kondycja dziewczyn bylam zaszokowana!
    --
    ________________________________
    Wraz z wiedzą przychodzi smutek.
  • dankarol 27.09.06, 22:30
    Trenuj, trenuj, bo z kim będę chodzić w góry. smile))
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • regine 27.09.06, 22:32
    Fajnie Maniu, ze spacerujesz z Malutką. Wczoraj miałam Topa na kolanach smile
    Wielki jest i taki kochany Cykor smile) Dziś rano była z nim i jego panią na
    porannym spacerze, wczoraj wieczorem również. A teraz siedzę, czytam, ledwo
    widzę i bardzo tęsknię sad Nie mam gdzie się ruszyć. Ale coś pogłówkuję. Nie
    teraz to ja już długo miejsca w domu nie zagrzeję. Nie ma mowy smile))
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • tofika 21.05.07, 17:08
    specjalnie podnosze do gory..smile
  • gerda11 21.05.07, 18:00
    Zawsze byłam bardzo ruchliwa i nazywano mnie "burza tyczyńska lub tarnogrodzka "
    Do dziś pozostało mi chodzenie zamiast autobusów , spacery codzienne - minimun
    1 godzine ...oraz 2-3 razy w tygodniu ćwiczenia jogi .
    Relaksacją jogi zainteresowałam się stosunkowo niedawno i jak na razie jestem
    nią zachwycona.

    --
    Za parawanem słów kryją się nasze myśli.
    Zapraszam na forum
  • tesunia 21.05.07, 20:37
    ech,dopisze sie i jawink
    chodzilam na Qi-gong,niestety stwierdzilam,ze to nie dla mnie,strasznie powoli
    sie wykonuje"machanie rekami",najlepsza hata-joga,ktora czasami sama cwicze,bo
    spacer z psiuna choc szybki nie wyciaga/przeciga,jak yoga.
    czasami zalicze miastowy maraton sklepowywink
    --
    Gram miłości ma większą wartość niż tona luksusu.
  • tofika 21.05.07, 20:54
    Tesunia, TY zgrabnosci .. smile Naszesmile
    a ruszac trzeba oj trzeba , bo pesunio moze niespodzianie , ... i co ?
    nie piszesz nic o przydomowym ogrodeczku.. pielenie itdsmile
  • toskania8 21.05.07, 22:01
    doprowadzenie działki do porządku po zimie, nawet z ekipą pomocników to nie
    lada wyzwanie.
    No a dziś jeszcze tak ok. 4 km szybkiego (40 minut) spaceru, mam zamiar tak
    spacerować codziennie, może tym sposobem zmuszę te dwa kilogramy, żeby sobie
    wreszcie poszły do diabła (jakby poszło więcej to tym lepiej, ale to program
    minimum)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka