Dodaj do ulubionych

Wojna w waszej pamięci????

31.08.09, 20:51
powinnam chyba raczej napisać w świadomości bo nie posądzam nikogo o
kombatanctwo ale w każdej rodzinie chyba o niej się pamięta.Mnie najbardziej
działa na wyobrażnię, 12 letni wujek Jaś, brat mamy.Wrócił do domu podczas
bombardowania po ukochanego królika i został z nim pod gruzami.Na zdjęciach
jest jasnowłosym chłopcem z prostą grzywką i trochę łobuzerskim
uśmiechem.Jest jeszcze dziadek, przystojny brunet około czterdziestki na
ostatnim zdjęciu.Zginął w Katyniu.Wspomnień mam więcej, dużo więcej i w tym
okresie wracają.
--
Miki
Nina
Czarek i Wacek
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: Wojna w waszej pamięci???? 01.09.09, 07:57
      nastepstwa wojny beda za mna szly do konca zycia,nigdy nie poznalam
      moich dziadkow,postarali sie o to Rosjanie,mojego ojca aresztowalo
      gestapo,kiedy go aresztowano bylam niemowlakiem,wywieziono go do
      obozu koncentracyjnego,umarl tam z glodu,
      moja rodzina stracila wszystko na co pracowaly pokolenia,ucielalismy
      z Kresow tak 'jak stalismy',nie dostalismy nigdy odszkodowania,
      po wojnie nie bylo lepiej,dla komuny bylismy wyrzutkami
      spoleczenstwa,bo AK,bo ziemianie,w rubryce pochodzenie spoleczne
      pisalismy inteligencja pracujaca,tak bylo bezpieczniej,ale i tak nie
      pomoglo to mojemu bratu,nie dostal sie na studia pomimo swietnie
      zdanych egzaminow,'z braku miejsc',nie mial punktow za
      pochodzenie,mama byla wielokrotnie przesluchiwana przez ub,
      ciezko bylo sad
      a teraz emerytura jak z łaski,ech Polsko,ojczyzno moja ...
    • dorka_1962 Znam wojenną przyjaciółkę mojej Babci 01.09.09, 08:14
      Wojnę znam tylko z opowiadań dziadków, moja mama urodziła się w maju
      1939r. więc nie pamięta za wiele z tamtego okresu.
      Urodziła się i czas wojny spędziła w Skarżysku - Kamiennej.

      Żyje jeszcze serdeczna przyjacółka mojej babci 96 letnia Ciocia Ola.
      Te dwie kobiety bardzo przybliżyłą data ślubu obie miały ślub w tym
      samym dniu tylko, że ciocia Ola w Skarżysku, a Babcia w Ostrowie
      Wlkp. I babcia w 1938r. wyjechała do Skarżyska - Kamiennej, gdzie
      mój dziadek otrzymał posadę maszynisty parowozowego.

      --
      http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify05/010.gif
    • cieplanata Re: Wojna w waszej pamięci???? 01.09.09, 10:22
      Wspomnienia mojej rodziny i trochę moje są dość przykre. Moi rodzice każde z osobna zostali wysłani na Sybir, a moje wspomnienie? ja się tam urodziłam i troszkę pamiętam pomimo moich 3 lat.
      Poza tym jeden z braci taty walczył w Armii Andersa pod Monte Casino a drugi w AL. I niestety zginął prawie pod domem gdy się przedarł w czasie Powstania Warszawskiego na naszą stronę Wisły, chciał zobaczyć się z rodzicami i niestety został zastrzelony na ul. Dziennikarskiej, a dziadkowie mieszkali na Promyka
      --
      Poranna http://i44.tinypic.com/16hp6id.jpg
      ~ Ab ovo ~ http://i9.tinypic.com/48xoc5w.jpg
    • sagittarius954 Re: Wojna w waszej pamięci???? 01.09.09, 11:28
      Byliśmy pierwszym pokoleniem po wojnie , nic dziwnego ,że że wojna, jej skutki
      po części i nas dotknęły.
      Myslę że z naszego pokolenia nie ma rodziny , która nie przeżywa tej traumy .
      Mój ojciec w 1939 był w wojsku w Dęblinie , losy zapchały go pod Lwów , stamtąd
      wracał w przebraniu do stron rodzinnych . Ciotka zabrana z łapanki dostała się
      do obozu koncentracyjnego , tam urodziła syna , oboje nosili numer na ręku ,
      oboje przedwcześnie zmarli , przedwcześnie bo byli wesołymi ludźmi umieli
      cieszyć się życiem tym najprostszym , dziadek uniknął szczęśliwie tragicznego
      losu , a był przesłuchiwany na Szucha , pracował na poczcie , inny wujek zginął
      w powstaniu, jego córka też rwała się do walki a miała wtedy 12 lat , matka za
      włosy przyciągnęła ją do mieszkania i przywiązała do łóżka .Moja matka dostała w
      twarz od Niemca za to że mu na czas nie ustąpiła miejsca na drodze, miała z 10
      lat . Pewnie gdybym sięgnął do wszystkich i całej gałęzi rodzinnej to tych
      wspomnień uzbierało by się co niemiara .
      --
      ...i pij, pij tę miłość powoli , sącz krople czerwone do woli,
      lecz gdy namiastkę piołunu poczujesz, zza zaciśniętych powiek, wydobądź obraz
      słodyczy ostatniej i zapamiętaj Ją na zawsze.
      • misia007 Re: Wojna w waszej pamięci???? 01.09.09, 18:29
        Mój ojciec był przedwojennym oficerem, do niewoli dostał się po Kockiem i
        następne lata to oflag.Dużo mi opowiadał , tak w ramach bajek na dobranoc o
        życiu w obozie Było strasznie ale i śmiesznie, musieli coś robić żeby nie
        oszaleć , tylu młodych mężczyzn, tyle lat.Mieli teatr, odczyty, prelekcje na
        różne tematy.Pamiętam jak mówił, ze gdy Niemcy przedstawili listę katyńska ,
        nikt nie wierzył w obozie, ze to Rosjanie.Nic dziwnego , kto by w ich sytuacji
        wierzył Niemcom.
        --
        Miki
        Nina
        Czarek i Wacek
        • natla Re: Wojna w waszej pamięci???? 01.09.09, 23:08
          Moja rodzina miała szczęście. Jak już kiedyś pisałam, Ojciec
          cudem wyszedł z celi śmierci w karkowskim gestapo, Mama ukrywała
          Żydów, a bliska jej kiedyś osoba odgrażała się, że doniesie i też
          cudem z tego wyszła. Uratowała rodzinę żydowską.
          Oboje mieli też szczęście dwukrotnie wyjść z łapanek. Spotkali też
          porządnych Niemców, a jeden nawet Mamę uratował właśnie z łapanki. W
          czasie wojny nie byli jeszcze małżeństwem. Pozali sie w 43 roku.
          Mama miała troje małych dzieci i babcię na głowie.
          Słuchając ich opowieści stwierdziłam, ze cuda, szczęście i porządni
          ludzie się zdarzają i może dlatego jestem optymistką....
          W dalszej rodzinie było już gorzej.
          Od urodzenia słuchałam opowieści wojennych i tak znienawidziłam
          Niemców, że jako kilkuletnia dziewczynka potrafiłam okazać to
          ludziom mówiącym na ulicy po niemiecku.......a zyłam na Śląsku, więc
          tej mowy sie nasłuchałam i zawsze po dziecinnemu okazywałam swój
          bunt. Musiałam przeżyć wiele, wiele lat, żeby zrozunmieć, ze nie
          każdy człowiek mówiący po niemiecku, to mój wróg.

          --
          _____________________________________________________________
          Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
          • misia007 Re: Wojna w waszej pamięci???? 02.09.09, 11:06
            W mojej rodzinie więcej nienawiści mimo wszystko było do Rosjan..Dziadek, o
            którym nic nie wiedziano, poszukiwania reszty rodziny przez Czerwony Krzyż,
            niepewność co do ich losów była chyba gorsza do zniesiena.Oficjalne
            potwierdzenie ,że dziadek zginał w Katyniu dostaliśmy w 50 lat po jego
            śmierci.Można było wtedy umieścić stosowny napis na grobie babci i opłakać go
            jak należy.Pamiętam ,że bliską kuzynkę a z nią resztę rodziny ze strony dziadka
            odnalazła przez przypadek siostra mojej mamy.Byłam już wtedy nastolatką a więc
            to było sporo lat po wojnie.Obie panie spotkały się w sklepie obuwniczym, wdały
            przez przypadek w rozmowę i okazało się,że....noszą to same nazwisko, dość
            rzadkie.Co to była za radość po tylu latach , ile mi ciotek i wujków naraz przybyło.

            --
            Miki
            Nina
            Czarek i Wacek
            • misia007 Re: Wojna w waszej pamięci???? 02.09.09, 11:13
              dodam jeszcze że ta nienawiść mi się nie udzieliła.Jako prawdziwy mól książkowy
              narody oceniałam po ich dorobku kulturalnym.W latach szkolnych wsiąkłam w
              Puszkina, Tołstoja , Czechowa,póżniej w Wysockiego, Okudżawę.Zresztą i teraz
              jestem fanką nowej rosyjskiej literatury i naprawdę uważam ,ze jest o niebo
              ciekawsza, lepsza od tego co obecnie tworzy się u nas.
              --
              Miki
              Nina
              Czarek i Wacek
              • bona0601 Re: Wojna w waszej pamięci???? 03.09.09, 10:29
                I ja lubię i Tołstoja i Czechowa i Puszkina , a Wysockiego i Okudżawę słucham
                często. Moja mama mieszkała w takim miejscu ,że co jakiś czas przesuwały się
                wojska różnych narodowości , począwszy od Rosjan , a skończywszy na oddziałach z
                Hiszpanii. Było i straszno i śmieszno czasami , jak jej pamięć dziecięca
                podpowiadała. A członkowie rodziny również polegli , 17-letni wujek wrócił " z
                robót" tak wycieńczony,że zmarł na rękach babci , a dziadek zaginął gdzieś w
                odmętach wojny. Drugi dziadek też zmarł w czasie wojny. My chyba jednak o niej
                nie zapomnimy , bo kładzie się cieniem na wszystkie polskie rodziny.
                --
                Miej serce.
                  • del.wa.57 Re: Wojna w waszej pamięci???? 05.09.09, 15:20
                    Moja Mama pochodzi z Ukrainy w czasie wojny z każdego domu,zabierali jedną osobę i wywozili na roboty do Niemiec.
                    Wybrali moją Mamę,załadowali do samochodów ciężarowych i wieżli tych ludzi na stacje kolejową,tam kazali im się przesiąść do wagonów towarowych,każdy mógł zabrać tobołek z ubraniem i coś do jedzenia.
                    Wieżli ich jak Mama opowiadała chyba przez tydzień,zatrzymywali się na mniejszych stacjach,żeby''sprzątnąc'' wagony od nieczystości i nabrać świeżej wody.Ludzi ubywało,wysadzali część na różnych stacjach i wszyscy byli przekonani,że wiozą ich na zagładę,tylko dlaczego tak długo trawa podróż? Zaczęło brakować jedzenia,wody do picia,okropny strach przed niewiadomą.Wreszcie pociąg zatrzymał się nocą gdzieś w polu,kazali im sie przesiąść do samochodów i powiedzieli,że za parę godzin będą na miejscu.
                    Podróż dobiegła końca,wszyscy wysiadać! poprowadzili ich do baraków,każdemu dali po kromce chleba czarnego i czarną kawę.
                    Mama zamieszkała z czterema koleżankami niedoli,spali na podłodze na swoich tobołkach,raniutko pobudka o czwartej rano,kazali im wsiadać do małych wagoników i wieżli w podziemia,była to fabryka amunicji,tam pracowali od świtu do wieczora z przerwą na miskę zupy z porów i po kromce czarnego chleba.Mama pakowała amunicję,koleżanka niedoli,piękna dziewczyna,miała długie czarne włosy,pracowała przy maszynie nabijała prochem naboje.Któregoś dnia maszyna wybuchła,dziewczynie zapaliły się włosy,zaraz ją zabrali i juz nigdy nie wróciła do pracy co się z nią stało,można się domyśleć.
                    Niesamowity smród,bez powietrza,głód i strach sprawił,że co parę dni,ubywało dziewcząt,dowozili następne.Nie wiedzieli gdzie mieszkają,teren ogrodzony wysokim płotem,wokół cisza i tylko szczekanie psów gdzieś nie daleko,kazało się domyśleć,że musi to być gdzieś za miastem w lesie a niedaleko pewnie jest jakaś wioska.
                    Zaczeli knuć spisek Mama jej dwie koleżanki i kolega.Zauważyli,że wywożą amunicję z podziemia i gdzieś ten pociąg jechać musi,zaryzykujemy.Wskoczyli na wagony pod plandeki i.....pociąg ruszył z reguły nocą wywozili tą amunicje,więc nikt sie nie domyśl,że kogoś brakuje,dopiero rano....Mama z koleżanką wyskoczyła z wagonu i zaczeli biec ile sił przed siebie,nie wiedzały gdzie biegną,bały się,że złapią ich a wtedy..lepiej nie mówić.
                    Nad ranem padły dziewczyny,zauważyły stóg siana na łące,szczęśliwe,że mogą się przespać,same nie wiedzą jak długo spały,obudziło ich szczekanie psa,otwieraja oczy a tu stoi wysoki'aryjczyk' około 50-tki,patrzy na dziewczyny dziwnym wzrokiem,szwargocze coś po niemiecku,moja Mama rozumiała wszystko,chyba na szczęście! Wymyśliły historię,że wysiadły z pociągu,były bardzo zmęczone,dojrzały stóg i......a dokąd to jechałyście panienki? przeciez jest wojna.Już o nic więcej nie pytał kazał dziewczynom iśc za nim i w ten sposób Mama z koleżanką zaczęła pracę u baora niemieckiego,myślę,że trafiła na dobrego Niemca,mogło to inaczej się skończyć.Tam Mama poznała Ojca,pracował przy koniach,tam już nie głodowali,pracowali u tego baora chyba trzy lata,po wojnie Ojciec zabrał Mamę do Polski i zostali razem.
                    Nie było w rodzinie mego Ojca drastycznych czy dramatycznych przeżyć wojennych, na szczęście!!!
                    Z Mamy strony też nikt w obozie nie był,nie mniej postanowiłam Wam opowiedzieć''kawałek'' życia mojej Mamy z czasów wojny.
                    --
                    *************************************************************
                    Serce miej otwarte dla wszystkich,zaufaj niewielu.
                    William Shakespeare
                    http://i44.tinypic.com/2jae1rs.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka