Dodaj do ulubionych

Gadam sobie nocą ....

23.09.06, 00:17
Edytor zaawansowany
  • sagittarius954 23.09.06, 00:20
    Widzicie znów ten sam manewr wykonałem klik i poszło .... Nie mogę usnąć ,
    jeszcze reguluję maszynęsmile) A pierwszy odcinek mych rozmyslań poświęcam :
    " bo ja przy pani proszę pani wciąż przepraszam za nic "
  • natla 23.09.06, 00:22
    No to gadaj bracie, gadaj....poczytam rano. wink)
    I odczep sie od "entera", to Ci nie bedzie uciekało. smile
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • del.wa.57 23.09.06, 00:35
    Gdzie diabeł dobranoc mówi do ciotki,
    gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć,
    na piecu gdzieś mieszkają plotki,
    wychodzą na świat, gdy chce im się pić.

    Niewiele im trzeba - żywią się nami,
    szczęśliwą miłością, płaczem i snem.
    Zwyczajnie, ot, przychodzą drzwiami,
    pospieszne jak dym i lotne jak cień.

    Gadu,gadu,gadu nocą
    baju,baju baju w dzień....
    Znasz tą piękną piosenkę Sagi''Ludzkie gadanie''
    Pośpiewaj sobie ,zanuć i pomyśl o czym miłym a to ,ze gadasz sobie nocą uważasz
    za wadę? czy spac nie możesz i dlatego gadasz ze sobą,niema w tym nic złego
    chyba każdy to ma,ja nawet lubie moje rozmowy.
  • sagittarius954 23.09.06, 00:41
    Ba , ale ja gadam a wy to możecie czytać smile Helenko , ja nie słyszę co mówisz a
    jak określiłabyś swój głos . Tylko nie mów że jest kobiecysmile))
  • vogino55 23.09.06, 00:34
    Małego szcęścia krótka chwila ,,,,,,,,,,,,oj Sagi pewnie cóś w pogodzie
    siedzi?????

    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • sagittarius954 23.09.06, 00:39
    Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach smile) a to gdzieś
    głęboko gra ...tralalalalalalasmile
  • vogino55 23.09.06, 00:45
    sagittarius954 napisał:

    > Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach smile) a to gdzieś
    > głęboko gra ...tralalalalalalasmile
    czyli jasna i prosta diagnoza ,,,,,,,,,zaświergolony jesteś(wink)))ale się nie
    martw to jest dobry stan ducha
    Wojciech z lekka zazdrosny(wink))))))


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • sagittarius954 23.09.06, 00:49
    Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne ,
    przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie
    martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już nie ?
  • vogino55 23.09.06, 00:52
    sagittarius954 napisał:

    > Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne ,
    > przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie
    > martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już
    ni
    > e ?
    dobra to odpowiem tak wprost ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,jak się zaczniesz golić 2 razy
    dziennie, zmienisz dezodoranty i wodę po goleniu to (smile))))))))))))?????????
    Wojciech


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • sagittarius954 23.09.06, 00:57
    ...i tu jest ten szkopuł smile)) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi
    dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z
    pracysmile)) Dobrze że jeżdżę sam samochodemsmile))
  • vogino55 23.09.06, 01:04
    sagittarius954 napisał:

    > ...i tu jest ten szkopuł smile)) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi
    > dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z
    > pracysmile)) Dobrze że jeżdżę sam samochodemsmile))
    I teraz rozumiem pełna treść Twego wątku o myśleniu o pracy(wink))
    juz idę spać driniol mi się skonczył(sad((
    Wojciech


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • kasia573 23.09.06, 01:07
    Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie nazywa!
    Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej byłoby,
    żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy
    cenił...
  • vogino55 23.09.06, 01:12
    kasia573 napisała:

    > Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie
    nazywa!
    >
    > Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej
    byłoby,
    > żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy
    > cenił...

    O Matko Kasia z numerkiem czy TY psycholog ? ja nie chce na kozetkę ,,,,,idę
    spać,,,
    Wojciech


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • kasia573 23.09.06, 01:14
    Zawodowo nie, ale bardzo lubię obserwować ludzi. Szczególnie interesują mnie
    ich gusty, upodobania. To nie jest tak jak myślisz. To jest sympatia dla ludzi
    i może zbyt mała pewność siebie wśród nich.
  • sagittarius954 23.09.06, 01:16
    O Kasiu , tak ,tak ja bym to przelał całkowicie na forum bo chyba tu jest to
    widoczne najbardziej , to co nieraz niektórym ludziom się niepodoba . To jest
    szukanie siebie, swojego ja w przełożeniu na akceptację jak największej ilości
    osób . Tylko czy ja też jestem taki? Bardziej chciałem uzmysłowić sobie a może i
    Wam że mimo jakiegoś tam wieku siedzi we mnie coś - dystans którego nie mogę się
    pozbyc .
  • kasia573 23.09.06, 01:19
    Dystans do kogoś, czy do siebie? Mnie nie chodzi może o jak największą ilość
    osób, bo nigdy nie kolekcjonowałam przyjaźni, znajomości. Mnie zawsze
    wystarczało kilka bliskich mi dusz. Nie ukrywam, że tu taże chciałabym takowe
    odnaleźć...
  • sagittarius954 23.09.06, 01:25
    Wiesz , raczej nie uda się zaprzyjaźnić z kilkunastoma osobami , choć kto wie
    ...Przy zjazdach forumowych które powinny , podkreslam powinny byc realizowane
    np. dwa razy do roku w znośnych odstępach . Tak jak czytam posty to właściwie
    nie ma tutaj ludzi nudnych , każdy ma coś do zaoferowania ba czegoś można się
    nauczyć.
  • kasia573 23.09.06, 01:32
    No właśnie nie o kilkanaście mi chodzi. Jedna, dwie to jest bardziej realne i
    wystarczające. Istnieją też przecież różne odcienie i siła sosunków przyjaznych
    (których do przyjaźni nie zaliczam, bo nigdy nie szafowałam słowami miłość oraz
    przyjaźń),które umilają życie. Miło było zobaczyć, jak pocieszano tę wg siebie
    beznadziejną dziewczynę.
  • sagittarius954 23.09.06, 01:35
    Ozzy , wciąż masz tę sprawę przed oczyma? Boli cie ?
  • kasia573 23.09.06, 01:53
    No tak. Zwłaszcza, że ja przez psa cierpiałam, a nie byłabym w stanie nawet dać
    go komuś na przechowanie na kilka dni. Miałam przez 12 lat jamnika: głuchego
    i z gronkowcem w uchu. Trudno było wychować głuchego, trzeba było bardziej
    uważać, nie mogłam go nawet spuszczać ze smyczy, bo bez kontaktu wzrokowego
    nie było jak go przywołać np. w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. Raz tak było,
    biegał przez jezdnię skosem z jednej strony na drugą, więc zamówiłam smycz
    łączoną na stałe z obrożą. Gdyby było dziecko w domu, to ten pies nie mógłby
    być- wiecznie ropa z ucha z tym paskudztwem. To był 1% psich pacjentów, który
    się nie daje z tego wyleczyć. Ileż razy byłam u weterynarza! Ile pieniędzy
    poszło, ile stresu i o ile zmniejszona radość z posiadania psa! Hałaśliwy,
    niufny w stosunku do obcych, bo czasem ktoś go jakąś torbą po głowie z lekka
    zdzielił lub popchnął, wymijając go, a on nie słyszał, że ktoś się zbliża.
    Przez 5 lat nie wyjeżdżałam z domu (a jest mi to bardzo potrzebne przy
    stresującej pracy i miotającej naturze), bo nie mam samochodu, a z pociągu mnie
    chcieli wyrzucić, tak głośno się zachowywał. Kochał mnie niezmiernie, był
    rozhisteryzowany, więc procz ojca nikt nie mógł się nim zajmować. Przeszłam z
    nim wiele dobrego też. Zawsze powtarzam, że pies czy kot to nie insekt, który
    nagłe nie wiadomo skąd znalazł się w domu. Trzeba podjąć decyzję i wywiązać się
    z opieki. Dobrze, że moje uczulenie na sierść słabo się objawiało. Dobrze, że
    dane mu było być u nas, bo dzięki tym warunkom żył tak długo i był zadbany.
  • sagittarius954 23.09.06, 02:04
    Przeszłaś ze swoim psem kawałek drogi i pomogłaś młodszemu z braci . Sama
    doznałas co czuje zwierzę bo pewnie nie raz skomlał liżąc Twoje dłonie . Ja
    wychowywałem sie pośród psów na łańcuchu , które zamiast stawać się groźne
    robiły sie przylepami , to zasługa mojego dziadka . Strawa , woda , ciepła buda
    , kilkakrotne w roku pozbywanie sie insektów i spacery . Też miałem psa , lecz
    już nie chcę miec , tamtego zachowuje w swojej pamięci ...
  • del.wa.57 23.09.06, 01:08
    Nie słyszysz jak mówię? no tak, za cicho mówię,ale jest juz póżno i nie będę
    krzyczećsmile)
    A głos mam/podobno/ciepły,miły hmmmmm,trudno pisać o sobie...


  • sagittarius954 23.09.06, 01:19
    Helenko a możesz porównać go do kogoś znanego . Tylko czy to nie śmieszne z
    mojej strony . Ty to jesteś Ty a nie ktoś inny ...Oj chyba gmatwam...
  • sagittarius954 23.09.06, 00:36
    Widzę ją kilka razy dziennie potem długo nie . A gdy pierwszy raz musiałem się
    do niej odezwać zabrakło mi słów . Nie nie , to nie miłość ,ale ta kobieta
    onieśmiela mnie . Czuję się przy niej jak sztubak z siwymi włosami , pomyslałem
    że jedna osoba z forum gdybym ją spotkał tak samo działała by na mnie . Natla .
    Znam ją tylko z literek rzuconych w świat komputera a jednak ... Gdy popełnie
    jakąś mniejszą lub większą gafę ona tak dobrotliwie pewnie spogląda na moje
    poczynania a mnie stać jedynie na słowo przepraszam . Przy tamtej pani juz
    nieraz zdażyło mi się mówić słowo przepraszam . Czy staram sie o kontakt z nią ?
    nie , nie , bardziej to są sprawy zawodowe , Ciężko wciąż rozmawiać na tematy
    pracy ,schodzimy sobie na życie cywilne bez zbędnych opowiadań . I choc ta
    znajomość trwa już kilka lat to wciąz czuję do niej dystans . A może to i dobrze
    ? A natlę chciałbym poznać i żałuję że sprawy zawodowe tak mi się ułożyły i nie
    byłem w stanie wyrwać sie na małą chwilkę do Zakopanego. co się odwlecze to nie
    uciecze? Może ....smile
  • ania091951 23.09.06, 01:33
    Towarzystwo dzisiaj sie rozgadalo ale jutro sobota wiec dluzej mozna
    pospac.Pozdrawiam Was z ulewnego Chicago
  • kasia573 23.09.06, 01:34
    A ja Ciebie z cichutkiej, suchutkiej Częstochowy.
  • natla 23.09.06, 10:00
    Toś mnię zatkał. Dystans do mnie czujesz? Do takiej porządnej kobity? To
    nieprawdopodobne! wink))
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • del.wa.57 23.09.06, 16:05
    Przed przełozonymi zawsze czuje się dystans,szanowna Derechtorkosmile)))
  • natla 23.09.06, 16:13
    Chciałaś mnie załatwić, ale Ci się nie udało, gdyż.....JA TU TYLKO
    PSIĄTAM.....jasne!!??
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • sagittarius954 23.09.06, 01:55
    Pierwsze gadu gadu mamy za sobą? Pewnie tak , ja jeszcze coś obejrzę w tv a może
    nad ranem zajrzę czy ktoś tu nie zawitał . a Was proszę podejmujcie nocne
    rozmowy na różne tematy . Piszcie i nie spieszcie się, powolutku...noce są
    długie .smile
    Dobranoc.
  • kasia573 23.09.06, 02:01
    Niezbyt chętnie proponuję tematy, bo nie wiem, czy to kogoś zainteresuje. Ja
    się wciąż "wgryzam". Kilka dni nocami posiedzę. Jak zacznę ranną zmianę to już
    nie jestem w stanie. Hej, życzę jak najszybszego, zdrowego snu.Hej!
  • sagittarius954 23.09.06, 02:05
    Dobranoc Kasiu ? smile)
  • kasia573 23.09.06, 02:12
    Dobranoc! Dzięki za przypomnienie, że pod prysznic by już trzeba i do łóżeczka.
    Muszę sie jeszcze trochę uśpić trudną krzyżówką.
  • natla 23.09.06, 09:56
    Kasiu, zakładaj nowe wątki z interesującymi Cie tematami. Tu się nie ma czego
    bać. Jak temat nie chwyci, to zejdzie do piwnicy. Jak powtórzysz jakiś, to
    właściwie nie szkodzi, bo za Twoją zgodą mogę do włączyć już do istniejącego.
    Tematy muszą się z czasem powtarzać.....mamy juz prawie 2 lata, ludzie
    odchodzą, przychodzą nowi.
    Przeżyłaś z jamniolem prawie to co ja (poczytaj na "naszych zwierzakach, jak
    masz ochotę).
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • del.wa.57 23.09.06, 16:03
    Ale pogadaliście sobie nocą ja poszłam spać nie dałam radysmile)
    Zresztą miałam dość pracowyty dzień i...padłam.
    Hmmm,mój głos Sagi,nie potrafię mego głosu porównać do ...nie wiem ?????
    Musimy porozmawiać inaczej nie dowiesz sie jaki mam głos a ja jaki Ty masz
    głos,ale myślę ,że taki wyciszony,ciepły nie jakiś bas,kurcze,może się
    mylęsmile))))
    Bardzo przyjemnie było poczytac Wasza rozmowęsmile
  • sagittarius954 23.09.06, 16:20
    matowy, o nie, nie wyciszony , w domu często zwraca się mi uwagę żebym nie
    podnosił głosu , skrzywienie zawodowe smile)
  • natla 23.09.06, 16:41
    Skąd ja to znam.....wink
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • del.wa.57 23.09.06, 16:50
    E..tam głos to ja tez podnoszę/czasami/smile))))
    A co! ktoś musi no nie???? ale ogólnie jestem niespotykanie,spokojny człowiek i
    mam miły dla ucha głos/podobno/ nie umiem się chwalić,chyba najtrudniej o sobie
    mówic ,posać co?
    A nasze szefowej to ja się wcale a wcale 0!!!!!
    smile))
  • sagittarius954 26.09.06, 01:52
    1.49. Już dobrze po północy . Nie trzeba oglądać sie za siebie . Czasami sami
    moglibyśmy być bardzo zdziwieni zobaczywszy harce tajemniczych istot , lecz moje
    przebudzenie chciałbym poswięcić całkowicie innej sprawie.
  • sagittarius954 26.09.06, 02:01
    Kiedy końcówki receptorów nerwowych nagle zadziałają , przez nasze ciała
    przebiega dreszcz. Macahmy rękami , przyjmujemy dziwne postawy ciała -pochylamy
    się, kucamy obejmujemy rekoma zbolałe miejsca . Grymas na twarzy, powiększone
    źrenice ,łzy? Tak, łzy samoistnie pokazują się w w końcówkach oka . Trwjący
    dłużej zmusza nas do zapadania się w sobie . Odpychamy go , próbujemy ominąć to
    co ciało wskazuje jako część chorą.
  • sagittarius954 26.09.06, 02:10
    Nagle odtwarzamy te chwile sprzed momentu gdy nic się nie działo i byliśmy
    szczęsliwi . Zazdrościmy samemu sobie , tej zdrowej istocie , usmiechniętej i
    pozbawionej niechcianego uczucia. Zadajemy sobie pytania a dlaczego ja, po co mi
    to potrzebne ? Jak ja nie mam szczęścia - stwierdzamy oczekując od tego w środku
    siedzącego w nas współczucia i nie otrzymujemy go.
  • sagittarius954 26.09.06, 02:16
    Przypominamy sobie - tak, ja miałem w tamtej szufladce proszki przeciwbólowe i
    ich szukamy . Przewracamy systematycznie całe mieszkanie nie znajdując ani
    jednego płatka ze środkiem . Ale mam pecha -stwierdzamy , siadamy na brzegu
    łóżka i zwijamy się . Zatapiamy się w sobie jakbyśmy chcieli stanąć obok bólu ,
    lecz ten jest silniejszy i dalej trwa.
  • sagittarius954 26.09.06, 02:22
    A może jak usmiechnę się to ten popapraniec przejdzie . No co jest ? Spieprzaj
    ze mnie ale to już . Nagły zryw złości nic nie pomaga , tylko ciepło i pierwsze
    fale potu występują na nasze czoła . Rany ale dlaczego nocą , a ona spi , równo
    oddycha czy zbudzić a niech się też trochę pomartwi dlaczego ja no dlaczego.
    Przecież jutro ma ważne sprawy nie będę budzić . Zmieniamy miejsce cierpienia .
    Ajakby tak go oszukać i czytać ?
  • sagittarius954 26.09.06, 02:36
    Bezwiednie sięgamy po książkę na półce i wyciągamy : W korytarzach metra ból
    się nie przemienia,
    tylko trwa, boli bez wytchnienia.

    Autor: Adam Zagajewski, Jechać do Lwowa

    Zatrzymujemy powietrze w płucach i staramy sie je wypchnąć z siebie . Zaciskamy
    powieki. Na chwilkę małą doznajemy uczucia jakbyśmy nic nie czuli . Zwiększamy
    ciśnienie krwi , gwałtownie dopływa nam do mózgu ale serce nie może pracować
    szybciej gdy płuca nie dostaja powietrza i powolutku zaczyna zwalniać a my już
    nie mamy sił wytwać dalej w bezdechu . A może się pomodlić ? Lecz kto
    zadecydował żeby mnie bolało , no po co sie oszukiwać?
  • sagittarius954 26.09.06, 02:45
    Otwieram następną książkę :"Nic na świecie nie jest tak straszne jak ból
    fizyczny. W obliczu bólu nie ma bohaterów, w obliczu bólu nie ma bohaterów -
    powtarzał w myślach, tarzając się po posadce i bezradnie tuląc do siebie rwące
    lewe ramię".
    Autor: George Orwell, Rok 1984

    Ciekawe dlaczego takie pozycje mi sie trfiają? Ach ! Papieros no nareszcie
    przynajmniej zajmę czymś ręce a nie będę zaciskał ich na kostkach. Wychodzę na
    balkon. Ciemność widzę, hęę...smile usmiecham się i zaciągam się głęboko , głowa
    staje sie lekka i świat zaczyna wirować , trzeba usiąść . Ból staje się jeszcze
    mocniejszy papieros przestaje smakować , wyrzucam go przez balko a drobne
    iskierki żaru rozpryskują się na betonowym chodniku.
  • sagittarius954 26.09.06, 02:57
    Przybyły dzięcioły do ciała mojego
    stukają pukaja
    wcale go nie oszczędzają
    Rozpościeram palce czesząc włosy moje
    a dzięcioły patrzą i nie przestają
    stukają pukają
    Podnoszę wysoko ciało swoje by zmusić je do lotu
    lecz one sie tym nie przejmują
    stukają pukają
    Szczerzę minę przebrzydlą i zaciskam pięsci
    chcę obrzydzić stukanie
    a dzięcioły
    stukają pukają
    Już dwoma rękoma głowę podtrzymuję
    chustka pot przyjmuje ja tabletek pragnę
    a dzięcioły stukaja pukają...


    Słaby ?! a można coś innego wymyslić jak cos cie boli ? A was nie ma śpicie
    smacznie jak ona moja żona , moja żona , moja żona .....
  • sagittarius954 26.09.06, 02:59
    Godzina z bólem wystarczy Was nie ma , pewnie nawet na tej drugiej półkuli już
    noc bo ani 09 wcale nie ma , nikogo nie ma ...Dobranoc.
  • ania091951 26.09.06, 03:49
    Jestem jestem -czy ty sagi nie wywolujesz wilka z lasu wlasnie stoi nademna syn
    moj i marudzi ze boli go zab.Chyba majatek wydam na leczenie jego zebow.
  • sagittarius954 26.09.06, 03:55
    Wyrwij , sama , kombinerki tylko zdezynfekuj w spirytusie , nic nie kosztuje no
    może trzeba zapłacić za kombinerki i flaszeczke ...smile)
    Ja odwiedzam swojego dentystę a on same komplementy mi prawi: - Jakie łądne
    dziąsła pan posiada - prawi mi - zrobiłbym cos z nimi.
    chę ...żartowniś jaki smile)))))))
  • ania091951 26.09.06, 04:01
    Oki tak zrobie jak radzisz.Jutro kupie nowe kombinerki zeby nie byly
    zardzewiale a flaszeczka napewno gdzies w domu stoi i to nie jedna
  • ania091951 26.09.06, 04:07
    Mnie zeby nie bola ale zagram dzieki. Syn zawsze jak go zab boli to mowi ze ja
    mam dobrze bo nie mam tego problemu Chociaz w uzebieniu brakow niemam
  • sagittarius954 26.09.06, 04:09
    To pięknie sie usmiechasz , czyli jesteś z dobrego przedwojennego materiału smile
  • ania091951 26.09.06, 04:12
    Jestem powojenna
  • sagittarius954 26.09.06, 04:13
    smile))) To wiem , ale materiał na Ciebie był robiony przed wojną smile))))
  • ania091951 26.09.06, 04:13
    Tak jest jak sie nie je nabialu -twarogu w buzi nie mial
  • ania091951 26.09.06, 04:16
    wlasnie teraz w telewiji mowili ze piecioletnia dziewczynka jest na intesywnej
    terapi po wizycie u dentysty prawdopodobnie byla uczulona na zastrzyk
  • sagittarius954 26.09.06, 04:18
    O matko ! a ja ciągle jeszcze teraz na ser biały boczę się ... No nie lubie sad
  • sagittarius954 26.09.06, 04:19
    Znów ból tym razem psychiczny rodziców , nie wiem czy taki ból jest największym
    bólem jaki może człowieka spotkać...
  • ania091951 26.09.06, 04:22
    On na duze rzeczy sie boczy ciezki los bedzie miala jego zonka-chociaz do
    zeniaczki jescze daleko ma dopiero 18 lat
  • sagittarius954 26.09.06, 04:24
    EEEE... coś ty teraz żyje się inaczej , żyje się po to by robić sobie
    przyjemności a młodzi to potrafią ...
  • ania091951 26.09.06, 04:31
    Moze potrafi ale on zajety jest nauka i sportem -uprawia biegi

  • sagittarius954 26.09.06, 04:41
    Wiesz jak mi brakuje nieraz młodości , bo też chciałbym tak pobiec przed siebie
    , pościgać sie z wiatrem tak lekko jak to kiedyś bywało . Teraz jest to
    niemożliwe . Tak lekko już nie pobiegnę . Przekaż proszę pozdrowienia od sagiego
    dla Twojego syna , niech biega, bo lata tak szybko upływają...
  • ania091951 26.09.06, 04:42
    biegales
  • ania091951 26.09.06, 04:45
    Wlasnie w piatek jedzie do Peori tam bedzie ich bieglo 350 osob oczywiscie
    mlodziezy
  • sagittarius954 26.09.06, 04:45
    bez żadnych wynikówsad
  • ania091951 26.09.06, 04:48
    Jada najlepsi
  • sagittarius954 26.09.06, 04:51
    Czyli wygrywał już biegi smile To brawo! Gratulacje ! Może na którąś z olimpiad
    zawita w jakiejś koszulce ????.smile))
  • ania091951 26.09.06, 05:00
    Medali ma juz tyle ze niema gdzie ich wieszac moze cos z tego bedzie a
    najwazniejsze ze bedzie mial doplate do studiow bo tu wyksztawcic dziecko to
    niestety kosztuje
  • ania091951 26.09.06, 05:02
    Zbyszku ja tak z Toba gadu gadu a Ty napewno chcesz juz wskoczyc do lozeczka
    wiec mowie DOBRANOC a ja jeszcze wyjde ze swoim psina na spacerek
  • sagittarius954 26.09.06, 05:05
    Dzięki Aniu , spędzilismy razem kilka rozerwanych chwil , miło mi było ,
    naprawdę...smile
  • sagittarius954 26.09.06, 05:04
    Już piąta rano , za oknem mrok jesienny , nawet nie zuważyłem jak drobne krople
    deszczu dawały znać o sobie, pukając o parapet okna . Ból sposępniał , odwrócił
    się na bok ale nie zasnął. Czy do bólu można się przyzwyczaić? Polubić go ,
    współżyć z nim, przyjmować go z całą jego wzgardą dla obcego mu ciała ?.
    Dzień dobry?smile
  • kasia573 26.09.06, 10:07
    Już nie noc, Ty zapewne śpisz. Czy to w związku z tym masz "tydzień dla
    siebie"? Bo ja tamto przeczytałam, to pierwsza myśl, czy przypadkiem Tobie coś
    nie dolega...Chyba przyzwyczaić się nie można, ale (w zależności od jego
    rodzaju.Nie siły nawet, ale rodzaju) można jakoś otępieć...chyba. Trzymaj się!
    Mam koleżankę w klasztorze. Ona modli się i radzi to innym, i to nie, aby stał
    się cud, ale np. aby spotkać kogoś mądrego, odpowiedniego w danej chwili, kto
    może pomoże. Mąż mojej przyjaciółki miał straszne powikłania po otwartym
    złamaniu nogi. Przez dwa lata cierpiał okropnie ze świadomością, że nie będzie
    chodzić bez kul czy laski. Ten ból to był horror. Gdy Ela powiedziała mi o tym,
    za co należałoby się pomodlić i sama zapewne tak czyniła, Marek natrafił
    wreszcie na odpowiedniego chirurga w Poznaniu, który mu tę nogę od nowa
    poskładał, coś tam założył i facet chodzi. Po pół roku mu to zdjęto i chodzi
    samodzielnie. Nogę wydłużyli... Ma jeszcze trochę krótszą, ale coż to jest
    wobec jego cierpienia i perspektyw...To tyle mi się narzuciło. Muszę lecieć do
    pracy.
  • del.wa.57 26.09.06, 11:41
    Rany,aleś się rozgadał Sagi,właśnie czy przez ten ból masz wolne?
    Niestety bólu nie można pokochać,polubieć,można nauczyć się z nim zyć,wcale nie
    jest łatwe,ale trzeba tego osobnika zaakceptować,lżej znosi się wtedy ból.
    Osobiście nienawidzę jak mi coś dokucza jestem wtedy zła na siebie,wszystko
    mnie razi,drażni.Wczoraj miałam taki dzień,dzisiaj jest okey.
  • goskaa.l 26.09.06, 13:31
    Sagi, napisz, co Cię boli. Wiele bóli mozna usunąć metodami naturalnymi, albo
    moimi czarami (ale wtedy musiałabym mieć więcej danych o Tobie, niż nick i to,
    że mieszkasz w Warszawie). Jeśli chcesz kontaktu ze mną, odezwij się do Natli,
    Małejdanki, Dankarolki lub Skrzydlate - one znają mój telefon. Ja znikam z netu
    za godzinę i od 16 będę w domu.
  • sagittarius954 26.09.06, 13:35
  • sagittarius954 26.09.06, 13:37
    Naprawdę nic mnie nie boli , tylko chciałem pogadać o bólu i to wszystko,
    dziękuję serdecznie za zainteresowanie , jesteście nie tylko miłesmile))
  • goskaa.l 27.09.06, 06:47
    No to się cieszę, że to nie prawdziwy ból jest powodem Twoich wpisów. I proszę,
    nie strasz mnie ponownie smile
  • mania1119 27.09.06, 16:06
    A jednak czuję niepokój.
    --
    ________________________________
    Wraz z wiedzą przychodzi smutek.
  • sagittarius954 27.09.06, 16:17
    Niepotrzebnie . Naprawdę. Ale dziękuję za zainteresowanie , miła jestes maniu smile)
  • kasia573 27.09.06, 22:40
    Nie chciałam ,jako nadwrażliwiec pisać o moim niepokoju po twym gadaniu.Ale
    widzę od normy nie odbiegam. Sagi, jesteś bardzo sugestywny, żonkę też tak
    nabierasz?
  • ania091951 26.09.06, 13:39
    Dadalam z Toba tyle czasu ale nawet nie zapytalam czy chodzi o Twoj bol
  • ania091951 26.09.06, 13:42
    No to dobrze ze nie chodzi o Twoj bol Pozzdrawiam Wszystkich za Oceanem pa lece
    do pracy
  • sagittarius954 30.09.06, 01:09
    Znów wracam ciemną nocą , tym razem z bardzo przyjemnym wątkiem a jakim ? To już
    zachwilkę teraz jednak posłuchajcie
    teledyski.onet.pl/10172,1551730,teledyski.html
    oczywiście ten temat muzyczny nic a nic nie wiąże się z moim tematem.smile
  • sagittarius954 30.09.06, 01:15
    Dzisiaj dzień chłopaka smile) Ciekawe czy pamiętacie swoich chłopaków z forum i ilu
    ich było ? może kilku , a może kilkunastu, potraficie wymienić ich nicki?
    teledyski.onet.pl/10174,1001221,teledyski.html
    Ja jestem tu zbyt krótko ....
  • sagittarius954 30.09.06, 01:25
    ...to jednak wezmę się za wyliczankę współpracujących z tym forum :
    1. August2
    2.Czarny Chumor.
    3.Tadeuszx
    4.voginoo55
    5.sagittarius954
    teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html
    czy jeszcze są? byli ? inni?
  • sagittarius954 30.09.06, 01:34
    Szkoda , że nie ma zdjęć tych kilku, może macie prywatne , może ...
    teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html
    ciekawe jak wyglądają , jakimi są , mali przygarbieni życiem , czy prości którym
    uśmiech nie zchodzi z twarzy.
    Siwe włosy , iskra w oku , co jeszcze ...
  • sagittarius954 30.09.06, 01:42
    Co przynoszą na to forum , czy tyle ile do lub w domusmile)
    teledyski.onet.pl/10172,1201909,teledyski.html
    Pewnie że żartuję , każdy kto chce poszuka w wyszukiwarce klik i ma ....
    to co chce , lub to co mu łaskawie wyszukiwarka da .
  • regine 30.09.06, 01:46
    Nie wiem co przynoszą...Nie wszystkim tyle i to samo, tego jestem pewna...
    Nie za bardzo znam się na szperaniu w Googlach, lub po prostu nie chce mi się.
    Ot, taki niby błahy powód...Lenistwo ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:49
    To się zmywam, jak przeszkadzam w nocnych rozmowach "Sam na sam ze sobą ".
    Jeść mi się zachciało, i jakoś tak po jedzeniu, siadłam jeszcze do
    monitora...Ot, przypadek.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:51
    Ciężki wybór, nie wszystkie przesłuchałam, już noc, a słuchawki mi wysiadły.
    Ale ta pierwsza jest w porządku. Tą którą wkleiłeś jak zacząłeś sobie z sobą
    rozmawiać...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:54
    Może być, bo czasem faktycznie tak jest, choć u nas na forum chyba takowych
    brak...Ale tekst dobry..Znam i lubię, nie wiem co na to nasi faceci smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:58
    Sloggiego znam, ze zdjęcia, fajny facet. Wojtka, widziałam kiedyś na rowerze,
    wkleił zdjęcie. Szczupły facet. Zdjęcie Augusta też, było takie, jego odbicie w
    szybie wystawowej...Andrzej- Czarny Humor, niestety nie znam...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:59
    Właśnie, dobry pomysł "Chłopaki nigdy nie płaczą " To jest to. Bo prawie
    nigdy...No chyba, ze boli któregoś głowa smile))
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:03
    Jeszcze - Sioma. Tak jakoś mi się przypomniało ...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:09
    Regine , proszę przenieś się z pisaniem pod koncert życzeń bo mam cie już na
    innej stronie i nie widzę Cię smile))
  • sagittarius954 30.09.06, 01:51
    Tylko nie zwiewaj bo wy macie taką manię pisania w środku wybierz piosenkę dla
    Czarnego Humorka??smile)Czekam .
  • ania091951 30.09.06, 01:53
    Byli jeszcze
    Kamil-Canada
    Sloggi-W-wa Zacisze
  • sagittarius954 30.09.06, 01:55
    Brawo Aniu ! to już coś wiemy , mamy następną parę facetów, a wybierzesz dla
    nich piosenkę?smile)
  • ania091951 30.09.06, 01:57
    Moze chlopaki nigdy nie placza jest oki
  • sagittarius954 30.09.06, 02:00
    Kurtka nie ma jest 55 teledysków z tym tytułem ale śmieszne a każdy tytuł inny smile)
  • regine 30.09.06, 01:36
    Więc wszystkim, wczorajszym już chłopakom z okazji ich święta,
    Wszystkiego Naj...
    Zwłaszcza zdrowia do wszystkiego i wszystkich dziewczyn na forum:
    teledyski.onet.pl/4642,1298748,charts.html
    Chłopaka pamiętam, ale nie z forum...Był to chłopak z dawnych, jeszcze lat....
    Zawsze go wspominałam i nadal pamiętam. Zostało miłe wspomnienie.
    Se ne vrati....
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 01:37
    Co Ci nie daje spać ?
    Rozmowy nocą są potrzebne, nie wątpię. Ale o tej porze przy komputerze.
    Nie szkoda oczu ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 01:44
    Cóż znaczą oczy .... A ty dlaczego nie śpisz Nocny Marku.? Ja nie śpię bo
    chciałem troszkę pogadać może z samym sobą jednak Ty mi się trafiłaś i bardzo
    dobrze...smile))
  • sagittarius954 30.09.06, 01:47
    Regine jaką przesłać augustowi piosenkę jak myślisz?smile)
  • sagittarius954 30.09.06, 02:08
    Zapomnieliśmy o nie tylko czekam na propozycję dla Czarnego Humorka to jak
    będzie?smile)
  • regine 30.09.06, 02:12
    Jeszcze 2 panów :antomas1 i atamann471.
    Nie wiem, coś porzadnego, on lubi bardzo poezję śpierwaną. Może coś znajdziesz.
    Ja nie wiem gdzie i jak...Gosia Andrzejewicz "Słowa"...Chyba to by mu się
    podobało .
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:19
    Regine a może dla Twojego znajomego , lub innego facetasmile)) Kiedyś wspominałaś o
    zięciu . mmmmm?
  • ania091951 30.09.06, 02:09
    Znalam fajnego chlopaka,ale to juz tylko wspomnienia-szkoda.Moze cos dla
    niego.Mieszka niedaleko Ciebie Zbyszku bo na Bemowie
  • regine 30.09.06, 02:16
    Nic nie pojmuję, gdzie sie mam wynieść. Wynoszę się do łóżka. Czarny Humorek
    lubił też utwory w wykonaniu Wydry. Ale takie spokojne, ciche.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:21
    To lecę załatwić coś dla niego , widzę że moje posty docierają do ciebie z
    opóźnieniem .
  • sagittarius954 30.09.06, 02:22
  • sagittarius954 30.09.06, 02:25
    Co proponujecie moje panie smile
  • regine 30.09.06, 02:25
    Dla mojego zięcia coś Stinga lub z zespołu "U2". Wiem, że zespół, bardzo lubi.
    Zresztą ja też. Posłucham z miłą chęcią smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:26
    Wojtkowi coś o budowlance. Kocha budować smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:30
    Zięciów mam dwóch, drugi lubi jazz. Ale ciężko trafić. ostatnio dostał płytę.
    to mu wystarczy . Jutro (znaczy już dziś )obiad z deserem i doścsmile
    Nie przesadzaj z tymi życzeniami, chłopaków ni słychu nie dychu dziś. Pewnie
    opijają swoje święto. Nie poświęcaj się tak. A może chcesz flaszkę dostać od
    nich, tak jak ja bombonierkę ????
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:31
    Wojtkowi przyda się siła smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:32
    Bombonierkę już masz to pewne , no nie będziemy tego tematu wałkować sto razy
    wystarczy że ty dwórki przygotujesz
  • regine 30.09.06, 02:37
    Ofiaruję moje róze, cóż było dawno...To tylko zdjęcie. Alkoholi nigdy nie
    wręczam , nikomu, wypijam sama smile))
    img147.imageshack.us/img147/9977/mojeroze2imgzo6.jpg
    To tyle w "Rozmowach nocą ".

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:42
    Tą przeciwną płcią musi być bardzo ciężko...Napisałeś to z takim "ciężarem",
    jakbyś dźwigał pół świata, tej przeciwnej płci na barkach...
    Więc to dla Ciebie, drugi "Nocny marku ":
    img99.imageshack.us/img99/5531/bijasieimgij2.jpg
    Dobranoc smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:44
    Nigdy nie wyrywajcie sobie okruszyn, bo gdzieś obok leży cały bochen chleba....
    Leży i czeka...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:46
    Po prostu sobota, normalny dzień. Ale niedziele pełna niespodzianek. Mogłaby
    się już zacząć i....nie kończyć smile)))
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:48
    Zdradzisz choć jedną niespodziankę ?smile
  • regine 30.09.06, 02:52
    Jaka znowu niespodzianka ? Nie, żadnych niespodzianek noca, bez przesady.
    Niespodzianek nocą nie lubię i się boję ...Bo niestety śpię sama sad
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:53
    Kiedyś Ci napiszę. Może... Bo ma być cudownie, a pogodę zapowiadają też
    piękną...Więc ? Zgadnij ..smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 02:54
    To nie swojskie, choć słowiańskie z Kijowa smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:56
    Aleś ty tajemnicza , I dlatego nie lubie forumów , bo ludzie prawdy nie powiedzą
    , a co się nagaaaaadaaaająąąąąąąą.....uchsmile))
  • sagittarius954 30.09.06, 02:55
    Ale Ty masz schody? Bo na tym zdjęciu z różami schody byli smile)Zmie ń to nie
    śpij sama zaproś pana pan cie ramieniem otoczy a ty mu spojrzysz w oczy smile)
  • regine 30.09.06, 02:58
    Mam schody, na piętro, tam jest moja sypialnia...smile
    Zajrzę w oczy, ale czy w taką ciemną noc można cokolwiek dojrzeć ? No może małe
    ogniki, które dziś dojrzałam....smileDobranoc . Może otoczy, ale jeszcze nie
    dziś....Jeszcze nie dziś, dziś śpię sama ze swoimi myślami. Też moze
    być,nieźle smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 30.09.06, 03:00
    Mówią prawdę, mówią, tylko Ty nie potrafisz czytać między wierszami.
    tam jest cała prawda. Prawie nigdy się na tym nie zawiodłam.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:46
    A kobieta i tak ma ostatnie słowosmile)
  • sagittarius954 30.09.06, 02:53
    Swojskie wróble są najpiękniejszymi ptaszydłami w całej Europie .smile)Dzięki
    Regine , cóż to już naprawdę mój ostatni post .sad
  • sagittarius954 30.09.06, 03:00
    Swiętym już nie będę nie ....
    może to z niebiosów znak....
    z każdym twym oddechem ....
    i miłości ma dziś smak....
    wszystko to już mogę dziś ci dac .....
    Konkurs , wygrywający dostaje jedno kliknięcie dodatkowe na forumsmile)) z jakiej
    to piosenkismile))3.00 KONIEC KONIEC,
  • regine 30.09.06, 03:03
    Nie słucham polskich piosenek, więc nie wygram..sad Trudno. Idę spać. Dobrej,
    spokojnej nocy i pogodnego wolnego od forum smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • vogino55 30.09.06, 23:16
    regine napisała:

    > Wojtkowi coś o budowlance. Kocha budować smile)

    "Niech się mury
    pną do góry
    niechaj rośnie nowy dom,,,,,,,,,,lalalalalaaa
    Wojciech


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • regine 05.10.06, 01:02
    do białego rana, to zapraszam na ten wątek. Może być bez światła.
    Im ciemniej i więcej nas tym przyjemniej. A może się mylę ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 30.09.06, 02:38
    Chyba pora położyć się spać , bo mnie jutro czeka fuuuuurmanka kartofli a
    Ciebie regine co czeka i aniu co was jutro czeka?
  • ania091951 30.09.06, 03:03
    Moze cos dla mojego chlopaka .wlasnie przyszedl z pracy -moga byc Biale Mewy on
    z nad morza
  • sagittarius954 30.09.06, 03:05
    Chwilkę potrwa ...
  • sagittarius954 30.09.06, 03:08
    No jak zwykle kłopoty , wyszukiwarka nie znalazła a ja tylko to " chińskie morze"
    teledyski.onet.pl/10172,1006636,teledyski.html
    Dobrej nocy tym tu i wam tamsmile))
  • ania091951 30.09.06, 03:16
    Dziekuje -Zycze Wam spokojnej nocki a moze juz ranka
  • regine 30.09.06, 03:25
    Dobranoc smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • graga211 30.09.06, 08:34
    Ale Wy macie zdrowie!
    Zazdroszczę, szczerze zazdroszczę. Ja od rzeczy bym już gadała, a całą sobotę
    chodziła z kompresami na oczach.
    smile)))
    Ale czytało się fajnie, choć ani jednej piosenki nie zdołało otworzyć.
    Buziaki!
  • natla 30.09.06, 09:15
    No , gadane to mieli wink)
    O, jeszcze Rumjamaajka...
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 30.09.06, 10:26
    No tak, gagałi i przestał, Gdzieś znikł mam już nad ranem. Po prostu nie za
    wiele już widzieliśmy... smile))Ale i jemu Wszystkiego Naj ..W Dniu Chłopaka smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • del.wa.57 30.09.06, 12:32
    Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków?
    smile)))
  • p.a.d.a.l.c.o.w.a 05.10.06, 01:04
    del.wa.57 napisała:

    > Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków?
    > smile)))
    Jak nazbiera skutecznie dużo - to może sprzeda i ja zrzutkę wtedy odwołam smile)
  • regine 05.10.06, 01:06
    Jeszcze podobno, tak tu gdzies pisał, że wszystkich nie wykopał.
    Może akurat wystarczy smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 05.10.06, 01:22
    Wszyscy śpią już nie będę sama do siebie gadać. Bo to może okazać się poważną
    chorobą. Dobranoc smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • dankarol 30.09.06, 09:06
    Dzieki nocni gadacze. Teraz przez pół dnia będę sobie słuchała piosenek.
    --
    załóżmy, że dziś spotka nas coś miłego
  • kasia573 06.10.06, 23:38
    Zastanawiam się, dlaczego tutaj piszę inaczej. Normalnie buduję długie zdania,
    dobieram dość starannie słowa. Smsy jak listy na 900znaków. Gdy były jakieś
    wreyfikacyjne rozmowy zawodowe, pytano mnie, czy publikuję. A tu krótko,
    zwięźle (co na ogół sprawia mi trudność), rozprawiam się z każdym tematem.
  • e-baba 06.10.06, 23:44
    Chyba, Kasiu, dlatego, że tutaj jednoczesnie rozmawia w róznych konfiguracjach
    wiele osób. I poruszane jednoczesnie przeciez tematy sa róznorodne. Taka więc
    forma uczestnictwa w grupie wymusza pewną skrótowośc wypowiedzi. Inaczej jest
    przecież w realu, bo tam rozmowy wyglądają zupełnie inaczej i innej formy
    wypowiedzi wymagają. Tutaj natomiast własnie z uwagi na wartkość rozmów -
    idzial w nich sila rzeczy staje sie własnie lakonicny. Ale piszcy na forum
    potrafią sie świetnie tymi krótkimi zdaniami pozrozumiewac "łapiąc" ich myśl
    przewodnią.
  • kasia573 06.10.06, 23:55
    Jedną z przyczyn na pewno jest ta, że łatwiej otwieram się przed bliskimi
    lub tymi, o których wiem, że mnie akceptują. W większym towarzystwie wystarczy,
    że jest jedna osoba, która mnie krępuje, mogę nie odezwać się wcale.
  • kasia573 06.10.06, 23:58
    Natlo, uciekłaś mi z tym lenistwem, czy co?
  • vogino55 06.10.06, 23:57
    Po wielu perturbacjach z czasem zaniosłem komp do serwisu,,,,,,diagnoza -
    szykowac kasę na nowy,poczciwy procesor Celeron 600 ? tak 600 długo nie
    wytrzyma mam tylko jedno ciche marzenie """Niech wytrzyma do magicznej cyfry
    100000 postów,,,,,nalezy sie jemu i mnie (smile))
    Wojciech
    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • regine 07.10.06, 00:02
    Masz rację Wojtku. I jemu i Tobie, należy się doczekanie do tego pięknego wpisu
    100000. Więc wytrzymajcie jeszcze troszkę. To juz niedługo. Życzę Wam Tego.
    Dacie radę !!!!
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • del.wa.57 07.10.06, 00:04
    Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!!
    smile)))
  • vogino55 07.10.06, 00:08
    > Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!!
    kurna nie tzrymaj kciuków bo nie będziesz mogła klikać,,,,,,,,,,,,,
    chyba że łokciami (smile))))))

    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • del.wa.57 07.10.06, 00:15
    Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciemsmile))))))
  • vogino55 07.10.06, 00:21
    del.wa.57 napisała:

    > Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciemsmile))))))
    Tylko byś sobie 'tipsa' na serdecznym nie złamała (wink))))
    Pozdrawiam i kiwulkam obiema łapkami(smile)))))
    Wojciech


    --
    "Dla każdego świeci jakieś słońce" (gdzieś w necie wyczytane)
  • sagittarius954 07.10.06, 01:37
    Proszę bardzo co ja do gadania to wszyscy do spania....smile))
  • regine 07.10.06, 01:40
    Ktoś musi, od czasu do czasu, dać odpocząć palcom i myślom.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 01:47
    No to sobie sama z sobą pogadam...Dobry słuchacz ze mnie. Nie muszę nawet ust
    otwierać...Bo potok słów ukrywa się w milczeniu...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 01:50
    Dobrze jest czasami pogadać do samego siebie. Nikt mnie nie słyszy, ale i nikt
    nie odpowie, na błądzące, uderzające czasami z łomotem pytania. Milczenie jest
    złotem. Ale czy warte jest tego złotego kruszcu ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 01:56
    Warte. Nie raz się o tym w życiu przekonałam. Milcząc nikogo nie urazimy.
    Czsami jedno, gorzkie słowo, które rzucimy niechcący, może uczynić więcej
    szkody, bardziej zaboleć niż cios zadany ręką...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 01:59
    Jednak milczenie jest skarbem, ponad wszystkie inne...
    Dlatego lepiej mieć czasami zamknięte usta, a myśli niech robią swoje nie
    wydając głosu...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:00
    Po prostu, wyspałam się w dzień. A teraz pogadam sobie. Może być i z Tobą.
    Lubię milcząc, gadać, nie tylko nocą...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:02
    Ty sobie zmień. Ustaw od "najnowszego". Mam Ciebie. Nie muszę Cię nigdzie
    szukać. To Ty masz złe ustawienie.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:03
    to gadamy o milczeniu czy o poduszce cosmile)
  • regine 07.10.06, 02:04
    O poduszce ? Poduszka to taki przyziemny temat...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:15
    Powiedziałas że milczenie jest złotem ale wystepuje najczęściej między
    zwaśnionymi stronami a jak są strony zwaśnione to mogły użyć poduszek do pojednania
    teledyski.onet.pl/10172,1417942,teledyski.html
  • regine 07.10.06, 02:19
    Uważasz, że zwaśnione strony, śpią na jednej poduszce ?
    Chyba na różnych i milczą też wtulone w swoje...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:23
    Dzieląc życie dzielimy poduszke , drobne piórka wewnątrz są jak struny , słyszą
    nie tylko ciepłe słowa ,ale i czują łzy...
    teledyski.onet.pl/10172,1344451,teledyski.html
  • regine 07.10.06, 02:24
    Skąd wiedziałeś, ze to lubię ...Dzięki smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:26
    To nie ma znaczenia ile tam łez...Może to czasmi są łzy szczęścia...

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:36
    Muszę uchylić rąbka tajemnicy i zaspokoić Twoją ciekawość. Bo spać nie
    pójdziesz. Dociekliwy z Ciebie gość smileTak. Od pewnego czasu, tak smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:46
    Raczej w takich momentach tulę się nie do poduszki smile Nie przypominam sobie,
    aby wyrzucała. Niby po co ? Poduszka w takich chwilach, fakt, jest najmniej
    istotna...Liczy się co innego smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:57
    Dużo wiesz o zachłannej miłości...Wytrawny z Ciebie znawca.
    A może to nie miłość potrzebuje miejsca ? Jej miejsce powinno być gdzieś
    wewnątrz nas. Może to seks potrzebuje miejsca...A wtedy faktycznie może być
    wszystko zbyteczne, bo wtedy jest to już tercet egzotyczny prawie...smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 03:03
    Seks bez miłości jak picie wody bez łaknienia
    teledyski.onet.pl/4642,1315969,charts.html
    I dlatego ja nazywam miłość to co inni nazywają seksem . Re3gine ....
  • regine 07.10.06, 03:06
    Też w/g mnie to jest jedno. Ale inni potrafią oddzielać jedno od drugiego.
    Całkiem dobrze sobie z tym radzą. Nie zauważyłeś ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 03:10
    Ja jednak tego nie dzielę . Seks jest tylko wtedy przyjemny gdy kochamy i możemy
    przytulić kochana istotę do siebie poczuć jej rytm serca , wsłuchac się w
    pojedyńcze głoski wydobywające się z krtani kochanej osoby .
    teledyski.onet.pl/10172,1471931,teledyski.html
    A później leżąc wtuleniw siebie przyglądamy sie oczom co wich wtedy można
    zobaczyc ...ach!
  • regine 07.10.06, 03:14
    Jutro jak możesz możemy pogadać nocą i dokończyć temat. O tym, co widać w
    oczach, po .... Dziś już słabo mi idzie widzenie smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 03:21
    A co to znaczy "zakalapucckam" ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 03:28
    No przecież miałaś spać smile)) zagmatwam tak sprawę że sie zgubie smile)
  • del.wa.57 07.10.06, 14:17
    Rany!! co z Wami? spac nie mogliście?
  • natla 07.10.06, 19:23
    www.smog.pl/wideo/2316/niesamowity_pies/
    --
    _____________________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
  • regine 07.10.06, 02:20
    Do pojednania jedna poduszka, tak. Ale czasami za ciasno może być. Czy nie
    lepiej bez poduszki ?
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:06
    To może piosenka na początek
    teledyski.onet.pl/10172,882490,teledyski.html
    Ona spiewa a ja nie rozumiem o czym ale spokojnie spiewa dlatego ja puszczamsmile)
  • regine 07.10.06, 02:12
    Czy taka spokojna ? Nie do końca jestem pewna.
    Ale w gadaniu nie przeszkadza. Znam kilka słów po angielsku. Ale raczej do
    prostego komunikowania się...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:16
    Oj, czy tak do końca milczymy, leżąc na poduszcze ?
    Nie jestem pewna. Poduszka jest czasami skarbnicą tajemnic.
    Oby mogła przemówić. Chyba nie chciałbyś słuchać.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:19
    Noc jest od tajemnic . w nocy mówimy to czego nie powiemy w dzień przytuleni do
    poduszki , chciałbym posłuchać poduszki
    teledyski.onet.pl/10172,790853,teledyski.html
  • regine 07.10.06, 02:23
    Dobrze, że nie musisz słuchać mojej. Ta to ma o czym "milczeć", a ile w niej
    tajemnic. Zwłaszcza gdy tulę się do niej nocą...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:28
    Już pisałam, że milczenie jest złotem.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:33
    Więc kończymy to "Gadanie nocą" i idzmy pogadać do swoich poduszek. Moze się
    czegoś dowiemy...Kto to wie, noc jest jedną wielką tajemnicą. Dla wszystkich...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 02:43
    Nie jestem zmęczona. Odpoczęłam, za długo spałam i za mocno...
    Boję się kłaść spać. Bo dziś w nocy miałam zbyt piękny sen. Boję się, ze dziś
    może się już nie powtórzyć...Nie śnię zbyt często, a jeśli już, to sen jest tak
    sugestywny, że gdy budzę się, mam wrażenie, że to rzeczywistość.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:47
    To coś dla Ciebie
    teledyski.onet.pl/10172,1045589,teledyski.html
    I nie bój się , sen to sen , rzeczywistość jest inna od snu choć spowija ja nić
    smutku.
  • regine 07.10.06, 02:52
    Masz rację, choć nie do końca. Czasami sen jest kontynuacją czegoś, co się
    przeżywa. Dlatego moje sny są tak realne. Czasami sama się sobie dziwię.

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:59
    Pewnie poduszka te sny chowa w swoich delikatnych piórkach
    teledyski.onet.pl/10172,1082957,teledyski.html
    A później jest kontynuacja następnego wieczoru gdy znów spotykamy nocą sen.
  • regine 07.10.06, 03:01
    A wiesz, że moja poduszka nie posiada piór. To tak na marginesie smile))
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 03:00
    Tylko mi tu nocy strasznej na tym "Gadaniu nocą" nie wymyślaj.
    Medium, duchy i co jeszcze...? Oj, bo zacznę naprawdę się bać.
    Choć nie wierzę w te rzeczy.
    Ale nikogo za plecami, nawet kota nie mam, który podobno duchy
    wyczuwa...Przestań.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 03:04
    Mój bawi sie kasztanem , słychać ten kasztan jakby kamień się toczyłsmile)Duchów
    więc nie ma .
  • regine 07.10.06, 03:07
    U Ciebie może i nie ma, u mnie nie wiem. Ostatnio dzieją się różne dziwne
    rzeczy. Choć je sobie tłumaczę.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 07.10.06, 03:10
    Dobranoc nocny gadaczu. Dobrze mi się z Tobą gadało smile Dzięki za teledyski.
    Jutro przesłucham. Padły mi słuchawki, nie chcę sąsiadów budzić. Dobranoc smile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 02:34
    Milczenie , milczeniem ale poduszka wręcz prosi o kilka słów i nic nigdy nie
    mówisz , leżąc tak patrzysz się w ciemny sufit i wcale nic tak nic?smile))
    teledyski.onet.pl/10172,949940,teledyski.html
  • regine 07.10.06, 02:38
    Ale masz tempo z teledyskami. Nie potrafię Cię dogonić...smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 07.10.06, 01:59
    Tylko Cie prosę zmień drzewko bo znowu taki układ jest że Ty sobie gadasz i ja
    teżsmile)
  • sagittarius954 07.10.06, 01:54
    Zacznę zasłyszanym kawałem . Rzecz dzieje się w szpitalu na oddziale dla
    pacjentów będących w śpiączce. Leży tu kobieta , straciła przytomnośc już kilka
    miesięcy temu , mężatka bo mąż codziennie odwiedza ją i przynosi świeże kwiaty.
    Po jednej z wizyt pielęgniarka zabiera się za toaletę . Gdy dochodzi do mycia
    genitaliów monitor podłączony do mózgu chorej wykazuje niespotykaną aktywność .
    Pielęgniarka kilka razy sprawdza czy rzeczywiście jest to prawda , wszystko jest
    tak samo, ręka przy genitaliach mózg działa . Biegnie do lekarza powiedzieć mu
    jaki ma przypadek ciekawy na oddziale . Lekarz całą noc mysli w jaki sposób
    wykorzystać, poprzez stymulowanie tego miejsca chorej,dziwną sytuację . Gdy mąż
    zjawia się na oddziale woła go do siebie i mówi o zaistniałej sytuacji.
    Mąż drapie sie w głowę i nie rozumie co ma robić , lekarz tłumaczy:
    - Panie , to miejsce musi pan stymulować specyjalnie , jest nadzieja .
    - Ale co mam robić?
    - Seks oralny Proszę pana , seks oralny , niech pan będzie super tylko delikatny.
    Facet zamyka sie w pokoju sam na sam z małżonką a po 15 minutach wypada z niego
    zielony i roztrzęsiony . Lekarz pyta się :
    - co się stało ?
    -Jak Pan radził, seks oralny zastosowałem , ale sie zona udławiła ....
    Lekarz rzeczywiście stwierdził uduszenie pacjentki.Biedaczka leżała z rozwartymi
    ustami .

    Czy domyslacie sie jaki jest temat mojego nocnego gadania???smile)))))
  • sagittarius954 07.10.06, 01:57
    Witaj Regine , Ty to mnie wyczuwasz, jak chcesz to i o milczeniu pogadamy smile)
  • sagittarius954 07.10.06, 03:25
    I tak z Renią stwierdziliśmy że jest powiernicą naszą , służy jako oręż w
    przekonywaniu partnera , przydatna jest w czasie miłości między kobietą i
    mężczyzną , mieszkają w niej sny , i co jeszcze .... to co chcecie drodzy
    forumowicze smile) teledyski.onet.pl/10172,899199,teledyski.html
    A teraz i ja położę sie na swojej podusi , choć w umysle będą jeszcze długo
    drgały rytmy wyłowione z teledysków . Dobranoc.
    teledyski.onet.pl/10177,1096277,teledyski.html.
  • sagittarius954 14.10.06, 01:16
    Dobry wieczór . to ja , nocny marek ciagle o pierwszej godzinie po północy
    wyłażę z łóżka i siadam do kompa . To juz chyba nawyk , jeszcze nie
    uzależnienieale może kiedyś to się zdarzy (ż) . dziś dzień się zaczął dla
    niektórych uroczy...
  • sagittarius954 14.10.06, 01:19
    Dziś dzień nauczyciela , takiej osoby której nigdy nie zapomnimy , z różnych
    powodów , dobrych lub złych . Zostaje nam w sercu to wspomnienie o nim tym
    najważniejszym , może jednym z najważniejszych w naszym życiu.
  • mania1119 14.10.06, 01:23
    No tak...moja" Pani od polskiego"w podstawowce.Klasyczny etap adoracji z mojej
    strony.Absolutna idolka w ,z trudem akceptowanym, swiecie doroslych.Na imie
    miala chyba Alicja albo Alina-juz nie pamietam,ale do dzis chyba umialabym ją
    rozpoznac.
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 14.10.06, 01:27
    Witaj maniu , widzisz ja naprawdę kochałem panią która była ode mnie starsza o
    ...trzydzieści lat . Została w mym sercu .


    "Ten blask , niech trwa , ten blask ."
    Tylko mnie kochaj - Goya .
  • sagittarius954 14.10.06, 01:32
    Była Panią która uczyła chemii , przez rok wpatrywałem się w nią jak w obrazek ,
    wystawałem pod jej domem , pragnąłem jej jak mężczyzna by wreszcie zrozumieć ,
    że ona ma już swojego mężczyznę a ja jestem tylko uczniem .


    Nie wiem co to miłość lecz wiem co to ból i gniew "
    Stachursky - Czuje i wiem .
  • sagittarius954 14.10.06, 01:46
    moja matka obserwowała mnie, była zaniepokojona , lecz wytrwała , po kilku
    latach dopiero zdradziła mi jak bała się wtedy o mnie ...



    "zakrywam twarz, lecz tu nie płacz "
    smak słów -Goya.
  • takanietaka 14.10.06, 01:47
    ale poczucie sukcesu zawsze jest proporcjonalne do wysiłku-to nadzwyczajne
    zrobic cos trudnego

    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • sagittarius954 14.10.06, 01:50
    ...niekiedy jest to tak bolesne , że nie zapominamy o tym przez długie lata,
    miałem kłopot z dziewczynami , jednak "wyrosłem ".



    "Zgubiłem Cię już nie wiem jak "
    Zgubiłem cie - Budka Suflera
  • sagittarius954 14.10.06, 01:24
    Jacy są , jacy byli , chcemy o nich pamiętać , czy już wymazaliśmy ich z zasobów
    pamięci i pozwoliliśmy jej, szarej , osnutej warstwami życia, pamięci, trwać
    przy swoim, iść tylko do przodu i nie zawracać.


    " nigdy nie powiem ci jak to jest kiedy nocą włóczę się"
    Atlantyda łez - Wilki.
  • takanietaka 14.10.06, 01:24
    i ja na ogół nie spie ,ale cosik tu robie ,przemyslwam

    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:26
    miałam kilku wspaniałych
    a oczywiscie najbardziej ukochana ta od polskiego
    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • sagittarius954 14.10.06, 01:28
    ...i dalej wspominaj takanietaka ....


    " bo życie to bal "
    Niech żyje bal - M. Rodowicz.
  • takanietaka 14.10.06, 01:33
    nauczyła mnie czytac regularnie ,wszystkie tygodniki kulturalno społeczne ,a
    pamietacie ze kiedys to było tego conieco -Życie literackie -Kultura
    Współczesnośc, Nowa kultura
    wszystko razem z wierszami tam zamieszczonymi.oczywiście!
    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:35
    miałam u niej piatke oczywiście ,ale zawsze z jakimis perturbacjami ..na
    przykład nagle mam czytac wypracowanie ..ja akurat niemam..ale zaczynam czytac
    z pamieci improwizujac..no i naturalnie sie zorientowała..dała pałe i potem
    domyslam sie (teraz ja jestem nauczycielka !)zastanawiała sie jak z tego
    wybrnąc skoro i tak byłam najlepsza z polskiego

    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:38
    kochałam i podziwiałam ja bardzo ,a ona przebiegała koło mojej ławki zatykając
    nos demonstracyjnie ,i wołajac -tu smierdzi lenistwem!
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:40
    ale Potopu nie przeczytałam ,demonstracyjnie ,bo było sie bardzo interesujacym
    będąc przeciw Sienkiewiczowi!Ale Mickiewicz -cały na pamięc ,do imentu!
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:42
    ja sie nauczyłam pływac w zeszłym roku!I jestem baaardzo dumna z siebie !
    Wziełam lekcje na basenie i sie zaparłam
  • sagittarius954 14.10.06, 01:38
    ...pamiętam , moja Pani też pokazywała nam świat kultury, przez pryzmat prasy ...


    "spoglądam w oczy twe ,za dużo pytań jest o nowy dzień"
    za jeden usmiech twój - Sumptuastic.

  • mania1119 14.10.06, 01:55
    Pamietam zapach naszej starej budy-tak sie wtedy mówiło.Specficzny-drewniane
    schody byly czyms takim wysmarowane,i to rzucalo sie w nos juz od wejscia.
    Nie przepadalam za szkola,dawniej uwazalam,ze to wina szkoly-dzis mysle,ze ja
    tez nie zrobilam nic,zeby móc ja polubic.Najlepiej wspominam dwie ostatnie
    klasy podstawowki-wtedy zmienilam szkole (w poprzedniej bylo bardzo żle ze
    mną),i tam wlasnie byla ta pani Ala.Ogolniak-ze zmiennym szczęsciem.
    Ale mialam tam rewelacyjna nauczycielke angielskiego.Miala jasno sprecyzowane
    oczekiwania,idealnie precyzyjne reguly gry i byla absolutnie sprawiedliwa.Zero
    podatnosci na czyjkolwiek wdziek osobisty,notowania spoleczne czy koneksje.Byla
    świetna!Dla mnie :ideał nauczyciela.
    Studia-zdecydowanie lepiej,choc zeszlo mi na nich troche czasu.Dzis nazwalabym
    to "trudnosciami w adaptacji do nowego srodowiska".Wtedy po 10 razy chodzilam
    na "A hard day's night" zamiast do czytelni.
    Dzis z tego sie smieje,ale ja naprawde mialam niesamowity talent do
    podpadania.Nigdy nie palilam papierosow,nigdy w zyciu sie nie upiłam (!!!!)-ale
    ja "pasuje" do nalogow.Do dzis mniej znajomi pytaja mnie,kiedy przestalam
    palic.Wtedy tez uwazano,ze naleze do radosnego grona tych gaszących "kiepy" na
    drewnianych scianach naszej budy.A ja nic.
    Fakt,ze nie mialam entuzjastycznego stosunku do noszenia mundurka (z
    marynarskim kolnierzem),mialam natomiast taki wlasnie stosunek do wyglaszania
    tzw.swojego zdania.No i w ten sposob oszołomilam nauczyciela od polskiego (juz
    w LO),cytujac przy okazji jakiejs lektury niniejsza anegdote:
    "O co pyta kobieta,ktorej powiedziano,ze jakis mężczyzna sie nia interesuje?
    Dwudziestoletnia:jak on wygląda?
    Trzydziestoletnia:kim on jest?
    Czterdziestoletnia:gdzie on jest?!".
    "Rozłożyłam"temat lekcji calkowicie.Mieli powod nie przepadac za mną.
    Choc dzis dodalabym:"a piecdziesiecioletnia wlozylaby liliowy kapelusz...".
    Przy okazji:kiedy to "by" pisze sie razem a kiedy osobno?
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • kasia573 14.10.06, 01:33
    Chwilę się zastanowiłam i nie wiem, czy mam jakiegoś jedynego, najważniejszego.
    Na każdym etapie edukacji miałam ulubionego i nielubianego. Bardzo dużym
    problemem był dla mnie wuef. Słaba kondycja nie do przeskoczenia. I tu dwa
    przykłady. Nauczycielka w podstawówce straszyła mnie dwóją na okres, ponieważ
    nie chciałam na basenie skoczyć ze słupka nie umiejąc się utrzymać na wodzie.
    Dodam, że nauka pływania odbywała się tak, że owa pani stała na brzegu
    w wełnianej spódniczce i "kankankach" - modnych wówczas długich elastycznych
    majtaskach. Pan ratownik również stał na brzegu, a dziewczyny uczyły się same.
    Miałam "korki" pod klatką piersiową i między kolanami, a i tak ze strachu nogi
    szły na dno.
    Drugi przykład:w liceum wych. fiz. było na bardzo wysokim poziomie,
    a profesor uwielbiał lekką atletykę. Zawsze biegłam ostatnia z "czarną płachtą"
    przed oczami. Pamiętam, trzeba było wspiąć się pod sufit na takim wyślizganym
    drewnianym drążku. Mnie się udało do 1/4 wysokości. Profesor wtedy powiedział:
    - Wiesz co? Wejdź cztery razy, to tak, jakbyś weszła na cały.
    Bardzo mi się podobało jego podejście, bo rozumiał moje obawy, jednocześnie nie
    zwalniając mnie z wysiłku. I tak te zajęcia były dla mnie stresujące, ale on
    starał się go nie dodawać. Cenię Go za to!
  • sagittarius954 14.10.06, 01:42
    śmieję się bo u mnie rzecz była odwrotna , miałem problemy ze zrobieniem gwiazdy
    , pan od wu-efu stanął w rozkroku spojrzał się na mnie - co ! dupa ciąży ! -
    klasa w śmiech a mnie zrobiło się głupio , zaciąłem się , zostawałem po lekcjach
    na sali ćwiczyłem w nagrodę dostałem bilet na mecz Legii.smile



    "nie złoszczę się , nie złoszczę się "
    Ho - Hey
  • takanietaka 14.10.06, 01:45
    a ja nienawidziłam gier zespołowych ,a wszyscy zawsze to chcieli-okropne .Ja
    wolałam ćwiczenia na przyrządach -byłam w tym dobra ,ale tego nikt nie
    chciał ,bo sie bały dziewszyny skakac przez kozła!
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • kasia573 14.10.06, 01:48
    A jak ja robiłam przewrót w przód, a w tył się bałam, to ta sama pani od basenu
    biegła po wychowawcę, który miał w tym czasie wuef z chłopcami...
  • takanietaka 14.10.06, 01:49
    ale miałas stresy Kasiu!Ja robiłam to wszysttko super ,ale sie brzydziłam tych
    niegdysiejszych mat zakurzonych i przepoconych i brudnych
    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • kasia573 14.10.06, 01:50
    No nie, nie siedziałabym tam dłużej! Cieszyłam się, gdy opuszczałam to miejsce.
    Nie zapomnę zapachu sali: potu, gumy i chłodu na moim znerwicowanym ciele.
  • kasia573 14.10.06, 01:51
    A na koźle sobie raz z rozpędu usiadłam. Też już miałam dość i zawsze się przed
    nim zatrzymywałam, choćbym nie wiem jak sobie obiecywała, że dam radę!
  • kasia573 14.10.06, 01:53
    Ogólnie szkołę lubiłam, z wyjątkiem dwóch ostatnich lat już w częstochowskim
    liceum.
  • takanietaka 14.10.06, 01:54
    i ja miałam problem z kozłem tez ,byłam baaardzo malutka zawsze ,ale
    nauczyciel ze mna został po lekcji ,przecwiczył ..i potem smigałam najwyżej ze
    wszystkich
    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • takanietaka 14.10.06, 01:56
    ide z psina na ostatnie siusu (zeby mnie ni ebudziła o 4-5 godzinie i
    spac ...pa ,dobranoc
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • sagittarius954 14.10.06, 02:00
    dobrej nocy takanietakasmile)Dziękuję .

    "Mocno wierzę w to ..."
    Niemen - dziwny jest ten świat.
  • takanietaka 14.10.06, 01:52
    były wstretne fakt !Tak jak niegdysiejsze
    szatnie ,baseny ,toalety.....wszystko zawsze bez zamka ,bez wieszaka ,haczyka
    jakiegos ...fuj!
    --
    * nigdy nic nie wiadomosmile **
  • sagittarius954 14.10.06, 01:57
    ...tu masz rację , ubranie na podłodze , toalety bez wody , od czasu do czasu
    wybite okna ...

    "Dziwny jest ten świat"
    Niemen - ten sam tytuł.
  • kasia573 14.10.06, 02:00
    Ale z kolei nie zapomnę zapachu plasteliny, nowego szkolnego fartucha i wyglądu
    tornistra z tektury, który służył mi przez trzy lata do noszenia potrzebnych
    rzeczy i zjeżdżania z górki i przetrwał!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:03
    ...jej jak to powiedziałaś .... fartuszek z białym wykrochmalonym kołnierzykiem
    , ciepłe ręce pani , i jej oczy - zielone ...ja jeszcze pamiętam pierwszą klasę
    to niemożliwe!


    "przychodzi refleksja , ruszamy z misją"
    Wstawaj- Szcześniak, Mezo feat.
  • regine 14.10.06, 02:09
    Tak, bo taki tez miałam, osobiście sobie szydełkiem zrobiłam, fartuszek z
    satyny, czarny, nie mógł być granatowy. Najgorsze co pamiętam, to te deski,
    samarowane jakimś paskudstwem, strasznie śmiedziały i było ślisko zwlaszcza w
    poniedziałki.No i oczywiście tarcza sprawdzana codziennie na apelu, czy jest
    na prawym rękawie. Musiała być przyszyta smile Nie było mowy o agrafkachsmile

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 02:11
    Też pamiętam, bardzo dobrze I-szą klasdę. Tam po raz pierwszy, w krakowskim
    stroju, tańczyłam na 1-go maja krakowiakasmile)
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 02:15
    Miałam od klasy pierwszej do 8-ej tą samą wychowaczynię. Cudowna, pełna ciepła
    kobieta. Uczyła mnie matematyki, ajuż w starszych klasach i fizyki. Ale z
    marnym skutkiem. To była dla mnie czarna magia...Tak pozostało do dziś. Dwie
    tajemne dla mnie wiedze, ktre mnie ciągle straszą....smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 02:20
    ...a ja w podstawówce miałem ich trzy nie cztery , widać było że z każdym rokiem
    nowa pani była zajęta wszystkim , tylko nie nami ....

    "gdybym wcześniej wiedzieć mógł "
    Będziesz znów - Piasecki.
  • mania1119 14.10.06, 02:24
    I na dodatek mieszkam dokladnie na miejscu mojej starej szkoly sredniej!Stary
    budynek spłonął,wybudowano bloki.Klasa byla na I pietrze-i ja dalej tu jestem!
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:30
    ...ja też mieszkam blisko szkoły , swojej szkoły . To jednak nie tak jak Ty.smile)
  • kasia573 14.10.06, 02:35
    A dowody mojej edukacji zanikają! W Elblągu, nie pamiętam już co się stało
    z moją podstawówką, w Zielonej Górze jest tam zupełnie inna szkoła,
    w Wałbrzychu moja podstawówka stała się siedzibą ZNP, a w moje gnieźnieńskie
    liceum mieści sie w nowoczesnych zabudowaniach. W dawnym liceum jest jakaś
    szkoła medyczna.
  • sagittarius954 14.10.06, 02:40
    choć mieszkam w tym samym miejscu , nie widzę nikogo . Jakby świat wchłonął tych
    wszystkich znajomych...
  • kasia573 14.10.06, 02:46
    Koleżanka z gnieźnieńskiej podstawówki stała się moją przyjaciółką. Jej rodzina
    też mnie lubi. Dzieki smsom i wzajemnym odwiedzinom mamay stały kontakt i wiemy
    o sobie więcej niż np.jej siostra czy moja jakaś dalsza rodzina. Jak
    nastolatki, codziennie lub niemal codziennie smsik. Z kolezanką z tutejszego
    liceum spotykamy się często, a przyjaźń lub coś podobnego, uprawiamy głównie
    przez telefon. Utrzymuję też kontakt z dwiema koleżankami ze studiów i ich
    rodzinami. Brak mi tylko etapu przedszkolego...
  • sagittarius954 14.10.06, 02:12
    ..agrafki były w szkole starszej ... Witaj Regine smile)

    "Tyle słońca "
    Kukulska - ten sam tytuł.
  • kasia573 14.10.06, 02:10
    Chyba jednak te początki były najwsanialsze! Moja Pani z podstawówki w Elblągu,
    do której chodziłam przez miesiąc. Starsza, budząca zaufanie i spokój.
    Gdy odchodziłam, dostałam książeczkę w prezencie, co też miło wspominam.
    Po miesiącu...? A potem w Zielonej Górze - również starsza, sympatyczna Pani,
    której nie zapomnę. I ta niepowtarzalna atmosfera!
  • sagittarius954 14.10.06, 01:53
    ...ja czekałem na spotkanie z salą gimnastyczną , nie przejmowałem się brudem ,
    mogłem tak mocno kopnąć piłkę jak nie potrafiłem na powietrzu . Zostałem
    bramkarzem ...

    "to twoja armia i życie w pełnym biegu"
    Biała armia - Bajm.
  • sagittarius954 14.10.06, 02:10
    A czy studia też wspominacie z takim samym przejęciem i utrwaliły się Wam
    postacie profesorów .


    "lecz czuję to głęboko co powiem tu dyszkantem "
    Sa na tym świecie rzeczy - Soyka .
  • kasia573 14.10.06, 02:15
    Fajnie było! Wspaniały był profesor od historii wychowania. Nigdy nie sprawdzłl
    obecności, a na jego wykładach były tłumy. Miał olbrzymią wiedzę ogólną i dar
    jej przekazywania! Opiekuna też miałam fajnego. Czekał z zajęciami jeszcze
    chwilę dłużej niż kwadrans akademicki, patrzył w okno i mówił : - O! Pani ...
    już idzie. To o mnie spóźnialskiej było.
  • sagittarius954 14.10.06, 02:18
    kasiu wspominaj dalej studia .. mnie niestety nie był dany ten etap...

    Kto wyznaczył nam taki krótki szlak"
    Ostrowska- Tak jak pierwszy raz .
  • kasia573 14.10.06, 02:24
    A to naprawdę najwspanialszy okres w życiu! Moje były "grzeczne", torchę nudne-
    same dziewczyny na roku. Byłam filigranowym dziewczątkiem o wielkich,
    niewinnych oczach. Gdy zaklęłam lub zrobiłam coś, co inni czynili bez żenady,
    koleżanki się śmiały, bardzo je to bawiło. A gdy raz wyczytano mnie na
    wykładzie, że mam iść do dziekana z powodu ilości spóźnień czy nieobecności
    przekaraczających 3 cała sala (my plus ped.szkolna) ryknęła śmiechem.
  • kasia573 14.10.06, 02:26
    A gdy przyszłam na zajęcia pod wpływem (przerwę obiadową spędziłam w akademiku)
    i przewróciłam krzesło, dzieczyny znów w śmiech, a pani prowadząca je skarciła.
  • kasia573 14.10.06, 02:28
    Takie to było niewinne, a sympatyczne! Wolałam to niż alkoholowe imprezy (z
    moją słabą głową!) i problemy damsko- męskie... To już nie takie wspomninia!
  • mania1119 14.10.06, 02:32
    Ja nie bardzo moglam sie okreslic.To znaczy mniej wiecej wiedzialam,czego
    chce,tylko do glowy mi nie przyszlo,ze to wymaga jednak konkretu.Poczatek
    byl,cel byl-tylko nie bylo koncepcji,ze te 5 lat musi jakos przebiegac w
    kierunku celu.Ale kiedy juz weszly przedmioty scisle zawodowe,to wszystko w
    naturalny sposob sie ulozylo,.Choc z racji chociazby rodzaju moich studiow-
    wykladowcy to byli naprawde indywidua...
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • mania1119 14.10.06, 02:35
    A ja sie wiecznie zakochiwalam.Przynajmniej mialam po co do tej budy latać.Ze
    studiami bylo gorzej-chlopakow na roku bylo ledwie kilku,nie stanowili wiec
    motywacji.Ale same studia byly fascynujace!
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • kasia573 14.10.06, 02:19
    Żegnam już! To tyle na dziś. Miły nastrój wywołany wspomnieniami. Miły początek
    spotkania z Morfeuszem...Wam też tego życzę! Hej!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:21
    Dobranoc kasiu smile) Dziękuję .
  • regine 14.10.06, 02:34
    W szkole średniej w 5- letnim liceum Pielęgniarstwa i opiekunek dziecięcych, w
    Koszalinie, przy ul. Leśnej 5 mieszkałam w internacie dla dziwewcząt. Tam był
    dopiero rygor. On przygotowywał nas nie tylko do życia w 200 osobowym babińcu,
    To była "szkoła życia". Wiele z tych rzeczy do dziś mi pozostało. Porządek na
    półkach, czas na naukę, meldowanie na każde wyjście z internatu, dokładna
    godzina powrotu. Do dziś melduję rodzinie i wzajemnie, gdzie jestem, o której
    wracam. Zaszczepiłasm tio równiez córkom. Czas, był z zegarkiem w ręku
    wyliczony. Wychodzić mogłyśmy tylko grupowo, kościół, kawiarnia, spacer. Z
    chłopcami spotkania również były. Potańcówki, w internackiej świetlicy, chłopcy
    byli z Gdyni- Orłowo, z Technikum Morskiego.Ale tylko w internacie. No ale
    pełna swoboda na tz., wyjazdówkach, na które jezdziłam do Debrzna i Człuchowa
    do koleżanki. Za daleko miałam do domu. Tam jeżdziłam tylko na święta.
    Wspaniała wychowawczyni przez 5 lat. Pani Dobrzańska Halina. Wspaniały
    człowiek, jak matka .
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 02:37
    A nie wiesz czy istnieje jeszcze Twoja szkoła ? Byłbym zdziwiony gdyby jeszcze
    wypuszczała narybek pielęgniarek.
  • mania1119 14.10.06, 02:40
    Ide sobie powspominac w pozycji horyzontalnej...Dobrej nocy.Gadania?
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:42
    Dzięki, ja jeszcze zrobię statystykę abyście mogli zajrzeć do tabeleksmile)
  • regine 14.10.06, 02:46
    Nie wiem, Staciłam kontak juz dość dawno,. Wiem, ze jedna z moich koleżanejk
    pracuje Tu w warszawioe. Ma niezbyt popularne imię Leokadia. Zwana przez nas
    Lonią, a nazwisko po mężu Kowalska. Adres gdzieśą znikł mi po przeprowadzce,
    Szkoda. Ale jest jeszcze jedna, która kończyła ze mną szkołę. Mieszka w Białej
    Podlaskiej. Ale tylko my obie otrzynujemy kontakt listowy. Z resztą już nie.
    Sama ciekawa jestem czy jeszcze coś z tego zostało. Internat był nowiutki, obok
    starego szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Przy trasie na Sianów, tam gdzie
    produkują, moze jeszcze do dziś zapałki smile Na praktyki miałam bliziutko, do
    szpitala. Womnienia z tej szkoły pozostaną najwaspaniaksze. Tam poznałam
    swojego pierwszego, prawdziwego chłopakasmile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 02:49
    Nauczyciel - szkoła - miłość .
    Tak to nierozerwalne ze sobą sprawy.
  • kasia573 14.10.06, 02:52
    No to cześć! Podziękowania nauczycielom należą się! Choć oni nie przechodzili
    z nami tego, co my teraz z młodszymi. Dziś np. wychowanek niespełna pięcioletni,
    na oczach dziadka, zaszedł mnie od tyłui kopnął solidnie w piętę. Jest to
    dziecko nadpobudliwe i dziadek pytał o jego zachowanie, a mamy problem...
  • kasia573 14.10.06, 02:54
    Te wybryki chłopaków w liceum to nic w porównaniu z zarzucaniem koszy na głowę,
    prowokowaniem seksualnym itp.
  • sagittarius954 14.10.06, 02:55
    Syn znajomej w pierwszej klasie kilka razy nie reagował na wołania pani .
    Podeszła do niego i wzięła za rękę .
    - Uważaj bo podam Cię do sadu za nietykalność - .
  • kasia573 14.10.06, 02:57
    Mój "zerówkowicz" w zeszłym roku przyznał się do czegoś, czego nie zrobił.
    Pytam, dlaczego sie przyznał, skoro tego nie uczynił. - Bo chciałem zobaczyć,
    jak pani zareaguje!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:58
    ...a niby żarty nastolatków teraz są naprawdę wyczynami w porównaniu do naszych .
    Nie mógłbym być nauczycielem , ale ci co trwają w tym zawodzie powinni wiedzieć
    że są bardzo potrzebni . W związku z tym powinni być docenianymi przez państwo .
    Jak jest każdy widzi...
  • kasia573 14.10.06, 02:59
    Nasz etap to jest rola służebna w stosunku do rodziców. Powinno się ich słuchać
    i powielać ich metody i zakres wychowania...
  • sagittarius954 14.10.06, 03:03
    Ejże ... ja mam do tego inny stosunek . Uważam że nauczyciel powinien realizować
    swój program to on jest Bogiem na terenie szkoły a rodzice niech wiedzą jakim
    programem idzie nauczyciel , jeśli jednak nie podoba im sie to zabierają dziecko
    do innej szkoły . Teraz to nauczyciela próbuje się wypędzić .
  • kasia573 14.10.06, 03:21
    Mam takich rodziców, którzy codziennie spóźniają się po dziecko i ja siedzę do
    pół godziny społecznie. Kiedyś nie wytrzymałam, nagadałam. Nic nie pomogło.
    Natomiast dwa dni temu, weszłam na chwilę do przedszkola, pozostawiając dzieci
    pod opieką drugiej nauczycielki i salowej, a owa dziewczynka poszła wówczas do
    domu z dziadkiem. Okazuje się, że rodzice się nie dogadali i gdy zamykałam
    przedszkole, przyszła babcia. Gdy powiedziałam, że dziecko poszło z dziadkiem
    (zadzwoniłam do tej nauczycielki, aby sie upewnić), opieprzono mnie, bo inaczej
    nie mogę tego powiedzieć, że z jakim dziadkiem, skoro jeden jest 200km od Cz-
    wy, a babcia od drugiego właśnie przyszła. Sugerowano mi wrzaskiem, że oddałam
    dziecko obcemu i że jak my pilnujemy dzieci. Okazało się, że to mąż owej babci
    odebrał dziewczynkę, a babcia ani rodzice nie wiedzieli. Przez chwilę już
    zaczęłam wierzyć, że to obcy zabrał. Co przeżyłam, to przeżyłam! Oddychać
    spokojnie przez pół godziny nie mogłam. I znów poszłam do domu o pló godziny
    później, tylko w jakim jeszcze stresie. Dobrze, że jednak mnie w 1/2 zdania
    przeproszono. Ale gratsowe siedzenie to już mam chyba wpisane.
  • kasia573 14.10.06, 03:23
    "pół" i "gratisowe", sorki!
  • kasia573 14.10.06, 03:26
    No to teraz już definitywnie żegnam! Przejmujemy się, gadamy o tym, myślimy
    dużo. Trzeba powrócić do wspomnień sprzed lat 42! Dobranooooc!
  • graga211 14.10.06, 12:11
    ...bardzo sympatyczny jest Twój nocny wątek, chętnie zaglądam, choć niestety
    dopiero rankiem.
    Tym razem przeboleć nie mogłam, że o 01:00 wzięłam pigułę nasenną. Podjąłeś
    taki piękny temat i tak bliski mojemu sercu!
    Twojej żonie, Kasi i wszystkim nauczycielom życzę zawodowych sukcesów, dumy
    zarówno z siebie jak i wychowanków, życzę też zdyscyplinowanych rodziców i
    naprawdę godnej pensji.
    Graga.
  • regine 14.10.06, 03:04
    Teraz szkoła, tak się zastanawiam, patrząc na młodziez, nie wiem komu ma
    słuzyczść i czemu, Nigdy w zyciu, nie mogłabym uczyć. Moje obie córki,
    pedagodzy. Ale żadna po skończeniu studiów, zrezygnowała z pracy w szkle.
    Pracują i pracowały w zupełnie innych zawodach. Szkoda...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 03:07
    Nie żałuj . Pieniądze żadne , jedynie zadowolenie , ale tego nie wsadzisz do
    garnka i obiadu na nim nie ugotujesz.
  • regine 14.10.06, 03:07
    Nie znam aż tak sytuacji w szkołach i pracy nauczycieli. Zawsze uwazałam, że
    szkoła i nauczyciel jest świętością. Co z tego, że tak uwazałam. Wszystko idzie
    w złym kierunku. Czy my jeszcze mozemy cokolwiek zmienić. My już nic.
    Niestety...Zostawny to młodszym...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • kasia573 14.10.06, 03:09
    No to młodzi rodzice tak nie uważają! U nas mają stosunek jak najbardziej
    roszczeniowy.
  • regine 14.10.06, 03:10
    No tak, samym zadowoleniem z wykonawanego zawodu niczego się nie zmieni. Tylko
    pozostaje osobista satysfakcja..Ale nei materialna, tylko ta, że coś tam się w
    tych młodych głowach ostanie. Oby wiedza...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 03:11
    Jak już wspominałem , jestem tylko mężem nauczycielki, nieraz chciałem wpaść do
    szkoły i rozpędzić towarzystwo bo 21 minęła a jej w domu nie było , gdy
    przychodziła do domu i zaczynała opowiadać moja złość mijała , patrzyłem z jakim
    przejęciem mówi o sprawach nieraz błachych , ale widocznie dla szkoły ważnych.
  • regine 14.10.06, 03:16
    Twoja żona, jest prawdziwym pedagogiem, więc się nie dziw, że sprawami
    zawodowymi zyje jeszcze w domu. Tak mają wszyscy nauczyciele. Kiedyś
    usłyszałam, że sprawy zawodowe, powinne zostać za progiem, gdy wraca się do
    domu. Tu na forum mamy kilka pań, które uczyły, które nadal uczą. Nadal tym
    żyją. Więc nie tylko Ty masz takie problemy.
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 03:20
    Już też kończę to "Gadanie". Pora do łożka. Dziękuję i Dobrej nocy i nie pomyl
    się w liczeniu. Bardzo skrupulatny jesteś. A dziś troszkę masz do liczenia smile
    Dostałam medal, więc pracuję. Nie chcę wam sprawić zawodu. Po takim uznaniu smile
    Więc już nie rozpraszam. Dobranoc smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 02:47
    To już chyba koniec naszych rozmów nocnych , nie widzę żeby jeszcze jakaś
    duszyczka się kręciła ... Chciałbym powiedzieć tylko na zakończenie swoim
    nauczycielom - DZIĘKUJĘ.

    Dobranoc.
  • kasia573 14.10.06, 02:48
    No dobra! Idę sobie! Idę!
  • sagittarius954 14.10.06, 02:49
    Ależ nie chodź , jak masz jeszcze chęć to zostań !
  • regine 14.10.06, 02:51
    Również. Bo wychowali nas jednak, na porzadnych ludzi. Bo teraz szkoła to tylko
    obowiązek. Nic młodzież z niej nie wynosi. Może się mylę. Może też będą kiedyś,
    mając po 50 i więcej lat z noostalgią i z sentymentem, wspominać swoje szkolne
    lata...Oby smile
    Dobranoc...smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 02:53
    Dziękuję regine,smile)
  • regine 14.10.06, 02:53
    Zostań Kasiu. Wszak pedagogiem jesteś. Masz dziś i wolne i święto również smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 02:54
    Nie dziękuj, ot takie tam nocnwe wspomnienia....Choć miłe smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 02:56
    Jeszcze zajrzę czy skończyliście. Ide popić wody, bo mi w ustach od nocnego
    gadania zaschłosmile

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 14.10.06, 02:57
    Ale to ze szkoły podstawowej, ten synalek, tak do nauczycieki powiedział ?

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 14.10.06, 03:00
    Nasz regine znów zostawiła nas na poprzedniej stronie i popędziła do przodu , a
    wszystkiemu winne drzewko ... ściąć je smile)))
  • kasia573 14.10.06, 03:07
    Na szczęście jest to zawód dający satysfakcję i może procentujący
    w przyszłości. Powtórzę się może, ale w czerwcu w teatrze podszedł do mnie
    młody człowiek i pyta, czy go poznaję. Nieśmiało zaprzeczyłam.
    Wtedy on: - Jak pani przyszła do pracy, to ja byłem wtedy w starszakach. Tu
    wymienił imię. Pamiętam go dokładnie z tamtych czasów.
    - No tak, ale ja nie byłam pana wychowawczynią, tylko taka pani M. w okularach.
    - Nie pamiętam! Ja tylko dyrektorkę pamiętam panią pamiętam i panią, i pani
    ciepło.
    Dodam jeszcze, że trochę mnie znał, gdyż wtedy na cały czwartek wchodziłam do
    ich grupy.
  • sagittarius954 14.10.06, 03:15
    miłe panie zostawiam już was i podążam w stronę statystyki , oj mam liczenia i
    mam nadzieję, że przed szóstą zakończę swoją działalność "statyczną"smile))
  • sagittarius954 14.10.06, 03:22
    Pamiętaj przechodniu , i Ty możesz się zatrzymać w tym kąciku .
    Podązać swoim torem, aż ranek rozbłyśnie na niebie.
  • sagittarius954 16.10.06, 01:13
    Poniedziałkowy wieczór a raczej nad ranek . Obudzony wielkim wołaniem stawiam
    sie na rozkaz .... słucham .smile)
  • mania1119 16.10.06, 01:16
    Niestety,nic mądrego to ja do powiedzenia nie mam,tylko tak dogorywam przy
    komputerze-bo leje,bo jakos tak nastrojowo,no i w ogole nie wiem co.Jak mowi
    stare goralskie przyslowie:"gadołbyk,gadoł-ino nie mam ło cym"
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • mania1119 16.10.06, 01:21
    A wczoraj,w tym samym nastroju ,miotalam sie po Forum do czwartej rano-
    samotny,bialy żagiel.A zywej dusz nie bylo...
    Co na szczescie nie oznaczalo "Samotnosci w sieci"
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 16.10.06, 01:25
    Samotność w sieci to jest bardzo dobry temat ! Aż krzyknę - maniu to jest takie
    niewątpliwie przykre uczucie , być przed kompem czuć że tam gdzieś są duszyczki
    a nikt do Ciebie nie mówi .
  • sagittarius954 16.10.06, 01:27
    Mam tak samo nieraz , och ciągle i w dzień i w nocy oprócz reni która ciągle
    jest gdzieś obok właściwie tylko ktoś odpowie mi nieraz ale czy to nie jest
    forma właśnie porozumiewania się na forum . piszesz i czekasz.
  • mania1119 16.10.06, 01:32
    No wlasnie.zwlaszcza ze bez problemu mozna ukryc swoja obecnosc-tylko czytajac
    na przyklad.A trudno bylolby budzic znajomych telefonami.Zwykle jeszcze Delwa
    trwa do poźna na posterunku,choc glownie chyba na gg
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • mania1119 16.10.06, 01:35
    Szczegolny urok mialo to latem ,kiedy nagle widzialam,ze za oknem szarzeje swit
    i ptaki zaczynaja sie budzic.Fenomenalne uczucie uczestniczenia w czyms
    wyjatkowym,niedostepnym dla innych-bo spia i ani troche nie mysla,jak jest
    fajnie.
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • mania1119 16.10.06, 01:40
    Ale tak naprawde to nie tyle chcialam Cie wciagac w dluzsze
    rozmowy,tylko,poniewaz pisales,ze budzisz sie w nocy i wlasnie rozwazasz,czy
    jest jeszcze ktos przytomny oprocz Ciebie-to chcialam powiedziec,ze jak sa
    przytomni to w kazdym razie widza,ze Ciebie nie ma.A teraz,jak juz wprowadzilam
    niezly zamęt-moge spokojnie isc spac!
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 16.10.06, 01:44
    Oto przewrotność kobiety , obudzić i zostawić smile))))) Ale tak naprawdę jeśli już
    musisz to idź spać
    "jeszcze łyk jeszcze krok i na Pragę przez most "
    planeta mijana warszawaska noc ...
    pod kurtką schowana warszawska noc jak butelka krąży z rąk do rąk "
  • regine 16.10.06, 01:45
    Maniu, ja już zmykam. Pogadaj sobie noca i Ty z raz. Nieźle się gada. Ania
    powinna zaraz dołączyć. Już mnie nie ma. Kilka przegadanych nocy, wystarczy smile
    Ale miło się tak gawedzi...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 16.10.06, 01:46
    Dobranoc, gadacze smile)

    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • sagittarius954 16.10.06, 01:51
    Pewnie zostałem sam , spokojnej nocy damo przed komputerem
    spokojnej nocy kawalerze
    spokojnej nocy dziewczynko....
    zimne powietrze wpada przez uchylone okno
    nie pozwala zasnąć
    tak od razu
    jeszcze się zagłębię w sobie
    poszukam rozrzuconych okruszków
    pozamiatam
    zanim znów nadchodzący ranek
    rozbłyśnie promieniami...
  • mania1119 16.10.06, 02:00
    A ja,cóż?Zrobie mojej suczce "kołyskę" i moze w miare szybko zasne,z milym
    poczuciem,ze jutro zapewne bedzie od rana lało,a wiec mogę robic nic-oprócz
    właczenia komputera,poczytania gazet,wypicia herbatki-bez pospiechu,z
    pełna,rozkoszną celebracją.Moze nie do końca tak mialo to wlasnie wygladac w
    moich mlodzienczych marzeniach-ale nauczylam sie cieszyc powszednioscia i
    doceniac wartosc jej niezmienialnosci.
    Dobrej nocy,Reniu.

    Dobrej nocy,Sagittariusie.
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 16.10.06, 02:04
    Dobrej nocy maniu i wołaj mnie kiedy chcesz o każdej porze dnia i nocy przybędę
    na swoich bajcikach jak rączym koniu , pogadamy , pogadamy i przytulimy się do
    swoich poduszeczek śniąc o słonecznej pogodzie ...wiem raz byłem w Zakopanem
    ...dawno i przez tydzień nie mogłem wyjść nawet z domu , małe strumyczki
    zamieniły się wtedy w rzeki rwące wzburzone ,złe ....brrrrsmile
  • mania1119 16.10.06, 01:48
    Pies to sie teraz tyle nachodzi,jak nigdy.
    Wiesz,ja mysle,ze z sygnałów pośrednich wyczuwa sie,ze cos sie u kogos
    zmienia.Ale relacje nie sa zazwyczaj tak bliskie,zeby mozna sie bylo "wcinac" w
    czyjes sprawy,dopoki nie ma bardzo wyraznego upowaznienia.Samo pisanie ,z racji
    swojej powolnosci,daje dystans.Ale czasem niezalezny,luźny sygnal"zauważam"
    moze miec znaczenie takiego lekkiego,nezobowiazujacego ciepelka.I to wystarcza-
    bo to rzeczywistosc wirtuakna,wiec prawie fikcyjna.
    --
    ________________________________
    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
  • sagittarius954 16.10.06, 01:55
    ... o poruszyłaś to o czym chciałem w nastepnym poście , mnie nieraz się wydaje
    że poznałem już niektóre osoby na tyle dobrze iż mogę z nimi rozmawiać bardziej
    luźnie . Porównałbym to kiedysiejszego odwiedzania się polaków , wpadania do
    kogoś bez zaproszenia a spowodowane to było właśnie znajomością , poznaniem
    kogoś co dawało taki skutek .
  • regine 16.10.06, 01:56
    Nic się nikomu nie wcianamy. Po prostu wyspałam się dziś do syta i choć jeszcze
    czeka książka..Klikam, może czasami bez sensu. Ale Malutka, piszesz nachodzi
    sie. Ale i Ty z nią również smile
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
  • regine 16.10.06, 01:58
    Bo czyż nie jesteśmi sami, w sieci, przed klawiaturą. Tak. Czasami takie
    gadanie, pomaga Maniu...Nawet nie wiesz jak pomaga, gdy z każdego kąta wieje
    pustką...
    --
    -----------------------------------------------------
    ~~Gdy nie masz ni