Dodaj do ulubionych

pokochac ptaka....

06.09.06, 08:10
chyba mnie nie podejrzewaliscie o prowokacje
tytulem watkusmile))))
ten artykul znalazlam w mojej lokalnej gazecie


"Jolanta Czaplińska, właścicielka, a raczej przyjaciółka Tosi ma tylko jeden
poważny problem. Nie wie, czy jest to Tosia, czy też Toś

Gdy w maju Jolanta i Konrad Czaplińscy znaleźli nagie jeszcze pisklę nie
wiedzieli nawet dobrze co z niego wyrośnie.
Tosia, bo takie imię otrzymał ptak, bardzo szybko zorientowała się, że muchy
i inne robaki, które przynoszą ludzie, są całkiem smaczne. I szybko okazało
się, że jest sroką.
- Po tych kilku miesiącach jest członkiem naszej rodziny - mówi pani
Jolanta. - Ba, próbuje nawet nami rządzić. A jakie to inteligentne zwierzę!
Gospodarze są w eleganckim ptaku wyraźnie zakochani. Opowiadają o jego
nieprzeciętnych umiejętnościach - potrafi używać nakrętek, aby nabierać wodę,
którą się polewa. Przekomarza się chętnie z ludźmi, a w rozmowach nie
ogranicza się do sroczego skrzeczenia. Potrafi gwizdać jak kos, a nawet
naśladować śpiew skowronka. Mniej mówi się natomiast w domu o jej złych
namiętnościach. I tak uwielbia... kraść. Do tego stopnia, że właściciele
podkładają jej przedmioty, które mają zostać ukradzione. Żeby pupilce sprawić
frajdę. To co uda jej się zwędzić albo zostaje schowane jako skarb w klatce,
albo zjedzone. Kradzione nie dość, że nie tuczy, to jeszcze bardziej smakuje.
- Wiem, że to śmiesznie zabrzmi, ale jestem przekonana, że ona wszystko
rozumie - zapewnia pani Jolanta, a sroka tylko przekrzywia łepek. Jakby
chciała podkreślić, że nie odzywa się tylko dlatego, że nie lubi się wtrącać.
Wolność może wybrać w każdej chwili. W końcu w mieszkaniu okno jest otwarte.
Ale ani jej w głowie. W końcu nie ma żadnej gwarancji, że na swobodzie
podwyższyłaby sobie standard życia. "
Edytor zaawansowany
  • tofika 06.09.06, 08:23
    JaKa ciekawa i dobra dla relaksu przy kawie "prasa"
    do poczytania--dziekuje Malwinkosmile,
    --gest dobroci do wszystkiego co zyje, jest juz nagrodzony, maja w domu
    lokator-ke,ka i moc przygod pociesznych ,,a ciekawe, ??? czy wyjasni sie? czy
    to sroczka, czy sroczek?jesli przetrwa w domu do wiosny to zapewne glos natury
    odezwie, zalozy gniazdko w klatce ze skradzionych .. i albo znosic zacznie
    jajka, albo sprowadzi sobie narzeczona do domusmile
  • malwina52 06.09.06, 08:30
    prawda fajna historyjka,
    kiedys jak dzieci bylu male
    hodowalismy papuzki
    tez rozrabialy, a jak im trudno bylo
    zaakceptowac psa w domu
    toczyly wieczne wojny z czworonogiem
    i jakos tak chyba nigdy sie nie pokochaly
    tylko tolerowaly
  • tofika 06.09.06, 08:46
    a wlasnie, dlaczego nie trafil mi sie jakis ptaszek?
    ale mi sie przypomnialo,,,byl , byl ale przez otwarte okno wpadl do
    klasy ..mojej. podrosniety wrobel,ale cos mu bylo nie tak , pudelko szybko
    zorganizowalismy, kogos poslalam po wate do gab higenist, i loze mu zrobilismy,
    wody przez dziubek kropelek kilka, lezal,, "dzieci" 32..je "nieoddychaly "tak
    nasluchiwaly , czy zyje:, na 3 lekcjii ocucil z letargu i frrrrrrrrrrrrrr i
    tyle go widzielismy, zagladal jakis nieraz , nawet zima, ale czy to ten?
    karmnik byl za oknem , to bylo przeciez w programie --dokarmiac zima ptaki,
    przynosily dzieci i ja pokarm , wsypywalam do karmnika, bo mielismy kl na
    drugim pietrze, obawialabym o bezpieczenstwo , chetnych do dokarmiania
    malolatkow-----
    a wiem !!!!!, w domu mialam juz swoich prawdziwych 5 "ptaszkow"smile
  • malwina52 06.09.06, 08:51
    i wyrosli na dorodnych i przystojnych menow,
    dobrze ich dokarmialas Marylkosmilesmilesmilesmile
  • kasia573 06.09.06, 20:30
    Świetne o tej sroczce. Do mojej kuchni kiedyś wpadł o tej porze roku młody
    gołąb. Nie umiał latać. Przebywał w kuchni na podłodze za kuchenką gazową, bo
    tam miał ciepło. Potem przeniósł się do łazienki, ale tam ciemno, więc bałam
    się, że zdziczeje. Mieszkał sobie więc w kuchni na podłodze, a ja zmieniałam
    papiery, które były mocno zabrudzone (domyślacie się czym...!).Pił mleko i jadł
    m. in. takie czarne ziarenka, których akurat nie lubił kanarek. Podrósł i
    wzmocnił się na tyle, że zaczął po szafkach chodzić. Coraz mniej było to
    wygodne.Byłam przygotowana, że u nas przezimuje, ale ptak przebywał coraz
    bliżej okna i w połowie października wyfrunął ku naszej uldze, ale i pewnemu
    smutkowi...
  • regine 11.09.06, 09:01
    Dziś od rana dają mi przepiękny koncert, tak jak zawsze wiosną smile
    Ale na wiosnę gdzieś "wybyły", z mojej okolicy, dziś po raz pierwszy przybyły
    całą chmarą i koncertują wspaniale. Czy taki koncert nie jest piękny, zwłasza
    rano ? Niech się schowają wszyscy muzycy świata. Nie są w stanie dokonać tego
    co ćwierkająco - świszczące, pogwizdujące ptactwo. Ale mam koncert. Mozecie
    pozazdrościć smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • malwina52 21.12.06, 07:10
    www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3803455.htmlWróbelek jest mała ptaszyna,

    wróbelek istotka niewielka,

    on brzydką stonogę pochłania,

    lecz nikt nie popiera wróbelka.

    Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,

    że wróbelek jest druh nasz szczery?!

    Kochajcie wróbelka dziewczęta,

    kochajcie, do jasnej cholery!


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka