Dodaj do ulubionych

Kobieta na poziomie

23.06.11, 15:48
Witam wszystkich serdecznie smile

Wiele wpisów na tym forum dotyczyło braku mężczyzn na poziomie po 30-tce. Ja mam ten sam problem z kobietami rówieśniczkami. Po latach pogoni za dobrami doczesnymi przyszedł w końcu czas na stabilizację i jak się okazuje, znalezienie wymarzonej partnerki to nie taka prosta sprawa.
Poszukuję kobiety, wykształconej, o szerokich horyzonatach, która osiągnęła już pozycję zawodową, potrafi odnaleźć się w trudnej sytuacji, jest obyta w towarzystwie, nie jest zmanierowana. Chciałbym żeby była niezależna finansowo, aby żadne z nas nie musiało drugiego utrzymywać, abyśmy wspólnie mogli sobie pozwolić na spokojne życie na poziomie, na wakacje w dowolnym miejscu tego świata, na dobrą szkołę dla naszego dziecka/dzieci.
Musi być też osobą lojalną, otwartą z dużym poczuciem humoru i pokładami wewnętrznego ciepła.
Nawet tu, w Warszawie to nie taka prosta sprawa. Wśród znajomych wszystkie osoby już zajęte lub takie, których stabilizacja narazie nie interesuje. Poznawanie "na ulicy" to jedna wielka loteria...
Zastanawiam się nad znalezieniem jakiegoś nowego hobby aby trochę zmienić otoczenie. Jak myślicie czym powinienem się zainteresować aby zwiększyć szanse poznania wymarzonej kobiety? smile

Pozdrawiam

Edytor zaawansowany
  • 23.06.11, 23:33
    Obniżyć wymagania smile
    Bo brzmią trochę jak: Poszukiwana długonoga 20-letnia sekretarka z doświadczeniem.
    BTW: Co zrobisz, gdy jedno z was straci pracę? Np. Ona? Pójdziesz sobie?
  • 24.06.11, 17:54
    Wbrew pozorom o wspomnianą 20-latkę byłoby prościej wink ale akurat nie tego szukam i zwykle podnoszę poprzeczkę zamiast obniżać.
    Nikt z nas nie chciałby chyba partnera, który jest z nami tylko dla pieniędzy i absolutnie nie chciałbym aby mój wpis został w ten sposób odebrany.
  • 29.06.11, 15:54
    > Wbrew pozorom o wspomnianą 20-latkę byłoby prościej wink

    Inteligencja to Ty nie grzeszysz - nie mozna byc 20 letnia DOSWIADCZONA sekretarka... Chyba, ze zaczna przyjmowac do tego fachu 10 latki..

    > ale akurat nie tego szukam i zwykle podnoszę poprzeczkę zamiast obniżać.
    > Nikt z nas nie chciałby chyba partnera, który jest z nami tylko dla pieniędzy i
    > absolutnie nie chciałbym aby mój wpis został w ten sposób odebrany.

    To raczej oczywiste.
    Takiej osoby raczej nie da nazwac PARTNEREM. Partner placi rachunki za swoj obiad w restauracji, kinie, klubach, doklada sie po polowie do platnosci itd.
  • 25.06.11, 12:58
    Z tym postem radzę się udać do biura matrymonialnego, może tam Ci pomogą. smile To brzmi tak: "podajcie mi chętną na tacy, po co mam się starać. No i oczywiście, aby była idealna, bo ja jestem X." Również pozdrawiam, nie mniej serdecznie.
    --
    Pozdrawiam:

    BlOGo-stan
  • 25.06.11, 13:08
    PS. Dla mnie osobiście podejrzenie, że była bym z kimś dla kasy jest hmm ubliżające. A samo postawienie warunków, cóż niewiele daje. Bo np hipotetycznie znalazłeś pannę X spełniającą wszystkie Twoje życzenia, to co, możesz wykluczyć, albo choćby zminimalizować możliwość, że jest z Tobą dla kasy? Nie sadze, zawsze może chcieć np więcej. No ale cóż... Jeśli tak postrzegasz kobiety.... Majątek można stracić, charakteru i inteligencji nigdy, ale to tylko moje zdanie. Nie musi być przez nikogo podzielane. . . Niezmiennie pozdrawiam życząc szczęścia.
    --
    Pozdrawiam:

    BlOGo-stan
  • 25.06.11, 15:50
    Chcesz przez to powiedzieć, że powinienem przyjąć raczej pozycję kopciuszka? smile

  • 25.06.11, 20:35
    Hermes nie stosuj tanich chwytów retorycznych, chyba, że (bez urazy) na to tylko pozwala Twój poziom inteligencji, mam nadzieję, że jednak stać Cię na coś więcej. smile
    --
    Pozdrawiam:

    BlOGo-stan
  • 25.06.11, 22:59
    Zastanawiam się czy mój tani chwyt czy Twoja prosta manipulacja była na niższym poziomie wink natomiast żałuję, że dotąd cała dyskusja w tym wątku kręci się wokół pieniędzy, mało tego jest dodatkowo wzbogacana. Ciekawe co by na to powiedział jakiś socjolog? Dla mnie podobny status społeczny jest tylko jednym z wielu kryteriów.
  • 25.06.11, 23:08
    hermes78 napisał:

    > Zastanawiam się czy mój tani chwyt czy Twoja prosta manipulacja była na niższym
    > poziomie wink Ja nie mam taich problemów egzystencjalnych, bo ani nie stosuje chwytów retorycznych, ani manipulacji. smile Odnośnie tego wątku powiedziałam już wszytko. Ad vocem dyskusji- nie wszystko w niej koncentruje się w ogół pieniędzy. Poleca się czytanie ze zrozumieniem, chyba, że na tym koncentrujesz całą swoją uwagę... ale to inna sprawa. smile

    --
    Pozdrawiam:

    BlOGo-stan
  • 29.06.11, 12:43
    Czy status społeczny = status finansowy???? Moj maz jest nieporownywalnie bogatszy ode mnie. Ale to co nas połaczyło i nadal mocno łaczy to wspolne wartosci, zainteresowania i widzenie swiata. I Pewnie gdyby moj chłop tak kalkulował jak ty to by sie do mnie nawet nie odezwał zwazywszy ze w tamtych czasach jedna para butow wystarczała mi na kilka lat.
  • 29.06.11, 14:14
    Koledze po prostu doskwiera jego stan cywilny. Potrzebuje kobiety z którą się "ożeni" i nie będzie go uwierało singielstwo.
    Marzyć to sobie można o czymś na co ma się wpływ. A na wybór partnera, owszem można mieć, ale partner to nie woskowa figura od Madame Tussauds... Ludzie się zmieniają, i to, że ktoś w wieku lat 30-35 ma szerokie horyzonty, pozycję zawodową (cokolwiek wg ciebie to znaczy) i pokłady niezmierzonego ciepła, nie znaczy, że nagle nie postanowi ograniczyć się do jednej dziedziny, urodzić trojaczki i poświęcić im czas, albo uzna, że skoro zarabiasz na życie, to chciała by się realizować w wolontariacie bo ma dośćpogoni za pieniądzem i chce odpocząć, czy cholera wie co jeszcze... Co wtedy zrobisz? Wymienisz na model lepiej dopasowany do twoich oczekiwań?!
    Ktoś gdzieś pięknie napisał, że najfajniejsze w związku jest obserwowanie jak druga osoba się zmienia, jak ewoluuje w kierunku który sobie obrała, jak dojrzewa pod wpływem ciebie, środowiska w którym żyje albo własnych doświadczeń.
    Po prostu cechy które wymieniłeś, nie są dane na zawsze, często też zależą od twojej postawy, od miliona innych czynników które we wspólnym życiu się pojawiaja. Lepiej znaleźćosobę z którą się fajnie rozmawia, traktuje innych tak jak chciałbyś być ty traktowany, lubi żyć, ma zasady z którymi się gdzieś tam zgadzasz (albo i nie ma, jeśli ty nie masz), itp...
    Więcej luzu, plany są może i dobre, ale nie w tej kategorii życia.
  • 29.06.11, 16:52
    Dodam jeszcze ze brat meza szuka zony taka własnie metoda "na rozmowe kwalifikacyjna" Kandydatka musi spełniac szereg wymagan. Bogata, ładna i wszechstronnie wykształcona. A najlepiej duzo młodsza dziewica ( nie zartuje).
    Jak na razie mija mu 32 rok i zadna kandydatka godna jego reki nie została na dłuzej. A jak sie raz pojawiła to za chwile miała go tam gdzie kura jajo, bo to po prostu nadety b.. .
  • 29.06.11, 17:59
    tatibi napisała:

    > Czy status społeczny = status finansowy???? Moj maz jest nieporownywalnie bog
    > atszy ode mnie. Ale to co nas połaczyło i nadal mocno łaczy to wspolne wartosc
    > i, zainteresowania i widzenie swiata.
    I KASA tabibi i KASA, KASA PRZEDE WSZYSTKIM!!!!!!!
    --
    1.Lubię mówić do siebie. Bo wtedy mam z kim porozmawiać.
    2.Świat jest zbyt ciekawy by psuć w sobie jego wizerunek pewnością siebie i zbyt pochopnie wyciąganymi wnioskami.
  • 29.06.11, 20:01
    wink. Czasem tez.
  • 29.06.11, 13:05
    do miętowakawa-no to wiadomo,ze nie celuje gościu w ELITĘ-lekarki,prawniczki wszak one grubo po 30 stce w Polsce zaczną stawiać pierwsze kroki.A co tam dopiero o wyrobieniu marki....czy PIENIĄDZACH.

    Takze elitarne grupy odpadają.Zostaje średniak bądź plebs>>> tutaj na pewno kariera zalezy od faceta.....
  • 29.06.11, 17:55
    ... Majątek
    > można stracić, napisała @ mietowa_kawa
    To strac swój cwaniaro! " Zawsze może chcieć więcej" Miętówa! Nie przeginaj! Nawet sie do tego co piszesz nie będę odnosił merytorycznie bo to nie zniżam się do poziomu szamba, czyli do twojego poziomu.
    --
    1.Lubię mówić do siebie. Bo wtedy mam z kim porozmawiać.
    2.Świat jest zbyt ciekawy by psuć w sobie jego wizerunek pewnością siebie i zbyt pochopnie wyciąganymi wnioskami.
  • 25.06.11, 14:23
    aleeee koncert życzeń ! Ciekawe co ta kobieta dostanie w zamian ?
  • 25.06.11, 21:27
    a gdzie miejsce na miłość...przyjaźń....tęsknotę, gdy nie ma tej osoby blisko...

    bo wygląda to jak transakcja....zakup wymarzonego samochodu, który będzie pasował do reszty Twojego życia...
    i zero uczuć...
    --
    Marzenia są nie po to by je mieć, lecz po to by je realizować.
  • 25.06.11, 22:12
    czarny.onyks napisała:

    > a gdzie miejsce na miłość...przyjaźń....tęsknotę, gdy nie ma tej osoby blisko..
    > .
    >
    > bo wygląda to jak transakcja....zakup wymarzonego samochodu, który będzie pasow
    > ał do reszty Twojego życia...
    > i zero uczuć...

    Nie no uczucia są, są jak benzyna do samochodu, oczywiście tego wymarzonego. Jeśli samochód będzie sprawny to i uczucia będą, ot transakcja wiązana, nie ma nic wspólnego z wartościami. Czarny Onykd. My to jesteśmy staromodne...
    --
    Pozdrawiam:

    BlOGo-stan
  • 29.06.11, 12:53
    A w zamian zadufany, zarozumiały bufon.
    Pffff poszukaj lepiej 20tki jakiejś.
  • 29.06.11, 13:01
    facet jestes po prostu skapy .Chlop musi na kobitke wydac kase , bo inaczej ....bedziesz sam
  • 29.06.11, 13:01
    Czyli piekną i inteligentną.Brzydka kobieta,która nic nie osiagnęłą SAMA (czytaj bez pomocy faceta) nie jest i nigdy nie będzie kobietą na poziomie.To prymitywne,ale i ludzie zarazem....

    Jeśli chodzi o pozycję zawodową i resztę atrybutów to celuj w 40-stki.....one spełnią Twoje wymagania w pełni.
  • 29.06.11, 13:07
    Karierę może i zrobiłeś ale życie Ci uciekło. Nie podałeś jeszcze idealnego fizys. Skoro nawet w wielkiej stolicy masz problem to zapewne poszukiwania zwieńczysz sukcesem jako spracowany 50-cio latek. Bogaty, sfrustrowany i wciąż samotny. Ale nie ustawaj w poszukiwaniach. Na pewno znajdziesz księżniczkę z bajki.

    P.S.
    Jak bardzo żałośni są ludzie z zaplanowanym życiem

  • 29.06.11, 13:12
    No kobity bardzo urodziwej z elitarnej grupy to on nie złapie w tym wieku i z kasą czy niezaleznoscia .....(najlepiej jak najwieksza w domysle).Takze 40 stki jemy zostaja,a watpie ze by chcial....

    Zostaje mu mniej urodziwa kobieta o mniejszych ambicjach.W zasadzie takie głupiitkie popychadło jesli zadna ladna go nie zechce....
  • 29.06.11, 14:10
    niceflower454,

    Na pewno jest na tyle atrakcyjną partią dla księżniczki, że w stolicy niebawem będzie ciekawy castingwink "Szukam idealnej partnerki" i chyba tylko tłumy gapiów się pojawią wink
  • 29.06.11, 14:19
    Problem w tym, że księzniczka chyba by nie podpasowała.
    Niby wiano jakieś wnosi, ale zazwyczaj jest na utrzymaniu męża, najczęściej nie pracuje, a jeśli już to raczej na uznanie społeczne niż pieniądze. Do tego księzniczka musi być zmanierowana, ponieważ tego wymaga protokół wink
    Resztę wymagań pominę.
    Na moje to jest potrzebna "baba", która gdy trzeba huknie w łeb, gdy pracuś się popłacze przytuli, a po całym dniu cięzkiej pracy (co by nie odstawać od swego partnera) będzie tryskać humorem i szlajać się w towarzystwie...
    A teraz wracamy ze sfery bajek i poradźmy hermesowi jak wygląda prawdziwe życie. smile
  • 29.06.11, 15:14
    do tomalas-księżniczki nie tłuką sie o faceta kosztem innych..tylko zwykle plebejuszki bez klasy.......na dodatek niebywale brzydkie.
  • 29.06.11, 13:08
    ... zastaje resztki.
  • 29.06.11, 13:14
    Niekoniecznie.Łatwe mieso tylko psy jedzą.
  • 29.06.11, 14:39
    Eee, psy jedzą <b>tanie</b> mięso, nie łatwe.
  • 29.06.11, 15:22
    do tomalas-do tanie i łatwe to jedno i to samo...(ale odnosi sie wylacznie do tej sfery).
  • 29.06.11, 13:18
    Myślę że nie jest tak źle. Mam wiele koleżanek na poziomie, z dobrą pozycją zawodową, niezależnych i do tego pięknych. Natomiast w wieku 30+ powiedzmy że takie kobiety raczej bywają zajęte, a to z tego względu że skoro są piękne, zaradne, niezależne i mądre to nie widzę powodu żeby miały zbyt długo czekać na adoratora i kandydata na męża. Polecam Ci zmianę otoczenia, pokręć się w innym środowisku - takim które bardziej pasuje do Twoich oczekiwań i statusu społecznego. Ja sobie też średnio wyobrażam chodzenie na "piwo" z przygodnie poznanym mężczyzną, bo to po prostu nie mój target. Więc nie oczekuj że spotkasz księżniczkę na imprezie w klubie. Polecam Ci sympozja naukowe wink trochę zmanierowane towarzystwo ale perełki się zdarzają.
    wink
    Powodzenia i nie rezygnuj!
  • 29.06.11, 13:56
    Zainteresuj się kotami. Im dłużej będziesz w stanie gadać o tym jakie to minki potrafią robić tym lepiej.
    Omijaj wszystkie "młode, wykształcone, niezależne z zainteresowaniami" które już sobie uwiły samotnie domowe gniazdko bez mężczyzny. Do takiej już nie podejdziesz bo nawet spodnie rzucone na kanapę będą podstawą do kłótni i rozstania.
    Najlepsza by była dziewczyna młoda, ale teraz one "robią karierę" (tworzą sterty papierów, które przepychają potem na drugie biurko do kolejnej karierowiczki) więc są niedostępne. Trzeba się było żenić jak byłeś młody i potencjalne kandydatki również. Oboje nienaznaczeni piętnem pracy i kredytów hipotecznych stworzylibyście parę, która przeszłaby przez życie i większe trudności wzajemnie się wspierając (no powiedzmy). A teraz każda ze stron już jest okopana na swoich pozycjach i koniec. Widzę po ludziach że mężczyźni jeszcze są w stanie się zmieniać, my się tak nie przywiązujemy do miejsca. Samotny mężczyzna znajdzie w życiu miejsce na kobietę i pozwoli jej przewrócić jego życie. Ale z kobietami jest gorzej. Jak już ozdobne poduszeczki wylądują na łóżku to koniec, to jest jej i ogniem jej nie wykurzysz.

    --
    Blogi - Jeszcze nigdy tak wielu, mających tak mało do powiedzenia, nie powiedziało tak dużo do tak niewielu.
  • 29.06.11, 17:44
    10/10 nic dodać nic ująć- opasłe tomy ksiąg filozoficznych, o miłości o małżeństwie, traktaty, romanse... wszystko w tym jednym treściwym poście
    --
    "hecer zrobił dokładne szkice w paincie, wynika z nich, że byłoby dużo lepiej- pięć razy lepiej albo i dziesięć"- A.Hitler
  • 29.06.11, 14:16
    a wg mnie powinna byc jeszcze dziewica
    ten wazny aspekt pominales
    powinna miec wlasne mieszkanie
    herbarz i rodzicow, ktorych nie wstyd pokazac ludziom

    ale tak serio
    to zycze ci milego szukania
    jak juz ktos wpomnial biura matrymonialne byly by idelnym miejscem
    zrob ankiete
    odhaczaj odpowiedzi i modl sie zarliwie
    bo tylko to pomoze byc przed 70. znalazl chetna na zone smile
  • 29.06.11, 14:37
    Ciekawy temat i po raz pierwszy komentuje na forum poniewaz chybe nie do konca zgadzam sie z wiekszoscia opinii .... Nie jest prawda to ze kazdy kto nie ma meza / zony po 30tce musi koniecznie nie byc fajnym i atrakcyjnym czlowiekiem ... niestety z wlasnego doswiadczenia wiem ze ciekawszemu czlowiekowi trudniej jest kogos znalezc ... z roznych powodow mezczyznom czesto wydaje sie ze kobieta niezalezna, z dobra praca jest mniej 'bezpiecznym' materialem na partnerke zycia ... Kobiety z kolei nie maja ochoty na 'pierwszego lepszego' bo do desperacji im daleko. Zalezy tez gdzie sie zyje im wieksze jest to miasto tym trudniej o poznanie kogos z kim mialoby sie szczera ochote spedzic 'zycie'.
    Jesli chodzi o pogon za kariera, za pieniadzem .... no coz, tak to juz jest ze jak czlowiek ma dwadziescia kilka lat to wydaje mu sie ze tylko kariery to szczescia brakuje ... nie zauwaza, lub rezygnuje z wielu wartosciowych rzeczy po drodze ... Potem okazuje sie ze to nie oto w zyciu chodzi i ze fajnie ze praca jest fajna i ciekawa ale czasami naprawde nachodzi ochota zastac zapalone w mieszkaniu swiatlo wchodzac do niego po kolejnym powrocie z lotniska (hmm moze po prostu go nie gasic wyjzdzajac?! wink)
    Skad przekonanie ze mezczyzna tu piszacy ma ponad 50 lat? Jesli nick cos sugeruje to moze on miec np 33 lata ....
    ... czytam czasami Forum i zastanawiam sie czemu ludzie siebie nawzajem atakuje, fajnie jest wymienic opinie, zastanowic sie nad inna perspektywa widzenia swiata i dac innym 'kredyt' ... chyba tak latwiej i ciekawiej niz ciagla obrona swojego jedynego slusznego pogladu.
    Serdecznie pozdrawiam smile
  • 29.06.11, 22:44
    Świetnie napisane smile pod większością się podpisuję smile
    Ja podobnie uważam, że brakuje takiej życzliwości, "kredytu zaufania", chociaż szczypty przebojowości, chęci zaryzykowania, gdzie tak naprawdę ryzykuje się tylko dostanie kosza, a można zyskać wszystko smile
    Ja czekam na partnera, z którym będziemy patrzeć w tym samym kierunku, obierzemy wspólne cele, będziemy się wspierać i w dobrym i w złym czasie, coś jak w piosence "miłość to kiedy jedno spada w dół, to drugie ciągnie je ku górze". Dojrzale i konsekwentnie do wspólnego celu, nie próbując partnera urobić i zmieniać na swoje wyobrażenie, tylko iść razem czując do siebie przyjaźń i szacunek przede wszystkim.
  • 29.06.11, 23:55
    dp blueskay-to stek stereotypow z ktorymi ja sie absolutnie nie zgadzam....
  • 15.07.11, 16:42

    bluesky_1 napisała:
    ............................................................

    Prawdziwe słowa... dziękuję za ich napisanie... jakbym sama była ich autorkąwink
    Pozdrawiam serdecznie
  • 29.06.11, 14:41
    a mnie się najbardziej podoba ten fragment o nieutrzymywaniu jednego przez drugiego i przeskoku do dzieci - rozumiem że owa pani powinna mieć takie zasoby finansowe że gdyby w razie złego samopoczucia w czasie ciąży jak i oczywiście tego czasu po porodzie sama się finansowała. Ale jak wszyscy to wszyscy smile niech dziecko też będzie niezależne smile
    --
    Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
  • 29.06.11, 14:51
    czy nie zwróciło twojej uwagi, że to nie kolejna transakcja handlowa, gdzie kontrahenci wymieniają swoje aktywa i pasywa, zobowiązania i uprawnienia, tylko poszukiwania najbliższej istoty w życiu? ciekawe co byś zrobił, gdybyś spotkał fajną 30-stkę, ładną, zgrabną, ciepłą, inteligentną, wykształconą, która pracuje jako bibliotekarka albo urzędniczka i nie spełnia postulatu finansowego? bo ja znam kilka takich i mógłbym ci polecić, ale rozumiem że ciebie ten segment rynku nie interesuje, bo one raczej nie zarabiają na "wakacje w dowolnym miejscu tego świata" ...
    reasumując: popełniasz typowy błąd klasyczny dla osób poszukujących partnera po 30-stce czyli zakładasz, że to musi być ktoś, kto jest twoim lustrzanym odbiciem łącznie ze stanem konta, bo przecież zasługujesz na to, co najlepsze ... sęk w tym, że to co mogłoby być najlepsze dla ciebie, niekoniecznie jest damską wersją ciebie samego i wątpliwe czy byłbyś z taką osobą szczęśliwy ... ale zapewne nie obniżysz wymagań, bo i dlaczego, skoro gdzieś tam czeka na ciebie idealna księżniczka, i będziesz do starości szukał "swojej drugiej połówki" ... znam kilku takich, którzy się zestrzeli poszukując ideału, bo ich wymarzone partnerki miały już wnuki. żal mi takich ludzi, ale cóż ...
  • 29.06.11, 14:53
    Szkoda, że nie jesteś z Wrocławia bo byśmy mogli się umówić.
  • 29.06.11, 15:04
    czytając twój post uderzyło mnie to, że szukasz właściwie nie żony, tylko wspólniczki do interesu pt: "rodzina", oczywiście przy założeniu, że jest to partner samofinansujący się, dokładający słuszną dolę do domowego budżetu, z odpowiednimi zasobami żeby się samofinansować podczas ewentualnej ciąży, opieki nad dzieckiem ... jakbym nawet była taką "kobietą na poziomie" po 30-stce (i nawet jestem nią ze wszystkimi szczegółami, tylko, drobiazg, od 10 lat zajętą), to czytając taki tekst nigdy bym się nie zdecydowała "kandydować" do twojej ręki, więcej - wiałabym gdzie pieprz rośnie od faceta z takimi oczekiwaniami, bo to oznacza, że nie jesteś zbyt uczuciowy, raczej trywialnie interesowny ...
  • 29.06.11, 15:18
    do pppopularna-TO NAPISALA KOBIETA,KTORA MUSI KUPIC SOBIE FACETA.zA BRAK URODY I INTELIGENCJI TRZEBA ZAPLACIC KARIERA BADZ GŁOWAMI KONKURENCJI/PRZECIWNIKOW.

    Wiesz faceci na poziomie nie szukają szpetnych żabek,ktore trzeba poprawiac tylko pieknych kobiet z krwi i kosci..(i jesli przy okazji ma kariere to dobrze,ale tylko przy okazji).

    Tak to jest jak szpetne ksiezniczki porywaja sie z motyką na księżyc....Final ich "zabaw" moze byc tragiczny....(bo muszem,bo ja kcem).
    W sumie do wszystkiego trzeba miec predyspozycje.
  • 29.06.11, 16:46
    wiesz, żeby móc kupić sobie faceta a nie być przez niego kupioną, to trzeba być faktycznie kobietą na duuuużym poziomie! wiec nie zazdrość tak jawnie, że inne mogą to, czego ty w życiu nie doświadczysz!
  • 29.06.11, 23:37
    do iaguasu-cha cha cha cha! masz racje...jaki pan taki kram!
  • 30.06.11, 16:56
    Estrogenowa logika.
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • 29.06.11, 15:06
    Szukasz partnerki czy prowadzisz rekrutację w HR? W twoim poście brakowało mi tylko wyłuszczenia wymagań ad. wykształcenia (musi być po dobrej uczelni, najlepiej kireunek ścisły albo np. ekonomiczny) i obostrzeń ad. wyglądu (brunetkom i rudym dziękujemy, tylko ciemne blondynki, 55 kg max.).
    Podstawowym kryterium w doborze partnera powinno być chyba ZAKOCHANIE, a nie spełnieni przez niego jakichś tam wyimaginowanych warunków? Tzn tak mi się wydawało? A jak poznasz jakąś fajną babkę - ALE: będzie TYLKO nauczycielką (niskie zarobki, maały prestiż) albo będzie miała jakiś inny 'defekt' (np. dziecko z poprzedniego związku, niedajbóg jakieś kalectwo, albo będzie, cytuję, "towarzysko nieobyta") to au revoir i do poczekalni? Ten opis w ogóle brzmi jak dla mnie jakbyś bardziej szukał panny-wizytówki, którą możesz z dumą pokazać znajomym, a nie szukał partnerki na życie. Drugi człowiek to nie jest puzzel który sobie można wpsowac w swoje idealnie zaplanowane życie. Z takim nastawieniem - oj, poszukasz ty jeszcze... a jak znajdziesz, to pewnie zimnego cyborga. Czego jak czego, ale fajnych babek wokół nie brakuje. Wystarczy otworzyć oczy i zejść z piedestału.
  • 29.06.11, 15:27
    do ruby.blue-takie panie jak piszesz sa dla prostaków.Na ich "poziomie wrażliwosci".Z wyjatkiem tych z tej samej bandy.

    Reszta sie nie dogada ze soba w zyciu.
  • 29.06.11, 15:07
    Jesli ludzie nie moga sie zebrac, to ja podpowiem, bo doskonale Cie rozumiem, tylko, ze ja z tych, co nie maja ochoty na stabilizacje smile Sprobuj na wszelkiego rodzaju kursach: fotografii, tanga... oczywiscie, tylko jesli Ciebie to interesuje. powodzenia
  • 29.06.11, 15:30
    do michunia-jesli chodzi racjonalne podejscie to najlepiej bedzie jesli bedzie szukal posrod kobiet z tego samego kregu zawodowego jak on.Tacy ludzie okazuja sie byc najlepszymi PARTNERAMI ZYCIOWYMI.....

    reszta no niestety...ale z tej mąki chleba nie będzie....a jesli tak to za malo wypieczony.....
  • 29.06.11, 16:33
    Jako singielka ok. lat 30 obracajaca sie w gronie singielek - niezaleznych, dobrze wyksztalconych, atrakcyjnych i w ogole super to musze powiedziec, ze masz troche za wysokie wymagania co do charakteru.
    Z moich wlasnych obserwacji wynika, ze jak kobieta jest super inteligentna, wyksztalcona, robi swietna kariere, jest pewna siebie i zna swoja wartosc to nie bedzie jednoczesnie ciepla, slodka, uczuciowa, ktora zastapi ci matke, zajmie sie domem, wychowa dzieci i w ogole bedzie taka wymarzona zona.
    Albo piekna, wyksztalcona, niezalezna i bogata, ale z odpowiednim paujacym do tego podlym charakterkiem, albo ciepla, rodzinna, ale wtedy inne cechy sie minimalizuja.
  • 29.06.11, 16:37
    jestem obecna smile
    Dawaj smile
  • 29.06.11, 17:01
    No widzisz jak sie wszycy uczepili? Ja serio nie widze tu roznicy pomiedzy wymaganiem- musi byc szczupla, a musi byc obyta w towarzystwie. Zazwyczaj faceci pisz jak babka ma wygladac i to jest cacy. Ty nie napisales nawet o tym slowa i dostales gromy.
    Gdzie szukac takiej babki? Na pewno nie na forum. Nie wymyslaj tez jakiegos hobby, ktore Cie nie interesuje, bo to tez stworzy problem jesli ona na przyklad uwielbia kajaki a ty na kajaki pojdziesz tylko kogos poderwac wink Poza tym rzeczywiscie wymagania masz wysokie a nikt nie jest idealem, czasem naprawde warto przymknac oko na niedoskonalosci. Nie oznacza to obnizenia poprzeczki, ot czasem wady tak naprawde sa do pokochania.
    --
    marzenkowonyc.blogspot.com/
  • 29.06.11, 17:23
    i tak samo bez efektu, dwóch już obniżyło poprzeczkę i dopuszcza albo "lekką nadwagę" albo "niższy status finansowy" ... po prostu po latach poszukiwań zauważyli, że takich kobiet po prostu nie ma albo istnieją tylko w kiepskich polskich serialach, w normalnym życiu raczej nie występują ... po pierwsze primo, kobieta po 30-stce albo ma już zazwyczaj jakąś historię "związkową" za sobą (dziecko, rozwód, nieudane związki) albo jest z nią coś nie tak, bo inaczej dlaczego jest sama do tej pory? więc albo zawzięta zimna karierowiczka (a ty oczekujesz "ciepłej" kobiety), albo związkofobka, albo trzepnięta feministka, albo jeszcze inne dziwo ... po drugie primo to sukces zawodowy mierzysz wyłącznie miarą finansową, a istnieje wiele kobiet (i facetów też), którzy nie zarabiając dużych pieniędzy (bo głupio wybrali studia i nie mają szczęścia pracować w "inżynierii finansowej") mają świetne kariery np. naukowe, artystyczne, w administracji państwowej itp. - dla ciebie to nie jest jednak kariera, bo nie zapewnia zasobnego konta? i po trzecie primo - żony nie dobiera się jak garnituru u Hugo Bossa na miarę, pod kolor oczu i krawata, to żywy człowiek a cię zauroczyć, a nie jego cv ...
  • 29.06.11, 18:13
    To nie są jakieś szalenie wygórowane żądania, naprawdę. Znam dobrze przynajmniej 4 takie kobiety, z Wawy, rocznik też się zgadza. Niezależne, atrakcyjne, umiejące się bawić, gotujące...Od kilku dobrych lat zastanawiam się, jak to możliwe, że są same. A wygórowanych wymagań w stosunku do partnera, poza tym co sobą reprezentują, nie mają.
    Po prostu lack of luck...Czasami o naszym życiu potrafi zdecydować głupi traf, w moim przypadku to był odpowiedni wagon metra, 12 lat temusmile Powodzenia!
  • 29.06.11, 18:18
    lecisz na kobity kasę, czy na kobitę? aleś ty wyrachowany, a fe!
    i niech mi ktoś powie, że to kobity są materialistki!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.