Ciekawy temat i po raz pierwszy komentuje na forum poniewaz chybe nie do konca zgadzam sie z wiekszoscia opinii .... Nie jest prawda to ze kazdy kto nie ma meza / zony po 30tce musi koniecznie nie byc fajnym i atrakcyjnym czlowiekiem ... niestety z wlasnego doswiadczenia wiem ze ciekawszemu czlowiekowi trudniej jest kogos znalezc ... z roznych powodow mezczyznom czesto wydaje sie ze kobieta niezalezna, z dobra praca jest mniej 'bezpiecznym' materialem na partnerke zycia ... Kobiety z kolei nie maja ochoty na 'pierwszego lepszego' bo do desperacji im daleko. Zalezy tez gdzie sie zyje im wieksze jest to miasto tym trudniej o poznanie kogos z kim mialoby sie szczera ochote spedzic 'zycie'.
Jesli chodzi o pogon za kariera, za pieniadzem .... no coz, tak to juz jest ze jak czlowiek ma dwadziescia kilka lat to wydaje mu sie ze tylko kariery to szczescia brakuje ... nie zauwaza, lub rezygnuje z wielu wartosciowych rzeczy po drodze ... Potem okazuje sie ze to nie oto w zyciu chodzi i ze fajnie ze praca jest fajna i ciekawa ale czasami naprawde nachodzi ochota zastac zapalone w mieszkaniu swiatlo wchodzac do niego po kolejnym powrocie z lotniska (hmm moze po prostu go nie gasic wyjzdzajac?!

)
Skad przekonanie ze mezczyzna tu piszacy ma ponad 50 lat? Jesli nick cos sugeruje to moze on miec np 33 lata ....
... czytam czasami Forum i zastanawiam sie czemu ludzie siebie nawzajem atakuje, fajnie jest wymienic opinie, zastanowic sie nad inna perspektywa widzenia swiata i dac innym 'kredyt' ... chyba tak latwiej i ciekawiej niz ciagla obrona swojego jedynego slusznego pogladu.
Serdecznie pozdrawiam